przyjęcia do przedszkoli - małżonkowie to frajerzy

22.04.08, 08:40
małżeństwa mają małe szanse aby ich dzieci zostały przyjęte do
przedszkola, największe szanse mają ludzie z wolnych związków -
oficjalnie są to samotne matki.
Czy to jest sprawiedliwe?
    • Gość: "samotna" matka Re: przyjęcia do przedszkoli - małżonkowie to fra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 16:24
      zgadzam się z Tobą w 100%, jestem osobą żyjącą w wolnym związku
      (tzw. "samotną" matką), zgłosiłam dziecko do przedszkola zostawiając
      w nim oświadczenie z pracy swojej i swojego partnera, mały nie
      został przyjęty do przedszkola dlatego bo jak powiedziała pani
      dyrektor pierszeństwo miały SAMOTNE MATKI, dziś jestem wściekła, po
      wakacjach nie wiemy co zrobić z małym, jestem pewna że gdybym
      sprzedała łzwą historyjkę o tym iż sama wychowuję dziecko mały by
      się zakwalifikował. Swoją drogą jestem pewna że 80% tych "samotnych"
      matek jest tak samo samotnych jak i ja. Chciałam być uczciwa ale się
      nie opłaciło, jutro idę do przedszkola na rozmowę z panią
      dyrektor....moje wk... sięga zenitu!!!
Pełna wersja