beata08
30.06.08, 21:49
Proszę, jeśli możecie, pomóżcie mi! Od 10 lat opiekuję się chorymi,
niepełnosprawnymi ludżmi. Teraz zdarzyło mi się coś, czego nawet w najgorszych
koszmarach nie przewidziałam.Ktoś, kim zajmowałam się od niedawna, oskarżył
mnie o kradziez sporej sumy pieniędzy. Spędziłam dziś 3 godziny na policji,
składają kretyńskie wyjaśnienia, bo bladego pojęcia nie miałam , o co chodzi.
Jednak rodzina i ta osoba wskazały wyłącznie mnie, jako sprawcę.Nie wiem, co
mam robić...zwątpiłam w sens tej pracy. Teraz będę bała się wejść do
jakiegokolwiek domu...zakładając,że nie zamkną mnie w pudle...Jak mam się
bronić????? Bo w naszym kraju to nie winę trzeba udowodnić, a własną
niewinność....