znowu winni sasiedzi?

07.07.08, 17:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5430118,Nikt_nie_sluchal_wolania_o_pomoc.html

dobrze że gazeta się zainteresowała sprawą bo znowu mogło dojsć do
tragedii...
ale jak by co to policja jak zawsze by się tłumaczyła znieczulicą,
że nikt nie zareagował, że nikt nie złaszał, sąsiedzi nie dzwonili...

ps
pewnie ten s.. no syn co stwierdził "znikoma społeczną szkodliwość
czynu" pewnie juz odlicza czas do wczesniejszej jakże zasłuzonej
emerytury!!!

("O pobiciu powiedział, że obrażenia wyglądają niegroźnie, że nie
kwalifikują się na postępowanie karne. Poradził zrobić obdukcję. Co
do Ani, to spytał, czy mam jakieś dowody")
Pełna wersja