A ja popieram aborcje!!!

09.07.08, 13:52
I mowie o tym glosno. Chce miec swobodny dostep do aborcji i prawo do
decydowania o wlasnym zyciu i brzuchu!!! Ustawa antyaborcyjna w pewnym sensie
prowadzi do ubezwlasnowolnienia kobiety. Dlaczego stado zaklamanych katoli ma
decydowac za mnie??? Jesli nie chce miec dzieca a trafila mi sie "wpadka" to
dlaczego mam donosic ciaze i oddawac dziecko do domu dziecka? Ustawa
antyaborcyjna i zaklamani dzialacze pro-life nabijaja kabze ginekologom ktorzy
oficjalnie sa przeciwko aborcji a nieoficjalnie kasuja po kilka tysiecy zl za
aborcje w prywatnym gabinecie. To dzieki stadzie oszolomow biegajacych co
chwile do kosciola co chwile znajdujemy noworodki na smietnikach, pol biedy
gdy zyja a co z tymi ktore nie przetrwaly nocy w krzakach i na smietnikach???
Dlaczego w czasach gdy aborcja byla ogolnie dostepna i bezplatna nie bylo tylu
martwych noworodkow?? Zanim znowu zaczniecie pisac bzdury o biednej 14-latce
Agacie ktora jest zalamana z powodu "zmuszenia" jej do usuniecia ciazy
zastanowcie sie jakie spustoszenie w jej organizmie przez takie chore naciski
powodujecie. Jedynymi osobami ktore naciskaly na nia byl ksiadz i stare panny
z pro-life ktore nie dawaly jej zyc.
    • facettt przeciez masz prawo 09.07.08, 14:06
      pojechac do Niemiec (do Czech i na Slowacje niemozliwe, podpisali
      umowe z Polska i Polek nie przyjmuja) i sprawe zalatwiasz.

      Ale to spory wydatek.
      Najtaniej jest w Kaliningradzie :)
      • elianaa Re: przeciez masz prawo 09.07.08, 14:08
        Jestem Polka, zyje tutaj i chce miec prawo pojscia do publicznego szpitala i
        dokonania legalnej aborcji a nie korzystania z podziemia aborcyjnego lub
        wyjazdow aborcyjnych.
        • facettt Re: przeciez masz prawo 09.07.08, 14:11
          to zaloz partie polityczna i przeforsuj ustawe w sejmie :)

          lub doprowadz do referendum.
          zyjemy w panswie demokratycznym.
          chciec mozesz wszystkiego
          ale prawo ustala wiekszosc parlamentarna.
          • Gość: no name Re: przeciez masz prawo IP: *.4web.pl 11.07.08, 10:35
            To ja ci coś powiem o demokracji. Pod koniec lat 90-tych zebrano
            gigantyczną ilosc podpisów pod obywatelski projekt przeprowadzenia
            referendum na ten temat. Jak to zawsze dzieje sie w takich
            wypadkach obywatelski projekt trafił pod obrady sejmu. I co? I to, z
            ewszelski slad po nim zaginał, nawet nad nim nie
            głosowali...Wytlumaczysz mi teraz jak to jest z demokracją w Polsce?
            • facettt Re: przeciez masz prawo 11.07.08, 13:11
              Oczywiscie. Trzeba go ponowic. Wprawdzie takie referendum nie
              mialoby mocy wiazacej - nawet gdyby zwolennicy aborcji wygrali
              (gdyz konstytucja RP mowi, ze w kwestiach moralnych refernda nie
              moga okreslac nowego prawa - a tylko Sejm - i slusznie)

              Jednakze daloby to do myslenia partiom politycznym i moze
              doprowadzioby to do zmiany prawa.
    • iwona334 argument bez sensu 09.07.08, 14:09
      elianaa napisała:
      To dzieki stadzie oszolomow biegajacych co
      > chwile do kosciola co chwile znajdujemy noworodki na smietnikach,
      pol biedy
      > gdy zyja a co z tymi ktore nie przetrwaly nocy w krzakach i na
      smietnikach???

      to argument bez sensu.
      owszem - jest takich przypadkow kilkadziesiat rocznie.
      gdy aborcja byla dopusczalna, to bo tych przypadkow kilkadziesiat
      TYSIECY rocznie
      nie widzisz roznicy?
      • elianaa Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:20
        Iwona a Ty nie rozumiesz tego co napisalam? Uczepilas sie jednego argumentu , tu
        chodzi o cos zupelnie innego. O prawo kobiet do pelnego decydowania o sobie i
        swoim ciele. Dlaczego ktos ma decydowac za mnie? Jesli chce miec maksymalnie
        dwoje dzieci i juz je mam, a zdazy mi sie wpadka bo tak naprawde srodki
        antykoncepcyjne nie daja mi 100% pewnosci to chce miec prawo do podjecia decyzji
        i legalnej aborcji w polsce.
        • seth.destructor Re: argument bez sensu 10.07.08, 23:30
          Oni decydują o ciele dziecka, twoje ich nie interesuje. Dlatego
          twoje argumenty są bez sensu.
      • jdbad Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:21
        Możesz jaśniej? I jakieś źródło miarodajne?
        iwona334 napisała: gdy aborcja byla dopusczalna, to bo tych
        przypadkow kilkadziesiat
        > TYSIECY rocznie
        • kot_behemot8 Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:25
          Też mnie to zaciekawiło:)
          Ale to chyba była taka figura retoryczna i wyjasnień (sensownych)
          bym się nie spodziewała.
          • jdbad Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:26
            Ale może jednak?
            kot_behemot8 napisała: Ale to chyba była taka figura retoryczna i
            wyjasnień (sensownych)
            > bym się nie spodziewała.
            • elianaa Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:27
              czy to ja mam wyjasniac czy iwona?
              • jdbad Re: argument bez sensu 09.07.08, 14:28
                Iwona, ozcywiście:)
    • kot_behemot8 Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 14:29
      Taka mała uwaga: przypuszczam (mama nadzieję), że nie tyle popierasz
      aborcję, co popierasz PRAWO DO ABORCJI. Wbrew pozorom, to całkiem
      spora różnica.
      Ja tez prawo do aborcji popieram, ale realia są takie, że w obecnym
      układzie politycznym nie ma na to żadnych szans. Co nie znaczy, że
      partie liberalne i lewicowe nie powinny mieć tej kwestii w swoich
      programach i nie powinny przekonywać do swoich racji. Jak
      najbardziej powinny.
      • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 14:32
        Zle przypuszczasz, popieram prawo do aborcji oraz aborcje. Dla mnie dzieckiem
        mozna nazwac plod w pelni wyksztalcony i majacy szanse do samodzielnego zycia
        (zycia poza organizmem matki).
        • kot_behemot8 Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 14:50
          Popieranie aborcji oznacza zachęcanie innych kobiet by sobie taką
          przyjemność fundowały. Tak samo jak np popieranie wegetarianizmu
          oznacza zachęcanie innych, namawianie by jedli wege bo to takie
          fajne. O takie "popieranie aborcji" ci chodzi?
        • laska.waniliowa Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 14:50
          elianaa napisała:

          > Zle przypuszczasz, popieram prawo do aborcji oraz aborcje. Dla mnie dzieckiem
          > mozna nazwac plod w pelni wyksztalcony i majacy szanse do samodzielnego zycia
          > (zycia poza organizmem matki).

          nie rozumiesz. gdybyś popierała aborcję to byłabyś przeciwna temu żeby
          jakikolwiek płód wydostał się poza organizm matki
        • leftt Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 14:53
          elianaa napisała:

          > Zle przypuszczasz, popieram prawo do aborcji oraz aborcje. Dla
          mnie dzieckiem
          > mozna nazwac plod w pelni wyksztalcony i majacy szanse do
          samodzielnego zycia
          > (zycia poza organizmem matki).

          Czyli jeżeli dziecko (płód, przepraszam bardzo) nie jest w pełni
          ukształtowane (z wykształceniem bym tego nie wiązał), to fajnie jest
          je usunąć. Naucz się kobieto wyrażać logicznie, bo na razie
          pieprzysz jak potłuczona i w dodatku przynudzasz.
        • prokasia75 Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 18:32
          elianaa napisała:

          > Dla mnie dzieckiem mozna nazwac plod w pelni wyksztalcony i majacy
          > szanse do samodzielnego zycia(zycia poza organizmem matki).

          Noworodek donoszony - dziecko - nie ma szans na samodzielne życie. Niestety, aby
          żyło, nadal potrzebuje osoby/matki, która się nim zajmie, nakarmi, przewinie,
          porozmawia, itp. Jest nadal tak samo zależne od kogoś, jak w łonie matki.
          • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 10:16
            Chodzi o to, ze jest zdolny do przetrawienia i wchloniecia pokarmu, ktore
            podsunie mu opiekun, zrobienia kupki i oddychania.

            Plody z niewyksztalconymi, lub niedostatecznie rozwinietymi plucami, watroba,
            nerkami nie moga...

            Biorac pod uwage Twoja logike, to samodzielnym to czowiek nke jest jakos do 18
            roku zycia. Aniektorzy do 25. Zalezni od rodzicow.
        • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 10.07.08, 22:54
          elianaa napisała:

          > Zle przypuszczasz, popieram prawo do aborcji oraz aborcję. Dla
          mnie dzieckiem
          > mozna nazwac plod w pelni wyksztalcony i majacy szanse do
          samodzielnego zycia


          Nauka mówi, że ludzkie życie zaczyna się w momencie poczęcia.
          Udowodnij, że naukowcy się mylą - albo przyznaj, że jesteś idiotką...
          • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 10:17
            Ludzkie zycie, tzn co? Czlowiek?

            Udowodnij, ze nauka mowi, ze czlowiek zaczyna sie od poczecia... Albo przyznaj,
            ze jestes idiota!
            • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 11:03
              Gość portalu: Bilbo napisał(a):

              > Ludzkie zycie, tzn co? Czlowiek?
              >
              > Udowodnij, ze nauka mowi, ze czlowiek zaczyna sie od poczecia...

              Jak sobie wyobrażasz ludzkie życie bez człowieka ?... :)
              • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 11:28
                Mam takie ludzkie zycie w pojemniku - komorki nablonka, niesmiertelne... Zyc,
                zyje... Ludzkie jest (zbadalem). Ale czlowiekiem bym nie nazwal.

                Moge podac CI setki przypadkow zycia ludzkiego, bez czloweczenstwa. Od
                pierwotnych i wtornych hodowli komorkowych, po pacjenta zyjacego dzieki
                aparaturze podtrzymujacej funkcje zyciowe (ze stwierdzona smiercia mozgowa)....
                • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 12.07.08, 21:56
                  Gość portalu: Bilbo napisał(a):

                  > Mam takie ludzkie zycie w pojemniku - komorki nablonka,

                  Nabłonek to faza rozwoju człowieka ??... :))

                  > Ludzkie jest (zbadalem).

                  W jaki sposób ?

    • chwila.pl Argument poniżej pasa 09.07.08, 14:38
      elianaa napisała:

      > To dzieki stadzie oszolomow biegajacych co
      > chwile do kosciola co chwile znajdujemy noworodki na smietnikach,
      > pol biedy gdy zyja a co z tymi ktore nie przetrwaly nocy w krzakach
      > i na smietnikach???

      Wytrzyj pianę z ust i zacznij racjonalnie myśleć.
      Nie szukaj idiotycznego wytłumaczenia dla wypranych z uczuć kobiet, które
      zamiast zrzec się praw do dziecka już na sali szpitalnej, skorzystać z
      istniejących od dawna procedur, dokonują opisanych przez Ciebie zbrodni. Twoje
      rozumowanie i poziom argumentacji jest po prostu nie tylko absurdalne, ale też
      poniżej przyjętej normy przyzwoitości!

      • Gość: no name Re: Argument poniżej pasa IP: *.4web.pl 11.07.08, 10:39
        >Nie szukaj idiotycznego wytłumaczenia dla wypranych z uczuć kobiet,
        które
        > zamiast zrzec się praw do dziecka już na sali szpitalnej

        a czy ktoś mnie w ogóle pyta czy ja chce placić na te wszystkie
        domy dziecka i biedna dzieciaki, które zmuszacie do narodzin , a
        nastepnie fundujecie im takie zycie , jakie fundujecie? Pierwsze
        słysze, zeby kolajki katolickich rodzin zabijały się o adopcję - juz
        widzę rokroczną adopcje np. 5 tysięcy noworodków:P
        • chwila.pl Re: Argument poniżej pasa 11.07.08, 13:06
          Rozum Co odebrało?
          Twierdzisz, że lepiej wyrzucić niemowlę na śmietnik niż formalnie zrzec się do
          niego praw, by miało szansę na normalne, szczęśliwe życie pod dachem
          kochających, adopcyjnych rodziców? To nie światopogląd każe Ci pisać takie
          słowa. To obłąkana awersja do katolików. I nie tylko do nich. Do humanitaryzmu
          także.

          Piszesz:
          > a czy ktoś mnie w ogóle pyta czy ja chce placić na te wszystkie
          > domy dziecka i biedna dzieciaki...
          Po co pytać, skoro znana jest Twoja odpowiedź: wyrzucić maluszka na śmietnik!
          • Gość: no name Re: Argument poniżej pasa IP: *.4web.pl 11.07.08, 15:17
            W zadnym moim poscie nie ma ani słowa o katolikach i awersji do nich
            to raz. Nic mnei nei interesują, dopóki nei wchrzaniaja sie w moje
            zycie.

            A dwa o wyrzucaniu maluszków na smietnik tez nic nie ma.

            Uwazam, z eaborcja to ZAZWYCZAJ najlepsze rozwioazanie i nei zmienię
            zdanie na ten temat - w Polsce jest najwięcej domów dziecka w
            europie, oprócz Rumunii i rosji. O czymś to mówi.
            • chwila.pl Re: Argument poniżej pasa 11.07.08, 15:39
              Gość portalu: no name napisał(a):

              > W zadnym moim poscie nie ma ani słowa o katolikach i awersji do nich
              > to raz.

              Czyżby?
              Jasne. Niewiniątko. Nic nie napisała, ani jednym słowem.
              Przypomnij sobie "katolickie kolejki".

              > A dwa o wyrzucaniu maluszków na smietnik tez nic nie ma.

              Twoja odpowiedź dotyczyła tej kwestii. Jeśli nie miałaś nic do powiedzenia, to
              po co zabierałaś głos, bredząc o braku akceptacji na dofinansowanie Domów
              Dziecka? A tym samym, przez domniemanie, aprobując inne rozwiązanie ze
              śmietnikiem w tle?
              • Gość: no name Re: Argument poniżej pasa IP: *.4web.pl 11.07.08, 15:54
                No i co ? Napisałam, z e nie widze kolejek katolików, którzy
                ustawiają się do adopcji dzieci z domu dziecka.

                Gdzie tu jest wszechogarniajaca awersja do katolików?

                Chyba masz jakąś obsesję słowa KATOLIK.

                Przeczytasz , ze ktoś napisał katolik na portalu wyborczej i wjakim
                kontekscie by nie było, juz jestes oburzony, obrazony i podeptano
                twoje uczucia.


                A co do reszty twojego postu - to jasno widzę jedno - nie potrafiłeś
                go pzreczyatć ze zrozumieniem, ale wiesz na 100% lepeij co mam na
                mysli i wszynasz awaNTURE imputując mi jakieś propozycje wyrzyucania
                maluszków na smietnik , choc ani o smeitniku ani o maluszku słowa
                nie było. . . iDŻ CŻŁOWIEKU SWOJĄ DROGĄ , BO ZE MNA NIE
                POPROWADZISZ SOBIE AWANTURKI.

                EOT.


                • chwila.pl Re: Argument poniżej pasa 11.07.08, 16:04
                  Wystarczy wykazać bezsens argumentacji by spotkać się z zarzutem wszczynania
                  awantur. Osobliwy tok rozumowania, zaiste.
            • Gość: robertfr Re: Argument poniżej pasa IP: *.w193-248.abo.wanadoo.fr 13.07.08, 01:26
              To mowi o tym,ze w papalandzie jest ciemnota ,bieda i rzady czarnej
              watykanskiej holoty .
    • laska.waniliowa aborcję czy wolny wybór? 09.07.08, 14:47
      > Dlaczego w czasach gdy aborcja byla ogolnie dostepna i bezplatna nie bylo tylu
      > martwych noworodkow??

      dysponujesz jakimiś danymi na poparcie tego czy to tak z sufitu?
    • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 15:00
      Dlaczego bredze? Dlatego ze mam odwage otwarcie napisac o swoich przekonaniach?
      Lepiej by bylo gdybym byla tak samo zaklamana jak stado katoli bredzacych o
      swietym ojcu rydzyku? Ile katoliczek usunelo po cichu ciaze a potem lecialo do
      kosciola dalej udawac glebokowierzace katoliczki? Ilu z was tak krzyczacych
      przeciwko aborcji zyje zgodnie z zasadmi wiary co?
      • laska.waniliowa Re: A ja popieram aborcje!!! 09.07.08, 15:03
        na razie to tylko ty tu krzyczysz, żeby chociaż z sensem..
      • facettt alez masz prawo do aborcji 09.07.08, 15:36
        za granica. nie jest to przeciez karalne. i nikt tu na Ciebie nie
        krzyczy, wiec po co Ty krzyczysz? Klasa polityczna ustalila tak, jak
        ustalila. Wez sie do dzialanosci politycznej i probuj to zmienic,
        skoro Cie to tak rusza...
        W ostatecznosci mozesz zmienic kraj.
        W Anglii, Holandii nie ma z tym problemow.
        • elianaa facettt 09.07.08, 15:40
          ja chyba jasno sie wyrazilam. Jestem Polka, zyje w Polsce, dlaczego wiec mam
          wyjezdzac z kraju po to aby usunac ciaze? Dlaczego odmawia sie prawa do tego
          kobietom w Polsce?
          • kot_behemot8 Re: facettt 09.07.08, 17:18
            Dlaczego odmawia sie prawa do tego
            > kobietom w Polsce?


            Dlatego, ze polskie kobiety (oraz polscy mężczyźni) popierający
            prawo do aborcji, choć stanowią połowę elektoratu to nie potrafią
            bądź nie chcą sie zorganizować i wymusić na władzach zmianę obecnego
            prawa aborcyjnego.
            A jak tak ciebie czytam, to przestaję się temu dziwić;)
            • a.giotto Re: facettt 09.07.08, 17:25
              kot_behemot8 napisała:

              > Dlaczego odmawia sie prawa do tego
              > > kobietom w Polsce?
              >
              >
              > Dlatego, ze polskie kobiety (oraz polscy mężczyźni) popierający
              > prawo do aborcji, choć stanowią połowę elektoratu to nie potrafią

              mam nadzieję, że te proporcje będą się zmieniać. Dobrym krokiem w tą stronę jest
              np. rozwijanie świadomości, że przemoc fizyczna wobec dzieci pod każdą formą
              jest złem.

              Jeśli ludzie uświadomią sobie jak wielkim i cennym dobrem jest życie, z ochotą
              podejmą się koniecznych wysiłków, aby otoczyć je opieką od początku.
          • a.giotto Re: facettt 09.07.08, 17:27
            Bo Polska chroni życie swoich obywateli

            elianaa napisała:

            > ja chyba jasno sie wyrazilam. Jestem Polka, zyje w Polsce, dlaczego wiec mam
            > wyjezdzac z kraju po to aby usunac ciaze? Dlaczego odmawia sie prawa do tego
            > kobietom w Polsce?
            • Gość: no name Re: facettt IP: *.4web.pl 11.07.08, 10:41
              >Bo Polska chroni życie swoich obywateli


              Tak, od poczęcia do urodzenia:P
        • a.giotto Re: alez masz prawo do aborcji 09.07.08, 17:27
          problem zawsze jest, tylko, że "wychodzi" gdzie indziej - w Anglii jest to
          totalny rozpad instytucji rodziny, rozwój kultury gangów etc...

          facettt napisał:


          > W Anglii, Holandii nie ma z tym problemow.
      • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 10.07.08, 22:51
        elianaa napisała:

        > Dlaczego bredze? Dlatego ze mam odwage otwarcie napisac o swoich
        przekonaniach?

        Fakt - bredzisz otwarcie... :)

        > Lepiej by bylo gdybym byla tak samo zaklamana jak stado katoli
        bredzacych o
        > swietym ojcu rydzyku?

        Obetrzyj pianę z pyska. Jesteś zakłamana jak stado ateistów
        bredzących o swiętej Alicji Tysiąc :)
    • truten.zenobi popierasz aborcję?? 09.07.08, 15:38
      czy może popierasz prawo do aborcji...

      niby niewielka różnica ale tylko na pozór
      • elianaa Re: popierasz aborcję?? 09.07.08, 15:41
        truten.zenobi - przeczytaj moje odpowiedzi prosze. Ja juz wyjansnialam wczesniej :)
        • laska.waniliowa Re: popierasz aborcję?? 09.07.08, 15:50
          z Twoich wcześniejszych odpowiedzi nie wynika ze rozumiesz tę różnicę
        • truten.zenobi Re: popierasz aborcję?? 09.07.08, 15:53
          1. piszesz odwołanie do jakiejś (swojej) wypowiedzi to możesz dać linka - nie
          chce mi sie zgadywać o którą wypowiedź chodzi
    • iberia.pl jak czytam takie teksty jak twoj to tez 09.07.08, 15:48
      jestem ZA aborcja...
    • kylax Katolstwo do gazu. 09.07.08, 18:21
      I tyle w temacie.
      • a.giotto Re: a gdzie atolstwo? 09.07.08, 18:32
        kylax napisał:

        > I tyle w temacie.

        jeszcz powiedz
      • Gość: Inka Re: Katolstwo do gazu. IP: 193.160.251.* 11.07.08, 05:25
        Tolerancja ci sie wylala uszami.
    • Gość: Piotrekddd Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 195.47.201.* 10.07.08, 18:51
      Mówisz, że możesz decydować o sobie, ale dokonując aborcji
      decydujesz o życiu swojego dziecka, czyli innej osoby....

      O życiu lub jego braku powinien decydować Dawca życia i nie tylko
      ożyciu innych, ale naszym własnym również...
      • jdbad Re: A ja popieram aborcje!!! 10.07.08, 21:45
        Dawca życia to matka i ojciec.
    • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 10.07.08, 22:59
      elianaa napisała:

      > Chce miec swobodny dostep do aborcji i prawo do
      > decydowania o wlasnym zyciu i brzuchu!!!

      Idiotko, czy płód to część brzucha ?!? Nie bądź głupia jak
      feministka...

      Ustawa antyaborcyjna w pewnym sensie
      > prowadzi do ubezwlasnowolnienia kobiety.

      Nie - to odpowiedzialność za własne czyny.

      Dlaczego stado zaklamanych katoli ma
      > decydowac za mnie???

      Jesteś ze stada zakłamanych feministek ?...

      Jesli nie chce miec dzieca a trafila mi sie "wpadka" to
      > dlaczego mam donosic ciaze

      Dlatego, że poczęłaś nowego człowieka i odpowiadasz za swoje czyny
      - idiotko...
      • Gość: no name Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.4web.pl 11.07.08, 10:47
        Deklarujesz sie jako katolik. Takiej ilosci chamstwa, wulgarnosci i
        zwykłej, ulicznej rynsztokowej mowy, jak w Twoim postach, to rzadko
        mozna spotkać. Ciekawa jestem, czy Jezus chryustus zwracał sie do
        ludzxi per idiotko, debilko, głupia jak feministka kobieto itp...

        Tylko patrzec i brać z Ciebie przykład. Wspólczuję dzieciom, jesli
        je masz, bo jad wylewa się z ciebie wszystkimi porami skóry, a nie
        zaadoptowałeś zadnego dziecka jak dotad.


        > Dlatego, że poczęłaś nowego człowieka i odpowiadasz za swoje czyny
        > - idiotko...

        A co do tego - no cóz, jak mniemam jesteś z tych, którzy trupa
        kobiety , która w ciązy skoczy z dachu nabiliby na pal i wystawili
        na publiczny widok na trzy miesiące...Żal mi Ciebie, naprawde zal.
        • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 12.07.08, 21:50
          Gość portalu: no name napisał(a):

          > Deklarujesz sie jako katolik.

          Gdzie ?!... Jestem żydem :)

          Takiej ilosci chamstwa, wulgarnosci i
          > zwykłej, ulicznej rynsztokowej mowy, jak w Twoim postach, to
          rzadko
          > mozna spotkać.

          Ciekawe...Podaj przykłady.

          >Ciekawa jestem, czy Jezus chryustus zwracał sie do
          > ludzxi per idiotko, debilko, głupia jak feministka kobieto itp...

          Czy nie jest idiotką osoba, która twierdzi, że płód jest częścią
          brzucha matki, albo że jak trafi się "wpadka", to matka ma prawo
          zabić swoje dziecko ?...

          >
          > jad wylewa się z ciebie wszystkimi porami skóry,

          To typowe dla żydów :)

          • kolter_hugh Re: A ja popieram aborcje!!! 13.07.08, 11:51
            mg2005 napisał:
            > Takiej ilosci chamstwa, wulgarnosci i
            > > zwykłej, ulicznej rynsztokowej mowy, jak w Twoim postach, to
            > rzadko
            > > mozna spotkać.
            >
            > Ciekawe...Podaj przykłady.

            Ot szybko udowodniłeś swoja chorobliwa nienawiść do ludzi których pewno nie
            znasz a szkalujesz ich bo rydzo ,,kazali" ::)))i potwierdziłeś słowa no name ;>
            To typowe dla żydów :)

    • Gość: Inka Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 193.160.251.* 11.07.08, 05:28
      Alez ty jestes nowoczesna i wyzwolona!
      • dagmara-k Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 09:13
        ale tu generalizujecie niektorzy. jak ateista to popiera prawo do aborcji a jak
        katolik a gorzej katol to zabrania? jestem ateistka o pogladach raczej przeciwko
        aborcji niz za (przy czym to ta szeroki temat ze nie da sie postawic krzyzyka
        przy jednej lub drugiej opcji).
        • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 09:48
          Przede wszystkim nikogo tu nie obrazam wyzywajac od idiotek :), poza tym nie
          jestem ani wyzwolona ani nowoczesna, poprostu chce miec mozliwosc pelnego
          decydowania o sobie i swoim zyciu. Aktualnie jestem w ciazy i w niedalekiej
          przyszlosci bede mama dwojki dzieci- ani przez moment nie myslalam o tym aby ta
          ciaze usunac poniewaz sa to dzieci wyczekane, owoce mojej milosci do partnera.
          Rozpoczelam ta dyskusje po przeczytaniu idiotycznych postow na temat niedawnej
          afery z aborcja 14-latki. Rozpoczynajac temat bylam ciekawa wypowiedzi i nie
          zawiedliscie mnie :). Polska jest wyjatkowo zaklamanym krajem, tylu hipokrytow
          ilu jest w Polsce nie widzialam w zadnym innym kraju. Tak sie dziwnie sklada iz
          znam szpital w Lublinie ktory rozpoczal nagonke w tej sprawie, to wlasnie tam
          odmowiono jej prawa do aborcji jednoczesnie lekarze ktorzy to zrobili powolujac
          sie na wlasne zasady moralne, takich zabiegow dokonuja w zaciszu wlasnych,
          prywatnych gabinetow za ciezkie pieniadze. To wlasnie dzieki takim ludziom jak
          wiekszosc wypowiadajacych sie tutaj ta dziewczyna miala problem z podjeciem
          decyzji. To idiotyczni dzialacze pro-life lazili za nia krecac afere i nie dajac
          jej spokoju. Czasami nie zastanawiamy sie nad konsekwencjami swoich poczynan i
          nie zdajemy sobie sprawy z tego ile zlego moze uczynic komus narzucanie naszych
          przekonan. Ja osobiscie jestem przeciw ustawie antyaborcyjnej, popieram prawo
          kazdej kobiety do aborcji i decydowania o sobie i swoim ciele. Teksty w stylu
          "plod to nie Twoj brzuch" sa dla mnie malo przekonywujace, plod jest w moim
          brzuchu i to ode mnie zalezy czy bedzie sie rozwijal czy nie. Zanim zaczniecie
          nastepnym razem wylewac wiadro pomyj na kazda osobe ktora zechce usunac ciaze
          zastanowcie sie czy lepiej umozliwic kobiecie dokonanie aborcji na zyczenie w
          kazdym szpitalu czy moze lepiej bedzie gdy policja znowu w jakims mieszkaniu
          znajdzie beczki z dziecmi, albo kolejnego martwego noworodka na smietniku. Kilka
          miesiecy temu moja przyjaciolka wyjechala do innego kraju po to aby usunac ciaze
          poniewaz w Polsce odmowiono jej tego mimo iz badania wykazaly ze dziecko urodzi
          sie z bezmozgowiem. Jakim prawem skazujecie kobiete na noszenie pod sercem
          dziecka ktore zaraz po urodzeniu jest skazane na smierc? Kazda kobieta powinna
          miec prawo do zdecydowania o tym czy chce donosic ciaze czy nie.
          • laska.waniliowa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:01
            skąd ta dwójka dzieci skoro "popierasz aborcję"?
            • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:08
              laska.waniliowa napisała:

              > skąd ta dwójka dzieci skoro "popierasz aborcję"?
              Czytaj ze zrozumieniem to bedziesz wiedziala skad ta dwojka dzieci. Fakt ze
              popieram aborcje nie jest jednoznaczny z faktem ze nie chce miec wogole dzieci.
              A skad sie biora dzieci chyba nie musze Ci tlumaczyc.
              • laska.waniliowa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:17
                bardzo staram się zrozumieć czemu napisałaś wyżej że nie popierasz prawa do
                aborcji tylko aborcję. a teraz się okazuje że masz dzieci, to już zupełnie
                niejasne. trochę konsekwencji;)
                • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:30
                  laska.waniliowa napisała:

                  > bardzo staram się zrozumieć czemu napisałaś wyżej że nie popierasz prawa do
                  > aborcji tylko aborcję. a teraz się okazuje że masz dzieci, to już zupełnie
                  > niejasne. trochę konsekwencji;)
                  Ja ponownie napisze- czytaj ze zrozumieniem.
                  • laska.waniliowa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:34
                    aha.


                    w tajemnicy Ci powiem że wiem o co może Ci chodzić(choć Twoje wyjaśnienie
                    "czytaj ze zrozumieniem" nie przyczynia się do tego w żadnym), tępię jedynie
                    skróty myślowe które doprowadzają do absurdów.
          • Gość: Piotrekddd Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 195.47.201.* 11.07.08, 10:13
            Tylko cały czas chodzi o to, że decydujesz nie o swoim życiu, ale o
            życiu drugiego człowieka....

            Jeśli zaczniemy przekraczać pewne granice to może dojdzie do takiej
            sytuacji, że w którymś momencie matka będzie mogła decydować o życiu
            dziecka np. do 1 roku życiu bo ono jeszcze nie za wiele potrafi
            samo, a może do 5, 10 roku, może do osiągniecia pełnoletności ???

            Jest coś ważniejszego na tym świecie niż ludzkie życie?
            Jeśli ktoś nie chce wychowywać dziecka może je oddać w opiekę innym,
            choć rozumiem, że może to być trudne, nawet bardzo trudne i właśnie
            to powinno być zastanawiające...dlaczego?
            • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 10:28
              Przesadzasz. Stawiasz znak rownosci pomiedzy niezdolnym do samodzielnego zycia
              plodem (i nie chodzi mi tutaj o utrzymywanie sie z wlasnej pracy, tylko proste
              funkcje fizjologiczne jak oddychanie, trawienie, wydalanie), a dzoeckiem juz
              urodzonym, ktore uzaleznione jest od rodzicow/opiekunow materialnie.


              Ale matka za urodzone dziecko nie oddycha, nie wydala. Za plod tak. Dlatego plod
              uznawany jest za zalezny od organizmu matki. Zalezny w kwesti podstawowych
              funkcji, jakie pelni organizm, zeby utrzymac sie przy zyciu. Jesli matka umrze,
              obumrze tez plod.
              • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 12.07.08, 21:59
                Gość portalu: Bilbo napisał(a):
                >
                > Ale matka za urodzone dziecko nie oddycha, nie wydala. Za plod
                tak. Dlatego plo
                > d
                > uznawany jest za zalezny od organizmu matki. Zalezny w kwesti
                podstawowych
                > funkcji, jakie pelni organizm, zeby utrzymac sie przy zyciu. Jesli
                matka umrze,
                > obumrze tez plod.


                To wszystko prawda, ale z tego nie wynika, że płód nie jest
                człowiekiem !
                • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.brutele.be 13.07.08, 09:19
                  Nie wynika rowniez, ze czlowiekiem jest.
            • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:28
              Moze dlatego oddanie dziecka jest takie trudne bo na poczatku budza sie w
              kobiecie instynkty maciezynskie? Poza tym tak naprawde samo splodzenie i
              urodzenia dziecka to nic wielkiego, co z pozniejszym wychowaniem? Dlaczego
              kobieta ktora nie chce dzieci skazuje je pozniej na tulaczke po domach dziecka?
              Ile dzieci rodzi sie z alkoholowym zespolem plodowym bo pseudo matka nie miala
              gleboko w dupie fakt ze jest w ciazy? Ile noworodkow rocznie ginie bo sa kobiety
              ktore rodza i porzucaja noworodki na smietnikach albo pakuja je do beczek?
              Zastanowmy sie co jest mniejszym zlem? Nie ma zlotego srodka, nie mozemy nikomu
              narzucac swojej woli. Za kilka miesiecy urodze blizniaki, ja z tej ciazy bardzo
              sie ciesze ale na wiecej niz dwojke dzieci nie bedzie mnie stac. A co bedzie
              jesli stan mojego zdrowia sie pogorszy i zdazy mi sie wpadka? Bede miala dwoje
              dzieci ktore trzeba wychowac, nakarmic, jesli kolejna ciaza spowoduje
              pogorszenie mojego stanu zdrowia bede musiala dokonac wyboru i chce miec
              mozliwosc podjecia decyzji. Ja nikomu nie zycze zle, Tobie zycze zebys z zona
              dozyl sedziwego wieku ale zalozmy ze Twoja zona zachodzi w ciaze a lekarz
              diagnozuje u niej tetniaka mozgu i stajecie przed wyborem, donoszenie ciazy i
              porod grozi jej smiercia. Jaka wowczas podejmiesz decyzje? Zanim ktokolwiek
              zacznie wieszac psy na osobie powolujacej sie za aborcja niech wyobrazi sobie ze
              to moze dotyczyc kogos wam bliskiego, zony, corki, siostry, a moze matki.
              Skazecie osobe ktora kochacie na smierc bo ciaze musi donosic?
              • Gość: Piotrekddd Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 195.47.201.* 11.07.08, 10:58
                Jeśli jest zagrożenie dla życia lub zdrowia matki to trochę inna
                sytuacja.... niech w takich sytuacjach decyduje sumienie, co nie
                znaczy, że pisząc tak cokolwiek sugeruje...

                Tylko niech w sytuacjach gdzie decyduje się o ludzkim życiu nie
                decydują względy ekonomiczne i wygodnictwo.....

                • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 11:30
                  O ludzkim zyciu zawsze decydowalo wygodnictwo i pieniadz... I nadal decyduje. I
                  mam na mysli tutaj zywych, urodzonych ludiz, nieplody.

                  Popatrz na funkcjonowanie sluzby zdrowia, na wojny, glod i cerienie.

                  • Gość: Piotrekddd Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 195.47.201.* 11.07.08, 12:20
                    Oby wszystkimi naszymi decyzjami kierowały dobro, odpowiedzialność i
                    miłość względem drugiego człowieka :) :)
                    • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 12:32
                      Oby... Niestety życie nas nie rozpieszcza pod tym względem.


                      Jest takie powiedzenie... Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą d...


                      Coś w tym jest.
                • Gość: no name Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.4web.pl 11.07.08, 11:55
                  Cos w tym wszystkim cuchnie hipokryzja . Faceci odchodza od kobiet i
                  zostawiaja je z dziecmi, nie płaca alimentów, odchodza , bo nie sa
                  gotowi albo bo przerasta ich utrzymanie blizniaków czy kelekiego
                  dziecka.

                  C sami faceci od kobiet wymagają bezgranicznego poswięcenia i tego,
                  zeby o zyciu ludzkim nie decydował pieniądz i wygodnictwo. ciekawa
                  jestem , czy jakie sfacet w ogóle kiedykolweik pomyslała jak to ejst
                  być np. zostawiona przez faceta kobieta, która własnei traci pracę
                  lub za chwile ją straci i o zyciu ma nie decydować wygodnictwo...Juz
                  to widzę jak w tym wypadku rodzicie tedzieci i oddajeciew szpitaLU...
                  • Gość: Piotrekddd Re: A ja popieram aborcje!!! IP: 195.47.201.* 11.07.08, 12:06
                    Tak naprawdę to my tylko wymieniamy niezobowiązująco swoje poglądy,
                    a jedymi poszkodowanymi mogą zostać CI NAJSŁABSI....
          • mg2005 Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 10:57
            elianaa napisała:

            > Przede wszystkim nikogo tu nie obrazam


            "stado zaklamanych katoli" - no, faktycznie...
            typowa ateistyczna "kultura" i "tolerancja"...


            >
            > Polska jest wyjatkowo zaklamanym krajem, tylu hipokrytow
            > ilu jest w Polsce nie widzialam w zadnym innym kraju.

            Uzasadnij.

            > Tak sie dziwnie sklada iz
            > znam szpital w Lublinie ktory rozpoczal nagonke w tej sprawie, to
            wlasnie tam
            > odmowiono jej prawa do aborcji

            Bo dziewczyna zmieniała zdanie. Tak na prawdę nie chciała aborcji,
            ale była terroryzowana przez matkę - dlatego Sąd kazał ją odizolować
            od córki.

            jednoczesnie lekarze ktorzy to zrobili powolujac
            > sie na wlasne zasady moralne, takich zabiegow dokonuja w zaciszu
            wlasnych,
            > prywatnych gabinetow

            Udowodnij to albo nie rzucaj oszczerstw !

            >To wlasnie dzieki takim ludziom jak
            > wiekszosc wypowiadajacych sie tutaj ta dziewczyna miala problem z
            podjeciem
            > decyzji.

            Mylisz się - patrz wyżej.

            >To idiotyczni dzialacze pro-life lazili za nia krecac afere

            Znów nikogo nie obrażasz...

            > Teksty w stylu
            > "plod to nie Twoj brzuch" sa dla mnie malo przekonywujace, plod
            jest w moim
            > brzuchu i to ode mnie zalezy czy bedzie sie rozwijal czy nie.

            Jeśli poczęłaś nowego człowieka ,to jesteś za niego odpowiedzialna
            - podobnie jak za dziecko urodzone. Czego nie rozumiesz ?...

            • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 11:34
              Minelas sie z prawda. Nie mam ochoty po raz kolejny szukac fragmetow ustaw i
              doniesien prasowych swiadczacych o nagonce z strony katolickich aktywistow.

              Poczytaj co to jest ciag przyczynowo-skutkowy.
    • 10iwonka10 Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 09:48
      Przesadzasz, i dlaczego powolujesz sie na katolikow....?
      jest cale mnostwo ateistow ktorzy z powodow etycznych wcale nie sa
      az takimi zwolennikami aborcji.

      Aborcja to bardzo indywidualna sprawa - ja wlasciwie ane nie jestem
      ani do konca za ani przeciw.
      Wydaje mi sie ze kazda sytuacja jest inna i powinna byc rozpatrywana
      indywidualnie.

      • Gość: AK Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.enterpol.pl 11.07.08, 12:28
        Uważam że :
        mój brzuch,moja d... ,MOJA decyzja.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 12:32
      Twoje poglady sa straszliwie rozczeniowe. Z jednej strony piszesz 'moj brzuch' z
      drugiej zas, ze cos Ci sie nalezy z urzedu - od panstwa. A to przeciez podobno
      Twoj i tylko twoj brzuch. Skoro jednak domagasz sie czegos od panstwa, musisz
      liczyc sie z roznica pogladow.

      Zauwaz, ze wprowadzenie prawa do aborcji na zyczenie (nieodlpatnej) bedzie
      wiazalo sie z finansowaniem zabiegow z kieszeni podatnikow, ktorzy sa
      przeciwjnikami aborcji i maja do tego pelne prawo - czyli nadal cos nie gra. I
      jak wybrnac z tej pulapki? Legalizacja aborcji, ale z zastrzezeniem, ze za
      zabieg nalezy placic? Ewentualnie wprowadzic dodatkowo skladke na ubezpieczenie
      dla osob ktore takiej sytuacji w swoim zyciu nie wykluczaja? Chyba tez dziwnie...

      Aborcja dla mnie to temat zastepczy. Wazniejszym dla mnie problemem jest fakt,
      ze wielu (nietylko mlodych) ludzi nie korzysta, lub korzysta w sposob
      niewlasciwy z antykoncepcji. A nastepnie budza sie z reka w przyszlowiowym
      nocniku majac pretensje do calego swiata, ze nie maja prawa o sobie decydowac.
      Moim zdaniem mieli - zanim poszli do lozka powinni byli po pierwsze liczyc sie z
      konsekwencjami, a po drugie zrobic wszystko, aby ten czarny dla nich scenariusz
      nie stal sie rzeczywistoscia.
      • elianaa Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 12:35
        jaki srodek antykoncepcyjny jest skuteczny w 100%?
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 12:41
          dlatego napisalam: "Moim zdaniem mieli - zanim poszli do lozka powinni byli po
          pierwsze liczyc sie z konsekwencjami"

          Zycie to nie bajka czy film, a seks nie jest dla dzieci skoro wiaza sie z nim
          tak powazne konsekwencje jak ciaza. Czemu niktorzy mysla tylko o tym co im sie
          (w ich mniemaniu) nalezy, zapominajac o swoich powinnosciach?

          Kiedy bardzo robawil mnie baner na marszu tolerancji: kazdy ma prawo do
          szczescia. Co to znaczy: ma prawo? Zycie to labirynt w ktorym nikt nikomu na
          szczescie gwarancji dac nie moze. I to w duzej mierze od nas zalezy aby temu
          szcesciu sprzyjac.
          • Gość: no name Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.4web.pl 11.07.08, 12:52
            Aborcja nei ejst zabiegiem, który kosztuje bajońską sumę ,
            natomiast proponowane przez przeciwników aborcji oddawania dziecka
            do adopcji przy jednoczesnym braku kwapienia sie tychże
            przeciwników do adoptowania dzieci kosztuje płacenie z podatków
            kazdego z nas na wychowanie dziecka w domu dzieka do 18 roku zycia.
            Dodatkowo wiekszosc z tych dzieciaków nigdy nie dostanie grama
            miłości, a nawet jakiegos sensownego startu w zycie - po 18-stce nie
            maja nic...

            Za ta ustawą nie stoi wcale zadna troska o czyjekolwiek zycie, stoi
            gigantyczna polska hipokryzja , która pozwala na chodzenie do
            koscioła w niedzielę, po tym jak wsobotę nachlalo się wodki,
            przywaliło sąsiadowi sztachetą i zwieło zonę siłą, choc nie chciała.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 13:02
              > Aborcja nei ejst zabiegiem, który kosztuje bajońską sumę

              tu nie chodzi o sume. Uwazam, ze nie jest w pozradku zmuszanie osob ktore
              uwazaja aborcje za cos zlego do wspolfinsowania tych zabiegow.

              > natomiast proponowane przez przeciwników aborcji oddawania dziecka
              > do adopcji przy jednoczesnym braku kwapienia sie tychże
              > przeciwników do adoptowania dzieci kosztuje płacenie z podatków
              > kazdego z nas na wychowanie dziecka w domu dzieka do 18 roku zycia.

              Po raz kolejny - nie o sumy tutaj chodzi. Poza tym, napisalam w pierwszym poscie
              co powinno w moim przekonaniu byc priorytetem w tym problemie - ksztaltowanie
              swiadomosci seksualnej.

              > Za ta ustawą nie stoi wcale zadna troska o czyjekolwiek zycie, stoi
              > gigantyczna polska hipokryzja , która pozwala na chodzenie do
              > koscioła w niedzielę, po tym jak wsobotę nachlalo się wodki,
              > przywaliło sąsiadowi sztachetą i zwieło zonę siłą, choc nie chciała.

              uwazam ze stawianie rownosi miedzy slowani katolik (czy jak wolicie 'katol') a
              przeciwnik aborcji to demagogia majaca na celu zrobienie z przeciwnikow
              zacofanych idiotow i hipokrytow. a wiesz dokonale, ze jest mnostwo osob nie
              identyfikujacych sie z kosciolem katolickim ktorzy zwolennikami prawa do aborcji
              na zyczenie nie sa.
              • elianaa znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:10
                po 1. od momentu gdy zaczelam pracowac najpierw ZUS a teraz NFZ obiera co
                miesiac z moich pieniedzy skladke zdrowotna- wiec o jakim zmuszaniu przeciwnikow
                aborcji do placenia za mnie mowimy???
                po 2. nie ma -powtarzam: NIE MA w pelni skutecznego srodka antykocepcyjnego,
                nawet prezerwatywa moze okazac sie wadliwa..
                po 3. czy zawsze idac do lozka musze myslec o konsekwencjach? Idac Twoim tokiem
                myslenia kazda kobieta ktora odwazy sie uprawiac sex ze swoim partnerem w
                momencie rozlozenia nog musi zaczac myslec ze teraz moze zajsc w ciaze. Moze
                idzmy po calosci i wrocmy do czasow sredniowiecza kiedy kobiety zakladaly gacie
                do kolan z dziura w kroku i wlazily do lozka z mezem tylko i wylacznie w celach
                prokreacyjnych.
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:20
                  > po 1. od momentu gdy zaczelam pracowac najpierw ZUS a teraz NFZ obiera co
                  > miesiac z moich pieniedzy skladke zdrowotna- wiec o jakim zmuszaniu przeciwniko
                  > w
                  > aborcji do placenia za mnie mowimy???

                  Podobnie jak kazdy pracujacy przeciwnik. Gdybysmy liczyli ze nalezy nam sie z
                  NFZu tyle ile nan wplacilismy, nie mielibysmy szansy na przezycie przy ciezkiej
                  chorobie. W tym interesie jeden czlowiek placi czesto na innego.

                  > po 2. nie ma -powtarzam: NIE MA w pelni skutecznego srodka antykocepcyjnego,
                  > nawet prezerwatywa moze okazac sie wadliwa..

                  Co Ty nie powiesz...

                  > po 3. czy zawsze idac do lozka musze myslec o konsekwencjach?


                  Tak! Ludzie, seks to nie guma balonowa czy urocze chwile z najnowszym odcinkiem
                  'Klanu'. To przyjemnosc czesto obciazana konsekwencjami. I Trzeba zawsze o tym
                  pamietac.

                  Idac Twoim tokiem
                  > myslenia kazda kobieta ktora odwazy sie uprawiac sex ze swoim partnerem w
                  > momencie rozlozenia nog musi zaczac myslec ze teraz moze zajsc w ciaze.

                  Tak, podobnie jak ow partner. I razem powinni zrobic wszystko, zeby do tego nei
                  doszlo, jesli nie planuja potomstwa na ten moment. A myslec: ups, nie mamy
                  prezerwatywy, to ty wyjmiesz przed czasem i bedzie wszystko ok.

                  Moze
                  > idzmy po calosci i wrocmy do czasow sredniowiecza kiedy kobiety zakladaly gacie
                  > do kolan z dziura w kroku i wlazily do lozka z mezem tylko i wylacznie w celach
                  > prokreacyjnych.

                  Nie rozumiem tego oszalamiajacego argumentu. W kazym poscie jestem piewczynia
                  rozsadnego i umiejetnego stosowania antykoncepcji a Ty mi tu cos o sredniowieczu
                  opowiadasz.
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:22
                    > doszlo, jesli nie planuja potomstwa na ten moment. A myslec: ups, nie mamy
                    > prezerwatywy, to ty wyjmiesz przed czasem i bedzie wszystko ok.

                    A NIE myslec - tak oczywiscie byc mialo.
                  • Gość: Bilbo Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:24
                    > Tak! Ludzie, seks to nie guma balonowa czy urocze chwile z najnowszym odcinkiem
                    > 'Klanu'. To przyjemnosc czesto obciazana konsekwencjami. I Trzeba zawsze o tym
                    > pamietac.

                    W przypadku gwaltu nie masz takiego komfortu. A raczej , nie maja takiego
                    wyjscia gwalcone kobiety. Dlaczego panstwo nie moze zaopiekowac sie takimi
                    osobami? Zeby zrobic dobrze katolickiej czesci spoleczenstwa, ktora aborcje
                    uwaza za grzech?
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:26
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=81925197&a=82017689
                      w tej odpowiedzi na Twoj post napisalam jak potraktowalam te dyskusje i o jakich
                      sytuacjach pisze.
                      • Gość: Bilbo Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:32
                        Alez dokladnie o tym mowie. W przypadku kiedy plod jest zdrowy, matce nic nie
                        zagraza, aborcja nadal powinna byc dostepna . Dla ofiar gwaltow np.

                        Odnosze sie tutaj do Twojej wypowiedzi, gdzie itnieje tylko seks wynikajacy z
                        wolnej woli obu partnerow. Brak odpowiedzialnosci za swoje postepowanie mial byc
                        argumentem przeciwko aborcji na zyczenie. Nie zawsze to ma miejsce. Kobieta
                        moze zyczyc sobie aborcji, mimo braku przyczyn natury medycznej, jesli ciaza
                        jest wynikiem gwaltu. Takie jest moje zdanie.

                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:36
                          Brak odpowiedzialnosci za swoje postepowanie mial by
                          > c
                          > argumentem przeciwko aborcji na zyczenie. Nie zawsze to ma miejsce. Kobieta
                          > moze zyczyc sobie aborcji, mimo braku przyczyn natury medycznej, jesli ciaza
                          > jest wynikiem gwaltu. Takie jest moje zdanie.

                          trudno mowic o takiej ciazy jako wyniku braku odpowiedizalnosci kobiety, ze o
                          mezczyznie nie wspomne. Mnie chodzi o sytuacje, gdy ciaza jest wynikiem chwili
                          zapomnienia 2 osob ktore chcialy isc ze soba do lozka oraz gdy zarowno przyszla
                          mama jak i plod maja sie dobrze.
                          • Gość: Bilbo Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:42
                            Mnie chodzi o sytuacje, gdy ciaza jest wynikiem chwili
                            > zapomnienia 2 osob ktore chcialy isc ze soba do lozka oraz gdy zarowno przyszla
                            > mama jak i plod maja sie dobrze.


                            Wowczas pelna odplatnosc... Prawo niestety nie przewiduje takiej opcji po
                            nowelizacji.
                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 13:46
                              plus prawo do odmowy wykonaia zabiegu. plus pelna lista osrwdkow czy tez
                              lekarzy, ktorzy sa gotowi taki zabieg wykonac. Plus mozliwosc wykupienia swego
                              rodzaju ubezpieczenia od kosztow zabiegu.

                              Projekt nie najgorszy, ale nadal troche mi nie lezy. Chyba nie ma idealnego
                              rozwiazania...
                              Dla mnie priorytetem w tej sprawie jest edukacja.
                              • Gość: Bilbo Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:51
                                Edukacja seksualna jako pierwsza strona medalu. Wiadomo, ze nie wszyscy sie do
                                edukacji przykladaja. Dlatego konieczne byloby wprowadzenie systemu legalnej
                                aborcji na zyczenie - za oplata.


                                Katolicy nie musza sie przejmowa, poniewaz ten problem ich nie bedzie dotyczyl.
                                Przeciez zadna katoliczka nie dokona aborcji na zyczenie. Predzej tez poswieci
                                siebie, niz pozwoli usujac plod. I nie pisze tego zlosliwie.
                                Niekatolicka czesc spoleczenstwa bedzie miala mozliwosc postapic zgodnie z
                                wlasnym sumienia. Kwestia indywidualna.
                              • Gość: no name Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.4web.pl 11.07.08, 15:25
                                Jezus Maria, jaki zabieg - chyba tylko Polska ejst taka porabana,
                                zeczeka się z aborcją do 3 meisiąca, zeby zrobić ten pełen cholerny
                                zabieg. Kazdy normalny kraj w UE ma zelegalizowane RU, które
                                zwlania tego strasznie katolickiego podatnika z troski o swoją
                                kabzę - wydahjjesz 70 zł na dwie tabletki do 6 tygodnia i pozostaje
                                tylko i wyłacznei łyzeczkowanie u gienekologa po sztucznie wywołanym
                                poronieniu...Ale nie u nas musi być tak, z ejak ci peknie
                                prezerwatywa to juz swiątonbliwie ponosisz konsekwencje choćbyś
                                mial 48 lat.
                                • laska.waniliowa Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 16:09
                                  > Ale nie u nas musi być tak, z ejak ci peknie
                                  > prezerwatywa to juz swiątonbliwie ponosisz konsekwencje choćbyś
                                  > mial 48 lat.

                                  nie, w Polsce idziesz do lekarza po receptę na postinor. i bardzo mi przykro że
                                  fakty zdają się przeczyć Twojemu przekonaniu że żyjesz w "porąbanym katolandzie"
                                  • Gość: no name Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.4web.pl 11.07.08, 17:09
                                    Sorry, ale zapomniałaś dodać, że idziesz prywatnie do lekarza po
                                    receptę na postinor i płacisz za tę wizytę , a potem szukasz
                                    apteki, która ten postinor w ogóle sprowadza i moze ci to nieco
                                    zajać . Przykro mi, z e fakty zdają się pzreczyć Twojemu
                                    pzrekonaniu, ze zyjesz poza Katolandem .
                                    • laska.waniliowa Re: znowuwzyciuminiewyszlo 11.07.08, 17:28
                                      napisałeś/łaś że w Polsce jak pęknie prezerwatywa to NIE MA INNEJ OPCJI niż
                                      urodzić, nawet w wieku 48 lat. udowodniłam że to nieprawda, nie wiem z czym
                                      usiłujesz polemizować..

                                      na jaką aptekę trafisz to już kwestia okoliczności, czy jest jakiś zapis
                                      zabraniający trzymania postinoru w "katolskich aptekach"?

                                      PS: argumenty zyskują na wiarygodności jeśli są podawane bez tej zapienionej
                                      ideologicznej otoczki.
                                      • Gość: no name Re: znowuwzyciuminiewyszlo IP: *.4web.pl 13.07.08, 08:27
                                        Tak? To pojedz sobie do jakiegokolwie państwowego szpitala i popros
                                        o receptę na postinor . sumienie zabrania wypisania tej recepty
                                        kazdemu.

                                        PS: argumenty zyskują na wiarygodności jeśli są podawane bez tej
                                        zapienionej
                                        > ideologicznej otoczki.
              • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:21
                > tu nie chodzi o sume. Uwazam, ze nie jest w pozradku zmuszanie osob ktore
                > uwazaja aborcje za cos zlego do wspolfinsowania tych zabiegow.


                Tutaj akurat wzgledy medyczne maja pierwszenstwo i w takich przypadkach, kiedy sa
                podstawy, domagalbym sie pelnego finansowania ze strony panstwa. Natomiast
                aborcja na zyczenie powinna byc jak najbardziej zbiegiem finansowanym z kieszeni
                "chcacej"

                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: A ja popieram aborcje!!! 11.07.08, 13:24
                  > Tutaj akurat wzgledy medyczne maja pierwszenstwo i w takich przypadkach, kiedy
                  > sa
                  > podstawy, domagalbym sie pelnego finansowania ze strony panstwa.

                  oczywiscie, masz racje. Potraktowalam ten watek jako dyskusje na temat aborcji
                  na zyczenie i do tego problemu moje dywagacje ekonomiczne sie odnosily.
                  • Gość: Bilbo Re: A ja popieram aborcje!!! IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:26
                    Dodalbym tez to "medycznej" kategorii ofiary gwaltow.
                    • elianaa piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 13:30
                      Zgodze sie z Toba jesli udowodnisz mi iz srodki antykoncepcyjne sa w 100%
                      skuteczne :) - czekam na argumenty.
                      A co do myslenia o wpadce za kazdym razem gdy ide do lozka to jesli Ty robisz to
                      w taki wlasnie sposob to cholernie mocno Ci wspolczuje... Jakos myslenie o
                      ewentualnej wpadce z radoscia i przyjemnoscia czerpana z seksu z partnerem
                      kapeczke sie kloca....
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 13:33
                        nie ide do lozka z kims, kto nie nadaja sie w moim przekonaniu na ojca mojego
                        dziecka. perspektywa 'wpadki' moze nie napawa mnie wielka radoscia, ale tez nie
                        przeraza specjalnie.

                        Co do 100% skutecznosci - seks mozna uprawiac na tyle sposobow...
                      • Gość: Bilbo Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:38
                        Doprawdy nie wiem o co Ci chodzi.

                        Uwazam, ze aborcja powinna byc dostepna na zyczenie (za oplata). W przypadku
                        komplikacji natury medycznej - placona z budzetu.

                        Nigdzie nie naisalem, ze istnieja 100% skuteczne srodki antykoncepyjne. Jedyna
                        100% metoda jest kastracja, albo wyciecie macicy.

                        > A co do myslenia o wpadce za kazdym razem gdy ide do lozka to jesli Ty robisz t
                        > o
                        > w taki wlasnie sposob to cholernie mocno Ci wspolczuje...

                        Owszem. Mysle o konsekwencjach swoich poczynan. Twoje irracjonalne wspolczucie
                        mi dynda.

                        Jakos myslenie o
                        > ewentualnej wpadce z radoscia i przyjemnoscia czerpana z seksu z partnerem
                        > kapeczke sie kloca....

                        Musi byc jakas kobieca logika. Ja nie odczuwam zadnego dyskomfortu. Moze
                        dlatego, ze mam kochajaca zone i swiadomosc posiadania potomstwa z nia tylko
                        poteguje moje uczucia, a nie paralizuje ze strachu... Co nie oznacza, ze nie
                        stosujey antykoncepcji. Najzwyczajniej w swiecie wiadomosc o "wpadce" nie
                        zrujnowalalby nam zycia.

                        Zmien partnera. Moze tutaj lezy przyczyna.
                        • elianaa bilbo 11.07.08, 13:41
                          post o piewcy antykoncepcji nie byl do Ciebie :)
                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 13:43
                          Hihi, jako ze sama siebie wczesniej nazwalam piewczynia antykonecepji
                          odpowiedzialam na post autorki watku, ale z drzewka wynika ze byl on do Ciebie.
                          Tak czy inaczej wydaje mi sie ze w omawianym temacie mamy podobne poglady :-)
                          • Gość: Bilbo Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.chu-charleroi.be 11.07.08, 13:44
                            Moim zdaniem w miare rozsadne.

                          • Gość: no name Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.4web.pl 11.07.08, 15:29
                            Chcialam tylko zauwazyć, ze często gęsto bywa tak, ze odpowiedni
                            partner nie ma nic do rzeczy - ale fakt, zezajscie w ciązę = utrata
                            pracy w wypadku, kiedy partner nie utrzyma trójki osób tylko i
                            wyłacznie ze swojej pensji.
                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 15:34
                              > Chcialam tylko zauwazyć, ze często gęsto bywa tak, ze odpowiedni
                              > partner nie ma nic do rzeczy - ale fakt, zezajscie w ciązę = utrata
                              > pracy w wypadku, kiedy partner nie utrzyma trójki osób tylko i
                              > wyłacznie ze swojej pensji.

                              a to ci dopiero ciekawe rownanie.
                              • Gość: no name Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.4web.pl 11.07.08, 15:49
                                No niestety, ale to nie jest ciekawe równanie, ale rzeczywistość -
                                jesli jedna pensja idzie tylko na opłaty i mieszkanie i z trudem na
                                to stracza, to jakos nie widdzę mozliwości pzrezycia w trójkę ,
                                kiedy ta pensja zmniejszy się o ponad połowę, a wydatki zwiększą.
                                Nie bedę juzw ogóle opowiadać o ludziach zatrudnianych pzrez jakieś
                                agensje pracy tymczasowej na umowa na czas okreslony podpisywnaa z
                                przełuzeniem co miesiąc - w tym wypadku to juz jest katastrofa, a
                                nei równanie...
                                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 15:53
                                  ale Ty postawilas/es sparwe w ten sposob: zajscie w ciaze oznacza nieunikniona
                                  strate pracy przez przyszla matke. Ja nie spotkalam sie z czyms takim ani razu
                                  wsrod moich znajomych.

                                  Jesli kogos na kolejne dziecko nie stac, to niech uprawia seks z nalezyta
                                  odpowiedzialnoscia i ostroznoscia. Bo z tego co niektorzy tu pisza, to
                                  wszystkiemu winne panstwo, nie zas rozkoszna para ktora najpierw ulega
                                  niepohamowanym zwierzecym instynktom a potem ma pretensje do wszystkich dookola,
                                  ze budzi sie z reka w nocniku.
                                  • Gość: no name Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.4web.pl 11.07.08, 16:00
                                    ale Ty postawilas/es sparwe w ten sposob: zajscie w ciaze oznacza
                                    nieunikniona
                                    > strate pracy przez przyszla matke. Ja nie spotkalam sie z czyms
                                    takim ani razu
                                    > wsrod moich znajomych.

                                    a ja spotkałam sie z tym 4 razy, moze dlatego, z e moje znajome to
                                    kobiety - bardzo duzym powiodzeneim cieszy sie redukcja etatu po
                                    macierzyńskim. Wręcz plaga powodzenia. Nie kazdy zresztą ma stały
                                    etat w budzetówce, skąd go nei rusza ....

                                    Jesli kogos na kolejne dziecko nie stac, to niech uprawia seks z
                                    nalezyta
                                    > odpowiedzialnoscia i ostroznoscia.

                                    mozna uprawiać seks z nalezytą odpowiedzialnoscią i ostrożnoscia, a
                                    nawet niemiecką punktualnością,a i tak zaliczyć wpadkę - gdyby
                                    istniała 100% pewna antykoncpecja nie istniałby margines błedu 2% w
                                    wypadku antykoncepcji hormonalnej , 4% mechanicznej itp...
                                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 16:11
                                      Ale jesli naprawde nie chce sie miec dziecka to naprawde mozna polaczyc kilka
                                      metod albo wprowadzic do lozka pozycje gwarantujace brak ciazy. A nie winic
                                      wszystkich dookola, ze sie nie ma co do gara wlozyc.

                                      A tak na marginesie, to jestem przekonana, ze znakomita wiekszosc wpadek to
                                      skutek bezmyslnosci i niewlasciwego zastosowania antykoncepcji.
                                      • elianaa Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 16:44
                                        Tak sie kiepsko sklada ze jestem polozna z 12-letnim stazem i chetnie
                                        podyskutuje z Toba na temat antykoncepcji i pseudomoralnych zasad lekarzy.
                                        Lekarzy ktorzy powoluja sie na zasady moralne odmawiajac prawa do aborcji
                                        kobietom ktorym ustawa na to zezwala a pozniej po godzinach skrobia kobiety w
                                        prywatnych gabinetach.
                                        Mozemy takze porozmawiac o tym jak chetnie przepisywany jest postinor uwazany
                                        przez wiele osob ze srodowiska medycznego za pigulke wczesnoporonna.
                                        Bylam kiedys katoliczka, juz nie jestem, tak jak do wiary w Boga nikt nie ma
                                        prawa mnie zmuszac - tak samo do zycia zgodnego z zasadami wiary nikt nie ma
                                        prawa mnie naklaniac.
                                        Nie mozna z gory narzucac kobietom swojego punktu widzenia, jesli moje sumienie
                                        zezwala na usuniecie ciazy to jest to moja sprawa, jesli Twoje sumienie mowi Ci
                                        cos innego - nikt nie kaze Ci ciazy usuwac.
                                        Nie dociera do was kompletnie nic, zdejmijcie w koncu klapki z oczu i zrozumcie
                                        ze w ten sposob nabija sie portfele lekarzom ktorzy usuwali ciaze i beda ja usuwac.
                                        Jako polozna gwarantuje Ci ze jest wiele dostepnych srodkow ktore wywoluja
                                        sztucznie poronienie ale po co robic to po kryjomu narazajac czesto zdrowie i
                                        zycie mlodych kobiet?
                                        Powtarzam Ci ponownie : NIE MA SKUTECZNEGO W 100% SRODKA ANTYKONCEPCYJNEGO.
                                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: piewca antykoncepcji.... 11.07.08, 16:53
                                          Nie powtarzaj sie, bo nie ma potrzeby.

                                          Wraz z Bilbo przedyskutowalismy propozycje kompromisowa, ktora z ukrocila by
                                          opsane przez Ciebie procedery. Czemu do niej sie nie ustosunkujesz?
                                        • mg2005 Re: piewca antykoncepcji.... 12.07.08, 22:04
                                          elianaa napisała:

                                          > Nie mozna z gory narzucac kobietom swojego punktu widzenia, jesli
                                          moje sumienie
                                          > zezwala na usuniecie ciazy to jest to moja sprawa,

                                          Twój problem polega na tym, że traktujesz odrębną ludzka istotę jak
                                          przedmiot i własność matki...


                                          > Powtarzam Ci ponownie : NIE MA SKUTECZNEGO W 100% SRODKA
                                          ANTYKONCEPCYJNEGO.

                                          Dlatego 'odpowiedzialny seks' to tylko seks małżeński...
                                          • Gość: no name Re: piewca antykoncepcji.... IP: *.4web.pl 13.07.08, 08:31
                                            >Dlatego 'odpowiedzialny seks' to tylko seks małżeński...

                                            Jasne, widać to po małzeństwie kiszacym dzieci w beczkach, po
                                            małzeństwie , które ma 4 dzieci, a 5 innych noworodków ukryło w
                                            beczce na polu i szeregu innych. Gwałtów małzeńskich tez ni ma , a
                                            zaden mąz nigdy nie powe do zony nawiesc o ciązy - zróbv coś z tym.

                                            I to wszystko zapewnia tylko jedno - slub w kosciele...
                                          • kolter_hugh Re: piewca antykoncepcji.... 13.07.08, 11:54
                                            mg2005 napisał:
                                            > Twój problem polega na tym, że traktujesz odrębną ludzka istotę jak
                                            > przedmiot i własność matki...

                                            To czyją własnością jest zawartość brzucha??

                                            >
                                            > Dlatego 'odpowiedzialny seks' to tylko seks małżeński...

                                            Ta szczególnie kiedy ksiądz gwałci dzieci ::(((
    • jaka.to.melodiaa POpieram!! 12.07.08, 23:42
      zgadzam sie w pelni.
    • wiaderko26 Re: A ja popieram aborcje!!! 13.07.08, 16:38
      Podziemie aborcyjne w Polsce jest ogromne. W necie można kupić tabletki
      wczesnoporonne, a jeśli to za mało to można polecieć na zabieg do Londynu.

      Z aborcją jest jak z prostytucją. Kto potrzebuje skorzystać, ten skorzysta.
      Tylko po co zakłamywać rzeczywistość i udawać, że w Polsce nie ma obu zjawisk?

      A co do aborcji. Jestem za. Zlepek kilku komórek, to nie człowiek myślący i
      czujący. I tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja