niedo-wiarek
12.06.08, 08:50
Zdarza się, że osoby takie zachowują się irracjonalnie, niegrzecznie, wręcz po chamsku. Otoczenie znosi jednak takie występy, bo wiadomo: menopauza. Wydaje mi się, że to nie do końca słuszne. W pracy dorosły człowiek powinien swoje emocje trzymać na wodzy, w końcu wokoło są jeszcze inni ludzie. Pytanie: czy współpracownicy naprawdę muszą przyjmować do wiadomości argument manopauzy. Czasem to oczywiście pomaga, ale pewną kategorię tylko rozzuchwala. Jak powinien zachować się w takiej sytuacji szef zespołu?