zagloba59
29.07.08, 18:09
Najwyższy czas abyście zrozumieli, że jeżeli chcecie przeciągnąć na swoją
stronę jak najwięcej zwolenników, to należało by zmienić język perswazji. Do
tej pory omijałem szerokim łukiem wątki o zwierzętach przeznaczonych do
rzeźni, o ich cierpieniu i strachu. Macie język świadków jehowy (słusznie wam
to ludzie wytykają), straszycie ludzi karma i innymi konsekwencjami, wyzywacie
ich od kretynów i ignorantów, kiedy mówią wam, że lubią jeść mięso (i to nie
agresywnie) a w zamian za to muszą słuchać i czytać: a nich by ciebie spotkało
to samo?
Wszystkich mięsożerców wrzucacie do jednego worka. Mam wrażenie, ze dla was
oni wszyscy to jakieś grube, brzydkie albo wysuszone osoby z moherowym
beretem na głowie i różańcem w ręku.
Sami uważacie się za bardziej światłych i empatycznych, myślę że nie wiele się
mylę, że mielibyście ochotę przypieprzyć komuś z zza rogu pała, tylko dlatego,
że dziś na sniadanie ma bułkę z szynka.
Każdy kto ma odbiegającą od reszty dietę, która wyróżnia go z tłumu, jest
obiektem zainteresowania. Osoby które nie jedzą słodyczy bo nie lubią albo nie
chcą utyć, równiez są obiektem komentarzy w towarzystwie i gorącego zachęcania
do zjedzenia w towarzystwie. Kiedyś myślałem, ze wepchnę ta obleśną drożdżówkę
pewnej pani tam gdzie światło nie dochodzi. Także dorabianie w dzisiejszych
czasach ideologii o tym jacy to mało ludzie tolerancyjni sa wobec wege, jest
bzdurą, to dotyczy wszystkich którzy inaczej się odżywiają.