Indianie a sprawa gejowska...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 00:21
Mało kto wie, że istniały społeczeństwa, w których gejów niemal czczono.
Byli to np. Indianie amerykańscy. Indianie uprawiali sporo okrutnych
praktyk religijnych, ale w ich wierzeniach bogowie byli
jednocześnie mężczyzną i kobietą, dlatego w homoseksualistach
dopatrywano się cech boskości. Geje byli więc powszechnie szanowani,
zostawali często szamanami lub szefami wioski, a jeśli w rodzinie ktoś okazał
się homoseksualny było to powodem do radości - wiadomo było, że tenże
członek rodziny będzie miał wysoką pozycję społeczną, więcej pieniędzy
i będzie mógł pomagać rodzinie.
Zainteresowanych tematem odsyłam do książki pt. "The Soul and the Flesh".
    • Gość: Doki Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 01.10.03, 06:00
      1. Czy myslisz, ze jest jakis zwiazek tego, o czym piszesz z faktem, ze Indianie
      zdegenerowali sie i zyja na obrzezach cywilizacji gdzies w rezerwatach?

      2. no i co z tego, ze jakis lud dopatrywal sie boskosci w homoseksualistach? To
      wcale nierzadkie, ze przypisywano cechy nadprzyrodzone odmiencom.

      3. jakie jest znaczenie podanej przez Ciebie informacji dla bialego czlowieka?
      • Gość: cs Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: 194.255.20.* 01.10.03, 11:39
        Indianie "sie" nie zdegenerowali, tylko zniszczyl ich dumny, bialy czlowiek w
        pogoni za bogactwem i ziemia.

        Co do czczenia, to rozumiem, wielu gei cechuje duza inteligencja i wrodzony
        talent.
        Na pewno sa bardziej wartosciowi od takich aroganckich skurwieli, jak TY.
        • Gość: Doki Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.10.03, 18:24
          Bardzo zrecznie uniknales przedmiotu dyskusji. Rozumiem, ze jestes
          heteroseksualny, bo z Twojego postu nie wyziera ani duza inteligencja, ani
          talent, za to bez powodu mi ublizasz.
          • Gość: CS Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: 194.255.20.* 03.10.03, 13:11
            Nie ublizam ci bez powodu.
            Powodem, dla ktorego ci ublizam, jest fakt, iz jestej aroganckim, niedouczonym
            i pyszlkowatym gnojem, ktorego trzeba wytepic.
            Niedlugo beda polowania na takich, nie slyszales ?
            Lepiej wiec od razu wczolgaj sie do jaskini, z ktorej cie ktos nieopatrznie
            wypuscil.
            • Gość: Doki Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 03.10.03, 15:00
              Zanim przestane Cie zaszczycac rozmowa, zapytam, bo bardzo mnie ciekawi: czy masz takie zdanie o kazdym, kto sie z Toba nie zgadza, czy tylko o mnie?
      • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 00:00
        Ad 1
        Indianie nie zdegenerowali się. Zostali zepchnięci do rezerwatów przez Bladą
        Twarz.

        Ad 2
        No właśnie! Może by więc i lud polski mógł bardziej szanować odmienność?

        Ad 3
        Znaczenie podanej przeze mnie informacji dla białego człowieka jest
        zasadnicze i wyraża się w przesłaniu: "Bierz w tej sprawie Blada Twarzy
        przykład z Indian!"
        • Gość: Doki Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.03, 05:50
          Ad 1: tak, zostali zepchnieci. Przez kulture wyzej rozwinieta od ich wlasnej.
          Happens all the time. Nie ma co plakac. Ja nie widzialem zadnego istotnego
          zwiazku miedzy ubostwianiem homoseksualizmu a zniszczeniem prymitywnej
          technologicznie cywilizacji, ale moze takowy istnieje.

          Ad 2: JESZCZE bardziej? Mysle, ze czasami problem tzw tolerancji dla
          homoseksualizmu wynika ze skali oczekiwan. Twoje pojecie "szanowania
          odmiennosci" to poszanowanie tak rozlegle, ze odmiennosc przestaje byc
          odmiennoscia. A to nie jest dobre.

          AD 3: Nie, i jeszcze raz nie. Przeszczepianie zachowan z obcych kultur jest bez
          sensu- tak jak bez sensu jest tez przeszczepienie z innych prymitywnych kultur
          samookaleczen (tatuaze, piercing, obrzezanie kobiet...) Kazda kultura rzadzi sie
          wlasnymi prawami. Jesli bardziej odpowiadaja Ci zwyczaje Indian, przenies sie do
          rezerwatu, a nie naginaj reszty do siebie. No, troche mozesz, ale nie za bardzo.
          • Gość: CS Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: 194.255.20.* 03.10.03, 13:15
            A moze to nasza kultura jest najbardziej prymitywna ze wszystkich nam znanych ?
            Troche techniki o niczym nie stanowi, w wielu dziedzinach jeszcze nie
            osiagnelismy tej wiedzy, jaka posiadali nasi przodkowie.
            I zdecydowanie ich przerastamy w nietolerancji, glupocie, zaborczosci i zadzy
            krwi.
            • Gość: Doki Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 03.10.03, 14:49
              To opanowanie technologii wyznacza stopien rozwoju cywilizacji. Gadanie, ze nasza kultura jest bardziej prymitywna, bo bardziej zaborcza to dobre dla pooetow i innych pieknoduchow, ale niewiele ma wspolnego z rzeczywistoscia. A co do wiedzy- nasi przodkowie przy nas to niestety ciemniaki i my tez bedziemy uchodzic za ciemniakow juz za 100 lat. Notabene, przynajmniej w Europie niewiele juz jest zaborczosci- ile trzeba bylo przekonywania, by najechac Irak, chociaz powod byl i jest nadal.
              • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 00:00
                Pisząc "nasza kultura" masz na myśli np. wysoko rozwiniętą technicznie i
                społecznie i całkowicie tolerancyjną dla gejów kulturę skandynawską, czy
                zdecydowanie mniej rozwiniętą kulturę polską? Pamiętaj, że kultury
                poszczególnych społeczeństw europejskich bardzo się różnią! Jeśli aspirujemy do
                społeczeństwa, w którym "nasza kultura" to ma być kultura zachodnioeuropejska,
                to nie ma innego wyjścia, jak uznanie, że homoseksualnizm nie jest
                odmiennością, lecz zwykłą cechą i normalnym przejawem jednej z form popędu
                seksualnego człowieka. A jeśli już odmiennością, to na takiej samej zasadzie
                jak odmiennością są rude włosy.
          • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 00:27
            > Ad 1: tak, zostali zepchnieci. Przez kulture wyzej rozwinieta od ich wlasnej.
            Happens all the time. Nie ma co plakac.

            Nie, nie przez kulturę wyżej rozwiniętą, lecz przede wszystkim przez kulturę
            bardziej agresywną. It used to happen all the time. Nie ma co płakać - ale
            Indian szkoda... Co do tolerancji homoseksualizmu - we współczesnej Ameryce z
            tym i tak nie jest źle.

            > Ja nie widzialem zadnego istotnego zwiazku miedzy ubostwianiem
            homoseksualizmu a zniszczeniem prymitywnej technologicznie cywilizacji, ale
            moze takowy istnieje.

            Nie, nie istnieje taki związek. Jest to nielogiczne. Można by wymyślić mnóstwo
            innych równie nieuzasadnionych związków - np. ich cywilizacja została
            zniszczona, bo jedli kukurydzę. Poza tym cywilizacja niektórych plemion
            indiańskich - np. Majów, była pod wieloma względami wyższa, niż najeżdżających
            ich Hiszpanów (np. astronomia stała wyżej).

            > Ad 2: JESZCZE bardziej? Mysle, ze czasami problem tzw tolerancji dla
            homoseksualizmu wynika ze skali oczekiwan. Twoje pojecie "szanowania
            odmiennosci" to poszanowanie tak rozlegle, ze odmiennosc przestaje byc
            odmiennoscia. A to nie jest dobre.

            Tak! Akurat homoseksualizm powinien przestać być traktowany jak odmienność!
            Traktowanie homoseksualizmu jak odmienność nie jest dobre. Powinien być
            traktowany jak normalność (tak jak jest to w większości krajów
            zachodnioeuropejskich). To właśnie chwalony przez ciebie postęp cywilizacyjny
            wymusza takie podejście do homoseksualizmu. Inne podejście jest po prostu
            niesprawiedliwe, bezużyteczne i nieuzasadnione naukowo.

            > AD 3: Nie, i jeszcze raz nie. Przeszczepianie zachowan z obcych kultur jest
            bez
            sensu- tak jak bez sensu jest tez przeszczepienie z innych prymitywnych kultur
            samookaleczen (tatuaze, piercing, obrzezanie kobiet...) Kazda kultura rzadzi sie
            wlasnymi prawami. Jesli bardziej odpowiadaja Ci zwyczaje Indian, przenies sie do
            rezerwatu, a nie naginaj reszty do siebie. No, troche mozesz, ale nie za bardzo.

            No dobrze - ustępuję - homoseksualiści nie muszą być czczeni w naszej polskiej
            kulturze! Wystarczy jak będą postrzegani jako normalni (bo niestety ciągle
            jeszcze nie są). I nie jest to przeszczepianie niczego z prymitywnych kultur,
            lecz wymóg zachodnioeuropejskiej cywilizacji.
      • Gość: tajniak000 Re: Indianie a sprawa gejowska... pytania IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 19:43
        nic dziwnego , że amerykanie takich trzymali w rezerwatach
    • Gość: .. Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 01.10.03, 14:39
      > członek rodziny będzie miał wysoką pozycję społeczną, więcej pieniędzy
      > i będzie mógł pomagać rodzinie

      w tych czasach nie bylo pieniedzy:)))
      • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 23:32
        No właśnie, kiedy wynaleziono pieniądz?
        • Gość: Krzycho Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 20:14
          Pieniadze, jak powszechnie wiadomo, wynalezli Fenicjanie. Tylko dlaczego tak
          malo?
      • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 22:49
        A jednak nie masz racji - pieniądze były już w czasach starożytnych i w wielu
        kulturach. Poza tym czepiasz się nieważnych szczegółów...
        • Gość: camel Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 21:13
          > A jednak nie masz racji - pieniądze były już w czasach starożytnych i w wielu
          > kulturach. Poza tym czepiasz się nieważnych szczegółów...

          no wlasnie Fenicjanie to kultura starozytna...
          w innych kulturach uzywano towarow.

          camel
    • wielki_czarownik Ale powód do dumy! 07.10.03, 21:19
      Prymitywne cywilizacje (a mówiąc dosadniej dzikusy) czciły pedziów. Jest z czego być dumnym!
      • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 22:14
        Ty masz za to powód do dumy, że jesteś homofobem! Rzeczywiście, to jest dopiero
        powód do dumy!
        • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 07.10.03, 22:36
          To nie homofobia. Po prostu nie jestem politycznie poprawnym kastratem i nie boję się walić prosto z mostu tego co myślę, czuję i sądzę. A sądzę, że homoseksualizm to zboczenie a homoseksualiści to zboczeńcy. Nie mam do tego prawa? Mam bezkrytycznie tolerować (a może nawet akceptować) wszystkie zboczone wymysły? Mi naprawdę zwisa co robisz w swoim domu, tak samo chcę by innych nie obchodziło co ja robię. Ale nie pokazuj się z tym publicznie. Ponieważ jednak trwa tu dyskusja o homoseksualiźmie więc wypowiadam swoje szczere zdanie i w przeciwieństwie do polityków mam w dupie to co inni sobie pomyślą.
          • Gość: ... Re: Ale powód do dumy! IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 23:03
            Ja tez mam prawo sadzic, ze jeses przyglupim debilem. Nie mam prawa tak sadzic?

            ...
          • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 00:40
            1) No niestety, to co piszesz świadczy o tym, że jesteś homofobem, nawet, jeśli
            zarzekasz się, że nie. W dodatku niedouczonym - bo, owszem, każdy z nas ma
            prawo sądzić cokolwiek, ale ponosimy wtedy tego konsekwencje. Jeśli więc
            piszesz, że homoseksualizm to zboczenie to jednocześnie oświadczasz, że jesteś
            nieukiem. Bo według medycyny homoseksualizm to nie jest zboczenie, lecz
            orientacja (każda orientacja jest normalna), a zboczenie (czyli dewiacja, tak
            naprawdę są to rzadkie sprawy) może dotyczyć tak ludzi homo- jak
            heteroseksualnych. Szczegóły w odpowiednich podręcznikach.

            2) Mimo, że ci się to nie podoba, to mam nadzieję, że coraz więcej gejów w
            Polsce będzie pokazywało się publicznie. Mamy do tego pełne prawo. A ty nie
            masz prawa tego zakazać. Jak ci się nie podoba przenieś się wgłąb Azji.

            3) Szczerze współczuję twoim bliskim i znajomym, którzy są gejami - mieć w
            pobliżu siebie kogoś tak nietolerancyjnego to naprawdę przykre. Czy przy tobie
            w ogóle przyznał się ktokolwiek do tego, że jest gejem?

            4) Przyjmując twój pogląd, że geje to zboczeńcy - co w takim razie masz nam do
            zaproponowania? Jeśli jesteśmy zboczeńcy, to znaczy, że jesteśmy chorzy (i to
            nieuleczalnie!), może więc należy nam się renta? (nie miałbym nic przeciwko,
            niech "zdrowe" społeczeństwo na nas pracuje, skoro nas nie toleruje). A co
            powiesz swojemu dziecku, jeśli okaże się, że jest homoseksualne?

            ---

            Im ktoś jest mniej mądry, tym sądy jego są szybsze, nieustępliwsze i
            dobitniejsze w formie. Człowiek mądry ma zawsze poczucie względności i dlatego
            zdanie swoje wypowiada w formie ostrożnej - i uprzejmej.
            Jerzy Drobnik (1894 - 1974)

            • Gość: Doki to znowu ja IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.10.03, 08:25
              Po pierwsze: NIE KAZDA orientacja jest normalna. Homoseksualizm to orientacja,
              ktora nie jest normalna. A to dlatego, ze zachowania seksualne NORMALNIE sluza
              do rozmnazania, co homoseksualizm poki co wyklucza. To ludzie dorabiaja jakies
              dodatkowe funkcje do seksu, bez ktorych funkcji po prostu by wymarli.

              Po drugie: oczywiscie, ze geje maja prawo pokazywac sie publicznie. To tylko
              ostentacja wlasnie mi przeszkadza. Heteroseksualni nie demonstruja nachalnie
              swoich prywatnych spraw, a takimi sa preferencje seksualne. Czy geje, skoro sa
              tacy normalni, nie moga zachowywac sie normalnie, tzn tak, zeby nie bylo po nich
              widac z kim spia?

              Wiem dokladnie kto z moich znajomych jest homoseksualista i nie przeszkadza mi
              to. Bo na co dzien tego po nich nie widac- i bardzo dobrze. Mialem jedna
              przyjaciolke- lesbijke, ktora przekonywala mnie przez kilka lat, ze jest
              normalna. Nie utrzymujemy juz kontaktow. Tak jest lepiej dla obu stron.

              Leczyc homoseksualistow nie ma po co, bo znane lekarstwa sa gorsze od choroby.
              Jesli moje dziecko okaze sie homoseksualne, powiem mu "no to trudno". W koncu
              moglo byc gorzej.

              PZDR
              • Gość: ArKo Re: to znowu ja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:39
                > Po pierwsze: NIE KAZDA orientacja jest normalna. Homoseksualizm to orientacja,
                ktora nie jest normalna. A to dlatego, ze zachowania seksualne NORMALNIE sluza
                do rozmnazania, co homoseksualizm poki co wyklucza. To ludzie dorabiaja jakies
                dodatkowe funkcje do seksu, bez ktorych funkcji po prostu by wymarli.

                1) Orientacje seksualne są tylko trzy: hetero-, homo- i biseksualna. Według
                medycyny każda z nich jest normalna, czyli prawidłowa, bo za
                normalny uważa się popęd jednego dorosłego człowieka do drugiego.
                Twoje poglądy są więc niezgodne ze współczesną nauką.
                2) Co do rozmnażania - homoseksualizm nie oznacza bezpłodności. Wielu
                gejów ma dzieci. Sam popęd homoseksualny nie wyklucza możliwości
                posiadania dzieci.
                3) To nieprawda, że zachowania seksualne u ludzi służą tylko do rozmnażania.
                Służą one też do wzmacniania więzi między ludźmi. Gdyby myśleć jak ty, to
                trzeba by uznać, że nienormalny jest też seks ludzi bezpłodnych, kobiet po
                menopauzie, a nawet pocałunki - bo to są zachowania, które są seksualne, a nie
                prowadzą do rozmnażania. Twój błąd w myśleniu polega na tym, że przyjmujesz
                fałszywą definicję normy. Norma w seksuologii nie jest taka jak proponujesz,
                tzn. "normalne są tylko te zachowania seksualne, które prowadzą do rozmnażania".
                Norma jest całkowicie inna - normalne jest to, co nie szkodzi.

                > Po drugie: oczywiscie, ze geje maja prawo pokazywac sie publicznie. To tylko
                ostentacja wlasnie mi przeszkadza. Heteroseksualni nie demonstruja nachalnie
                swoich prywatnych spraw, a takimi sa preferencje seksualne. Czy geje, skoro sa
                tacy normalni, nie moga zachowywac sie normalnie, tzn tak, zeby nie bylo po nich
                widac z kim spia?

                Heterycy demonstrują na każdym kroku swoją seksualność - okazują
                sobie bliskość na ulicy, 3mają się za ręce, całują się. I bardzo dobrze -
                powinno się wyrażać takie emocje. geje też mają do tego prawo! Jeśli
                ci to przeszkadza to trudno - musisz się przyzwyczaić.

                > Wiem dokladnie kto z moich znajomych jest homoseksualista i nie przeszkadza mi
                to. Bo na co dzien tego po nich nie widac- i bardzo dobrze. Mialem jedna
                przyjaciolke- lesbijke, ktora przekonywala mnie przez kilka lat, ze jest
                normalna. Nie utrzymujemy juz kontaktow. Tak jest lepiej dla obu stron.

                Zapewniam cię, że nie wiesz, kto z twoich znajomych jest
                homoseksualistą. A gdybyś się dowiedział, to bardzo byś się zdziwił.

                > Leczyc homoseksualistow nie ma po co, bo znane lekarstwa sa gorsze
                od choroby.

                Racja.

                > Jesli moje dziecko okaze sie homoseksualne, powiem mu "no to
                trudno". W koncu moglo byc gorzej.

                Tu cię trzeba pochwalić! Bardzo mądrze byś zrobił. Pamiętaj, że w swojej
                rodzinie bliższej lub dalszej na 100% masz kogoś homoseksualnego - statystyka
                jest nieubłagana.
                • Gość: Doki Re: to znowu ja IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.03, 15:23
                  1) Orientacje seksualne są tylko trzy: hetero-, homo- i biseksualna. Według
                  > medycyny każda z nich jest normalna, czyli prawidłowa, bo za
                  > normalny uważa się popęd jednego dorosłego człowieka do drugiego.

                  No widzisz, i juz jest problem z definicja. Dla ciebie normalny jest poped doroslego do doroslego, dla mnie nie kazdy. A "medycyna" to nie jest monolityczna wyrocznia, ktora ma jedno niezachwiane i pewne zdanie. Sa medycy, ktorzy dowodza, ze homoseksualizm jest normalny,sa tacy, ktorzy zajmuja inne stanowisko (np ja). I poki co kwestia pozostaje otwarta.

                  > Wielu gejów ma dzieci.

                  Wielu to przesada. Nie sa to jednak biologiczne dzieci pary homoseksualnej, bo to jest poki co technicznie niemozliwe. Trzeba ci wiedziec, ze sporo ludzi ceni sobie biologiczne rodzicielstwo, gdyby bylo inaczej, nikt nie zawracalby sobie glowy leczeniem nieplodnosci, tylko byloby wiecej adopcji.

                  Co do tego, do czego ludzim sluza zachowania seksualne: pisalem przeciez, ze to ludzie dorobili dodatkowe funkcje do seksu- dla wlasnej przyjemnosci. Podstawowa funkcja czynnosci seksualnych jest jednak rozmnazanie.

                  > normalne jest to, co nie szkodzi

                  Coz, to jest prosta droga do permisywizmu. Tu zdecydowanie sie roznimy. Nie ma powodu przyzwalac na wszystko, co nie szkodzi. Pytanie: nie szkodzi komu? I w jakich okolicznosciach? To nie jest takie proste...

                  > Heterycy demonstrują na każdym kroku swoją seksualność - okazują
                  > sobie bliskość na ulicy, 3mają się za ręce, całują się. I bardzo dobrze -
                  > powinno się wyrażać takie emocje. geje też mają do tego prawo! Jeśli
                  > ci to przeszkadza to trudno - musisz się przyzwyczaić.

                  Demonstracyjne okazywanie sobie czulosci na ulicy, niezaleznie od orientacji, uwazam za niepotrzebne. Emocji okazywac nie trzeba. A w zamian za moje przyzwyczajenie przyzwyczaj sie, ze nadal uwazam geja za nie w pelni normalnego, chociaz nie przeszkadza mi to dopoty, dopoki on na sile nie chce mnie przekonac, ze sie myle. :-)))

                  > Zapewniam cię, że nie wiesz, kto z twoich znajomych jest
                  > homoseksualistą. A gdybyś się dowiedział, to bardzo byś się zdziwił.

                  Jeszcze troche i stwierdzisz, ze znasz moich znajomych lepiej ode mnie.
                  Owszem, wiem. I nie przeszkadza mi to.

                  Kazdy z nas zostaje przy swoim. Ty chcialbys w moich oczach byc normalny, ale nic z tego. Bede cie traktowal jak daltoniste: daltonizm to wrodzona wada, ktorej na pierwszy rzut oka nie widac i ktora na co dzien malo przeszkadza, ale jednak jest. Nie ma jej jak leczyc. Zamyka droge do niektorych karier. Mozna z tym zyc i nie jest to zarazliwe (choc tu paralela nie jest doskonala. O ile homoseksualizmem nie mozna zarazic, mozna go wyzwolic, calkiem niepotrzebnie).
                  Ot, defekt i tyle.
                  • camel_3d Re: to znowu ja 13.10.03, 15:28
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > 1) Orientacje seksualne są tylko trzy: hetero-, homo- i biseksualna. Według
                    > > medycyny każda z nich jest normalna, czyli prawidłowa, bo za
                    > > normalny uważa się popęd jednego dorosłego człowieka do drugiego.

                    eee..trudno powiedziec, trzeby tylk ozdecydowanie okreslic co znaczy doroslosc.
                    wiesz taka 14 latka leci na 14 letniego chlopaka i odwrotnie to znaczy ze co??
                    pedofilia??







                  • Gość: ArKo Re: to znowu ja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 18:54
                    > > 1) Orientacje seksualne są tylko trzy: hetero-, homo- i biseksualna. Według
                    medycyny każda z nich jest normalna, czyli prawidłowa, bo za normalny uważa się
                    popęd jednego dorosłego człowieka do drugiego.
                    > No widzisz, i juz jest problem z definicja. Dla ciebie normalny jest poped
                    doroslego do doroslego, dla mnie nie kazdy. A "medycyna" to nie jest
                    monolityczna wyrocznia, ktora ma jedno niezachwiane i pewne zdanie. Sa medycy,
                    ktorzy dowodza, ze homoseksualizm jest normalny, sa tacy, ktorzy zajmuja inne
                    stanowisko (np ja). I poki co kwestia pozostaje otwarta.

                    Nie ma najmniejszego problemu z definicją! Medyku, uzupełnij swoją wiedzę!
                    (jeśli jesteś lekarzem to do tego zobowiązuje cię ustawa). Definicja tego, co
                    jest prawidłowe a co nie, jest ściśle określona w medycynie, i musi być ściśle
                    określona, żeby było wiadomo, co trzeba leczyć, co uznać za chorobę
                    nieuleczalną, a co jest prawidłowe. Nie ma tu miejsca na najmniejszą
                    wątpliwość! Współczesna zachodnia medycyna jest monolityczną wyrocznią, która
                    ma jedno zdanie. Zdanie to zmienia się nieco w czasie - zgodnie z wynikami
                    badań naukowych, ale w danej chwili jest stałe, jednolite, i akurat w kwestii
                    homoseksualizmu niezmienne od wielu lat. Zdanie to jest wyrażone m.in. w
                    Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów, która to
                    klasyfikacja nie zawiera homoseksualizmu. Psychiatria od wielu lat uważa
                    homoseksualizm za prawidłowy (za jedną z trzech możliwych orientacji).
                    Kwestia jest więc całkowicie zamknięta. Jest powód do wstydu medyku, że nie
                    orientujesz się we współczesnej klasyfikacji chorób - pewnie jesteś
                    niepraktykujący, no a jeśli praktykujący, to niestety praktykujący źle! Popraw
                    się dla dobra pacjentów!

                    > Co do tego, do czego ludzim sluza zachowania seksualne: pisalem przeciez, ze
                    to ludzie dorobili dodatkowe funkcje do seksu- dla wlasnej przyjemnosci.
                    Podstawowa funkcja czynnosci seksualnych jest jednak rozmnazanie.

                    Pisałeś, owszem, ale to co pisałeś, jest nieprawdą. Ludzie niczego nie
                    dorabiali. Podstawową funkcją czynności seksualnych u ludzi jest zaspokojenie
                    popędu seksualnego, a nie rozmnażanie. Rozmnażanie wychodzi przy okazji - i
                    wychodzi rzadko. Gdyby dobrze policzyć, to pewnie na 1 mln kontaktów
                    seksualnych jeden kończy się rozmnożeniem. Nie ma żadnej różnicy między
                    kontaktem dwóch facetów, a kontaktem między facetem a kobietą bez rozmnażania.
                    Argument, że kontakt seksualny między mężczyzną a kobietą może zakończyć się
                    rozmnożeniem, a kontakt między dwoma mężczyznami nigdy, nie świadczy o tym, że
                    homoseksualizm jest nieprawidłowy. Wyciąganie takich wniosków to typowe
                    nadużycie fundamentalistów-homofobów.

                    > > normalne jest to, co nie szkodzi
                    > Coz, to jest prosta droga do permisywizmu. Tu zdecydowanie sie roznimy. Nie
                    ma powodu przyzwalac na wszystko, co nie szkodzi. Pytanie: nie szkodzi komu? I
                    w jakich okolicznosciach? To nie jest takie proste...

                    Nie ma powodu przyzwalac na wszystko, co nie szkodzi? Przeciwnie! To nie ma
                    powodu zabraniać czegokolwiek, co nie szkodzi. Jest to droga do poprawy jakości
                    życia ludzi. Homoseksualizm sam w sobie nie szkodzi niczemu i w żadnych
                    okolicznościach, tak jak nie szkodzi heteroseksualizm.

                    > A w zamian za moje przyzwyczajenie przyzwyczaj sie,
                    ze nadal uwazam geja za nie w pelni normalnego, chociaz nie przeszkadza mi to
                    dopoty, dopoki on na sile nie chce mnie przekonac, ze sie myle. :-)))

                    Nie, nie, to ty masz się przyzwyczaić, nie ja. Nauka, medycyna i prawo (a
                    również zdrowy rozsądek) stoją po mojej stronie, nie twojej, dlatego ja nie
                    muszę (a nawet nie powinienem) zmieniać swoich przywyczajeń w tej kwestii.

                    > Kazdy z nas zostaje przy swoim. Ty chcialbys w moich oczach byc normalny, ale
                    nic z tego. Bede cie traktowal jak daltoniste: daltonizm to wrodzona wada,
                    ktorej na pierwszy rzut oka nie widac i ktora na co dzien malo przeszkadza, ale
                    jednak jest. Nie ma jej jak leczyc. Zamyka droge do niektorych karier. Mozna z
                    tym zyc i nie jest to zarazliwe (choc tu paralela nie jest doskonala.
                    O ile homoseksualizmem nie mozna zarazic, mozna go wyzwolic, calkiem
                    niepotrzebnie). Ot, defekt i tyle.

                    Tu się popisałeś puentą, aż wstyd! Po pierwsze porównanie do daltonizmmu jest
                    złe - daltonizm utrudnia funkcjonowanie, a homoseksualizm - nie. Człowiek
                    homoseksualny i heteroseksualny mają taką samą szansę na szczęśliwe życie -
                    mogą realizować się w szczęśliwych związkach. Co do kariery - łatwiej ją zrobić
                    gejowi niż heterykowi - zazwyczaj nie jest bardzo obciążony obowiązkami
                    rodzinnymi i ma więcej czasu na karierę (jest to doceniane na Zachodzie -
                    również w twojej profesji - jeśli to prawda, żeś lekarzem, bo teraz to już
                    śmiem wątpić).
                    • Gość: Doki Re: to znowu ja IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 21.10.03, 21:38
                      > Definicja tego, co
                      > jest prawidłowe a co nie, jest ściśle określona w medycynie, i musi być ściśle
                      > określona, żeby było wiadomo, co trzeba leczyć, co uznać za chorobę
                      > nieuleczalną, a co jest prawidłowe. Nie ma tu miejsca na najmniejszą
                      > wątpliwość!

                      ArKo, kazdemu moze sie zdarzyc palnac glupstwo na temat czegos, o czym nie ma
                      pojecia. Teraz zdarzylo sie Tobie, wiec bez zbednego nasmiewania sie prostuje:
                      medycyna, jak kazda nauka, nie jest skonczona, ale stale sie zmienia. To, co
                      bylo uwazane za prawde 20 lat temu, budzi dzis usmiech politowania. Notabene, to
                      wlasnie dlatego ustawa zobowiazuje do uzupelniania wiedzy, ze wiedza sprzed 10
                      lat jest juz nieaktualna. W kregu medycyny nie ma nawet zgody co do tego kiedy
                      zaczyna sie zycie i kiedy ustaje, coz dopiero mowic o subtelnosciach
                      psychologicznych jak popedy i ich zaburzenia. Definicje jednostek chorobowych
                      zmieniaja sie co kilka lat.
                      Gdybys kiedykolwiek zagladal do grubej ksiazki, ICD- CM, juz 10 zreszta wersji,
                      a nie tylko znal jej tytul, wiedzialbys, ze jest to opracowanie dla celow
                      statystyki, a nie skonczony wykaz wszystkich mozliwych chorob. Nie wolno zatem
                      twierdzic, ze jesli czegos nie ma w ICD-10-CM, to to nie jest choroba. ICD sluzy
                      ulatwieniu sporzadzania opracowan statystycznych. W dodatku- zajrzyj sobie- przy
                      wielu kategoriach jest podkategoria "inne, niesklasyfikowane". Ten Twoj argument
                      jest po prostu niedorzeczny. Czym innym sa pacjenci i ich choroby, czym innym
                      zaszufladkowanie ich w rocznikach statystycznych.
                      Medycyna, jak kazda nauka, jest tworzona przez ludzi. Ludzie podlegaja roznym
                      wplywom, np politycznym, miewaja tez swoje wlasne poglady, ktorych nie umieja
                      oddzielic od faktow (tak, ja tez). Jest zapotrzebowanie na dowody, ze geje sa
                      OK, to sie udowadnia, tak jak udowadniano, ze rasa biala jest lepsza od innych,
                      albo ze rosliny modyfikowane genetycznie sa OK. Pozyjemy, zobaczymy. Dla mnie
                      wszystkie te wyzej wymienione dowody mozna o kant dupy potluc.

                      > Podstawową funkcją czynności seksualnych u ludzi jest zaspokojenie
                      > popędu seksualnego, a nie rozmnażanie.

                      Poped seksualny powstal po to, zeby sie rozmnazac. Gatunki, ktore rozmnazaja sie
                      wylacznie droga plciowa, a ktore nie wyksztalcily popedu plciowego, juz dawno
                      wymarly.

                      > Nie ma powodu przyzwalac na wszystko, co nie szkodzi? Przeciwnie! To nie ma
                      > powodu zabraniać czegokolwiek, co nie szkodzi. Jest to droga do poprawy
                      > jakości życia ludzi. Homoseksualizm sam w sobie nie szkodzi niczemu i w
                      > żadnych okolicznościach, tak jak nie szkodzi heteroseksualizm.

                      Wskaz gdzie postulowalem, zeby zabronic kontaktow homoseksualnych. I na drugi
                      raz nie nadinterpretuj moich slow. Nie ma powodu zabraniac, podobnie jak nie ma
                      powodu zabraniac sadomasochizmu, o ile odbywa sie miedzy dwiema doroslymi
                      osobami, za obopolna zgoda i bez nijakiego przymusu. Ot, jeszcze jedno
                      dziwactwo. NATOMIAST nie ma powodu udzielac gejom jakichkolwiek specjalnych
                      przywilejow z tytulu ich gejostwa- np przywilejow zastrzezonych dla rodzin.

                      > Co do kariery - łatwiej ją zrobić
                      > gejowi niż heterykowi - zazwyczaj nie jest bardzo obciążony obowiązkami
                      > rodzinnymi i ma więcej czasu na karierę

                      Mysle, ze w tej dziedzinie, zwlaszcza na Zachodzie, znaczenie ma odwrotna
                      dyskryminacja. Dlatego jeszcze "latwiej" bedzie zrobic kariere seropozytywnej
                      niewidomej Murzynce- lesbijce na wozku inwalidzkim. Bedzie miala tyle
                      preferencji, ze nikt jej nie podskoczy. Odwrotna dyskryminacja jest smutnym
                      poklosiem politycznej poprawnosci i jest jak najbardziej obecna. Nawet mnie to
                      dotknelo- szkola mojej corki mogla wystapic o dodatkowe subsydia, bo wsrod
                      uczniow jest dziecko spolecznie uposledzone- to znaczy moje, dziecko imigrantow.
                      Nawet nie moglem sie temu sprzeciwic. :-(

                      Sluchaj, o czym my tu dyskutujemy? O normalnosci pedalstwa? To jestes z gory
                      skazany na przegrana, bo taki dowod nie istnieje, wiec nie mozesz go
                      przedstawic. Nawiasem mowiac, pod innym nickiem (Dottore- przyznaj sie, ze to
                      tez Ty) blednie podales definicje zdrowia WHO. Ta definicja nie mowi, ze zdrowie
                      to brak choroby. Przeciwnie, to idzie tak: "zdrowie to NIE TYLKO brak choroby,
                      ale pelnia dobrostanu fizycznego, psychicznego i spolecznego". Spolecznego!
                      Pojecie dobrostanu jest metne i pachnie politycznie poprawna nowomowa, ale
                      przyjmijmy, ze rozumiemy, ze dobrostan spoleczny to mozliwosc pelnego
                      funkcjonowania w spoleczenstwie, akceptowania go i bycia akceptowanym. Jesli
                      przyjmiemy taka interpretacje, to wynika z tego, ze a) to, czy homoseksualizm
                      jest normalny czy nie nie zalezy wylacznie od homoseksualistow i b) w chwili
                      obecnej, poniewaz spora czesc spoleczenstwa (nie tylko w Polsce!)
                      homoseksualistow nie akceptuje lub akceptuje z trudem, to znaczy, ze z definicji
                      nie sa oni normalni. Z dobrostanem psychicznym tez u gejow nie bardzo, dlaczego
                      bowiem tyle wysilku wkladaja w calkiem niepotrzebne udowadnianie, ze sa cacy?

                      Jesli natomiast dyskutujemy o tolerancji dla gejow, to nie ze mna. Ja gejow jak
                      najbardziej toleruje i nic do nich nie mam. Bywam z wizyta w ich domach,
                      pracujemy razem i w niczym mi ich preferencje seksualne nie przeszkadzaja. Czego
                      sie mnie czepiasz?

                      Czepiasz sie tez porownania z daltonizmem. No to wybierz sobie inne, malo jest
                      takich drobnych defektow?
            • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 08.10.03, 10:23
              Gość portalu: ArKo napisał(a):

              > 1) No niestety, to co piszesz świadczy o tym, że jesteś homofobem, nawet, jeśli
              >
              > zarzekasz się, że nie. W dodatku niedouczonym - bo, owszem, każdy z nas ma
              > prawo sądzić cokolwiek, ale ponosimy wtedy tego konsekwencje. Jeśli więc
              > piszesz, że homoseksualizm to zboczenie to jednocześnie oświadczasz, że jesteś
              > nieukiem. Bo według medycyny homoseksualizm to nie jest zboczenie, lecz
              > orientacja (każda orientacja jest normalna), a zboczenie (czyli dewiacja, tak
              > naprawdę są to rzadkie sprawy) może dotyczyć tak ludzi homo- jak
              > heteroseksualnych. Szczegóły w odpowiednich podręcznikach.

              A to bardzo ciekawe. W niektórych podręcznikach zaś piszą, że tylko Marksizm zbawi świat, że to Polska zaatakowała Niemcy w 1939 itd. Zależy kto pisze te podręczniki - czy poprawny politycznie goguś czy szczery człowiek. Homoseksualizm bez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prowadzi do przekazania genów - wypacza sens stosunku seksualnego.

              >
              > 2) Mimo, że ci się to nie podoba, to mam nadzieję, że coraz więcej gejów w
              > Polsce będzie pokazywało się publicznie. Mamy do tego pełne prawo. A ty nie
              > masz prawa tego zakazać. Jak ci się nie podoba przenieś się wgłąb Azji.

              A pokazuj się. Ale jak zobaczę publicznie całujących się cwelów to wezwę policję (czyn nieobyczajny w miejscu publicznym).

              >
              > 3) Szczerze współczuję twoim bliskim i znajomym, którzy są gejami - mieć w
              > pobliżu siebie kogoś tak nietolerancyjnego to naprawdę przykre. Czy przy tobie
              > w ogóle przyznał się ktokolwiek do tego, że jest gejem?

              Nie, ale nie mam znajomych gejów. Zadaję się tylko z normalnymi.

              >
              > 4) Przyjmując twój pogląd, że geje to zboczeńcy - co w takim razie masz nam do
              > zaproponowania? Jeśli jesteśmy zboczeńcy, to znaczy, że jesteśmy chorzy (i to
              > nieuleczalnie!), może więc należy nam się renta? (nie miałbym nic przeciwko,
              > niech "zdrowe" społeczeństwo na nas pracuje, skoro nas nie toleruje).

              A niby dlaczego leczyć? Po prostu stwierdzić fakt, że jesteście zboczeńcami a niech inni wyciągną z tego wnioski - np. czy chcą takiego pracownika.

              A co
              > powiesz swojemu dziecku, jeśli okaże się, że jest homoseksualne?
              >

              Nie chcę mieć dzieci.
              • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:42
                > A to bardzo ciekawe. W niektórych podręcznikach zaś piszą, że tylko Marksizm
                zbawi świat, że to Polska zaatakowała Niemcy w 1939 itd. Zależy kto pisze te
                podręczniki - czy poprawny politycznie goguś czy szczery człowiek.
                Homoseksualizm bez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prowadzi do przekazania
                genów - wypacza sens stosunku seksualnego.

                Nie taka jest definicja zboczenia. Homoseksualizm jest normalny, bo
                nikomu nie szkodzi. Definicję zboczenia podaje międzynarodowa klasyfikacja
                chorób WHO i współczesne podręczniki psychiatrii. Nie jest nim homoseksualizm.
                Możesz uważać inaczej - ale niestety świadczy to wtedy o niezgodności twoich
                poglądów z nauką, czyli, używając twojego słownictwa, o twoim zboczeniu
                intelektualnym.

                > A pokazuj się. Ale jak zobaczę publicznie całujących się cwelów to
                wezwę policję (czyn nieobyczajny w miejscu publicznym).

                Dwie osoby tej samej płci całujące się to nie jest czyn nieobyczajny. Policja
                nie przyjedzie, a jak przyjedzie, to wyśmieje cię. Nie chodziło mi zresztą o
                całowanie się, tylko o zachowania delikatniejsze, mniej erotyczne - jak np.
                pojedynczy pocałunek, dotknięcie, trzymanie się za ręce. Sam uważam, że
                namiętne całowanie się w miejscu publicznym nie przystoi ani parze heterycznej
                ani gejowskiej. Jest to zachowanie za bardzo erotyczne i powinno odbywać się
                poza oczami innych.

                > Nie, ale nie mam znajomych gejów. Zadaję się tylko z normalnymi.

                Mylisz się, wśród twoich znajomych i wśród twojej rodziny dalszej, czy bliższej
                jest wiele osób homoseksualnych. Zdziwiłbyś się, jakbyś się dowiedział kto -
                właśnie dlatego byś się zdziwił, że są to normalni ludzie. Nikt z nich ci tego
                nie powie, bo wyczuwają, że zioniesz homofobią.

                > Nie chcę mieć dzieci.

                W takim razie według swoich definicji jesteś zboczony seksualnie! Gratulacje -
                wpadłeś w dołek wykopany przez samego siebie!
                • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 13.10.03, 18:18
                  Gość portalu: ArKo napisał(a):


                  >
                  > Nie taka jest definicja zboczenia. Homoseksualizm jest normalny, bo
                  > nikomu nie szkodzi.

                  A komu szkodzi nekrofilia?

                  Definicję zboczenia podaje międzynarodowa klasyfikacja
                  > chorób WHO i współczesne podręczniki psychiatrii. Nie jest nim homoseksualizm.
                  > Możesz uważać inaczej - ale niestety świadczy to wtedy o niezgodności twoich
                  > poglądów z nauką, czyli, używając twojego słownictwa, o twoim zboczeniu
                  > intelektualnym.

                  Cały czas z uporem maniaka orzucasz argument o stronniczości podręczników. Te podręczniki są tak samo wiarygodne jak podręczniki akademickie w których ogłupia się studentów mówiąc, że tylko demokracja jest porządnym ustrojem a reszta to dno. A prawda jest zupełnie inna, ale w czasach "europejskiej politycznej poprawności" nic złego ani o dupokracji ani o pedalstwie napisać nie można, bo zaraz jest się idoitą, przygłupem, faszystą et cetera.

                  >
                  > Dwie osoby tej samej płci całujące się to nie jest czyn nieobyczajny. Policja
                  > nie przyjedzie, a jak przyjedzie, to wyśmieje cię.

                  Uwierz mi, że pewien rodzaj pocałunków ("głębszych") można podpiąć pod te paragrafy. Ja się trochę w prawie naprawdę orientuję.

                  Nie chodziło mi zresztą o
                  > całowanie się, tylko o zachowania delikatniejsze, mniej erotyczne - jak np.
                  > pojedynczy pocałunek, dotknięcie, trzymanie się za ręce. Sam uważam, że
                  > namiętne całowanie się w miejscu publicznym nie przystoi ani parze heterycznej
                  > ani gejowskiej. Jest to zachowanie za bardzo erotyczne i powinno odbywać się
                  > poza oczami innych.
                  >

                  >
                  > Mylisz się, wśród twoich znajomych i wśród twojej rodziny dalszej, czy bliższej
                  >
                  > jest wiele osób homoseksualnych. Zdziwiłbyś się, jakbyś się dowiedział kto -
                  > właśnie dlatego byś się zdziwił, że są to normalni ludzie. Nikt z nich ci tego
                  > nie powie, bo wyczuwają, że zioniesz homofobią.

                  A znasz moich znajomych? Może wszyscy mają łyse głowy i kurtki z napisem "HONOR"?

                  >
                  > W takim razie według swoich definicji jesteś zboczony seksualnie! Gratulacje -
                  > wpadłeś w dołek wykopany przez samego siebie!

                  Nie. Pamiętaj, że w pewnym wieku naturalnie jest uciekać od ojcostwa bo nie jest się w stanie zapewnić swoim dzieciom odpowiedniego bytu.
                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 18:46
                    > A komu szkodzi nekrofilia?

                    Porównanie jest niewłaściwe. Nekrofilia jest niezwykle rzadka, najczęściej
                    występuje u osób chorych psychicznie, najczęściej jest heteroseksualna.
                    Szkodzi - bo wyklucza więzi emocjonalne.

                    > Cały czas z uporem maniaka orzucasz argument o stronniczości podręczników. Te
                    podręczniki są tak samo wiarygodne jak podręczniki akademickie w których
                    ogłupia się studentów mówiąc, że tylko demokracja jest porządnym ustrojem a
                    reszta to dno. A prawda jest zupełnie inna, ale w czasach "europejskiej
                    politycznej poprawności" nic złego ani o dupokracji ani o pedalstwie
                    napisać nie można, bo zaraz jest się idoitą, przygłupem, faszystą et cetera.

                    Nowoczesne podręczniki przedstawiają współczesne stanowisko nauki, oparte na
                    szerokich badaniach naukowych. Kto kwestionuje wyniki badań naukowych,
                    rzeczywiście naraża się na bycie przygłupem. Nauka jest wielką zdobyczą
                    zachodniej cywilizacji. Dzięki niej można formułować obiektywne wnioski i unika
                    się wniosków opartych na dogmatyzmie, fundamentalizmie, pseudologice,
                    uprzedzeniach itp.

                    Myślę, że tak naprawdę sprawa w dyskusji nie polega na tym, czy homoseksualizm
                    jest normalny, czy nie. Nauka i medycyna uważają go za prawidłową (czyli
                    normalną) odmianę popędu seksualnego u człowieka, więc jest normalny - możesz
                    oczywiście twierdzić, że jest odwrotnie, ale rzeczywiście wtedy narażasz
                    się na to, że bedziesz uważany za nieuka. Tak naprawdę twoje poglądy nie mają
                    znaczenia - tak jak w innych krajach europejskich homofobia będzie w Polsce
                    zanikać, bo geje upominają się o swoje prawa i nie ma naukowych podstaw, żeby
                    im tych praw odmawiać.

                    Sedno sprawy tkwi w tym, że w naszej opóźnionej biednej Polsce jest wielu ludzi
                    (jak ty), którzy zakompleksieni próbują podnieść niskie poczucie własnej
                    wartości ubliżając innym. Ty ubliżasz ludziom homoseksualnym (a też ich
                    rodzinom i ich heteroseksualnym przyjaciołom) nazywając ich "pedalstwem",
                    czy "zbokami". Czasem mam wrażenie, że chodzi ci tylko o to, żeby być wulgarnym.
                    Dlatego właśnie bardzo potrzebna jest ochrona prawna gejów - przed
                    nieuzasadnioną nienawiścią.
                    Jako człowiek orientujący się w prawie (jak czasami podkreślasz) powinieneś
                    zresztą wiedzieć, że używając tych określeń łamiesz prawo - naruszasz godność
                    innych obywateli.
                    Poza tym założę się, że twoje poglądy wynikają z twoich wlasnych problemów
                    psychologicznych. Nikt normalny nie zionąłby taką bezinteresowną niechęcią do
                    czegoś, co go nie dotyczy.
                    • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 20.10.03, 20:18
                      Gość portalu: ArKo napisał(a):

                      >
                      > Porównanie jest niewłaściwe. Nekrofilia jest niezwykle rzadka, najczęściej
                      > występuje u osób chorych psychicznie, najczęściej jest heteroseksualna.
                      > Szkodzi - bo wyklucza więzi emocjonalne.

                      Tak? A w czym to szkodzi? Idąc tym tropem wibratory też są szkodliwe.


                      >
                      > Nowoczesne podręczniki przedstawiają współczesne stanowisko nauki, oparte na
                      > szerokich badaniach naukowych. Kto kwestionuje wyniki badań naukowych,
                      > rzeczywiście naraża się na bycie przygłupem. Nauka jest wielką zdobyczą
                      > zachodniej cywilizacji. Dzięki niej można formułować obiektywne wnioski i unika
                      >
                      > się wniosków opartych na dogmatyzmie, fundamentalizmie, pseudologice,
                      > uprzedzeniach itp.

                      Mam zupełnie odmienne zdanie. Obiektywizm w sprawach takich jak zboczenia płciowe jest po prostu NIEMOŻLIWY.

                      >
                      > Myślę, że tak naprawdę sprawa w dyskusji nie polega na tym, czy homoseksualizm
                      > jest normalny, czy nie. Nauka i medycyna uważają go za prawidłową (czyli
                      > normalną) odmianę popędu seksualnego u człowieka, więc jest normalny - możesz
                      > oczywiście twierdzić, że jest odwrotnie, ale rzeczywiście wtedy narażasz
                      > się na to, że bedziesz uważany za nieuka.


                      Nieprawda. Powiedz część lub większość naukowców, ale nie nauka. Tak samo są naukowcy przeciwni dupokracji.

                      Tak naprawdę twoje poglądy nie mają
                      > znaczenia - tak jak w innych krajach europejskich homofobia będzie w Polsce
                      > zanikać, bo geje upominają się o swoje prawa i nie ma naukowych podstaw, żeby
                      > im tych praw odmawiać.

                      Będzie zanikać? Kiedy?

                      >
                      > Sedno sprawy tkwi w tym, że w naszej opóźnionej biednej Polsce jest wielu ludzi
                      >
                      > (jak ty), którzy zakompleksieni próbują podnieść niskie poczucie własnej
                      > wartości ubliżając innym. Ty ubliżasz ludziom homoseksualnym (a też ich
                      > rodzinom i ich heteroseksualnym przyjaciołom) nazywając ich "pedalstwem",
                      > czy "zbokami". Czasem mam wrażenie, że chodzi ci tylko o to, żeby być wulgarnym
                      > .

                      Nie. Jak już mówiłem nie jestem politycznie poprawnym kastratem. Nie boję się mówić to co myślę, czuję i uważam. Nie boję się używać ostrych słów i sadzić prawdy prosto w oczy. Homoś = pedzio = zboczek. I tyle. Jak słucham określeń typu "kochający inaczej" to mi się w środku przewraca. Walmy wprost. Jeśli nie wstydzisz się bycia homoseksualistą to nie masz co się wstydzić określenia "pedzio". To tak samo jakby dozorca obrażał się za nazywanie go "cieciem".

                      > Dlatego właśnie bardzo potrzebna jest ochrona prawna gejów - przed
                      > nieuzasadnioną nienawiścią.

                      Ale nie przed nazywaniem sprawy po imieniu.

                      > Jako człowiek orientujący się w prawie (jak czasami podkreślasz) powinieneś
                      > zresztą wiedzieć, że używając tych określeń łamiesz prawo - naruszasz godność
                      > innych obywateli.

                      Nie. Nie mówię "bić pedałów" ani nic takiego - nie nawołuję do waśni czy przemocy. To tak samo jakby kontrolerzy biletowi uznali, że słowo "kanar" ich obraża.

                      > Poza tym założę się, że twoje poglądy wynikają z twoich wlasnych problemów
                      > psychologicznych. Nikt normalny nie zionąłby taką bezinteresowną niechęcią do
                      > czegoś, co go nie dotyczy.


                      Dlaczego nie? Po prostu nie lubię zboczeńców i daję temu wyraz.
                      • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: 217.8.182.* 21.10.03, 17:50
                        > Tak? A w czym to szkodzi? Idąc tym tropem wibratory też są szkodliwe.

                        Nie, idác tym tropem wibratory nie sa szkodliwe.

                        > Mam zupełnie odmienne zdanie. Obiektywizm w sprawach takich jak zboczenia
                        płciowe jest po prostu NIEMOŻLIWY.

                        Obiektywizm w takich sprawach jest konieczny.

                        > Nieprawda. Powiedz część lub większość naukowców, ale nie nauka. Tak samo są
                        naukowcy przeciwni dupokracji.

                        Niestety nauka... Wiem, ze ci sie to nie podoba, ale tak jest.

                        > Będzie zanikać? Kiedy?

                        > Nie. Jak już mówiłem nie jestem politycznie poprawnym kastratem. Nie boję
                        się mówić to co myślę, czuję i uważam. Nie boję się
                        używać ostrych słów i sadzić prawdy prosto w oczy. Homoś = pedzio = zboczek. I
                        tyle. Jak słucham określeń typu "kochający inaczej"
                        to mi się w środku przewraca. Walmy wprost. Jeśli nie wstydzisz się bycia
                        homoseksualistą to nie masz co się wstydzić określenia
                        "pedzio". To tak samo jakby dozorca obrażał się za nazywanie go "cieciem".

                        To w takim razie ciebie trzeba nazywac faszysta lub przyglupem... A tego juz
                        powinno sie wstydzic...

                        > Ale nie przed nazywaniem sprawy po imieniu.

                        Nie nazywasz sprawy po imieniu. Probujesz nazywac sprawe niegrzecznie, lub
                        wulgarnie, a nie po imieniu. Sprawa ma swoje imiona.

                        > Nie. Nie mówię "bić pedałów" ani nic takiego - nie nawołuję do waśni czy
                        przemocy. To tak samo jakby kontrolerzy biletowi uznali, że słowo "kanar" ich
                        obraża.

                        Nie mówisz bic pedalów wprost, ale to co mowisz moze w prostej linii prowadzic
                        do bicia pedalów. I tu juz narazasz sie prawu.

                        > Dlaczego nie? Po prostu nie lubię zboczeńców i daję temu wyraz.

                        No wlasnie - zastanow sie dlaczego ci przeszkadzaja geje i dlaczego ich nie
                        lubisz. Z powodu wlasnych problemow emocjonalnych. Nie ma innego wytlumaczenia.
                        • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 21.10.03, 18:44
                          Gość portalu: ArKo napisał(a):


                          > Nie, idác tym tropem wibratory nie sa szkodliwe.

                          Dlaczego? Czy można darzyć uczuciem wibrator? Czy nie wpływa on negatywnie na nasze uczucia? W czym jest lepsza sztuczna vagina od naturalnej, ale martwej?

                          >
                          > Obiektywizm w takich sprawach jest konieczny.

                          Jest niemożliwy. Zobacz ilu ludzi tyle poglądów. Które są obiektywne? Te które głoszą homo, czy te które głoszą hetero? Te pro czy te kontra? Te prawicowe czy lewicowe...

                          >
                          > Niestety nauka... Wiem, ze ci sie to nie podoba, ale tak jest.

                          BZDURA!! Nauka sama niczego nie może twierdzić. Twierdzą PRZEDSTAWICIELE nauki. A nie wszyscy popierają propedalskie poglądy.


                          >
                          > To w takim razie ciebie trzeba nazywac faszysta

                          Owszem.

                          lub przyglupem... A tego juz
                          > powinno sie wstydzic...

                          A tu już nie, bo jest to odwołanie do mojego stanu umysłowego a nie poglądów.

                          >
                          > Nie nazywasz sprawy po imieniu. Probujesz nazywac sprawe niegrzecznie, lub
                          > wulgarnie, a nie po imieniu. Sprawa ma swoje imiona.

                          No właśnie. Ma. Pedalstwo, zboczenie itp. Chyba, że wolisz skastrowane "kochający inaczej". Niedługą będą ludzie "biali inaczej" (zamiast "czarni"), "inteligentni inaczej" (zamiast "idioci") bo "sprawni inaczej" (zamiast "kalecy") już są.

                          >
                          > Nie mówisz bic pedalów wprost, ale to co mowisz moze w prostej linii prowadzic
                          > do bicia pedalów. I tu juz narazasz sie prawu.

                          Bzdura do sześcianu! Wskaż choć jeden mój cytat w którym sugerowałem/popierałem/postulowałem użycie przemocy albo z którego można wysnuć taki wniosek.

                          >
                          > No wlasnie - zastanow sie dlaczego ci przeszkadzaja geje i dlaczego ich nie
                          > lubisz. Z powodu wlasnych problemow emocjonalnych. Nie ma innego wytlumaczenia.

                          Jest. Względy estetyczne. Jak jeden facet drugiemu ciągnie druta. BRRRRRRRR!!!!! Obrzydliwe!!!!!!
                          • Gość: misiek Re: Do wielkiego_czrownika IP: *.e-wroc.com 23.10.03, 12:53
                            Coś mi wygląda na to, że ta szermierka na argumenty świetnie Cię bawi i o
                            dojściu do jakichś rozsądnych wniosków nie ma mowy. Reszta daje się niestety
                            podpuszczać. Rzeczowych argumentów nie przyjmujesz, a te które wysuwasz są
                            raczej bzdurne i sprowadzają dyskusję do niskiego poziomu i niestety świadczy
                            to też i o Twoim poziomie pojmowania rzeczy.
                            tak np.:

                            Raz piszesz: >Homoseksualizm bez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prowadzi do
                            przekazania genów - wypacza sens stosunku seksualnego.
                            a innym razem: >Nie chcę mieć dzieci.

                            Ale zapewne pobzykać sobie lubisz? Zakładam, że jesteś, jak to określasz,
                            normalnym facetem i masz, jak każdy normalny facet, takie potrzeby. No, chyba
                            że się onanizujesz. Tak czy owak, nie ma tu mowy o przekazywaniu genów, jeśli
                            nie chcesz mieć dzieci Ty "paskudny zboczeńcu"!

                            Pytasz: >A komu szkodzi nekrofilia?
                            Wredny i przewrotny argument.
                            Ot i szkodzi, bo narusza godność zmarłej osoby.

                            W innym miejscu znalazłem:
                            >W takim razie według swoich definicji jesteś zboczony seksualnie! Gratulacje -
                            > wpadłeś w dołek wykopany przez samego siebie!

                            >>Nie. Pamiętaj, że w pewnym wieku naturalnie jest uciekać od ojcostwa bo nie
                            jest się w stanie zapewnić >>swoim dzieciom odpowiedniego bytu.

                            No i znowu, jakieś przecież potrzeby związane z seksem masz i realizujesz, a
                            jeśli nie realizujesz to najwyraźniej dajesz upust wynikającej z tego
                            frustracji na tym forum.

                            A tu to się rozbawiłem:
                            Piszesz: >Przecież we wszystkich poważnych pismach naukowych jest napisane, że
                            Amazonki pochodzą z Ameryki i przez 10 pokoleń żyły nie widząc mężczyzny na
                            oczy!
                            To doprawdy ciekawe. Najbardziej ciekawi mnie, jak doszły do tego 10-tego
                            pokolenia bez mężczyzn?

                            Jesteś wulgarny i się tym szczycisz.
                            No i mieszasz pojęcia cywilizacji i kultury.

                            Po przeczytaniu Twoich postów nasuwa mi się wniosek, ze Twoją podstawową cecha
                            jest dość wąskie myślenie, a co za tym idzie niemożność przyjmowania logicznych
                            argumentów, wysuwanie bzdurnych i brak poszanowania dla wszystkiego, co nie
                            jest podobne do Ciebie. Chyba najlepszym przykładem jest przekonanie, że
                            nekrofilia nikomu nie szkodzi.
                            • wielki_czarownik Re: Do wielkiego_czrownika 23.10.03, 13:10
                              Gość portalu: misiek napisał(a):

                              > Coś mi wygląda na to, że ta szermierka na argumenty świetnie Cię bawi

                              Oczywiście.

                              i o
                              > dojściu do jakichś rozsądnych wniosków nie ma mowy. Reszta daje się niestety
                              > podpuszczać. Rzeczowych argumentów nie przyjmujesz, a te które wysuwasz są
                              > raczej bzdurne i sprowadzają dyskusję do niskiego poziomu i niestety świadczy
                              > to też i o Twoim poziomie pojmowania rzeczy.

                              Jest prosty (mój sposób pojmowania rzeczy). Hetero jest cacy a homo jest be.

                              > tak np.:
                              >
                              > Raz piszesz: >Homoseksualizm bez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prowadzi
                              > do
                              > przekazania genów - wypacza sens stosunku seksualnego.
                              > a innym razem: >Nie chcę mieć dzieci.
                              >
                              > Ale zapewne pobzykać sobie lubisz? Zakładam, że jesteś, jak to określasz,
                              > normalnym facetem i masz, jak każdy normalny facet, takie potrzeby. No, chyba
                              > że się onanizujesz. Tak czy owak, nie ma tu mowy o przekazywaniu genów, jeśli
                              > nie chcesz mieć dzieci Ty "paskudny zboczeńcu"!

                              To zostało trochę opatrznie zrozumiane. Nie mam nic przeciwko samemu płodzeniu dzieci, ale nie chcę ich potem wychowywać, utrzymywać itp. Rozumiesz?

                              >
                              > Pytasz: >A komu szkodzi nekrofilia?
                              > Wredny i przewrotny argument.
                              > Ot i szkodzi, bo narusza godność zmarłej osoby.

                              Zmarły nie ma godności - już nie żyje. A przyjmijmy, że się zgodził za życia na takie użytkowanie jego zwłok. To co wtedy?

                              >
                              > W innym miejscu znalazłem:
                              > >W takim razie według swoich definicji jesteś zboczony seksualnie! Gratulacj
                              > e -
                              > > wpadłeś w dołek wykopany przez samego siebie!
                              >
                              > >>Nie. Pamiętaj, że w pewnym wieku naturalnie jest uciekać od ojcostwa bo
                              > nie
                              > jest się w stanie zapewnić >>swoim dzieciom odpowiedniego bytu.
                              >
                              > No i znowu, jakieś przecież potrzeby związane z seksem masz i realizujesz, a
                              > jeśli nie realizujesz to najwyraźniej dajesz upust wynikającej z tego
                              > frustracji na tym forum.

                              A jeśli realizuję, to co?

                              >
                              > A tu to się rozbawiłem:
                              > Piszesz: >Przecież we wszystkich poważnych pismach naukowych jest napisane,
                              > że
                              > Amazonki pochodzą z Ameryki i przez 10 pokoleń żyły nie widząc mężczyzny na
                              > oczy!
                              > To doprawdy ciekawe. Najbardziej ciekawi mnie, jak doszły do tego 10-tego
                              > pokolenia bez mężczyzn?

                              To nie ma znaczenia. Tu nie chodzi o fakty, ale o polityczną poprawność ;)

                              >
                              > Jesteś wulgarny i się tym szczycisz.

                              Jestem szczery.

                              > No i mieszasz pojęcia cywilizacji i kultury.
                              >
                              > Po przeczytaniu Twoich postów nasuwa mi się wniosek, ze Twoją podstawową cecha
                              > jest dość wąskie myślenie, a co za tym idzie niemożność przyjmowania logicznych
                              >
                              > argumentów, wysuwanie bzdurnych i brak poszanowania dla wszystkiego, co nie
                              > jest podobne do Ciebie. Chyba najlepszym przykładem jest przekonanie, że
                              > nekrofilia nikomu nie szkodzi.

                              A szkodzi?
                              • misiek385 Re: Do wielkiego_czarownika 24.10.03, 18:39
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Gość portalu: misiek napisał(a):
                                >
                                > > Coś mi wygląda na to, że ta szermierka na argumenty świetnie Cię bawi
                                >
                                > Oczywiście.
                                Tylko do czego to ma prowadzić. Jak może zauważyłeś jest mi zupełnie obojętne
                                czy lubisz homoseksualistów czy nie i nie staram się Ciebie do niczego
                                przekonywać, a jedynie punktuje niekonsekwencje w Twoim argumentowaniu.
                                Można tę część wątku traktować jako gimnastykę dla głowy, ale przynajmniej
                                argumentuj logicznie.

                                >
                                > i o
                                > > dojściu do jakichś rozsądnych wniosków nie ma mowy. Reszta daje się niest
                                > ety
                                > > podpuszczać. Rzeczowych argumentów nie przyjmujesz, a te które wysuwasz są
                                >
                                > > raczej bzdurne i sprowadzają dyskusję do niskiego poziomu i niestety świad
                                > czy
                                > > to też i o Twoim poziomie pojmowania rzeczy.
                                >
                                > Jest prosty (mój sposób pojmowania rzeczy). Hetero jest cacy a homo jest be.

                                Tak jest według Ciebie, no i co z tego.
                                Świat nie jest czarno-biały, a skoro go takim widzisz to jest to mało widzisz.

                                >
                                > > tak np.:
                                > >
                                > > Raz piszesz: >Homoseksualizm bez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prow
                                > adzi
                                > > do
                                > > przekazania genów - wypacza sens stosunku seksualnego.
                                > > a innym razem: >Nie chcę mieć dzieci.
                                > >
                                > > Ale zapewne pobzykać sobie lubisz? Zakładam, że jesteś, jak to określasz,
                                > > normalnym facetem i masz, jak każdy normalny facet, takie potrzeby. No, ch
                                > yba
                                > > że się onanizujesz. Tak czy owak, nie ma tu mowy o przekazywaniu genów, je
                                > śli
                                > > nie chcesz mieć dzieci Ty "paskudny zboczeńcu"!
                                >
                                > To zostało trochę opatrznie zrozumiane. Nie mam nic przeciwko samemu
                                płodzeniu
                                > dzieci, ale nie chcę ich potem wychowywać, utrzymywać itp. Rozumiesz?

                                Rozumiem, że jesteś nieodpowiedzialny. Nie ma lekko. Masz ochotę na seks to
                                ponoś sobie sam jego ewentualne konsekwencje. Myślisz, ze Twoje dzieci będzie
                                wychowywało państwo na koszt podatników czyli m. in. za moje pieniądze? Sam
                                sobie je wychowuj i utrzymuj. Chociaż może w Twoim przypadku lepiej żeby to
                                robił ktoś inny. :)
                                >
                                > >
                                > > Pytasz: >A komu szkodzi nekrofilia?
                                > > Wredny i przewrotny argument.
                                > > Ot i szkodzi, bo narusza godność zmarłej osoby.
                                >
                                > Zmarły nie ma godności - już nie żyje. A przyjmijmy, że się zgodził za życia
                                na
                                > takie użytkowanie jego zwłok. To co wtedy?

                                Może i według słownika nie ma, ale ja pisałem o prawie do traktowania z
                                szacunkiem, jakie przysługuje osobie zmarłej. O ile wiem, nekrofilii się nie
                                ściga a leczy. Karalne i ścigane prawem jest bezczeszczenie zwłok czyli to o
                                czym pisałeś. Nie ma tu żądnego znaczenia zgoda kogoś za życia na takie
                                obchodzenie się z jego zwłokami. Nawet nie można pochować kogoś w jego własnym
                                ogródku, trzeba na cmentarzu. Nie ma tu dowolności, którą sobie wymyśliłeś.
                                Chronione są też uczucia osób bliskich zmarłej osobie.
                                Chciałbyś aby tak traktowano Ciebie albo inną, bliską Ci osobę po śmierci?

                                >
                                > >
                                > > W innym miejscu znalazłem:
                                > > >W takim razie według swoich definicji jesteś zboczony seksualnie! Grat
                                > ulacj
                                > > e -
                                > > > wpadłeś w dołek wykopany przez samego siebie!
                                > >
                                > > >>Nie. Pamiętaj, że w pewnym wieku naturalnie jest uciekać od ojcost
                                > wa bo
                                > > nie
                                > > jest się w stanie zapewnić >>swoim dzieciom odpowiedniego bytu.
                                > >
                                > > No i znowu, jakieś przecież potrzeby związane z seksem masz i realizujesz
                                > , a
                                > > jeśli nie realizujesz to najwyraźniej dajesz upust wynikającej z tego
                                > > frustracji na tym forum.
                                >
                                > A jeśli realizuję, to co?
                                Ale przecież według Ciebie to jest takie nienaturalne i nienormalne. Najlepiej
                                zawiąż sobie na supełek i poczekaj, aż będzie Cię stać na utrzymanie i
                                wychowanie dzieci.

                                >
                                > >
                                > > A tu to się rozbawiłem:
                                > > Piszesz: >Przecież we wszystkich poważnych pismach naukowych jest napis
                                > ane,
                                > > że
                                > > Amazonki pochodzą z Ameryki i przez 10 pokoleń żyły nie widząc mężczyzny n
                                > a
                                > > oczy!
                                > > To doprawdy ciekawe. Najbardziej ciekawi mnie, jak doszły do tego 10-tego
                                > > pokolenia bez mężczyzn?
                                >
                                > To nie ma znaczenia. Tu nie chodzi o fakty, ale o polityczną poprawność ;)
                                >
                                > >
                                > > Jesteś wulgarny i się tym szczycisz.
                                >
                                > Jestem szczery.

                                Nie, to jest wulgarność. Używasz słów, które powszechnie są uznawane za
                                obraźliwe i wulgarne. Szczerość nie ma z tym nic wspólnego.

                                >
                                > > No i mieszasz pojęcia cywilizacji i kultury.
                                > >
                                > > Po przeczytaniu Twoich postów nasuwa mi się wniosek, ze Twoją podstawową c
                                > echa
                                > > jest dość wąskie myślenie, a co za tym idzie niemożność przyjmowania logic
                                > znych
                                > >
                                > > argumentów, wysuwanie bzdurnych i brak poszanowania dla wszystkiego, co ni
                                > e
                                > > jest podobne do Ciebie. Chyba najlepszym przykładem jest przekonanie, że
                                > > nekrofilia nikomu nie szkodzi.
                                >
                                > A szkodzi?

                                No właśnie.

                                Mimo wszystko pozdrawiam.
                                >
                                >
                                • wielki_czarownik Re: Do wielkiego_czarownika 24.10.03, 19:03
                                  misiek385 napisał:

                                  > wielki_czarownik napisał:
                                  >
                                  > > Gość portalu: misiek napisał(a):

                                  > Tylko do czego to ma prowadzić. Jak może zauważyłeś jest mi zupełnie obojętne
                                  > czy lubisz homoseksualistów czy nie i nie staram się Ciebie do niczego
                                  > przekonywać, a jedynie punktuje niekonsekwencje w Twoim argumentowaniu.
                                  > Można tę część wątku traktować jako gimnastykę dla głowy, ale przynajmniej
                                  > argumentuj logicznie.

                                  Staram się podpuszczać tego tytana intelektu Arko, by znowu napisał coś równie głupiego jak to, że Amazonki pochodzą z Ameryki, albo, że homoseksualni indianie mieli więcej pieniędzy. :))))


                                  >
                                  > Tak jest według Ciebie, no i co z tego.

                                  Czy jesteś w 100% pewien, że nie mam racji?

                                  > Świat nie jest czarno-biały, a skoro go takim widzisz to jest to mało widzisz.

                                  Nie jest. Ale w naturze albo coś jest normalne, albo nie.


                                  >
                                  > Rozumiem, że jesteś nieodpowiedzialny.

                                  Wręcz przeciwnie. Jestem odpowiedzialny i dlatego się pilnuję. Gdybym był nieodpowiedzialny to miałbym już gromadkę dzieci.

                                  Nie ma lekko. Masz ochotę na seks to
                                  > ponoś sobie sam jego ewentualne konsekwencje. Myślisz, ze Twoje dzieci będzie
                                  > wychowywało państwo na koszt podatników czyli m. in. za moje pieniądze? Sam
                                  > sobie je wychowuj i utrzymuj. Chociaż może w Twoim przypadku lepiej żeby to
                                  > robił ktoś inny. :)

                                  W żadnym wypadku. Czemu państwo ma je wychowywać? Państwu nic do tego.


                                  >
                                  > Może i według słownika nie ma, ale ja pisałem o prawie do traktowania z
                                  > szacunkiem, jakie przysługuje osobie zmarłej. O ile wiem, nekrofilii się nie
                                  > ściga a leczy. Karalne i ścigane prawem jest bezczeszczenie zwłok czyli to o
                                  > czym pisałeś.

                                  No właśnie. Kiedyś karane były stosunki homo.

                                  Nie ma tu żądnego znaczenia zgoda kogoś za życia na takie
                                  > obchodzenie się z jego zwłokami.

                                  Wiem, że zgodnie z prawem nie ma. Pytanie czy to słuszna koncepcja.

                                  Nawet nie można pochować kogoś w jego własnym
                                  > ogródku, trzeba na cmentarzu. Nie ma tu dowolności, którą sobie wymyśliłeś.

                                  To normalne - względy sanitarne.

                                  > Chronione są też uczucia osób bliskich zmarłej osobie.
                                  > Chciałbyś aby tak traktowano Ciebie albo inną, bliską Ci osobę po śmierci?

                                  A jeśli ten ktoś nie ma bliskich?


                                  > >
                                  > > A jeśli realizuję, to co?
                                  > Ale przecież według Ciebie to jest takie nienaturalne i nienormalne. Najlepiej
                                  > zawiąż sobie na supełek i poczekaj, aż będzie Cię stać na utrzymanie i
                                  > wychowanie dzieci.

                                  Dlaczego nienaturalne? Może nie fair (bo zwalę wychowanie na kobietę) ale całkowicie zgodne z naturą.

                                  >
                                  > Nie, to jest wulgarność. Używasz słów, które powszechnie są uznawane za
                                  > obraźliwe i wulgarne. Szczerość nie ma z tym nic wspólnego.

                                  Trudno nazywać coś takiego jak pedalstwo w sposób kulturalny. Niedługo słowo "analfabetyzm" zastąpimi mniej wulgarnym "mniejszość literacka".

                                  >
                                  > No właśnie.

                                  Nie powiedziałbym.

                                  Pozdr.
                                  • misiek385 Re: Do wielkiego_czarownika 25.10.03, 13:32
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > misiek385 napisał:
                                    >
                                    > > wielki_czarownik napisał:
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: misiek napisał(a):
                                    >
                                    > > Tylko do czego to ma prowadzić. Jak może zauważyłeś jest mi zupełnie
                                    obojętne
                                    > > czy lubisz homoseksualistów czy nie i nie staram się Ciebie do niczego
                                    > > przekonywać, a jedynie punktuje niekonsekwencje w Twoim argumentowaniu.
                                    > > Można tę część wątku traktować jako gimnastykę dla głowy, ale przynajmniej
                                    > > argumentuj logicznie.
                                    >
                                    > Staram się podpuszczać tego tytana intelektu Arko, by znowu napisał coś
                                    równie
                                    > głupiego jak to, że Amazonki pochodzą z Ameryki, albo, że homoseksualni
                                    indiani
                                    > e mieli więcej pieniędzy. :))))

                                    Wiec zycze dalszej milej zabawy :)


                                    > > Tak jest według Ciebie, no i co z tego.
                                    >
                                    > Czy jesteś w 100% pewien, że nie mam racji?

                                    A ty na jakiej podstawie jesteś taki pewien swego, bo żadnego logicznego i
                                    mocnego argumentu jeszcze tu nie przytoczyleś.
                                    Niewiele jest rzeczy, których jestem w 100% pewien. Mam poczucie względności
                                    wielu spraw, ale żyjąc tu i teraz czasem muszę się na czymś oprzeć, a tym czymś
                                    dla mnie jest nauka i własne obserwacje.
                                    Jeśli to nie ma dla Ciebie znaczenia to przeprowadź sam jakieś naukowe badania
                                    na ten temat, opublikuj je i wtedy pogadamy.
                                    Sam jestem homoseksualistą. Nie tkwię tylko w tym środowisku - mam sporo
                                    różnych znajomych i przyjaciół i z obserwacji stwierdzam, ze wśród znanych mi
                                    par większość to pary gejowskie, które mogłyby służyć za niedościgły wzorzec
                                    dla par hetero pod względem miłości i szacunku do partnera.

                                    > > Świat nie jest czarno-biały, a skoro go takim widzisz to jest to mało widz
                                    > isz.
                                    >
                                    > Nie jest. Ale w naturze albo coś jest normalne, albo nie.

                                    To jest zupełny nonsens! Sam to wymyśliłeś? To może napiszesz jak natura
                                    określa tę normę? A może jest jakaś 'mądra' publikacja na ten temat?
                                    Posłużę się tu cytatem z postu wariego (bo tu on jest mądrzejszy ode mnie)
                                    znalezionego w jakimś starszym wątku:
                                    "NORMY NIE USTALA NATURA, TYLKO CZŁOWIEK. W JEDNEJ KULTURZE
                                    COŚ JEST NORMĄ W INNEJ NIE. W STAROŻYTNEJ GRECJI STOSUNKI SEKSUALNE CHŁOPCA Z
                                    DOJRZAŁYM MĘŻCZYZNĄ BYŁY NORMĄ (NIE NALEŻY MYLIĆ TEGO Z HOMOSEKSUALIZMEM -
                                    MĘŻCZYŹNI CI BYLI W WIĘKSZOŚCI HETEROSEKSUALNI), PÓŹNIEJ UZNANO TO ZA
                                    NIENORMALNE. POJĘCIE "NORMALNOŚCI" MA CHARAKTER KULTUROWY A NIE BIOLOGICZNY. W
                                    BIOLOGII WSZYSTKO MIEŚCI SIĘ W ZAKRESIE ZMIENNOŚCI. KULTURA, A PRZEDE WSZYSTKIM
                                    NORMY RELIGIJNE SĄ TO DECYDUJĄCE. W POLSCE TE SPRAWY, ALE TAKŻE DOTYCZĄCE PRAW
                                    KOBIET NAPOTYKAJĄ NA TAKI OPÓR GŁÓWNIE ZE WZGLĘDU NA SILNY KATOLICYZM, CHOĆ
                                    JEST TU I TAK NIEWIELKI I MAŁO SATYSFAKCJONUJĄCY, POSTĘP BO GRZECHEM NIE JEST
                                    JUŻ HOMOSEKSUALIZM ALE PRAKTYKOWANIE SEKSU HOMO."

                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > Rozumiem, że jesteś nieodpowiedzialny.
                                    >
                                    > Wręcz przeciwnie. Jestem odpowiedzialny i dlatego się pilnuję. Gdybym był
                                    nieod
                                    > powiedzialny to miałbym już gromadkę dzieci.

                                    O ile dobrze zrozumiałem, napisałeś wcześniej, że stosunki seksualne bez
                                    prokreacji są nienormalne i nienaturalne. Idąc tym tropem, skoro nie chcesz
                                    mieć dzieci, to nie powinieneś uprawiać seksu w zadnej formie i już, bo to
                                    chore.
                                    >
                                    > Nie ma lekko. Masz ochotę na seks to
                                    > > ponoś sobie sam jego ewentualne konsekwencje. Myślisz, ze Twoje dzieci będ
                                    > zie
                                    > > wychowywało państwo na koszt podatników czyli m. in. za moje pieniądze? Sa
                                    > m
                                    > > sobie je wychowuj i utrzymuj. Chociaż może w Twoim przypadku lepiej żeby t
                                    > o
                                    > > robił ktoś inny. :)
                                    >
                                    > W żadnym wypadku. Czemu państwo ma je wychowywać? Państwu nic do tego.

                                    Tak czy owak, albo jesteś nienormalny (według Twoich kryteriów), bo uprawiasz
                                    seks bez zamiaru prokreacji, albo nieodpowiedzialny, bo nie zamierzasz utrzywać
                                    i wychowywać swoich dzieci, albo nie uprawiasz seksu wcale.

                                    > >
                                    > > Może i według słownika nie ma, ale ja pisałem o prawie do traktowania z
                                    > > szacunkiem, jakie przysługuje osobie zmarłej. O ile wiem, nekrofilii się n
                                    > ie
                                    > > ściga a leczy. Karalne i ścigane prawem jest bezczeszczenie zwłok czyli to
                                    > o
                                    > > czym pisałeś.
                                    >
                                    > No właśnie. Kiedyś karane były stosunki homo.

                                    Ale natura tego nie karała, tylko człowiek. W naturze stosunki homo występują.
                                    Natura je stworzyła.

                                    > Nie ma tu żądnego znaczenia zgoda kogoś za życia na takie
                                    > > obchodzenie się z jego zwłokami.
                                    >
                                    > Wiem, że zgodnie z prawem nie ma. Pytanie czy to słuszna koncepcja.

                                    Pogadamy jak Ty albo kto inny udowodni, że niesłuszna.
                                    >
                                    > Nawet nie można pochować kogoś w jego własnym
                                    > > ogródku, trzeba na cmentarzu. Nie ma tu dowolności, którą sobie wymyśliłeś
                                    > .
                                    >
                                    > To normalne - względy sanitarne.

                                    Czyżby tylko sanitarne? Własnego pieska możesz pochować w swoim ogródku.
                                    >
                                    > > Chronione są też uczucia osób bliskich zmarłej osobie.
                                    > > Chciałbyś aby tak traktowano Ciebie albo inną, bliską Ci osobę po śmierci?
                                    >
                                    > A jeśli ten ktoś nie ma bliskich?

                                    A chciałbyś...?

                                    > > > > A jeśli realizuję, to co?
                                    > > Ale przecież według Ciebie to jest takie nienaturalne i nienormalne. Najle
                                    > piej
                                    > > zawiąż sobie na supełek i poczekaj, aż będzie Cię stać na utrzymanie i
                                    > > wychowanie dzieci.
                                    >
                                    > Dlaczego nienaturalne? Może nie fair (bo zwalę wychowanie na kobietę) ale
                                    całko
                                    > wicie zgodne z naturą.

                                    To nie jest "nie fair", to jest nieodpowiedzialne.
                                    Odpowiedzialność to zdolność do ponoszenia konsekwencji za skutki swoich czynów
                                    i decyzji. Jednak jesteś nieopdowiedziany.

                                    > > Nie, to jest wulgarność. Używasz słów, które powszechnie są uznawane za
                                    > > obraźliwe i wulgarne. Szczerość nie ma z tym nic wspólnego.
                                    >
                                    > Trudno nazywać coś takiego jak pedalstwo w sposób kulturalny. Niedługo
                                    słowo "a
                                    > nalfabetyzm" zastąpimi mniej wulgarnym "mniejszość literacka".

                                    Wszystko można nazwać w sposób kulturalny, nie poniżając innych. Ty używasz
                                    słów, które poniżają - niektórzy leczą w ten sposób swoje kompleksy. Ty też?
                                    Słowo "analfabeta" nie jest wulgarne.
                                    > >
                                    > > No właśnie.
                                    >
                                    > Nie powiedziałbym.
                                    >
                                    > Pozdr.

                                    Myślę, że dalsze rozwijanie tego wątku nie ma sensu, bo do niczego to nie
                                    doprowadzi. Mieszają się to rózne pojęcia, m. in. samych skłonności i praktyk.
                                    Chociaż niczego nie udowodniłeś to pomachalśmy sobie przynajmniej szabelkami.
                                    Pozdrawiam.
                                    • wielki_czarownik Re: Do wielkiego_czarownika 26.10.03, 11:45
                                      misiek385 napisał:

                                      >
                                      > A ty na jakiej podstawie jesteś taki pewien swego, bo żadnego logicznego i
                                      > mocnego argumentu jeszcze tu nie przytoczyleś.
                                      > Niewiele jest rzeczy, których jestem w 100% pewien. Mam poczucie względności
                                      > wielu spraw, ale żyjąc tu i teraz czasem muszę się na czymś oprzeć, a tym czymś
                                      >
                                      > dla mnie jest nauka i własne obserwacje.

                                      Dla mnie też. Zależy jakie źródła preferujesz.


                                      > Jeśli to nie ma dla Ciebie znaczenia to przeprowadź sam jakieś naukowe badania
                                      > na ten temat, opublikuj je i wtedy pogadamy.
                                      > Sam jestem homoseksualistą. Nie tkwię tylko w tym środowisku - mam sporo
                                      > różnych znajomych i przyjaciół i z obserwacji stwierdzam, ze wśród znanych mi
                                      > par większość to pary gejowskie, które mogłyby służyć za niedościgły wzorzec
                                      > dla par hetero pod względem miłości i szacunku do partnera.

                                      Współczuję.


                                      >
                                      > To jest zupełny nonsens! Sam to wymyśliłeś? To może napiszesz jak natura
                                      > określa tę normę? A może jest jakaś 'mądra' publikacja na ten temat?
                                      > Posłużę się tu cytatem z postu wariego (bo tu on jest mądrzejszy ode mnie)
                                      > znalezionego w jakimś starszym wątku:
                                      > "NORMY NIE USTALA NATURA, TYLKO CZŁOWIEK. W JEDNEJ KULTURZE
                                      > COŚ JEST NORMĄ W INNEJ NIE. W STAROŻYTNEJ GRECJI STOSUNKI SEKSUALNE CHŁOPCA Z
                                      > DOJRZAŁYM MĘŻCZYZNĄ BYŁY NORMĄ (NIE NALEŻY MYLIĆ TEGO Z HOMOSEKSUALIZMEM -
                                      > MĘŻCZYŹNI CI BYLI W WIĘKSZOŚCI HETEROSEKSUALNI), PÓŹNIEJ UZNANO TO ZA
                                      > NIENORMALNE. POJĘCIE "NORMALNOŚCI" MA CHARAKTER KULTUROWY A NIE BIOLOGICZNY. W
                                      > BIOLOGII WSZYSTKO MIEŚCI SIĘ W ZAKRESIE ZMIENNOŚCI. KULTURA, A PRZEDE WSZYSTKIM
                                      >
                                      > NORMY RELIGIJNE SĄ TO DECYDUJĄCE. W POLSCE TE SPRAWY, ALE TAKŻE DOTYCZĄCE PRAW
                                      > KOBIET NAPOTYKAJĄ NA TAKI OPÓR GŁÓWNIE ZE WZGLĘDU NA SILNY KATOLICYZM, CHOĆ
                                      > JEST TU I TAK NIEWIELKI I MAŁO SATYSFAKCJONUJĄCY, POSTĘP BO GRZECHEM NIE JEST
                                      > JUŻ HOMOSEKSUALIZM ALE PRAKTYKOWANIE SEKSU HOMO."

                                      Bardzo ciekawe. A słyszałeś coś o prawie naturalnym?


                                      >
                                      > O ile dobrze zrozumiałem, napisałeś wcześniej, że stosunki seksualne bez
                                      > prokreacji są nienormalne i nienaturalne. Idąc tym tropem, skoro nie chcesz
                                      > mieć dzieci, to nie powinieneś uprawiać seksu w zadnej formie i już, bo to
                                      > chore.

                                      A niby czemu? Zaspokajam swój popęd płciowy (w sposób normalny) i trenuję przed spłodzeniem potomka ;)


                                      >
                                      > Tak czy owak, albo jesteś nienormalny (według Twoich kryteriów), bo uprawiasz
                                      > seks bez zamiaru prokreacji, albo nieodpowiedzialny, bo nie zamierzasz utrzywać
                                      >
                                      > i wychowywać swoich dzieci, albo nie uprawiasz seksu wcale.

                                      Ależ to błędne założenie. Nie każdy stosunek prowadzi do rozpłodu. Ważne jest aby miał on taką potencjalną możliwość i pozwalał zaspokoić popęd w normalny sposób.


                                      >
                                      > Ale natura tego nie karała, tylko człowiek. W naturze stosunki homo występują.
                                      > Natura je stworzyła.

                                      Natura stworzyła też pedofili, psychopatów, Stalina i Hitlera. Nie mówiąc już o Pol-Pocie.

                                      >
                                      > Pogadamy jak Ty albo kto inny udowodni, że niesłuszna.

                                      W myśl zasady Leseferyzmu i "pacta sunt servanta" całkowicie niesłuszna.



                                      >
                                      > Czyżby tylko sanitarne? Własnego pieska możesz pochować w swoim ogródku.

                                      Nie do końca. Człowieka też możesz (są w Polsce takie przypadki) pod warunkiem odpowiedniego zabezpieczenia grobu.

                                      >
                                      > A chciałbyś...?

                                      Mnie? Nie wiem - zależy ile by mi teraz zapłacono - co się dzieje po śmierci to mi zwisa. A co do bliskich osób to uszanowałbym ich wolę.

                                      >
                                      > > > > > A jeśli realizuję, to co?
                                      > > > Ale przecież według Ciebie to jest takie nienaturalne i nienormalne.
                                      > Najle
                                      > > piej
                                      > > > zawiąż sobie na supełek i poczekaj, aż będzie Cię stać na utrzymanie
                                      > i
                                      > > > wychowanie dzieci.

                                      Ale zgodnie z naturą trzeba zaspokoić popęd płciowy.

                                      >
                                      > To nie jest "nie fair", to jest nieodpowiedzialne.
                                      > Odpowiedzialność to zdolność do ponoszenia konsekwencji za skutki swoich czynów
                                      >
                                      > i decyzji. Jednak jesteś nieopdowiedziany.

                                      Mylisz się. Przecież nie mam dzieci.


                                      >
                                      > Wszystko można nazwać w sposób kulturalny, nie poniżając innych. Ty używasz
                                      > słów, które poniżają - niektórzy leczą w ten sposób swoje kompleksy. Ty też?
                                      > Słowo "analfabeta" nie jest wulgarne.

                                      A słowa "cieć", "klawisz", "kanar"?


                                      >
                                      > Myślę, że dalsze rozwijanie tego wątku nie ma sensu, bo do niczego to nie
                                      > doprowadzi. Mieszają się to rózne pojęcia, m. in. samych skłonności i praktyk.
                                      >
                                      > Chociaż niczego nie udowodniłeś to pomachalśmy sobie przynajmniej szabelkami.
                                      > Pozdrawiam.
                          • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: 81.21.194.* 25.10.03, 20:29
                            > Dlaczego? Czy można darzyć uczuciem wibrator? Czy nie wpływa on negatywnie na
                            nasze uczucia? W czym jest lepsza sztuczna vagina od naturalnej, ale martwej?

                            Nie rozumiem, o co ci chodzi. Oczywiście, że nie można stworzyć związku
                            uczuciowego z wibratorem - no chyba, że jest się na poziomie intelektualno-
                            emocjonalnym wibratora... W czym jest lepsza sztuczna wagina od naturalnej, to
                            ty chyba powinieneś wiedzieć lepiej ode mnie.

                            > > Obiektywizm w takich sprawach jest konieczny.
                            > Jest niemożliwy. Zobacz ilu ludzi tyle poglądów. Które są obiektywne? Te
                            które głoszą homo, czy te które głoszą hetero? Te pro czy te kontra? Te
                            prawicowe czy lewicowe...

                            To nieprawda. Obiektywizm jest możliwy. Po to stosuje się podejście naukowe, by
                            kryterium obiektywności było jak najbardziej spełnione. Poglądy nie są sprawą
                            nauki. Sprawą nauki są wyniki badań naukowych - czyli stawianie hipotez i
                            udowadnianie ich przy zastosowaniu kryteriów podejścia naukowego (empiryzm).
                            Poglądy są sprawą osobistą - mogą być mniej lub bardziej absurdalne, np. twoje
                            poglądy na homoseksualizm są skrajnie niedorzeczne (świadczą o dewiacji
                            intelektualnej).

                            > > Niestety nauka... Wiem, ze ci sie to nie podoba, ale tak jest.
                            > BZDURA!! Nauka sama niczego nie może twierdzić. Twierdzą PRZEDSTAWICIELE
                            nauki. A nie wszyscy popierają propedalskie poglądy.

                            Poglądy naukowców są ich sprawą osobistą. Prawie wszyscy naukowcy popierają
                            tolerancję dla homoseksualizmu, niezależnie od własnej orientacji seksualnej.
                            Wyniki obiektywnych badań naukowych są takie, że hetero- i homoseksualizm są
                            tak samo prawidłowe i normalne, jak prawo- i leworęczność.

                            > > To w takim razie ciebie trzeba nazywac faszysta
                            > Owszem.

                            Wszystko jasne, w takim razie trzeba by chyba poinformować prokuraturę?
                            Głoszenie faszystowskich poglądów jest przecież ścigane z urzędu.

                            > > lub przyglupem... A tego juz powinno sie wstydzic...
                            > A tu już nie, bo jest to odwołanie do mojego stanu umysłowego a nie poglądów.

                            Niestety tak - twoje poglądy wypływają przecież z twojego kiepskiego stanu
                            umysłowego. Znalazłbyś sobie dziewczynę, to przestałbyś się interesować wątkami
                            homoseksualnymi na forum, no i pewnie poprawa stanu emocjonalnego dobrze by też
                            wpłynęła na stan umysłowy i twoje poglądy. Zmień się, bo jesteś
                            niesprawiedliwy, niegrzeczny, pruderyjny, wulgarny i przede wszystkim
                            bezmyślny! To wszystko nieładne cechy i bardzo nie pasują do młodego człowieka.
                            Można (i trzeba!) je zmienić.

                            > > Nie nazywasz sprawy po imieniu. Probujesz nazywac sprawe niegrzecznie, lub
                            wulgarnie, a nie po imieniu. Sprawa ma swoje imiona.
                            > No właśnie. Ma. Pedalstwo, zboczenie itp. Chyba, że wolisz
                            skastrowane "kochający inaczej". Niedługą będą ludzie "biali inaczej"
                            (zamiast "czarni"), "inteligentni inaczej" (zamiast "idioci") bo "sprawni
                            inaczej" (zamiast "kalecy") już są.

                            Nie, neutralne nazwy są inne - przyjęte jest słowo gej, a nie pedał, oraz
                            homoseksualizm, a nie pedalstwo. Użycie sformułowań z "inaczej" też uważam za
                            niefortunne, według mnie homoseksualizm to "kochanie tak samo", a nie "kochanie
                            inaczej". Do twojej kolekcji z "inaczej" trzeba jeszcze dopisać hasło księdza
                            Rydzyka "zarabiający inaczej" (złodzieje). Proponuję też "przyjaciele gejów
                            inaczej" (czyli homofoby jak ty).

                            > > Nie mówisz bic pedalów wprost, ale to co mowisz moze w prostej linii
                            prowadzic do bicia pedalów. I tu juz narazasz sie prawu.
                            > Bzdura do sześcianu! Wskaż choć jeden mój cytat w którym
                            sugerowałem/popierałem/postulowałem użycie przemocy albo z którego można
                            wysnuć taki wniosek.

                            Żadna bzdura! Kiedy piszesz, że geje są nienormalni i są zboczeńcami (potocznie
                            bardzo negatywne określenia), to może to zwiększać niechęć do gejów i powodować
                            agresję.

                            > > No wlasnie - zastanow sie dlaczego ci przeszkadzaja geje i dlaczego ich nie
                            lubisz. Z powodu wlasnych problemow emocjonalnych. Nie ma innego wytlumaczenia.
                            > Jest. Względy estetyczne. Jak jeden facet drugiemu ciągnie druta.
                            RRRRRRRR!!!!! Obrzydliwe!!!!!!

                            Dla jednych obrzydliwe, dla drugich obojętne, dla trzecich podniecające - jak
                            wszystko w seksie. Nie wiem, w czym widzisz problem. Zachowujesz się jak
                            Dulska. Jeśli coś cię nie dotyczy, to powinno być ci obojętne. Skoro wzbudza
                            tak silne emocje jak obrzydliwość, to widocznie nie jest ci obojętne. Nie
                            zdziwiłbym się jakbyś okazał się krypto-biseksualistą (jak w filmie "American
                            Beauty", gdzie facet bije syna za to, że podejrzewa go o homoseksualizm, a
                            potem sam dobiera się do innego faceta).
                            To zgadzałoby się z zasadą, że najciemniej pod latarnią. A pod twoją latarnią
                            homofobii jest ciemnogród, że hej!
                            • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 26.10.03, 11:37
                              Gość portalu: ArKo napisał(a):


                              >
                              > Nie rozumiem, o co ci chodzi. Oczywiście, że nie można stworzyć związku
                              > uczuciowego z wibratorem - no chyba, że jest się na poziomie intelektualno-
                              > emocjonalnym wibratora... W czym jest lepsza sztuczna wagina od naturalnej, to
                              > ty chyba powinieneś wiedzieć lepiej ode mnie.

                              No więc czemu wibrator jest OK a zwłoki be?


                              >
                              > To nieprawda. Obiektywizm jest możliwy. Po to stosuje się podejście naukowe, by
                              >
                              > kryterium obiektywności było jak najbardziej spełnione. Poglądy nie są sprawą
                              > nauki. Sprawą nauki są wyniki badań naukowych - czyli stawianie hipotez i
                              > udowadnianie ich przy zastosowaniu kryteriów podejścia naukowego (empiryzm).
                              > Poglądy są sprawą osobistą - mogą być mniej lub bardziej absurdalne, np. twoje
                              > poglądy na homoseksualizm są skrajnie niedorzeczne (świadczą o dewiacji
                              > intelektualnej).

                              Tak. Podejście naukowe. To spójrz. Fakty wyraźnie mówią, że ludzie w Afryce mają niższe IQ niż Europejczycy - biali są inteligentniejsi od czarnych. Patrz Wprost z 19.X.2003 strony 66-67. Jasno tam piszą, że żółci mają IQ = 100-106, biali IQ = circa 100 a czarni z Afryki subsaharyjskiej IQ = circa 70. I co? Napisze ktoś, że żółty jest lepszy od białego, a biały od czarnego? Nie - bo to będzie rasizm. Nieważne, że fakty naukowe to potwierdzają. Tak samo nikt teraz nie powie, że homoseksualizm to zboczenie, bo go uznają za faszystę, homofoba, ciemniaka itp. (tak jak mnie).

                              >
                              > Poglądy naukowców są ich sprawą osobistą. Prawie wszyscy naukowcy popierają
                              > tolerancję dla homoseksualizmu, niezależnie od własnej orientacji seksualnej.
                              > Wyniki obiektywnych badań naukowych są takie, że hetero- i homoseksualizm są
                              > tak samo prawidłowe i normalne, jak prawo- i leworęczność.

                              Patrz wyżej.


                              >
                              > Wszystko jasne, w takim razie trzeba by chyba poinformować prokuraturę?
                              > Głoszenie faszystowskich poglądów jest przecież ścigane z urzędu.

                              Tak? A gdzie ja głoszę takie poglądy? Pokaż, gdzie nawołuję do waśni, przemocy, rasizmu etc.



                              >
                              > Niestety tak - twoje poglądy wypływają przecież z twojego kiepskiego stanu
                              > umysłowego. Znalazłbyś sobie dziewczynę, to przestałbyś się interesować wątkami
                              >
                              > homoseksualnymi na forum, no i pewnie poprawa stanu emocjonalnego dobrze by też
                              >
                              > wpłynęła na stan umysłowy i twoje poglądy.

                              Jesteś pewien, że nie mam dziewczyny?

                              Zmień się, bo jesteś
                              > niesprawiedliwy, niegrzeczny, pruderyjny, wulgarny i przede wszystkim
                              > bezmyślny! To wszystko nieładne cechy i bardzo nie pasują do młodego człowieka.

                              Lepsze to niż być pedziem. To dopiero nieładne.


                              >
                              > Nie, neutralne nazwy są inne - przyjęte jest słowo gej, a nie pedał, oraz
                              > homoseksualizm, a nie pedalstwo.

                              A. Czyli nie można mówić "cieć", "trep", "kanar", "gliniarz" etc.

                              Użycie sformułowań z "inaczej" też uważam za
                              > niefortunne, według mnie homoseksualizm to "kochanie tak samo", a nie "kochanie
                              >
                              > inaczej". Do twojej kolekcji z "inaczej" trzeba jeszcze dopisać hasło księdza
                              > Rydzyka "zarabiający inaczej" (złodzieje). Proponuję też "przyjaciele gejów
                              > inaczej" (czyli homofoby jak ty).

                              Wspaniale. Masz jeszcze jakieś pomysły? "Zaradny inaczej" (żebrak).

                              >
                              > > > Nie mówisz bic pedalów wprost, ale to co mowisz moze w prostej linii
                              > prowadzic do bicia pedalów. I tu juz narazasz sie prawu.

                              Tak? A to ciekawe! Cytat proszę. Cytat w którym nawołuję do dyskryminacji, podjudzam, chcę zakazać. Wszędzie widzisz homofobię.


                              >
                              > Żadna bzdura! Kiedy piszesz, że geje są nienormalni i są zboczeńcami (potocznie bardzo negatywne określenia), to może to zwiększać niechęć do gejów i powodować agresję.

                              "Może" to jest szerokie i głębokie. Wskaż konkretny cytat. Bo w tej chwili ja mogę powiedzieć, że skoro popierasz pedalstwo to może to spowodować, że ktoś zacznie napastować mężczyzn.


                              >
                              > Dla jednych obrzydliwe, dla drugich obojętne, dla trzecich podniecające - jak
                              > wszystko w seksie. Nie wiem, w czym widzisz problem. Zachowujesz się jak
                              > Dulska. Jeśli coś cię nie dotyczy, to powinno być ci obojętne.

                              Dlaczego?

                              Skoro wzbudza
                              > tak silne emocje jak obrzydliwość, to widocznie nie jest ci obojętne. Nie
                              > zdziwiłbym się jakbyś okazał się krypto-biseksualistą (jak w filmie "American
                              > Beauty", gdzie facet bije syna za to, że podejrzewa go o homoseksualizm, a
                              > potem sam dobiera się do innego faceta).

                              HEHEHEHEHE!! To by dopiero było! :))

                              > To zgadzałoby się z zasadą, że najciemniej pod latarnią. A pod twoją latarnią
                              > homofobii jest ciemnogród, że hej!

                              Tak. W dzisiejszym świecie każde zasady to ciemnogród.
                              • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 28.10.03, 18:02
                                > Tak. Podejście naukowe. To spójrz. Fakty wyraźnie mówią, że ludzie w Afryce
                                mają niższe IQ niż Europejczycy - biali są inteligentniejsi od czarnych. Patrz
                                Wprost z 19.X.2003 strony 66-67. Jasno tam piszą, że żółci mają IQ = 100-106,
                                biali IQ = circa 100 a czarni z Afryki subsaharyjskiej IQ = circa 70. I co?
                                Napisze ktoś, że żółty jest lepszy od białego, a biały od czarnego? Nie - bo to
                                będzie rasizm. Nieważne, że fakty naukowe to potwierdzają. Tak samo nikt teraz
                                nie powie, że homoseksualizm to zboczenie, bo go uznają za faszystę, homofoba,
                                ciemniaka itp. (tak jak mnie).

                                Człowiek z wyższym IQ nie jest lepszy od człowieka z niższym IQ. Praworęczny
                                nie jest lepszy od leworęcznego (ani na odwrót). Strejt nie jest lepszy od
                                geja. Czarny nie jest lepszy od białego. Ktoś kto pisze, że homoseksualizm to
                                zboczenie to rzeczywiście wycieraczka intelektualna, bo to świadczy tylko o
                                tym, że nie wie co to jest homoseksualizm i nie wie co to jest zboczenie.
                                Polacy lubią wypowiadać się w sprawach o których niewiele wiedzą.
                                Ciekawe są te różnice w IQ (choć nie jestem przekonany, czy to prawda). IQ
                                dorosłych ludzi zależy od warunków, w jakich się wychowywali. A propos - na
                                studiach w grupie mojej koleżanki najlepszy był Murzyn - miał fenomenalną
                                pamięć, miał najlepsze stopnie i był absolutnie nie do pobicia!

                                > Tak? A gdzie ja głoszę takie poglądy? Pokaż, gdzie nawołuję do waśni,
                                przemocy, rasizmu etc.

                                Wszystkie twoje wypowiedzi pośrednio nawołują do waśni, przemocy i rasizmu
                                dlatego, że głosisz, że jedna grupa ludzi jest gorsza od innej.

                                > Jesteś pewien, że nie mam dziewczyny?

                                Jeśli tak, to współczuję jej... Mieć za chłopaka kogoś tak nieatrakcyjnego
                                intelektualnie - brrr. Nie chwal jej się swoją homofobią, bo cię szybko rzuci.

                                > > Zmień się, bo jesteś niesprawiedliwy, niegrzeczny, pruderyjny, wulgarny i
                                przede wszystkim bezmyślny! To wszystko nieładne cechy i bardzo nie pasują do
                                młodego człowieka.
                                > Lepsze to niż być pedziem. To dopiero nieładne.

                                Tu masz swój cytat. Takie stwierdzenia pośrednio nawołują do waśni i rasizmu.

                                > Czyli nie można mówić "cieć", "trep", "kanar", "gliniarz" etc.

                                Można - świadczy to wtedy o twoim niskim poziomie i jeszcze niższej kulturze.
                                Słowa te nie niosą innej informacji poza tą, że kimś pogardzasz. Jak będziesz
                                następnym razem w WKU to zwracaj się do nich per "panie trepie", zobaczysz
                                wtedy, czy można.

                                > Tak? A to ciekawe! Cytat proszę. Cytat w którym nawołuję do dyskryminacji,
                                podjudzam, chcę zakazać. Wszędzie widzisz homofobię.

                                Wszystkie twoje wypowiedzi na tym wątku są takim jednym długim cytatem. We
                                wszystkich jest homofobia. Wszystkie nawołują do dyskryminacji i podjudzają.

                                > "Może" to jest szerokie i głębokie. Wskaż konkretny cytat. Bo w tej chwili ja
                                mogę powiedzieć, że skoro popierasz pedalstwo to może to spowodować, że ktoś
                                zacznie napastować mężczyzn.

                                A jakim ty jesteś mężczyzną! Żaden normalny mężczyzna nie jest homofobem. Żeby
                                cię napastować, trzeba by być orangutanofilem, a nie homoseksualistą. Nie
                                obawiaj się, nic ci nie grozi.

                                > Dlaczego?

                                Bo jeśli nie jest ci obojętne to znaczy, że cię w jakiś sposób dotyczy.

                                > HEHEHEHEHE!! To by dopiero było! :))

                                Jesteś 100%-owym heterykiem?

                                > Tak. W dzisiejszym świecie każde zasady to ciemnogród.

                                Homofobia to nie zasady. To brak zasad.
                                • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 28.10.03, 20:06
                                  Gość portalu: ArKo napisał(a):


                                  >
                                  > Człowiek z wyższym IQ nie jest lepszy od człowieka z niższym IQ.

                                  Nie? Czyli przygłup o IQ=70 jest tyle samo wart co geniusz o IQ 200? Już starożytni wiedzieli, że ludzie nie są równi (patrz Platon, Arystoteles).

                                  Praworęczny
                                  > nie jest lepszy od leworęcznego (ani na odwrót). Strejt nie jest lepszy od
                                  > geja. Czarny nie jest lepszy od białego. Ktoś kto pisze, że homoseksualizm to
                                  > zboczenie to rzeczywiście wycieraczka intelektualna, bo to świadczy tylko o
                                  > tym, że nie wie co to jest homoseksualizm i nie wie co to jest zboczenie.

                                  I znowu negacja faktów i ucieczka w polityczną poprawność.

                                  > Polacy lubią wypowiadać się w sprawach o których niewiele wiedzą.
                                  > Ciekawe są te różnice w IQ (choć nie jestem przekonany, czy to prawda). IQ
                                  > dorosłych ludzi zależy od warunków, w jakich się wychowywali. A propos - na
                                  > studiach w grupie mojej koleżanki najlepszy był Murzyn - miał fenomenalną
                                  > pamięć, miał najlepsze stopnie i był absolutnie nie do pobicia!

                                  Możliwe - wyjątek potwierdzający regułę.

                                  >
                                  > Wszystkie twoje wypowiedzi pośrednio nawołują do waśni, przemocy i rasizmu
                                  > dlatego, że głosisz, że jedna grupa ludzi jest gorsza od innej.

                                  Głoszę poglądy rasistowskie? Stwierdzam fakty udowodnione naukowo. A to, że jedni ludzie są lepsi od innych nie podlega dyskusji. Patrz tu:
                                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=29&w=6293737

                                  >
                                  > Jeśli tak, to współczuję jej... Mieć za chłopaka kogoś tak nieatrakcyjnego
                                  > intelektualnie - brrr.

                                  Hehehe!! IQ > 150 to chyba niezły wynik.

                                  > Nie chwal jej się swoją homofobią, bo cię szybko rzuci.

                                  Na szczęście ma poglądy podobne do moich.

                                  >
                                  > > > Zmień się, bo jesteś niesprawiedliwy, niegrzeczny, pruderyjny, wulgar
                                  > ny i
                                  > przede wszystkim bezmyślny! To wszystko nieładne cechy i bardzo nie pasują do
                                  > młodego człowieka.
                                  > > Lepsze to niż być pedziem. To dopiero nieładne.
                                  >
                                  > Tu masz swój cytat. Takie stwierdzenia pośrednio nawołują do waśni i rasizmu.


                                  Gdzie? Nie widzę?


                                  >
                                  > Można - świadczy to wtedy o twoim niskim poziomie i jeszcze niższej kulturze.
                                  > Słowa te nie niosą innej informacji poza tą, że kimś pogardzasz.

                                  Owszem. Pogarda jest zakazana?

                                  Jak będziesz
                                  > następnym razem w WKU to zwracaj się do nich per "panie trepie", zobaczysz
                                  > wtedy, czy można.

                                  No i co mi zrobią?

                                  >
                                  > podjudzam, chcę zakazać. Wszędzie widzisz homofobię.

                                  I to nawołuje do przemocy?? Wróć się do przedszkola. Tam uczą czytać. A potem do podstawówki - tam uczą, skąd się wzięły Amazonki i jakie pieniądze mili indianie (Funty Szterlingi :D )

                                  >
                                  > Wszystkie twoje wypowiedzi na tym wątku są takim jednym długim cytatem. We
                                  > wszystkich jest homofobia. Wszystkie nawołują do dyskryminacji i podjudzają.

                                  Konkretnie. Zdanie w którym napisałem, że należy tępić homosiów albo coś - czekam.

                                  >
                                  > A jakim ty jesteś mężczyzną! Żaden normalny mężczyzna nie jest homofobem.

                                  Nie? Jak mniemam tylko pedzie są prawdziwymi mężczyznami.

                                  Żeby
                                  > cię napastować, trzeba by być orangutanofilem, a nie homoseksualistą. Nie
                                  > obawiaj się, nic ci nie grozi.

                                  Hehehe! Przynajmniej naczelnym a nie pierwotniakiem.

                                  >
                                  > Bo jeśli nie jest ci obojętne to znaczy, że cię w jakiś sposób dotyczy.

                                  Nie dotyczy. Tak samo nie dotyczy mnie wojna w Iraku a mam o niej swe zdanie.
                                  )
                                  >
                                  > Jesteś 100%-owym heterykiem?

                                  Raczej heretykiem ;)

                                  >
                                  > Homofobia to nie zasady. To brak zasad.

                                  Ciekawe rozumowanie. Możesz je rozwinąć?
                                  • camel_3d Re: Ale powód do dumy! 28.10.03, 20:24

                                    > Nie? Czyli przygłup o IQ=70 jest tyle samo wart co geniusz o IQ 200? Już
                                    staroż
                                    > ytni wiedzieli, że ludzie nie są równi (patrz Platon, Arystoteles).
                                    >

                                    Czlowieka nei osadza sie po jego IQ tylko po tym jak go uzywa. Mozna miec 200 i
                                    byc debilem, a mozna miec 70 i byc czlowiekiem.






                                    > Głoszę poglądy rasistowskie? Stwierdzam fakty udowodnione naukowo.

                                    Dziwne, bo gdybys sie ta nauka podpieral to wiedzialbys nieco wiecej...a z
                                    twoich wypowiedzi nie wynika KOMPLETNIE NIC. A o nauce juz nie wspominajac.


                                    > Hehehe!! IQ > 150 to chyba niezły wynik.

                                    BUuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahhahah.... nic wiecej nie dodam.


                                    > Na szczęście ma poglądy podobne do moich.

                                    A kupiliscie juz sobie dresy na niedziele do kosciola?


                                    > Owszem. Pogarda jest zakazana?

                                    Nie, ale jest niekulturalna, zreszta takie cos jak ty tez zasluguje na pogarde..


                                    > No i co mi zrobią?

                                    Sprawdz podczas wizyty. A jakbys kiedys przechodzil kolo jakiegos baru dla
                                    gejow to wejdz i powiedz co o nich myslisz:) Wiesz ile bedziesz na Corega Tabs
                                    wydawal..?


                                    Ogolnie podsumowujac. Osmieszasz sie.. Prostota twojego rozumowania przebila
                                    juz chyba nawet Rydzyka. Chociaz on potrafi czasem jakies argumenty przytaczac,
                                    a twoje posty sa platkie jak kaluza ( i to taka na wpol wyschnieta).

                                    Proponuje zebys moze nie udzialala sie na forum bo sie osmieszasz.
                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.11.03, 21:55
                                    > > Człowiek z wyższym IQ nie jest lepszy od człowieka z niższym IQ.
                                    > Nie? Czyli przygłup o IQ=70 jest tyle samo wart co geniusz o IQ 200?

                                    Ktoś, kto ma niższe IQ może być więcej wart niż ktoś z wyższym IQ. O wartości
                                    człowieka nie decyduje IQ, ale też np. to, jak się tym IQ rozporządza. Prosty
                                    przykład - Hitler na pewno miał dość wysokie IQ, ale był o wiele mniej wart niż
                                    jakikolwiek człowiek upośledzony umysłowo. Poza tym IQ nie jest takie ważne w
                                    życiu, o wiele ważniejsze są inne rzeczy.

                                    > Już starożytni wiedzieli, że ludzie nie są równi (patrz Platon, Arystoteles).

                                    A jednocześnie już starożytni wiedzieli, że konieczna jest równość wobec prawa!
                                    Oczywiście, że ludzie nie są równi pod każdym względem, to truizm. Ale to nie
                                    znaczy, że system społeczny ma być niesprawiedliwy - tak, jak proponujesz.
                                    System społeczny musi być sprawiedliwy i Polska musi w tym względzie dogonić
                                    Zachód. Megalomanom i homofobom trzeba po prostu dawać po łapach odpowiednimi
                                    regulacjami prawnymi.

                                    > I znowu negacja faktów i ucieczka w polityczną poprawność.

                                    Ale się wykręcasz. Od wszystkiego, co miażdży twoje wulgarne pseudoargumenty,
                                    próbujesz się odwracać nazywając to "polityczną poprawnością". Zresztą -
                                    uważasz, że lepsza jest "polityczna niepoprawność" od "politycznej poprawności"?

                                    > Możliwe - wyjątek potwierdzający regułę.

                                    I ty jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę! Reguła jest taka, że normalni
                                    ludzie szanują homoseksualnych współobywateli, a ty jesteś wyjątkiem ją
                                    potwierdzającym...

                                    > Hehehe!! IQ > 150 to chyba niezły wynik.

                                    To tym gorzej świadczy o tobie. Od człowieka z wysokim IQ oczekuje się więcej.

                                    > > Nie chwal jej się swoją homofobią, bo cię szybko rzuci.
                                    > Na szczęście ma poglądy podobne do moich.

                                    Stadko homofobków - cudowna rzecz! Pewnie będziecie mieli za karę same
                                    homoseksualne dzieci!

                                    > Owszem. Pogarda jest zakazana?

                                    Owszem, pogarda jest zakazana. I nikt na nią nie zasługuje.

                                    > A potem do podstawówki - tam uczą, skąd się wzięły Amazonki

                                    Ty mnie chyba źle zrozumiałeś. Jak myślisz, dlaczego rzeka w Ameryce Płd.
                                    nazywa się Amazonka i płynie przez Dolinę Amazonki? A jeden ze stanów Brazylii
                                    to Amazonas?

                                    > i jakie pieniądze mili indianie (Funty Szterlingi :D )

                                    W cywilizacjach indiańskich handel był bardzo rozwinięty. Przyznaję, że nie
                                    wiem, co pełniło funkcję pieniędzy u Indian - mogły to być np. kosztowności.
                                    Chodziło mi o to, że geje byli bogatsi, tzn. mieli więcej czegoś tam, co
                                    symbolizowało bogactwo. Jako kapłani mieli też większy autorytet.

                                    > > A jakim ty jesteś mężczyzną! Żaden normalny mężczyzna nie jest homofobem.
                                    > Nie? Jak mniemam tylko pedzie są prawdziwymi mężczyznami.

                                    Geje w większości są prawdziwymi mężczyznami. Homofoby to tchórze, a nie
                                    prawdziwi mężczyźni. Poruszyłeś zresztą ciekawy wątek. Były społeczności, które
                                    uważały, że właśnie geje są bardziej męscy.

                                    > > Jesteś 100%-owym heterykiem?
                                    > Raczej heretykiem ;)

                                    Heretykiem jesteś jak najbardziej - na pewno w ponad połowie. No a gojem jesteś
                                    w ilu procentach?

                                    > > Homofobia to nie zasady. To brak zasad.
                                    > Ciekawe rozumowanie. Możesz je rozwinąć?

                                    Proste jak drut. Zasady wyznawane przez faszystów to tak naprawdę brak zasad.
                                    • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 04.11.03, 22:12
                                      Gość portalu: ArKo napisał(a):


                                      >
                                      > Ktoś, kto ma niższe IQ może być więcej wart niż ktoś z wyższym IQ. O wartości
                                      > człowieka nie decyduje IQ, ale też np. to, jak się tym IQ rozporządza. Prosty
                                      > przykład - Hitler na pewno miał dość wysokie IQ, ale był o wiele mniej wart niż
                                      >
                                      > jakikolwiek człowiek upośledzony umysłowo.

                                      Hitler? Ten przygłup? On matury nie miał. On był cwany i wygadany, ale niezbyt inteligentny.

                                      Poza tym IQ nie jest takie ważne w
                                      > życiu, o wiele ważniejsze są inne rzeczy.

                                      Jakie?


                                      > A jednocześnie już starożytni wiedzieli, że konieczna jest równość wobec prawa!

                                      Owszem. Wobec prawa ale nie w prawie. Znasz różnicę czy ją wytłumaczyć? To bez złośliwości pytam. Po prostu to rzeczy dla ludzi nie związanych z prawem tożsame (a takie nie są).

                                      >
                                      > Oczywiście, że ludzie nie są równi pod każdym względem, to truizm. Ale to nie
                                      > znaczy, że system społeczny ma być niesprawiedliwy - tak, jak proponujesz.
                                      > System społeczny musi być sprawiedliwy i Polska musi w tym względzie dogonić
                                      > Zachód. Megalomanom i homofobom trzeba po prostu dawać po łapach odpowiednimi
                                      > regulacjami prawnymi.

                                      Śnisz.

                                      >
                                      > Ale się wykręcasz. Od wszystkiego, co miażdży twoje wulgarne pseudoargumenty,
                                      > próbujesz się odwracać nazywając to "polityczną poprawnością". Zresztą -
                                      > uważasz, że lepsza jest "polityczna niepoprawność" od "politycznej poprawności"
                                      > ?

                                      Polityczna niepoprawność = prawda.

                                      >
                                      > I ty jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę! Reguła jest taka, że normalni
                                      > ludzie szanują homoseksualnych współobywateli, a ty jesteś wyjątkiem ją
                                      > potwierdzającym...

                                      Tak? Skoro tak jest to czmu czujecie się tak prześladowani?

                                      >
                                      > To tym gorzej świadczy o tobie. Od człowieka z wysokim IQ oczekuje się więcej.

                                      HEHEHE!! Życie jest okrutne.

                                      >
                                      > Stadko homofobków - cudowna rzecz! Pewnie będziecie mieli za karę same
                                      > homoseksualne dzieci!

                                      Hmm... Na szczęście są domy dziecka.

                                      >
                                      > Owszem, pogarda jest zakazana. I nikt na nią nie zasługuje.

                                      Ciekawe.
                                      1. Który akt prawny zakazuje pogardy?
                                      2. Czy można nie gardzić Pol-Potem?

                                      >
                                      > Ty mnie chyba źle zrozumiałeś. Jak myślisz, dlaczego rzeka w Ameryce Płd.
                                      > nazywa się Amazonka i płynie przez Dolinę Amazonki? A jeden ze stanów Brazylii
                                      > to Amazonas?

                                      To się wzięło jeszcze z mitów greckich. Pamiętasz jak Herkules walczył z Amazonkami? One nie żyły w Ameryce. Tak samo Indianie nie żyją w Indiach.

                                      >
                                      > W cywilizacjach indiańskich handel był bardzo rozwinięty. Przyznaję, że nie
                                      > wiem, co pełniło funkcję pieniędzy u Indian - mogły to być np. kosztowności.
                                      > Chodziło mi o to, że geje byli bogatsi, tzn. mieli więcej czegoś tam, co
                                      > symbolizowało bogactwo. Jako kapłani mieli też większy autorytet.

                                      Tam był raczej handel wymienny. Choć funkcję pieniądza mogły też spełniać skórki (indianie północno amerykańscy), ziarna kakao (środkowa Ameryka) lub bez pieniędzy. Np. Inkowie mieli dość mało przedmiotów - po kilka garnków w domu więc zbytnio handel się tam nie rozwinął.

                                      >
                                      > Geje w większości są prawdziwymi mężczyznami.

                                      O tak! Te skórzane czapki, obcisłe spodnie i buty-kowbojki. Te owłosione klaty!!

                                      Homofoby to tchórze, a nie
                                      > prawdziwi mężczyźni.

                                      Ciekawe. A czemu?

                                      Poruszyłeś zresztą ciekawy wątek. Były społeczności, które
                                      >
                                      > uważały, że właśnie geje są bardziej męscy.

                                      Były społeczności które gazowały Żydów i innych podludzi.

                                      >
                                      > Heretykiem jesteś jak najbardziej - na pewno w ponad połowie. No a gojem jesteś
                                      >
                                      > w ilu procentach?

                                      Całkowitym ateistą jestem.

                                      >
                                      > Proste jak drut. Zasady wyznawane przez faszystów to tak naprawdę brak zasad.

                                      Czemu? Elementy konserwatywne nie świadczą o faszyźmie.
                                      • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.crowley.pl 06.11.03, 16:48
                                        > Hitler? Ten przygłup? On matury nie miał. On był cwany i wygadany, ale
                                        niezbyt inteligentny.

                                        Żeby być cwanym trzeba mieć niemało inteligencji.

                                        > > W życiu, o wiele ważniejsze są inne rzeczy.
                                        > Jakie?

                                        Naprawdę nie wiesz? Współczuję ci. Więc na nic ci twoje IQ... Ważniejsze jest
                                        np. szczęście.

                                        > Owszem. Wobec prawa ale nie w prawie. Znasz różnicę czy ją wytłumaczyć? To
                                        bez złośliwości pytam. Po prostu to rzeczy dla ludzi nie związanych z prawem
                                        tożsame (a takie nie są).

                                        W takim razie pomyliłem się. Jest konieczna równość w prawie!

                                        > Tak? Skoro tak jest to czmu czujecie się tak prześladowani?

                                        A dlaczego zwracasz się do mnie per wy? Przecież ja nigdzie nie napisałem jaka
                                        jest moja orientacja. Geje nie muszą czuć się prześladowani - w najmniejszym
                                        stopniu. Przecież homofobów nie ma tak dużo, są tylko hałaśliwi. Nikt przy
                                        zdrowych zmysłach i z odrobiną oleju w głowie nie jest homofobem.

                                        > HEHEHE!! Życie jest okrutne.

                                        Jasne, na pewno sam jeszcze tego doświadczysz.

                                        > > Stadko homofobków - cudowna rzecz! Pewnie będziecie mieli za karę same
                                        homoseksualne dzieci!
                                        > Hmm... Na szczęście są domy dziecka.

                                        Nie przyda wam się dom dziecka. Orientacja seksualna objawia się dopiero po
                                        okresie dojrzewania. Będziecie wychowywać przykładnie swoje dzieci, a one jak
                                        dorosną zrobią wam "psikusa" - i będą homoseksualistami! Wtedy będziecie się
                                        wstydzić, czerwienić i zastanawiać, czy coś jest nie tak z wami - z tymi
                                        waszymi genami, genitaliami czy może głowami - i będziecie walczyć z własnymi
                                        dziećmi, zamiast walczyć o poprawę jakości ich życia! Biedne przygłupiaste
                                        homofobki - uwielbiam te wasze śmiechu warte problemy. Dulszczyzna 21-go wieku
                                        w środku Europy!

                                        > To się wzięło jeszcze z mitów greckich. Pamiętasz jak Herkules walczył z
                                        Amazonkami? One nie żyły w Ameryce. Tak samo Indianie nie żyją w Indiach.

                                        Powtarzam pytanie - zgadnij, dlaczego rzeka w Ameryce Płd. nazywa się Amazonka
                                        i płynie przez Dolinę Amazonki? A jeden ze stanów Brazylii to Amazonas? No i co
                                        mieli ze sobą wspólnego starożytni Grecy z Indianami (poza tym oczywiście, że
                                        jedni i drudzy uwielbiali homoseksualistów)?

                                        > > Homofoby to tchórze, a nie prawdziwi mężczyźni.
                                        > Ciekawe. A czemu?

                                        Boją się tak niewinnego zjawiska jak homoseksualizm. To nawet śmieszne.

                                        > > Poruszyłeś zresztą ciekawy wątek. Były społeczności, które uważały, że
                                        właśnie geje są bardziej męscy.
                                        > Były społeczności które gazowały Żydów i innych podludzi.

                                        No właśnie, są różne społeczności. Wg niektórych ty, jako heteroseksualista, z
                                        powodu swojego popędu jesteś uzależniony od kobiecości, kobietę masz ciągle w
                                        głowie i przez to sam się stajesz pół-kobietą!

                                        > Całkowitym ateistą jestem.

                                        Nie rozumiem, jak można być ateistą. To bardzo dziwna religia.

                                        -
                                        • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 06.11.03, 17:32
                                          Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                          >
                                          > Żeby być cwanym trzeba mieć niemało inteligencji.

                                          Mylisz cwaniactwo i inteligencję.

                                          >
                                          > Naprawdę nie wiesz? Współczuję ci. Więc na nic ci twoje IQ... Ważniejsze jest
                                          > np. szczęście.

                                          Nie ma czegoś takiego jak szczęście.

                                          >
                                          > W takim razie pomyliłem się. Jest konieczna równość w prawie!

                                          To jest nierealne. Równe w prawie mogą być tylko i wyłącznie podmioty równe pod względem faktycznym.

                                          >
                                          > A dlaczego zwracasz się do mnie per wy? Przecież ja nigdzie nie napisałem jaka
                                          > jest moja orientacja. Geje nie muszą czuć się prześladowani - w najmniejszym
                                          > stopniu. Przecież homofobów nie ma tak dużo, są tylko hałaśliwi. Nikt przy
                                          > zdrowych zmysłach i z odrobiną oleju w głowie nie jest homofobem.

                                          Skąd wiesz?

                                          >
                                          > Nie przyda wam się dom dziecka. Orientacja seksualna objawia się dopiero po
                                          > okresie dojrzewania. Będziecie wychowywać przykładnie swoje dzieci, a one jak
                                          > dorosną zrobią wam "psikusa" - i będą homoseksualistami! Wtedy będziecie się
                                          > wstydzić, czerwienić i zastanawiać, czy coś jest nie tak z wami - z tymi
                                          > waszymi genami, genitaliami czy może głowami - i będziecie walczyć z własnymi
                                          > dziećmi, zamiast walczyć o poprawę jakości ich życia! Biedne przygłupiaste
                                          > homofobki - uwielbiam te wasze śmiechu warte problemy.

                                          Zostaną wydziedziczone i oddane do dalekiej szkoły z internatem.

                                          Dulszczyzna 21-go wieku
                                          > w środku Europy!

                                          >
                                          > Powtarzam pytanie - zgadnij, dlaczego rzeka w Ameryce Płd. nazywa się Amazonka
                                          > i płynie przez Dolinę Amazonki? A jeden ze stanów Brazylii to Amazonas? No i co

                                          Z tego samego powodu z jakiego Indianie nazywają się indianami

                                          >
                                          > mieli ze sobą wspólnego starożytni Grecy z Indianami (poza tym oczywiście, że
                                          > jedni i drudzy uwielbiali homoseksualistów)?

                                          Kultura i tradycja.

                                          >
                                          > Boją się tak niewinnego zjawiska jak homoseksualizm. To nawet śmieszne.

                                          Czy niechęć jest równoznaczna ze strachem?


                                          >
                                          > No właśnie, są różne społeczności. Wg niektórych ty, jako heteroseksualista, z
                                          > powodu swojego popędu jesteś uzależniony od kobiecości, kobietę masz ciągle w
                                          > głowie i przez to sam się stajesz pół-kobietą!

                                          A jakieś dowody na poparcie tej tezy społeczności te mają?


                                          >
                                          > Nie rozumiem, jak można być ateistą. To bardzo dziwna religia.

                                          Religia? Ja jestem raczej antyreligijny, antydogmatyczny itp.

                                          >
                                          > -
                                          • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 09.11.03, 20:35
                                            > Nie ma czegoś takiego jak szczęście.

                                            Biedak. Takie coś oczywiście jest, tylko trzeba być na pewnym poziomie, żeby
                                            tego doświadczyć. Popracuj nad swoim poziomem. Zacznij np. od zdefiniowania
                                            szczęścia.

                                            > To jest nierealne. Równe w prawie mogą być tylko i wyłącznie podmioty równe
                                            pod względem faktycznym.

                                            No właśnie. Homoseksualiści są całkowicie równi heteroseksualistom pod względem
                                            faktycznym.

                                            > Skąd wiesz?

                                            Chociażby z doświadczenia. Wszystkie homofoby, których słyszę tu i ówdzie, to
                                            bez wyjątku ludzie bez oleju w głowie, zakompleksieni lub nienawistni. Ogólnie
                                            można podzielić ich na dwie kategorie: 1) głuptaki i 2) faszystowskie śmieci.

                                            > Zostaną wydziedziczone

                                            Biedny człowiek. Wydziedziczyłby swoje dzieci, które by się okazały
                                            homoseksualne! Po latach wróciłbyś do nich jako marnotrawny ojciec skamląc o
                                            wybaczenie.

                                            > i oddane do dalekiej szkoły z internatem.

                                            To i dobrze. Na pewno lepiej służyłoby im mieszkanie w internacie niż z
                                            homofobkami - pseudorodzicami. Szczerze mówiąc niesmaczne jest to twoje
                                            podejście. Dyskwalifikuje cię ono jako cywilizowanego człowieka - i w ogóle
                                            jako człowieka. Myślę, że gdybyś podał jako oficjalny powód wydziedziczenia
                                            orientację seksualną swoich dzieci, to sąd unieważniłby wydziedziczenie.

                                            > > Powtarzam pytanie - zgadnij, dlaczego rzeka w Ameryce Płd. nazywa się
                                            Amazonka?
                                            > Z tego samego powodu z jakiego Indianie nazywają się indianami

                                            A nie! Z całkowicie innego powodu. Indianie nazywają się Indianami bo
                                            konkwistadorzy byli przekonani, że przybyli do Indii. Rzeka Amazonka nie nazywa
                                            się tak dlatego, że myśleli, że przybyli do Amazonii. Zgaduj dalej! Musi być
                                            przecież jakiś powód, że ta nazwa jest taka, a nie inna.

                                            > Czy niechęć jest równoznaczna ze strachem?

                                            W dużym stopniu tak. Nawiasem mówiąc - czy wiesz, ile jest osób homoseksualnych
                                            w populacji?

                                            > Religia? Ja jestem raczej antyreligijny, antydogmatyczny itp.

                                            Ależ skąd! Ateizm zakłada bardzo zdecydowany dogmat. Jeśli jesteś ateistą to
                                            nie jesteś antydogmatyczny.
                                            • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 09.11.03, 22:09
                                              Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                              >
                                              > Biedak. Takie coś oczywiście jest, tylko trzeba być na pewnym poziomie, żeby
                                              > tego doświadczyć. Popracuj nad swoim poziomem. Zacznij np. od zdefiniowania
                                              > szczęścia.

                                              Hehehe!! Myślałem o szczęściu w znaczeniu "fart". A dla szczęścia w rozumieniu "spełnienie" potrzeba inteligencji. Nie mógłbym być szęśliwy będąc głupim.

                                              >
                                              > No właśnie. Homoseksualiści są całkowicie równi heteroseksualistom pod względem
                                              >
                                              > faktycznym.

                                              Chyba nie rozumiesz pojęcia "równość faktyczna". Dlatego kobiety i mężczyźnie nie mogą być równi - są inni (chyba temu nie zaprzeczysz). Tak samo homosie nie są tacy jak hetero - są inni.


                                              >
                                              > Chociażby z doświadczenia. Wszystkie homofoby, których słyszę tu i ówdzie, to
                                              > bez wyjątku ludzie bez oleju w głowie, zakompleksieni lub nienawistni. Ogólnie
                                              > można podzielić ich na dwie kategorie: 1) głuptaki i 2) faszystowskie śmieci.

                                              Hehehehe!! Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie homo to zgniłe, bezwartościowe liberały albo zboczeńcy.


                                              >
                                              > Biedny człowiek. Wydziedziczyłby swoje dzieci, które by się okazały
                                              > homoseksualne!

                                              Oczywiście, że tak.

                                              Po latach wróciłbyś do nich jako marnotrawny ojciec skamląc o
                                              > wybaczenie.

                                              HEHEHEHEHEHEHE!! A niby czemu?


                                              > To i dobrze. Na pewno lepiej służyłoby im mieszkanie w internacie niż z
                                              > homofobkami - pseudorodzicami.

                                              Owszem - normalni koledzy wyleczyli by je ze zboczenia.

                                              Szczerze mówiąc niesmaczne jest to twoje
                                              > podejście. Dyskwalifikuje cię ono jako cywilizowanego człowieka - i w ogóle
                                              > jako człowieka. Myślę, że gdybyś podał jako oficjalny powód wydziedziczenia
                                              > orientację seksualną swoich dzieci, to sąd unieważniłby wydziedziczenie.

                                              Nawet jeśli to dostałyby tylko zachowek. Ewentualnie przed śmiercią przekazałbym wszystko komuś w darowiźnie.

                                              >
                                              > A nie! Z całkowicie innego powodu. Indianie nazywają się Indianami bo
                                              > konkwistadorzy byli przekonani, że przybyli do Indii. Rzeka Amazonka nie nazywa
                                              >
                                              > się tak dlatego, że myśleli, że przybyli do Amazonii. Zgaduj dalej! Musi być
                                              > przecież jakiś powód, że ta nazwa jest taka, a nie inna.

                                              Mówię po raz kolejny - delegacja kulturowa.


                                              > W dużym stopniu tak.

                                              Przerażające! Boję się brudnych ludzi!!

                                              Nawiasem mówiąc - czy wiesz, ile jest osób homoseksualnych
                                              >
                                              > w populacji?

                                              Circa 7%

                                              >
                                              > Ależ skąd! Ateizm zakłada bardzo zdecydowany dogmat. Jeśli jesteś ateistą to
                                              > nie jesteś antydogmatyczny.

                                              HEHEHE!! Jeżeli ktoś mi udowodni istnienie jakiegoś boga to w niego uwierzę - jestem antydogmatyczny.
                                              • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 13.11.03, 18:04
                                                > Hehehe!! Myślałem o szczęściu w znaczeniu "fart". A dla szczęścia w
                                                rozumieniu "spełnienie" potrzeba inteligencji. Nie mógłbym być szęśliwy będąc
                                                głupim.

                                                No i wiemy już, dlaczego nie jesteś szczęśliwy! A poważnie - nieprawdą jest, że
                                                im wyższe IQ tym człowiek jest bardziej szczęśliwy. Dla szczęścia ważniejsze są
                                                inne rzeczy niż sama tylko inteligencja. Ważna jest też np. inteligencja
                                                emocjonalna, której w ogóle nie mierzy IQ. Ważne jest też poczucie humoru.
                                                Ważne są postawy życiowe, wiedza, wartości, zdrowie. Sama inteligencja, o
                                                jakiej piszesz (tzn. tylko ta mierzona IQ) nie jest decydująca dla szczęścia.
                                                Mylisz też pojęcia - inteligencja i mądrość to coś innego. Można mieć wysokie
                                                IQ, ale nie być mądrym. Można mieć niższe IQ, ale być mądrzejszym od kogoś z
                                                wyższym IQ.

                                                > Chyba nie rozumiesz pojęcia "równość faktyczna". Dlatego kobiety i mężczyźnie
                                                nie mogą być równi - są inni (chyba temu nie zaprzeczysz). Tak samo homosie nie
                                                są tacy jak hetero - są inni.

                                                Ludzie homoseksualni są faktycznie równi ludziom heteroseksualnym. Każdy jest
                                                inny, ale mimo to ludziom należą się równe prawa. Nie można dyskryminować
                                                nikogo ze względu na orientację seksualną. Taka dyskryminacja jest zresztą
                                                karalna w Europie, w tym w Polsce.

                                                > Hehehehe!! Równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie homo to zgniłe,
                                                bezwartościowe liberały albo zboczeńcy.

                                                Można to wszystko powiedzieć, co powiedziałeś wyżej, tylko, że to nie jest
                                                prawda. To, że tak mówisz, świadczy tylko o tym, że jesteś niegrzeczny i że
                                                jesteś homofobem. Widocznie masz problemy z własnym życiem emocjonalno-
                                                seksualnym. Poszukaj pomocy fachowców.

                                                > Nawet jeśli to dostałyby tylko zachowek. Ewentualnie przed śmiercią
                                                przekazałbym wszystko komuś w darowiźnie.

                                                Ten ktoś oczywiście okazałby się homoseksualny i przekazałby wszystko na rzecz
                                                organizacji gejowskich.

                                                > Mówię po raz kolejny - delegacja kulturowa.

                                                A wiesz z jakiego powodu ta delegacja wygląda akurat tak? Zresztą, nie jest to
                                                chyba delegacja, bo kultury Indian i Greków starożytnych nie stykały się ze
                                                sobą w ogóle. Nie wiem zresztą, co dokładnie oznacza to imponujące
                                                pojęcie "delegacja kulturowa". Byłbyś łaskaw objaśnić?

                                                > Przerażające! Boję się brudnych ludzi!!

                                                To chyba bardzo boisz się samego siebie? Może czas pomyśleć o jakim katharsis?

                                                > > Nawiasem mówiąc - czy wiesz, ile jest osób homoseksualnych w populacji?
                                                > Circa 7%

                                                Dobrze, nawet więcej, niż myślałem! Czyli w Polsce prawie 3 mln osób.
                                                Prawdziwych homofobów jest pewnie jakieś 3 tysiące - i pewnie wszyscy to
                                                zakompleksieni faceci, ew. zahukane przez nich partnerki.
                                                Wg badań Kinseya:
                                                5% to ludzie wyłącznie homoseksualni,
                                                10% - biseksualni z przewagą homo,
                                                55% - biseksualni z przewagą hetero,
                                                30 % - wyłącznie heteroseksualni.

                                                > HEHEHE!! Jeżeli ktoś mi udowodni istnienie jakiegoś boga to w niego uwierzę –
                                                jestem antydogmatyczny.

                                                Jesteś dogmatyczny. Dogmatem ateizmu jest to, że Bóg nie istnieje. Jest to
                                                dogmat, bo nie udowodniono, że Boga nie ma i ateista musi to przyjąć na wiarę.
                                                Nikt ci nie udowodni, że Bóg istnieje, ale i ty nikomu nie udowodnisz, że nie
                                                istnieje.
                                                (Dyskusja na ten temat w tym wątku jest zresztą off-topic.)
                                                • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 13.11.03, 19:17
                                                  Gość portalu: ArKo napisał(a):


                                                  >
                                                  > No i wiemy już, dlaczego nie jesteś szczęśliwy! A poważnie - nieprawdą jest, że
                                                  >
                                                  > im wyższe IQ tym człowiek jest bardziej szczęśliwy. Dla szczęścia ważniejsze są
                                                  >
                                                  > inne rzeczy niż sama tylko inteligencja. Ważna jest też np. inteligencja
                                                  > emocjonalna, której w ogóle nie mierzy IQ.

                                                  Inteligencję emocjonalną mierzy się.

                                                  Ważne jest też poczucie humoru.
                                                  > Ważne są postawy życiowe, wiedza, wartości, zdrowie. Sama inteligencja, o
                                                  > jakiej piszesz (tzn. tylko ta mierzona IQ) nie jest decydująca dla szczęścia.
                                                  > Mylisz też pojęcia - inteligencja i mądrość to coś innego. Można mieć wysokie
                                                  > IQ, ale nie być mądrym. Można mieć niższe IQ, ale być mądrzejszym od kogoś z
                                                  > wyższym IQ.
                                                  >

                                                  >
                                                  > Ludzie homoseksualni są faktycznie równi ludziom heteroseksualnym. Każdy jest
                                                  > inny, ale mimo to ludziom należą się równe prawa. Nie można dyskryminować
                                                  > nikogo ze względu na orientację seksualną. Taka dyskryminacja jest zresztą
                                                  > karalna w Europie, w tym w Polsce.

                                                  Tu nie chodzi o dyskryminację, ale ograniczenie PRZYWILEJÓW SPECJALNYCH - tak samo fakt, że nie możesz mieć niebieskiego koguta w swoim aucie nie oznacza, że jesteś dyskryminowany.

                                                  >
                                                  > Można to wszystko powiedzieć, co powiedziałeś wyżej, tylko, że to nie jest
                                                  > prawda. To, że tak mówisz, świadczy tylko o tym, że jesteś niegrzeczny i że
                                                  > jesteś homofobem.

                                                  HEHEHEHEHEHE!!!!!!!!!! Podaj jakieś argumenty, a nie "jesteś homofobem", bo tylko się ośmieszasz. Brakuje ci argumentów??

                                                  Widocznie masz problemy z własnym życiem emocjonalno-
                                                  > seksualnym. Poszukaj pomocy fachowców.

                                                  HEHEHE!! Brak argumentów = ataki ad personam. :D

                                                  >
                                                  > Ten ktoś oczywiście okazałby się homoseksualny i przekazałby wszystko na rzecz
                                                  > organizacji gejowskich.

                                                  Na pewno - np. moja panienka. Na pewno jest skrytą lesbijką.


                                                  > A wiesz z jakiego powodu ta delegacja wygląda akurat tak? Zresztą, nie jest to
                                                  > chyba delegacja, bo kultury Indian i Greków starożytnych nie stykały się ze
                                                  > sobą w ogóle.

                                                  Jesteś pewien? Bo ostatnie odkrycia archeologiczne wskazują na coś innego.

                                                  Nie wiem zresztą, co dokładnie oznacza to imponujące
                                                  > pojęcie "delegacja kulturowa". Byłbyś łaskaw objaśnić?

                                                  Delegacja kulturowa - np. mówimy że ktoś jest silny jak Herkules - a to postać z greckiej kultury albo krwiożerczy jak Kali (a to indyjska bogini).


                                                  > To chyba bardzo boisz się samego siebie? Może czas pomyśleć o jakim katharsis?

                                                  Widzisz? Brakuje ci argumentów skoro uciekasz się do tak żałosnych wypowiedzi.

                                                  >
                                                  > Dobrze, nawet więcej, niż myślałem! Czyli w Polsce prawie 3 mln osób.

                                                  Straszne!

                                                  > Prawdziwych homofobów jest pewnie jakieś 3 tysiące - i pewnie wszyscy to
                                                  > zakompleksieni faceci, ew. zahukane przez nich partnerki.

                                                  Jasne.

                                                  > Wg badań Kinseya:
                                                  > 5% to ludzie wyłącznie homoseksualni,
                                                  > 10% - biseksualni z przewagą homo,
                                                  > 55% - biseksualni z przewagą hetero,
                                                  > 30 % - wyłącznie heteroseksualni.

                                                  A ten Kinsey to jakiś pedzio?

                                                  >
                                                  > Jesteś dogmatyczny. Dogmatem ateizmu jest to, że Bóg nie istnieje. Jest to
                                                  > dogmat, bo nie udowodniono, że Boga nie ma i ateista musi to przyjąć na wiarę.

                                                  HEHEHE! A ktoś udowodnił, że bóg jest?

                                                  > Nikt ci nie udowodni, że Bóg istnieje, ale i ty nikomu nie udowodnisz, że nie
                                                  > istnieje.

                                                  Jak to nie? Czy jeśli jakikolwiek bóg by istniał, to czy dopuściłby do zła?

                                                  > (Dyskusja na ten temat w tym wątku jest zresztą off-topic.)
                                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.pl / *.waw.cdp.pl 16.11.03, 15:22
                                                    > Inteligencję emocjonalną mierzy się.

                                                    Inteligencję emocjonalną mierzy się w emotikonach. Kto ma więcej tym jest
                                                    intligętniejszy emocjonalnie.

                                                    > Tu nie chodzi o dyskryminację, ale ograniczenie PRZYWILEJÓW SPECJALNYCH

                                                    Związek partnerski dla ludzi homoseksualnych to nie jest żaden specjalny
                                                    przywilej! To jest zaledwie spóźniona próba równouprawnienia. Taką samą
                                                    możliwość legalizowania powinny mieć i związki heteroseksualne i homoseksualne.
                                                    Dwie osoby, które się kochają, które wspólnie chcą planować przyszłość i
                                                    wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe muszą być tak samo traktowane niezależnie
                                                    od tego jaka jest płeć tych osób. Inne rozwiązania są nielogiczne i
                                                    niekonsekwentne (i niesprawiedliwe). Argument, że dwie osoby różnej płci mogą
                                                    teoretycznie spłodzić dziecko, a tej samej płci nie, nie jest ważny, bo wiele
                                                    małżeństw jest niepłodnych. Zgodzę się, żeby nie legalizować związków
                                                    jednopłciowych pod warunkiem, że zabroni się też zawierania małżeństw ludziom
                                                    niepłodnym.

                                                    > - tak samo fakt, że nie możesz mieć niebieskiego koguta w swoim aucie nie
                                                    oznacza, że jesteś dyskryminowany.

                                                    Niebieskiego koguta się ma, jak się go np. przytrzaśnie drzwiami. Zależnie od
                                                    tego czyj to kogut, dyskryminowane mogą być wtedy drzwi.

                                                    > HEHEHEHEHEHE!!!!!!!!!! Podaj jakieś argumenty, a nie "jesteś homofobem", bo
                                                    tylko się ośmieszasz. Brakuje ci argumentów??

                                                    O jakich ty argumentach piszesz? To, że jesteś homofobem, wynika z definicji
                                                    słowa homofob, a nie z argumentów. Piszesz, że homoseksualiści są nienormalni -
                                                    i to właśnie z samej definicji określa cię jako homofoba. Argumenty nie mają tu
                                                    nic do rzeczy.

                                                    > > Widocznie masz problemy z własnym życiem emocjonalno-seksualnym. Poszukaj
                                                    pomocy fachowców.
                                                    > HEHEHE!! Brak argumentów = ataki ad personam. :D

                                                    Ależ to nie ja wymyśliłem! Podobno najczęstszą przyczyną homofobii są właśnie
                                                    problemy z własnym życiem emocjonalno-seksualnym. Nie atakuję cię, staram ci
                                                    się po prostu pomóc, wskazując co powinieneś robić. No bo inaczej świat pójdzie
                                                    naprzód, homoseksualiści będą dalej istnieć, związki homoseksualne i tak będą
                                                    zalegalizowane (byłoby dziwaczne, gdyby Polska długo odstawała tu od Unii) - i
                                                    będziesz niepotrzebnie cierpiał, jeśli się nie wyleczysz z homofobii.

                                                    > Na pewno - np. moja panienka. Na pewno jest skrytą lesbijką.

                                                    Tak? Twoja panienka jest skrytą lesbijką? To w takim razie ty musisz mieć coś z
                                                    kobiety, inaczej by się z tobą przecież nie zadawała! Ciekawe co to takiego.
                                                    Już mi przychodzą do głowy różne ciekawe możliwości...

                                                    > Jesteś pewien? Bo ostatnie odkrycia archeologiczne wskazują na coś innego.

                                                    Nie, nie wiedziałem! Jest to bardzo, bardzo ciekawe. Uważało się, że przed
                                                    Kolumbem do Ameryki zaglądali Wikingowie, ale ci też niby nie mieli kontaktu z
                                                    Grekami. Gdzie można znaleźć coś więcej nt. tych odkryć archeologicznych? Rzeka
                                                    Amazonka nazywa się tak dlatego, że zdziwieni konkwistadorzy po przybyciu do
                                                    Ameryki Płd. zobaczyli na własne oczy to, co w Europie było tylko mitologią –
                                                    czyli zorganizowane grupy kobiet-wojowników. Takie grupy istniały wśród Indian
                                                    południowoamerykańskich. Jeśli Grecy mieli wcześniej kontakt z Indianami, to
                                                    może stąd wzięły się ich mity o kobietach-wojownikach?

                                                    > > To chyba bardzo boisz się samego siebie? Może czas pomyśleć o jakim
                                                    katharsis?
                                                    > Widzisz? Brakuje ci argumentów skoro uciekasz się do tak żałosnych wypowiedzi.

                                                    To rzeczywiście wypowiedzi poniżej mojego zwyczajnego poziomu. Po prostu
                                                    prowokujesz mnie. Gdybyś nie wypowiadał się wcześniej w sposób lekceważący o
                                                    homoseksualistach, to i ja nie robiłbym sobie teraz lekceważących żarcików pod
                                                    twoim adresem. Ale to sam ukręciłeś bicz na siebie – ktoś kto gardzi innymi
                                                    przecież sam zasługuje na pogardę.

                                                    > A ten Kinsey to jakiś pedzio?

                                                    Kinsey to seksuolog amerykański, chyba już niepraktykujący. Nie wiem, jaka jest
                                                    jego orientacja seksualna.

                                                    > HEHEHE! A ktoś udowodnił, że bóg jest?

                                                    No ale nikt nie udowodnił, że go nie ma!

                                                    > > Nikt ci nie udowodni, że Bóg istnieje, ale i ty nikomu nie udowodnisz, że
                                                    nie istnieje.
                                                    > Jak to nie? Czy jeśli jakikolwiek bóg by istniał, to czy dopuściłby do zła?

                                                    No właśnie, jeśli Bóg istnieje to dziwne, że dopuścił do istnienia homofobów. A
                                                    więc Boga nie ma, ponieważ są homofoby! A poważnie – to, że istnieje zło nie
                                                    dowodzi, że nie istnieje Bóg. Teologie z tym zagadnieniem jak i innymi
                                                    pozornymi sprzecznościami dobrze sobie radzą. Zresztą - podobno skłonność do
                                                    bycia religijnym uwarunkowana jest genetycznie.

                                                  • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 16.11.03, 16:01
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):


                                                    >
                                                    > Związek partnerski dla ludzi homoseksualnych to nie jest żaden specjalny
                                                    > przywilej! To jest zaledwie spóźniona próba równouprawnienia. Taką samą
                                                    > możliwość legalizowania powinny mieć i związki heteroseksualne i homoseksualne.

                                                    Nie, bo to spowoduje zniesienie specjalnego uprzywilejowania małżeństw.

                                                    >
                                                    > Dwie osoby, które się kochają, które wspólnie chcą planować przyszłość i
                                                    > wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe muszą być tak samo traktowane niezależnie
                                                    >
                                                    > od tego jaka jest płeć tych osób.

                                                    Nie, bo to nie są takie same związki.

                                                    Inne rozwiązania są nielogiczne i
                                                    > niekonsekwentne (i niesprawiedliwe).

                                                    To co piszesz jest nielogiczne i niekonsekwentne. A świat nie jest sprawiedliwy.

                                                    Argument, że dwie osoby różnej płci mogą
                                                    > teoretycznie spłodzić dziecko, a tej samej płci nie, nie jest ważny, bo wiele
                                                    > małżeństw jest niepłodnych.

                                                    Ale mogą przysposobić dziecko i stworzyć mu NORMALNĄ rodzinę.

                                                    Zgodzę się, żeby nie legalizować związków
                                                    > jednopłciowych pod warunkiem, że zabroni się też zawierania małżeństw ludziom
                                                    > niepłodnym.

                                                    A jeżeli ci ludzie będą chcieli przysposobić dziecko?


                                                    >
                                                    > Niebieskiego koguta się ma, jak się go np. przytrzaśnie drzwiami. Zależnie od
                                                    > tego czyj to kogut, dyskryminowane mogą być wtedy drzwi.

                                                    To ma być merytoryczna odpowiedź? Nie sil się na dowcipy, bo śmieszne one nie są. Odpowiadaj merytorycznie. Więc czekam.

                                                    >
                                                    > O jakich ty argumentach piszesz? To, że jesteś homofobem, wynika z definicji
                                                    > słowa homofob, a nie z argumentów. Piszesz, że homoseksualiści są nienormalni -
                                                    >
                                                    > i to właśnie z samej definicji określa cię jako homofoba. Argumenty nie mają tu
                                                    >
                                                    > nic do rzeczy.

                                                    "Argumenty nie mają tu nic do rzeczy". Sam wystawiasz sobie świadectwo tą wypowiedzią.


                                                    >
                                                    > Ależ to nie ja wymyśliłem! Podobno najczęstszą przyczyną homofobii są właśnie
                                                    > problemy z własnym życiem emocjonalno-seksualnym. Nie atakuję cię, staram ci
                                                    > się po prostu pomóc, wskazując co powinieneś robić. No bo inaczej świat pójdzie
                                                    >
                                                    > naprzód, homoseksualiści będą dalej istnieć, związki homoseksualne i tak będą
                                                    > zalegalizowane (byłoby dziwaczne, gdyby Polska długo odstawała tu od Unii)

                                                    Prawo UE nie ingeruje w te kwestie.

                                                    - i
                                                    > będziesz niepotrzebnie cierpiał, jeśli się nie wyleczysz z homofobii.

                                                    Ależ ja nie cierpię.

                                                    >
                                                    > > Na pewno - np. moja panienka. Na pewno jest skrytą lesbijką.
                                                    >
                                                    > Tak? Twoja panienka jest skrytą lesbijką? To w takim razie ty musisz mieć coś z
                                                    >
                                                    > kobiety, inaczej by się z tobą przecież nie zadawała! Ciekawe co to takiego.
                                                    > Już mi przychodzą do głowy różne ciekawe możliwości...

                                                    Widzisz? Znowu ad personam.


                                                    > Nie, nie wiedziałem! Jest to bardzo, bardzo ciekawe. Uważało się, że przed
                                                    > Kolumbem do Ameryki zaglądali Wikingowie, ale ci też niby nie mieli kontaktu z
                                                    > Grekami. Gdzie można znaleźć coś więcej nt. tych odkryć archeologicznych?

                                                    Chyba na kanale National Geographic był program o tytoniu i innych roślinach (nasionach roślin) pochodzących z Ameryki które zostały odkryte w niesplądrowanym grobowcu w Egipcie. A Egipt z Grecją ostro się stykał.

                                                    Rzeka
                                                    >
                                                    > Amazonka nazywa się tak dlatego, że zdziwieni konkwistadorzy po przybyciu do
                                                    > Ameryki Płd. zobaczyli na własne oczy to, co w Europie było tylko mitologią 
                                                    > 211;
                                                    > czyli zorganizowane grupy kobiet-wojowników. Takie grupy istniały wśród Indian
                                                    > południowoamerykańskich. Jeśli Grecy mieli wcześniej kontakt z Indianami, to
                                                    > może stąd wzięły się ich mity o kobietach-wojownikach?

                                                    Nie sądzę. Grupy kobiet wojowników to żadna nowość. W Europie też były - prawdopodobnie to były początki społeczeństw ludzkich - myślano, że kobiety dają życie same z siebie i dlatego nie potrzebują mężczyzn.


                                                    >
                                                    > To rzeczywiście wypowiedzi poniżej mojego zwyczajnego poziomu.

                                                    Naprawdę?

                                                    Po prostu
                                                    > prowokujesz mnie. Gdybyś nie wypowiadał się wcześniej w sposób lekceważący o
                                                    > homoseksualistach, to i ja nie robiłbym sobie teraz lekceważących żarcików pod
                                                    > twoim adresem. Ale to sam ukręciłeś bicz na siebie ? ktoś kto gardzi inny
                                                    > mi
                                                    > przecież sam zasługuje na pogardę.

                                                    HEHEHE!! Pogarda ze strony prohomosia to zaszczyt dla mnie.

                                                    >
                                                    > Kinsey to seksuolog amerykański, chyba już niepraktykujący. Nie wiem, jaka jest
                                                    >
                                                    > jego orientacja seksualna.

                                                    Sexuolog amerykański... tam zawsze mają najdziwniejsze teorie we wszystkich dziedzinach społecznych.

                                                    >
                                                    > No ale nikt nie udowodnił, że go nie ma!

                                                    Nie można udowodnić czegoś, czego nie ma.


                                                    >
                                                    > No właśnie, jeśli Bóg istnieje to dziwne, że dopuścił do istnienia homofobów. A
                                                    >
                                                    > więc Boga nie ma, ponieważ są homofoby! A poważnie ? to, że istnieje zło
                                                    > nie
                                                    > dowodzi, że nie istnieje Bóg. Teologie z tym zagadnieniem jak i innymi
                                                    > pozornymi sprzecznościami dobrze sobie radzą.

                                                    Tak. Ich argumentem jest "oto wola Pana".

                                                    Zresztą - podobno skłonność do
                                                    > bycia religijnym uwarunkowana jest genetycznie.
                                                    >

                                                    Może do homo też?
                                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.pl / *.pl 29.11.03, 20:57
                                                    > Nie, bo to spowoduje zniesienie specjalnego uprzywilejowania małżeństw.

                                                    Małżeństwom (tzn. legalnym związkom kobiety i mężczyzny) nie należy się
                                                    specjalne uprzywilejowanie, bo to jest niesprawiedliwe.

                                                    > Nie, bo to nie są takie same związki.

                                                    Na razie związki jednopłciowe nie są pod względem prawnym takie same jak
                                                    różnopłciowe, i po to ma być ustawa, żeby były takie same.

                                                    > > Argument, że dwie osoby różnej płci mogą teoretycznie spłodzić dziecko, a
                                                    tej samej płci nie, nie jest ważny, bo wiele małżeństw jest niepłodnych.
                                                    > Ale mogą przysposobić dziecko i stworzyć mu NORMALNĄ rodzinę.

                                                    Tak samo przysposobić dziecko może dwóch facetów, czy dwie kobiety i stworzyć
                                                    mu NORMALNĄ rodzinę, normalniejszą niż dom dziecka i normalniejszą niż wiele
                                                    rodzin tworzonych przez związki heteroseksualne, które w dużej liczbie są
                                                    patologiczne. Rozwiązanie takie jest przyjęte w niektórych normalniejszych
                                                    krajach.

                                                    > Prawo UE nie ingeruje w te kwestie.

                                                    Ingeruje. Dyrektywy Unii zalecają wprowadzanie w krajach członkowskich zapisów
                                                    zakazujących dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. M. in. dlatego
                                                    od stycznia 2004 w nowym Kodeksie Pracy w Polsce będzie zapis o zakazie takiej
                                                    dyskryminacji.

                                                    > > będziesz niepotrzebnie cierpiał, jeśli się nie wyleczysz z homofobii.
                                                    > Ależ ja nie cierpię.

                                                    Na razie nie cierpisz. Nie napisałem, że cierpisz, tylko, że będziesz cierpiał.
                                                    Czytaj, co jest napisane, skoro chcesz dyskutować, i nie myl czasów
                                                    gramatycznych.

                                                    > Widzisz? Znowu ad personam.

                                                    No bo ta twoja persona pełna polotu i osobistego dźwięku aż się prosi o takie
                                                    zbliżenia ad personam. To naprawdę nie jest moja wina...

                                                    > myślano, że kobiety dają życie same z siebie i dlatego nie potrzebują
                                                    mężczyzn.

                                                    A tymczasem to mężczyźni dają życie i nie potrzebują kobiet?

                                                    > HEHEHE!! Pogarda ze strony prohomosia to zaszczyt dla mnie.

                                                    Szczytem tego zaszczytu pewnie byłoby, jakby w ramach tej pogardy jakiś homoś
                                                    cię kiedyś przeleciał, ale tylko tak, żeby ci się za bardzo nie spodobało!

                                                    > Nie można udowodnić czegoś, czego nie ma.

                                                    Lufa z logiki! Często dowodzi się, że coś nie istnieje.

                                                    > Tak. Ich argumentem jest "oto wola Pana".

                                                    A nie jest to taki głupi argument. Z definicji wynika, że Bóg jest doskonały,
                                                    więc sam wie najlepiej, jak powinien wyglądać świat.

                                                    > > Zresztą - podobno skłonność do bycia religijnym uwarunkowana jest
                                                    genetycznie.
                                                    > Może do homo też?

                                                    Skłonność do homo ze strony homo, czy do homo ze strony hetero? A co z bi?
                                                  • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 30.11.03, 13:53
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                                    >
                                                    > Małżeństwom (tzn. legalnym związkom kobiety i mężczyzny) nie należy się
                                                    > specjalne uprzywilejowanie, bo to jest niesprawiedliwe.

                                                    Czemu? Chyba wyjaśniłęm, że równe prawa przysługują tylko równym podmiotom.


                                                    >
                                                    > Na razie związki jednopłciowe nie są pod względem prawnym takie same jak
                                                    > różnopłciowe, i po to ma być ustawa, żeby były takie same.

                                                    I to będzie niesprawiedliwe, bo związek homo nie jest taki sam jak związek hetero w związku z czym nie może mieć takich samych praw.


                                                    >
                                                    > Tak samo przysposobić dziecko może dwóch facetów, czy dwie kobiety i stworzyć
                                                    > mu NORMALNĄ rodzinę, normalniejszą niż dom dziecka i normalniejszą niż wiele
                                                    > rodzin tworzonych przez związki heteroseksualne, które w dużej liczbie są
                                                    > patologiczne. Rozwiązanie takie jest przyjęte w niektórych normalniejszych
                                                    > krajach.

                                                    Jeżeli uważasz, że 2 gejów tworzy normalną rodzinę to jesteś najzwyklejszym debilem. Chyba nie wiesz, co to znaczy NORMALNA rodzina. Normalna czyli MAMA+TATA.


                                                    >
                                                    > Ingeruje. Dyrektywy Unii zalecają wprowadzanie w krajach członkowskich zapisów
                                                    > zakazujących dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. M. in. dlatego
                                                    > od stycznia 2004 w nowym Kodeksie Pracy w Polsce będzie zapis o zakazie takiej
                                                    > dyskryminacji.

                                                    Dyskryminacja a równouprawnienie związków to różne kwestie.

                                                    >
                                                    > Na razie nie cierpisz. Nie napisałem, że cierpisz, tylko, że będziesz cierpiał.

                                                    A czemu?


                                                    >
                                                    > No bo ta twoja persona pełna polotu i osobistego dźwięku aż się prosi o takie
                                                    > zbliżenia ad personam. To naprawdę nie jest moja wina...

                                                    A czyja? Żydów i wiewiórek?


                                                    >
                                                    > A tymczasem to mężczyźni dają życie i nie potrzebują kobiet?

                                                    Ciekawa koncepcja. Gdzie tak sądzą?


                                                    >
                                                    > Szczytem tego zaszczytu pewnie byłoby, jakby w ramach tej pogardy jakiś homoś
                                                    > cię kiedyś przeleciał, ale tylko tak, żeby ci się za bardzo nie spodobało!

                                                    Czyli homosie gardzą swoimi partnerami? Ciekawe.

                                                    >
                                                    > Lufa z logiki! Często dowodzi się, że coś nie istnieje.

                                                    Udowodnij nieistnienie czegokolwiek.

                                                    >
                                                    > A nie jest to taki głupi argument. Z definicji wynika, że Bóg jest doskonały,
                                                    > więc sam wie najlepiej, jak powinien wyglądać świat.

                                                    Który bóg?


                                                    >
                                                    > Skłonność do homo ze strony homo, czy do homo ze strony hetero? A co z bi?

                                                    Nie wiem - nie mój problem.
                                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.crowley.pl 08.12.03, 17:15
                                                    > Czemu? Chyba wyjaśniłęm, że równe prawa przysługują tylko równym podmiotom.

                                                    No właśnie! Ludzie homoseksualni i heteroseksualni to całkowicie równe podmioty.

                                                    > > Na razie związki jednopłciowe nie są pod względem prawnym takie same jak
                                                    różnopłciowe, i po to ma być ustawa, żeby były takie same.
                                                    > I to będzie niesprawiedliwe, bo związek homo nie jest taki sam jak związek
                                                    hetero w związku z czym nie może mieć takich samych praw.

                                                    Związek homo jest taki sam jak związek hetero. No może w naszych warunkach
                                                    związek homo jest obiektywnie trochę lepszy - bo jest bardziej szczery, jest
                                                    zawsze zawierany z chęci bycia razem, a nigdy np. z powodu nacisków rodziny,
                                                    albo wyrachowania.

                                                    > Jeżeli uważasz, że 2 gejów tworzy normalną rodzinę to jesteś najzwyklejszym
                                                    debilem. Chyba nie wiesz, co to znaczy NORMALNA rodzina. Normalna czyli
                                                    MAMA+TATA.

                                                    Ależ skąd! Jesteś uprzedzony i zacofany. Wstyd, że młody człowiek jest taki
                                                    zacofany. Normalna rodzina to są dwie kochające się osoby. Jeśli by myśleć tak
                                                    jak ty, to trzeba uznać, że nienormalne jest małżeństwo kobiety i mężczyzny,
                                                    którzy nie mogą, albo nie chcą mieć dzieci. Nie są oni przecież "mama i tata".
                                                    Również osoba samotnie wychowująca dziecko wg ciebie nie stanowi razem z tym
                                                    dzieckiem rodziny, bo nie jest "mam i tata". Poza tym w takim razie wg ciebie
                                                    debilami są parlamenty większości krajów zachodniej Europy, które uznały, że
                                                    dwie osoby bez względu na płeć to normalna rodzina. Ty po prostu w swojej
                                                    główce, pewnie niewiele większej od główki swojego członka, ubzdurałeś
                                                    sobie taką definicję: "normalny jest tylko związek, gdzie jest mama, tata i
                                                    dzieci, wszystkie inne związki są nienormalne". Można przyjąć taką definicję,
                                                    tylko nic dobrego z niej nie wynika, i jest niedopasowana do rzeczywistości.
                                                    Poza tym to jest definicja normalności z 19-go wieku, a mamy 21-y! Gratuluję!

                                                    > Dyskryminacja a równouprawnienie związków to różne kwestie.

                                                    Bardzo się z sobą te kwestie łączą. Dyskryminacja to przecież brak
                                                    równouprawnienia. Dla mnie wystarczy jak nie będzie dyskryminacji. Chcę żyć w
                                                    normalnym społeczeństwie, które nikogo nie dyskryminuje. Na razie tak nie jest
                                                    i musimy (tzn. my, normalni ludzie) wstydzić się za swoich nienormalnych,
                                                    nietolerancyjnych rodaków.

                                                    > Czyli homosie gardzą swoimi partnerami? Ciekawe.

                                                    Nie pochlebiaj sobie. Ty się nie nadajesz na żadnego partnera - ani dla homosia
                                                    ani dla heterysi. Z takimi poglądami nadajesz się tylko na pustelnika. Masz
                                                    chyba mało przyjemności w życiu.

                                                    > Udowodnij nieistnienie czegokolwiek.

                                                    No przecież w matematyce ciągle się dowodzi nieistnienie - np. że nie istnieją
                                                    liczby spełniające jakąś tam nierówność itp., itd. Przejrzyj materiał z
                                                    podstawówki.

                                                    > > A nie jest to taki głupi argument. Z definicji wynika, że Bóg jest
                                                    doskonały, więc sam wie najlepiej, jak powinien wyglądać świat.
                                                    > Który bóg?

                                                    Jak to który? Dla ciebie najważniejszych jest kilku bogów: HermAfrodyta,
                                                    Androgynos i wszyscy dwupłciowi bogowie Indian. Powinieneś codziennie leżeć
                                                    krzyżem przez co najmniej godzinę i błagać ich, żeby ci wybaczyli twój ciężki
                                                    grzech homofobii. W przeciwnym razie mogą cię pokarać jakimś zespołem
                                                    endokrynologicznym, wydzielą ci się estrogeny, zassie ci się moszna, skurczy
                                                    członek i zrobi się z ciebie lesbijka. No chyba, że już zostałeś pokarany - tak
                                                    naprawdę nie jesteś mężczyzną, tylko kobietą z przerośniętą łechtaczką
                                                    przypominającą do złudzenia członka, a w zrośniętych na kształt moszny wargach
                                                    sromowych nosisz jajniki lub w ogóle nie wiadomo co. Radzę ci - zrób sobie czym
                                                    prędzej badania genetyczne!
                                                  • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 08.12.03, 18:56
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):


                                                    > No właśnie! Ludzie homoseksualni i heteroseksualni to całkowicie równe podmioty
                                                    > .

                                                    Kpisz czy o drogę pytasz? Może napiszesz, że kobiety i mężczyźni to równe podmioty??


                                                    >
                                                    > hetero w związku z czym nie może mieć takich samych praw.
                                                    >
                                                    > Związek homo jest taki sam jak związek hetero. No może w naszych warunkach
                                                    > związek homo jest obiektywnie trochę lepszy - bo jest bardziej szczery, jest
                                                    > zawsze zawierany z chęci bycia razem, a nigdy np. z powodu nacisków rodziny,
                                                    > albo wyrachowania.

                                                    No widzisz - nawet trochę lepszy czyli nie taki sam. Coś jeszcze w tej kwestii?


                                                    >
                                                    > Ależ skąd! Jesteś uprzedzony i zacofany. Wstyd, że młody człowiek jest taki
                                                    > zacofany. Normalna rodzina to są dwie kochające się osoby.

                                                    Lecz się.

                                                    Jeśli by myśleć tak
                                                    > jak ty, to trzeba uznać, że nienormalne jest małżeństwo kobiety i mężczyzny,
                                                    > którzy nie mogą, albo nie chcą mieć dzieci.

                                                    Ale potencjalnie mogą przysposobić albo spłodzić.

                                                    Nie są oni przecież "mama i tata".
                                                    > Również osoba samotnie wychowująca dziecko wg ciebie nie stanowi razem z tym
                                                    > dzieckiem rodziny, bo nie jest "mam i tata".

                                                    To się nazywa "rodzina niepełna".

                                                    Poza tym w takim razie wg ciebie
                                                    > debilami są parlamenty większości krajów zachodniej Europy, które uznały, że
                                                    > dwie osoby bez względu na płeć to normalna rodzina.

                                                    Owszem. Polityczna poprawność = głupota.

                                                    Ty po prostu w swojej
                                                    > główce, pewnie niewiele większej od główki swojego członka, ubzdurałeś
                                                    > sobie taką definicję: "normalny jest tylko związek, gdzie jest mama, tata i
                                                    > dzieci, wszystkie inne związki są nienormalne". Można przyjąć taką definicję,
                                                    > tylko nic dobrego z niej nie wynika, i jest niedopasowana do rzeczywistości.
                                                    > Poza tym to jest definicja normalności z 19-go wieku, a mamy 21-y! Gratuluję!
                                                    >

                                                    Nie sądzę. Niektóre pojęcia są stałe i niezmienne. Nieważne czy są z XV czy XXI wieku.


                                                    > Bardzo się z sobą te kwestie łączą. Dyskryminacja to przecież brak
                                                    > równouprawnienia.

                                                    Bzdura. Czy fakt, że karetka ma "koguty" dyskryminuje innych użytkowników drogi?

                                                    Dla mnie wystarczy jak nie będzie dyskryminacji. Chcę żyć w
                                                    > normalnym społeczeństwie, które nikogo nie dyskryminuje. Na razie tak nie jest
                                                    > i musimy (tzn. my, normalni ludzie) wstydzić się za swoich nienormalnych,
                                                    > nietolerancyjnych rodaków.

                                                    Masz rację. Musimy się wstydzić za tych pedałów i sodomistów.


                                                    >
                                                    > Nie pochlebiaj sobie. Ty się nie nadajesz na żadnego partnera - ani dla homosia
                                                    >
                                                    > ani dla heterysi. Z takimi poglądami nadajesz się tylko na pustelnika. Masz
                                                    > chyba mało przyjemności w życiu.

                                                    Przyjemności w życiu mam aż za dużo.


                                                    > No przecież w matematyce ciągle się dowodzi nieistnienie - np. że nie istnieją
                                                    > liczby spełniające jakąś tam nierówność itp., itd. Przejrzyj materiał z
                                                    > podstawówki.

                                                    ???? Można jedynie stwierdzić nieprawdziwość czegoś np 2 nie jest równe 3. Ale jeszcze nie udało się udowodnić nieistnienia.


                                                    >
                                                    > Jak to który? Dla ciebie najważniejszych jest kilku bogów: HermAfrodyta,
                                                    > Androgynos i wszyscy dwupłciowi bogowie Indian. Powinieneś codziennie leżeć
                                                    > krzyżem przez co najmniej godzinę i błagać ich, żeby ci wybaczyli twój ciężki
                                                    > grzech homofobii. W przeciwnym razie mogą cię pokarać jakimś zespołem
                                                    > endokrynologicznym, wydzielą ci się estrogeny, zassie ci się moszna, skurczy
                                                    > członek i zrobi się z ciebie lesbijka. No chyba, że już zostałeś pokarany - tak
                                                    >
                                                    > naprawdę nie jesteś mężczyzną, tylko kobietą z przerośniętą łechtaczką
                                                    > przypominającą do złudzenia członka, a w zrośniętych na kształt moszny wargach
                                                    > sromowych nosisz jajniki lub w ogóle nie wiadomo co. Radzę ci - zrób sobie czym
                                                    >
                                                    > prędzej badania genetyczne!

                                                    Wspaniała odpowiedź. A merytorycznie mogę poprosić?
                                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.crowley.pl 14.12.03, 21:53
                                                    > Kpisz czy o drogę pytasz? Może napiszesz, że kobiety i mężczyźni to równe
                                                    podmioty??

                                                    Tego nie trzeba pisać. To oczywiste, że kobiety i mężczyźni to równe podmioty.

                                                    > > Ależ skąd! Jesteś uprzedzony i zacofany. Wstyd, że młody człowiek jest taki
                                                    zacofany. Normalna rodzina to są dwie kochające się osoby.
                                                    > Lecz się.

                                                    A więc jeśli dwie kochające się i mieszkające razem osoby to nie jest rodzina,
                                                    to co to jest?

                                                    > > Jeśli by myśleć tak jak ty, to trzeba uznać, że nienormalne jest małżeństwo
                                                    kobiety i mężczyzny, którzy nie mogą, albo nie chcą mieć dzieci.
                                                    > Ale potencjalnie mogą przysposobić albo spłodzić.

                                                    Nie, nie masz racji, bo bezpłodni heteroseksualiści nie mogą nawet potencjalnie
                                                    spłodzić, mogą tylko przysposobić. A homoseksualiści mogą i przysposobić i
                                                    spłodzić (jeśli nie są bezpłodni).

                                                    > To się nazywa "rodzina niepełna".

                                                    Ale jednak rodzina! To nazwij sobie dwie osoby tej samej płci „rodziną
                                                    niepełną” albo „rodziną niestandardową” i już pozbędziesz się problemu w swojej
                                                    główce.

                                                    > Nie sądzę. Niektóre pojęcia są stałe i niezmienne. Nieważne czy są z XV czy
                                                    XXI wieku.

                                                    Niektóre pojęcia. Akurat homoseksualizm do nich nie należy. Podejście do
                                                    homoseksualizmu nie jest stałe i niezmienne.

                                                    > Bzdura. Czy fakt, że karetka ma "koguty" dyskryminuje innych użytkowników
                                                    drogi?

                                                    A na czym to niby polega twój kogut, że chcesz uprzywilejowania?

                                                    > Masz rację. Musimy się wstydzić za tych pedałów i sodomistów.

                                                    A z jakiego to powodu wstydzisz się za homoseksualistów? Że są porządniejsi niż
                                                    heteroseksualiści, kulturalniejsi i solidniej podchodzą do swojej pracy?

                                                    > Przyjemności w życiu mam aż za dużo.

                                                    Nie wierzę! Ktoś, kto ma przyjemności nie interesuje się sprawami łóżkowymi
                                                    innych.

                                                    > Wspaniała odpowiedź. A merytorycznie mogę poprosić?

                                                    No przecież odpowiedziałem merytorycznie. Pytałeś, do którego boga masz się
                                                    modlić, więc napisałem – do HermaFrodyty i AndroGynosa.
                                                  • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 14.12.03, 22:10
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                                    >
                                                    > Tego nie trzeba pisać. To oczywiste, że kobiety i mężczyźni to równe podmioty.


                                                    BUEHEHEHEHEHEHEHEHE!!!!!!! Czyli kobieta żyje (średnio) tyle co mężczyzna a mężczyzna może urodzić dziecko??????????????????


                                                    >
                                                    > A więc jeśli dwie kochające się i mieszkające razem osoby to nie jest rodzina,
                                                    > to co to jest?

                                                    Związek dwóch osób. Zaś rodzina to szczególny rodzaj tego związku.

                                                    >
                                                    > Nie, nie masz racji, bo bezpłodni heteroseksualiści nie mogą nawet potencjalnie
                                                    >
                                                    > spłodzić, mogą tylko przysposobić.

                                                    Owszem - co nie zmienia faktu, że mogą stworzyć rodzinę.

                                                    > A homoseksualiści mogą i przysposobić

                                                    Prawo im tego zabrania.

                                                    > i spłodzić (jeśli nie są bezpłodni).

                                                    Już to widzę. Dwóch pedałów albo dwie lesbijki płodzą dziecko! :))


                                                    > Ale jednak rodzina! To nazwij sobie dwie osoby tej samej płci ?rodziną
                                                    > niepełną? albo ?rodziną niestandardową? i już pozbędziesz się
                                                    > problemu w swojej
                                                    > główce.

                                                    To jest tylko i wyłącznie związek.

                                                    >
                                                    > Niektóre pojęcia. Akurat homoseksualizm do nich nie należy. Podejście do
                                                    > homoseksualizmu nie jest stałe i niezmienne.

                                                    Co nie zmienia faktu, że pedalstwo zawsze było jest i będzie zboczeniem.

                                                    >
                                                    > A na czym to niby polega twój kogut, że chcesz uprzywilejowania?


                                                    Kogut czyli dachowe, mrugające światła jakie mają samochody uprzywilejowane.

                                                    >
                                                    > A z jakiego to powodu wstydzisz się za homoseksualistów? Że są porządniejsi niż
                                                    >
                                                    > heteroseksualiści, kulturalniejsi i solidniej podchodzą do swojej pracy?

                                                    ???????????? Skąd te dane?


                                                    >
                                                    > Nie wierzę! Ktoś, kto ma przyjemności nie interesuje się sprawami łóżkowymi
                                                    > innych.

                                                    Ależ ja się tym nie interesuję. Jak chcesz to grzmoć się teraz z 3 kochasiami mi nic do tego. Ale grzmoć się w swoich 4 ścianach i się z tym nie afiszuj.


                                                    > No przecież odpowiedziałem merytorycznie. Pytałeś, do którego boga masz się
                                                    > modlić, więc napisałem ? do HermaFrodyty i AndroGynosa.

                                                    A czemu nie do Wielkiego Heterousa?
                                                  • Gość: ArKo Re: Ale powód do dumy! IP: *.pl / *.pl 20.12.03, 10:35
                                                    > Czyli kobieta żyje (średnio) tyle co mężczyzna a mężczyzna może urodzić
                                                    dziecko?

                                                    Ależ ty jesteś infantylny! Przecież jeśli się pisze, że dwie osoby to równe
                                                    podmioty to nie chodzi tu o to, kto jak długo żyje, albo kto może urodzić
                                                    dziecko! (nawiasem mówiąc nie każda kobieta może urodzić dziecko i nie każda
                                                    żyje dłużej od mężczyzny). W takim rozumieniu nikt i nic nie jest równym
                                                    podmiotem, bo każdy człowiek różni się od drugiego. Nawet twoja lewa ręka i
                                                    prawa ręka to nie są równe podmioty, bo zawsze jedna jest np. trochę
                                                    silniejsza, albo sprawniejsza od drugiej, a palce mają inne linie papilarne.
                                                    Tak więc najlepiej utnij sobie jedną rękę, żeby było sprawiedliwie - wg twoich
                                                    norm równości. Jeśli sprowadzasz dyskusję do takiego poziomu to zaloguj się na
                                                    www.przedszkole.pl i tam dalej dyskutuj.

                                                    > > A więc jeśli dwie kochające się i mieszkające razem osoby to nie jest
                                                    rodzina, to co to jest?
                                                    > Związek dwóch osób. Zaś rodzina to szczególny rodzaj tego związku.

                                                    A to wystarczy. Możesz mieć taką definicję. Środowiska homoseksualne wcale nie
                                                    chcą, żeby ich związek był nazywany rodziną.

                                                    > Owszem - co nie zmienia faktu, że mogą stworzyć rodzinę.

                                                    A to nie ma znaczenia. Homoseksualiści mogą za to wg twoich definicji stworzyć
                                                    związek i to wystarcza.

                                                    > > A homoseksualiści mogą i przysposobić
                                                    > Prawo im tego zabrania.

                                                    W Holandii i Szwecji nie zabrania. A w Wlk. Brytanii może przysposobić nawet
                                                    pojedyncza osoba. Poza tym i tak wielu homoseksualistów ma dzieci, bez tych
                                                    wszystkich treli moreli. Sam znam parę takich osób. Zresztą - już ktoś
                                                    wypowiadał się na forum, że pochodzi z heteroseksualnej pijackiej rodziny i sto
                                                    razy bardziej wolałby mieć dwóch tatusiów lub dwie mamusie, żeby tylko
                                                    normalnie dbali o niego. Tak naprawdę dyskusja na ten temat nie jest ważna -
                                                    wcale geje nie garną się do adopcji. Przecież to jest ogromna odpowiedzialność,
                                                    a Państwo nie ułatwia sprawy. Dzieci płodzone w cudownych heteroseksualnych
                                                    związkach będą więc sobie dalej wegetowały w domach dziecka. Jest na pewno wg
                                                    ciebie z pożytkiem dla społeczeństwa.

                                                    > > i spłodzić (jeśli nie są bezpłodni).
                                                    > Już to widzę. Dwóch pedałów albo dwie lesbijki płodzą dziecko! :))

                                                    Znowu uciekasz w infantylizm! Przecież nie chodzi o to, że dwóch facetów razem
                                                    z sobą płodzi dziecko! To oczywiste, że dwóch facetów-gejów nie zrobi dziecka.
                                                    Tak samo dwóch facetów-heteroseksualistów (np. ty i jakiś twój kolega homofob)
                                                    też nie spłodzi ze sobą dziecka. Tu nie ma znaczenia orientacja, tylko płeć!
                                                    Może natomiast spłodzić dziecko gej i lesbijka, i w tym w ogóle nie przeszkadza
                                                    im ich orientacja. Mało tego – nawet nie muszą do tego uprawiać z sobą seksu.
                                                    Nie jest więc potrzebny seks do spłodzenia dziecka, potrzebne jest tylko
                                                    zetknięcie gamet. A tak całkiem na marginesie – są już możliwości
                                                    biotechnologiczne, że dwa osobniki tej samej płci mogą mieć potomka i takie
                                                    doświadczenia robi się na zwierzętach. Można nawet tak sterować gametami, że
                                                    potomka mają osobniki różnej płci, ale ojcem jest mamusia, a mamusią tatuś.
                                                    Poza tym w radiu ciągle coś ostatnio chrzanią o sztucznym nasieniu - więc
                                                    pewnie w ogóle faceci do rozmnażania nie będą potrzebni.

                                                    > Co nie zmienia faktu, że pedalstwo zawsze było jest i będzie zboczeniem.

                                                    Pedalstwo może i tak (nie wiem co przez to rozumiesz, pewnie pociąg do
                                                    rowerów). Homoseksualizm natomiast nie jest zboczeniem, nigdy nie był i nigdy
                                                    nie będzie.

                                                    > > A z jakiego to powodu wstydzisz się za homoseksualistów? Że są
                                                    porządniejsi niż heteroseksualiści, kulturalniejsi i solidniej podchodzą do
                                                    swojej pracy?
                                                    > ???????????? Skąd te dane?

                                                    Widzę, że cię te dane zaniepokoiły. „Niestety” są prawdziwe. To m.in. dlatego
                                                    na Zachodzie bardzo ceni się pracowników-gejów.

                                                    > > Nie wierzę! Ktoś, kto ma przyjemności nie interesuje się sprawami
                                                    łóżkowymi innych.
                                                    > Ależ ja się tym nie interesuję. Jak chcesz to grzmoć się teraz z 3
                                                    kochasiami mi nic do tego. Ale grzmoć się w swoich 4 ścianach i się z tym nie
                                                    afiszuj.

                                                    Interesujesz się sprawami łóżkowymi innych osób i to bardzo. Gdyby tak nie było
                                                    nie zabierałbyś głosu w dyskusji w taki agresywny sposób. Ludzie powinni kochać
                                                    się fizycznie w 4-ch ścianach, to oczywiste, niezależnie od tego kto z kim i
                                                    jakiej płci się kocha. Ludzie homoseksualni nie chcą żadnego afiszowania się,
                                                    chodzi tylko o to, żeby w sytuacjach naturalnych (np. mieszkając razem z sobą)
                                                    dwie osoby tej samej płci nikogo nie dziwiły. O tobie też można zresztą
                                                    powiedzieć, że grzmoć się z 3-ma kochankami (już ja widzę jak one cię chcą!),
                                                    ale się z tym nie afiszuj. Jak zwykle próbujesz być infantylny. Ile ty masz w
                                                    ogóle lat? Skończyłeś chociaż 13?

                                                    > A czemu nie do Wielkiego Heterousa?

                                                    To po co pytałeś, jak sam wiesz lepiej? Najbardziej polecam ci jednak Atenę, bo
                                                    więcej mądrości to by ci się na pewno przydało.

                                                  • wielki_czarownik Re: Ale powód do dumy! 20.12.03, 12:15
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                                    >
                                                    > Ależ ty jesteś infantylny! Przecież jeśli się pisze, że dwie osoby to równe
                                                    > podmioty to nie chodzi tu o to, kto jak długo żyje, albo kto może urodzić
                                                    > dziecko! (nawiasem mówiąc nie każda kobieta może urodzić dziecko i nie każda
                                                    > żyje dłużej od mężczyzny). W takim rozumieniu nikt i nic nie jest równym
                                                    > podmiotem, bo każdy człowiek różni się od drugiego. Nawet twoja lewa ręka i
                                                    > prawa ręka to nie są równe podmioty, bo zawsze jedna jest np. trochę
                                                    > silniejsza, albo sprawniejsza od drugiej, a palce mają inne linie papilarne.
                                                    > Tak więc najlepiej utnij sobie jedną rękę, żeby było sprawiedliwie - wg twoich
                                                    > norm równości. Jeśli sprowadzasz dyskusję do takiego poziomu to zaloguj się na
                                                    > www.przedszkole.pl i tam dalej dyskutuj.

                                                    To ty sprowadzasz rozmowę do poziomu przedszkola. Kobieta jest różna od mężczyzny. A tak po prawdzie to ludzie też nie są sobie równi (ale to temat na inną dyskusję). Zaś pogląd o totalnym egalitaryzmie jest bzdurą. Czy na drodze ciężarówka jest równa motocyklowi?


                                                    >
                                                    > A to wystarczy. Możesz mieć taką definicję. Środowiska homoseksualne wcale nie
                                                    > chcą, żeby ich związek był nazywany rodziną.

                                                    OK. Więc macie prawo do związków nieformalnych.

                                                    >
                                                    > A to nie ma znaczenia. Homoseksualiści mogą za to wg twoich definicji stworzyć
                                                    > związek i to wystarcza.

                                                    Jasne. Nieformalny.

                                                    >
                                                    > W Holandii i Szwecji nie zabrania. A w Wlk. Brytanii może przysposobić nawet
                                                    > pojedyncza osoba.

                                                    Ale tu jest POLSKA. Źle ci? Won do Holandii.

                                                    Poza tym i tak wielu homoseksualistów ma dzieci, bez tych
                                                    > wszystkich treli moreli. Sam znam parę takich osób. Zresztą - już ktoś
                                                    > wypowiadał się na forum, że pochodzi z heteroseksualnej pijackiej rodziny i sto
                                                    >
                                                    > razy bardziej wolałby mieć dwóch tatusiów lub dwie mamusie, żeby tylko
                                                    > normalnie dbali o niego. Tak naprawdę dyskusja na ten temat nie jest ważna -
                                                    > wcale geje nie garną się do adopcji. Przecież to jest ogromna odpowiedzialność,
                                                    >
                                                    > a Państwo nie ułatwia sprawy. Dzieci płodzone w cudownych heteroseksualnych
                                                    > związkach będą więc sobie dalej wegetowały w domach dziecka. Jest na pewno wg
                                                    > ciebie z pożytkiem dla społeczeństwa.

                                                    Nie jest to pożytkiem. Ale to nie usprawiedliwia przysposobienia przez zboczeńców.


                                                    > Znowu uciekasz w infantylizm! Przecież nie chodzi o to, że dwóch facetów razem
                                                    > z sobą płodzi dziecko! To oczywiste, że dwóch facetów-gejów nie zrobi dziecka.
                                                    > Tak samo dwóch facetów-heteroseksualistów (np. ty i jakiś twój kolega homofob)
                                                    > też nie spłodzi ze sobą dziecka. Tu nie ma znaczenia orientacja, tylko płeć!
                                                    > Może natomiast spłodzić dziecko gej i lesbijka, i w tym w ogóle nie przeszkadza
                                                    >
                                                    > im ich orientacja. Mało tego ? nawet nie muszą do tego uprawiać z sobą se
                                                    > ksu.
                                                    > Nie jest więc potrzebny seks do spłodzenia dziecka, potrzebne jest tylko
                                                    > zetknięcie gamet. A tak całkiem na marginesie ? są już możliwości
                                                    > biotechnologiczne, że dwa osobniki tej samej płci mogą mieć potomka i takie
                                                    > doświadczenia robi się na zwierzętach. Można nawet tak sterować gametami, że
                                                    > potomka mają osobniki różnej płci, ale ojcem jest mamusia, a mamusią tatuś.
                                                    > Poza tym w radiu ciągle coś ostatnio chrzanią o sztucznym nasieniu - więc
                                                    > pewnie w ogóle faceci do rozmnażania nie będą potrzebni.

                                                    Czyli zamieniamy się w fabrykę ludzi??


                                                    > Pedalstwo może i tak (nie wiem co przez to rozumiesz, pewnie pociąg do
                                                    > rowerów). Homoseksualizm natomiast nie jest zboczeniem, nigdy nie był i nigdy
                                                    > nie będzie.

                                                    Jest, był i będzie.

                                                    >
                                                    > Widzę, że cię te dane zaniepokoiły. ?Niestety? są prawdziwe. To m.i
                                                    > n. dlatego
                                                    > na Zachodzie bardzo ceni się pracowników-gejów.

                                                    Proszę o źródło.

                                                    >
                                                    >
                                                    > Interesujesz się sprawami łóżkowymi innych osób i to bardzo. Gdyby tak nie było
                                                    >
                                                    > nie zabierałbyś głosu w dyskusji w taki agresywny sposób.

                                                    Cóż za logika!

                                                    >Ludzie powinni kochać
                                                    >
                                                    > się fizycznie w 4-ch ścianach, to oczywiste, niezależnie od tego kto z kim i
                                                    > jakiej płci się kocha. Ludzie homoseksualni nie chcą żadnego afiszowania się,
                                                    > chodzi tylko o to, żeby w sytuacjach naturalnych (np. mieszkając razem z sobą)
                                                    > dwie osoby tej samej płci nikogo nie dziwiły.

                                                    I co? Chcesz to zmienić poprzez zmianę prawa albo taką prymitywną propagandę jaką uprawiasz??

                                                    O tobie też można zresztą
                                                    > powiedzieć, że grzmoć się z 3-ma kochankami (już ja widzę jak one cię chcą!),
                                                    > ale się z tym nie afiszuj. Jak zwykle próbujesz być infantylny. Ile ty masz w
                                                    > ogóle lat? Skończyłeś chociaż 13?

                                                    13? Dawno temu.

                                                    >
                                                    > To po co pytałeś, jak sam wiesz lepiej? Najbardziej polecam ci jednak Atenę, bo
                                                    >
                                                    > więcej mądrości to by ci się na pewno przydało.

                                                    Więcej? To mogę być mądrzejszy niż jestem??

                                                    >
                                                  • Gość: hetero do ArKo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 21:06
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                                    > No bo inaczej świat pójdzie
                                                    >
                                                    > naprzód, homoseksualiści będą dalej istnieć, związki homoseksualne i
                                                    tak "będą
                                                    > zalegalizowane (byłoby dziwaczne, gdyby Polska długo odstawała tu od Unii

                                                    Konstytucja RP
                                                    "Art. 18. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo
                                                    i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."
                                                  • Gość: ArKo Re: do ArKo IP: *.crowley.pl 08.12.03, 17:17
                                                    A o co ci chodzi?
                                                  • Gość: hetero Re: do ArKo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 18:27
                                                    Gość portalu: ArKo napisał(a):

                                                    > A o co ci chodzi?

                                                    Nie mnie, a Konstytucji RP.
                                                    Przeczytaj dokładnie.

                                                    Proszę, napisz jaką formę ma przyjąć legalizacja związków homo, aby mogła
                                                    spełniać założenia i cele jakie sobie wytyczyli homoseksualiści.
                                                    Pzdr
                                                  • Gość: ArKo Re: do ArKo IP: *.crowley.pl 14.12.03, 22:02
                                                    Zajrzyj na www.homoseksualizm.pl
                                                  • Gość: hetero Re: do ArKo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 22:22
                                                    Dzięki, ale już znalazłem.

                                                    Pzdr
              • Gość: volga_jasnowidzaca Re: Ale powód do dumy! IP: 217.153.34.* 28.10.03, 19:15
                Homoseksualizm b
                > ez 2 zdań jest zboczeniem, gdyż nie prowadzi do przekazania genów - wypacza
                sen
                > s stosunku seksualnego.

                >> Nie chcę mieć dzieci.
                >
                Mam więc nadzieje że nie uprawiasz zboczonego i nienormalnego seksu z
                kobietami jako nie prowadzacego do przekazania genów.

                Volga
    • wasza_bogini dwa pytania 08.10.03, 01:02
      jakie plemiona dokladnie i co z lesbijkami?
      • Gość: ArKo Re: dwa pytania IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:43
        Większość plemion obu Ameryk.
        Wprawdzie nie wszystkie - np. Apacze nie, ale Majowie i Aztekowie tak.
        Z lesbijkami też było o.k. - Amazonki pochodzą właśnie z tamtych kultur.
        • wasza_bogini Re: dwa pytania 13.10.03, 20:42
          Gość portalu: ArKo napisał(a):

          > Większość plemion obu Ameryk.
          > Wprawdzie nie wszystkie - np. Apacze nie, ale Majowie i Aztekowie tak.
          > Z lesbijkami też było o.k. - Amazonki pochodzą właśnie z tamtych kultur.

          a mi sie wydaje, ze z Grecji pochodza amazonki.
          • wielki_czarownik Jesteś nietolerancyjną homofobką! 13.10.03, 21:20
            Przecież we wszystkich poważnych pismach naukowych jest napisane, że Amazonki pochodzą z Ameryki i przez 10 pokoleń żyły nie widząc mężczyzny na oczy!
            • wasza_bogini a skad takie wnioski? 14.10.03, 00:21


              > Przecież we wszystkich poważnych pismach naukowych jest napisane, że Amazonki
              p
              > ochodzą z Ameryki i przez 10 pokoleń żyły nie widząc mężczyzny na oczy!
            • Gość: volga Re: Jesteś nietolerancyjną homofobką! IP: 217.153.34.* 28.10.03, 19:36
              ...i rozmnażały sie przez pączkowanie, co też jest napisane w tych samych
              poważnych pismach naukowych.
        • rademaker Re: dwa pytania 24.10.03, 12:32
          Gość portalu: ArKo napisał(a):

          > Większość plemion obu Ameryk.
          > Wprawdzie nie wszystkie - np. Apacze nie, ale Majowie i Aztekowie tak.
          > Z lesbijkami też było o.k. - Amazonki pochodzą właśnie z tamtych kultur.

          Oczywiście, a Indianie mieszkają w Indiach
        • rademaker Re: dwa pytania 24.10.03, 12:37
          Gość portalu: ArKo napisał(a):

          > Większość plemion obu Ameryk.
          > Wprawdzie nie wszystkie - np. Apacze nie,

          uff! tak się cieszę
          gdyby się okazało że Winetou i Old Shatterhand ...
    • Gość: z Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 21:44

      نظيره اليمني 7/صفر ‹
      حرب نفسية بين
      المنتخبين الإنجليزي
      والتركي ‹
      • Gość: chochlik Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.lublin.mm.pl 24.10.03, 18:32
        Interesujące.
    • rademaker Re: Indianie a sprawa gejowska... 23.10.03, 12:18
      >Geje byli więc powszechnie szanowani,
      > zostawali często szamanami lub szefami wioski, a jeśli w rodzinie ktoś okazał
      > się homoseksualny było to powodem do radości - wiadomo było, że tenże
      > członek rodziny będzie miał wysoką pozycję społeczną, więcej pieniędzy
      > i będzie mógł pomagać rodzinie.

      Mógłbyś rozwinąć wątek pieniędzy?
      • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 27.10.03, 18:05
        To znaczy?
    • Gość: Adas$ ....dlatego indianie wygineli N/T IP: *.toya.net.pl 13.11.03, 23:11
    • kochanica29 Wyrywasz to z kontekstu kulturowego 14.11.03, 20:48
      Nie można przejąć tak istotnego elementu kultury(związek z wierzeniami) do
      kultury całkowicie innej.
    • Gość: hetero Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 20:52
      Gość portalu: ArKo napisał(a):

      > Mało kto wie, że istniały społeczeństwa, w których gejów niemal czczono.
      > Byli to np. Indianie amerykańscy. Indianie uprawiali sporo okrutnych
      > praktyk religijnych, ale w ich wierzeniach bogowie byli
      > jednocześnie mężczyzną i kobietą, dlatego w homoseksualistach
      > dopatrywano się cech boskości.
      > Geje byli więc powszechnie szanowani,
      > zostawali często szamanami lub szefami wioski,

      Równie często szamanami zostawali epoleptycy, dopatrywano się w nich boskości.
      Jednak w czasach współczesnych mamy inne zapatrywanie na osoby z tym syndromem.

      > a jeśli w rodzinie ktoś okazał
      > się homoseksualny było to powodem do radości - wiadomo było, że tenże
      > członek rodziny będzie miał wysoką pozycję społeczną, więcej pieniędzy
      > i będzie mógł pomagać rodzinie.
      > Zainteresowanych tematem odsyłam do książki pt. "The Soul and the Flesh".
      • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.crowley.pl 08.12.03, 17:22
        > Równie często szamanami zostawali epoleptycy, dopatrywano się w nich
        boskości.
        > Jednak w czasach współczesnych mamy inne zapatrywanie na osoby z tym
        syndromem.

        No właśnie! W dzisiejszych czasach po prostu wiadomo więcej. Wiadomo, że
        epilepsja to choroba i często znane są jej przyczyny, no i wiadomo że np.
        leworęczność i homoseksualizm to nie są choroby, tylko prawidłowe cechy.
        • Gość: kochanica.francuza Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 08.12.03, 18:04
          A na przyklad szare oczy też nie są chorobą, tylko neutralną cechą.
          Podobnie jak homofobia.
          Nic nie miałam do homo, póki nie zaczęli przekonywac nas, ze mamy ich kochac i
          akceptowac bez zastrzeżen.
          • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.crowley.pl 09.12.03, 18:04
            Homofobia jest straszną chorobą, bo wynika ona z głupoty. Nie musisz nikogo
            kochać, ale akceptować owszem, powinnaś: i homo- i heteroseksualistów, bo
            niczyja orientacja w niczym ci nie przeszkadza. Popraw się, kochanico!
            • kochanica.francuza Re: Indianie a sprawa gejowska... 09.12.03, 18:38
              Gość portalu: ArKo napisał(a):

              > Homofobia jest straszną chorobą, bo wynika ona z głupoty. Nie musisz nikogo
              > kochać, ale akceptować owszem, powinnaś: i homo- i heteroseksualistów, bo
              > niczyja orientacja w niczym ci nie przeszkadza. Popraw się, kochanico!
              Nie akceptuję, bo mi przeszkadza, a czynię to w czterech ścianach i nikogo
              czynnie nie dyskryminuję.
              A co do porównania, kolega "hetero" ma rację.
              Kochanica, szarooka, heteroseksualna i leworeczna.
              • Gość: ArKo Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.crowley.pl 14.12.03, 21:57
                A w jaki to sposób, kochanico, przeszkadza ci homoseksualizm? Powoduje on, że
                co ci się dzieje?
        • Gość: hetero Re: Indianie a sprawa gejowska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 20:04
          Gość portalu: ArKo napisał(a):

          > > Równie często szamanami zostawali epileptycy, dopatrywano się w nich
          > boskości.
          > > Jednak w czasach współczesnych mamy inne zapatrywanie na osoby z tym
          > syndromem.
          >

          > No właśnie! W dzisiejszych czasach po prostu wiadomo więcej. Wiadomo, że
          > epilepsja to choroba i często znane są jej przyczyny,

          Z etiologią epilepsji szczególnie formy idiopatycznej bywa różnie, zwłaszcza,
          że u tej odmiany epilepsji brak jest zauważalnych zmian (ognisk chorobowych),
          co nie zmienia faktu, że skutki są negatywne.

          > no i wiadomo że np.
          > leworęczność i homoseksualizm to nie są choroby, tylko prawidłowe cechy.

          Porównanie osób leworęcznych do homoseksualizmu jest chyba nie na miejscu.

          Pzdr
          • misiek385 Re: Do hetro;Indianie a... 09.12.03, 12:42
            > Porównanie osób leworęcznych do homoseksualizmu jest chyba nie na miejscu.
            >
            > Pzdr
            Taak? A to niby dlaczego? Możesz wyjaśnić?
            Pozdr.
            • Gość: behi Czy ekshibicjonizm jest choroba? /nt IP: *.int.warszawa.sint.pl 09.12.03, 13:03
            • Gość: hetero Re: Do hetro;Indianie a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 20:35
              misiek385 napisał:

              > > Porównanie osób leworęcznych do homoseksualizmu jest chyba nie na miejscu.
              > >
              > > Pzdr
              > Taak? A to niby dlaczego? Możesz wyjaśnić?
              > Pozdr.

              Jeżeli już porównywać homoseksualizm, to z kazirodztwem (więcej cech
              wspólnych). Natomiast nie należy homo porównywać z leworęcznością,.gdzie
              przyczyny powstania i konsekwencje leworęczniści są całkiem odmienne od
              przyczyn zaistnienia i skutków tego w homoseksualizmie.
              Pzdr
              • misiek385 Re: Do hetro;Indianie a... 10.12.03, 11:27
                Ciekawe. Sam to wymyśliłeś, czy możesz przedstawić wyniki badań naukowych?
                • Gość: hetero Re: Do hetro;Indianie a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 23:17
                  Proponuję przeczytać trochę literatury z dziedziny neurologii
                  (neurofizjologii) oraz seksuologii.
                  Równie dobrze możesz wymagać bym wskazał tobie wyniki badań naukowych, że koń
                  jest bliżej spokrewniony z krową, a nie z rybą. Znając podstawy biologii nikt
                  nie stara się tego udowadniać pracą naukową.
                  Jeżeli już pytasz, to kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie obiektu
                  (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposobu
                  realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                  homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?
                  Możesz to kwestionować, twoje prawo. Więc przekonaj mnie, że ty masz rację.
                  Pzdr
                  • wari Re: Do hetro;Indianie a... 11.12.03, 18:42
                    Gość portalu: hetero napisał(a):

                    > Proponuję przeczytać trochę literatury z dziedziny neurologii
                    > (neurofizjologii) oraz seksuologii.
                    > Równie dobrze możesz wymagać bym wskazał tobie wyniki badań naukowych, że
                    koń
                    > jest bliżej spokrewniony z krową, a nie z rybą. Znając podstawy biologii nikt
                    > nie stara się tego udowadniać pracą naukową.
                    > Jeżeli już pytasz, to kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie
                    obiektu
                    > (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposobu
                    > realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                    > homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?
                    > Możesz to kwestionować, twoje prawo. Więc przekonaj mnie, że ty masz rację.
                    > Pzdr

                    O co ci chodzi hetero ? Porównanie leworęczności z homoseksualizmem jest równie
                    mało trafne jak z kazirodztwem. Zreszta heteroseksualizm też można dobrze
                    porównać z kazirodztwem. A ma się to tak do biologii czy seksuologii na której
                    rzekomo się znasz jak wół do karety. Kazirodztwo może zawierać się zarówno w
                    hetero- (syn z matką, brat z siostrą) jak i homo (tato z synem, brat z bratem)
                    jest to wyłącznie rodzaj realizacji popędu płciowego, można mieć zresztą
                    stosunki kazirodcze nie wiedząc wcale o tym (trudno sobie wyobrazić stosunki
                    seksualne homo czy hetero bez świadomości odbywania ich, chyba, że ktoś nieźle
                    popije :)). Zresztą o czym tu pisać. Homo- czy heterosekualizm jest w głowie, a
                    nie w dupie. Czyż nie prościej jest porównywać homosekualizm z
                    heterosekualizmem. Można odkryć bardzo ciekawe rzeczy. Np. takie, że różnice
                    dotyczące uczuć, emocji w związkach hetero i homo są takie same. Różnica polega
                    tylko na płci osoby będącej w takich bliskich relacjach.
                    • Gość: hetero do misiek385 i wari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:25
                      Jednak porównanie leworęczności z homoseksualizmem jest bardziej odległe ,
                      niż porównanie homoseksualności z kazirodztwem – jak wyżej. Zgadzam się, że
                      związki heteroseksualne można porównać z kazirodztwem, ale także wiemy
                      dlaczego staramy się by te związki nie były dopuszczalne, genetyka to jasno
                      wyjaśnia.
                      Właśnie heteroseksualizm, homoseksualizm, kazirodztwo i ...... ma się do
                      leworęczności jak wół do karety i tu się zgadzamy, ale nie ja to porównuję,
                      wręcz staram się wyjaśnić tę kwestie.
                      Uczucia i emocje są to indywidualne zachowania danego osobnika i nie należy to
                      porównywać ze zdrowiem czy patologią i porównywać to z leworęcznością.
                      Pzdr
                  • misiek385 Re: Do hetro;Indianie a... 11.12.03, 19:17
                    Chyba nie zauważyłeś, że piszesz na forum "Społeczeństwo", a nie na forum
                    naukowym neurologów.
                    Może i na kimś robi wrażenie ten "naukowy" ton, ale ja wolałbym konkrety.
                    Co to znaczy: "...nie należy homo porównywać z leworęcznością,.gdzie
                    przyczyny powstania i konsekwencje leworęczniści są całkiem odmienne od
                    przyczyn zaistnienia i skutków tego w homoseksualizmie."?
                    A jakie są według Ciebie przyczyny homoseksualimu?
                    W jakim aspekcie porównujesz homoseksualizm z kazirodztwem???
                    A dlaczego nie porownujesz kazirodztwa z heteroseksualimem? Nawiasem mówiac,
                    będzie to tak samo chybione.
                    Znasz przypadek osoby, która byłaby ukierunkowana wyłącznie na stosunki
                    kazirodcze?
                    Mieszasz pojęcia i płaszczyzny, na których można których można te cechy
                    porównywać i zabarwiasz to pseudonaukowym tonem.
                    Do czego zmierzasz?
                    • Gość: hetero Re: Do hetro;Indianie a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:56
                      misiek385 napisał:

                      > Chyba nie zauważyłeś, że piszesz na forum "Społeczeństwo", a nie na forum
                      > naukowym neurologów.
                      Zauważyłem, ale ty pytasz o badania naukowe, nie ja.
                      > Może i na kimś robi wrażenie ten "naukowy" ton, ale ja wolałbym konkrety.
                      > Co to znaczy: "...nie należy homo porównywać z leworęcznością,.gdzie
                      > przyczyny powstania i konsekwencje leworęczniści są całkiem odmienne od
                      > przyczyn zaistnienia i skutków tego w homoseksualizmie."?
                      Przecież to są konkrety.
                      > A jakie są według Ciebie przyczyny homoseksualimu?
                      Przyczyny są różne )tak biologiczne, jak i psychologiczne). Jednak jest to
                      forum "Społeczeństwo" a nie naukowe więc to wystarcczy.....
                      > W jakim aspekcie porównujesz homoseksualizm z kazirodztwem???
                      W aspekcie tak biologicznym jak psychologicznym, nadmieniam, że homoseksualizm
                      z leworęcznością ma mało wspólnego.
                      > A dlaczego nie porownujesz kazirodztwa z heteroseksualimem? Nawiasem mówiac,
                      > będzie to tak samo chybione.
                      Zgadzam się, że związki heteroseksualne można porównać z kazirodztwem, ale
                      także wiemy dlaczego staramy się by te związki nie były dopuszczalne, genetyka
                      to jasno wyjaśnia.
                      > Znasz przypadek osoby, która byłaby ukierunkowana wyłącznie na stosunki
                      > kazirodcze?
                      Z tym bywa różnie.
                      > Mieszasz pojęcia i płaszczyzny, na których można których można te cechy
                      > porównywać i zabarwiasz to pseudonaukowym tonem.
                      Nie mięszam pojęć, nie nadaje temu pseudonaukowy ton )można wątpić, ale należy
                      wyjaśniać), takie są realia, nie ja porównuje odległe cechy dla
                      udokumentowania swoich teorii.
                      > Do czego zmierzasz?
                      Do zastanowienia i przeanalizowania każdej wersji, oraz pominąć działanie
                      emocjonalne.
                      Pzdr
                  • misiek385 Re: Do hetro;Indianie a... 11.12.03, 19:18
                    Chyba nie zauważyłeś, że piszesz na forum "Społeczeństwo", a nie na forum
                    naukowym neurologów.
                    Może i na kimś robi wrażenie ten "naukowy" ton, ale ja wolałbym konkrety.
                    Co to znaczy: "...nie należy homo porównywać z leworęcznością,.gdzie
                    przyczyny powstania i konsekwencje leworęczniści są całkiem odmienne od
                    przyczyn zaistnienia i skutków tego w homoseksualizmie."?
                    A jakie są według Ciebie przyczyny homoseksualimu?
                    W jakim aspekcie porównujesz homoseksualizm z kazirodztwem???
                    A dlaczego nie porownujesz kazirodztwa z heteroseksualimem? Nawiasem mówiac,
                    będzie to tak samo chybione.
                    Znasz przypadek osoby, która byłaby ukierunkowana wyłącznie na stosunki
                    kazirodcze?
                    Mieszasz pojęcia i płaszczyzny, na których można których można te cechy
                    porównywać i zabarwiasz to pseudonaukowym tonem.
                    Do czego zmierzasz?
                    pozdr.
                    • Gość: hetero do misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:37
                      Jednak porównanie leworęczności z homoseksualizmem jest bardziej odległe ,
                      niż porównanie homoseksualności z kazirodztwem – jak wyżej. Zgadzam się, że
                      związki heteroseksualne można porównać z kazirodztwem, ale także wiemy
                      dlaczego staramy się by te związki nie były dopuszczalne, genetyka to jasno
                      wyjaśnia.
                      Właśnie heteroseksualizm, homoseksualizm, kazirodztwo i .... ma się do
                      leworęczności jak wół do karety i tu się zgadzamy, ale nie ja to porównuję,
                      wręcz staram się wyjaśnić tę kwestie.
                      Uczucia i emocje są to indywidualne zachowania danego osobnika i nie należy to
                      porównywać ze zdrowiem czy patologią i porównywać to z leworęcznością.
                      Gość portalu misiek385 napisał:
                      > A dlaczego nie porownujesz kazirodztwa z heteroseksualimem? Nawiasem mówiac,
                      > będzie to tak samo chybione.

                      Uważam, że jednak nie.
                      Twoje prawo myśleć inaczej, ale jedyny problem to to, że w kazirodztwie jest
                      niebezpieczeństwo powstania patologicznych chorób genetycznych. Natomiast
                      emocje i uczucia mogą być silme.
                      Pzdr
                      • misiek385 Re: do hetero 11.12.03, 22:48
                        Uważam, że nie masz racji.
                        Zależy jaką przyjmiesz płaszczyznę do porównania.
                        Piszesz taka, jaby źródło homoseksualimu buło oczywiste i ustalone. Na jakiej
                        podstawie? O ile mi wiadomo, nic takiego nie nastąpiło. Genu homoseksualizmu
                        nie odkryto.
                        Jesli masz inne wiadomosci, to prosze podziel się nimi z wszystkimi.
                        Ostatnie teorie, chociaż o ile wiem też nie potwierdzone, mówią o kształtowaniu
                        się tej orientacji w mózgu w ostatnich tygodniach życia płodowego i pierwszych
                        tygodniach po urodzeniu.
                        Jeśli tak jest, to człowiek rodzi się z tą cechą i nie ma na nią wpływu. Po
                        prostu taki jest. Nie ma tu mowy o wyborze.
                        Uważam, że rozpatrując homoseksualizm jako cechę mózgu, na którą nie ma się
                        wpływu bliższe jest porównanie jej do leworęczności niż kazirodztwa.
                        Ludzie leworęczni/lewostronni też tacy się rodzą i próby zmieniania tej cechy
                        przynoszą wiecej złego niż dobrego.
                        Nie słyszałem o przypadku osoby, która się urodziła ze skłonnościa wyłącznie do
                        utrzymywania stosunków kazirodczych. Wydaje mi się, że jest wynik wyboru albo
                        przypadku (wtedy, gdy osoby nie zdają sobie sprawy z bliskiego pokrewieństwa).
                        Uważam, że jest to spowodowane fascynacją konkretną osobą, a nie faktem, że to
                        bardzo bliski krewny. Ale może sie mylę.
                        Jeszcze jedno:
                        W jednym z wcześniejszych postów zacytowałeś artkół z KOnstytucji RP. Dlaczego?
                        Jesli ktoś mówi o małżeństach homoseksualnych to chyba wyłącznie heterycy.
                        W projekcie ustawy prof. Marii Szyszkowskiej jest mowa o zwiazkach
                        partnerskich, a to różnica. Wiąże się,to między innymi,z brakiem zgody na
                        adopcję dzieci przez takie osoby.
                        Polecam lekturę projektu tejże ustawy - był cytowany na forum.
                        Polecam też artykół z Polityki:
                        polityka.onet.pl/162,1128210,1,0,2413-2003-32,artykul.html.Pozdr.
                        • Gość: hetero Re: do misiek385 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 11:15
                          misiek385 napisał:

                          > Uważam, że nie masz racji.
                          > Zależy jaką przyjmiesz płaszczyznę do porównania.
                          > Piszesz taka, jaby źródło homoseksualimu buło oczywiste i ustalone. Na
                          jakiej
                          > podstawie? O ile mi wiadomo, nic takiego nie nastąpiło. Genu homoseksualizmu
                          > nie odkryto.
                          > Jesli masz inne wiadomosci, to prosze podziel się nimi z wszystkimi.
                          > Ostatnie teorie, chociaż o ile wiem też nie potwierdzone, mówią o
                          kształtowaniu
                          >
                          > się tej orientacji w mózgu w ostatnich tygodniach życia płodowego i
                          pierwszych
                          > tygodniach po urodzeniu.
                          Właśnie, żadnego genu homoseksualizmu nie odkryto, cecha ta kształtuje się w
                          trakcie rozwoju osobniczego co potwierdzasz, według mnie ważniejszy jest okres
                          po porodzie, w trakcie kontaktu z otoczeniem, początkowo rodzice, później
                          dalsze otoczenie (stres, kompleksy itp. mają tu szczególną wagę).
                          Jak można zbadać i potwierdzić naukowo tezę, że cecha homoseksualizmu powstaje
                          w okresie płodowym i kilka tygodni po urodzeniu. Jak sam stwierdzasz jest to
                          bardziej budowane na zasadzie psyche a nie na zasadzie genetyki, więc osoba
                          badana powinna się sama wypowiedzieć, czy jest to możliwe?
                          U leworęcznych o ile wiem bardziej aktywna jest prawa półkula mózgu, ale nie
                          oznacza to, że wszyscy praworęczni mają bardziej aktywną lewą półkule mózgu (u
                          praworęcznych też często jest aktywniejsza prawa półkula mózgu).
                          Czyli cechę tę można odpowiednio ukierunkować w trakcie rozwoju osobniczego.
                          Tak samo więc można kształtować ukierunkowanie seksualne.
                          > Jeśli tak jest, to człowiek rodzi się z tą cechą i nie ma na nią wpływu. Po
                          > prostu taki jest. Nie ma tu mowy o wyborze.
                          > Uważam, że rozpatrując homoseksualizm jako cechę mózgu,

                          wyjaśnij sformułowanie cecha mózgu

                          > na którą nie ma się
                          > wpływu bliższe jest porównanie jej do leworęczności niż kazirodztwa.
                          > Ludzie leworęczni/lewostronni też tacy się rodzą i próby zmieniania tej
                          cechy
                          > przynoszą wiecej złego niż dobrego.

                          różnie z tym bywa

                          > Nie słyszałem o przypadku osoby, która się urodziła ze skłonnościa wyłącznie
                          do
                          >
                          > utrzymywania stosunków kazirodczych. Wydaje mi się, że jest wynik wyboru
                          albo
                          > przypadku (wtedy, gdy osoby nie zdają sobie sprawy z bliskiego
                          pokrewieństwa).
                          > Uważam, że jest to spowodowane fascynacją konkretną osobą, a nie faktem, że
                          to
                          > bardzo bliski krewny. Ale może sie mylę.

                          Co do kazirodztwa, homoseksualizmu (ukierunkowania seksualnego ogólnie) jest
                          to także kształtowanie osobnicze w trakcie rozwoju (pomijam tu wyjątki różnych
                          aberracji chromosomów).

                          > Jeszcze jedno:
                          > W jednym z wcześniejszych postów zacytowałeś artkół z KOnstytucji RP.
                          Dlaczego?
                          > Jesli ktoś mówi o małżeństach homoseksualnych to chyba wyłącznie heterycy.
                          > W projekcie ustawy prof. Marii Szyszkowskiej jest mowa o zwiazkach
                          > partnerskich, a to różnica. Wiąże się,to między innymi,z brakiem zgody na
                          > adopcję dzieci przez takie osoby.
                          > Polecam lekturę projektu tejże ustawy - był cytowany na forum.
                          > Polecam też artykół z Polityki:
                          > polityka.onet.pl/162,1128210,1,0,2413-2003-32,artykul.html.Pozdr.

                          Link do tej ustawy jest niedostępny, jeśli możesz podaj mi inny namiar.

                          Jednak jeśli chodzi o kazirodztwo to nie przekonałeś mnie, o bliższym związku
                          homo z leworęcznością niż z kazirodztwem, może to i inna płaszczyzna według
                          ciebie. Pytam więc, dlaczego mamy ją pomijać w trakcie dyskusji, dlatego, że
                          jest ...... ?
                          Kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie obiektu
                          (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposobu
                          realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                          homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?
                          Pzdr
                          • happyfreak Re: do misiek385 12.12.03, 13:13
                            ** Czyli cechę tę można odpowiednio ukierunkować w trakcie rozwoju osobniczego.
                            Tak samo więc można kształtować ukierunkowanie seksualne.

                            Rozumiem, ze przeprowadziles szereg badan i z sukcesem “ukierunkowales
                            seksualnie” niejednego homoseksualiste. Jesli nie, to wolalbym sie we wszelkich
                            dyskusjach na ten temat opierac na wynikach badan specjalistow. Polecam
                            lekture: www.psych.org/public_info/gaylesbianbisexualissues22701.pdf


                            ** Jednak jeśli chodzi o kazirodztwo to nie przekonałeś mnie, o bliższym
                            związku
                            homo z leworęcznością niż z kazirodztwem, może to i inna płaszczyzna według
                            ciebie.

                            O ile dobrze zrozumialem, ArKo porownal homoseksualizm do leworecznosci, gdyz
                            oba zjawiska nie sa chorobami, oba sa niezalezne od woli zainteresowanych oraz
                            zadne z nich nie jest szkodliwe spolecznie. Kazirodztwo heteroseksualne nie
                            spelnia przynajmniej ostatniego kryterium, zreszta jest z tego powodu karalne.
                            • Gość: bh Re: do misiek385 IP: *.int.warszawa.sint.pl 12.12.03, 14:28
                              happyfreak napisał:

                              > porownal homoseksualizm do leworecznosci, gdyz
                              > oba zjawiska nie sa chorobami, oba sa niezalezne od woli zainteresowanych

                              a) BYC moze choroba to nie jest.
                              b) Nieprawda jest i nie ma zadnych dowodow na to, ze homoseksualizm nie zalezy
                              od woli zainteresowanego

                              Kazirodztwo heteroseksualne nie
                              > spelnia przynajmniej ostatniego kryterium

                              Ktorego? Szkodliwosci spolecznej, czy woli zainteresowanego?
                              Jesli postrzegamy emocjonalnei, to jest identycznie jak homoseksualizm
                              (niezalezny od woli) Milosc brata do siostry (oboje pelnoletni) chcesz
                              nazwac "wyrachowana wola"??
                              Szkodliwosci spolecznej nie ma w kazirodztwie wiekszej niz w homoseksualizmie.
                              • happyfreak Re: do misiek385 12.12.03, 15:01
                                ** a) BYC moze choroba to nie jest.
                                b) Nieprawda jest i nie ma zadnych dowodow na to, ze homoseksualizm nie zalezy
                                od woli zainteresowanego

                                Jakbys przeczytal tekst, do ktorego link podalem wyzej, jak i wiele innych
                                fachowych tekstow na te tematy, to dowiedzialbys sie, ze ZDECYDOWANIE choroba
                                to nie jest, oraz ze sa dowody na to, ze orientacja jest niezalezna od woli.

                                ** Ktorego? Szkodliwosci spolecznej, czy woli zainteresowanego?

                                Ostatniego z wymienionych przeze mnie. “Ostatnie” oznacza pierwsze od konca.

                                ** Szkodliwosci spolecznej nie ma w kazirodztwie wiekszej niz w
                                homoseksualizmie.

                                Czy ty naprawde nie wiesz, dlaczego kazirodztwo jest karalne? Nie slyszales o
                                problemach genetycznych dzieci, ktore mialyby sie narodzic z takich zwiazkow? W
                                tym kontekscie nie bardzo widze jaka to porownywalna, albo i wieksza,
                                szkodliwosc spoleczna mialaby wynikac ze zwiazkow homoseksualnych.
                                • Gość: bh Re: do misiek385 IP: *.int.warszawa.sint.pl 12.12.03, 16:37
                                  happyfreak napisał:

                                  > Jakbys przeczytal tekst, do ktorego link podalem wyzej, jak i wiele innych
                                  > fachowych tekstow na te tematy, to dowiedzialbys sie, ze ZDECYDOWANIE choroba
                                  > to nie jest, oraz ze sa dowody na to, ze orientacja jest niezalezna od woli.

                                  Tyle samo fachowych linkow moge podac do niezaleznych fachowych tekstow, ktore
                                  mowia o dowaodach zaleznych od woli.

                                  > Czy ty naprawde nie wiesz, dlaczego kazirodztwo jest karalne? Nie slyszales o
                                  > problemach genetycznych dzieci, ktore mialyby sie narodzic z takich zwiazkow?
                                  W
                                  >
                                  > tym kontekscie nie bardzo widze jaka to porownywalna, albo i wieksza,
                                  > szkodliwosc spoleczna mialaby wynikac ze zwiazkow homoseksualnych.

                                  Jak rozumiem, szkodliwosc spoleczna wskazujesz. Problemy genetyczne? A jesli
                                  obie strony nie chca miec dzieci, albo nie moga tak jak homoseksualisci to
                                  gdzie pojawia sie szkodliwosc spoleczna "genetycznie obarczonych dzieci?

                                  SORRKI - Wykastrowane rodzenstwo juz moze uprawiac swoj zwiazek BEZ
                                  SZKODLIWOSCI SPOLECZNEJ? Czy jeszcze jakas szkodliwosc istnieje?

                                  • happyfreak Re: do misiek385 13.12.03, 02:28
                                    > Tyle samo fachowych linkow moge podac do niezaleznych fachowych tekstow,
                                    ktore
                                    > mowia o dowaodach zaleznych od woli.

                                    Podaj wiec. Dlaczego zastrzegasz od razu, ze sa to zrodla niezalezne.
                                    Niezalezne od czego?

                                    > Jak rozumiem, szkodliwosc spoleczna wskazujesz. Problemy genetyczne? A jesli
                                    > obie strony nie chca miec dzieci, albo nie moga tak jak homoseksualisci to
                                    > gdzie pojawia sie szkodliwosc spoleczna "genetycznie obarczonych dzieci?
                                    >
                                    > SORRKI - Wykastrowane rodzenstwo juz moze uprawiac swoj zwiazek BEZ
                                    > SZKODLIWOSCI SPOLECZNEJ? Czy jeszcze jakas szkodliwosc istnieje?

                                    A ja czekam na twoje argumenty co do spolecznej szkodliwosci homoseksualizmu.
                              • misiek385 Re: do bh 13.12.03, 11:13
                                > b) Nieprawda jest i nie ma zadnych dowodow na to, ze homoseksualizm nie
                                zalezy
                                > od woli zainteresowanego

                                Uważam, że żaden homoseksualista nie napisałby tego. Rozumiem więc, że ty jako
                                hosoba heterseksualna poleciałbyś/poleciałabyś do łóżka z osobą tej samej płci
                                gdyby tylko któraś wpadla Ci w oko i miałbyś/miałabyś taką ochotę
                                (czytaj 'wolę')
                                ozdr.
                                • Gość: bh Re: do bh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 12:46
                                  misiek385 napisał:

                                  > Uważam, że żaden homoseksualista nie napisałby tego

                                  Idealizujesz, albo jestes niewidomy.

                                  Rozumiem więc, że ty jako
                                  > hosoba heterseksualna poleciałbyś/poleciałabyś do łóżka z osobą tej samej
                                  płci
                                  > gdyby tylko któraś wpadla Ci w oko i miałbyś/miałabyś taką ochotę
                                  > (czytaj 'wolę')

                                  Gdybym mial taka wole, gdyby mnie pociagal mezczyzna - TAK.
                                  Ale tak jak grube kobiety, kobiety z choroba Downa PO PROSTU mnie nie pociagaja
                                  i nie rozpatruje w zaden sposob (chocby najbardziej zaufanym przyjacielem byl)
                                  w aspekcie SEKSUALNYM. Nik nie pisze o otylofobii czy downofobii w przypadku
                                  niecheci do stosunkow seksualnych z grubymi i chorymi na Downa.

                                  SRODOWISKO SPOLECZNE KSZTALTUJE SEKSUALNOSC i tylko pseudoprofesorowie
                                  zlobbowani homoseksualnym srodowiskiem doszukuja sie odmiennosci "fizyczno-
                                  biologicznej" - i nigdy tego nie udowodnili. Niczym Hitler w poszukiwaniu
                                  roznic fizyczno-biologicznych miedzy aryjczykami i semitami. A jednych i
                                  drugich roznila tylko mentalnosc i srodowisko ksztaltujace.
                                  • happyfreak Re: do bh 14.12.03, 02:05
                                    tylko pseudoprofesorowie
                                    > zlobbowani homoseksualnym srodowiskiem doszukuja sie odmiennosci "fizyczno-
                                    > biologicznej" - i nigdy tego nie udowodnili.

                                    Natomiast ty, prawdziwy "niezlobbowany" profesor, przeprowadziles badania i
                                    wykazales, ze twoje tezy sa sluszne. Jesli nie, pozwol, ze dyskusje bedziemy
                                    prowadzic na podstawie badan profesorow, ktorych tak bardzo nie lubisz.
                            • Gość: hetero Re: do happyfreak i ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:02
                              happyfreak napisał:

                              > Kazirodztwo heteroseksualne nie spelnia przynajmniej ostatniego kryterium,
                              > zreszta jest z tego powodu karalne.

                              Tak jako przestępstwo przeciwko obyczajności.

                              Kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie obiektu
                              (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposobu
                              realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                              homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?

                              Czy w takim razie proponujesz zmianę KK, ale w jakim kierunku?
                              Pzdr
                              • happyfreak Re: do happyfreak i ......... 12.12.03, 15:05
                                Nie, nie proponuje zadnych zmian w polskim kodeksie karnym.
                                • Gość: hetero Re: do happyfreak i ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 16:39
                                  happyfreak napisał:

                                  > Nie, nie proponuje zadnych zmian w polskim kodeksie karnym.

                                  Więc się zgadzamy, nie należyy nic zmieniać.

                                  można wątpić, ale należy wyjaśniać

                                  Też ciekawy i dużo wyjaśniający link!
                                  www.cathmed.org/publications/homosexuality.html
                                  Pzdr
                                  • happyfreak Re: do happyfreak i ......... 13.12.03, 02:22
                                    Z calym szacunkiem dla Kosciola Katolickiego musze jednak oswiadczyc, ze ja
                                    preferuje zrodla informacji niezalezne od jakichkolwiek religii. Jakbys mial
                                    cos takiego, to chetnie poczytam.
                                    • Gość: hetero Re: do happyfreak i ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 09:44
                                      happyfreak napisał:

                                      > Z calym szacunkiem dla Kosciola Katolickiego musze jednak oswiadczyc, ze ja
                                      > preferuje zrodla informacji niezalezne od jakichkolwiek religii. Jakbys mial
                                      > cos takiego, to chetnie poczytam.
                                      Żartujesz, że są źródła niezależne. Czy wierzysz w to co napisałes? Czy tylko
                                      religia ma monopol na deformowanie nauki, inne źródła to OK? Jeżeli tak
                                      uważasz, to dalsza dyskusja traci sens.
                                      A co do źródeł informacji, jest tam wykaz autorów i tytułów (niezależnych).
                                      Pzdr
                                      • happyfreak Re: do happyfreak i ......... 13.12.03, 19:45
                                        Kosciol, ktory homoseksualizm uwaza za grzech, jest z natury rzeczy obciazony
                                        subiektywizmem w tej dziedzinie. To dyskwalifikuje w moich oczach zrodla
                                        informacji zwiazane z kosciolem.
                                        Jakiego rodzaju potencjalne deformacje widzisz w informacjach podawanych przez
                                        najwieksze stowarzyszenia psychiatrow i psychologow?
                                        Jesli masz jakas teorie spiskowa, to daruj sobie odpowiedz na to pytanie.
                                        • Gość: hetero Re: do happyfreak i ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 11:07
                                          happyfreak napisał:

                                          > Kosciol, ktory homoseksualizm uwaza za grzech, jest z natury rzeczy
                                          obciazony
                                          > subiektywizmem w tej dziedzinie. To dyskwalifikuje w moich oczach zrodla
                                          > informacji zwiazane z kosciolem.

                                          Masz racje literatura tam wymieniona lącznie z "American Psychiatric
                                          Association" jest mało wiarygodna według ciebie. I dyskwalifikuje w twoich
                                          oczach te źródła. Czyli jakie źródła mówią o jednej prawdzie niepodważalnej w
                                          którą należy wierzyć bezgranicznie?
                                          Pzdr
                                          • happyfreak Re: do happyfreak i ......... 14.12.03, 11:27
                                            To ze w bibliografii jest odnosnik, nie oznacza, ze tekst jest zgodny z
                                            teoriami wspomnianymi w odnosniku. Do APA w tekscie odniesiono sie tylko w
                                            kontekscie definicji Gender Identity Disorder.
                                            Swoja droga zacytowano tam prof. Spitzera w taki sposob, jakby on rzeczywiscie
                                            byl przekonany do slusznosci teorii reparatywnych. Niestety pominieto jego
                                            wypowiedz dla Wall Street Journal z 2001 r., w ktorej przyznal, ze ogromna
                                            większość gejów byłaby niezdolna do zmiany utrwalonej orientacji homoseksualnej.

                                            Ja nie probuje doszukiwac sie "prawdy niepodwazalnej", a jedynie prawdy
                                            rzetelnie udowodnionej.
                                            • Gość: hetero Re: do happyfreak i ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 11:36
                                              happyfreak napisał:

                                              > ze ogromna
                                              > większość gejów byłaby niezdolna do zmiany utrwalonej orientacji
                                              homoseksualnej

                                              Cały czas mówię o kształtowania w trakcie rozwoju osobniczego, a nie w trakcie
                                              utrwalonej orientacji seksualnej.

                                              >
                                              > Ja nie probuje doszukiwac sie "prawdy niepodwazalnej", a jedynie prawdy
                                              > rzetelnie udowodnionej.

                                              Na dzień dzisiejszy to jednak są różne teorie i o takiej samej wiarygodności.
                                              Pzdr
                          • misiek385 Re: Indianie ... c.d. 13.12.03, 00:58
                            polityka.onet.pl/162,1128210,1,0,2413-2003-32,artykul.html
                            to powinien byc wlasciwy link; do tamtego wkradl sie chochlik.
                            Mysle, ze lektura wiele spraw wyjasni i pokaże Ci, że się mylisz.

                            Piszesz:"według mnie ważniejszy jest okres
                            po porodzie, w trakcie kontaktu z otoczeniem, początkowo rodzice, później
                            dalsze otoczenie (stres, kompleksy itp. mają tu szczególną wagę)"
                            A według Goździkowej to niekoniecznie :))) Masz jakieś podstawy, żeby tak
                            pisać? Możesz sie podeprzeć wynikami badać swoich lub cudzych?
                            Nie zrozumiałeś mnie.
                            To, że genu homoseksualimu nie odkryto nie śwaidczy, że prawdziwe jest
                            twierdzenie o wpływie środowiska itp. Te teorie juz dawno upadły.

                            > Jak można zbadać i potwierdzić naukowo tezę, że cecha homoseksualizmu
                            powstaje
                            > w okresie płodowym i kilka tygodni po urodzeniu.
                            Nie wiem, nie jestem specjalistą, co nie zmienia faktu, że takie badania się
                            prowadzi.

                            > Tak samo więc można kształtować ukierunkowanie seksualne.
                            ??? Poproszę o wiarygodne przykłady. Dowody! Dowody!

                            Zakładając, że jesteś heteroseksualny, czy uważasz, że Twoją orientację można
                            byłoby skutecznie zmienić na homoseksualną?
                            Aha, "a świstak siedzi i zawija w sreberka" :))

                            > wyjaśnij sformułowanie cecha mózgu
                            Może niefortunnie sformułowałem, ale chodziło mi o to, że ośrodek odpowiadający
                            za orientację seksualną znajduję się w mózgu. Leworęczność również jest
                            związana z funkcjonowaniem mózgu. Porównywałem to na tej płaszczyźnie.

                            > Co do kazirodztwa, homoseksualizmu (ukierunkowania seksualnego ogólnie) jest
                            > to także kształtowanie osobnicze w trakcie rozwoju (pomijam tu wyjątki
                            różnych
                            > aberracji chromosomów).
                            Nie rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć.

                            > Jednak jeśli chodzi o kazirodztwo to nie przekonałeś mnie, o bliższym związku
                            > homo z leworęcznością niż z kazirodztwem, może to i inna płaszczyzna według
                            > ciebie. Pytam więc, dlaczego mamy ją pomijać w trakcie dyskusji, dlatego, że
                            > jest ...... ?

                            Ponieważ nie biorą w niej udziału uprawnieni do tego specjaliści. Ciągle nie
                            wiem co doje Ci uprawnienia do takich sądów.
                            Ja nie jestem specjalistą w dziedzinie medycyny i mogę się opierać jedynie na
                            wynikach pracy innych specjalistów.

                            > Kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie obiektu
                            > (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposobu
                            > realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                            > homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?

                            No raczej nie. Oba przypadki dotyczą seksualności i tyle.
                            Powtarzam: nie słyszałem o osobie zdolnej tylko do stosunków kazirodczych,
                            jeśli wiesz o co mi chodzi.
                            Ciągle nie rozumiem do czego to porównanie ma prowadzić.
                            • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 11:08
                              misiek385 napisał:

                              > polityka.onet.pl/162,1128210,1,0,2413-2003-32,artykul.html
                              > to powinien byc wlasciwy link; do tamtego wkradl sie chochlik.
                              > Mysle, ze lektura wiele spraw wyjasni i pokaże Ci, że się mylisz.

                              Prosiłem o link do projektu ustawy, ten link nic nowego nie wnosi, ale
                              dziękuje.

                              > Piszesz:"według mnie ważniejszy jest okres
                              > po porodzie, w trakcie kontaktu z otoczeniem, początkowo rodzice, później
                              > dalsze otoczenie (stres, kompleksy itp. mają tu szczególną wagę)"
                              > A według Goździkowej to niekoniecznie :))) Masz jakieś podstawy, żeby tak
                              > pisać? Możesz sie podeprzeć wynikami badać swoich lub cudzych?
                              > Nie zrozumiałeś mnie.

                              Wyraźnie zrozumiałem, to ty udajesz że nie rozumiesz.
                              Podałem tobie link z wykazem literatury. I porozmawiaj z Goździkową ona wie
                              lepiej.

                              > To, że genu homoseksualimu nie odkryto nie śwaidczy, że prawdziwe jest
                              > twierdzenie o wpływie środowiska itp. Te teorie juz dawno upadły.

                              Może przestano o nich mówić, z jakiego powodu nie wnikam. Ale jednak okazuje
                              się, że ten wpływ ma jednak ogromne znaczenie. Link oraz (literaturę jednak
                              niezależną) już podałem.

                              > > Jak można zbadać i potwierdzić naukowo tezę, że cecha homoseksualizmu
                              > powstaje
                              > > w okresie płodowym i kilka tygodni po urodzeniu.
                              > Nie wiem, nie jestem specjalistą, co nie zmienia faktu, że takie badania się
                              > prowadzi.

                              Badania wtedy są wiarygodne gdy można je potwierdzić, czy dziecko
                              kilkutygodniowe może potwierdzić swoją orientację seksualną, żartujesz.

                              > > Tak samo więc można kształtować ukierunkowanie seksualne.
                              > ??? Poproszę o wiarygodne przykłady. Dowody! Dowody!

                              Link już podałem razem z literaturą.

                              > Zakładając, że jesteś heteroseksualny, czy uważasz, że Twoją orientację
                              można
                              > byłoby skutecznie zmienić na homoseksualną?

                              Oczywiści, że mogło to być możliwe, przez odpowiednie ukierunkowanie
                              wychowania (kształtowania osobowości).

                              > Aha, "a świstak siedzi i zawija w sreberka" :))
                              >
                              Myślę, że dalsza dyskusja ze względu na poziom już straciła sens, idź się
                              zabawić w piaskownicy ze świstakiem.

                              > > wyjaśnij sformułowanie cecha mózgu
                              > Może niefortunnie sformułowałem, ale chodziło mi o to, że ośrodek
                              odpowiadający
                              >
                              > za orientację seksualną znajduję się w mózgu. Leworęczność również jest
                              > związana z funkcjonowaniem mózgu. Porównywałem to na tej płaszczyźnie.

                              Jaka funkcja nie jest związana z działalnością mózgu?? Porównywać należy na
                              róznych płaszczyznach, a nie tylko jednostronnie bo tak wygodnie.

                              > > Co do kazirodztwa, homoseksualizmu (ukierunkowania seksualnego ogólnie) je
                              > st
                              > > to także kształtowanie osobnicze w trakcie rozwoju (pomijam tu wyjątki
                              > różnych
                              > > aberracji chromosomów).
                              > Nie rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć.

                              Człowiek posiada 23 pary chromosomów. Pomijałem tu różne odmiany trisomii
                              chromosomów X lub Y.

                              > > Jednak jeśli chodzi o kazirodztwo to nie przekonałeś mnie, o bliższym zwią
                              > zku
                              > > homo z leworęcznością niż z kazirodztwem, może to i inna płaszczyzna wedłu
                              > g
                              > > ciebie. Pytam więc, dlaczego mamy ją pomijać w trakcie dyskusji, dlatego,
                              > że
                              > > jest ...... ?
                              >
                              > Ponieważ nie biorą w niej udziału uprawnieni do tego specjaliści. Ciągle nie
                              > wiem co doje Ci uprawnienia do takich sądów.
                              > Ja nie jestem specjalistą w dziedzinie medycyny i mogę się opierać jedynie
                              na
                              > wynikach pracy innych specjalistów.
                              >
                              Ale dlaczego tylko wybranych, w linku który tobie podałem jest wiele
                              literatury na ten temat (niezależnej).

                              > > Kazirodztwo nie stanowi odchyleń ani w zakresie obiektu
                              > > (który spełnia warunki fizyczne obiektu normalnego), ani w zakresie sposob
                              > u
                              > > realizacji celu, i dlatego przytoczyłem to porównanie. Czy związki
                              > > homoseksualne nie spełniają tych samych warunków?
                              >
                              > No raczej nie. Oba przypadki dotyczą seksualności i tyle.
                              > Powtarzam: nie słyszałem o osobie zdolnej tylko do stosunków kazirodczych,
                              > jeśli wiesz o co mi chodzi.
                              > Ciągle nie rozumiem do czego to porównanie ma prowadzić.

                              Nie tylko seksualności, także może dotyczyć sfery uczuciowej. Nie słyszałeś,
                              gdyż podlega to pod przestępstwo przeciwko obyczajności par. 201 KK. Czy ktoś
                              świadomie bedzie się afiszował z łamaniem prawa.

                              Jak wolisz dyskutować z Goździkową i świstakiem to twój wybór, więc nie
                              odpowiadaj, idź robić to co świstak, tak będzie lepiej dla wszystkich.
                              Pzdr
                              • misiek385 Re: Indianie ... c.d. 13.12.03, 11:57
                                Dzieki za link. Poczytam.

                                To fragment wstępu:"The Catholic Medical Association is dedicated to upholding
                                the principles of the Catholic Faith as related to the practice of medicine and
                                to promoting Catholic medical ethics to the medical profession, including
                                mental health professionals, the clergy, and the general public."

                                Zasady religii oparte są na wierze, a nie na faktach i doświadczeniu. Wolałbym
                                obiektywne opracowanie. Z całym szacunkiem, ale równie dobrze mogłbyś mi
                                polecieć stronę opracowaną np. przez grupę ludzi wierzących np. że to kosmici
                                przylatują na Ziemię i mieszają nam w głowach. Są pewnie i naukowcy w takiej
                                grupie.
                                To dla mnie jest wlaśnie dyskusja z Goździkową.
                                Wiesz, znam problem homoseksualizmu, możnaby powiedzieć, od podszewki i dlatego
                                smieszą mnie te wszystkie wypowiedzi heteryków, ktorzy wiedzą lepiej.
                                Pozdr.
                                • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 12:08
                                  Piszę wyraźnie jest tam wymieniona literatura o różnej orientacji opartej na
                                  faktach i doświadczeniu.
                                  można wątpić, ale należy wyjaśniać, takie są realia.
                                  Czy znasz leworęczność od podszewki, a mnie śmieszą wypowiedzi którzy wiedzą
                                  lepiej co to leworęczność, kazirodztwo (chyba od świstaka jak piszesz).
                                  Pzdr
                                • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 16:23
                                  misiek385 napisał:

                                  > Dzieki za link. Poczytam.
                                  >
                                  > To fragment wstępu:"The Catholic Medical Association is dedicated to
                                  upholding
                                  > the principles of the Catholic Faith as related to the practice of medicine
                                  and
                                  >
                                  > to promoting Catholic medical ethics to the medical profession, including
                                  > mental health professionals, the clergy, and the general public."

                                  Nie oceniaj artykułu po wstępie, ważna jest treść i przesłanie, a nie, że jest
                                  to strona katolicka.
                                  można wątpić, ale należy wyjaśniać

                                  Projekt ustawy Marii Szyszkowej jest nietolerancyjny dyskryminuje osoby o
                                  innej orientacji niż homoseksualność, w projekcie napisane jest "tej samej
                                  płci". Czyli znów są równi i równiejsi.

                                  > Zasady religii oparte są na wierze, a nie na faktach i doświadczeniu.
                                  Wolałbym
                                  > obiektywne opracowanie. Z całym szacunkiem, ale równie dobrze mogłbyś mi
                                  > polecieć stronę opracowaną np. przez grupę ludzi wierzących np. że to
                                  kosmici
                                  > przylatują na Ziemię i mieszają nam w głowach. Są pewnie i naukowcy w takiej
                                  > grupie.
                                  > To dla mnie jest wlaśnie dyskusja z Goździkową.

                                  Myślę, że masz rację, niektórym jednak pomięszało w głowach. Polecam
                                  literaturę opartą na faktach i doświadczeniach, natomiast nie na chciejstwie i
                                  dopasowywaniu teorii do swoich zapatrywań.
                                  można wątpić, ale należy wyjaśniać

                                  > Wiesz, znam problem homoseksualizmu, możnaby powiedzieć, od podszewki i
                                  dlatego
                                  >
                                  > smieszą mnie te wszystkie wypowiedzi heteryków, ktorzy wiedzą lepiej.
                                  > Pozdr.

                                  Pzdr
                              • happyfreak Re: Indianie ... c.d. 14.12.03, 02:13
                                > > Zakładając, że jesteś heteroseksualny, czy uważasz, że Twoją orientację
                                > można
                                > > byłoby skutecznie zmienić na homoseksualną?
                                >
                                > Oczywiści, że mogło to być możliwe, przez odpowiednie ukierunkowanie
                                > wychowania (kształtowania osobowości).

                                Dlaczego piszesz "oczywiscie", skoro dobrze wiesz, ze poglad ten nie znajduje
                                potwierdzenia w wiekszosci powaznych prac naukowych (oprocz badan prowadzonych
                                przez NARTH, ktore zostaly uznane za nierzetelne przez wiekszosc fachowcow)?
                                • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 11:23
                                  happyfreak napisał:

                                  > > > Zakładając, że jesteś heteroseksualny, czy uważasz, że Twoją orientac
                                  > ję
                                  > > można
                                  > > > byłoby skutecznie zmienić na homoseksualną?
                                  > >
                                  > > Oczywiści, że mogło to być możliwe, przez odpowiednie ukierunkowanie
                                  > > wychowania (kształtowania osobowości).
                                  >
                                  > Dlaczego piszesz "oczywiscie", skoro dobrze wiesz, ze poglad ten nie
                                  znajduje
                                  > potwierdzenia w wiekszosci powaznych prac naukowych (oprocz badan
                                  prowadzonych
                                  > przez NARTH, ktore zostaly uznane za nierzetelne przez wiekszosc fachowcow)?

                                  W pełni świadomy, piszę oczywiście. Masz prawo kwestionoważ wpływ środowiska
                                  na kształtowanie osobnicze, ja jednak jestem innego zdania.
                                  Co do NARTH to chodzi mi o literaturę tam wymienioną, może są to prace mało
                                  poważne.
                                  Poważna praca naukowa, twierdząca o powstaniu homoseksualizmu w okresie
                                  płodowym i pierwszych tygodniach życia? Klkutygodniowe dziecko posiada
                                  orientację seksualną i werbalnie ją okazuje, żartujesz. Zapoznaj się z
                                  rozwojem biologicznym człowieka może coś w tej kwestii wyjaśni.

                                  można wątpić, ale należy wyjaśniać
                                  • happyfreak Re: Indianie ... c.d. 14.12.03, 11:36
                                    Masz racje, nalezy wyjasniac:

                                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,2742

                                    psychology.ucdavis.edu/rainbow/html/facts_changing.html
                                    • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 12:05
                                      Dzięki za link.
                                      Ale ja ciągle powtarzam, że jednak na kształtowanie się homoseksualizmu i
                                      innych cech osobniczych ma ogromny wpływ okres rozwoju. Szkody wyrządzone w
                                      młodości są trudne do korekty

                                      U dojrzałej ukształtowanej osoby jakakolwiek ingerencja w psyche (zmiana
                                      zachowań) jest bardzo utrudniona (gdy osoba tego nie chce i stawia opór)
                                      dlatego jak podano w tym linku mały procent uległ korekcie osobowości.
                                      Pzdr
                                    • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 01:14
                                      można wątpić, ale należy wyjaśniać
                                      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2732
                                      www.hatecrime.org/subpages/hatespeech/cameron.html
                                      Pzdr
                                      • happyfreak Re: Indianie ... c.d. 15.12.03, 22:23
                                        Dzieki za linki, szczegolnie ten drugi.
                                        Co sie tyczy hate crime, polecam ciekawy tekst Sergiusza Kowalskiego i
                                        Magdaleny Tulli (or.icm.edu.pl/monitoring3.htm). W kontekscie "mowy
                                        nienawisci" nie postulowalbym jakichs dotkliwych kar, ale zastanawiam sie, czy
                                        nie byloby mozliwe sadowe nakazywanie czasopismom rozpowszechniajacym oczywista
                                        nieprawde na ten temat (np. “promocja homoseksualizmu” – jeden z ulubionych
                                        sloganow “Naszego Dziennika” czy artykul “Wprost” o rzekomej skutecznosci
                                        terapii reparatywnych) sprostowania nieprawdziwych informacji. W koncu na bazie
                                        takich informacji czytelnicy buduja swoja, i tak juz gleboka, nienawisc do
                                        homoseksualistow. Pamietajmy, ze malo jest w Polsce ludzi takich jak ty, ktorzy
                                        chca wyjasniac wszelkie watpliwosci i sa otwarci na rzeczowa dyskusje.
                                        Jeszcze raz dziekuje i serdecznie pozdrawiam.
                                        • Gość: hetero Re: Indianie ... c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 21:39
                                          happyfreak napisał:

                                          > Dzieki za linki, szczegolnie ten drugi.
                                          > Co sie tyczy hate crime, polecam ciekawy tekst Sergiusza Kowalskiego i
                                          > Magdaleny Tulli (or.icm.edu.pl/monitoring3.htm).

                                          Link nie jest dostępny.
                                          Pzdr
                                          • happyfreak Re: Indianie ... c.d. 18.12.03, 01:49
                                            Oops, to sie wytnie.
                                            Jeszcze raz: wejdz na www.radiomaryja.pl.eu.org/ (nie boj sie, to nie
                                            jest strona oficjalna Radia Maryja), po lewej stronie na dole jest link "O RM
                                            gdzie indziej", a tam juz link do tekstu "Mowa nienawisci". Mam nadzieje, ze
                                            teraz zadziala.
Pełna wersja