dobradobradobra
17.04.08, 16:40
Wybieram zie na codwuletnie wakacje w Polsce i jak to zazwyczaj
bywa splywa juz do mnie lista zyczen. Czasami zabieralem jakis
drobiazg stad na zamowienie, baterie do loptopa, czesc do aparatu
fotograficznego nieosaigalne w Polsce. Nie ma problemu.
Na aktualnej liscie jest kilkanasci czesci do samochodu moga byc
uzywane.....), aparat Nikona, dzinsy Diesel'a ( 8 par !!!!) i
Toyota Corolla :) Plus jeszcze z 50 innych drobiazgow.
Teraz jest inaczej niz kiedys. Dzis ludzie prosza o zakupienie
rzeczy bo "u was to jest duzo tansze".
A jest. Ale:
Figa z makiem.
Chcieliscie do Europy to nie wycierajcie teraz tylka palcem, tylko
zyjcie normalniie ponoscie wszystkie konsekwencje zwiazane z tym.
Nie tylko te pozytywne.
Plac facet 3 razy wiecej za samochod , skoro macie tam VAT 22%,
kupuj dzinsy za ktore ja place 90 dolarow za 600 zlotych a czesci
sprowadz sobie z UE.
Przestancie dziadowac, jestescie w koncu Europejczykami czy nie ?