v.prl.pisiorow
15.06.08, 23:59
ogólnie to życie jest do bani, ciągły stres i same syndromy - jak nie
poporodowy, to powakacyjny, albo od oglądania polityków w TV, albo
'sztokholmski',
a niektórzy to nawet mają syndrom ofiary losu, która potrzebuje kogoś kto jej
powie co ma robić i jak w życiu, bo bez tego to pewnie stałaby się dzikusem
mordującym na każdym kroku