a propos - co trąci myszką? ;-)

04.08.08, 10:03
Chce niniejszym zaprotestować przeciwko pytaniom co czym trąci bądź nie trąci.
Okazuje się bowiem, że wszystko, co istnieje we wszechświecie - jednocześnie
trąci wiochą i nią nie trąci. Dla pełniejszego spektrum warto się zastanowić
co trąci - dla odmiany - myszką? I w ogóle czy jest jeszcze cokolwiek co
czymkolwiek trąci/nie trąci? Poza tym uprasza się o nieprzedłużanie wątków do
monstrualnych rozmiarów, bo ciężko ogarnąć problem. Czytając wypowiedzi z
piątej setki wątku zapomina się co trąciło wiochą w setce drugiej, a nawet w
połowie pierwszej! Dlatego niektóre wypowiedzi się dublują stwarzając mylne
wrażenie, że coś bardziej trąci wiochą niż co innego.
Mam nadzieję, że niniejszy watek pozostanie niezauważony i nie dorobi się
sześciu setek wpisów, bo jego autor w takim przypadku odczułby to jako
osobistą porażkę.
    • chwila.pl Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 10:18
      muerte2 napisał:

      > Mam nadzieję, że niniejszy watek pozostanie niezauważony i nie dorobi się
      > sześciu setek wpisów, bo jego autor w takim przypadku odczułby to jako
      > osobistą porażkę.

      Tego typu słowa to nic innego jak zwykła kokieteria w krystalicznej wręcz postaci...

      • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 10:23
        chwila.pl napisała:

        > muerte2 napisał:
        >
        > > Mam nadzieję, że niniejszy watek pozostanie niezauważony i nie dorobi się
        > > sześciu setek wpisów, bo jego autor w takim przypadku odczułby to jako
        > > osobistą porażkę.
        >
        > Tego typu słowa to nic innego jak zwykła kokieteria w krystalicznej wręcz posta
        > ci...

        Tak, jestem znanym w okolicy kokietem. Ale nawiasem mówiąc lepsza krystalicznie
        czysta kokieteria niż niedookreślone "trącenie wiochą" ;-)
    • le.chujarek ja tam nie wiem co trąci, 04.08.08, 10:28
      ale chyba wolałbym trącać myszkę, niż sam nią trącić
      • muerte2 Re: ja tam nie wiem co trąci, 04.08.08, 10:33
        le.ch..arek napisał:

        > ale chyba wolałbym trącać myszkę, niż sam nią trącić

        Każdy wolałby czymś trącać. Osobiście tez wolałbym trącać myszkę niż nią trącić.
        Może więc warto założyć Klub Miłośników Trącania Myszki?
        • le.chujarek Re: ja tam nie wiem co trąci, 04.08.08, 10:41
          > Może więc warto założyć Klub Miłośników Trącania Myszki?
          klubowe trącanie to nie dla mnie
          najlepsze jest trącanie tet-a-tet w jakiejś intymnej atmosferze
          • hypatia69 Re: ja tam nie wiem co trąci, 04.08.08, 11:55
            Kusicie, chłopaki;)))
    • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 10:37
      muerte2 napisał:

      > co trąci - dla odmiany - myszką?

      Myszką trąci wszystko co jest wiochą. Mówienie, że coś trąci myszką trąci myszką i wiochą. Proponuję przeniesienie tego wątku do wątku "Co trąci wiochą". W ten sposób unikniemy wszelkich nieporozumień. Proponuję też założenie wątku "co jest jazzy", czyli przeciwieństwem trącenia wiochą. Ewentualnie "co jest retro i stylowe" dla odróżnienia od "co trąci myszką":) Pozdrawiam Hypatię, Migreniastą i Muerte. Innych forumowiczów nie pamiętam.
      • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 10:49
        niewinny.kwiatuszek napisała:

        > Myszką trąci wszystko co jest wiochą. Mówienie, że coś trąci myszką trąci myszk
        > ą i wiochą. Proponuję przeniesienie tego wątku do wątku "Co trąci wiochą". W te
        > n sposób unikniemy wszelkich nieporozumień.

        Nie zgadzam się!! Co ma myszka do wiochy? ;-) Nie każda myszką jest wiochą!
        Ostatnio w telewizorze przypomniano słynną za komuny postać telewizyjną - Irenę
        Dziedzic (nie mylić ze straszącą na tutejszych forach ireną-stein, która trąci
        chyba wszystkim). Irena Dziedzic trąci już cokolwiek myszką, ale z pewnością nie
        trąci wiochą!



        Pozdrawiam Hypatię, Migreniast
        > ą i Muerte. Innych forumowiczów nie pamiętam.

        Dziękuje stukrotnie za pamięć i padam do rączek. A raczej do niewinnych
        płateczków ;-)
        • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 10:58
          muerte2 napisał:

          > Co ma myszka do wiochy? ;-) Nie każda myszką jest wiochą!

          Dużo. Myszy polne mieszkają wszędzie, a najliczniej na wsi. Te z wiochy na pewno trącą wiochą i jeżdżą brykami odkręcając muzę na cały regulator. Irena Dziedzic takie myszki widziała i sama w swym programie opowiadała.

          > Dziękuje stukrotnie za pamięć i padam do rączek. A raczej do niewinnych płateczków ;-)

          Ależ proszę bardzo. Tylko proszę uważać na pręciki! Trącą pyłkiem.
          • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 11:15
            niewinny.kwiatuszek napisała:

            > Ależ proszę bardzo. Tylko proszę uważać na pręciki! Trącą pyłkiem.

            Tym bardziej więc trącę każdy Twój - pardon - pręcik, Madame ;-)
            • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 11:43
              muerte2 napisał:

              > Tym bardziej więc trącę każdy Twój - pardon - pręcik, Madame ;-)

              Ojej! Płatki mi spurpurowiały. Tak odważne trącanie pręcików z pewnością nie trąci myszką. Gdzie kindersztuba?!;)
              • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 11:49
                niewinny.kwiatuszek napisała:


                Gdzie kindersztuba?!;)


                Zamiast kindersztuby będzie kinderniespodzianka ;-)
                • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 11:53
                  muerte2 napisał:

                  > Zamiast kindersztuby będzie kinderniespodzianka ;-)

                  Proszę sprawdzić wagę - te cięższe mają lepsze zabawki w środku. Jestem jeszcze nieletnia i uwodzenie mnie grozi kryminałem. Ale proszę sobie nie przeszkadzać;)
                  • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:05
                    niewinny.kwiatuszek napisała:


                    > Proszę sprawdzić wagę - te cięższe mają lepsze zabawki w środku.

                    W środku kinderniespodzianki czy w Twoim środku, Madame? Zresztą wszystko jedno
                    - Niewinny Kwiatuszek nie może mieć w środku brzydkich zabawek ;-)


                    Jestem jeszcze
                    > nieletnia i uwodzenie mnie grozi kryminałem.

                    Mam nadzieję, że chodzi o kryminał koedukacyjny? Z niewinnym kwiatuszkiem pod
                    jedną celą to mogą mnie nawet zamknąć na dożywocie ;-)


                    Ale proszę sobie nie przeszkadzać
                    > ;)

                    No to pójdź tu do mnie, dziecko, pójdź ;-)
                    • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:18
                      muerte2 napisał:

                      > W środku kinderniespodzianki czy w Twoim środku, Madame? Zresztą wszystko jedno
                      > - Niewinny Kwiatuszek nie może mieć w środku brzydkich zabawek ;-)

                      Tu już naprawdę kończy się granica, za którą przeintelektauwazwany (czy coś tam) frustrat zmienia się w dziką bestię i nie wie nawet co to jest kinderniespodzianka, nie mówiąc o kindersztubie. Bierzże mnie więc natychmiast, barbarzyńco! Póki nie uciekam;-)
                      • muerte2 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:29
                        niewinny.kwiatuszek napisała:

                        Bierzże mnie więc natychmiast, barbarzyńco!
                        > Póki nie uciekam;-)

                        Ale przecież o to chodzi ,żeby króliczka gonić, a nie dogonić. Zważywszy jednak
                        na miłe brzmienie Twojego nicka sam w własne powyższe słowa nie wierzę ;-)
                        • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:42
                          muerte2 napisał:

                          > Ale przecież o to chodzi ,żeby króliczka gonić, a nie dogonić.

                          Nie jestem króliczkiem. Jestem kwiatuszkiem, mnie i tak nie można dogonić. Można tylko przystanąć i popatrzeć. Trzeba uważać, żeby przy gonieniu króliczków nie deptać biednych kwiatków!
                          • niewinny.kwiatuszek Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:45

                            > muerte2 napisał:
                            >
                            > > Ale przecież o to chodzi

                            No właśnie! Wszystko dlatego, że nie znam się na ganianiu króliczków!;)
                            • Gość: j-23 cenzura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 15:26
                              Nieprawdopodobne, w tym wątku cenzura działa szybciej niż za czasów
                              głębokiej komuny aż dziw bierze;)wszystkich "przeciw" na stos i
                              spalić!
                              • muerte2 Re: cenzura 04.08.08, 15:33
                                Gość portalu: j-23 napisał(a):

                                > Nieprawdopodobne, w tym wątku cenzura działa szybciej niż za czasów
                                > głębokiej komuny aż dziw bierze;)wszystkich "przeciw" na stos i
                                > spalić!

                                Faktycznie! Az nie mogę się nadziwić! Cenzura zasysa posty z impetem wgłąb!
                                Nawet napisać nie można, bo zaraz komunikat, żeby się stąd wynieść!
                                Wreszcie poczułem się kimś ważnym! Niemalże jak opozycjonista mający do
                                przeniesienia bibułę na drugi koniec miasta w stanie wojennym!
                                Wystąpię chyba o przyznanie statusu kombatanta walczącego z cenzurą o wolność słowa!
                                • niewinny.kwiatuszek Re: cenzura 04.08.08, 15:40
                                  muerte2 napisał:

                                  > Nawet napisać nie można, bo zaraz komunikat, żeby się stąd wynieść!

                                  Tak? A gdzie takie komunikaty się pojawiają? Cenzorzy i tak są łaskawi: zostawili nietkniętą i nienaruszoną naszą słodką rozmówkę z muerte, a przecież ona jest niecenzuralna i nie na temat. Aż żal, bo pewnie po tym poście zniknie:(
                                  Najwyższy czas zorganizować wiec protestacyjny!!! Pod sejm! Pod sejm!
                                  • muerte2 Re: cenzura 04.08.08, 15:50
                                    niewinny.kwiatuszek napisała:

                                    > Tak? A gdzie takie komunikaty się pojawiają?

                                    Pojawił się, gdy mężnie stanąłem w obronie Hypatii, którą na tych łamach
                                    obrażono. A że jestem Światowej Sławy Obrońcą Cnoty Niewieściej ruszyłem jej w
                                    sukurs. Ale mi na ekranie powiedziało, że na dany post nie mogę odpowiedzieć i
                                    najlepiej, żebym se poszedł zakładać inne wątki. Poczułem się tym głęboko
                                    urażony, bo jestem emocjonalnie związany ze swoim wątkiem o trącaniu myszką ;-)


                                    Cenzorzy i tak są łaskawi: zostawi
                                    > li nietkniętą i nienaruszoną naszą słodką rozmówkę z muerte, a przecież ona jes
                                    > t niecenzuralna i nie na temat. Aż żal, bo pewnie po tym poście zniknie:(

                                    A cóż to było niecenzuralnego w naszym dyskursie?? Watek jest o myszce, to żeśmy
                                    poniekąd o myszce się wymieniali luźnymi uwagami ;-)

                                    > Najwyższy czas zorganizować wiec protestacyjny!!! Pod sejm! Pod sejm!

                                    Kosy na sztorc! ;-)
                                    • niewinny.kwiatuszek Re: cenzura 04.08.08, 15:57
                                      muerte2 napisał:

                                      > A cóż to było niecenzuralnego w naszym dyskursie?? Watek jest o myszce, to żeśmy poniekąd o myszce się wymieniali luźnymi uwagami ;-)

                                      A więc dla Ciebie to były tylko luźne uwagi! Tak... wszyscy jesteście tacy sami: najpierw zrobią dziewczynie kinderniespodziankę, a potem "to były tylko luźne uwagi". :D
                                      • muerte2 Re: cenzura 04.08.08, 16:05
                                        niewinny.kwiatuszek napisała:

                                        > A więc dla Ciebie to były tylko luźne uwagi! Tak... wszyscy jesteście tacy sami
                                        > : najpierw zrobią dziewczynie kinderniespodziankę, a potem "to były tylko luźne
                                        > uwagi". :D

                                        Oj, nie becz... Ty jesteś jedyna i niepowtarzalna! Teraz dopiero to do mnie
                                        dotarło.
                                        A z tą kinderniespodzianką to oczywiście żartowałaś? No bo jakże to tak -
                                        kinderniespodzianka przez ekran?? ;-)
                                        • niewinny.kwiatuszek Re: cenzura 04.08.08, 16:45
                                          muerte2 napisał:

                                          > Oj, nie becz... Ty jesteś jedyna i niepowtarzalna!

                                          Każdej tak mówisz!:D Popie oczy wilcze garło, co obaczy toby zżarło;-)

                                • chwila.pl Sam tego chciałeś... 04.08.08, 15:52
                                  muerte2 napisał:

                                  > Faktycznie! Az nie mogę się nadziwić! Cenzura zasysa posty z impetem wgłąb!

                                  Tobie to trudno dogodzić, daję słowo!
                                  Najpierw marudzisz:
                                  " Mam nadzieję, że niniejszy watek nie dorobi się
                                  sześciu setek wpisów, bo jego autor w takim przypadku odczułby to jako osobistą
                                  porażkę",
                                  a teraz narzekasz na admina, że spełnia Twoją prośbę...
                                  Miałam rację mówiąc, żeś kokiet jakich mało:)
                                  • muerte2 Re: Sam tego chciałeś... 04.08.08, 15:57
                                    chwila.pl napisała:


                                    > Tobie to trudno dogodzić, daję słowo!

                                    E tam, przesadzasz... ;-)


                                    > Najpierw marudzisz:
                                    > " Mam nadzieję, że niniejszy watek nie dorobi się
                                    > sześciu setek wpisów, bo jego autor w takim przypadku odczułby to jako osobistą
                                    > porażkę",
                                    > a teraz narzekasz na admina, że spełnia Twoją prośbę...

                                    Ależ to nie była prośba do admina, żeby usuwał wpisy! Upraszałem forumowiczów ;-)


                                    > Miałam rację mówiąc, żeś kokiet jakich mało:)

                                    uwielbiam, gdy tak do mnie mówisz... ;-D
                                    • chwila.pl Re: Sam tego chciałeś... 04.08.08, 16:06
                                      muerte2 napisał:

                                      > Ależ to nie była prośba do admina, żeby usuwał wpisy! Upraszałem forumowiczów ;

                                      Trzeba było to explicite napisać...:)

                                      Swoją drogą, żałuję, że nie śledziłam Twojego wątku. Musiało być gorąco!
                                      • muerte2 Re: Sam tego chciałeś... 04.08.08, 16:13
                                        chwila.pl napisała:

                                        > muerte2 napisał:
                                        >
                                        > > Ależ to nie była prośba do admina, żeby usuwał wpisy! Upraszałem forumowi
                                        > czów ;
                                        >
                                        > Trzeba było to explicite napisać...:)

                                        No tak, moja wina. Po co żem, głupi, liczył na ludzką domyślność? ;-D



                                        > Swoją drogą, żałuję, że nie śledziłam Twojego wątku. Musiało być gorąco!

                                        Zapewniam Cię, że było co najmniej bogobojnie! Admin jakiś taki był dzisiaj nie
                                        w sosie. Może przyszedł w zastępstwie ze swojego forum "Klasztory, kaźnie i
                                        umartwianie samobiczowaniem"? Sam już nie wiem...
                                        • chwila.pl Re: Sam tego chciałeś... 04.08.08, 16:31
                                          To nie mógł być w.s.2, bo tego admina cechuje poczucie humoru i ogromna
                                          wyrozumiałość. Po prostu równy gość. Ktoś nie-fajny go zastępuje, tylko kto?
      • hypatia69 Re: a propos - co trąci myszką? ;-) 04.08.08, 12:00
        <pąs> Dziękuję i wzajemnie:)
    • Gość: Bilbo Re: a propos - co trąci myszką? ;-) IP: *.brutele.be 04.08.08, 10:58
      Z reguly prawa dlon. :)
    • magdalena_15 :((( 04.08.08, 11:37
      Ale przeintelehtuaslizowany temat :(((
      • niewinny.kwiatuszek Re: :((( 04.08.08, 11:47
        magdalena_15 napisała:

        > Ale przeintelehtuaslizowany temat :(((

        Doprawdy! Jak można tworzyć tak przeintegsgfskjgaowane wątki. Trzeba trącić myszką, żeby taki wątek stworzyć. Trzeba mieć kompleksy i być przeintegrafaeawanym frustratem! Dobrze, że chociaż niektórzy to widzą i potrafią ocenić.
      • muerte2 Re: :((( 04.08.08, 11:47
        magdalena_15 napisała:

        > Ale przeintelehtuaslizowany temat :(((

        Jaki temat, Najdhhoższa?
Pełna wersja