Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo...

02.07.08, 01:54
...ekoterrorystów

- Nie rozumiem, dlaczego uczepiono się tak torebki z polietylenu.
Nie jest przecież trująca, bo powstała z prostego związku węgla i
wodoru. Wbrew temu, co się o niej sądzi, jej produkcję cechuje
dodatni bilans ekologiczny, tzn. przy jej uzyskaniu zużywa się
stosunkowo niewiele energii, nie zanieczyszcza się za bardzo wód i
powietrza, a sama foliówka może podlegać recyklingowi, zatem może
być ponownie wykorzystana. Przy wytwarzaniu opakowań ze szkła,
tkaniny czy papieru powstają większe ilości ścieków oraz gazów i
pochłania to więcej cennej energii, są też przez to droższe –
powiedziała dla „Expressu Ilustrowanego” prof. Maria Mucha z
Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki
Łódzkiej.
- Politycy chcą zakazać używania jednorazówek, choć nie ma to
żadnego racjonalnego uzasadnienia – mówi prof. Mucha. - Często
wtórują im media. Nie mogę już słuchać o trujących gazach
wydzielających się z foliówek polietylenowych i innych tym podobnych
bzdurach. Raz ktoś powiedział, że torebki mogą skazić powietrze
siarkowodorem. Jak to możliwe?! Przecież nie ma w nich siarki! Poza
tym promowane teraz torebki tzw. biodegradowalne też trzeba zbierać
i sortować. W ich produkcji oprócz polimerów wykorzystano skrobię,
która w środowisku się rozkłada, powodując rozpraszanie torebki. Ale
polietylen nadal pozostaje, tyle że w postaci proszku. Polimer pod
postacią pyłu może zacząć się osadzać na powierzchni wody, bo będzie
od niej lżejszy, i stworzy kożuch, który uniemożliwi rybom i
roślinom oddychanie. Pływającą po jeziorze torebkę można wyłowić, a
powłokę z polimerowych drobin? Ponadto torebki z dodatkiem skrobi są
dużo mniej wytrzymałe od wykonanych tylko z polietylenu.
Oba czynniki spowodowały, że Zachód zaczął się z nich wycofywać, a u
nas kreuje się je na wyjątkowo przyjazne środowisku - kończy prof.
Mucha.
    • dcio Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 02.07.08, 03:31
      Ja tam mam plastikowa reklamowke i urzywam jej nonstopa tej samej ale solidnej i tak trzymac Polacy.
    • pest_controller Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 02.07.08, 06:17
      taka moda a moze co bardziej prawdopodobne,kroi sie jakis
      wielki,globalny interes torebkowy hehe
      • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 02.07.08, 09:31
        Jedna sieć hipermarketów postanowiła usprawiedliwić wprowadzenie opłat za
        torebki, rozpętała histerię, a ciemny lud to kupił :) Co jednak znaczy dobry PR...
        • migreniasta Ciemnego luda ci u nas dostatek 02.07.08, 17:34
          Ja też na pewnym sympozjum słuchałam dyrdymałów prelegenta z
          tytułami,który straszył dioksynami z torebek foliowych.A tymczasem
          torebki są wykonane z tworzywa zwanego HDPE czyli polietylenu
          wysokiej gęstości i tak jak zauważył autor wątku nie zawierają
          siarki i chloru.
          To tak jakby straszyć dużą zawartością monotlenku diwodoru w
          pomidorach.
        • czarna.kotka.psotka Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 03.07.08, 12:54
          I dlatego tę sieć hipermarketów omijam szerokim łukiem. Co komu
          szkodzi, jak zapakuję sobie wygodnie moje zakupy? I to nie jest zysk
          dla środowiska, a oszczędność/zarobek dla sklepów. Zresztą na ten
          temat były nawet artykuły.
          • Gość: mi Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: *.aster.pl 03.07.08, 14:37
            czarna.kotka.psotka napisała:

            > I to nie jest zysk
            > dla środowiska, a oszczędność/zarobek dla sklepów. Zresztą na ten
            > temat były nawet artykuły.

            No skoro były artykuły, to napewno jest to prawda :-D.
    • Gość: mi Żadne szaleństwo IP: *.aster.pl 02.07.08, 12:30
      Jeśli ktokolwiek próbuje cokolwiek zrobić dla przyrody, to
      natychmiast dostaje etykietę ekoterrorysty. Od razu zaczynają się
      też spekulacje, dlaczego torebki, a nie np. plastikowe długopisy...
      Ano dlatego, że nie sposób zrobić wszystkiego na raz i od czegoś
      trzeba zacząć. Torebki są produkowane i używane w ogromych
      ilościach. Właśnie przez tę swoją masowość tak bardzo obciążają
      środowisko. Nie będę wnikać to, czy są trujące czy nie. Dla wielu
      zwierząt, które nieopatrznie połknęły coś takiego, z pewnością tak.
      Ludziom w ich egoiźmie wydaje się, że skoro oni torebek nie jadają,
      to cóż te torebki mogą szkodzić. Ostatecznie będą pilnować, żeby ich
      osobiste niemowlę nie wchłonęło plastiku, ale już konającym w
      męczarniach łabędziem, dzikiem czy leszczem przejmować się nie będą.
      Szkodliwość śmieci nie musi polegać na tym, że wydzielają one
      toksyny, ale również na tym, że są, bo np. bardzo wolno się
      rozkładają. Jeżeli do tego dodamy ogromną ich ilość, to robi się
      niefajnie. Stare torby są wszędzie: w lasach, na polach, w rzekach,
      jeziorach, morzach. Brzegi rzek są wręcz upstrzone tym świństwem. Na
      moim osiedlu chyba nie ma drzewa, na ktorym nie majtałyby plastikowe
      worki. Pływającą po jeziorze torebkę można wyłowić. Tak, tylko kto
      ma to robić i za czyje pieniądze? Czy nie prościej jest ruszyć
      sumienie i pójść po zakupy z torbą wielokrotnego użytku, koszykiem,
      czy czym tam jeszcze? Całkowicie torebek nie da się wyeliminować.
      Kapusty kiszonej nie wrzucimy luzem do koszyka, chociaż kiedyś
      chodziło się po kapustę ze słoikiem ;-). Walka idzie nie o
      likwidację tylko przynajmniej o ograniczenie. Popieram ją całym
      sercem.
      • majaa Re: Żadne szaleństwo 02.07.08, 14:14
        Owszem, ograniczać produkcję torebek też można, ale głównie
        stawiałabym na edukację społeczeństwa odnośnie ewentualnych skutków
        ich używania oraz odnośnie kultury osobistej. Trzeba mieć jednak
        świadomość, że na bezmyślność niewiele można poradzić.
        A co do wypowiedzi p. Muchy, to trudno odmówić jej racji - bo
        agitowanie za używaniem jednego świństwa zamiast drugiego to już
        jakaś manipulacja. Jak zwykle chodzi pewnie o forsę, a ochrona
        przyrody to pretekst.
        • Gość: mi Re: Żadne szaleństwo IP: *.aster.pl 02.07.08, 17:27
          Pani Mucha przetrzega owszem, ale przed stosowaniem hybryd, a nie
          przed stosowaniem toreb, które rozkładają się do zera. Oczywiście,
          że wszelkim nowinkom opakowaniowym trzeba przyglądać się bardzo
          uważnie i patrzeć producentom na ręce. Najprostszym jednak sposobem
          na ograniczenie fruwających torebek jest powrót do trwałych toreb i
          nosideł wielokrotnego użytku. Nie takich na miesiąc, dwa, ale na
          lata. Mój kosz mam już chyba z 8 lat. Jak zmusić ludzi do chodzenia
          na zakupy z własnym sprzętem? Wprowadzić opłaty za torebki.
          Apelowanie do sumień i świadomości na nic się nie zda. Ludzie są
          wygodni, leniwi i guzik ich obchodzą losy świata. Tylko pieniądz
          działa hamująco. Pamiętam, jaka tania była kiedyś woda. Cieknące
          krany były codziennością. Ulice polewało się wężami. Latem
          powszechnie podlewało się trawniki. Woda lała się strumieniami. Od
          kiedy jest droga, likwidujemy wycieki w zarodku, trawniki żółkną i
          muszą czekać na deszcz itd. Jak przy zakupach przyjdzie nam zapłacić
          za każdą torebkę, to przeprosimy się z trwałymi siatkami, koszami
          itp.
          • yoma Re: Żadne szaleństwo 02.07.08, 17:41
            Cholera, a ja twardo, za pieniądze i nieekologicznie podlewam mój ogródek... :P
            • Gość: mi Re: Żadne szaleństwo IP: *.aster.pl 02.07.08, 20:47
              Jeśli tylko Cię stać, to podlewaj, na zdrowie. Nie dajmy się
              zwariować. Nie mam nic przeciwko majętnym ludziom :-).
              • yoma Re: Żadne szaleństwo 02.07.08, 20:55
                To dobrze - od eksterminacji noszących foliowe torebki do eksterminacji
                majętnych w końcu droga niedaleka :P
                • Gość: mi Re: Żadne szaleństwo IP: *.aster.pl 03.07.08, 09:12
                  Hmmm... to Twój autorski pomysł? Bo mnie nic o planach jakiejkolwiek
                  eksterminacji nie wiadomo.
                  • yoma Re: Żadne szaleństwo 04.07.08, 13:58
                    Historia uczy, że histeryczne nagonki różnie się kończą :)
                    • Gość: mi Re: Żadne szaleństwo IP: *.aster.pl 04.07.08, 19:20
                      Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś się wobec tego powtrzymała od
                      wszelkich histerycznych nagonek, zwłaszcza że nie widzę, żeby cię
                      ktokolwiek histerycznie atakował :-D.
                      • yoma Re: Żadne szaleństwo 05.07.08, 10:59
                        No patrz, a ja to widzę dokładnie odwrotnie :)
                        • eeela Re: Żadne szaleństwo 05.07.08, 12:12
                          Widocznie jesteś histerycznie przewraliwiona. Wypowiedź Mi jest spokojna,
                          rzeczowa i kulturalna.
      • sigrid.storrada Re: Żadne szaleństwo 02.07.08, 21:15
        zgadzam się z mi.
        Chodzi o ograniczenie. Nie chodzi o to, żeby kapustę kiszoną w ręku nosić ze
        sklepu. Raczej o zwrócenie uwagi na pewne rzeczy. Można np. wziąć ze sobą jakąś
        torbę, jak się idzie na zakupy, a nie pakować towary szczelnie zapakowane w
        folię i/lub karton przez producenta w siatki foliowe, które i tak czasami ciężko
        do domu donieść, bo dziura się robi. Książkę czy gazetę można przecież włożyć do
        swojej torby/ plecaka. Jeszcze kilka lat temu sprzedawcy robili wielkie oczy,
        jak mówiłam "dziękuję, proszę nie pakować", teraz coraz częściej pytają przed
        zapakowaniem. I co, to jest ten straszny ekoterroryzm?
    • grenzik Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 02.07.08, 18:04
      ...no z tymi tzw reklamówkami foliowymi to jest leczenie skutków, a nie
      przyczyn. a przyczyną chociażby zawalonych siateczkami i innymi opakowaniami
      leśnych dróżek przy moim osiedlu jest głupota. mamy tu pod każdym blokiem
      regularnie opróżniane pojemniki do segregacji odpadów, ale jakoś od lat mało to
      daje :( a degradowalne torby to trochę taka filozofia: skoro śmiecą, to niech
      chociaż śmieci będą lżejsze dla przyrody. głupie.
    • Gość: :)) biodegradowalne się rozkładają w ciągu paru tygodn IP: *.chello.pl 02.07.08, 21:53
      chyba nic na ten temat nie wiesz
      • Gość: jaija Re: biodegradowalne się rozkładają w ciągu paru t IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.07.08, 22:55
        to róbcie i kupujcie biodegradowalne, bo jak na razie, to w lasach sterty śmieci bynajmniej się nie rozkładają, za to i owszem, powiększają...
        Moim zdaniem, każdy powinien mieć na tyle rozsądku, żeby wziąć do sklepu siatkę ze sobą, ewentualnie zapłacić za coś ekologicznego, a brać woreczki i to te "rozkładalne" tylko w przypadku rzeczy mokrych, śliskich, itp. Szlag mnie trafia, gdy widzę, gdy parka, która przyjechała samochodem, ładuje swe olbrzymie zakupy w tony toreb, po dwie na partię (bo się urwie), zamiast podjechać wózkiem z zakupami do bagażnika.
        • Gość: re niestety w lesie straszny syf IP: *.chello.pl 02.07.08, 23:22
        • nikond70s Re: biodegradowalne się rozkładają w ciągu paru 07.11.08, 13:49
          chcąc sprawdzić jak to naprawdę jest z rozkładaniem się toreb biodegradowalnych
          postanowiłem przeprowadzić eksperyment
          część z nich leży na powierzchni, część została zakopana
          wg informacji rozkładają się w ciągu 12-24 miesiecy – troche to jeszcze potrwa
          ale zapraszam do śledzenia rezultatów na www.ecosyf.com
    • Gość: Marcin Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: 118.130.217.* 02.07.08, 23:25
      Zgadza się, to kolejna akcja mająca na celu wyciągnięcie kasy od
      ciemnego luda (siata biodegradowalna w moim osiedlowym sklepie
      kosztuje 65gr.). Ciekawe jaką łapówę dali producenci sowieciarzom z
      UE?
      A w kwestii siat - już od dwóch lat mam tę samą płócienną siatę na
      zakupy.
      • uyu Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 03.07.08, 00:50
        Pisalam juz o tym problemie na moim blogu. O tym jak rybacy wracali
        na Tahiti z martwymi rybami ktorych zoladki byly pelne plastikowego
        swinstwa.
        Te torebki przeplynely co najmniej 6000 km, bo tyle dzieli Tahiti od
        najblizszego duzego ladu (Nowa Zelandia).

        Niech wiec pani Mucha ruszy szanowne cztery litery i pojedzie
        zobaczyc jak to naprawde dzieje sie na swiecie.
        Moze wtedy przestanie wymyslac salonowe bzdety.


        uyu.bloog.pl/id,3379296,index.html#komentarze
    • 10iwonka10 Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 03.07.08, 09:41
      Moda na to przyszla chyba z europy zachodniej ale z moich
      obserwacji UK jest najwiekszym 'siatkorobem'. Kupisz jedna mala
      rzecz juz ci daja wielka siate. Wydaje mi sie ze glownym celem tego
      jest promocja sklepu.Teraz sie to zmnienia zaczynaja to ograniczac.
      • eeela Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 05.07.08, 12:18

        > Moda na to przyszla chyba z europy zachodniej ale z moich
        > obserwacji UK jest najwiekszym 'siatkorobem'.

        Ale też jest coraz większa propaganda na ograniczanie używania toreb plastikowych.
        Małe sklepy wciąż łądują wszystko w torby bez pytania, ale do mnie sprzedawcy w
        okolicznych sklepach przyzwyczaili się już, że niemal zawsze przychodzę z własną
        torbą. Większe zakupy mam dostarczane do domu, przy czym zawsze zaznaczam opcję
        dostawy bez torebek plastikowych, kiedy to tylko możliwe, a te nieliczne, które
        przynoszą, oddaję do wtórnego użytku.

        Naprawdę ograniczenie użytkowania toreb plastikowych to nie jest ani żaden
        terroryzm, ani histeria, ani żadne specjalne utrudnienie. Wręcz przeciwnie, NIC
        to nie utrudnia. Po prostu wystarczy wyrobić sobie nawyk zabierania torby z
        domu, kiedy się wychodzi do sklepu. To nie jest jakaś wielka filozofia.
    • qqazz Wot jekologia 03.07.08, 19:53
      A mi w okolicznym markiecie wycofali reklamówki w zamian za co z osiedla usuneli
      kontenery na posegregowane odpady, których wraz z rodzina produkuję około 2 kilo
      tygodniowo.
      Reklamówki których używam wtórnie biore dalej tylko z innych sklepów do których
      chodzę zamiast tego markietu (do którego niestety czasem musze zajrzeć) ale
      smieci to zamiast dalej segregować wrzucę do zwykłego smietnika bo przeciez nie
      bedę z nimi biegał po miescie i szukał innych kontenerów.

      I tak to sie u nas dba o ekologię.

      P.S a jak juz jestem w tym markiecie to zamiast dużych jednorazówek po prostu
      biorę o wiele wiecej małych które sa tam nadal dostepne.



      pozdrawiam
    • genoveva Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 12:32
      Przy tym całym szumie o torebki jednorazowe, jednej rzeczy
      kompletnie nie jestem w stanie pojąć – mianowicie dlaczego prawie
      nic się nie mówi o recyklingu tych toreb. Myślę, że na skutek
      kampanii społecznej coraz więcej osób segreguje śmieci, gdyż wiedzą,
      że tak robić trzeba. Jaki procent z tych osób wywala torebki
      jednorazowe do kosza, bo nawet nie przyszło im do głowy, że coś
      takiego się segreguje ?

      Nie jestem również specjalną zwolenniczką wycofania toreb
      jednorazowych – bo z tym zapewne będzie się wiązał zakaz rozdawania
      foliówek. Torba wielorazowego użytku tak (nigdzie się bez niej nie
      ruszam), ale torebki jednorazowe są mi potrzebne chociażby po to,
      żeby odseparować chemię od artykułów spożywczych. I nikt mnie nie
      przekona, że doskonale się do tego nadają grubsze i zabierające
      więcej miejsca plastikowe torby wielokrotnego użytku – to ja już
      wolę cieniutkie worki na śmieci :>

      Nie podoba mi się również to, że wszelkie koszty związane z
      wycofaniem foliówek zostaną przerzucone na konsumentów, podczas gdy
      sklepy - raz, że zaoszczędzą na jednorazówkach, dwa – jeszcze
      zarobią na torach ekologicznych. Byłoby miło, gdyby handlowcy w
      jakiś sposób również partycypowali w kosztach ochrony środowiska.

      Natomiast całkiem rozsądna wydaje mi się propozycja wprowadzenia
      nawet niewielkiej opłaty (np. 5 gr.) za jednorazówki. Myślę, że
      nawet minimalna kwota skłoni ludzi do zastanowienia się nad
      celowością takiego wydatku. No i oczywiście kampania społeczna na
      rzecz ograniczenia zużycia oraz namawianie do wrzucania jednorazówek
      do pojemników na plastik. Ale dla demagogii zdecydowanie NIE.
      • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 14:02
        Opłata, jako taka, może sobie być, ale zastanówmy się nad logistyką.

        Idę do sklepu, kupuję to, to a to, na oko oceniam, że zmieści mi się to w trzy
        torby. Proszę panią kasjerkę o trzy torby, płacę, pakuję, nie mieści się w trzy
        torby. Proszę o jeszcze dwie. Pani kasjerka wydać toreb i przyjąć 10 gr nie
        może, bo ma już nabitego na kasie następnego klienta. Robi się zamieszanie i
        korek, ja się denerwuję, kasjerka się denerwuje, kolejka się denerwuje...
        • Gość: jaija Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.08, 14:51
          Yoma - idziesz do sklepu Z TORBĄ NA ZAKUPY. Tak trudno mieć ją w torebce?
          • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 15:58
            Trudno ją mieć w torebce, bo mam w torebce dużo innych rzeczy, a zakupy robię na
            ogół po drodze z pracy do domu. Nie zmuszaj mnie do zmieniania wszystkich
            przyzwyczajeń dlatego, że ktoś zaczął podchodzić do problemu od dupy strony...
            • Gość: EmIM Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: *.elartnet.pl 04.07.08, 22:48
              No widzisz, yoma, dlatego trzeba te torby wycofywać ze sprzedaży na siłę
              strasząc karami - inaczej do niektórych ludzi nie dotrze i już. A tak - dura
              lex, sed lex...
              Kup sobie taką zieloną z materiału. Jak wyjmiesz twardą tekturę ze spodu -
              zmieści się w torebce!

              I mam nadzieję, że segregujesz swoje śmieci?
              • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 05.07.08, 11:25
                Nie będę sobie kupować niczego zielonego z materiału tylko dlatego, że jakaś
                sieć handlowa w pokrętny sposób uzasadnia wprowadzenia opłat za opakowania.

                Na pytanie o śmieci nie odpowiem, bo ci od nich wara. Kwa, niedługo ten ciemny
                lud od Carrefoura będzie pytał o pozycję, bo ktoś wymyśli, że są mniej i
                bardziej ekologiczne. A ty ile drzew w życiu posadziłeś/aś?
                • eeela Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 05.07.08, 12:24
                  Wiesz, są takie fajne torby wielorazowego użytku, zwijane w maleńki rulonik, a
                  zarazem bardzo wytrzymałe, mieszczą się spokojnie do damskiej torebki.

                  Kwa, niedługo ten ciemny
                  > lud od Carrefoura będzie pytał o pozycję, bo ktoś wymyśli, że są mniej i
                  > bardziej ekologiczne. A ty ile drzew w życiu posadziłeś/aś?


                  To tak a propos histerycznych reakcji?
        • genoveva Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 14:51
          Mam uwierzyć, że bezczynnie stoisz i się gapisz, kiedy kasjerka
          przesuwa kolejne towary nad czytnikiem ? ;) Przyznaj się, to Ty
          blokujesz kasę sklepie ;)
          Podejrzewam, że bardzo szybko nauczysz się szacować ile toreb jest
          Ci potrzebnych, zwłaszcza że możesz je domówić, dopóki kasjerka nie
          zamknie Twojego rachunku. Możesz się pomylić co najwyżej o pół
          torby ;)
          • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 16:02
            Stoję i się gapię, bo nie mam miejsca na nic innego - miejsce blokuje babcia,
            która nie zacznie się pakować, dopóki nie zapłaci. Nie mów, że nie znasz takich
            babć :)

            > Możesz się pomylić co najwyżej o pół
            > torby ;)

            No, no, i o tym właśnie mówię, już się zaczyna. Ty mi pozwalasz najwyżej na pół
            torby, Jaija wymaga, abym wyrzuciła z torebki akta i wsadziła tam torbę na
            zakupy, a ja? Ja nie wymagam ani nie pozwalam, żyję i daję żyć innym.

            Co najwyżej nieśmiało zasugeruję, że może by tak zacząć od postawienia większej
            liczby koszy na śmieci, żeby te torebki nie fruwały? Od społecznej kampanii, że
            nie ten się powinien wstydzić,kto pakuje zakupy w torebki, ale ten, kto je
            (torebki)rzuca za siebie?
            • genoveva Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 04.07.08, 18:29
              yoma napisała:

              > Stoję i się gapię, bo nie mam miejsca na nic innego - miejsce blokuje babcia,
              > która nie zacznie się pakować, dopóki nie zapłaci. Nie mów, że nie znasz takich
              > babć :)
              >
              Ależ oczywiście, że znam :D Nawet przemknęło mi przez głowę, że Ty właśnie
              jesteś taką babcią, po czym uznałam tę hipotezę za mało prawdopodobną :)

              > > Możesz się pomylić co najwyżej o pół
              > > torby ;)
              >
              > No, no, i o tym właśnie mówię, już się zaczyna. Ty mi pozwalasz najwyżej na pół
              > torby

              Mea culpa, to nie tak miało zabrzmieć. Ja tylko szacowałam prawdopodobną wartość
              błędu. Oczywiście nie kwestionuję Twojego niezbywalnego i świętego prawa do
              większej pomyłki, ale obstawiam, że trafisz w sam raz :)

              > Jaija wymaga, abym wyrzuciła z torebki akta i wsadziła tam torbę na
              > zakupy, a ja? Ja nie wymagam ani nie pozwalam, żyję i daję żyć innym.
              >
              A tu się z Tobą zgodzę. Zazwyczaj okazuje się, że jedna torba to zdecydowanie za
              mało, a żeby zmieścić kolejne przy obecnej zawartości torebki, potrzebuję
              walizki ;)

              > Co najwyżej nieśmiało zasugeruję, że może by tak zacząć od postawienia większej
              > liczby koszy na śmieci, żeby te torebki nie fruwały?

              A wszystko po to, żeby foliówki trafiły na wysypisko i stamtąd już bez przeszkód
              wyfrunęły w szeroki świat :>

              > Od społecznej kampanii, że
              > nie ten się powinien wstydzić,kto pakuje zakupy w torebki, ale ten, kto je
              > (torebki)rzuca za siebie?

              Tu również mamy podobne zdanie.
              • yoma Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 05.07.08, 11:28
                > Nawet przemknęło mi przez głowę, że Ty właśnie
                > jesteś taką babcią, po czym uznałam tę hipotezę za mało prawdopodobną :)

                A dziękuję :)

                Oczywiście nie kwestionuję Twojego niezbywalnego i świętego prawa do
                > większej pomyłki, ale obstawiam, że trafisz w sam raz :)

                J.w.

                > A wszystko po to, żeby foliówki trafiły na wysypisko i stamtąd już bez przeszkó
                > d
                > wyfrunęły w szeroki świat :>

                A dlaczego nie można z nich robić choćby butelek do napojów? po polietylen, i to
                polietylen...
                Spalarni też naród nie powala budować.

                > Tu również mamy podobne zdanie
                Czyli można się dogadać bez nerwów :)
                • genoveva Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 05.07.08, 19:52
                  yoma napisała:

                  > A dlaczego nie można z nich robić choćby butelek do napojów? po polietylen, i t
                  > o
                  > polietylen...

                  Ależ można, nawet trzeba przerobić je na coś użytecznego, np. na nowe foliówki.
                  Jednak w tym celu muszą one trafiać do odpowiednich pojemników na odpady
                  selektywne (plastik), o czym zresztą pisałam tutaj (pierwszy akapit)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81613990&a=81721182 . Niestety
                  przypadku plastików, odzysk tych surowców z wysypisk praktycznie nie istnieje,
                  gdyż jest mało opłacalny, co innego gdyby były to np. puszki ...

                  > Spalarni też naród nie powala budować.

                  Co fakt, to fakt. Co prawda nie jestem super hiper entuzjastką tej metody, to
                  uważam że spalarnia odpadów jest o niebo lepszą opcją niż wysypisko śmieci, a
                  obecny poziom technologii sprawia, że jest to całkiem bezpieczne. Jednak
                  spalarnie odpadów w znacznej mierze bazują na tych samych surowcach co przemysł
                  recyklerski (papier i plastik), kij z plastikiem, ale tego papieru może trochę
                  szkoda. Ale ogólnie jestem za, byle proporcje były wyważone.

                  > Czyli można się dogadać bez nerwów :)

                  Chyba domyślam się do czego pijesz i uważam, że masz sporo racji. Chociaż samą
                  ideę ograniczenia zużycia foliówek gorąco popieram, to nie podoba mi się kształt
                  jaki przybiera ogólna (w sense w całej Polsce) dyskusja na ten temat. Zamiast
                  przekonywać, zachęcać i przedstawiać korzyści, górę bierze potępianie,
                  straszenie i wymuszanie. I chociaż ekologia wciąż pozostaje modnym i nośnym
                  tematem, mam wrażenie, że wraz z entuzjastami przybywa coraz więcej osób
                  negatywnie nastawionych, postrzegających ekologów jako radykałów i oszołomów.
                  Niestety trochę zapracowali sobie na tę opinię.
                  • Gość: jaija Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.08, 23:51
                    Gwoli ścisłości - od nikogo nie wymagam wywalania wszystkiego z torby, bo w dobie wielorazowych cienkich siatek wymawianie się "niemaniem miejsca w torbie" jest śmiechu warte... Yoma, kiedyś ceniłam Twoje poczucie humoru i osobowość...
    • truten.zenobi to nie szaleństwo ekoterrorystów... ale zwykła kam 04.07.08, 23:19
      kampania reklamowa jednej z sieci sklepów...
      znaleźli sobie nośny temat.. a media podchwyciły..

      oczywiście lepiej by było gdybysmy uzywali wiecej siatek...
      • nikond70s Re: to nie szaleństwo ekoterrorystów... ale zwykł 07.11.08, 13:50
        chcąc sprawdzić jak to naprawdę jest z rozkładaniem się toreb biodegradowalnych
        postanowiłem przeprowadzić eksperyment
        część z nich leży na powierzchni, część została zakopana
        wg informacji rozkładają się w ciągu 12-24 miesiecy – troche to jeszcze potrwa
        ale zapraszam do śledzenia rezultatów na www.ecosyf.com
    • joanna182-0 Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. 07.11.08, 14:10
      ja uważam, że markety zwęszyły niezły interes na torbach
      ekologicznych, bo trzeba za nie zapłacić, a jak zapomnisz siatki z
      domu to w co zapakujesz zakupy i kupujesz kolejną siatkę i napędzasz
      kasę marketowi.
    • Gość: gość Re: Plastikowe torebki czyli kolejne szaleństwo.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:46
      Niemcy dawno poszli porozum do glowy i wycofali z handlu te
      ku..wskie torebeczki.Jaka alternatywa ? Przyjśc z własną siatą,albo
      wrzucić zakupy do kartonu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja