polska_potega_swiatowa
19.04.08, 13:04
Dzwoni baba (ok.45-50 lat) do radia i mowi; "a to pani teraz
przesadzila!" i zaczyna madrzyc sie o wysylac epitety pod adresem
redaktor z radia ktora w swoim programie rozmaitosci, w tym dniu
poswiecila.... jezykowi czeskiemu, roznicami pomiedzy czeskim i
polskim, i na pierwszy rzut poszla piosentka "Jozin z Bazin".
Zastanawia mnie o co tej babie chodzilo? Czy ona moze cos wie, o
czym pani redaktor i ja na przyklad nie wiem?
Co powoduje ludzmi ktorym sadza ze maja prawo kontrolowac co komu
wypada powiedziec, i czy to jest zgodne z ich wymogami. A przeciez
taka baba to osobny przypadek, a wydaje sie jej ze to co jej sie
podoba powinno sie podobac wszystkim.
Zauwazylem ze taki trend jest powszechny posrod wielu Polskich
kobiet w wieku 40-60 lat ktore nie potrafia poswtrzymac sie i
zachowac swoich opini dla siebie.
Innym razem robilem zakupy swiateczne z zona, przed polskim sklepem,
wkladamy zakupy do bagarznika nagle podchodzi baba- w wieku..okolo
50 lat, a jak! :) Typowy babsztyl z Polski co wydaje sie ze wszystko
wie lepiej, I rzecze; "Maja po 30 lat a ruszaja sie jakby mieli 80.."
A nie przyszlo jej do glowy ze np; ktos mogl np byc po nocnej
zmianie w pracy i jeszcze sie nie wyspal, albo gorzej ktos mogl byc
powaznie chory, albo przechodzic np jakas osobista tragedie niedaj
boze...
Ale taka baba o tym juz nie pomysli.