W czasach cenzury rozrywką były flipery

26.07.08, 06:07
mniej publiczne miejsce niż forum internetowe, krótszy udział w grze i
bardziej kosztowny niż pojedynczy wpis internetowy. Ilość prowokacji w realu
nie spadła ale wzrosła ich jakość poprzez ubytki przygłupów którzy liczą na
oddziałowywania słowne bez angażowania kapitału oraz fakt że dotychczasowy
pośrednicy roszczeń jeszcze większych przygłupów jakby poszli po rozum do
głowy i nie informuja co u większych przygłupów słychać. Trochę kłopotliwi są
urządzający happeningi za darmo i pod gołym niebem - nawet nie stać ich
(intelektualnie i finansowo) umiescic banera na niewykorzystanej powierzchni
outdoorowej (nikt nie jest zainteresowany) i szybko przegrywają z gorszej
jakosci przedsięwzięciami za pieniądze (gdzie bilet jest na miare
niegdysiejszej gry na fliperze) wiec zwracaja sie przeciw neutralnej widowni
ktora nie pochwala ich aktywnosci ale i nie krytykuje w celu zdyscyplinowania
publicznosci ktora obserwuje ich wyczyny pod gołym nieben za darmo.
    • przeciek.1 Kryterium wiekowe dla chlebaka i saszetki 26.07.08, 06:56
      W jakim wieku przestaje się w Polsce nosić chlebak (czy jak to nazwać) z
      dokumentami wokół bioder a w jaki zaczyna się nosić saszetkę (czy jakoś tak)
      kojarzoną z dokumentami samochodowymi (większa pojemność). I co media zrobia dla
      Polaków ktorzy poniesli porażke finasową ale media ani jej nie spowodowaly ani
      nic na niej nie zyskaly?
Pełna wersja