cherotia
12.07.08, 22:20
bylam normalna dziewczyna, ladna, dobrze sie uczylam, z dobrego domu, poznalam
chlopaka ,bylismy z soba 5 lat, bylismy szczesliwi, mielismy piekny slub,
wesele , zycie zapowiadalo sie pieknie, bylismy bardzo mlodzi....
na prezent slubny dostalismy obraz... smutna, placzaca twarz Pana Jezusa w
koronie cierniowej... i takie jest moje zycie po slubie
placz... cierpienie... smutek
jestesmy po slubie 8 lat i caly czas w dolku.. nie moge wyjsc z tego
piekla.... musielismy wyjechac za chlebem i nie mozemy wrocic...
czy ta korona to byl znak?... ze tak bedzie wygladalo nasze zycie?
czy jak oddam ten obraz, nie bede go miala odmieni sie nasze zycie?