Przyczyny propagowania homoseksualizmu

25.04.08, 18:20
W krakowie po raz kolejny odbedzie sie tak zwant "marsz rownosci" ktory nie
glosi roznosci tylko propaguje homoseksualizm. Zastanawiam sie nad przyczynami
takiej sytuacji, czemu coraz czesciej mowi sie o homoseksulizmie i czemu
nadaje sie mu taka range i status?
    • hypatia69 Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 18:24
      Spytaj organizatorów owego marszu. Niewątpliwie ktoś ma z tego
      niezłą kasę. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
      Przeciętny gej nie ma z tym całym cyrkiem nic wspólnego.
      • kondratiukk Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 28.04.08, 16:17
        Okej, spytam organizatorów. Nie wiem czy do końca się rozumiemy. Nie chodzi o
        sam marsz, ale o to, że wszędzie teraz mówi się o homoseksualistach, wszędzie
        oni są w filmach, książkach, nie bardzo to rozumiem, czemu coś co jest
        nienaturalne stało się tak dużą częścią naszego życia.
        • uli.kuli Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 28.04.08, 17:17
          kondratiukk napisała:

          > Okej, spytam organizatorów. Nie wiem czy do końca się rozumiemy. Nie chodzi o
          > sam marsz, ale o to, że wszędzie teraz mówi się o homoseksualistach, wszędzie
          > oni są w filmach, książkach, nie bardzo to rozumiem, czemu coś co jest
          > nienaturalne stało się tak dużą częścią naszego życia.

          Bo to jest część naszej popkultury i dobrze się sprzedaje jak widać i nic na to
          nie poradzisz...
          • kondratiukk Dowód 28.04.08, 20:34
            Oj świetnie się sprzedaje. Mam na to nawet dowód
            millionyou.com/index.php?id=155&film=W8D1GVJDIPXVNBJF&no_cache=1
            Proszę bardzo. Na podstawie filmu o homoseksulaistach, film przeszedł do
            pierwszej 20. Tak właśnie propaguje się homoseksualizm i temu jestem przeciwny!
            • trackowaty Re: Dowód 28.04.08, 20:41
              Stary nie sadzisz ze troche przesadzasz??? To jest film na podstaiwe..a poza tym
              ktotobie kazal to ogladac startowales w tym konkursie? czy jak??? moze masz zle
              wspomnienia z chlopakami z celi ze tak ciebie to meczy?
    • nessie-jp Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 19:11
      Ja trochę nie rozumiem problemu.

      Przecież
      • qqazz Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 21:02
        nessie-jp napisała:
        > Ja trochę nie rozumiem problemu.
        > Przecież
        • nessie-jp Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 21:41
          No tak, ale wtedy dojdzie do tego, że kobietom każą włosy zasłaniać i twarze,
          żeby nie manifestowały swojego seksualizmu... A jak przyłapią chłopaka i
          dziewczynę na całowaniu się, albo nawet i trzymaniu za ręce
          • qqazz Bo trzeba znac granice miedzy naturą a wariactwem 25.04.08, 21:47
            Co innego naturalne zachowania powszechnie przyjęte lub przynajmniej tolerowane
            w danym kręgu kulturowym, a co innego ostentacyjne obnoszenie się ze swoja
            seksualnością wbrew obowiązującym normom obyczajowym.



            pozdrawiam
            • nessie-jp Re: Bo trzeba znac granice miedzy naturą a wariac 26.04.08, 15:13
              > w danym kręgu kulturowym, a co innego ostentacyjne obnoszenie się ze swoja
              > seksualnością wbrew obowiązującym normom obyczajowym.

              No właśnie o tym piszę. Obnoszenie się na ulicy
              • qqazz Re: Bo trzeba znac granice miedzy naturą a wariac 26.04.08, 15:21
                Nie mówmy o obywatelach swiata tylko o normach obowiazujacych w naszym kregu
                kulturowym, u Arabów kobieta w towarzystwie mezczyzny nie bedącego jej męzem lub
                członkiem rodziny to zbrodnia, a u Murzynów faceci trzymajacy sie publicznie za
                ręce (bynajmniej nie homoseksualisci) to standard.



                pozdrawiam
                • nessie-jp Re: Bo trzeba znac granice miedzy naturą a wariac 26.04.08, 17:56
                  qqazz napisał:

                  > Nie mówmy o obywatelach swiata tylko o normach obowiazujacych w naszym kregu
                  > kulturowym,

                  W naszym kręgu kulturowym kobieta w bluzce na ramiączka budzi zgorszenie części
                  społeczeństwa, a jeszcze nie tak dawno temu starsze panie spluwały z odrazą na
                  widok młodych ludzi całujących się publicznie.

                  Jak rozumiem, odrzucasz wszelkie próby zmiany obowiązujących norm społecznych
                  (bo norma to norma i przestrzegać trzeba). Dziwię się tylko, dlaczego akurat
                  dzień dzisiejszy chcesz uznać za punkt wyjścia. W końcu wiele zgorszenia się w
                  Polsce pojawiło w porównaniu z takimi latami 50-tymi... Może warto wrócić do
                  korzeni
                  • qqazz Re: Bo trzeba znac granice miedzy naturą a wariac 26.04.08, 18:11
                    Zdewocenie jest obecne wszędzie a bywaja kraje gdzie ono dominuje, dlatego
                    trzeba mieć troche dystansu.
                    nessie-jp napisała:
                    Jak rozumiem, odrzucasz wszelkie próby zmiany obowiązujących norm społecznych
                    (bo norma to norma i przestrzegać trzeba). Dziwię się tylko, dlaczego akurat
                    dzień dzisiejszy chcesz uznać za punkt wyjścia. W końcu wiele zgorszenia się w
                    Polsce pojawiło w porównaniu z takimi latami 50-tymi... Może warto wrócić do
                    korzeni
    • kolter_hugh Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 19:16
      kondratiukk napisała:

      > W krakowie po raz kolejny odbedzie sie tak zwant "marsz rownosci" ktory nie
      > glosi roznosci tylko propaguje homoseksualizm. Zastanawiam sie nad przyczynami
      > takiej sytuacji, czemu coraz czesciej mowi sie o homoseksulizmie i czemu
      > nadaje sie mu taka range i status?

      To tak samo jak z sybirakami , akowcami , geje widać też muszą odreagować
      izolacje i zakazy ???
    • kora3 To banalnie proste :) 25.04.08, 19:17
      Bo grupa oszołómów, ktorej wydaje się,z e zwalczą naturalną
      skłonnosc malej czesci poopulacji to propaguje...
      Gdyby nie było szeregu dzikich sprzeciwów wobec np. formalizowania
      zwiazków homo, albo pomysłów, żeby ich leczyć :) to nie byłoby całej
      sprawy ...
      A tak na marginesie .. jak mozna homo propagować? bom mnie
      jakkolwiek lesbijjki nie przeszkadzają, ani ich zwiazkki, ani seks,
      ani nawet gdyby sobie te zwiazki formalizowały, nie sklania to do
      zosatnia lesbijką, gdyż jestem hetero ..

      nasz kogoś kto byl hetero a wskutek propagandy został homo?
      • heretic_969 Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 20:06
        > nasz kogoś kto byl hetero a wskutek propagandy został homo?

        A znasz coś takiego jak biseksualizm? Uważasz, że wszyscy rodzą się
        stuprocentowymi hetero lub gejami?
        • hypatia69 Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 21:30
          Ale to skutkiem propagandy? Że niby jak takiemu bi- skłaniającemu
          się ku hetero- powiedzą, ze homo- jest superekstraordynaryjne, bo
          można iść na paradę, to tenże bi- zaraz sie ku płci własnej
          skieruje, czy coś?
        • kora3 Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:51
          nie, ale to tez sklonnosc, nie stwarza się skutkiem propagandy ..
          gdyby tak było kazdy kto zna lesbijke lub geja i akceptuje ich byłby
          bi:)
      • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 21:34
        kora3 napisała:

        > nasz kogoś kto byl hetero a wskutek propagandy został homo?

        Ale nikt nie rodzi się homoseksualistą.
        • nessie-jp Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 21:42
          > Ale nikt nie rodzi się homoseksualistą.

          ??? Możesz to rozwinąć?
          • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 21:48
            Czy sformułowanie nie jest jednoznaczne?
          • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:41
            nessie-jp napisała:

            > > Ale nikt nie rodzi się homoseksualistą.
            >
            > ??? Możesz to rozwinąć?

            Ponoć jest to zarażliwe największa ilość wirusów jest w seminariach duchownych
            ::)))
            • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:47
              kolter_hugh napisał:

              > Ponoć jest to zarażliwe największa ilość wirusów jest w
              seminariach duchownych

              Przynudzasz. Jak każdy monotematyczny.
              • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:54
                hymenaios napisał:

                > kolter_hugh napisał:
                >
                > > Ponoć jest to zarażliwe największa ilość wirusów jest w
                > seminariach duchownych
                >
                > Przynudzasz. Jak każdy monotematyczny.

                He he he zapytaj julka paetza on wie o czym ja tu pisze ::))))
                • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:55
                  j.w.
                  • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 22:57
                    hymenaios napisał:

                    > j.w.

                    Prawda kole w oczęta :)))
                    • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:01
                      bez komentarza. EOT
                      • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:03
                        hymenaios napisał:

                        > bez komentarza. EOT


                        he he he też bym się wstydził biskupa pederasty !!!
                        • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:04
                          kolter_hugh napisał:

                          > hymenaios napisał:
                          >
                          > > bez komentarza. EOT
                          >
                          >
                          > he he he też bym się wstydził biskupa pederasty !!!


                          A wstydź się. Co to, on jest mój :))))))))))))
                          • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:07
                            hymenaios napisał:

                            > kolter_hugh napisał:
                            >
                            > > hymenaios napisał:
                            > >
                            > > > bez komentarza. EOT
                            > >
                            > >
                            > > he he he też bym się wstydził biskupa pederasty !!!
                            >
                            >
                            > A wstydź się. Co to, on jest mój :))))))))))))

                            Lubisz kleszy stan ,to i on twój z twojego kościółka ::))
                            • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:08
                              kolter_hugh napisał:

                              > Lubisz kleszy stan ,to i on twój z twojego kościółka ::))

                              Myślę, że jesteś jełop.
                              • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:10
                                hymenaios napisał:

                                > kolter_hugh napisał:
                                >
                                > > Lubisz kleszy stan ,to i on twój z twojego kościółka ::))
                                >
                                > Myślę, że jesteś jełop.

                                Ja zaś myślę żeś kleszy kochaś ::))) miłośnik biskupa pederasty o papieżu
                                patronie i przyjacielu pedofilii nie wspomnę ::)))
                                • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:14
                                  kolter_hugh napisał:

                                  > hymenaios napisał:
                                  >
                                  > > kolter_hugh napisał:
                                  > >
                                  > > > Lubisz kleszy stan ,to i on twój z twojego kościółka ::))
                                  > >
                                  > > Myślę, że jesteś jełop.
                                  >
                                  > Ja zaś myślę żeś kleszy kochaś ::))) miłośnik biskupa pederasty o
                                  papieżu
                                  > patronie i przyjacielu pedofilii nie wspomnę ::)))

                                  Każdemu jełopowi coś tam się wydaje. Ponadto masz obsesję. Wstąp do
                                  zakonu. Przetrzepią ci tyłek. Najwyraźniej masz taką potrzebę.
                                  • kolter_hugh Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:15
                                    hymenaios napisał:
                                    > Każdemu jełopowi coś tam się wydaje. Ponadto masz obsesję. Wstąp do
                                    > zakonu. Przetrzepią ci tyłek. Najwyraźniej masz taką potrzebę.

                                    To może daj namiary na najlepszy pod tym względem klasztor ,wiesz bo pewno sam w
                                    tyłu cnotę straciłeś ::)))
                                    • hymenaios Re: To banalnie proste :) 25.04.08, 23:22
                                      kolter_hugh napisał:

                                      > hymenaios napisał:
                                      > > Każdemu jełopowi coś tam się wydaje. Ponadto masz obsesję. Wstąp
                                      do
                                      > > zakonu. Przetrzepią ci tyłek. Najwyraźniej masz taką potrzebę.
                                      >
                                      > To może daj namiary na najlepszy pod tym względem klasztor ,wiesz
                                      bo pewno sam
                                      > w
                                      > tyłu cnotę straciłeś ::)))

                                      Sam się o to postaraj.
                                      Zanudziłeś mnie dokumentnie, bez odbioru.
                                      • kochanica-francuza Re: To banalnie proste :) 04.05.08, 20:25
                                        Paetz był biskupem DIECEZJI POZNAńSKIEJ.

                                        Tak więc, jeśli hymenaios nie jest z diecezji poznańskiej - niezależnie od
                                        zamiłowania do stanu kleszego Paetz NIE BYł jego biskupem.

                                        A żeś jełop, kolterze, i to z każdym postem większy - to się zgadzam.
        • kora3 Nobel 25.04.08, 22:56
          hymenaios napisał:

          > kora3 napisała:
          >
          > > nasz kogoś kto byl hetero a wskutek propagandy został homo?
          >
          > Ale nikt nie rodzi się homoseksualistą.

          to wieszwiecej niz medycyna i naukowcy - bo ini nie wiezdą skąd owa
          skłonnosc się beirze ani czy jest wrodzona .., ujawnia sie w pewnym
          wieku ...
          Nobel :P
          >
          • hymenaios Re: Nobel 25.04.08, 23:00
            kora3 napisała:

            > to wieszwiecej niz medycyna i naukowcy - bo ini nie wiezdą skąd
            owa
            > skłonnosc się beirze ani czy jest wrodzona .., ujawnia sie w
            pewnym
            > wieku ...
            > Nobel :P

            Skoro nie wiedzą, to można przyjąć, że istnieje możliwość, że nie
            jest wrodzona.
            • kora3 Re: Nobel 25.04.08, 23:15
              hymenaios napisał:

              >
              >
              > Skoro nie wiedzą, to można przyjąć, że istnieje możliwość, że nie
              > jest wrodzona.
              >
              lepiej poczekać na wyniki badań medycznych 0- mówie serio Kosciół
              kiedyś twierdził, ze Indianej nie są ludźmi ...
              A jak taka przypadłosc jest znana od zarania i zawsze dotyczy od 2-5
              proc. kazdej populaci to raczej wyuczona nie jest ...
              • hymenaios Re: Nobel 25.04.08, 23:21
                kora3 napisała:

                > lepiej poczekać na wyniki badań medycznych 0- mówie serio Kosciół
                > kiedyś twierdził, ze Indianej nie są ludźmi ...
                > A jak taka przypadłosc jest znana od zarania i zawsze dotyczy od 2-
                5
                > proc. kazdej populaci to raczej wyuczona nie jest ...

                A co to, kościół jest wyrocznią w tej sprawie????? Tysiące naukowców
                usiłuje znaleźć cokolwiek, co by uzasadniało tezę o determinacji
                genetycznej i zawsze wychodzi na odwrót. Żeby kimś się stać, nie ma
                potrzeby wyuczenia. Złodziejem, cholerykiem czy mimozą zostaje się
                bez wyuczenia.
                • kora3 Re: Nobel 26.04.08, 09:34
                  hymenaios napisał:

                  >> A co to, kościół jest wyrocznią w tej sprawie?????

                  Pzrez wieki był :) teraz uż ostrożniejszy :)

                  Tysiące naukowców
                  > usiłuje znaleźć cokolwiek, co by uzasadniało tezę o determinacji
                  > genetycznej i zawsze wychodzi na odwrót. Żeby kimś się stać, nie
                  ma
                  > potrzeby wyuczenia. Złodziejem, cholerykiem czy mimozą zostaje się
                  > bez wyuczenia.

                  Tego nie wiesz, ponieważ na charakter człowieka, czy ejgo przyszłe
                  czyny skłąda się i genetyka i wyuczone zachowania:)
                  Nie wierze w "propagande" homoseksualizmu, zostałąm wychowana w
                  tolerancji dla odmiennosci, takze seksualnej, a mimo to nie mam
                  skłonnosci homo, czy bi - takich ludzi sa tysiące. Gdyby toleranacja
                  dla tej odmiennosci powodowała skłonnosci do niej - ludzie wobec
                  hommo tolerancyjni musieliby stać się przynajmniej bi :)

                  Myśle, ze wielu ludzi tak bardzo walczących z homo po prostu sie
                  boi, bo gdzies tam nma ukryte mzoe homo fantazje i obawia sie,ze to
                  juz homoseksualizm :) - nie zaakceptowałoby tego u siebuie, wiec
                  panicznie boi się mówienia o homo, czy ich pokazywania ...
                  Współczuję zawsze bojącym sie,a el czemu maja sie chronić przed
                  włąsnymi fobiami kosztem innych?
                  • hymenaios Re: Nobel 26.04.08, 10:40
                    kora3 napisała:

                    >> Tysiące naukowców
                    > > usiłuje znaleźć cokolwiek, co by uzasadniało tezę o determinacji
                    > > genetycznej i zawsze wychodzi na odwrót. Żeby kimś się stać, nie
                    > ma
                    > > potrzeby wyuczenia. Złodziejem, cholerykiem czy mimozą zostaje
                    się
                    > > bez wyuczenia.
                    >
                    > Tego nie wiesz, ponieważ na charakter człowieka, czy ejgo przyszłe
                    > czyny skłąda się i genetyka i wyuczone zachowania:)

                    Ale wiem wystarczająco dużo, żeby stwierdzić z dużym
                    prawdowpodobieństwem co jest cechą zdeterminowaną genetycznie.
                    Orientacja seksualna nią nie jest.

                    > Gdyby toleranacja
                    > dla tej odmiennosci powodowała skłonnosci do niej - ludzie wobec
                    > hommo tolerancyjni musieliby stać się przynajmniej bi :)

                    Dlaczego? Żeby odpowiedzieć na tego typu pytanie, trzeba w ten czy
                    inny sposób zbadać mechanizm, w jaki sposób człowiek staje się
                    homoseksualistą.

                    >
                    > Myśle, ze wielu ludzi tak bardzo walczących z homo po prostu sie
                    > boi, bo gdzies tam nma ukryte mzoe homo fantazje i obawia sie,ze
                    to
                    > juz homoseksualizm :) - nie zaakceptowałoby tego u siebuie, wiec
                    > panicznie boi się mówienia o homo, czy ich pokazywania ...
                    > Współczuję zawsze bojącym sie,a el czemu maja sie chronić przed
                    > włąsnymi fobiami kosztem innych?

                    Czyż nie jest fobią przypisywanie wszystkiego co konkretnemu
                    osobnikowi się do łba ciśnie każdemu, kto tylko zacznie rozważać w
                    jaki sposób człowiek staje się homoseksualistą? W jaki sposób jest
                    to krzywdzące dla nich? Przecież to najgorszy przejaw zamordyzmu
                    ideowego.
                    • kora3 Re: Nobel 26.04.08, 20:15
                      hymenaios napisał:
                      >
                      > Ale wiem wystarczająco dużo, żeby stwierdzić z dużym
                      > prawdowpodobieństwem co jest cechą zdeterminowaną genetycznie.
                      > Orientacja seksualna nią nie jest.

                      Nie? A to dośc ciekawa teoria.. ale rozumiem, ze jesteś
                      genetykiem .. mozesz podać jakiś link do swoich publikacji naukowych?

                      >>
                      > Dlaczego? Żeby odpowiedzieć na tego typu pytanie, trzeba w ten czy
                      > inny sposób zbadać mechanizm, w jaki sposób człowiek staje się
                      > homoseksualistą.
                      >
                      No, hola, hola .. piszesz, że masz wiedzę dot. tego, ze ta skłonnosc
                      nie jest zwiazana z genetyką, że człowiek sie z tym nie rodzi, a
                      wiec logicznie rzecz biorąc moze się tego tylko nauczyć - innej
                      mozliwosci po prostu nie ma :)
                      A skoro tak to moze sie nauczyć - poprez propagande, bo jakze
                      inaczej jesli np. mieszka i wycghowuje się w srodosiwku gdzie nie
                      styka się z homo, ba w takim, w któryn sa oni potepiani ..

                      Zdecyduj się :) wiesz, ze to nie ejst przypadłośc genetyczna, tylko
                      wyuczona, czy nie wiesz?:)

                      >> Czyż nie jest fobią przypisywanie wszystkiego co konkretnemu
                      > osobnikowi się do łba ciśnie każdemu, kto tylko zacznie rozważać w
                      > jaki sposób człowiek staje się homoseksualistą? W jaki sposób jest
                      > to krzywdzące dla nich? Przecież to najgorszy przejaw zamordyzmu
                      > ideowego.

                      Skoro mozna mój drogi zastanawiać się skad bierze się homoseksualim,
                      to chyba mozna zastanawiać się także skad bierze sie lęk przed
                      homiseksulalistami, prawda?
                      Popatzr na to logicznei : skoro sa ludzie heteroseksualni, którzy
                      nie zwalczają homo i nie przeszkazda im taka skłonosc u innego
                      człowiekai ludzie hetero nienawidzą homo i chcieliby uznania ich za
                      chorych np., izloowania społecznego itede - to te dwie postawy
                      skądeś sie biorą ...

                      Poxstawa anty wobec czegokolwiek co człowieka bezpośrednio nie
                      dotyczy najcześciej bierze się z lęku przed tym czymś spowodowanego
                      wychowaniem w środowisku gdzie to jest potepiane, ogólnie
                      ksenofobicznym, ewentualnie przynależenie do takiej subkultury.
                      Jeśli dodatkowo osoba taka sam u siebie dostzrega skłonnosci
                      potepiane przez jego srodowsiko ttym bardziej się boi i tym bardziej
                      atakuje, istnieje tez mozliwosc, ze osoba taka w przeszosci jednak
                      miala kontakt z czyms takim, nawet dobrowolny i teraz podwójnie się
                      tego wstydzi i boi.
                      • hymenaios Re: Nobel 26.04.08, 21:52
                        kora3 napisała:

                        > hymenaios napisał:
                        > >
                        > > Ale wiem wystarczająco dużo, żeby stwierdzić z dużym
                        > > prawdowpodobieństwem co jest cechą zdeterminowaną genetycznie.
                        > > Orientacja seksualna nią nie jest.
                        >
                        > Nie? A to dośc ciekawa teoria.. ale rozumiem, ze jesteś
                        > genetykiem .. mozesz podać jakiś link do swoich publikacji
                        naukowych?

                        A dlaczego miałbym być genetykiem? Proste pytanie, czy ktokolwiek
                        jest w stanie ustalić orientację seksualną klikuletniego brzdąca tak
                        jak jest w stanie ustalić inne jego cechy zdeterminowane genetycznie
                        typu płeć czy kolor skóry?

                        >
                        > >>
                        > > Dlaczego? Żeby odpowiedzieć na tego typu pytanie, trzeba w ten
                        czy
                        > > inny sposób zbadać mechanizm, w jaki sposób człowiek staje się
                        > > homoseksualistą.
                        > >
                        > No, hola, hola .. piszesz, że masz wiedzę dot. tego, ze ta
                        skłonnosc
                        > nie jest zwiazana z genetyką, że człowiek sie z tym nie rodzi, a
                        > wiec logicznie rzecz biorąc moze się tego tylko nauczyć - innej
                        > mozliwosci po prostu nie ma :)

                        Nie. Po pierwsze nie twierdzę, że nie jest związana z genetyką
                        tylko, że nie jest zdeterminowana genetycznie. Może być tak, że
                        jednemu łatwiej, drugiemu trudniej i zależeć może to od wielu
                        różnych czynników. Ewolucja tak zadziałała, że popęd płciowy jest
                        bardzo silną motywacją i jednocześnie nie stworzyła silnych barier
                        między różnymi ukierunkowaniami tego popędu. Przekroczenie takiej
                        bariery nie musi wynikać z konkretnej cechy genetycznej.

                        > A skoro tak to moze sie nauczyć - poprez propagande, bo jakze
                        > inaczej jesli np. mieszka i wycghowuje się w srodosiwku gdzie nie
                        > styka się z homo, ba w takim, w któryn sa oni potepiani ..

                        Inaczej może być w czasie dojrzewania płciowego. Wtedy może i
                        najprawdopdobniej nabywa się cech określanych orientacją seksualną.

                        >
                        > Zdecyduj się :) wiesz, ze to nie ejst przypadłośc genetyczna,
                        tylko
                        > wyuczona, czy nie wiesz?:)

                        Przecież na samym wstępie zgodziłem się z tym, ze to problem
                        nierozstrzygnięty. Ładnie to tak się powtarzać? :))


                        >
                        > >> Czyż nie jest fobią przypisywanie wszystkiego co konkretnemu
                        > > osobnikowi się do łba ciśnie każdemu, kto tylko zacznie rozważać
                        w
                        > > jaki sposób człowiek staje się homoseksualistą? W jaki sposób
                        jest
                        > > to krzywdzące dla nich? Przecież to najgorszy przejaw zamordyzmu
                        > > ideowego.
                        >
                        > Skoro mozna mój drogi zastanawiać się skad bierze się
                        homoseksualim,
                        > to chyba mozna zastanawiać się także skad bierze sie lęk przed
                        > homiseksulalistami, prawda?

                        Prawda. Zastanawiaj się więc.

                        > Popatzr na to logicznei : skoro sa ludzie heteroseksualni, którzy
                        > nie zwalczają homo i nie przeszkazda im taka skłonosc u innego
                        > człowiekai ludzie hetero nienawidzą homo i chcieliby uznania ich
                        za
                        > chorych np., izloowania społecznego itede - to te dwie postawy
                        > skądeś sie biorą ...

                        Pewnie, że się biorą. Ale chyba nie o tym tu rozmawiamy. Przyjmujesz
                        ad hoc, że tylko hetero mogą nienawidzieć homo. Na odwrót już nie
                        może być? Poza tym mało komu homseksualizm przeszkadza jako taki.
                        Sprzeciw wobec adopcji czy uznania małżeństwa za związek dwóch osób
                        dowolnej płci wcale nie musi wynikać z nienawiści.

                        > Poxstawa anty wobec czegokolwiek co człowieka bezpośrednio nie
                        > dotyczy najcześciej bierze się z lęku przed tym czymś
                        spowodowanego
                        > wychowaniem w środowisku gdzie to jest potepiane, ogólnie
                        > ksenofobicznym, ewentualnie przynależenie do takiej subkultury.
                        > Jeśli dodatkowo osoba taka sam u siebie dostzrega skłonnosci
                        > potepiane przez jego srodowsiko ttym bardziej się boi i tym
                        bardziej
                        > atakuje, istnieje tez mozliwosc, ze osoba taka w przeszosci jednak
                        > miala kontakt z czyms takim, nawet dobrowolny i teraz podwójnie
                        się
                        > tego wstydzi i boi.

                        Jest Ci obojętne, gdy jakiś maczo okłada kogoś ze swej rodziny,
                        tylko dlatego, że dzieje się to w zaciszu domowym i Ciebie to nie
                        dotyczy?

                        >
                        • kora3 Re: Nobel 26.04.08, 22:54
                          hymenaios napisał:

                          > kora3 napisała:
                          >
                          >> A dlaczego miałbym być genetykiem?

                          Bo tak się autorytatywnie wypoowiadasz - naukowcy nie znają podłoża,
                          a ty je znasz, tom myslała, ześ genetyk i tak sadzisz na podstwie
                          badań - proste :)

                          Proste pytanie, czy ktokolwiek
                          > jest w stanie ustalić orientację seksualną klikuletniego brzdąca
                          tak
                          > jak jest w stanie ustalić inne jego cechy zdeterminowane
                          genetycznie
                          > typu płeć czy kolor skóry?

                          Kilkuletniego brzdąca? To znaczy w jakim wieku? Pytam, bo mnie juz w
                          przedszkolu podobali sie chłopcy:)

                          a juz calkiem poważnie - pewnie nie, ale to niczego nie dowodzi ...Z
                          dwóch powodów zasadniczych:) Pierwszy jest taki, ze póki co,
                          żałozenie, że homoseksualizm jest genetyczny opiera się nie na
                          badaniu kodu genetycznego, a jest wywiedziony z innych przesłanek.
                          Np. z tego, ze homiseksualizm pojawia sie stale u małej, bo małej
                          ale stałej procentowo hgrupy ludzi w każdej populacji i w każdym
                          czasie, także w takich spoleczeństwach i zcasach, kiedy było to
                          bardzo tepione - to nasuwa słuszną poniekąd hipoteze, ze skłonnosc
                          ta nie jest wyuczona lecz zakodowana ze tak powiem odgórnie.
                          To naturalnie tylko hipoteza, ale podstawy sa mocne ...

                          Inna sprawa, ze nasza znajomosc hgenetyki, choć niektrym wydaje się
                          niesamowita, nie ejst wcale taka wielka ...Bardzo wielu
                          najprawdopodobniej genetycznych cech medycyna nie umie ani
                          zlokalizowac, ani "wyłązc" nawet ejśli zlokalizuje.

                          Kolejna sparwa jest taka, ze praktycznie preferencje seksualne
                          ujawniają się w wieku dojrzewania - przez niektórych sa z różnych
                          powodów skutecznie tłumione - takimi powodami bywa np. wychowanie w
                          przeswioadczeniu, ze seksualnosc jest czyms złym,, ale także np.
                          odkrycie u siebie odmiennosci na tym polu i brak akceptacji tego.
                          Niektórzy młodzi homoseksualni ludzie, czasem wychowani sami w
                          srodowisku neitolerancji dla homo odkrywajac te skłonosc u siebie,
                          nie potrafią sobie z tym porazdić. Bywa, ze usiłuja "oszukać" swoją
                          natrure i np. spiotykają sie, a potem nawet próbuja współzyć z
                          osobami odmiennej plci.

                          No, ale sa tylko dwa podstawowe sposoby :): albo to wrodzona
                          skłonnosc, albo wyuczona - naturalnie, mozna dyywagowac w temacie na
                          ile środowisko, czy mniej lub bardziej ekstremalne warunki sprzyjają
                          tej skłonnosci oraz czy ona się tylko wówczas ujawnia, czy
                          faktycznie pojawia ..
                          Wiadomo jednak na 100 proc., ze homoseksualizm ujawnia się u osób
                          pochodzących z konserwatywnych środowisk wykazujących brak
                          aklceptacji, czy nawet qwrogosc wobec tej skłonnosci. Wiadomio też,
                          ze praktyki homo stosowane sa czesto w jednopłciowych skupiskach
                          kludzkich: wiezieniach, klasztorach itepe, jednak jak pokazuje
                          praktyka, po opuszczeniu wiezienia wiele osób stosujących te
                          praktyki powraca do heteroseksualnosci, kontakty homo traktowała
                          bowiem niejako jako "zamiennik" z braku moz.liwosci współzycia z
                          płcia przeciwna ...To by było potwierdzeniem tezy, ze homo nie mozna
                          się "nauczyć" nawet jesli ktos miał takie doświadczenia, a
                          skłonnosci nie ma i tak bedzie hetero.

                          i zależeć może to od wielu
                          > różnych czynników.

                          Oczywista hehe oczywistośc... ale jak mozesz pocztać wyzej homo są
                          osoby które wychowały sie w konserwatywnych srodowiskach nie ttylko
                          nie bedącyych tolerancyjnymi wobec homo, ale zcasem wrecz wrogimi -
                          mimo to bywa, ze osoba z takiego srodowsiak odkrywa w wieku
                          dojrzewania, ze jest gejem, czy les - zagtem wpyw srodowiska jest tu
                          zaden ...

                          Ewolucja tak zadziałała, że popęd płciowy jest
                          > bardzo silną motywacją i jednocześnie nie stworzyła silnych barier
                          > między różnymi ukierunkowaniami tego popędu. Przekroczenie takiej
                          > bariery nie musi wynikać z konkretnej cechy genetycznej.

                          Oczywiscie, ze nie, ale jeslui takie przekroczenie odbędzie się pod
                          wpływem jedynie okolicznosci to przy braku takiej skonnosci po
                          prostu nie bedzie "kreciło" takiego kogos tak jak seks z plcią
                          przeciwną...Pisze o tym wyzej - niektórzy wiexniowie współzyją z
                          mezczyznami w wiezieniu, bo nie ma kobiet, natomiast gdy wychodzą,
                          jednak szukaja damskiego "towarzystawa"

                          >
                          > Inaczej może być w czasie dojrzewania płciowego. Wtedy może i
                          > najprawdopdobniej nabywa się cech określanych orientacją
                          seksualną.

                          To wytłumacz, dlaczego juz w przedszkolu niektóre dzieci maja swoje
                          sympatie:)?
                          Nie jest to zwiazane z seksem-rzecz jasna:) ale nie sa to zwyzcajne
                          koleżanki, czy koledzy - po prosru dziecku dana osoba się podoba -
                          dzieci to zresztą manifestują mówia "Kocham Kasie, ożenie się z nią"
                          itp.

                          >.
                          > >
                          > > Skoro mozna mój drogi zastanawiać się skad bierze się
                          > homoseksualim,
                          > > to chyba mozna zastanawiać się także skad bierze sie lęk przed
                          > > homiseksulalistami, prawda?
                          >
                          > Prawda. Zastanawiaj się więc.

                          Nie musze, bo wiem ...z przyczyn róznych,a fobie prze tym, ze się
                          ma skóonnosci homo jest jedną z tych przyzcyn ..

                          >

                          >
                          > Pewnie, że się biorą. Ale chyba nie o tym tu rozmawiamy.
                          Przyjmujesz
                          > ad hoc, że tylko hetero mogą nienawidzieć homo.
                          Na odwrót już nie
                          > może być?

                          Słuchaj, nie gadamy chyba o pojedyńczych osobach, a o grupach
                          ludzi? Moze i moze byc, ale ja nie słyszałam nigdy, by geje czy les
                          domagali się by uznac hetero za chorych, izolować, leczyc.. Nie
                          syszałam tez, by homo zoscili sie, ze ktoś robi "propagande
                          hetero" ..


                          Poza tym mało komu homseksualizm przeszkadza jako taki.

                          Tak uwazasz? Jeste w błedzie ...Do pobic homo, ponizania ich itepe
                          dochodziło grubo przed tym, zanim zaczeli się domagać czegokolwiek ..


                          > Sprzeciw wobec adopcji czy uznania małżeństwa za związek dwóch
                          osób
                          > dowolnej płci wcale nie musi wynikać z nienawiści.

                          Wiesz, ja sama jestem przeciw adopcji dzieci przez pary homo :) po
                          prostu uwazam, ze takeimu dziecku byłoby od poiczątku bardzo ciężko
                          i w domu i także poza nim. Środowiska homo są dosc hermetyczne, a
                          człowiek potrzebuje zwłąszzca młody innej persspektywy. Poza tym
                          skazywanie dziecka z góry na brak akceptacji otoczenia jest głupim
                          pomysem, tym bardziej,z e jak znam zycie dzeicko byłoby rozdarte
                          pomiedzy mioscią do opiekunow, a indoktrynacja zewnętrzną ...Jestem
                          zdecydowanuie przeciw. Podobnie jestem przeciwna mozliwosci adopcji
                          przez rodziny patologiczne oraz ortodoksów jakiejkloolwiek religii,
                          czy ideologii, z przyczyn tych samych.

                          Natomiast sprzeciwu wobec mozliwosci zalegalizowania zwiazku
                          jednopłciowego po prostu nie rozumiem. Nie widzę zadnego
                          niebezpieczeństwa w tym dla nikogo, ani utraty przywilejów dla
                          hetero.
                          >
                          > >

                          > Jest Ci obojętne, gdy jakiś maczo okłada kogoś ze swej rodziny,
                          > tylko dlatego, że dzieje się to w zaciszu domowym i Ciebie to nie
                          > dotyczy?
                          >
                          Nawet nie wiesz, jak bardzo mi nie ejst obboje tne kolego, nie tylko
                          gadam, ze nie ejst, ale taklze staram sie pomóc w takiej sytuacji ...
                          Z tym, ze mylisz dwa pojecia, jak ktoś kogoś okłada - robi mu
                          krzywdę i amie prawo do tego. Natomiaast tak przyznaję - seks dwojga
                          ludzi(a nawet wiecej niz dwojga) uprawiany przez nich dobrowolnie i
                          bez łamania prawa mnie nie obchodzi.. Nie ejstem rąbnięta, zeby
                          ludziom do łozek zagladać ...
                          >
                          • hymenaios Re: Nobel 27.04.08, 14:45
                            kora3 napisała:

                            > Bo tak się autorytatywnie wypoowiadasz - naukowcy nie znają
                            podłoża,
                            > a ty je znasz, tom myslała, ześ genetyk i tak sadzisz na podstwie
                            > badań - proste :)

                            Proste :) Tyle, że łatwiej mi formułować myśl w trybie oznajmiającym
                            niż każdorazowo zaznaczać, że prawdopdobnie, istnieje możliwość czy
                            coś podobnego. Możemy chyba ustalić, że mówimy wyłącznie o
                            hipotetycznych przyczynach, a w miejscach, w których coś tam wiadomo
                            wprowadzać korekty i spierać się.

                            >
                            > Proste pytanie, czy ktokolwiek
                            > > jest w stanie ustalić orientację seksualną klikuletniego brzdąca
                            > tak
                            > > jak jest w stanie ustalić inne jego cechy zdeterminowane
                            > genetycznie
                            > > typu płeć czy kolor skóry?
                            >
                            > Kilkuletniego brzdąca? To znaczy w jakim wieku? Pytam, bo mnie juz
                            w
                            > przedszkolu podobali sie chłopcy:)

                            Co nie oznacza, że chciałaś z nimi lecieć do łóżka oraz, że masz już
                            ustaloną orentację seksualną.

                            > skłonnosc
                            > ta nie jest wyuczona lecz zakodowana ze tak powiem odgórnie.

                            Nie widzę zbyt dużo przesłanek, by tak twierdzić. Biologia i
                            genetyka bardzo szybko się rozwiijają i to co kiedyś było
                            definiowane i rozpatrywane w sferze kultury próbuje rozgryźć teraz
                            nauka.

                            > Kolejna sparwa jest taka, ze praktycznie preferencje seksualne
                            > ujawniają się w wieku dojrzewania - przez niektórych sa z różnych
                            > powodów skutecznie tłumione - takimi powodami bywa np. wychowanie
                            w
                            > przeswioadczeniu, ze seksualnosc jest czyms złym,, ale także np.
                            > odkrycie u siebie odmiennosci na tym polu i brak akceptacji tego.

                            To może działać w obie strony, czyli kończyć się w szczególnych
                            przypadkach homoseksualizmem.

                            > No, ale sa tylko dwa podstawowe sposoby :): albo to wrodzona
                            > skłonnosc, albo wyuczona - naturalnie, mozna dyywagowac w temacie
                            na
                            > ile środowisko, czy mniej lub bardziej ekstremalne warunki
                            sprzyjają
                            > tej skłonnosci oraz czy ona się tylko wówczas ujawnia, czy
                            > faktycznie pojawia ..

                            Rozumiem, ale myślę, że jest to spolaryzowanie problemu i
                            doprowadzenie jego spłaszczenia, przez przyjęcie jedynie dwóch
                            możliwości. Jest ich znacznie więcej.

                            > Wiadomo jednak na 100 proc., ze homoseksualizm ujawnia się u osób
                            > pochodzących z konserwatywnych środowisk wykazujących brak
                            > aklceptacji, czy nawet qwrogosc wobec tej skłonnosci.

                            To opinia niczym nie uzasadniona.

                            > Wiadomio też,
                            > ze praktyki homo stosowane sa czesto w jednopłciowych skupiskach
                            > kludzkich: wiezieniach, klasztorach itepe, jednak jak pokazuje
                            > praktyka, po opuszczeniu wiezienia wiele osób stosujących te
                            > praktyki powraca do heteroseksualnosci, kontakty homo traktowała
                            > bowiem niejako jako "zamiennik" z braku moz.liwosci współzycia z
                            > płcia przeciwna

                            Zgoda, jednak twierdzenie, że nie ma to nic wspólnego z orientacją
                            seksualną jest nieuzasadnione. Można zastanwiać się tu natomiast,
                            dlaczego tak się dzieje, że w jednym przypadku występują znamiona
                            trwałości, w innym nie. Już wcześniej uzgodniliśmy (taką mam
                            nadzieję :)), że w drodze ewolucji nie wykształciła się bariera dla
                            ukierunkowania popędu płciowego, skąd zatem bierze się przekonanie,
                            że taka bariera została wyewoluowana dla orientacji homoseksualnej?

                            ...To by było potwierdzeniem tezy, ze homo nie mozna
                            > się "nauczyć" nawet jesli ktos miał takie doświadczenia, a
                            > skłonnosci nie ma i tak bedzie hetero.

                            Nie chodzi o "naukę", tylko o mechanizm. Nie jest to genetyczna
                            determinacja taka jaka występuje przy okazji dziedziczenia płci czy
                            rasy. Gdyby tak było, w sposób prosty można by prześledzić
                            dziedziczenie cech i stwierdzić zależność genetyczną. Tymczasem po
                            pierwsze, twierdzi się, że na to jaką orientację będzi miała dana
                            osoba nie ma żadnego wpływu genetyka ich rodziców i dalszych
                            przodków. Ponadto jedno z badań mających ustalić taką zależność
                            przeprowadzone na grupie bliźniąt jednojajowych, w której dwóch
                            bliźniaków jest kopią genetyczną wykazało, że mniej więcej połowa
                            takich par jest różnej orientacji.

                            > ze osoba z takiego srodowsiak odkrywa w wieku
                            > dojrzewania, ze jest gejem, czy les - zagtem wpyw srodowiska jest
                            tu
                            > zaden ...

                            Opierasz się na błędnych przesłankach, co zasygnalizowałem wcześniej
                            oraz w akapicie zawarta jest sprzeczność. Z jednej strony ze 100%
                            pewnością twierdzisz, że konserwatywne środowisko powoduje
                            ujawnianie się homoseksualizmu, co oznacza faktycznie wskazanie
                            środowiska w jakim powstaje homoseksualizm z drugiej twierdzisz, że
                            żadne środowisko nie ma na to wpływu.

                            > > Inaczej może być w czasie dojrzewania płciowego. Wtedy może i
                            > > najprawdopdobniej nabywa się cech określanych orientacją
                            > seksualną.
                            >
                            > To wytłumacz, dlaczego juz w przedszkolu niektóre dzieci maja
                            swoje
                            > sympatie:)?

                            Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Sympatie dziecięce nie wynikają z
                            posiadanie takiej czy innej orientacji seksualnej.

                            > Nie musze, bo wiem ...z przyczyn róznych,a fobie prze tym, ze się
                            > ma skóonnosci homo jest jedną z tych przyzcyn ..

                            Jeśli tak :), to można to uzasadnić genetycznie, np sprawdzając
                            zachowania homoseksualne występujące wśród gatunków niższych.
                            Homoseksualizm zawsze występuje na obrzeżach społeczności jakie
                            sobie wytworzyły poszczególne gatunki. To jest pewna strategia
                            przetrwania, polegająca na tym, że do samic uzyskują dostęp tylko
                            samce wiodące. Reszta musi sobie w ten czy inny sposób radzić. Taki
                            mechanizm został zapisany w genach i nasz homoseksualizm jest tego
                            odzwierciedleniem.

                            > > Pewnie, że się biorą. Ale chyba nie o tym tu rozmawiamy.
                            > Przyjmujesz
                            > > ad hoc, że tylko hetero mogą nienawidzieć homo.
                            > Na odwrót już nie
                            > > może być?
                            >
                            > Słuchaj, nie gadamy chyba o pojedyńczych osobach, a o grupach
                            > ludzi? Moze i moze byc, ale ja nie słyszałam nigdy, by geje czy
                            les
                            > domagali się by uznac hetero za chorych, izolować, leczyc..

                            To wynika z dominacji. Nie są w stanie.

                            Nie
                            > syszałam tez, by homo zoscili sie, ze ktoś robi "propagande
                            > hetero" ..

                            A jednak złoszczą się.
                            > Poza tym mało komu homseksualizm przeszkadza jako taki.
                            >
                            > Tak uwazasz? Jeste w błedzie ...Do pobic homo, ponizania ich itepe
                            > dochodziło grubo przed tym, zanim zaczeli się domagać
                            czegokolwiek ..

                            Kiedyś było tak, teraz jest inaczej. Do pobić i publicznego
                            poniżania dochodzi w różnych sytuacjach a najczęściej ofiarami
                            agresji są mężczyźni. Nie rozróżnia się w takiej sytuacji
                            orientacji, czemu zresztą sprzeciwiają się sami homoseksualiści :))

                            > Natomiast sprzeciwu wobec mozliwosci zalegalizowania zwiazku
                            > jednopłciowego po prostu nie rozumiem. Nie widzę zadnego
                            > niebezpieczeństwa w tym dla nikogo, ani utraty przywilejów dla
                            > hetero.

                            W sumie chodzi o zakres a nie o sam fakt. Gdyby homoseksualiści
                            zrezygnowali z uporem lansownej tezy, że małżeństwo to to samo co
                            związek partnerski byłoby zupełnie inaczej. A małżeństwo to dzieci,
                            prokreacja i programy państwowe z tym związane.

                            > Z tym, ze mylisz dwa pojecia, jak ktoś kogoś okłada - robi mu
                            > krzywdę i amie prawo do tego. Natomiaast tak przyznaję - seks
                            dwojga
                            > ludzi(a nawet wiecej niz dwojga) uprawiany przez nich dobrowolnie
                            i
                            > bez łamania prawa mnie nie obchodzi

                            Ale tu nie było mowy o seksie. Problem w tym, że z założenia
                            przyjmuje się, że w partnerstwie homoseksualnym patologi nie ma i
                            każde odniesienie do jego specyfiki traktowane jest jak zaglądanie
                            do łóżka. W sferze uczuć i gwałtowności ich okazywania jest wiele
                            możliwości i relacji.
                            • kora3 Re: Nobel 28.04.08, 00:32
                              hymenaios napisał:

                              >m
                              > niż każdorazowo zaznaczać, że prawdopdobnie, istnieje możliwość
                              czy
                              > coś podobnego.

                              ok , moze byc i tak:) mnie po prostu zdumiało to "ale wiem na
                              pewno":)

                              >> Co nie oznacza, że chciałaś z nimi lecieć do łóżka oraz, że masz
                              już
                              > ustaloną orentację seksualną.

                              kto wie? w końcu jestem całkowitą hetero:)

                              >
                              > To może działać w obie strony, czyli kończyć się w szczególnych
                              > przypadkach homoseksualizmem.

                              mozliwe ...
                              >
                              > > Rozumiem, ale myślę, że jest to spolaryzowanie problemu i
                              > doprowadzenie jego spłaszczenia, przez przyjęcie jedynie dwóch
                              > możliwości. Jest ich znacznie więcej.

                              np. jakie ?
                              albo ktos ma ochote bodaj spróbowac z kims tejk ssamej płci,
                              ewentualnie próbuje w ekstremaklnych warunkach jednopciowego
                              srodowiska, albo - nie.

                              >
                              > > Wiadomo jednak na 100 proc., ze homoseksualizm ujawnia się u
                              osób
                              > > pochodzących z konserwatywnych środowisk wykazujących brak
                              > > aklceptacji, czy nawet qwrogosc wobec tej skłonnosci.
                              >
                              > To opinia niczym nie uzasadniona.

                              Jak to nie? Uwazasz,z e z takich srodowisk nie wywodzą się zadni
                              homo? Oczywiscie nie tylko z takich, ale z takich TAKZE a to znaczy,
                              ze nawet potepienie srodowiska i wychjowanie w takim duchu nie moze
                              tego stłumić ..

                              >

                              >
                              > Zgoda, jednak twierdzenie, że nie ma to nic wspólnego z orientacją
                              > seksualną jest nieuzasadnione.


                              ale ja tego nie stwierdzilam :) Podkreślilam tylko, ze jedni wracają
                              potem całkiem do heteroseksualnosci, a inni nie ..

                              Można zastanwiać się tu natomiast,
                              > dlaczego tak się dzieje, że w jednym przypadku występują znamiona
                              > trwałości, w innym nie.

                              Mozna sie zastanawiać czemu w ogóle jedni tak robia a inni w tych
                              samych warunkach - nie.

                              Hmmm bo ja wiem ? jednak na przestrzeni wieklów widać, ze ZAWSZE
                              niezaleznie od okolicznosci społecznych pewna grupa jest
                              homoseksualna.


                              >
                              > Nie chodzi o "naukę", tylko o mechanizm. Nie jest to genetyczna
                              > determinacja taka jaka występuje przy okazji dziedziczenia płci
                              czy
                              > rasy.

                              Rzecz w tym, ze płci się nie dziedziczy :)po matce czy ojcu - za
                              płec dziecka odpowiada jedynie "ładunek" plemnika :)

                              Gdyby tak było, w sposób prosty można by prześledzić
                              > dziedziczenie cech i stwierdzić zależność genetyczną.

                              Hmmm, mam wrazenie - że mylisz pewne pojecia - fakt, że jakaś
                              pzrypadlosc, skłonnosc jest genetyczna, nie oznacza wprost, ze jest
                              dziedziczna w pełnym tego słowa znazceniu, to znaczy - liniowym.

                              Uscislijmy - genetyczne jest kazde schoerzenie, czy odmiennosc,
                              które ma podłoże w genach:) Jejku masło maslane - alee nie tylko
                              popzrez dziedziczenie proste, ale także popzrez konkretna
                              konfiguracje genetyczna...
                              Przykładowo - moze być tak, ze w rodzinie, gdzie nie było przypadku
                              zespołu Downa rodzi się zdiecko z Downem, prawda? Naukowo
                              stwierdzono, że np. późne rodzicielstwo u matek zwieksza ryzyko
                              urodzenia takeigo zdiecka bez zadnego obciązenia genetycznego w
                              postaci występowania tej anomalii w rodzinie. Ponad wszelką
                              watpliwosc Down jest anomalią genetyczna, acz trudnmo powiedziec w
                              tym przypadku, ze dziedziczna, bo Downy na ogół umierają
                              bezpotomnie. Słowem - kod genetyczny mogą zaburzać takż e czynniki
                              inne niż wprost dziedziczenie, rozumiesz o co mi chodzi?

                              Tymczasem po
                              > pierwsze, twierdzi się, że na to jaką orientację będzi miała dana
                              > osoba nie ma żadnego wpływu genetyka ich rodziców i dalszych
                              > przodków.

                              Jak wyzej, kod genetyczny i jego zmiany patologiczne nie musza miec
                              nic wspólnego z przodkami. Tak, jak pisałam, ludzie z zespołem Downa
                              na ogół sie nie rozmnażają, wiec zjawisko prostego dziedziczenie nie
                              występuje- mao tego Downy rodza się ludziom, którzyu w rodzinuie nie
                              mieli przypadków tego zespołu ( u innych spokrewnionych par).


                              Ponadto jedno z badań mających ustalić taką zależność
                              > przeprowadzone na grupie bliźniąt jednojajowych, w której dwóch
                              > bliźniaków jest kopią genetyczną wykazało, że mniej więcej połowa
                              > takich par jest różnej orientacji.

                              Bliźnięta jednojaowe NIE SĄ na 100 proc. koopiami genetycznymi -
                              kazdfy kod DNA jest unikalny, stąd własnie tak wielka rola medycyny
                              i jej odkrycia w tym wzgledzie w kryminalistyce, czy ustalaniu
                              ojcostwa. Osoby i takim samym kodzie genetyucznym to byłyby KLONY.
                              To,z e bliźniaki są podobnme nie oznacza, ze maja ten sam kod
                              genetyczny ...
                              Nie wiem skad wyciagnałeś taka bez urazy, ale bzdure ...


                              > Opierasz się na błędnych przesłankach, co zasygnalizowałem
                              wcześniej
                              > oraz w akapicie zawarta jest sprzeczność. Z jednej strony ze 100%
                              > pewnością twierdzisz, że konserwatywne środowisko powoduje
                              > ujawnianie się homoseksualizmu,

                              Nie, nigdzie tego nie twierdzę :) Widocznie źle zrozumiałeś -
                              twierdzę jedynie, ze u osob z takich środowisk TAKZE występuje
                              homoseksualim, co pzreczyłoby tezie, że mozna zostać homo wskutek
                              tolerancji wobec homo, czy wrecz propagandy atkeij orietntacji ...

                              ieuwaznie zcytasz, albio starasz sie zbić argumenty drugiej strony
                              nieprawdziwymi sugestiami co do jej wypowiedzi :) Moimzdaniem
                              własnie srodowisko nie ma wpływu i nie wiem skąd wytzrasnąłeś
                              bzdure, iz twierdze, ze homo są wywodzą się tylko ze srodowisk
                              konserwatywnych :) To fizycznie nie jest mozliwe, bo homo stanowią
                              określony procent jkażdej populacji bez względu na jej
                              zapatrywania.
                              > Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Sympatie dziecięce nie wynikają z
                              > posiadanie takiej czy innej orientacji seksualnej.

                              Nieparwda - inaczej się lubi kolezanke, a naczej sympatię :)

                              Taki
                              > mechanizm został zapisany w genach i nasz homoseksualizm jest tego
                              > odzwierciedleniem.

                              Nie bardzo pzrekonujace - wg tej tezy homo byłyby osobniki
                              nieatrakcyjne dla płci pzreciwnej, jest na ogół czasem wrecz
                              przeciwnie ...
                              >
                              > Nie
                              > >
                              > > Tak uwazasz? Jeste w błedzie ...Do pobic homo, ponizania ich
                              itepe
                              > > dochodziło grubo przed tym, zanim zaczeli się domagać
                              > czegokolwiek ..
                              >
                              > Kiedyś było tak, teraz jest inaczej. Do pobić i publicznego
                              > poniżania dochodzi w różnych sytuacjach a najczęściej ofiarami
                              > agresji są mężczyźni. Nie rozróżnia się w takiej sytuacji
                              > orientacji, czemu zresztą sprzeciwiają się sami homoseksualiści :))

                              To nie jest prawda, kobiety znazcnie czesciej sa ofiarami przemocy
                              niż faceci, faceci moze czesciej rozbojów, ale to inna bajka -
                              natomiast wg mnie ma znaczenie czy ktos został pobiyy, bo chcieli go
                              okraśc, czy dlatego, ze jest zcarny, ma nie taki szalik, albo jest
                              gejem - dla sądu to też m,a znazcenie ..

                              >
                              > W sumie chodzi o zakres a nie o sam fakt. Gdyby homoseksualiści
                              > zrezygnowali z uporem lansownej tezy, że małżeństwo to to samo co
                              > związek partnerski byłoby zupełnie inaczej. A małżeństwo to
                              dzieci,
                              > prokreacja i programy państwowe z tym związane

                              Też nie do końca prawda :)Nie ma przepisu obligujacego malzonków do
                              posiadania dzieci , nnie ma terz kary za brak dzieci, ani zakazu
                              poślubiania osób trwale bezpłodnych, czy deklarującychj, ze nie chcą
                              potomstwa.
                              • kora3 Gwoli ścisłosci 28.04.08, 01:31
                                zeby ie było dyskusji, ze gołosłowna jestem w kwestii dna
                                blixniaków:):www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?
                                Artykul=22620

                                Wobec tego te badania na grupie z identycznymi kodami ... chyba w
                                kosz?
                                • hymenaios Re: Gwoli ścisłosci 28.04.08, 15:05
                                  Badania bliźniaków przeprowadzono 1991 roku (Pillard).
                                  Przeprowadzono je na bliźniakach jednojajowych, dwujajowych i
                                  braciach adopcyjnych. Miały wykazać genetyczne uwarunkowanie
                                  homoseksualizmu. Badanie nie dało rozstrzygnięcia, ale też wskazało,
                                  że na występowanie homseksualizmu ma wpływ środowisko. Użyte przeze
                                  mnie pojęcie kopii genetycznej jest oczywiście uproszczeniem. Z
                                  kolei inne badania wykazały, że nie da się homseksualizmu wyjaśnić
                                  przy pomocy chromsomów i sposobu ich łączenia. W ten sposób padła
                                  teoria o znalezieniu "genu homoseksualizmu". (Hamer)

                                  • kora3 Re: Gwoli ścisłosci 28.04.08, 19:04
                                    Link który podaję pochodzi z lutego TEGO roku, nauka idzie z
                                    postępewm - udowodniono, ze blixnieta jaednojajowe jednak nie maja
                                    identycznego DNA, wiec badania, o których pisałeś - do bani. Bo niby
                                    miały udowodnić, ze jednakowe kody bliźniąt nie gwatrantują tej
                                    samej orioetancji - nie są jednakowe te kody, wiex załozenie było od
                                    początku bledne.
                              • hymenaios Re: Nobel 28.04.08, 16:12
                                kora3 napisała:

                                > kto wie? w końcu jestem całkowitą hetero:)

                                No tak :). Musiałbym przeprowadzić jakieś badania w tym zakresie :))

                                >
                                > > > Rozumiem, ale myślę, że jest to spolaryzowanie problemu i
                                > > doprowadzenie jego spłaszczenia, przez przyjęcie jedynie dwóch
                                > > możliwości. Jest ich znacznie więcej.
                                >
                                > np. jakie ?

                                Jest tu już gdzieś o chorobach genetycznych, mogą to być też jakieś
                                wrodzone predyspozycje. Np, żeby zostac muzykiem, natura (genetyka)
                                musi konkretną osobę wyposażyć w słuch i poczucie rytmu. Bez tego
                                nie ma co marzyć o zawodzie muzyka. Ale samo obdarowanie nie
                                wystarczy, potrzebne jeszcze jest coś z poza świata genów. I tego
                                trzeba się nauczyć. Ale ten przykład również nie do końca pasuje do
                                homoseksualizmu. Nie pasuje dlatego, że natura nie wyposażyła
                                homoseksualistów w instrumenty podobne do słuchu czy poczucia
                                rytmu. Czyli podsumowując w tym fragmencie możliwości to wyłącznie
                                geny, wyłącznie środowisko (tego dtyczyła uwaga o polaryzacji) oraz
                                całe spektrum możliwości geny plus środowisko. I ku temu ostaniemu
                                się kieruję :)

                                > > > Wiadomo jednak na 100 proc., ze homoseksualizm ujawnia się u
                                > osób
                                > > > pochodzących z konserwatywnych środowisk wykazujących brak
                                > > > aklceptacji, czy nawet qwrogosc wobec tej skłonnosci.
                                > >
                                > > To opinia niczym nie uzasadniona.
                                >
                                > Jak to nie? Uwazasz,z e z takich srodowisk nie wywodzą się zadni
                                > homo? Oczywiscie nie tylko z takich, ale z takich TAKZE a to
                                znaczy,
                                > ze nawet potepienie srodowiska i wychjowanie w takim duchu nie
                                moze
                                > tego stłumić ..

                                To chyba nieporozumienie, przyjąłem, że w konserwatywnym środowisku
                                homoseksualizm występuje najczęściej i ujawnia się w 100%. Nie
                                sądzę, żeby decydujący wpływ na powstawanie homoseksualizmu miał
                                stosunek do niego środowiska. Raczej rygorystyczny stosunek do
                                samego seksu, własnej seksualności, ukrywanie wszystkiego co jest
                                związane z seksem może mieć środowiskowy wpływ na wystąpienie takiej
                                czy innej orientacji seksualnej.

                                > ale ja tego nie stwierdzilam :) Podkreślilam tylko, ze jedni
                                wracają
                                > potem całkiem do heteroseksualnosci, a inni nie ..

                                Myślę, że da się to powiązać z okresem dojrzewania. Kobiety
                                wcześniej, mężczyźni później. Kiedy proces dojrzewania się zakonczy,
                                ustalona jest również orientacja, która podobnie jak ukierunkowanie
                                popędu płciowego nie ma ustawionych barier. Dlatego w wieku
                                dojrzałym, mimo przejawów zachowań homoseksualnych i podobnie w
                                odwrotnym kierunku (zachowań hetero) orientacja seksualna się nie
                                zmienia.

                                > > Nie chodzi o "naukę", tylko o mechanizm. Nie jest to genetyczna
                                > > determinacja taka jaka występuje przy okazji dziedziczenia płci
                                > czy
                                > > rasy.
                                >
                                > Rzecz w tym, ze płci się nie dziedziczy :)po matce czy ojcu - za
                                > płec dziecka odpowiada jedynie "ładunek" plemnika :)

                                Tak, ale znany jest mechanizm oparty na chromosomach ustalania się
                                płci. W ten sposób od samego początku wiadomo, kto jest kto.

                                >
                                > fakt, że jakaś
                                > pzrypadlosc, skłonnosc jest genetyczna, nie oznacza wprost, ze
                                jest
                                > dziedziczna w pełnym tego słowa znazceniu, to znaczy - liniowym.

                                Ale moją intencją jest wyeliminowanie pewnych możliwości czy
                                zależności. Więc jeśli uzgodnimy, że nie jest to proste
                                dziedziczenie to nie będę do tego wracał.

                                >
                                > Przykładowo - moze być tak, ze w rodzinie, gdzie nie było
                                przypadku
                                > zespołu Downa rodzi się zdiecko z Downem, prawda?

                                Idziesz w kierunku uznania homoseksualizmu za chorobę genetyczną :)
                                Nie, nie to jest moim celem. To nie wady genetyczne powodują
                                homoseksualizm, tak myślę.

                                >Słowem - kod genetyczny mogą zaburzać takż e czynniki
                                > inne niż wprost dziedziczenie, rozumiesz o co mi chodzi?

                                Myślę, że tak :)) Ale powtórzę, się. Raczej nie chodzi o zaburzenie
                                kodu genetycznego.

                                >
                                > To,z e bliźniaki są podobnme nie oznacza, ze maja ten sam kod
                                > genetyczny ...

                                Bliźniaki mają cały szereg wspólnych cech uwarunkowanych
                                genetycznie. Homoseksualizm do niech nie należy. Tylko tyle lub aż
                                tyle.


                                > Widocznie źle zrozumiałeś -

                                Widocznie, jest o tym wcześniej.

                                > twierdzę jedynie, ze u osob z takich środowisk TAKZE występuje
                                > homoseksualim, co pzreczyłoby tezie, że mozna zostać homo wskutek
                                > tolerancji wobec homo, czy wrecz propagandy atkeij orietntacji ...

                                A to już nie jest takie pewne. Najpierw należałoby ustalić jaki jest
                                wpływ środowiska na powstanie takiej czy innej orientacji
                                seksualnej, a jeszcze przedtem uzgodnić, czy homoseksualizm to
                                wyłącznie geny czy geny plus środowisko. To też wcześniej to
                                zasygnalizowałem.

                                > > Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Sympatie dziecięce nie wynikają
                                z
                                > > posiadanie takiej czy innej orientacji seksualnej.
                                >
                                > Nieparwda - inaczej się lubi kolezanke, a naczej sympatię :)

                                A od jakiego wieku dziecko zaczyna interesować się seksem :))) Lubi
                                się tego, kto jest berdziej sympatyczny. Jeśli chłopiec taki jest,
                                to nie ma sprawy, a jak dziewczynka, to też dobrze. Trzeba jeszcze
                                przełożyć dziecięcą sympatię na orientację.

                                >
                                > Taki
                                > > mechanizm został zapisany w genach i nasz homoseksualizm jest
                                tego
                                > > odzwierciedleniem.
                                >
                                > Nie bardzo pzrekonujace - wg tej tezy homo byłyby osobniki
                                > nieatrakcyjne dla płci pzreciwnej, jest na ogół czasem wrecz
                                > przeciwnie ...

                                Dlaczego? Czy osobniki o innej orientacji nie są w ten sam sposób
                                nieatrakcyjne dla przeciwnej orientacji? Homoseksualiści żyją w
                                związkach hetero i jest to dla nich wysoce dyskomfortowe, być może
                                tak samo jak życie hetero w związku homoseksualnym. Poza tym jest tu
                                pewne niedopowiedzenie, tak jest w stadach w populacji samców. U
                                samic reperkusje są inne i pełnią one np rolę pomocniczą w opiece
                                nad potomstwem. Ma to znowu swoje odzwierciedlenie w innym
                                traktowaniu czy podejściu do homoseksualizmu męskiego i żeńskiego.

                                > To nie jest prawda, kobiety znazcnie czesciej sa ofiarami przemocy
                                > niż faceci, faceci moze czesciej rozbojów,

                                Przeczy temu statystyka. Mówimy o agresji na ulicach a nie o tym, co
                                się wyprawia w zaciszu domowym.


                                > natomiast wg mnie ma znaczenie czy ktos został pobiyy, bo chcieli
                                go
                                > okraśc, czy dlatego, ze jest zcarny, ma nie taki szalik, albo jest
                                > gejem - dla sądu to też m,a znazcenie ..

                                A nie powinno. Bo co za różnica, że złamano komuś nos dlatego, że
                                jest kibicem Legii, czy homoseksualistą?

                                > > W sumie chodzi o zakres a nie o sam fakt. Gdyby homoseksualiści
                                > > zrezygnowali z uporem lansownej tezy, że małżeństwo to to samo
                                co
                                > > związek partnerski byłoby zupełnie inaczej. A małżeństwo to
                                > dzieci,
                                > > prokreacja i programy państwowe z tym związane
                                >
                                > Też nie do końca prawda :)Nie ma przepisu obligujacego malzonków
                                do
                                > posiadania dzieci , nnie ma terz kary za brak

                                Ale istotą jest cel a nie to czy rozwiązanie jest ściśle i w każdym
                                szczególe dostosowane do wyznaczonego celu. Rozumując w ten sposób
                                praktycznie uniemożliwiono by powstanie czegoś takiego jak kodeks
                                rodzinny. W demokracji unika się nakazów typu musisz mieć dziecko.
                                Normalnie jak diabeł święconej ziemi :)
                                • kora3 Re: Nobel 28.04.08, 19:27
                                  hymenaios napisał:
                                  > No tak :). Musiałbym przeprowadzić jakieś badania w tym
                                  zakresie :))

                                  Uwierz mi na słowo :)
                                  >
                                  a propos zdolnosci muzycznych, tanecznych itepe - wiadomo ze tak
                                  jest jednak ... nieodkryto chyba jeszzce GENU poczucioa rytmu, genu
                                  słuchu muzycznego (a ytak, tak - jest taki słuch :) - podejrzew się
                                  o ile wiem,z e to pewna subtelniejsza forma budowy genotypu za to
                                  odpowiada, ale moze się myle, jeśli tak - podaj link :)

                                  >
                                  >
                                  > To chyba nieporozumienie, przyjąłem, że w konserwatywnym
                                  środowisku
                                  > homoseksualizm występuje najczęściej i ujawnia się w 100%.

                                  Alzez nie! Pzreciez pisałam,z e homo stanowią pewien proc kazdej
                                  opopiulacji. Fakt, ze ujawnia sie takze w środowiskach potepiających
                                  homo, jest wg mnie zaprzeczeniem tezy, ze homo mozna zostać poprzez
                                  tolerancje takiej postawy i propagowanie, nie majac zadnych
                                  skłonnosci.

                                  Nie
                                  > sądzę, żeby decydujący wpływ na powstawanie homoseksualizmu miał
                                  > stosunek do niego środowiska. Raczej rygorystyczny stosunek do
                                  > samego seksu, własnej seksualności, ukrywanie wszystkiego co jest
                                  > związane z seksem może mieć środowiskowy wpływ na wystąpienie
                                  takiej
                                  > czy innej orientacji seksualnej.


                                  Nie podzielam tej opinii mówiąc zszcerze. Moe mieć wpływ na
                                  przyznawane się do takiej czy innej orioentacji, na sama orioetancje
                                  wg mnie - nie.

                                  > >
                                  Dlatego w wieku
                                  > dojrzałym, mimo przejawów zachowań homoseksualnych i podobnie w
                                  > odwrotnym kierunku (zachowań hetero) orientacja seksualna się nie
                                  > zmienia.

                                  zmieniac się nie zmienia:) ale moze się ujawniać ..
                                  >
                                  > Tak, ale znany jest mechanizm oparty na chromosomach ustalania się
                                  > płci. W ten sposób od samego początku wiadomo, kto jest kto.

                                  Też nie - hermafrodytyzm np. , transseksulalizm - u hermafrodyty
                                  trudno ustalić płec fizyczna...

                                  >> Ale moją intencją jest wyeliminowanie pewnych możliwości czy
                                  > zależności. Więc jeśli uzgodnimy, że nie jest to proste
                                  > dziedziczenie to nie będę do tego wracał.

                                  Ależ mozesz mieć odmienne zdanie, tylko je uzasadnij :)

                                  >
                                  > Idziesz w kierunku uznania homoseksualizmu za chorobę genetyczną :)

                                  Nie :) Down nie ejst chorobba, jest kalectwem akurat, czyli
                                  schozreniem nieusuwalnym niepogłebiajacym się. Tak czy owak, gadamy
                                  o genetycznych uwarunkowaniach :) zgadzasz się, z tym cio pisałam,
                                  czy nie?

                                  > Nie, nie to jest moim celem. To nie wady genetyczne powodują
                                  > homoseksualizm, tak myślę.

                                  Sluchaj , myslec sobie mozemy co chcesz ty i ja - faktem jest,z e
                                  Down występuje u zdieci par nie mających tzw. obciązenia
                                  genetycznego? Faktyem, moze go powodowac np. późne macierzeyństwo,
                                  skąd WIESZ, ze homo nie jest anomalia ganetyczna, jak Down?

                                  >
                                  >> Myślę, że tak :)) Ale powtórzę, się. Raczej nie chodzi o
                                  zaburzenie
                                  > kodu genetycznego.

                                  A to już kwestia badań anukowyych, a nmie przypuszczeń :)forumowych

                                  >
                                  >
                                  > Bliźniaki mają cały szereg wspólnych cech uwarunkowanych
                                  > genetycznie. Homoseksualizm do niech nie należy. Tylko tyle lub aż
                                  > tyle.

                                  Tego nie wiemy, moze być zakodowany gleboko w ich odmiennych
                                  niewiele, ale jednak kodach :>
                                  >

                                  >

                                  > >
                                  > > Nieparwda - inaczej się lubi kolezanke, a naczej sympatię :)
                                  >
                                  > A od jakiego wieku dziecko zaczyna interesować się seksem :)))

                                  ale nie chodzi o seks, tylko o osobe, która sie podoba w sczezgólny
                                  sposób :)
                                  Lubi
                                  > się tego, kto jest berdziej sympatyczny. Jeśli chłopiec taki jest,
                                  > to nie ma sprawy, a jak dziewczynka, to też dobrze. Trzeba jeszcze
                                  > przełożyć dziecięcą sympatię na orientację.

                                  Nie byłes nigdy dzieckiem ?:) wieku o którym pisze, pzredszkolnym i
                                  wzcsnoszkolnym "miłosc" objkawia sie dokuczaniem,, ciaganiem za
                                  warkozce i gonieneim - gdzie tu mlowa o byciu sympatycznym hehe:)

                                  > > Nie bardzo pzrekonujace - wg tej tezy homo byłyby osobniki
                                  > > nieatrakcyjne dla płci pzreciwnej, jest na ogół czasem wrecz
                                  > > przeciwnie ...

                                  >
                                  > > To nie jest prawda, kobiety znazcnie czesciej sa ofiarami
                                  przemocy
                                  > > niż faceci, faceci moze czesciej rozbojów,
                                  >
                                  > Przeczy temu statystyka. Mówimy o agresji na ulicach a nie o tym,
                                  co
                                  > się wyprawia w zaciszu domowym.

                                  no moze moze
                                  >
                                  >
                                  > > natomiast wg mnie ma znaczenie czy ktos został pobiyy, bo
                                  chcieli
                                  > go
                                  > > okraśc, czy dlatego, ze jest zcarny, ma nie taki szalik, albo
                                  jest
                                  > > gejem - dla sądu to też m,a znazcenie ..
                                  >
                                  > A nie powinno. Bo co za różnica, że złamano komuś nos dlatego, że
                                  > jest kibicem Legii, czy homoseksualistą?

                                  wg mnie ma znazcenie, zcy rozbojku dokonal kibol Wisły, bo durny,
                                  czy wsciekły obrńca hetero - niby na codzeiń calkiem normalny
                                  człek ..

                                  >
                                  >
                                  > > Też nie do końca prawda :)Nie ma przepisu obligujacego malzonków
                                  > do
                                  > > posiadania dzieci , nnie ma terz kary za brak
                                  >
                                  > Ale istotą jest cel a nie to czy rozwiązanie jest ściśle i
                                  Nie zgadzam się - nikt mnie nie pytał jak wychjodzilam za mąz czy
                                  chce mieć dzieci :) mimo to udzielono mi ślubu :)
                                  • hymenaios Re: Nobel 03.05.08, 13:18
                                    Spróbuję podsumować naszą wymianę zdań. Trochę czasu upłynęło i
                                    porządki się należą. :) Twoje stanowisko polega na tym, że przyczyn
                                    zjawiska homoseksualizmu upatrujesz wyłącznie w istnieniu w kodzie
                                    genetycznym zapisu determinującego orientację. Homoseksualizm jest
                                    zatem przypisany człowiekowi już od samego początku, czyli od
                                    momentu powstania nowego genotypu osoby. Za takim stanowiskiem
                                    według Ciebie przemawia: „każda odmienność ma swoje uzasadnienie w
                                    genach”, „homiseksualizm pojawia sie stale u małej, bo małej ale
                                    stałej procentowo hgrupy ludzi w każdej populacji i w każdym czasie,
                                    także w takich spoleczeństwach i zcasach, kiedy było to bardzo
                                    tepione - to nasuwa słuszną poniekąd hipoteze, ze skłonnosc ta nie
                                    jest wyuczona lecz zakodowana ze tak powiem odgórnie”. To chyba
                                    najważniejsze stwierdzenia przemawiające za Twoim stanowiskiem.
                                    Według mnie zaś, orienatcja seksualna jest efektem ewolucyjnym
                                    strategii genowych. Oznacza to, że każdy człowiek nie ma z góry
                                    ustalonej preferencji seksualnej. Żeby być w zgodzie z ewolucją
                                    należy uznać, że podstawowym celem strategii genów jest przekazanie
                                    swoich genów przyszłym pokoleniom. Mechanizm wypracowany w drodze
                                    ewolucji polega na zróżnicowaniu płciowym i dostosowaniu biologii
                                    czy struktury organizmu do rozmnażania płciowego. Nie ma tu barier
                                    biologicznych typu bariera między gatunkowa, a podstawą jest popęd
                                    płciowy. Nabywanie tzw orientacji płciowej jest elementem procesu
                                    dojrzewania, który zależy od pewnych predyspozycji konkretnego
                                    oganizmu, których niekoniecznie należy upatrywać w samej jego
                                    seksualności. Jest to zespół cech osobniczych, które ułatwiają bądź
                                    utrudniają nabycie takiej czy innej orientacji oraz wpływ
                                    środowiskowy, przede wszystkim pierwsze kontakty seksualne,
                                    wrażliwość otoczenia, nabywanie doświadczeń.
                                    Teraz za i przeciw. Przeciw Twojemu stanowisku przemawia brak
                                    jakichkolwiek oznak zewnętrznych homoseksualizmu. Nie da się
                                    odróżnić homo od hetero przy pomocy szczegółowych badań
                                    anatomicznych, a różnice w genotypie zawsze pociągają za sobą
                                    różnice w biologii organizmu (wskazane wcześniej choroby genetyczne –
                                    Down, predyspozycje typu słuch). Ponadto ewolucja działa na
                                    zasadzie mutacji, które są reakcją organizmu na zmiany środowiskowe.
                                    Występowania homseksualizmu nie da się w ten sposób uzasadnić. Żeby
                                    to zrobić, należało by przejść na poziom gatunku, czyli rozpatrywać
                                    ewolucję jako mutacje grupowe i tak uzasadniać występowanie
                                    homoseksualizmu w populacji gatunku. Nie ma na to żadnego
                                    uzasadnienia. Dostosowywanie się organizmu w drodze ewolucji do
                                    konkretnych wymagań środowiskowych i wypracowanie odpowiedniego kodu
                                    genetycznego związane jest z nabywaniem konkretnych cech
                                    biologicznych i tak rozumując należałoby się spodziewać np
                                    zróżnicowania narządów płciowych według orientacji seksualnej. Nic
                                    takiego nie występuje. Z drugiej strony wiadomo, że środowisko może
                                    wpłynąć na biologię organizmu i można zaobserwować zmiany w
                                    strukturze mózgu wynikające z zachowań i wpływu środowiska.
                    • Gość: genetyk Re: Nobel IP: *.brutele.be 04.05.08, 02:08
                      > Ale wiem wystarczająco dużo, żeby stwierdzić z dużym
                      > prawdowpodobieństwem co jest cechą zdeterminowaną genetycznie.
                      > Orientacja seksualna nią nie jest.


                      Ooooooo!!!!!! Wtedy posiadanie chromosomow plci to taki trik :)

                      Zbedny balast w komorkach....
                      • hymenaios Re: Nobel 04.05.08, 09:18
                        Gość portalu: genetyk napisał(a):

                        >
                        > Ooooooo!!!!!! Wtedy posiadanie chromosomow plci to taki trik :)
                        >
                        > Zbedny balast w komorkach....

                        He, he, panie genetyk. Co mają wspólnego chromosomy z orientacją
                        seksualną?
                        • Gość: genetyk Re: Nobel IP: *.brutele.be 04.05.08, 21:06
                          Sporo.

                          XX - kobieta
                          XY - mezczyzna

                          Plus wriacje na temat/;
                          XXY, XXX, X>, XYY...


                          Ale dla Ciebie to nie do pomyslenia, zeby geny regulowaly skomplikowane wzorce
                          zachowan. Wiec pomysl o instynkcie macierzynskim. O odruchach zwiazanych z
                          rozmnazaniem. O skomplikowanym zachowaniu wielu zwierzat ( w tym ludzi)
                          zwiazanym z prokreacja. Walki godowe, spiewy ptakow, itp, itd. O cechach
                          fenotypowych skojarzonychz plcia nie wspominam juz nawet.

                          Wiec jak panie krytykant?

                          • hymenaios Re: Nobel 05.05.08, 10:49
                            Gość portalu: genetyk napisał(a):

                            > Sporo.
                            >
                            > XX - kobieta
                            > XY - mezczyzna
                            >
                            > Plus wriacje na temat/;
                            > XXY, XXX, X>, XYY...
                            >
                            >
                            > Ale dla Ciebie to nie do pomyslenia, zeby geny regulowaly
                            skomplikowane wzorce
                            > zachowan. Wiec pomysl o instynkcie macierzynskim. O odruchach
                            zwiazanych z
                            > rozmnazaniem. O skomplikowanym zachowaniu wielu zwierzat ( w tym
                            ludzi)
                            > zwiazanym z prokreacja. Walki godowe, spiewy ptakow, itp, itd. O
                            cechach
                            > fenotypowych skojarzonychz plcia nie wspominam juz nawet.
                            >
                            > Wiec jak panie krytykant?
                            >

                            Pytanie było konkretne. Badania w tym zakresie zostały
                            przeprowadzone i nie wykazały takiego związku. Zatem proszę o
                            odpowiedź, a nie o wzorce zachowań gatunków.
    • pan_z_wasami Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 20:09
      >czemu coraz czesciej mowi sie o homoseksulizmie i czemu
      > nadaje sie mu taka range i status?


      tak i co w tym zlego? pewnie demonstracja ludzi o czarnej skorze bylaby
      propagowaniem...solariow i opalania.
      • qqazz Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 21:28
        A od kiedy to murzyni chodza na solarium?



        pozdrawiam
        • pan_z_wasami Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 21:37
          nie wiem..a od kiedy istnieja solaria?
          • qqazz Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 21:40
            pan_z_wasami napisał:
            > nie wiem..a od kiedy istnieja solaria?

            Murzyni byli pierwsi.



            pozdrawiam
            • camel_3d Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 25.04.08, 23:01

              > Murzyni byli pierwsi.

              Tak, 100 lat przed murzynami nawet:)
    • hymenaios A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? 25.04.08, 20:25
      Przejdą się, pokrzyczą i rozejdą do domu. Obok przemaszeruje inny
      wiec, pokrzyczy, że dwóch pedałów to nie małżeństwo i też rozejdzie
      się do domu. I w ten sposób, może ludzie nauczą się, że tego typu
      spraw nie załatwi się wiecami.
      • dcio Re: A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? 25.04.08, 20:56
        z p[ropagowaniem nalezy walczyc bo inaczej bedzie tak jak w niemczech, ze geje
        beda po ulicy paradowac ubrani jedynie w prezerwatywe i obroze, oraz rzadaniami
        legalizacji malzenst ze zwierzetami.
        • pan_z_wasami Re: A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? 25.04.08, 21:24
          to i tak lepsze niz parada takich przyglupow jak ty.
          • hypatia69 Re: A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? 25.04.08, 21:39
            Dcio nie jest przygłup, a prowokator. Zaś panowie w obrożach to
            tego... Księża chyba? Bo mają te tam... Koloratki...
            • dcio Re: A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? 26.04.08, 00:17
              sciagnij sobie z neta te parady, obnazenie ludzie ubrani w uprzerze i kagance
              jedynie, przedrzeznianie ksierzy i zakonnic , zachecanie 11 letnich dzieci do
              udzialu w tym zwyrodnialtwie.

              I mam nadzieje , ze za twoja mowe nienawisci i obrazanie kropka cie zabanuje na
              stale
              • Gość: Bilbo Re: A tak naprawdę, co ci przeszkadza taki marsz? IP: *.brutele.be 04.05.08, 02:20
                11 letnie dzieci??/ tylko. znaczy sie , ze cala reszta 1-10 i 12-18 lat sa
                bezpieczni ;0
    • piwi77 Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie tego 26.04.08, 13:15
      zjawiska w grupie, gdzie homoseksualizm jest najbardziej
      rozpowszechniony, wśród księży?
      • hypatia69 Re: Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie te 26.04.08, 19:23
        A czy masz, drogi Piwi, jakieś dowody na to? Tak z ciekawosci, bo
        chętnie zobaczę te statystyki:)
        • piwi77 Re: Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie te 26.04.08, 19:39
          A co to ja jestem? Koncert zyczeń? Jak chcesz sobie zobaczyc to
          sobie znajdź.
          • hypatia69 Re: Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie te 26.04.08, 20:39
            Nie tyle Koncert Życzeń, co Złota Rybka. Czy ja koniecznie muszę Ci
            mówić, ze nie przedstawiając dowodów na poparcie swoich tez
            zachowujesz sie jak MG, który też costam twierdzi, a nie popiera
            tego niczym, albo cytatem z "Ich Dziennika"? No proszę Cię, nie rób
            mi tego...
            • piwi77 Re: Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie te 26.04.08, 21:55
              Na forum mozna sobie twierdzić niczym nie podpierając, zresztą niby
              jak podpierać? Nie ma możliwosci ani beamera, zeby zrobic porządna
              prezentację. No i dodam, ze moja uwaga była zakończona znakiem
              zapytania, wiec nie była tezą lecz pytaniem. Mam udowodnic pytanie?
      • hymenaios Re: Może żeby usprawiedliwić rozpowszechnienie te 26.04.08, 21:58
        Wśród więźniów, Piwi. A ogólniej, wśród grup zamkniętych, czyli
        zakonnicy również.
    • xtrin Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 26.04.08, 22:31
      Będzie równość, ugruntuje się - wtedy się zobaczy.
      Póki co jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia.
      • hymenaios Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 26.04.08, 22:34
        Tak, tak. Trza orać i siać :)
        • xtrin Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 26.04.08, 23:52
          A coś na temat napiszesz?
          • dcio Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 27.04.08, 03:33
            Ciekawe ze w tym roku do marszu zboczencow w Krakowie nie dolaczyli pedofile??
            na zachodzie tj w nimcach , dolaczaja. Nie bylo tez eksbicjonistow jak w niemcach.
          • hymenaios Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 27.04.08, 13:42
            xtrin napisała:

            > A coś na temat napiszesz?

            Mógłbym, ale jak na mój gust stanowczo za dużo postów napisałem w
            temacie homo. Może, jak ograniczysz mocno temat, w końcu podpiełaś
            mi się w różnych miejscach.
            • xtrin Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 27.04.08, 14:06
              hymenaios napisał:
              > w końcu podpiełaś mi się w różnych miejscach.

              W tym temacie napisałam dwa posty, z czego tylko jeden był do Ciebie, w
              odpowiedzi na Twój komentarz (?) do mojej wcześniejszej wypowiedzi.
              • hymenaios Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 27.04.08, 14:46
                Piszemy w różnych wątkach a ja nie odpowiadam tylko Tobie :)
                • Gość: protezak Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 20:13
                  a mnie strasznie denerwują te marsze, mam gdzieś czy ktoś jest homo czy hetero
                  ale jeśli na siłę stara sie mi wmówić,że to co robi jest normalne, (stojąc przy
                  tym na jakiejś platformie i wymachując penisem)i ja MAM go akceptować,tylko
                  dlatego,że jest np.gejem- to normalnie zaczynam go coraz mniej tolerować!!!!
                  wkurza mnie to w homoseksualistach...
    • Gość: gosc Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.08, 20:20
      e tam !!! homoseksualizm to substytu heteroseksualizmu , wiem co
      mowie bo jestem gejem i widze ze w parze zawsze jeden jest meski a
      drugi zdecydowanie kobiecy taki androginiczny tak samoi jest wsrod
      lesbijek , nigdy nie jest tak zeby dwoch partnerow bylo kobiecych
      czy dwoch tzw meskich wiec to jest jakas forma psycho-zastepcza
      • lafiorkae Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 29.04.08, 14:38
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > e tam !!! homoseksualizm to substytu heteroseksualizmu , wiem co
        > mowie bo jestem gejem i widze ze w parze zawsze jeden jest meski a
        > drugi zdecydowanie kobiecy taki androginiczny tak samoi jest wsrod
        > lesbijek , nigdy nie jest tak zeby dwoch partnerow bylo kobiecych
        > czy dwoch tzw meskich wiec to jest jakas forma psycho-zastepcza


        to prawda; męskosc i kobiecość wedrze sie wszędzie nawet w gejowska parę!
        • Gość: malwinwk Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.chello.pl 30.04.08, 12:59
          ?
          • Gość: lp Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.hsd1.ca.comcast.net 04.05.08, 01:03
            Przyczyny tkwia w potrzebie "postepu". Chodzi o zamazanie roznic miedzy
            malzenstwem a dowolnym zwiazkiem kogokolwiek z kimkolwiek. Chodzi o odwrocenie
            dziesiatek tysiecy lat tradycji ktora wiedziala ze malzenstwo jest niezbedne do
            prokreacji dzieci. Ze kazirodztwo daje niezdrowe potomstwo. Ale taki postepowy
            Frizl udowodnil ze to nieprawda. Jego dzieci sa zywotne i w miare zdrowe, biorac
            pod uwage ze
            byly wychowywane w ciemnym bunkrze. Mysle ze postepowa czesc ludzkosci z duzym
            zainterersowaniem sledzi ten "interesujacy eksperyment naukowy", ktory zaprzecza
            tysiacom lat doswiadczenia.
            Nie wiem czy w jakims chorym racjonalno-postepowym umysle nie zrodzi sie pomysl
            legalizacji kazirodztwa. Ale spoleczenstwo musi do dego dorosnac jak to mawiali
            wladcy PRLu.
    • Gość: Bilbo Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.brutele.be 04.05.08, 01:58
      Czy mozna zostac homo po przeczytaniu ulotki???
      • Gość: lp Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.hsd1.ca.comcast.net 04.05.08, 04:52
        > Czy mozna zostac homo po przeczytaniu ulotki???

        Na pewno mozna dojsc do wniosku ze malzenstwo to zwiazek kogokolwiek z
        kimkolwiek (jesli sie jest odpowiednio przygotowanym propagandowo)
        • Gość: Bilbo Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu IP: *.brutele.be 04.05.08, 21:07
          Czy ti zle???
          • dcio Re: Przyczyny propagowania homoseksualizmu 23.05.08, 23:41
            tak to zle, zwiazek osob tej samiej plci lub zwiazek roznych gatunkow to zboczenie.
    • arek103 Bo homoseksualizm jest bardzo przyjemny :) 24.05.08, 00:11
      kondratiukk napisała:

      > W krakowie po raz kolejny odbedzie sie tak zwant "marsz rownosci" ktory nie
      > glosi roznosci tylko propaguje homoseksualizm. Zastanawiam sie nad przyczynami
      > takiej sytuacji, czemu coraz czesciej mowi sie o homoseksulizmie i czemu
      > nadaje sie mu taka range i status?

      To bardzo proste - bo homoseksualizm jest bardzo przyjemny :)
      • dcio Re: Bo homoseksualizm jest bardzo przyjemny :) 25.05.08, 22:32
        przyjemne jest taplanie w gownach???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja