sappone
21.04.08, 16:40
Zastanawialiście się kiedyś, jaki procent waszego indywidualnego sukcesu
życiowego to geny, czyli coś, co nie jest zależne od was, a na jaki procent
sami zapracowaliście swoimi decyzjami? Wydaje mi się, że wpływ genetyki jest
większy, niż chcielibyśmy przyznać, albowiem ile naszych decyzji wynika
właśnie z tego, że jesteśmy genetycznie ukształtowani w taki, a nie inny,
sposób. Nie ograniczam się tutaj jedynie do najbardziej powierzchownych
przykładów, takich jak fakt, że osoby afrykańskiego pochodzenia zdolni są do
szybszego biegu niż inne grupy etniczne i to oni ostatecznie zdobywają trofea
lekkoatletyczne. Chodzi mi też o to w jaki sposób nasze geny wpływają na nasz
mózg, naszą świadomość, zmuszając nas do takiego, a nie innego, radzenia sobie
z problemami, podejmowania decyzji biznesowych albo na przykład edukacyjnych.
Jesteśmy kowalami własnego losu czy to wszystko to geny?