Gość: .
IP: *.dip.t-dialin.net
26.09.03, 23:22
z Wiadomosci TVP
"23-letni Vincent Humbert zmarł w klinice marynarki wojennej w Berck w
Normandii po podaniu mu zwiększonej dawki środków uspokajających. Jego śmierć
wywołała we Francji nową falę dyskusji na temat eutanazji.
Książkę "Proszę o prawo do śmierci" Vincent Humbert przeliterował za pomocą
ruchów sprawnego kciuka (Fot. PAP)
Przed trzema laty na bocznej drodze w Normandii w samochód 20-letniego
wówczas Vincenta uderzyła z wielką siłą jadąca pod prąd ciężarówka. Przez 9
miesięcy ofiara wypadku znajdowała się w stanie śpiączki. Po odzyskaniu
świadomości całkowicie sparaliżowany Vincent, który stracił wzrok i nie mógł
mówić, domagał się prawa do śmierci. Mógł poruszać palcami prawej dłoni,
którymi wystukał na komputerze słowa listu do prezydenta Francji Jacquesa
Chiraka prosząc o wyrażenie zgody na podanie mu leku kładącego kres jego
cierpieniu. Prezydent odmówił, ponieważ we Francji eutanazja jest nielegalna,
ale w dyskretny sposób starał się stworzyć matce Vincenta warunki pozwalające
na przebywanie przy łóżku syna. Po trzech latach cierpień zdecydowała się, by
podać mu znaczną dawkę środków nasennych twierdząc, że jest to ostatni gest
miłości wobec syna.
47-letnią Marie Humbert aresztowano w czwartek na północy Francji. Po krótkim
przesłuchaniu została zwolniona z aresztu. Na własne życzenie przewieziono ją
potem do zakładu psychiatrycznego.
Adwokat matki powiedział we francuskim radiu, że Vincent prosił o eutanazję
od grudnia ubiegłego roku. Prośba o eutanazję zbiegła się w czasie z
publikacją książki "Proszę o prawo do śmierci", którą Vincent Humbert
przeliterował za pomocą ruchów sprawnego kciuka.
We Francji rozgorzała dyskusja. Minister sprawiedliwości mówi o konieczności
uwzględnienia humanitarnej strony czynu matki, a minister spraw socjalnych o
konieczności dyskusji o zalegalizowaniu eutanazji w szczególnych przypadkach.
Eutanazja wciąż jest we Francji nielegalna. Według sondażu przeprowadzonego w
ubiegłym roku, 88 proc. Francuzów opowiada się za jej legalizacją. "
Wlasiwie to sie zastanwaiam. Jak bym sie w takim polozeniu znalazl to chyba
tez chcialbym zeby ktos mi pomogl...
.