Prowincja zazdrości Warszawie?

07.07.08, 13:54
W miejscowościach turystycznych miejscowi narzekają na Warszawiaków
że ci przyjeżdżaja wypasionymi samochodami, ze szastają pieniędzmi i
ze przez nich ceny sa wysokie. Czy to nie jest oznaka kompleksów
miejscowych, którzy zamiast się wziąć do roboty potrafią tylko
narzekać i szczuć na innych. W Warszwie się ciężko pracuje i przez
to zarabia się dobre pieniądze, a potem się je wydaje. Prowincja
jakos nie może się z tym pogodzić. Dlaczego?
    • laska.waniliowa Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 07.07.08, 13:57
      czy to ma związek z jakąś konkretną sprawą czy chciałaś tak sobie tylko
      ponarzekać i poszczuć? :)
    • Gość: bercik38 Re: Prowincja zazdrości Warszawie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.08, 14:05
      marija.bar napisała:

      > W miejscowościach turystycznych miejscowi narzekają na Warszawiaków
      > że ci przyjeżdżaja wypasionymi samochodami, ze szastają pieniędzmi i
      > ze przez nich ceny sa wysokie. Czy to nie jest oznaka kompleksów
      > miejscowych, którzy zamiast się wziąć do roboty potrafią tylko
      > narzekać i szczuć na innych.

      Gdyby nie pracowali to nie miał byś gdzie pojechać. To nie są kompleksy tylko ci
      ludzie nie cierpią warsifskiego chamstwa i udawania wyższości.

      W Warszwie się ciężko pracuje i przez
      > to zarabia się dobre pieniądze, a potem się je wydaje.

      Gdzie indziej jeszcze ciężej się pracuje za mniejsze pieniądze dlatego nie ma co
      wydać.

      Prowincja
      > jakos nie może się z tym pogodzić. Dlaczego?

      A co to jest prowincja? Określenie reszty Polski prowincją już świadczy o Twoim
      chamstwie.
      • zonka77 Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 07.07.08, 14:17
        "prowincja" hehehehe
        wystarczy to przeczytać żeby zrozumieć czemu większość kraju nie przepada za
        pewnym rodzajem ludzi z Warszawy. Konkretnie chodzi mi o tych napływowych
        "Warszawiaków" którym się wydaje że są nie wiadomo kim bo się przeprowadzili do
        Warszawy i zarabiają więcej.
        Nie wszyscy są tacy - sama być może wkrótce przeprowadzę się do Wawy ze względu
        na pracę męża. Mam nadzieję że nigdy mi nie odbije i nie przyjdzie do głowy
        nazywać "prowincją" reszty kraju poza Wawą
    • beretelwi Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 07.07.08, 14:18
      zdaję sobie sprawę, że warszawiacy ciężko pracują....
      zresztą nie tylko warszawiacy ale my wszyscy!!!

      Ale chamstwo i poczucie wyższości typowe jest dla dużej części właśnie
      warszawskiej społeczności.
      amen
    • raveness1 Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 08.07.08, 16:16
      Wypasione grubasy w swoich wypasionych furach...co tu jest do
      zazdroszczenia? Raczej smutny widok.
    • kot_behemot8 Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 08.07.08, 16:23
      Nie tyle prowincja zazdrości warszawiakom ile biedni (niektórzy)
      zazdroszczą bogatym. Zapewniam cię, że warszawskiego biedaka tak
      samo zazdrość zżera na widok bogatego prowincjusza jak i biednego z
      prowincji na widok bogatego z Wawy.
    • jdbad Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 08.07.08, 16:27
      A sądziłam, że będę mogła napisac coś miłego o mieszkańcach
      Warszawy.
      Przynajmniej o autorce watku się nie da:(
      Dobrze,że są jeszcze inni:)
      A Sąsiad na to:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1211458,2,1.html
      • Gość: do aut Re: Prowincja zazdrości Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:53
        Autorka wątku bez watpienia cierpi na kompleks wyższości spowodowany
        kompleksem niższości.
        Nie trzeba mieszkać w Warszawie, by mieć wypasione auto (jeśli to
        dla ciebie w ogóle taki priorytet), nie tylko w Warszawie zarabia
        się duże pieniądze cieżko pracując.
        Ps Warszawiacy tymi wypasionymi autami, z tak wielką gotówką jeżdża
        tylko na prowincję?:)Żenujący są, jak żenująca jest wypowiedź
        autorki wątku i ona sama.
        • dcio Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 09.07.08, 03:16
          Uprzejmie prosze o pokazaie mio gdzie w Warszawie mozna dobrze
          zarabiac za ciezka prace??

          Ostatnio mialem propozycje pracy przez 12 godz dziennie za 1200 zl,
          w przejsciu podziemnym.
          • Gość: oicd Re: Prowincja zazdrości Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 12:39
            No i co tam miałeś robić? Obrzezać szczury z kanałów? 1200 za 12
            godzin to dla dcia i tak za dużo.
          • 33qq Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 10.07.08, 09:51
            Tobie? Facetowi który za komuny kończył ekonomię?
            Rozumiem twoje rozgoryczenie, to z pewnością sprawka Żydów z Balcerowiczem na czele
    • warszawianka82 Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 09.07.08, 23:18
      NA Śląsku to się dopiero cięŻko pracuje , a Ci co
      "przyjeżdżaja wypasionymi samochodami, szastają pieniędzmi"
      to nieżle kombinują. wystarczy wyjść wieczorem do pubu lub dyskoteki w centrum
      Wawy - zawsze znajdzie się taki "warszawiak" z wywalonym złotem na klacie ,
      markowymi ciuchami, na palcu nerwowo kręcąc kluczykami od najnowszego bmw na
      który chce poderwać małolatki " żenada. tylko takich pseudo "warszawiaków" się
      nie lubi. sama jestem Warszawianką i takim zachowaniom mówię NIE i wcale nie
      uważam że reszta to prowincją
    • maga_luisa Re: Prowincja zazdrości Warszawie? 10.07.08, 09:40
      Narzekają. Rzeczywiście najczęściej na warszawiaków.
      Obrazek: główna ulica miejscowości nad morzem, 4 rano, wyścigi samochodowe,
      kierowcy ze złotymi łańcuchami na szyi, ryk silnika, prędkość 130. Rejestracja
      warszawska.
      I tak praktycznie co noc.

      Walenie w drzwi przychodni rodzinnej, 6 rano, pierwsze zdanie: "Ja jestem z
      Warszawy!", a drugie : "bo żonę od 3 dni boli pęcherz i lekarz łaski nie robi,
      że wypisze lekarstwo!" To też nie odosobniony wypadek, a REGUŁA.
    • Gość: marajka Re: Prowincja zazdrości Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 07:45
      Miejscowości turystyczne nie kojarzą mi się z prowincją. Prowincje
      to dziury zabite dechamy, a nie ośrodki rozrywki i wypoczynku. Widać
      dla ciebie wszystko co nie Warszawa, to już prowincja.
      Narzekają na warszawiaków (czemu piszesz dużą literą?), bo ci są
      głosni i wydaje im się, że świat do nich należy. Nie słyszałam nigdy
      jednak np. w Zakopanem narzekań górali na szastanie pieniędzymi
      przez warszawiaków-bo przecież górale na nich zarabiają.
      Po tym twoim poście można poznać, że zachłysnęłaś się stolicą,
      imponuje ci ta wielkomiejskość, zapominasz tylko, że większość
      warszawiaków to ludzie z "prowincji";)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja