Gość: Ona IP: 213.17.234.* 25.09.03, 09:42 Natychmiast? A może po dłuższych przygotowaniach? Zapraszam do wzięcia udziału w dyskusji wszystkich palaczy, którzy mają dosyć swojego nałogu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ksenia23* Re: Rzucić palenie IP: 217.97.137.* 25.09.03, 09:46 Tak tak tak...jak najszybciej pozdrawiam przeciwniczka papierochow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ted® Re: Rzucić palenie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 10:33 oczywiscie, ze natychmiast po dluzszym przygotowaniu psychologicznym, najwazniejsza jest wola i motywacja nie pale juz ponad rok, wczesniej 40 dziennie, musialem sie wspomoc plastrami bo uzaleznienie bylo narkotyczne ale sie udalo powodzenia naprawde warto, chociazby dla odzyskania zmysłow smaku i powonienia bo szycie jest piekne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jadwiga Re: Rzucić palenie IP: *.szel-sat.com.pl 25.09.03, 14:54 Sama nie palę, Mój maż przestał palić gdy zmiany gruźlicze w płucach zaostrzyły się, a syn stracił pracę i musiał oszczędzać. Teoretycznie wszystko o szkjodliwosci palenia wiedzieli, ale potrzebna im była drastyczna motywacja. Nie ma i już. Odpowiedz Link Zgłoś
tutu3000 Re: Rzucić palenie 26.09.03, 00:19 ../bezzwlocznie, oto cala moja rada.Po 26-ciu latach palenia rzucilem ad hoc z poczatkiem stycznia 2000r.Niestety zona "daje w pluca" dalej.Goraco namawiam i trzymam kciuki za Was wszystkich,ktorzy postanowili rzucic ten nalog!! 8) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_rn Re: Rzucić palenie 26.09.03, 04:09 Nic na wariata. Przemyslec, poczytac, popytac ludzi ktorzy maja to za soba - co im pomoglo, jak sobie radzili, itp. Przygotowac sie psychicznie. Po 20 latach bardzo nalogowego palenia (30 papierosow dziennie) rzucilam przy pomocy leku o nazwie Zyban. Do tego momentu dojrzewalam okolo 2 miesiecy - wyobrazalam sobie siebie i swoje zycie bez papierosow i nie wygladalo tak najgorzej. Wizyta u lekarza pomogla mi podjac decyzje ktora pojsc droga - jezeli chodzi o wspomagacze. Bez nich nie dalabym rady. Znalazlam wtedy bardzo prezne forum dla ludzi rzucajacych palenie, anglojezyczne: www.quitnet.com Bardzo inspirowalo mnie czytanie watkow, jeszcze w okresie kiedy palilam. Nie pale ponad 4 miesiace i czuje sie bardzo dobrze. jestem zadowolona i bardzo dumna ... AgaRN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myf Re: Rzucić palenie IP: *.wnc.katowice.pl 26.09.03, 08:51 ja rzucilam 23.07.2002 roku, wiec nie pale juz ponad rok. jestem z siebie bardzo dumna. palilam ok 5 lat. wazne jest aby sie specjalnie nie przygotowywac do rzucania, bo pamietam, ze ilekroc o tym trabilam na prawo i lewo to mi nie wychodzilo. rzucilam spontanicznie i od tamtego czasu nie zaciagnelam sie ani razu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chochlik Re: Rzucić palenie IP: *.lublin.mm.pl 26.09.03, 12:06 Szanowni antypalacze. Był czas że chodziłam do szkół i prowadziłam wykłady, a taczej pogadanki o szkodliwości palenia i nie tylko. Pokazywałam zdjęcie płuc palacza, mówiłam o konsekwencjach. O raku płuc, o kaszlu, duszności, ograniczonej sprawności fizycznej, o wrzodzie żołądka, o utracie urody u pań. Z mego doświadczenia wiem, że wieloletni palacze potafili z miejsca rzucić palenie gdy zistniało nagłe niebezpieczeństwo utratu życia, np zawał, zapalenie płuc, krwotok płucny. Młodszym, którzy uważali, że rzucenie palenia jest niemożliwe przekonywałam, że jeżeli stary człowiek ze strachu potrafi rozstac się z papierosami to dla czego człowiek młody, świadomy zagrożenia nie jest w stanie zrobić tego z rozsądku - dla siebie, dzieci, rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
dethy Re: Rzucić palenie 28.09.03, 15:17 Moim zdaniem skoro dojrzalo sie juz do decyzji o rzuceniu palenia to trzeba to zrobic natychmiast.Ja tak zrobilam.Oddalam swoja nadpoczeta paczke papierosow kolezance.Na poczatku bylo mi bardzo ciezko.Staralam sie unikac towarzystwa palaczy,a gdy juz moje mysli krazyly wokol papierosow,to mowilam do siebie:" przeciez ty nie palisz !!!" Dzialalo,ale musialam tez sie czyms zajac.Trud byl podwojny,bo nie chcialam przytyc przy rzucaniu palenia(przytylam 2-3 kg).Mialam wtedy manie ciaglego sprzatnia i gotowania.Wiecznie cos pichcilam,ale tego nie moglam jesc.Cos jak umeczanie sie ,nie?:)No i nauczylam sie wyszywac,zeby zajac rece.Teraz jestem wolna.Papierosy mnie nie ruszaja.Nie wyszywam,gotuje jak musze,sprzatam zreszta tez.Ciesze sie,ze nie pale.A jaki mam wspanialy wech! Zycie jest piekne bez papierosow !! Odpowiedz Link Zgłoś