mary_an
14.06.08, 14:40
Zastanawia mnie, co Wy, Obroncy Zarodka W Macicy Pewnej Nastolatki myslicie o
obronie zycia narodzonego. Na przyklad glodujacych dzieci w Afryce, kudzi
dotknietych wirusem HIV/AIDS, ofiar katastrof naturalnych, albo niedozywionych
dzieci w Polsce, ktorych jest baaaardzo duzo.
Jakos nic sie nie slyszy na temat zycia juz narodzonego, natomiast od tygodnia
cala Polska mowi tylko o tym jednym nieszczesnym zarodku. Moim zdaniem jakby
ci wszyscy ludzie wplacili po 10 zl na pomoc glodujacym dzieci, zamiast
pikietowac szpitale, to zrobiliby rzeczywiscie cos dobrego. Ale latwiej
krytykowac i glosno krzyczec, niz zrobic cos pozytecznego. Ja np. jestem
zwolenniczka wyboru przez kobeity, czy chca urodzic, czy nie - ich sprawa. Ale
nie moge patrzec na cierpiace dzieci juz narodzone, dlatego zawsze wplacam
pieniadze na akcje charytatywne, jak mieszkalam w Polsce pomagalam tez chorym
dzieciom w domu dziecka.
Dlatego chcialam delikatnie zasugerowac, zeby moze zostawic ten nieszczesny
zarodek w spokoju i zajac sie prawdziwymi problemami, prawdziwych ludzi.