podatnik.malkontent
28.04.08, 10:08
Przeszedłem z etatu na działalność gospodarczą.
Płacę podatek liniowy 19 procent. Zus mam w promocji. Wrzucam w koszty paliwo, telefon, część czynszu i sporo innych opłat. Do tego jeszcze od rzeczy kupowanych "na firmę" nie płacę vatu ( a jest tego sporo, potrzebne do działalności firmy, nikt mi tego nie zakwestionuje).
Wiem, że istnieją przepisy mające w założeniu uniemożliwić takie praktyki ale nie trzeba wiele, żeby pozostając w zgodzie z prawem robić to co się robiło na etacie i mieć wszystkie wyżej wymienione korzyści. Nie są to moje przypuszczenia, tylko opinia prawnika.
Nie chce mi się tu pisać jakby to wyglądało gdybym pozostał na etacie. Próg 40% się kłania, nie mówiąc o ZUS-ie.
Skąd więc moje niezadowolenie? Ano stąd, że państwo stawia mnie przed nieprzyjemnym wyborem: zakombinujesz - zapłacisz mniej, nie zakombinujesz - zostaniesz oskubany. Działanie godne kiepskiej firmy wymagającej od klienta przejścia "ścieżki zdrowia". Części klientów nie będzie się chciało szarpać, więc na tym zarobimy...
Wolałbym płacić podatki bez kombinowania ani poczucia frajerstwa, niech i będą nawet wyższe niż to 19 procent. Zniesienie sztucznego podziału na działalność i etat byłoby zgodne z moim poczuciem sprawiedliwości. Społecznej, stąd post na forum "Społeczeństwo" :-)