mirella111
27.06.08, 11:01
Dlaczego w naszym "urokliwym" kraju nie szanuje się drugiego
człowieka? Dlaczego "pustaki" dyktują nam warunki.
Mam już poprostu dość. Od miesiąca nie śpię. Nie dlatego, że
cierpię na bezsenność. Powód mojej bezsenności jest bardzo
prozaiczny. Ocieplają nam blok!
Brzmi smiesznie? Hmmm, ja też bym się pewnie śmiała gdybym była
na Waszym miejscu i czytała ten post. Mnie już nie jest do śmiechu.
"Panowie" ocieplający blok to totalne pustaki w dodatku złośliwe.
Wraz z mężem prowadzimy firmę. Chodzimy na 12 do pracy, ale pracujemy
zazwyczaj do 22, czasami i później. Kładziemy się spać dopiero koło 1 w nocy. Rano robotnicy budzą nas przed 7. Zazwyczaj o tej godzinie
mają najgłośniejsze prace do wykonania. Wiercą dziury, albo wbijają
kołki, przeklinają przy tym tak, że nawet wstyd nam jest słuchać.
Przeżyła bym gdyby rzeczywiście cały dzień ciężko pracowali, ale oni zrobili nam dzisiaj pobudkę 6.45 wierceniem, a teraz już od godziny siedzą na dole i popijają kawkę, albo chowaję się po krzakach pijąc wódkę. I tak już będzie do końca dnia. Nie wyjdą już na rusztowania, nie zrobią nic, a będą mieli zapłacone jak za 10 godzin. Ja wiele rzeczy jestem w stani zrozumieć. Nie powiedziała bym nic na ich lenistwo, gdyby nas trochę szanowali, ale oni są poprostu złośliwi.
Do tego stopnia, że jakiś tydzień temu wylieźli na rusztowania
(zazwyczaj mamy okno na noc otwarte) i jeden zaczął krzyczeć
"nie będzieci już ludzie spali" i puścili na cały regulator radio.
Najgorsze, że nie ma się gdzie pożalić. Spółdzielnia nie reaguje,
w końcu udało im się dorwać ekipę, która ociepla i trzeba ich po nogach całować.