Dziecko zmuszane do żebrania

30.05.08, 20:45
Obrazek jaki mnie dobija:
młoda kobieta klęczy, spuszczona głowa, kartka
a na niej pomoc w leczeniu.
Obok - sytuacja druzgocąca: stojąca dziewczynka
lat 7-8, na jej twarzy wyraz upokorzenia; głowa bynajmniej nie spuszczona jak
fałszywie matki,
ale uniesiona - wystarczyło chwilę popatrzeć,
czym jest taka sytuacja dla tej małej.

Dlaczego TAKIM matkom nie odbiera się dzieci?
Jeśli to nie jest przemoc psychiczna to nie wiem,
czym ona jest. Dziecko jest wykorzystywane w niecny sposób dla zarobku.

Niedaleko była budka z lodami, temperatura w cieniu 26 stopni, zaproponowałem
dziecku loda,
pytając się matkę, czy mogę jej kupić - nic nie odpowiedziała, uznałem to za
milczącą zgodę.
Przyniosłem, chciałem dać, a matka wysyczła:
"pieniądze, pieniądze" i zaczęła machać łapskami,
by tego loda strącić mi z ręki a jej córka (jak
mniemam) go nie dostała.
Sytuacja dla kogoś może idiotyczna, dla mnie była straszna, dziecko oczami
jadło tego loda, matka
wpadła w furię!

W końcu się wycofałem. Idąc tamtędy pół godziny później ich już nie było.
Pomyślałem sobie, że kto wie, czy się nie przyczyniłem do jakiejś kary dla
tego dziecka - widząc jej matkę w akcji i to puste miejsce.

Pieniędzy świadomie nie dałem i za nic takiej nie dam. Zrobiło mi się żal tego
dziecka, zwłaszcza że sam mam w podobnym wieku...

Pomyślałem sobie: co z takiego dziecka wyrośnie przy takiej matce... Dlaczego
nikt nic nie robi?
Dlaczego pozwala się takim kobietom na podobną
przemoc? Gdyby to i inne dzieci trafiły do normalnej, dobrej rodziny wyrosłyby
na wartościowych ludzi. Widząc tą małą widzę kobietę,
która szybko stoczy się na takie samo dno, jak jej matka, a przepełnione serce
goryczą będzie pożywką do żalu i nienawiści wobec innych, którzy żyją
inaczej, normalniej.
    • truten.zenobi Re: Dziecko zmuszane do żebrania 30.05.08, 21:26
      > Pomyślałem sobie: co z takiego dziecka wyrośnie przy takiej
      matce... Dlaczego
      > nikt nic nie robi?

      może zamiast dawać cukierka i sie litowac należało zadzwonić na
      policję... chociaz osobiscie nie wierzę w skuteczną inrerwęcję..
      no własnie mnie tez ciekawi jak w podobnych sytuacjach nalezy
      postapić właściwie by nie dochodziło do róznych tragedi...
      ale pewnie najgorszą rzeczą jaką można zrobić to dac kasę. bo to tak
      naprawdę nagroda dla "mamusi" za takie zachowanie.
      • risteard Re: Dziecko zmuszane do żebrania 02.06.08, 13:21
        Te widoki są powszechne w okolicach kościołów - szczególnie w
        niedzielne przedpołudnia, podczas mszy św. Wciąż te same osoby,
        głównie o śniadej cerze. Coraz bardziej nachalne. I te biedne
        dzieci w mrozach i upałach traktowane jako rekwizyt. Zróbmy coś z
        tym, choćby ze względu na nie!
    • Gość: tumiwisi Re: Dziecko zmuszane do żebrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:29
      Ludzie zrozumcie to jest ich sposób na życie i nikt tego nie zmieni.
    • matylda1001 Re: Dziecko zmuszane do żebrania 02.06.08, 13:46
      W dniu 1 listopada na cmentarzu były tłumy ludzi. Przy jednej z
      alejek klęczal na zmrożonej ziemi może 10-letni chłopiec, w rekach
      trzymał puszkę po kukurydzy. Na jego buzi malowała sie beznadziejna
      rozpacz. Ludzie mijali go obojętnie, od czasu do czasu ktoś
      zatrzymał sie i wrzucił do puszki monetę. Pomyślałam sobie, że ten
      chłopiec odmrozi sobie kolana, zachoruje na stawy, że w przyszłości
      zostanie kaleką. Zaczęłam z nim rozmawiać. Łamaną polszczyzną
      powiedział, że pochodzi z Kazachstanu, że w Polsce jest z ojcem.
      Poprosiłam go, żeby chociaż wstał, żeby nie klęczał na zmrożonej
      ziemi. Wrzuciłam coś tam do tej jego puszki i odeszłam. Potem
      odwróciłam się a on znowu klęczał...Do dziś prześladuje mnie obraz
      tego dziecka i zastanawiam sie co powinnam zrobic jakbym drugi raz
      znalazła sie w takiej sytuacji.
    • Gość: marajka Re: Dziecko zmuszane do żebrania IP: *.rzeszow.mm.pl 02.06.08, 20:02
      Hmm...A jak odebrać matce takie dziecko, kiedy często ani matka ani dziecko oficjalnie w Polsce nie istnieją? Nie znam się jeszcze na prawie rodzinnym, ale wydaje mi się, że tutaj mama ścianę.
    • truten.zenobi oto obraz polskiego wymiaru sprawiedliwosci... 04.06.08, 10:32
      1 sąd odbiera prawa rodzicielskie matce, bo babcia uważa że może byc
      złą matką (wyrok opiera się na przypuszczeniach a nie na faktach)
      jednak sąd nie zadaje sobie trudu by w podobny sposób przebadać
      babcię a ma podstawy do tego by sadzić że żyje w świecie własnych
      urojeń (fałszywe oskarżenia)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=80327476&a=80327476
      2 nikt nie interesuje się losem katowanego dziecka chociaż policja,
      kurator, pomoc społeczna, mają informacje które powinny skutkować
      wniesieniem sprawy do sadu o odebranie praw rodzicielskich... - po
      tragedii wszyscy całą wine zwalają na sąsiadów
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79717171&a=79717171
      3 często na ulicach widzimy (głównie cyganów) rodziców zmuszających
      dzieci do żebrania...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80239597&a=80239597
      czy ktoś może mi wytłumaczyć tak skrajnie różne postawy
Pełna wersja