cereska11 25.04.08, 06:46 Kto słyszał o takim czymś, że dziecku nie można obciąć włosów przed skończeniem roku. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ewa9717 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 06:55 Tak, był kiedyś taki. Obcięcie miało chyba osłabić dziecko albo sprawić, że włosy będą marne...jakos tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Co to za przesąd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:06 ewa9717 napisała: > Tak, był kiedyś taki. Obcięcie miało chyba osłabić dziecko albo > sprawić, że włosy będą marne...jakos tak. Chodziło o to, że się dziecku ,,utnie mowę''. Znaczy później zacznie mówić ;-) A z tym obcinaniem włosów, to przypuszczam, że o grzywkę chodzi. Mój syn urodził się z bardzo długimi włosami i zanim ukończył roczek, to mu już ona po prostu do oczu właziła. Pamiętam, że musiałam toczyć batalie z babciami i ciociami o tę nieszczęsną grzywkę. Postawiłam jednak na swoim i obcięłam. Dzięki temu mi dzieciak nie oślepł. A ,,mowy mu nie obcięłam''. Powiedziałabym raczej, że wręcz odwrotnie- był ,,nadgadatliwy'' w porównaniu z rówieśnikami. Ale to jeszcze nic! Znam przypadki młodych mam, które pod wpływem starszego pokolenia, nie obcinają swym pociechom paznokci nożyczkami, tylko im je OGRYZAJĄ! Nie wiem czemu to ma zapobiegać? To znaczy- pytałam, ale zapomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta W durnych przesądach brylują katolicy 25.04.08, 07:17 Zakładają dziecku jakieś wstążeczki na ręce ,które chronią je przed diabłem,nie pokazują dziecka osobom zezowatym i takie tam.Jednak zaraz po chrzcinach z dzieckiem można wszystko.Wiadomo-jest teraz pod specjalną troską kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl To żaden przesąd 25.04.08, 11:42 Dziecku można oczywiście ściąć włosy, należy tylko zachować szczególną ostrożność. Podłożem lęku rodziców jest troska o niezwykle delikatne ciemiączko dziecka, zwłaszcza przednie, która zarasta między 10 a 18 miesiącem życia dziecka. Podczas strzyżenia dziecko sie kręci, wierci, porusza główką i łatwo w tej sytuacji można zrobić mu krzywdę nożyczkami. I to jest rzeczywista przyczyna takiego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 12:07 Takiemu dziecku najlepiej urządzić postrzyżyny w czasie snu ale właściwie do roku to nie bardzo jest co ucinać. Moje dzieci jako niemowlaki nosiły bransoletki z prawdziwych korali. Wiem, że wiele osób upatrywalo w tym zabobon ale to było bardzo racjonalne. Po prostu koral reaguje na wszystkie objawy niedyspozycji człowieka zmianą barwy i matowieniem. Jak dziecku coś dolegało to wiedzialam o tym wcześniej zanim zaczęło marudzić i wystąpiła gorączka. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 12:12 matylda1001 napisała: > Takiemu dziecku najlepiej urządzić postrzyżyny w czasie snu ale > właściwie do roku to nie bardzo jest co ucinać. Ja strzygłam moich synków zawsze przez sen (tzn. oni spali, a nie ja ;-), do ukończenia przez nich kilku lat kiedy już można to było zrobić w miarę bezpiecznie "na żywca". To samo z obcinaniem paznokci. Idealny moment na takie zabiegi higieniczne to ok. 25-30 minut po zaśnięciu, miałam na to ok. 40-60 minut, potem zaczął się już wiercić. Moje dzieci jako > niemowlaki nosiły bransoletki z prawdziwych korali. Wiem, że wiele > osób upatrywalo w tym zabobon ale to było bardzo racjonalne. Po > prostu koral reaguje na wszystkie objawy niedyspozycji człowieka > zmianą barwy i matowieniem. Jak dziecku coś dolegało to wiedzialam o > tym wcześniej zanim zaczęło marudzić i wystąpiła gorączka. Polecam. Szkoda że nie wiedziałam o tym jak dzieci były małe. Chętnie bym sprawdziła. A u dorosłych to też działa? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 18:17 :) No jasne, że dziala. Człowiek to człowiek, duży czy mały bez rożnicy. Tyle, że dorosły potrafi w pore zareagować na niedyspozycję bo wie co się z nim dzieje. Dziecko nie potrafi się poskarżyć a często choroba "złapana" na smym początku jest do zduszenia w zarodku. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 18:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=73542136&v=2&s=0 Tu sobie poczytaj. I nie zapomnij spytać o zieloną kupę... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 18:31 Matka mojej koleżanki dawała rady córce co trzeba zrobic jak dziecko ma kolkę. Otóż trzeba dmuchac dziecku w pępek a wodę z prania pieluch wylewac na rozstajnych drogach. Potem jak mialam dziecko z kolką przypomnialam sobie o tym ale nie chciało mi się taszczyć pralki na środek skrzyżowania. Teraz już wiem, matce koleżanki musieli obciąć włosy przed ukończeniem roku. Założę się, że tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 18:35 Albo jej uszka przekUli: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=72727328&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Co to za przesąd? 25.04.08, 20:51 A co tam właściwie jest, bo nie dałam rady przebrnąć? Te mamusie od "małego dziecka" to jakies dziwne są. Czyżby przebywając w towarzystwie małych dzieci dostawało sie kręćka? a może fryzjer je dopadł we wczesnym dzieciństwie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Co to za przesąd? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.08, 23:34 Obciął włosy razem z mózgiem, na to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś