Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ?

13.06.08, 15:43
Kolejny dzien bez miesiaczki... poszlam do apteki, kupilam test. Nie
spodziewalam sie takiego wyniku. Wyszedl pozytywny. Przez kilka godzin
wloczylam sie tam i z powrotem. Poszlam do lekarza a on potwierdzil moje
obawy. Powiedzialam o tym wszystkim "tatusiowi" . Pierw sadzil, ze zartuje a
potem gdy widzial, ze mowie powaznie stwierdzil z cala pewnoscia , ze to
napewno nie jego i go wrabiam. Jestem w 6 tyg ciazy. Mam dopiero 20 lat ,ledwo
zaczelam studia , nie mam pracy , jestem na utrzymaniu mamy , ktorej i tak juz
jest ciezko,ledwo wiazemy koniec z koncem a co dopiero jak pojawi sie
dziecko. Nawet nie chce o tym myslec. Nie wiem jak mam jej o tym powiedziec.
Jest po udarze i wiem, ze to ja do konca dobije. Zreszta bez tego ma mase
problemow a co dopiero takie cos. Od wczoraj tone w lzach . Nie wiem co mam
zrobic, nie wiem nic. Mam ochote wzias garsc tabletek i zasnac ale wiem, ze to
nie jest rozwiazanie. Ale chyba najlepsze w mojej sytuacji.
    • lepian4 Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 16:06
      Kolejna podpucha z cyklu: mam nascie lat, dzidzius w drodze, ojciec
      jest albo wrednym pedofilem, albo sie ulotnil...

      Pogadajmy lepiej o EURO 2008. Tam tez dupe moczymy, ale to zwasze
      wieksze emocje, niz fantazje seksualne lewakow.
      • zalamanaxyz Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 16:18
        wiesz ile bym dala aby to byl tylko glupi zart z mojej strony ?
    • xtrin Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 16:14
      Masz w zasadzie trzy możliwości:
      1) Poinformować matkę. Donosić ciążę. Oddać dziecko do adopcji. Musisz liczyć
      się z możliwością stracenia roku nauki (szczególnie, że poród przypadnie w
      okolicach sesji).
      2) J.w., lecz zatrzymać dziecko, przenieść się na studia zaoczne, znaleźć pracę.
      3) Usunąć ciążę za granicą. Koszty? Dać "tatusiowi" do wyboru albo przez
      następne 18 lat buli alimenty na potomka, albo teraz wysupła wystarczającą sumę.

      Powodzenia.
    • qqazz Na serio czy podpucha? 13.06.08, 16:49
      Ale z zasady poważnie traktuję takie posty więc poważnie odpowiadam, masz już 20
      lat i jesteś dorosłą osoba która wie skąd się biorą dzieci, dorosłość to nie
      jest jak się co po niektórym zdaje możliwosc bawienia w lokalach do rana i
      robienie co chcę ale przede wszystkim odpowiedzialność za to co się robi, na
      forum pewnie będziesz miała (już masz) wiele "mądrych" rad nt. że nałatwiej
      usunąć i "po problemie" ale to zadne rozwiazanie, skoro potrafiło sie dziecko
      spłodzić trzeba je wychować, jak się nie chce mieć dziecka to się go nie robi.
      Nie wiem co i gdzie studiujesz ale ciąza zwykle pomaga w uzyskaniu pomocy
      socjalnej i stypendiów socjalnych z uczelni, sam znam wiele dziewczyn które
      rodziły i wychowywały dzieci na studiach pomimo ze jedynym dochodem ich rodziny
      były takie stypendia i renta matki która wychowywała 2 studiujace dziewczyny, z
      matką to się nie spiesz tylko postaraj się ją odpowiednio przygotować na tę
      wiadomość (jak to dobrze zrobisz to się ucieszy, jak zrobisz coś głupiego to
      szansa na wpędzenie jej do grobu gwarantowana) a tatusia to musisz wziąść krótko
      i koniec, zero wyrozumiałości, zrobił to jego psim obowiazkiem jest łożyć na
      dziecko, teraz to ci się zycie zaczyna zmieniać w przyśpieszonym tempie, ale
      nawet nie wiesz jakie to uczucie kiedy maleńki dzidziuś pojawia się na świecie i
      kiedy się nim opiekujesz, dałaś dziecku życie i od tej pory jesteś za nie
      odpowiedzialna



      pozdrawiam
      • zalamanaxyz Re: Na serio czy podpucha? 13.06.08, 17:46
        Dziekuje bardzo za te slowa. Nie mialabym z czego sobie zarty robic. dla mnie to
        zbyt powazne.
        • qqazz Re: Na serio czy podpucha? 14.06.08, 11:58
          Po prostu teraz zaczyna się dla ciebie dorosłe życie i musisz w nie wejść
          powaznie i odpowiedzialnie a przede wszystkim kochać dziecko i nigdy broń Boże
          nie traktować go jak problem, jest to pewnie dla ciebie szokiem i będzie przez
          pewien czas jeszcze większym ale jeśli będziesz potrafiła zachować się madrze i
          odpowiedzialnie to szok szybko minie i zaczniesz sobie radzić bez większych
          problemów w nowych realiach. W życiu zawsze są rzeczy ważne i ważniejsze ale
          wszystkie nie mogą być tak samo ważne i trzeba ustalić priorytety, dziecko to
          właśnie taki priorytet najwyższego rzędu, kochaj je i opiekuj się nim z sercem a
          na pewno niczego nie będziesz później żałować, uśmiech bobasa potrafi
          wynagrodzić wszelkie problemy, a narzekaniami koleżanek nad twoim losem i
          rzekomo złamana karierą która nawet jeszcze się nie zaczęła sie nie przejmuj,
          niejedna za kilka lat będzie ci zazdrościć, kiedy one samotne 30stki będą na
          siłę szukały chłopów odczuwając głód macierzyństwa, ty już będziesz miała
          odchowane dziecko i bagaż bezcennych doświadczeń których im będzie brakować oraz
          pełen komfort psychiczny.
          A tatusia to tak jak mówiłem krótko i zdecydowanie ścisnąć za jaja skoro
          spłodziliście potomstwo twoim obowiązkiem jest je wychowywać jego utrzymywać.



          pozdrawiam
    • Gość: antymoher modlić się :)) IP: *.chello.pl 13.06.08, 17:55
      • a.giotto Re: modlić się -to podstawa 13.06.08, 18:40
        oczywiście jeśli jest wierząca
        • hypatia69 Re: modlić się -to podstawa 13.06.08, 18:45
          Jeśli nie jest, to tym bardziej. Bóg jej pomorze, ona się nawróci, a
          wiadomo, ze wartościowszy jeden nawrócony niż ilu tam zawsze
          wierzących. Jak z synem marnotrawnym, nie?
          A nie wiesz aby, na czym ta pomoc bedzie polegać? Bo w czeki z nieba
          nie wierzę...
          • a.giotto Re: modlić się -to podstawa 13.06.08, 18:52
            hypatia69 napisała:

            > A nie wiesz aby, na czym ta pomoc bedzie polegać? Bo w czeki z nieba
            > nie wierzę...

            ja też nie wiem jak "konkretnie" modlitwa pomoże w danym przypadku. Czasem jest
            to cud, czasem po prostu ukojenie dla psychiki, lub siła do pogodzenia się z tym
            czego zmienić nie można....

            • Gość: Patrycja Re: modlić się -to podstawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 18:55
              takie dziewczyny jak Ty powinno się kastrować, potem na garnuszku
              rodziców do końca ich zycia, potem do opieki społecznej, bez pracy
              bez wykształcenia, potem alkohol itd
              • hypatia69 Re: modlić się -to podstawa 13.06.08, 19:00
                Takie, jak A.Giotto? Wiesz, nie wszyscy go lubią, ale myślę, ze
                przesadziłaś z opinią... I w ogóle trochę mało logiczne to zdanie...
                Jesteś pewna, ze ona by sobie [A.Giotto czyli] nie znalazła
                konkubinata?
    • migreniasta Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 18:58
      Myśleć pozytywnie i konstruktywnie.Dziecko jest elementem
      wzmacniającym moc psychiki kobiety.Cokolwiek postanowisz -wszystko
      będzie skutkowało w przyszłości.Trafny wybór jest podstawą
      szczęścia.A tym patafianem się nie przejmuj-to typowa reakcja
      niedojrzałego emocjonalnie faceta.Być może ,że przemyśli i okaże się
      godnym zaufania.Jeśli nie to też tragedii nie ma.W zasadzie to
      jesteś na początku kobiecej drogi.Świat się dopiero zaczyna.A myśli
      o prochach są przejściowe.Następnym razem jak dostaniesz w kość to
      będziesz odporniejsza.
      Trzymam za ciebie kciuki.
    • mary_an Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 19:30
      kurde, co za problem usunac ciaze - w dzisiejszych czasach to nie jest wcale takie trudne ani niemozliwe. jesli rzeczywiscie zmarnuje ci to zycie to moim zdaniem jest to nienajgorsze rozwiazanie, tylko trzeba dzialac szybko.

      jesli jednak dojdziesz do wniosku, ze chcesz dziecko urodzic, to przeciez sa testy na ojcostwo, wiec od tatusia dziecka mozesz wymagac placenia alimentow, plus jakistam zasilek pewnie dostaniesz. problem tylko, co zrobic potem z dzieckiem - musisz pomyslec, czy masz jakas szanse na polaczenie studiow z wychowywaniem dziecka, jakos to sobie wszystko zaplanowac. tutaj gdzie jestem sa na uczelni zlobki i przedszkola dla studentow, zeby mieli co zrobic z dzieckiem, jak sami maja zajecia. dowiedz sie, jakie sa mozliwosci. a moze rodzina by pomogla? krytyczny jest w sumie pierwszy rok, potem dziecko mozna poslac do zlobka/przedszkola i jakos wszystko pogodzic. glowny problem to niestety kasa. jak masz bogatych rodzicow chetnych do pomocy, to urodzenie dziecka nawet w wieku 15 lat nie jest tragedia (znam osobiscie taki przypadek).

      ja bym nie histeryzowala ani nie plakala, tylko odwazyla sie pojsc porozmawiac z rodzicami, przedstawic sytuacje, powiedziec, ze zastanawiasz sie pomiedzy roznymi opcjami (jakie by one nie byly-urodzenie, oddanie do adopcji, usuniecie ciazy, nie wiem co jeszcze pozostaje).

      za granica miliony kobiet usuwaja ciaze i czesto jest to metoda stosowana jako pozna antykoncepcja. absolutnie tego nie pochwalam. ale uwazam, ze jesli mloda, glupia dziewczyna wpadnie, a urodzenie dziecka ma jej spieprzyc cale zycie, to powinna miec prawo dokonania wyboru. fajnie sie madrzyc, jak juz sie ma te 30 lat, albo jest facetem. natomiast ja sama pamietam, jak to bylo, jak bylam mloda i wiem, ze czesto nasze dojrzewanie fizyczne nie idzie w parze z psychicznym. 12-13sto letnia dziewczynka, fizycznie juz calkowicie kobieta (moze zajsc w ciaze), w rozowym pokoju lalki Barbie, a w glowie zupelnie jeszcze niepoukladane. szkoda, sensowniej by bylo, gdyby kobiety mogly zachodzic w ciaze dopiero od 20-25 roku zycia, jak juz dojrzeja do tego, ale niestety tak nie jest.

      przemysl sobie za i przeciw i sie zdecyduj, co dalej. jak mialam 20 lat to bym sie nie zdecydowala na dziecko, bo sama bylam totalnym dzieckiem. teraz, jakbym miala taka wpadke to nie zrujnowaloby mi to juz zycia i nawet nie rozwazalabym zadnych innych opcji, chociaz na pewno byloby to cholernie ciezko i nie na reke. bo jeszcze planuje drugie studia, staz za granica, jakis roczny wyjazd do usa tez bylby fajny - musialabym z tego zrezygnowac, ale jednoczesnie nie umieralabym z glodu ani ja ani moje dziecko.
    • Gość: brum Głowa do góry IP: *.chello.pl 13.06.08, 20:26
      zalamanaxyz napisała:

      > Mam ochote wzias garsc tabletek i zasnac ale wiem, ze to
      > nie jest rozwiazanie. Ale chyba najlepsze w mojej sytuacji.

      Przestań sie nad sobą użalać. Nie jesteś małym dzieckiem, nie jesteś też
      nastolatką. Masz 20 lat i już dwa lata temu wkroczyłaś, przynajmniej
      metrykalnie, w dorosłe życie. A to zobowiązuje. Spodziewasz się dziecka.
      Przyjmij ten fakt z dobrodziejstwem inwentarza. Oczywiście, opieka nad małym
      dzieckiem jest pracochłonna. Jego pojawienie się przewraca całe nasze
      ustabilizowane życie do góry nogami. Ale czy chcesz powiedzieć, że nie dasz
      rady? Że jesteś stetryczałą, schorowaną babinką, dla której to zadanie
      przekracza siły? Uwierz mi, że miłość do dziecka uskrzydla, dodaje nam sił tak
      dalece, że możemy przenosić góry. Weź się w garść. Otrząśnij z marazmu. Już
      teraz zacznij szukać pracy, przenieś się na studia zaoczne. Chłopaka - ojca
      dziecka uprzedź o jego obowiązkach alimentacyjnych. I pomyśl tylko, będziesz
      miała w domu największy skarb, którego jeden uśmiech zrekompensuje ci trudy
      opieki. A jak jeszcze powie do ciebie: mama łzy szczęścia popłyną ci po policzkach.
      • Gość: ferment Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 13.06.08, 20:37
        A jakie mieliście plany, na wypadek ewentualnej ciąży, przed rozpoczęciem
        współżycia? Może pora je zrealizować?
        • brum.pl1 Re: Co planowaliście zrobić? 13.06.08, 21:30
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > A jakie mieliście plany, na wypadek ewentualnej ciąży, przed rozpoczęciem
          > współżycia?

          Kto? Ja z zalamanąxyz? Ja jej nie znam, nawet z widzenia.
          • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 13.06.08, 21:50
            >
            > Kto? Ja z zalamanąxyz? Ja jej nie znam, nawet z widzenia. <

            Do autora wątku piszę przecież. Ciebie pozdrawiam:)
            • brum.pl1 Re: Co planowaliście zrobić? 13.06.08, 22:49
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Do autora wątku piszę przecież. Ciebie pozdrawiam:)

              Jeżeli już to do autorki. To kobieta.:)
              Tylko dlaczego adresujesz post pod moim adresem?
              Nie, żebym sie czepiał, ale jestem tym zdziwiony. Ty, stary wyga forumowy masz
              kłopoty ze strukturą hierarchiczną drzewa?:)
              • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:17
                >y, stary wyga forumowy masz
                > kłopoty ze strukturą hierarchiczną drzewa?:)<

                Stare, niezdrowe oczy. Mam.
          • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 14:39
            "Ja jej nie znam, nawet z widzenia."
            No nie wiem... To, co ostatnio czytałam... Nie wiem, nie wiem...
            ;P
            • Gość: brum Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 15:15
              Ni i masz babo placek. Wiedziałem, że tak sie to skończy...:)
              Ferment, masz u mnie przechlapane.:)
              Teraz mnie broń!
              • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 15:21
                Ale właściwie, ze , bo co? Czy ja Cie kopię? Jadem pluję? Stwierdzam
                tylko, ze no nie wiem.
                I czemu akurat Ferment ma Cię bronić? Widzi mi sie ostatnio, ze masz
                tyle fanek, że własnymi piersiami Cię osłonią;P
                • migreniasta Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 15:25
                  Pozmywam po obiedzie i zobaczę co się da zrobić dla Bruma.A tymczasem Brumie
                  radź sobie sam.
                  • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 15:33
                    Hihihi. Najpierw sie zorientuj, czy w ogóle mu coś grozi:D:D:D
              • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 15:42

                >Gość portalu: brum napisał(a):

                > Ni i masz babo placek. Wiedziałem, że tak sie to skończy...:)
                > Ferment, masz u mnie przechlapane.:)
                > Teraz mnie broń!<

                A ja nie wiem o co chodzi:))
                Ale bronić, gdy trzeba będzie, bronić będę.;)
                • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 16:00
                  Martwisz mnie, Ferment. Masz go bronić przede mna podobno...
                  ;)))
                  • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 16:06
                    >hypatia69 napisała:

                    > Martwisz mnie, Ferment. Masz go bronić przede mna podobno...
                    > ;)))<

                    Martwić nie chciałem. Ale z okazji, do bronienia potrzebującego obrony, nie
                    zamierzam tracić. Wybacz zatem:))
                    • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 17:12
                      Wybaczam:)
                      Swoja droga ciekawi mnie, na czym ta "obrona" będzie polegać. Brzmi
                      nader... oryginalnie:)))
                      • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:42
                        >hypatia69 napisała:

                        > Wybaczam:)
                        > Swoja droga ciekawi mnie, na czym ta "obrona" będzie polegać. Brzmi
                        > nader... oryginalnie:)))<

                        Wybaczone.
                        Brum wie. Mam nadzieję.
                        • Gość: brum Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:49
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > Brum wie. Mam nadzieję.

                          Jasne. Pasuje cię uroczyście na mego obrońcę i druha.
                          W razie co, możesz liczyć na mój rewanż.
                          Chociaż zdaję sobie sprawę, że ty obdarzony gołębim sercem i łagodnym
                          usposobieniem nigdy nie zostaniesz zaatakowany i nie będzie potrzeby obrony. Ale
                          w razie, gdyby co, pomogę.
                          No chyba, że nie będzie mnie w kraju, a w tym roku wyjeżdżam na kilka miesięcy.
                          • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 18:04
                            "No chyba, że nie będzie mnie w kraju, a w tym roku wyjeżdżam na
                            kilka miesięcy."
                            Buuuu.... Będę tęsknić...:(
                          • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 15.06.08, 00:35
                            >Gość portalu: brum napisał(a):

                            > Jasne. Pasuje cię uroczyście na mego obrońcę i druha.
                            > W razie co, możesz liczyć na mój rewanż.<

                            Wielkie dzięki. Zaszczyt na forum, to nie do wiary wprost:))
                            Ale przyjmuję, a co:)

                            > Chociaż zdaję sobie sprawę, że ty obdarzony gołębim sercem i łagodnym
                            > usposobieniem <

                            Toś mnie nie poznał jeszcze!
                            Nie mam nic wspólnego z gołębiami, nawet serca. A łagodność jest mi jeszcze
                            bardziej obca niż gołębie.

                            >nigdy nie zostaniesz zaatakowany i nie będzie potrzeby obrony. Al
                            > e
                            > w razie, gdyby co, pomogę.<

                            Wielokroć atakowany bywam. Dzięki za wsparcie. Obiecane.

                            > No chyba, że nie będzie mnie w kraju, a w tym roku wyjeżdżam na kilka miesięcy.<

                            Obiecanki cacanki, wynika z tego:((
                            Ale wróć, bo pojawią się nowe tematy do przegadania:)
                        • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 14.06.08, 17:50
                          Brum wie? No, skoro tak twierdzisz... Chociaż myślałąm, ze sam też
                          wiesz;)
                          • Gość: ferment Re: Co planowaliście zrobić? IP: *.chello.pl 15.06.08, 00:36
                            >hypatia69 napisała:

                            > Brum wie? No, skoro tak twierdzisz... Chociaż myślałąm, ze sam też
                            > wiesz;)>

                            Do niczego się dobrowolnie nie przyznam:)
                            • hypatia69 Re: Co planowaliście zrobić? 15.06.08, 01:13
                              A jak mam wymusić?
                              ;)
    • spinline Re:usunac! 13.06.08, 20:58
      I to jak najszybciej nie bawic sie w zadne wzniosle pierdoly. Nie
      warto, nie dasz rady, dzieci sie planuje. Masz nauczke i teraz
      wiesz co to zabawa w seks.
      I nie mieszaj pojec. Zabawilkas sie w seks bez ochrony - placisz
      cene.

      Chcesz byc matka - ustawaisz sobie zycie w odpowiedni sposob.to XXI
      wiek a nie sredniowiecze.
      • Gość: ferment Nie mąć IP: *.chello.pl 13.06.08, 21:29
        Żadne usunąć! Urodzić, wychowywać, cieszyć się dzieckiem. Problemy nie są aż tak
        trudne, by sobie z nimi nie poradzić!
      • mg2005 Re:usunac! 13.06.08, 21:46
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=80789166&a=80815950
    • iberia.pl jaka forme antykoncepcji stosowaliscie? 13.06.08, 22:01

    • jawaszja90 Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 22:57
      Mam do Ciebie ogromną prośbę.
      Kochaj to dziecko proszę.
      • nioma Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 23:11
        powinnas usunac ciaze
        nie znajdziesz pracy w tym stanie i przez spory czas po urodzeniu
        dziecka,
        tatus bedzie sie wymigiwal od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci,
        bedziesz zmuszona udowodnic mu w sadzie ojcostwo (to trwa) a potem
        liczyc ze bedzie placil alimenty, jak pracuje na czarno to nie
        zobaczysz zlotowki. (moja kolezanka od 10 lat nie widziala nawet raz
        alimentow mimo wyrokow sadowych)
        jesli teraz przerwiesz studia to raczej ich juz nie dokonczysz, cale
        przyszle zycie a przynajmniej dobrych kilka najblizszych lat to
        bedzie walka o przetrwanie i pogon za pieniedzmi.
        nie warto.
        • Gość: ferment Odejdź, nie radź nikomu IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:21
          >nioma napisała:

          > powinnas usunac ciaze
          > nie znajdziesz pracy w tym stanie i przez spory czas po urodzeniu
          > dziecka,
          > tatus bedzie sie wymigiwal od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci,
          > bedziesz zmuszona udowodnic mu w sadzie ojcostwo (to trwa) a potem
          > liczyc ze bedzie placil alimenty, jak pracuje na czarno to nie
          > zobaczysz zlotowki. (moja kolezanka od 10 lat nie widziala nawet raz
          > alimentow mimo wyrokow sadowych)
          > jesli teraz przerwiesz studia to raczej ich juz nie dokonczysz, cale
          > przyszle zycie a przynajmniej dobrych kilka najblizszych lat to
          > bedzie walka o przetrwanie i pogon za pieniedzmi.
          > nie warto.<

          Daj myśleć samodzielnie. Nie mam jednego scenariusza na życie. Nie doradzaj zła:(
        • a.giotto Re: niesprawiedliwość 14.06.08, 12:32
          nioma napisała:

          > powinnas usunac ciaze
          > nie znajdziesz pracy w tym stanie i przez spory czas po urodzeniu
          > dziecka,
          > tatus bedzie sie wymigiwal od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci,

          wypowiedź ciekawa z tego względu, że pokazuje pewien schemat myślenia, pewną logikę:

          ponieważ tatuś jest świnia, pracodawcy też nie do końca w porządku, to dlaczego
          matka jako jedyna ma być "w porządku"?

          Cała niesprawiedliwość systemu skrupia się na (jak zawsze) na jego najsłabszym
          elemencie - dziecku.

          Tzw. "wolny wybór" jest namiastką wolności ("wolności" do czynienia krzywdy
          słabszym) rzuconą kobietom jak ochłap przez niesprawiedliwy system.
      • Gość: ferment To bardzo dobry i mądry wpis: IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:18
        >jawaszja90 napisał:

        > Mam do Ciebie ogromną prośbę.
        > Kochaj to dziecko proszę.<

        Serdecznie pozdrawiam autora:)
    • martusia81 Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 13.06.08, 23:43
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
      tu znajdziesz pomoc...!
      • minniemouse Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 14.06.08, 01:18
        a ja mam pytanie - stosowalas srodki antykoncepcyjne? jesli nie to
        dlaczego nie?

        Minnie
    • Gość: michal_powolny12 Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? IP: *.iwacom.net.pl 14.06.08, 03:48
      Po pierwsze porozmawiaj z matką.
      Po drugie skorzystaj z prawa jakie daje ci KRiO i zażądaj od faceta
      aby eszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył on odpowiednią sumę
      pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie
      porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy
      miesiące po urodzeniu.
      Po trzecie zauważ że kodeks rodzinny i opiekuńczy przewidue że
      ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w
      rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków
      związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego
      utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może
      żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy
      niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
      inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona
      żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub
      strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy
      dziecko urodziło się nieżywe.
      Po czwarte możesz wystąpić o indywidulany tok studiów i nie tracisz
      roku.
      PO piąte egzekucja należnych świadczeń wcale nie jest taka trudna.
      Gdy imć nieodpowiedzialny facet nie raczy się wywiązać z obowiązku
      aliemntacyjnego zrobią to za niego jego rodzice-nawet jezeli nie
      będą chcieli to ich sąd przydusi.
    • Gość: antymoher zapytaj się księdza, czemu ten kalendarzyk nie IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:00
      zaskutkował
      • Gość: brum Dlaczego księdza? IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:09
        Skąd wiesz, że stosowała kalendarzyk? Nie napisała o tym ani słowa.
        Jesteś jasnowidzem?
        • Gość: antymoher skoro wpadła, to musiała IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:20
          • Gość: ferment Re: skoro wpadła, to musiała IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:27
            >Re: skoro wpadła, to musiała<

            Masz problemy także z myśleniem logicznym. Pora na odpoczynek.
            • Gość: antymoher ciebie za ślepia wiara w bzdury IP: *.chello.pl 15.06.08, 10:58

              myślenie jest jak najbardziej logiczne

              1 - uprawia seks
              2 - ma jakiekolwiek wyobrażenie co to oznacza
              3 - jest zdziwiona że zaszła w ciążę
              4 - musi stosować kalendarzyk, bo jest zawodny
              5 - wypowiada się jak naiwna katoliczka, co potwierdza 4

              jedyny wyłom stanowi 1, ale przecież wiadomo że katole sa obłudni a do tego
              łatwo załatwiają grzeszenie spowiedzią
        • hypatia69 Re: Dlaczego księdza? 14.06.08, 14:43
          "Nie napisała o tym ani słowa."
          Swoją drogą w ogóle niewiele napisała... Oprócz tego, ze wątek
          założyła jeszcze na conajmniej 4 forach...
      • Gość: ferment Przedawnienie kalendarzyków nastąpiło IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:25
        dawno
        Nie wiedziałeś?

        Gość portalu: antymoher napisał(a):

        > zaskutkował <

        Nie wystarczy być anty. trzeba jeszcze mieć wiedzę.
        • crax Re: Przedawnienie kalendarzyków nastąpiło 14.06.08, 11:00
          To Kościół nie propaguje już kalendarzyka? Ja nie wiedziałem, przyznam. Mógłbyś coś bliżej na ten temat?
          • Gość: ferment Re: Przedawnienie kalendarzyków nastąpiło IP: *.chello.pl 14.06.08, 11:06
            Kalendarzyk jest dość prostą >wyliczanką<. Zawodny, bo oparty o prostą
            statystykę. Organizm kobiety jest bardziej skomplikowany. Teraz polecane są
            metody naturalne tzw. NPR. Jest dużo o tym w internecie. Polecam.
            • crax Czegoś nie rozumiem... 14.06.08, 11:10
              Całkiem niedawno jeszcze, gdy (na tym forum zresztą) nazywałem kalendarzyk "watykańską ruletką" i bombą z opóźnionym zapłonem wymyśloną przez katolików, byłem przez nich nazywany... powiedzmy, ignorantem. Wychodzi na to, że miałem rację??!! Skąd ta nagła zmiana?
              • Gość: ferment Re: Czegoś nie rozumiem... IP: *.chello.pl 14.06.08, 15:12
                >crax napisał:

                > Całkiem niedawno jeszcze, gdy (na tym forum zresztą) nazywałem kalendarzyk "wat
                > ykańską ruletką" i bombą z opóźnionym zapłonem wymyśloną przez katolików, byłem
                > przez nich nazywany... powiedzmy, ignorantem. Wychodzi na to, że miałem rację?
                > ?!! Skąd ta nagła zmiana?<

                Miałeś rację. Nie ma nagłej zmiany, to, co piszę to nie nowości. Twoi oponenci
                byli widocznie ignorantami.
                • Gość: antymoher szklanka wody zamiast -nowoczesna metoda naturalna IP: *.chello.pl 15.06.08, 11:01

                  głupich katoli, którzy ciągle wciskają wszystkim ciemnotę
    • piwi77 Nie szukać rozwiązań zgodnych z prawem. To pułapka 14.06.08, 11:44
      kobieta się tylko ujawni, a na to właśnie czekają obrońcy podziemia
      aborcyjnego a wtedy ją zgnoją. Nigdy nie należy w tej materii szukać
      ochrony polskiego prawa, nie ma go, należy od razu zwrócić sie do
      podziemia aborcyjnego. To nic, że jest poza prawem, ale jest pod
      czułą ochroną kościoła katolickiego i nikomu, kto przerwał ciążę w
      podziemiu jeszcze w katolickiej Polsce włos z głowy nie spadł.
    • ona_2 tydzien bez miesiaczki po wspołzyciu 08.07.08, 09:37
      wspolzylam z chlopakime tydzien temu i do dzis nie mam miesiaczki boja sie ze
      moglam zajsc w ciaze...moj chlopak mowil ze RACZEJ panował nad sytuacja co ja
      mam zrobic pomozcie mi??:(
      • yoma Re: tydzien bez miesiaczki po wspołzyciu 08.07.08, 18:28
        A normalnie masz miesiączkę co dwa dni czy rzadziej?
    • Gość: ryzyko Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? IP: *.chello.pl 08.07.08, 11:03
      Dobrze się odżywiać, dużo spać, pic mleko, i przygotowywać się do roli matki. Na
      rynku wydawniczym istnieje wiele pozycji na temat pielęgnacji malucha. Nie od
      rzeczy byłby też zakup ubranek,łóżeczka i tego typu akcesoriów składających się
      na wyprawkę. Zacznij od dziś.
    • yoma Re: Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ? 08.07.08, 18:29
      Co ma zrobic mloda dziewczyna bedac w ciazy ?

      Zacząć obszywać koronkami bielusieńkie kaftaniki i czepeczki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja