mam rodzeństwo a jestem sam

21.07.08, 19:03
Czy rodzeństwo jest wam bliskie? czy w życiu dorosłym rodzeństwo to
wasi przyjaciele, czy ......obce osoby? CZy jesteście zazdrośni o
swoje "dorobki", ile razy w roku się spotykacie? czy się kochacie,
czy tylko tolerujecie? Jest nas dwóch - a tak jakbym był jedynakiem.
A może lepiej, jakbym miał siostrę? Czy w dorosłym życiu żona brata
może poróżnić braci? Napiszcie jak jest u was. Czy lepiej mieć
dwójkę, trójkę dzieci, czy lepiej jedno ? / oczywiście chodzi mi o
póżniejsze stosunki między rodze ństwem - czyli o ich dobro, a nie o
moje.
    • iberia.pl Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 19:06
      zawirus napisał:

      > Czy rodzeństwo jest wam bliskie?

      tak.

      > czy w życiu dorosłym rodzeństwo to
      > wasi przyjaciele, czy ......obce osoby?

      dobra kumpela.

      >CZy jesteście zazdrośni o
      > swoje "dorobki",


      ze wzgledu na duza roznice wieku nas to nie dotyczy.

      > ile razy w roku się spotykacie?

      czesto bo blisko mieszkamy.

      > czy się kochacie, czy tylko tolerujecie?

      kocham ja niejako z automatu.

      > Jest nas dwóch - a tak jakbym był jedynakiem.
      > A może lepiej, jakbym miał siostrę?

      no tak czasem bywa....

      > Czy w dorosłym życiu żona brata
      > może poróżnić braci?


      moze niestety.


      >Napiszcie jak jest u was. Czy lepiej mieć
      > dwójkę, trójkę dzieci, czy lepiej jedno ? / oczywiście chodzi mi o
      > póżniejsze stosunki między rodze ństwem - czyli o ich dobro, a nie
      o moje.

      dwojka, lub trojka, jedynaczka nigdy nie chcialam byc.
      • Gość: eli Re: mam rodzeństwo a jestem sam IP: *.chello.pl 21.07.08, 19:19
        jest nas dwie. 10 lat różnicy. Rodzice nie zyją. Nie wiem co bym
        zrobiła gbybym siostry nie miała. Mieszkamy oddzielnie ale kochamy
        się. Ale wiem, że z rodzeństwem jest róznie. Moja koleżanka ma
        siostrę o 6 lat starszą. I prawie nigdy się nie widują. Wilkiem na
        siebie patrzą. Zazdroszczą sobie wszystkiego - nawet mężów. Nie
        wspomnę już o dzieciach, Jedna ma syna, druga córkę. I jedna
        drugiej to wytyka.
        Ale moje dzieci, z dziećmi siostry już nie są przyjaciółmi. Ciągle
        mają jakieś ale. Liczę, że w przyszłości się to zmieni.
    • hypatia69 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 19:14
      "Czy w dorosłym życiu żona brata może poróżnić braci?"
      Może. Brat może też poróżnić brata i jego żonę. I kilka innych
      rzeczy.
    • caroli_ne_86 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 19:44
      Jestem jedynaczką ,niestety:(((
      Chciałabym mieć rodzeństwo
      Napewno jakies drobne nieporozumienia bywają między braćmi ..siostrami to nieuniknione ale myślę ,że mimo to bardzo sie kochają:)
      Zycie jedynaka ,jedynaczki nie jest ..proste i to nie ze względu na fizyczną samotność ale ze względu na osamotnienie egzystencjalne i świadomościowe:(((((

      Pozdrawiam:)
      pl.youtube.com/watch?v=tXXMSq-b5Yk&feature=related
      • rolinek Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 19:53
        a ja ci zazdroszczę, że jesteś jedynaczką. Drobne nieporozumienia,to
        byłaby pestka, ale mieć brata lub siostrę, i żyć samemu /jak jedynak/
        to gorsze niż jedynaczka. Bo masz i nie masz. Nie masz komu się
        zwierzyć, nie masz kogo się poradzić , a jednocześnie wiesz, że
        magłabyś mieć. Smutne to, ale prawdziwe.
        • caroli_ne_86 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 20:44
          Bo masz i nie masz. Nie masz komu się
          > zwierzyć, nie masz kogo się poradzić , a jednocześnie wiesz, że
          > magłabyś mieć. Smutne to, ale prawdziwe.

          Tak To bardzo ..smutne:((((((((
          Nie mam w zwyczaju dawać komuś tzw. rad bo sama niewiele ..wiem.
          Prawda jest tez taka ,że każdy z nas jest inny i to co dla mnie jest dobre dla Ciebie być nie musi,prawda??:)

          Jedynie co moge to przytulić Cię ..wirtualnie:):)
          Pozdrawiam cieplutko:)
          euphoria86.wrzuta.pl/audio/2SKcdAXoUt/lidia_jazgar_slowa_zaklecia
    • Gość: Lena Re: mam rodzeństwo a jestem sam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.07.08, 22:11
      Mam 4 rodzeństwa. Starszy brat miezka w USA, starsza siosta w
      Kanadzie, młodszy brat w Szwecji a najmłodszy w Kanadzie. Dobrze,ze
      jest skype bo gadamy często, bywamy u siebie również dość często.
      Najgorzej z siostrą, bardzo zaangażowana społecznie, kierownicze
      stanowisko i do tego nieduże dzieci ale ma fajnego męża z którym
      radzą sobie ze wszystkim. Na ich okrągłą rocznicy ślubu w przyszłym
      roku postanowilismy z mężem zafundować im bilety do Polski bo
      ostatnio byli, niestety 10 lt temu :)))
      Nikt nikomu nie zazdrości, może trochę najstarszy brat ale on jest
      taki "alien", zwykle napyta sobie biedy na własne życzenie a potem
      od nas wszystkich oczekuje pomocy, często finansowej. Zawsze
      mówimy,mże to ostatni raz ale i tak robimy składki :)))
      • 444.k Re: mam rodzeństwo a jestem sam 27.07.08, 16:31
        Nie wyobrazam sobie bycia jedynaczka Najczesciej jedynakowie sa egoistami .
    • iberia.pl moja kolezanka 21.07.08, 22:49
      miala brata, rodzicow.

      Dziewczyna jest w moim wieku i...jest sama, rodzice nie
      zyja :najpierw zmarl ojciec, jakies 10 lat pozniej matka.W
      miedzyczasie zginal brat....dziekuje Bogu, ze mam rodzicow i siostre
      i bliska rodzine.
    • smutna-za-dnia-i-w-nocy Re: mam rodzeństwo a jestem sam 21.07.08, 23:37
      Witam. Ja mam 5 rodzeństawa. 2 siostry i 3 braci. W domu bywało
      różnie, ale zawsze trzymaliśmy się razem. Kłótni, krzyków , bijaty
      było co nie miara. Ale gdy któreś z nas potrzebowało pomocy zawsze
      staraliśmy się sobie pomagać na wzajem. Moja siostra jest
      niepełnosprawna. Chodziła do szkoły w pewnej miejscowości i były to
      czasy, gdy jeszcze nie słyszano o szkołach integracyjnych, więc była
      w niej ponżana, bita i wyzywana. Nauczyciele nie reagowali więc my
      sami , czyli jej rodzeństwo braliśmy sprawę w swoje ręce.
      Rodzeństwo to skarb, chociaż nie zawsze jest idealnie. Teraz
      praktycznie każde z nas ma dwoją rodzinę, swoje życie, ale staramy
      się spotykać, rozmawiać, utrzymujemy kontakt. Nie ma w nas zazdrości
      o to, że jednemu z nas powodzi się lepiej,a innemu gorzej. Cieszymy
      się sukcesami brata, czy siostry.
      A jeśli chodzi o żonę, czy męża to jest możliwe że zmieni, skłóci,
      ale w rodzine, gdzie jest miłość między rodzeństwem, gdzie nie ma
      rywalizacji i zazdrości, to nawet takie przeszkody da się pokonać.
      Najważniejsze to się kochać. Miłość braterska, siostrzana jest
      bardzo silna i należy ją pielęgnować, bo wszystcy mogą zawieść, a
      siostra czy brat przybędą gdy będzie taka potrzeba.
      Moja rodzina, tzn. ja, bracia i siostry oraz mama, bo Tato już nie
      żyje, jest postrzegana w otoczeniu za bardzo kochającą się i po
      prostu stawiana jest jako wzór do naśladowania. A my nie robimy nic
      szczególnego, my się tylko kochamy.
      I życzę abyś Ty z bratem umiał się dogadać i mógł powiedzieć: dobrze
      mieć brata, to mój przyjaciel!!!
    • obt37 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 22.07.08, 11:01
      z bratem czesto sobie dalismy po łbach ale niechby ktos obcy do nas startowal to
      jeden za drugim pojdzie jak w ogien
    • ta_tuu Re: mam rodzeństwo a jestem sam 23.07.08, 13:43
      Rodzenstwo mam - dwoch braci Nie wyobrazam sobie ich nie miec Zawsze sa jak na
      zawolanie kiedy dzieje sie zle w moim zyciu Sa podpora i sama kiedy zaloze
      rodzine nigdy nie bedzie tak ze bym mial jedno dziecko Byloby 'sierota'
    • beata08 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 27.07.08, 22:09
      Moja babcia mówiła..: z jedynaka ni pies, ni sobaka..hehe..A poważnie to coś w
      tym jest. Rodzice w końcu umierają, kto Ci zostanie..? Nie zawsze między
      rodzeństwem układa się dobrze...nie wiem, od czego to zależy. Zazdrość? Może i
      tak...Miałam 2 braci, obaj już nie żyją, zginęli w wypadkach. Często się
      kłóciliśmy, nie rozmawialiśmy ze sobą całymi latami...a dziś, kiedy juz ich nie
      ma, tak bardzo mi ich brakuje. Postaraj się, aby Twoje stosunki z bratem stały
      się przyjacielskie...przecież kiedyś musicie mieć na kogo liczyć..! Pozdrawiam..:)
      • juliadruzylla Re: mam rodzeństwo a jestem sam 28.07.08, 15:06
        beata08 napisała: Rodzice w końcu umierają, kto Ci zostanie..?

        Mąż/żona, dzieci. Brat czy siostra nie zastąpią własnej rodziny.
        Choć zgadzam się że lepiej mieć (kochające) rodzeństwo niż nie mieć.
      • Gość: apsik Re: mam rodzeństwo a jestem sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 19:14
        Mam brata. Jestem sama. Nie mam w nim wsparcia. Między nami nie ma miłości. Blizej nam do nienawiści, albo... obojętności? Nie potrafimy się dogadać, różni nas dosłownie wszystko! Nie potrafimy się nawet zaakceptować. Cały czas mówili nam, że z tego wyrośniemy i nie będziemy mogli żyć bez siebie. Gó.. prawda. Nie ufamy sobie, nie znamy siebie. Nie mogłabym mu nic powiedzieć, bo jest dla mnie zupełnie kimś obcym. Dla mnie wszystko co on robi jest głupie, banalne, debilne. Człowiek bez perspektyw. Widzę w nim tylko wady. ON we mnie równiez. Czy chciałabym to zmienić? Oczywiście! Niestety to tak nie działa. Nauczyłam sie zyc po mojemu. Moje szczescie, moja radość, moje cierpienie. czasami samej siebie jest mi zal...
    • matylda1001 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 27.07.08, 22:18
      Jestem jedynaczką. W dzieciństwie bardzo chciałam miec rodzeństwo bo
      wszyscy mieli. Zawsze myślałam, że gdybym miała siostre albo brata
      to bylibyśmy najlepszymi przyjaciółmi. Teraz, jak widze jakie
      stosunki panują miedzy wieloma moimi znajomymi a ich rodzeństwem to
      wolę być jedynaczką Przynajmniej nie jest mi przykro, że ktos bliski
      sprawia zawod. Mąż ma dwóch braci. Różnie bywa z tą miłością. Muszę
      męża pochwalić, że jest najmądrzejszy z całej trójki i gdyby nie
      cementował rodziny to już tamci dwaj chyba by się nawet nie
      widywali. Z tym egoizmem jedynakow to przesada. Wszystko zależy od
      wychowania i sytuacji materialnej rodziny. To często bywa tak, że
      dzieci z rodzin wielodzietnych wyrastają na egoistów i zazdrośników
      bo o wszystko w dzieciństwie musieli walczyć z rodzeństwem, musieli
      rywalizować. Jedynacy potrafią się dzielić bo na ogół nic im nigdy
      nie brakowało.
    • ja.28 Re: mam rodzeństwo a jestem sam 31.07.08, 15:26
      Mam dwie siostry i jest super Nie wyobrazam sobie zycia jako jedynaczka Bylabym
      nieszczesliwa
Pełna wersja