Zwykły facet... w szpilkach

25.05.08, 18:31
Na widok Macieja przechodnie znacząco chichoczą. To przez buty. Obowiązkowo na
wysokim obcasie

www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080525/MAGAZYN/537050888
    • kochanica-francuza wszystkie kobiety w pracy biegają na płaskim, ale 25.05.08, 18:38
      Maciej musi w szpilkach!

      Nic to, że się wyp...oli na śliskim podłożu i łeb se rozbije ze skutkiem
      śmiertelnym, skręci kark lub nóżkę złamie. On musi w szpilkach!
      • kochanica-francuza chodziło mi o to, że wyp... by się w tej pracy 25.05.08, 21:06
        Skoro pracownice muszą nosić płaskie, to zapewne nie bez powodu.
        • 0golone_jajka sama musisz siebie tłumaczyć? 25.05.08, 21:20

          • kochanica-francuza [...] 26.05.08, 16:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Maciej w szpilkach Gó.. prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 21:32
        Wierzysz gazetom? W dodatku takiemu brukowcowi? Ja się zastanawiam czy nie
        pozwać ich do sądu.
    • Gość: brum Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.chello.pl 25.05.08, 18:49
      Pociesznie wygląda na tym zdjęciu. Popłakałem się ze śmiechu.
    • 33qq Re: Zwykły facet... w szpilkach 25.05.08, 20:01
      Raczej, zwykły pajac ... w szpilkach

      Taki koszaliński Marcinkiewicz, nie ma czym ale chce się wyróżnić
    • Gość: zastępca szeryfa Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:21
      Zakładając szpilki przestaje się być zwykłym facetem.Równie dobrze ożna założyć
      na głowę prezerwatywę smakową-a nóż ktoś poliże!
    • Gość: obserwator No co wy!!! Wspaniały człowiek! IP: *.chello.pl 25.05.08, 21:26
      W dupie ma konwenanse.
      Że w szpilkach to tylko kobiety mogą chodzić?
      Normalnie średniowiecze!!! Byście się wstydzili i to jeszcze na takim postępowym forum...
    • Gość: Maciej Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.gdynia.mm.pl 25.05.08, 23:09
      Ciekaw jestem czy jest tu na forum jakaś kobieta, której nie
      przeszkadzałoby, że jej facet biega w szpilkach?
      Zapytałem swojej lepszej połowy co zrobiłaby gdybym nagle zaczął się
      ubierać jak ta rzeczona ciota. Popukała się tylko w czoło, ta
      najlepsza z żon :)
      • muerte2 Re: Zwykły facet... w szpilkach 26.05.08, 12:45
        Na wzruszenie ramion.
        Oczywiście można się rozwodzić na korzystaniem z pełni wolności, która wznosi
        się ponad ograniczenia kulturowe i pozwala mężczyźnie paradować w szpilkach,
        woalce albo w kapeluszu z piórkiem. Że jest to krzyk o tolerancję dla dowolnie
        wydumanego zachowania ludzkiego. Że zbrodnią jest pobłażliwe lub jawnie
        negatywne traktowanie takiego przypadku. Tyle tylko, że należałoby się
        zastanowić, czy nie jest to przypadkiem objaw chorobowy, aby mężczyzna nie mógł
        oprzeć się tego rodzaju manifestacji swoich potrzeb. Pomijając już oczywisty (?)
        brak wygody paradowania w tego rodzaju czymś ;-)
        • dcio Re: Zwykły facet... w szpilkach 26.05.08, 15:33
          pedalki na zachodzie juz korzystaja "z pełni wolności, która wznosi
          > się ponad ograniczenia kulturowe i pozwala mężczyźnie paradować w odzianemu
          jedynie w obroze lub homato.


          Z gejami trzeba ostrop bo jak takiemu pozwolimy paradowac w szpilkach to
          niedlugo bedzie taka zgnilizna jak na zachodzie/.

          • krytykantka07 Re: Zwykły facet... w szpilkach 26.05.08, 16:26
            dcio napisał:

            Z gejami trzeba ostrop

            O tak i gejów w sutannach też tak traktować. Żadnego
            usprawiedliwienia dla kleru. Najlepiej od razu wykastrować, bo
            później nie wiadomo, czy nie okażą sie gejami.

            bo jak takiemu pozwolimy paradowac w szpilkach to > niedlugo bedzie
            taka zgnilizna jak na zachodzie/.

            To w takim razie katolicy mają słabe podstawy moralne skoro boją
            sie, że homoseksualizm jest zaraźliwy. Może i jest, ale katolicy
            mają na tyle silna wiarę, że nic nie jest w stanie ich zarazić
            homoseksualizmem. No może tylko kler, ale z tego co wiem, to on
            paraduje w sukienkach, ale bez gustownych szpileczek ;).
            >
            • Gość: Maciej Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.gdynia.mm.pl 26.05.08, 16:41
              Szkotów też wykastrujmy. Oni również lubią kiecki.
              • kochanica-francuza Re: Zwykły facet... w szpilkach 26.05.08, 16:55
                Gość portalu: Maciej napisał(a):

                > Szkotów też wykastrujmy. Oni również lubią kiecki.

                Kilty szkockie, ściśle biorąc, nie są kieckami. A poza tym nie wypowiedziałeś
                się w kwestii swego oślego uporu w pracy na szpilkach tam, gdzie wszyscy pracują
                na płaskim.

                Może idź do pracy jako striptizer i zaznacz, że będziesz pracował tylko w
                ubraniu. ;-)
                • Gość: Maciej Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.gdynia.mm.pl 26.05.08, 20:20
                  Nie pomyliłaś mnie z kimś?

                  • minniemouse Re: Zwykły facet... w szpilkach 26.05.08, 21:53
                    ""Kilty szkockie, ściśle biorąc, nie są kieckami.""

                    kilt to spodniczka. przetrzyj oczy.

                    Minnie
                    • Gość: Maciej Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.gdynia.mm.pl 27.05.08, 05:03
                      Nie o ten fragment chodzi, przetrzyj oczy.

                      ps. sutanna to też, ściśle biorąc, nie jest kiecka.
                      • minniemouse Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 22:06
                        no i co z tego ze sutanna.

                        kilt (szkocki) to jest plisowana spodnica w krate, do kolan i
                        koniec dyskusji.


                        Minnie
                    • kochanica-francuza Re: Zwykły facet... w szpilkach 30.05.08, 18:15
                      minniemouse napisała:

                      > ""Kilty szkockie, ściśle biorąc, nie są kieckami.""
                      >
                      > kilt to spodniczka. przetrzyj oczy.

                      Mam na myśli historię kiltu. Może jeszcze uważasz, że delfin to ryba?
                      • minniemouse Re: Zwykły facet... w szpilkach 30.05.08, 23:14
                        a co ma historia kiltu do tego ze w dalszym ciagu jest to spodnica?

                        spodnica o charakterystycznym kroju - z jednej strony nie zszyta,
                        czesciowo naklada sie na siebie, plisowana i w konkretna krate.

                        kilt to jest po prostu rodzaj spodnicy o specyficznym kroju i
                        wygladzie. w USA dziewczynki w szkolach gdzie obowiazuje mundurek
                        nosza wlasnie kilty.

                        tak jak np szarawary sa nadal spodniami.




                        Minnie



                        • Gość: RitlInStraightJckt Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.08, 20:49
                          Historia Kiltu ma sporo do tego, czy ego, czy "jest spódnicą". To tak jak z suknią ślubną, niby to dalej Suknia, ale poszłabyś w niej na bal sylwestrowy? -.-
                          Dziewczynki w Amerykańskich szkołach chodzą w zwykłych plisowanych spódniczkach w kratkę. Kilt jest zazwyczaj z grubej wełny, kosztuje dość sporo, plisy ma jedynie po bokach, różni sie od tych spódniczek tak strasznie, że łączy je chyba jedynie wzorek - Szkocka Krata...

                          A od Szkotów mi się odczepcie, bo zaraz ja was pokastruje, zbereźnicy xD Szkoci są fajni, Rudzi i mają cudowny akcent *-* Co można od nich chcieć noo? xD Chodzą w Kiltach od święta, ale to też jest urocze strasznie ^^
                • krytykantka07 Re: Zwykły facet... w szpilkach 31.05.08, 01:28
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Może idź do pracy jako striptizer i zaznacz, że będziesz pracował
                  tylko w > ubraniu. ;-)

                  To nie to samo. Maciuś powinien tylko podpisać, że jest świadomy
                  tego, że szpilki nie są obuwiem zgodnym z BHP i wtedy jak coś mu sie
                  stanie - to nie dostanie odszkodowania. Co do samych szpilek. Ja
                  kazałabym mu w pracy chodzić w szpilkach. Chodzić cały dzień. Jak mu
                  nogi do doopy wlazą, to sam nimi ciśnie. Ja sobie nie wyobrażam
                  chodzenia w szpilkach cały dzień w pracy i do tego w pośpiechu.
                  • kochanica-francuza Re: Zwykły facet... w szpilkach 03.06.08, 18:26
                    krytykantka07 napisała:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    >
                    > > Może idź do pracy jako striptizer i zaznacz, że będziesz pracował
                    > tylko w > ubraniu. ;-)
                    >
                    > To nie to samo. Maciuś powinien tylko podpisać, że jest świadomy
                    > tego, że szpilki nie są obuwiem zgodnym z BHP i wtedy jak coś mu sie
                    > stanie - to nie dostanie odszkodowania.

                    Zgoda.


                    Co do samych szpilek. Ja
                    > kazałabym mu w pracy chodzić w szpilkach. Chodzić cały dzień. Jak mu
                    > nogi do doopy wlazą, to sam nimi ciśnie.

                    He, he.
                  • Gość: Maciej w szpilkach Re: Zwykły facet... w szpilkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 19:10
                    > Ja sobie nie wyobrażam
                    > chodzenia w szpilkach cały dzień w pracy i do tego w pośpiechu.

                    Ja też nie. Dlatego nie nosiłbym szpilek w pracy.
                  • Gość: Maciej w szpilkach Sadystka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 19:11
                    I jeszcze jedno. Czy jesteś sadystką, skoro kazałabyś facetowi nosić szpilki w
                    pracy? Jakiś uraz do mężczyzn?
    • pest_controller Re: Zwykły facet... w szpilkach 27.05.08, 01:15
      heheee
    • arek103 bo to heteroseksualista 27.05.08, 01:41
      marstef74 napisał:

      > Na widok Macieja przechodnie znacząco chichoczą. To przez buty.
      ...

      Zawsze uwazalem, ze heteroseksualisci maja cos nie tak z glowa. Normalni sa
      wylacznie homo- i biseksualisci, ci nie zakladaja nigdy szpilek, bo nie sa tak
      zafascynowani i podnieceni kobiecoscia jak heteroseksualisci. Heteroseksualisci
      to babiarze...
      • muerte2 Re: bo to heteroseksualista 27.05.08, 13:09
        Ave Maciej W Szpilkach!
        Miejmy nadzieję, że jeszcze za naszego marnego żywota udręczeni mężczyźni pójdą
        za jego światłym przykładem i nasze wygodne chodniki zaludnią męskie stopy obute
        w szpilki.
        Clooney załóż szpilki - będziesz bardziej męski! Jakże on odrażająco wygląda w
        tych szowinistycznie męskich przyodziewkach! Wprowadzić mu damski drobiazg do
        wizerunku, to testosteron będzie z niego aż tryskał!
        Pudzianowski - jaki marny z ciebie men! Załóż szpilki, Misiu, to zobaczysz jak
        wygląda mężczyzna.

        A reszta ciemnego ludu niech dalej gnije w swoim zacofaniu!
        • arek103 Tylko heteroseksualisci moga chodzic w szpilkach 27.05.08, 20:56
          Tylko heteroseksualisci moga chodzic w szpilkach. Heteroseksualisci sa zakreceni
          na punkcie kobiecosci.
          • Gość: Maskulinista Homoseksualiści też mogą chodzić w szpilkach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 14:29
            Szpilki są dla wszystkich ludzi, którzy osiągnęli pewien wiek (powiedzmy 18 lat).
            A spódnice są dla każdego (bez względu na wiek).
            • arek103 Re: Homoseksualiści też mogą chodzić w szpilkach. 04.06.08, 23:17
              Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

              > Szpilki są dla wszystkich ludzi, którzy osiągnęli pewien wiek (powiedzmy 18 lat
              > ).
              > A spódnice są dla każdego (bez względu na wiek).

              Fajny post :)
    • acorns Kolejny wariat... 28.05.08, 00:16
      > Na widok Macieja przechodnie znacząco chichoczą. To przez buty.
      > Obowiązkowo na wysokim obcasie

      A Maciuś z uporem maniaka wystawia się na pośmiewisko i naraża na obicie mordy
      przez tych mniej tolerancyjnych. Masochista jakiś musi z niego być. Jak
      pokazałem tego kolesia i artykuł o nim mojej córce to mi zapluła monitor ze
      śmiechu i jak twierdzi sama by mu pojechała po rajtach jakby go spotkała na ulicy.
      • dcio karac psycholi 29.05.08, 16:56
        Ja tego geja paradujacego na szpilkach sam skopie, pol roku karate nie pojdzie na darmo.
        dzis gej w szpilkach na ulicy to jutro bedzie chodzil w samej obrozy.

        geje cala Polska z was sie smieje.
        • acorns Re: karac psycholi 29.05.08, 20:28
          Podobno on nie jest gejem ale to i tak bez znaczenia. Wcześniej czy później
          dorwie go ekipa drecholi albo skinheadów i w tych swoich szpileczkach nie zdąży
          uciec. Jak pół roku spędzi na wyciągach ortopedycznych, przejdzie z 8 operacji
          na uszkodzone bebechy i jeszcze wyłoży parę tysięcy na sztuczne zęby to mu się
          odechce szpilek i sukienek.
          • mallard Re: karac psycholi 04.06.08, 10:58
            acorns napisał:

            > [...] w tych swoich szpileczkach nie zdąży uciec.

            A skąd wiesz, czy nie ma trampków w torebce? ;)
    • e-skin normalna zboczona ciota.. 29.05.08, 17:00
    • kot_behemot8 Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 17:10
      Facet w szpilkach to świetny test na tolerancję i kulturę osobistą.
      Jak widac z tego wątku chociazby, Polacy tego testu nie zdają.
      Dla jasności: mnie tez tak ubrany mężczyzna się nie podoba, tez
      uważam ze wygląda to śmiesznie. Tylko co z tego? Nie wyobrażam sobie
      wyśmiewania go na ulicy, wytykania palcami (o czyms drastyczniejszym
      nie wspominając). Jego wygląd, jego sprawa.
      • dcio Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 18:22
        Teraz tes na geja w szpilkach, jutro test na geja ubranego jedynie w obroze a pojutrze test na geja wpychajacego obsrana rurke d wupe innemu gejowi :o>>>

        Poryckalo co niektorych ludzi.

        Ja tam przeciwko gejom nic nie mam jak chca se paradowac w szpilkach to niech paraduja w jakiejs wynajetej sali a nie przy normalnych ludziach.
        • kot_behemot8 Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 18:40
          Tylko że Maciej R. gejem nie jest.
      • acorns Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 20:25
        > Jak widac z tego wątku chociazby, Polacy tego testu nie zdają.

        I bardzo dobrze, to znaczy że mamy szansę zachować normalność do końca, czyli do
        czasu kiedy ta zachodnia zgnilizna zgnije do końca i przestanie zarażać normalne
        społeczeństwa. Facet robi z siebie pośmiewisko więc go wytykają palcami i to
        właśnie wyznacza normy społeczne. Maciuś to se może i z piórkiem w dupie chodzić
        jak ma takie upodobania ale niech to robi we własnym domu albo na zamkniętych
        imprezach dla takich jak on.
        • dcio Re: Zwykły facet... w szpilkach 29.05.08, 20:41
          popieram, niech se wklad piorko w dupe i tak chodzi , ale nie po miescie , wsi.
          To jest cala tolerancja. jak gosciowi odbija top niech to robi w domu po kryjomu.
          • Gość: Maskulinista Emancypacja mężczyzn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:31
            Myślę, że połowa z Was w ogóle nie przeczyta tego wątku, gdyż zapewne nie wiecie
            co znaczy słowo "maskulinista" czy "emancypacja".
            Chciałem tylko napisać, że emancypacja mężczyzn dzieje się niezależnie ode mnie,
            więc nawet gdyby mi się coś stało, to i tak w Polsce będzie kiedyś normalnie.
            Nie da się cofnąć czasu. Gdzie byli tacy ludzie jak dcio, gdy 100 lat temu
            kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa? Skoro tacy ludzie jak dcio nie zdołali
            powstrzymać procesu emancypacji kobiet i skoro dziś pozwalają kobietom nosić
            spodnie, krawaty, wykonywać męskie zawody i zachowywać się jak mężczyźni, to
            mężczyzn chcących nosić spódnice, sukienki lub pragnących być zniewieściałymi
            także nie powstrzymają. Potrafią jedynie pieprzyć głupoty.
            • acorns Re: Emancypacja mężczyzn 02.06.08, 19:52
              Ty maskulinista uważaj bo się ktoś kiedyś pomyli i cię zerżnie w kakaowe oko jak
              po pijaku nie pozna czyś chłop czy baba.
            • chwila.pl Re: Emancypacja mężczyzn 03.06.08, 00:27
              Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

              > Myślę, że połowa z Was w ogóle nie przeczyta tego wątku, gdyż
              > zapewne nie wiecie co znaczy słowo "maskulinista" czy
              > "emancypacja".

              Pewnie Cię zaskoczę, ale znamy znaczenie tych słów.
              Maskulinizm to cecha, która w zależności od punktu odniesienia (płci) ma
              odmienne znaczenie.
              I tak, w odniesieniu do kobiet jest to np. upodobnianie się wyglądem zewnętrznym
              do mężczyzn, naśladowanie ich zachowań, przejmowanie ról społecznych
              przypisanych stereotypowo mężczyznom.
              W odniesieniu do mężczyzn maskulinizmem określa się manifestowanie przewagi płci
              męskiej nad żeńską (np. postawa macho).

              Bohaterem wątku jest pan o niecodziennych upodobaniach dotyczących obuwia. W
              żadnym przypadku, nie możemy zastosować do niego terminu maskulinizm.

              Nie możemy tu także brać pod uwagę pojęcia emancypacji.
              Bo czymże jest emancypacja? Zgodnie z definicją:
              "Emancypacja uwolnienie (się) od zależności, poddaństwa, ucisku;
              usamodzielnienie, uniezależnienie; uzyskanie równouprawnienia (np. przez kobiety)".
              Żadne z wyżej wymienionych kryteriów nie zachodzi. Jak więc nazwać omawiany tu
              casus. Moim zdaniem mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem ekstrawagancji
              graniczącej z dziwactwem,
              kreowania się na prekursora mody, dążeniem do zwrócenia na siebie uwagi i
              traktowania jako niezwykłego oryginała.

              I jeszcze jedna uwaga.
              Największy wpływ na zmiany w modzie kobiecej, na
              wprowadzenie do ich garderoby spodni, krawatów itp elementów stroju miała nie
              emancypacja, tylko I i II Wojna Światowa. To one dokonały przewrotu w dotychczas
              obowiązujących kanonach mody. To one wyzwoliły koncepcje kreatorów mody na
              zmiany w wizerunku kobiet.
              Takie są fakty, wystarczy poczytać pamiętniki słynnych projektantów mody z
              pierwszej połowy XX w, choćby Coco Chanel.

              • minniemouse Re: Emancypacja mężczyzn 03.06.08, 08:20
                ""Największy wpływ na zmiany w modzie kobiecej, na
                wprowadzenie do ich garderoby spodni, krawatów itp elementów stroju
                miała nie
                emancypacja, tylko I i II Wojna Światowa."""

                ?????????


                ze niby spodnie i krawaty dla kobiet wymyslili partyzanci?



                Minnie
                • chwila.pl Re: Emancypacja mężczyzn 03.06.08, 08:57
                  minniemouse napisała:

                  > ""Największy wpływ na zmiany w modzie kobiecej, na
                  > wprowadzenie do ich garderoby spodni, krawatów itp elementów stroju
                  > miała nie emancypacja, tylko I i II Wojna Światowa."""
                  >
                  > ?????????
                  > ze niby spodnie i krawaty dla kobiet wymyslili partyzanci?

                  E tam, czołgiści:)

                  A na poważnie, I a zwłaszcza II wojna światowa miała ogromny wpływ na rewolucję
                  obyczajową, jaka sie dokonała w jej trakcie i bezpośrednio po jej zakończeniu.
                  Konsekwencją owej rewolucji był między innymi ogromny przełom w modzie,
                  odrzucenie skostniałych, utrwalanych przez wieki kanonów, zburzenie podziałów na
                  tradycyjne role kobiet i mężczyzn w społeczeństwie, itd itd Nie odrzucając
                  niewątpliwych zasług ruchu feministycznego czy działań na rzecz emancypacji
                  kobiet, największy wpływ na ugruntowanie i wzmocnienie pozycji kobiet w
                  społeczeństwie miały, paradoksalnie, wojny. Co oczywiście nie oznacza, że je
                  gloryfikuję i upatruję w nich źródło zasług. Byłaby to w krystalicznej postaci
                  herezja.
                  • minniemouse Re: Emancypacja mężczyzn 04.06.08, 10:57
                    acha :) to tak :)
                    a takie wytlumaczenie moja feministyczna dusza jest w stanie
                    zaakceptowac :)

                    uprzejmie gentlemanowi dziekuje :)

                    Minnie
              • Gość: Maskulinista Re: Emancypacja mężczyzn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 12:30
                No właśnie. Kobiety wyemancypowały się dzięki temu, że mężczyźni musieli pójść
                na wojnę.
                Drugie znaczenie słowa maskulinizm: to ruch społecznym walczący o przestrzeganie
                praw mężczyzn.
                Gdybyś był(a) bystrzejszy(a), to skojarzył(a)byś, że to lustrzane odbicie
                pojęcia "feminizm".
                • chwila.pl Re: Emancypacja mężczyzn 03.06.08, 12:54
                  Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                  > No właśnie. Kobiety wyemancypowały się dzięki temu, że mężczyźni
                  > musieli pójść na wojnę.

                  Trywializujesz.

                  > Drugie znaczenie słowa maskulinizm: to ruch społecznym walczący o
                  > przestrzeganie praw mężczyzn.

                  Do noszenia szpilek? Do zniewieścienia? Nie. Nie o takie tu prawa chodzi.
                  Sprowadzasz zagadnienie o wysokim ciężarze gatunkowym do absurdu.

                  > Gdybyś był(a) bystrzejszy(a), to skojarzył(a)byś, że to lustrzane
                  > odbicie pojęcia "feminizm".

                  W odróżnieniu od Ciebie, nie tworzę dowolnych interpretacji pojęć, po to tylko
                  by zamaskować brak rzetelnej wiedzy albo naginać fakty do udowodnienia
                  niedorzecznych hipotez. Powtarzam, maskulinizm w odniesieniu do mężczyzn ma
                  zupełnie inne znaczenie niż w odniesieniu do kobiet. Nie można łączyć obu tych
                  odmiennych znaczeń i traktować je jako lustrzane odbicia. Nie ma tu symetrii, po
                  prostu. Nie jest też lustrzanym odbiciem feminizmu. I chociaż z pozoru Twoja
                  interpretacja może wydawać się prawidłowa, oparta na potocznych skojarzeniach,
                  to niestety, nie jest ona zgodna z merytorycznym opisem pojęcia maskulinizm. I
                  nie oddaje istoty tego zjawiska. I tyle.
                  • chwila.pl I jeszcze jedno 03.06.08, 12:59
                    > Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                    > > Gdybyś był(a) bystrzejszy(a), to skojarzył(a)byś, że ...

                    Nie potrzeba być "bystrym", by odpowiadając na post osoby zalogowanej ustalić
                    jej płeć....:)
                    A ty nawet tego nie potrafisz:)

                    • Gość: Maskulinista Aaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 19:31
                      To ja jestem napisał(a). Myślałem, że Ty.
                  • Gość: Maskulinizm Maskulinizm to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 19:29
                    ...walka o WSZELKIE prawa mężczyzn. Jeśli prawa mężczyzn byłyby w Polsce
                    przestrzegane, lecz nadal byliby ciemiężeni w sferze obyczajowej, to w istocie
                    tak jakby nie byli traktowani na równi z kobietami.
                    • chwila.pl Re: Maskulinizm to... 03.06.08, 23:05
                      Gość portalu: Maskulinizm napisał(a):

                      > Maskulinizm to...walka o WSZELKIE prawa mężczyzn.

                      Tylko mężczyzn? O wszelkie prawa? Np do przemocy, gwałtu, zbrodni też? Trochę
                      kulawa ta Twoja definicja....:)
                      Proponuję pozostać przy oryginalnych sformułowaniach opracowanych przez
                      fachowców. Są po prostu o niebo lepsze.
                      • Gość: Maskulinista Re: Maskulinizm to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:50
                        Nie znasz się na prawie. Widać, że marny byłby z Ciebie prawnik. Do przemocy,
                        gwałtów itp. mężczyźni nie mają prawa. Kobiety też nie.
                        • Gość: brum Pitolenie o Chopinie IP: *.chello.pl 04.06.08, 10:02
                          Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                          > Nie znasz się na prawie. Widać, że marny byłby z Ciebie prawnik. Do
                          > przemocy, gwałtów itp. mężczyźni nie mają prawa. Kobiety też nie.

                          Kobieta, tzn chwila.pl wykazała ci, że podajesz idiotyczną definicję, wykazała
                          jej głupotę. A ty zamiast przyznać sie do lapsusu, piszesz farmazony w rodzaju:
                          marny byłby z ciebie prawnik!
                          Jak nie znasz sie na rzeczy, to nie pitol tu głodnych kawałków i przestań
                          bredzić, że połowa forumowiczów nie zna pojęcia maskulinizmu. Jak widać, sam nie
                          znasz.
                          • Gość: Maskulinista Ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 14:24
                            Ok. Połowa forumowiczów, tak jak chwila.pl, zna tylko jedno znaczenie słowa
                            "maskulinizm".
                            • Gość: brum Perliczka znów swoje IP: *.chello.pl 04.06.08, 15:07
                              A ten znowu swoje...

                              Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                              > Ok. Połowa forumowiczów, tak jak chwila.pl, zna tylko jedno
                              > znaczenie słowa "maskulinizm".

                              Podała PEŁNĄ wersję znaczenia tego słowa. Sprawdzałem. Miała rację.
                              A ty, od 2.06.2008 miałeś aż trzy dni, żeby się tego nauczyć. I co. I nic. Dalej
                              głupoty gadasz. Powtarzam, wsadź w kalesony butę i przyznaj wreszcie, że nie
                              mając pojęcia o czym gadasz, chciałeś tu wszystkim zaimponować. Nie
                              przewidziałeś jednak, że wśród nas są osoby, którym nie dorastasz do pięt. Nie
                              umiesz też z klasą się wycofać, przyznać komuś rację. Będąc ignorantem atakujesz
                              mądrych ludzi, próbujesz zdeprecjonować ich rzetelną wiedzę. Tak postępuje
                              kurdupel. I tym wyczerpuję temat. Nie mam zwyczaju rozmawiać z damskim bokserem.
                              Napisałeś, że maskulinizm to walka o WSZELKIE prawa mężczyzn. W tym do wiedzy.
                              Skorzystaj więc z tego prawa perliczko.
                              • Gość: Maskulinista "PEŁNA wersja" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:04
                                "PEŁNĄ wersję" tego słowa podała po tym jak ja podałem :P.
                                • Gość: brum Perliczka znów swoje IP: *.chello.pl 04.06.08, 22:05
                                  Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                                  > "PEŁNĄ wersję" tego słowa podała po tym jak ja podałem :P.

                                  Prawda była jak się ślepy wiskał i wszy na grzebieniu zabijał!
                                  Słowo jest jedno - maskulinizm. Chwila.pl podała pełną wersję ZNACZENIA tego
                                  pojęcia. Wystarczy zanalizować chronologię wpisów, by to udowodnić. Sęk w tym, a
                                  w sęku dziura, że ty nie podałeś żadnej, rozsądnej definicji. Tę, którą podałeś
                                  po dwóch dniach trwania dyskusji(!), można tylko wyśmiać, co uczyniła chwila.
                                  Wyśmiała także twoje bredzenie o emancypacji mężczyzn, feminizmie, lustrzanych
                                  odbiciach i tym podobnych pierdołach. Dalej graj rolę upierdliwego głupa, to ci
                                  najlepiej wychodzi.
                                  • Gość: Maskulinista Re: Perliczka znów swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 19:07
                                    > Wyśmiała także twoje bredzenie o emancypacji mężczyzn, feminizmie, lustrzanych
                                    > odbiciach i tym podobnych pierdołach.

                                    Skoro twierdzisz, że ruchu maskulinistycznego nie ma (a jest), to już nic na to
                                    nie poradzę.
                                    • Gość: brum Re: Perliczka znów swoje IP: *.chello.pl 05.06.08, 19:23
                                      > Skoro twierdzisz, że ruchu maskulinistycznego nie ma (a jest), to już
                                      > nic na to nie poradzę.

                                      Przeczytaj kilka razy, zastanów się, może zrozumiesz:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80004413&a=80441834
                                      Maskulinizm to CECHA, nie ideologia!!!!!!!!!!
                    • Gość: brum Re: Maskulinizm to... IP: *.chello.pl 04.06.08, 22:08
                      Maskulinizm to walka o WSZELKIE prawa mężczyzn.

                      Tak napisał "znafca" tematu.
                • Gość: brum Brednie IP: *.chello.pl 04.06.08, 22:18
                  Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                  > Drugie znaczenie słowa maskulinizm: to ruch społecznym walczący o
                  > przestrzeganie praw mężczyzn.

                  To nie maskulinizm. To MASKULIZM, "znafco".
                  Pomieszało ci się w łepetynie i pieprzysz od rzeczy. Wiesz, że dzwonią w
                  kościele, ale nie wiesz w którym, koziołku matołku.
                  • chwila.pl Re: Brednie 04.06.08, 22:25
                    Gość portalu: brum napisał(a):

                    > To nie maskulinizm. To MASKULIZM, "znafco".

                    Dodać jeszcze należy, że maskulinizm to cecha, podczas gdy maskulizm to ideologia.

                    PS Dziękuję za słowa uznania.
                  • Gość: Maskulinista Maskulinizm a maskulizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 19:27
                    Na stronie wikipedii:
                    "Często można spotkać się z określeniem maskulizmu także mianem maskulinizmu.
                    Użycie słowa maskulinizm w języku polskim jako synonimu maskulizmu jest
                    niewłaściwe."
                    Ale często spotykałem się z "maskuliNizm". Np. na stronie antyfaceta:
                    www.antyfacet.com.pl/AAStronicznySubM.html
                    • Gość: brum Re: Maskulinizm a maskulizm IP: *.chello.pl 05.06.08, 19:39
                      Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

                      > Na stronie wikipedii:
                      > "Często można spotkać się z określeniem maskulizmu także mianem maskulinizmu.
                      > Użycie słowa maskulinizm w języku polskim jako synonimu maskulizmu jest
                      > niewłaściwe."

                      No właśnie. Niewłaściwe. A ty z uporem maniaka mylisz te dwa pojęcia i jeszcze
                      obrażasz chwilę.

                      > Ale często spotykałem się z "maskuliNizm". Np. na stronie antyfaceta:
                      > www.antyfacet.com.pl/AAStronicznySubM.html

                      Czerpać wiedzę trzeba z właściwego źródła. To, że jakiś "znafca", podobny do
                      ciebie, pisze bzdury nie może być twoim usprawiedliwieniem.
                      Prawdę mówiąc, od początku podejrzewałem, że masz na myśli maskulizm.
                      Aż w pewnym momencie podejrzenie przerodziło sie w pewność.
                      • Gość: Maskulista Ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 19:45
                        To będę używał słowa "maskulizm".
                        • Gość: brum Re: Ok IP: *.chello.pl 05.06.08, 19:53
                          Gość portalu: Maskulista napisał(a):

                          > To będę używał słowa "maskulizm".

                          Jeszcze przeproś chwilę.pl i będzie OK.
                          • Gość: Maskulista Za co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 20:34
                            Za co przepraszać? To ona głupoty pisze, a nie ja.
                            • Gość: brum Re: Za co? IP: *.chello.pl 05.06.08, 21:11
                              Gość portalu: Maskulista napisał(a):

                              > Za co przepraszać? To ona głupoty pisze, a nie ja.

                              Upierdliwy, żałosny dupek z galopującą sklerozą. Dopiero co przyznałeś się, że
                              pisałeś głupoty, że pomyliłeś pojęcia. Chwila.pl od początku pisała o
                              maskulinizmie. Kłóciłeś się z nią jak przekupa z targu jajami. Nie mając ani
                              grosza racji, co ci udowodniłem. Spływaj matole, szkoda czasu na dyskusję z
                              opóźnionym w rozwoju. Wnerwiasz mnie jak diabli.
                              • Gość: Maskulista Ok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 22:40
                                Ok. Z debilami nie będę polemizował.
                                • Gość: brum Re: Ok IP: *.chello.pl 05.06.08, 22:57
                                  Spadaj łachudro.
            • Gość: brum Emancypacja perliczki IP: *.chello.pl 04.06.08, 22:12
              Gość portalu: Maskulinista napisał(a):

              > Myślę, że połowa z Was w ogóle nie przeczyta tego wątku, gdyż zapewne
              > nie wiecie
              > co znaczy słowo "maskulinista" czy "emancypacja".

              Sam nie wiesz "znafco", więc się nie popisuj perliczko.

              > Potrafią jedynie pieprzyć głupoty.

              Nigdy jednak nie osiągną twojego mistrzostwa w pieprzeniu.
      • mary_an Re: Zwykły facet... w szpilkach 27.06.08, 19:05
        Nie uwazam, zeby to mialo cokolwiek wspolnego z tolerancja. I ze Polacy reaguja
        inaczej, niz np. Niemcy. Jestem pewna, ze jakby przyjechal do Niemiec to reakcje
        bylyby takie same, moze tylko nikt by nic nie powiedzial, tylko ludzie by sie
        gapili i podsmiewali (z kwestia kultury osobistej dlatego sie zgodze). Przed
        dworcem jest u nas taki goly murzyn, ktory chodzi z wielkim krzyzem na plecach i
        costam wykrzykuje na ulicy o nadchodzacej zagladzie. Mozna przywyknac. Do faceta
        na szpilkach tez na pewno mozna przywyknac, ale na pewno nikt tego nie bedzie
        uwazal za norme i standard. Jest jeszcze taki pustelnik, ktory chodzi na boso,
        ma brode do ziemi i wyglada jak ze sredniowiecznych rycin. Tez juz sie
        przyzwyczailam. To, ze za granica wiecej jest czubow sprawia, ze ludzie mniej
        reaguja na takie przypadki, ale z tolerancja i calkowita akceptacja nie ma to
        nic wspolnego.
    • znj2 Re: Zwykły facet... w szpilkach 02.06.08, 22:49
      To raczej Maciejowa, nie Maciej. No cóż, chłop pracuje na
      oryginalność. Powinien jeszcze napisać sobie na piersi, że robi
      loda. Będzie atrakcyjniejszy.
    • tolek86 Re: Zwykły facet... w szpilkach 04.06.08, 10:33
      Też chodziłem w butach na obcasie, mało tego to były buty damskie mojej mamy. Miałem wtedy 6 lat.
      Cóż, jeden taki Maciej-heteryk na 38 mln Polaków, spoko.
      Ja bym sie połamał w szpilkach ;P
    • kejsi1975 Re: Zwykły facet... w szpilkach 04.06.08, 14:26
      Totalny brak tolerancji.
      • dcio pederasci precz z Polski 27.06.08, 17:39
        Ja tam uwazam, ze ten pederasta powinnien byc ukarany fizycznie.

        no bo jescze zacznie jak na gaj parade lazicubrany w jedynie obroze.
        • ktosiowa.waw Maciej w szpilach 01.12.08, 23:19
          A jak widziałam go na Jerozolimskich i Nowym Świecie parę razy, to miałam
          wrażenie że to jakieś zwidy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja