zmora statystyk, tabelek, porownan....!

16.04.08, 15:13
dostaje gesiej skorki, kiedy widze/slysze gdzies sformulowanie "statystycznie rzecz biorac" albo "wedlug ostatnich badan..". chodzi mi o o badania statystyczne dotyczace zycia prywatnego, te wszystkie przedziwne wytyczne, np. kiedy przychodzi pierwszy kryzys w zwiazki, idealny wiek partnerow, idelana przerwa miedzy urodzeniem pierwszego i drugiego dziecka, sredni czas stosunku... Po diabla to wszystko? absolutnie mnie nie interesuje hipotetycznie idealna przecietnosc - mam sie do niej porownywac i stwierdzac, ze ze mna cos nie tak albo zamartwiac sie, ze na pewno moj zwiazek z mlodszym partnerem nie ma szansy na dlugotrwalosc?
jak widze te wykresy, procenty i tabulki, slabo mi sie robi. i jeszczej gorzej na mysl o ludziach, ktorzy sie tym zajmuja zawodowo :)
    • Gość: Lena Re: zmora statystyk, tabelek, porownan....! IP: 83.136.224.* 16.04.08, 17:21
      Albo np. z badań "amerykańskich uczonych" wynika,ze przeciętny
      człowiek ma np. 27 partnerek/partnerów w zyciu !!!!
      • roberta.redford Re: zmora statystyk, tabelek, porownan....! 16.04.08, 18:16
        dokladnie o to mi chodzi . na pierwszej stronie gazety...

        kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,78523,5111859.html
        aaaaaaaaa co za piramidalna bzdura! po co to komu, co to przynosi?
        • tomas_torquemada Re: zmora statystyk, tabelek, porownan....! 16.04.08, 18:24
          uhm.. i najpewniej sa to najwybitniejsi badacze amerykanscy.. pewnie w stanach
          nikt o nich nie slyszal ale co tam.. to tak jak z textem gazety ze do premiera
          wystosowany zostal list przez najwybitniejszych humanisto.. ciekawe sa kryteria
          doboru wybiorczej..
Pełna wersja