joolanta
15.04.08, 14:33
Nie jestem w stanie pojąć logiki takiego postępowania:
facet (własna firma, willa w Konstancinie, kilka samochodów i
widać „kupa” pieniędzy) wywozi śmieci, skoszoną trawę itp. do
lasu...
Pewnie gdyby mógł, to szambo by wiaderkiem do tego lasu wynosił (
nie ON osobiście, tylko jego „sługa” z Ukrainy)
Niestety nie tylko ON jest taki oszczędny, zauważyłam ze ostatnio
często zdarza się takie „wycieranie dupy szkłem”.
Ludzie!!! Trochę kultury!!! Rozumiem, że wywóz śmieci to wydatek,
ale bez przesady... to już nie oszczędność a skąpstwo.