W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga"

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 00:30
Najbardziej dziwi nie to, że ktoś napisał ten niepoważny tekst (choć nawet
trochę zabawny), lecz to, jaką lawinową reakcję on wywołał. A przecież
ten tekst nie zasługuje nawet na pojedynczego posta w odpowiedzi.
Świadczy to o tym, na jak niskim poziomie jest nasze społeczeństwo
- na takim poziomie, jaki prezentują teksty, z którymi ludziom chce się
w ogóle polemizować.

Przypomina się film "Ksiądz" - film jak film, kiepsko zrobiony,
niewiele mówiący, i np. we Francji miał taką reakcję, na jaką zasłużył -
przeminął niezauważony. W Polsce wszyscy się podniecili wątkiem
seksualnym w wykonaniu jakiegoś księdza (jakby to było dziwne, że
księża prowadzą aktywne życie seksualne) i zrobili filmowi
pierwszorzędną reklamę.

A wy, którzy odpowiadacie na wspomniany wątek, podniecacie się
faktem, że ktoś pisze bzdury na temat religii i wyciąga nielogiczne
wnioski, tak jakby dziwiło was, że ludzie często mają sieczkę w
głowie. I robicie znakomitą reklamę - wątek utrzymuje się w czołówce
i długo jeszcze ten bzdurny tekst będzie czytany przez tłumy,
podczas gdy już dawno powinien był pójść w zapomnienie.
    • Gość: Konsul Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.intertop.pl 04.10.03, 16:49
      Gość portalu: Brambo napisał(a):
      Najbardziej dziwi nie to, że ktoś napisał ten niepoważny tekst (choć nawet
      trochę zabawny), lecz to, jaką lawinową reakcję on wywołał. A przecież
      ten tekst nie zasługuje nawet na pojedynczego posta w odpowiedzi.
      Świadczy to o tym, na jak niskim poziomie jest nasze społeczeństwo
      - na takim poziomie, jaki prezentują teksty, z którymi ludziom chce się
      w ogóle polemizować.
      K: To tylko twoja opinia. Zainteresowanie tym watkiem swiadczy, ze jestes
      raczej w mniejszosci... O napisz prawde, ze cie boli prawda o twym, zreszta
      falszywym idolu... :(

      - Przypomina się film "Ksiądz" - film jak film, kiepsko zrobiony,
      niewiele mówiący, i np. we Francji miał taką reakcję, na jaką zasłużył -
      przeminął niezauważony. W Polsce wszyscy się podniecili wątkiem
      seksualnym w wykonaniu jakiegoś księdza (jakby to było dziwne, że
      księża prowadzą aktywne życie seksualne) i zrobili filmowi
      pierwszorzędną reklamę.
      K: Bo ksiadz to plec trzecia, albo nawet osobnik de jure bezplciowy, wiec nie
      powinien miec zycia sexualnego, w odroznieniu od pastora, popa czy rabina!

      - A wy, którzy odpowiadacie na wspomniany wątek, podniecacie się
      faktem, że ktoś pisze bzdury na temat religii i wyciąga nielogiczne
      wnioski, tak jakby dziwiło was, że ludzie często mają sieczkę w
      głowie. I robicie znakomitą reklamę - wątek utrzymuje się w czołówce
      i długo jeszcze ten bzdurny tekst będzie czytany przez tłumy,
      podczas gdy już dawno powinien był pójść w zapomnienie.
      K: To juz tylko twoje zmartwienie!


      • Gość: Brambo Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 23:48
        Gość portalu: Konsul napisał(a):
        K: To tylko twoja opinia. Zainteresowanie tym watkiem swiadczy, ze jestes
        raczej w mniejszosci... O napisz prawde, ze cie boli prawda o twym, zreszta
        falszywym idolu... :(

        Nie, nie chodzi mi o to, czy Wojtyła jest fałszywym idolem, czy prawdziwym i
        czy w ogóle jest idolem. Nie interesują mnie też specjalnie wewnętrzne sprawy
        kościoła rzymsko-katolickiego (nie jestem katolikiem). Chodziło mi wyłącznie o
        żenująco niski poziom posta i tak samo żenujący poziom całej dyskusji.
        • Gość: Kasia Re: W sprawie wątku 'Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 11:21
          Według mnie popularność tego wątku bierze się z dwóch rzeczy:
          1. Papież jest bez wątpienia osobą, która zagorzałym przeciwnikom jest solą w
          oku z powodu swojej popularności
          2. w Polsce jak i na całym świcie nie brakuje fanatyków religijnych, którzy nie
          potrafią wzruszyć ramionami na czyjąś opinie tylko będą przekonywać do upadłego.
          W tym wątku masz dyskusję jednych z drugimi. Obawiam się, że to niekończąca się
          historia. :)
          • Gość: Brambo Re: W sprawie wątku 'Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 23:03
            Masz absolutną rację! To po prostu dyskusja fanatyków - czyli "never ending
            story"...
          • Gość: DoKasi Re: W sprawie wątku 'Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 17:44
            Gość portalu: Kasia napisał(a):
            Według mnie popularność tego wątku bierze się z dwóch rzeczy:
            1. Papież jest bez wątpienia osobą, która zagorzałym przeciwnikom jest solą w
            oku z powodu swojej popularności
            - Popularny jest on tylko w Polsce. Ale juz NIE w Czechach, Niemczech, Rosji
            czy Skandynawii, czyli u naszych najwazniejszych sasiadow!
            2. w Polsce jak i na całym świcie nie brakuje fanatyków religijnych, którzy nie
            potrafią wzruszyć ramionami na czyjąś opinie tylko będą przekonywać do upadłego
            W tym wątku masz dyskusję jednych z drugimi. Obawiam się, że to niekończąca się
            historia. :)
            - I dobrze! Trzeba dac odpor fanatykom!
        • porzadkowy Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga 06.10.03, 11:52
          Gość portalu: Brambo napisał(a):

          > Gość portalu: Konsul napisał(a):
          > K: To tylko twoja opinia. Zainteresowanie tym watkiem swiadczy, ze jestes
          > raczej w mniejszosci... O napisz prawde, ze cie boli prawda o twym, zreszta
          > falszywym idolu... :(
          >
          > Nie, nie chodzi mi o to, czy Wojtyła jest fałszywym idolem, czy prawdziwym i
          > czy w ogóle jest idolem. Nie interesują mnie też specjalnie wewnętrzne sprawy
          > kościoła rzymsko-katolickiego (nie jestem katolikiem). Chodziło mi wyłącznie
          o
          > żenująco niski poziom posta i tak samo żenujący poziom całej dyskusji.

          Nie zauważyłem, by poziom dyskusji w tamtym wątku był naprawdę żenujący. Wg
          mnie dyskusja jest dość ciekawa, aczkolwiek niektórym (zwłaszcza tym
          propapieskim) brakuje rzeczowych argumentów.

          ukłony
          p.
          • Gość: Kasia Re: W sprawie wątku 'Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 14:45
            A bo to akurat mniej więcej Twój poziom.
            Ukłony od fk
          • Gość: DP Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 17:47
            porzadkowy napisał: Nie zauważyłem, by poziom dyskusji w tamtym wątku był
            naprawdę żenujący. Wg mnie dyskusja jest dość ciekawa, aczkolwiek niektórym
            (zwłaszcza tym propapieskim) brakuje rzeczowych argumentów.
            ukłony
            p.
            - Nic dziwnego. Tylko zupelni glupcy i fanatycy moga sobie za idola wziac
            schorowanego i zdziecinialego pasozyta, tzw. watykanska prostytutke w
            purpurach (opinia protestantow)...
        • Gość: DOBrambo Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 17:42
          Brambo: Nie, nie chodzi mi o to, czy Wojtyła jest fałszywym idolem, czy
          prawdziwym i czy w ogóle jest idolem. Nie interesują mnie też specjalnie
          wewnętrzne sprawy kościoła rzymsko-katolickiego (nie jestem katolikiem).
          Chodziło mi wyłącznie o żenująco niski poziom posta i tak samo żenujący poziom
          całej dyskusji.
          - Znow: to tylko twoja opinia...


    • Gość: tempus Do Brambo IP: *.toya.net.pl 06.10.03, 14:56
      Piszesz o niskim poziomie osób wypowiadających się, o jakimś filmie i o tym,
      że ktoś pisze bzdury. Nie widzę w Twojej wypowiedzi żadnych argumentów. O co
      właściwie ci chodzi? Chciałeś/aś coś napisać na forum, ale nic konkretnego nie
      przyszło do głowy?
      • Gość: Brambo Re: Do Brambo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 00:43
        Chodziło mi o to, że autor wątku "Wojtyła to parodia pana Boga" napisał
        bzdury niewarte komentarza, a tymczasem ludzie się tym tekstem
        niezwykle przejęli. Jedną z cech głupoty jest pozorna logika - autor
        w sposób spójny z fałszywych założeń wyprowadza fałszywe wnioski.
        Trzeba jednak zauważyć, że tekst ma pewien wdzięk - jest śmieszny i
        prowokacyjny, choć jest to prowokacja na poziomie podstawówki.

        ---

        Im ktoś jest mniej mądry, tym sądy jego są szybsze, nieustępliwsze
        i dobitniejsze w formie. Człowiek mądry ma zawsze poczucie względności
        i dlatego zdanie swoje wypowiada w formie ostrożnej - i uprzejmej.
        Jerzy Drobnik (1894 - 1974)
        • Gość: CGN Re: Do Brambo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 11:32
          Gość portalu: Brambo napisał(a): Chodziło mi o to, że autor wątku "Wojtyła to
          parodia pana Boga" napisał bzdury niewarte komentarza, a tymczasem ludzie się
          tym tekstem niezwykle przejęli. Jedną z cech głupoty jest pozorna logika -
          autor w sposób spójny z fałszywych założeń wyprowadza fałszywe wnioski.
          Trzeba jednak zauważyć, że tekst ma pewien wdzięk - jest śmieszny i
          prowokacyjny, choć jest to prowokacja na poziomie podstawówki.
          C: Masz prawo do swych opinii...

          Im ktoś jest mniej mądry, tym sądy jego są szybsze, nieustępliwsze
          i dobitniejsze w formie. Człowiek mądry ma zawsze poczucie względności
          i dlatego zdanie swoje wypowiada w formie ostrożnej - i uprzejmej.
          Jerzy Drobnik (1894 - 1974)
          C: Who was Jerzy Drobnik?
    • Gość: Kasyx Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: 213.25.168.* 07.10.03, 11:28
      A może byś tak samego papę zapytał o zdanie? Przestań za niego decydować, on ma
      swój rozum.
      • Gość: DK Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 17:48
        Gość portalu: Kasyx napisał(a): A może byś tak samego papę zapytał o zdanie?
        Przestań za niego decydować, on ma swój rozum.
        - raczej kiedys moze i mial, ale NIE teraz!
        • Gość: CGN Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.intertop.pl 10.10.03, 14:14
          I co? Nie dostal JP2 nobla, na ktorego tak liczyliscie?
    • Gość: newminder Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego... IP: 213.25.103.* 12.10.03, 13:19
      Wiara i rozum wzajemnie są nieporównywalne.
      Każdy argument rozumu opartego na fizycznej zmierzalności pojęć, a dotyczący
      wiary jest absurdem i tylko przejawem braku wiary.
      Aby mocno wierzyć, wcale niekonieczny jest potężny rozum i wiedza.
      Istnieją też siły i zjawiska o których rozum ludzki nie ma zielonego pojęcia.
      Mówi o tym historia "odkryć naukowych", ich publikacji i nauczania o nich.
      Człowiek wierzył w siłę słońca, w siły przyrody, w różne zjawiska, które go
      otaczają.
      Im więcej dokonywał "odkryć", tym większe lekceważenie powstawało w stosunku do
      tego, czego nie zdołał jeszcze "odkryć". A to szystko istnieje, jest obok nas
      czy też w nas. Ułomność "genialnego rozumu poznawania" pozwala jedynie bronić
      to, co może już stwierdzić, jako jedynie słuszne.
      I ułomność "genialnego rozumu poznania" powoduje trudność w opisaniu zjawisk
      niepoznawalnych przez ludzi, którzy je "czują".
      Każdy człowiek jest inny, ma różny stopień wrażliwości na otaczający go świat i
      zjawiska. Tak jak różne ma odciski palców.
      Ja nie śmiem twierdzić, że ktoś jest czy nie jest święty. Ja to mogę czuć. A
      ktoś inny może czuć to zupełnie inaczej. I nie ma to nic wspólnego z rozumem.
      I kpina z czyichś uczuć może być porównana do kpiny z cudzej biedy czy
      niedołężności.
      Nie mówmy o głupocie, ani o mądrości tam, gdzie jest mowa o wierze.
      Mądrość może wypływać dopiero ze skutków wiary.
      • Gość: Brambo Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:36
        Wiara jest podobno uwarunkowana genetycznie!
        • Gość: newminder Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: 213.25.103.* 15.10.03, 21:41
          Genetycznie...
          Wiara jest uwarunkowana.
          Jaka siła życiowa kieruje wiarą?
          A czy słowa juz wszystko opisały?
          Słowa tłumaczą ułomność pojmowania ludzkiego rozumu.
          A mózg wykorzystujemy w 10%.
          Podobno...
          Komplement? chyba nie dla tych, co wiedzą na pewno.
          • Gość: CGN Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: *.intertop.pl 17.10.03, 17:49
            Wiara to rodzaj uposledzenia umyslowego... :(
            • Gość: newminder Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: 213.25.103.* 17.10.03, 20:25
              Wiara to rodzaj upośledzenia...
              Szczególnie w rozumowaniu kogoś, komu używany ułamek procenta rozumu pozwala na
              krytykowanie wszystkiego, czego nie jest w stanie objąć.
              Mogę tylko współczuć.
              Takie wywody tylko potwierdzają, to starałem się opisać wyżej.
              Całkowitym brakiem ludzkich uczuć można tłumaczyć bezkrytyczną arogancję
              jakichś CGN.
              Albo zwykłą bezmyślną prowokacją.
              • Gość: CGN Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: *.net 24.10.03, 10:49
                Dla rozumu nie ma nic niemierzalnego, bo w rozumie mozemy pomiescic
                nieskonczonosc, nieistnejaca poza ludzkim umyslem...
                A osobowsci niepelne, uposledzone i niedorozwiniete szukaja ucieczki od
                rzeczywistosci w narkotykach i religii... :(
                Z czego ciesza sie ksieza itp. pasozyty... :(
                • Gość: newminder Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: 213.25.103.* 24.10.03, 18:32
                  Właśnie, ile potrafi pojąć twój mieszczący "nieskończoność" rozum, informują
                  twoje "nieskończenie autokratyczne" wypowiedzi o pojęciach nie mieszczących w
                  twojej "nieskonczoności".
                  Jeszcze całkiem niedawno szanowane autorytety twierdziły "na pewno", ze ziemia
                  jest płaska.
                  Na pewno można stwierdzić, że nic nie jest na pewno.
                  Ułomny rozum człowieka (nie tylko twój) może ułomnie określić istniejące
                  zjawisko za pomocą ułomnych symboli innemu ułomnemu ludzkiemu rozumowi.
                  I tak na prawdę nic z tego nie wynika. Najwyżej zniszczenie.
                  Czy byłbyś w stanie przyjąć, że jesteś formą energii w kolejnym stadium jej
                  istnienia i tak na prawdę reagujesz na "nieskończenie" małą cząstkę
                  otaczających cię zjawisk (podobnie np. jak nietoperz) i bodźców i dopiero jakaś
                  kolejna transformacja "uwolni" cię od balastu przeszkadzającego w
                  poznaniu "rzeczywistości"? I tylko od ciebie zależy czy będzie to energia
                  zniszczenia czy tworzenia.
                  Dla rozumu są rzeczy o których się filozofom nie śniło....
                  • Gość: CGN Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 26.10.03, 15:17
                    Gość portalu: newminder napisał(a): Właśnie, ile potrafi pojąć twój
                    mieszczący "nieskończoność" rozum, informują twoje "nieskończenie
                    autokratyczne" wypowiedzi o pojęciach nie mieszczących w
                    twojej "nieskonczoności". Jeszcze całkiem niedawno szanowane autorytety
                    twierdziły "na pewno", ze ziemia jest płaska.
                    C: Mylisz "autorytety" okresu "dark ages", czyli koscielne ze starozytnymi,
                    ktorzy dawno temu zmierzyli srednice Ziemi...:(

                    - Na pewno można stwierdzić, że nic nie jest na pewno.
                    C: Pewne zjawiska sa (zachodza) na pewno, niektore sa jeszcze nie do konca
                    zbadane. Popelniasz tzw. fallacy of composition (wnioskujesz o calosci na
                    podstawie wiedzy o niektorych jej czesciach)... :(

                    - Ułomny rozum człowieka (nie tylko twój) może ułomnie określić istniejące
                    zjawisko za pomocą ułomnych symboli innemu ułomnemu ludzkiemu rozumowi.
                    I tak na prawdę nic z tego nie wynika. Najwyżej zniszczenie.
                    C: Znow fallacy of composition - owszem, byly wojny (glownie na tle
                    religijnym), ale ludzie nie tylko niszcza... :(

                    - Czy byłbyś w stanie przyjąć, że jesteś formą energii w kolejnym stadium jej
                    istnienia i tak na prawdę reagujesz na "nieskończenie" małą cząstkę
                    otaczających cię zjawisk (podobnie np. jak nietoperz) i bodźców i dopiero jakaś
                    kolejna transformacja "uwolni" cię od balastu przeszkadzającego w
                    poznaniu "rzeczywistości"? I tylko od ciebie zależy czy będzie to energia
                    zniszczenia czy tworzenia.
                    C: Przeczysz tu sam sobie, boiem wyzej napisales, ze ludzie tylko niszcza...:(

                    - Dla rozumu są rzeczy o których się filozofom nie śniło....
                    C: Zalezy ktorzy...;(



                    • Gość: newminder Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: 213.25.103.* 26.10.03, 16:51
                      Niestety, ograniczenie i ułomność twojego rozumowania polega na tym, że
                      opierasz swoją wiedzę na ograniczonym pojmowaniu swojego rozumu.
                      Mi nie chodzi o fakt jaka jest ziemia, tylko o fakt stwierdzenia w ogóle przez
                      obserwację człowieka, że jest płaska. I trzeba było jakiegoś czasu i innych
                      pokoleń, żeby to zmienić.
                      Podobnych zjawisk w historii "postępu" rozumienia swojego otoczenia przez
                      człowieka jest nieskończenie wiele, od zjawisk wewnątrz materii do wielkości
                      kosmosu włącznie.
                      I z każdym "poznaniem" (odkryte zjawiska istniały w otoczeniu człowieka, choć
                      ich "nie widział")rośnie lekceważenie człowieka wobec "nieznanego".
                      M.in. wiara jest zjawiskiem związanym ze zjawiskiem życia, którego człowiek nie
                      poznał jeszcze, choć cały czas żyje.
                      Nie było kleru, a wiara istniała.
                      Zjawiska związane z energią życia tylko dla "głuchych" są "niesłyszalne" i
                      lekceważone.
                      Tak jak ze słuchem muzycznym czy zdolnościami lingwistycznymi, albo innymi
                      artystycznymi.
                      Wszyscy mogą nad nimi pracować, ale nie każdy ma takie predyspozycje, żeby stać
                      się rozpoznawalną jednostką w ich szeregach.
                      Obawiam się, ze mam zbyt ułomny sposób tłumaczenia pojmowania zjawisk twojemu
                      ułomnemu pojmowaniu rzeczywistości, aby znalazł zrozumienie w "ograniczoności"
                      (nie złośliwej!) twojego rozumu.
                      Niech twoje "autorytety" nie mają nic wspólnego z tymi, których nie lubisz.
                      • Gość: CGN Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:44
                        Gość portalu: newminder napisał(a): Niestety, ograniczenie i ułomność twojego
                        rozumowania polega na tym, że opierasz swoją wiedzę na ograniczonym pojmowaniu
                        swojego rozumu.
                        C: Znow tylko inwektywy...:(

                        - Mi nie chodzi o fakt jaka jest ziemia, tylko o fakt stwierdzenia w ogóle
                        przez obserwację człowieka, że jest płaska. I trzeba było jakiegoś czasu i
                        innych pokoleń, żeby to zmienić. Podobnych zjawisk w historii "postępu"
                        rozumienia swojego otoczenia przez człowieka jest nieskończenie wiele, od
                        zjawisk wewnątrz materii do wielkości kosmosu włącznie.
                        I z każdym "poznaniem" (odkryte zjawiska istniały w otoczeniu człowieka, choć
                        ich "nie widział")rośnie lekceważenie człowieka wobec "nieznanego".
                        M.in. wiara jest zjawiskiem związanym ze zjawiskiem życia, którego człowiek nie
                        poznał jeszcze, choć cały czas żyje.
                        C: Mylisz sie, bo poznal juz, i to dawno ow szyfr zycia (DNA), a wiec wyrzucil
                        Boga z biologii, a zrobli to zreszta Amerykanie!

                        - Nie było kleru, a wiara istniała.
                        C: Kler byl zawsze, tyle ze nie zawsze pasozytowal na wiernych...

                        - Zjawiska związane z energią życia tylko dla "głuchych" są "niesłyszalne" i
                        lekceważone.
                        C: Zycie nie potrzebuje wiele energii (wiesz jaka mala jest moc czlowieka, a
                        jaka jeszcze mniejsza jest np. moc serca ludzkiego i jak malo watow zuzywa
                        nasz mozg)?

                        - Tak jak ze słuchem muzycznym czy zdolnościami lingwistycznymi, albo innymi
                        artystycznymi.
                        C: One sa NIEmierzalane (szczegolbie zdolnosci artystyczne)!

                        - Wszyscy mogą nad nimi pracować, ale nie każdy ma takie predyspozycje, żeby
                        stać się rozpoznawalną jednostką w ich szeregach.
                        C: Prawdziwi geniusze sa rozpoznawani dopiero po smierci, albo nigdy!

                        - Obawiam się, ze mam zbyt ułomny sposób tłumaczenia pojmowania zjawisk
                        twojemu ułomnemu pojmowaniu rzeczywistości, aby znalazł zrozumienie
                        w "ograniczoności" (nie złośliwej!) twojego rozumu.
                        C: Kazdy rozum jest ograniczony (zyjemy w czasoprzestrzeni), ale twoj ma na
                        dodatek ograniczenie zalozone przez religie... :(

                        - Niech twoje "autorytety" nie mają nic wspólnego z tymi, których nie lubisz.
                        C: Nie lubie tylko uzurpatorow i pazozytow typu Wojtyly!


                        • Gość: newminder Re: Gdy rozum służy do mierzenia niezmierzalnego. IP: 213.25.103.* 30.10.03, 20:23
                          >C: Znow tylko inwektywy...:(<
                          Przykro mi, że doszukujesz w tym kontekście inwektyw (chyba jakiś kompleks)
                          Nie zamierzałem cię wyzywać, a raczej uprzytomnić, że nawet poznanie DNA nie
                          jest poznaniem zjawiska energii życia
                          >C: Mylisz sie, bo poznal juz, i to dawno ow szyfr zycia (DNA), a wiec wyrzucil
                          Boga z biologii, a zrobli to zreszta Amerykanie!<
                          Niestety, ten twój komentarz świadczyć może, że podejrzenie kompleksu się
                          potwierdza.
                          Gdybyś tylko mógł żyć dostatecznie długo, aby poznać następne "odkrycia"
                          naukowców, zrozumiałbyś jak ułomne są urządzenia, dzięki którym ułomny rozum
                          ludzki tłumaczy sobie tylko to, co jest w stanie postrzegać.
                          Mogę ci tylko współczuć, bo faktycznie z twojego "punktu siedzenia" wartości
                          prezentowane przez Wojtyłę, Dalajlamę, czy choćby każdego człowieka który nie
                          należy do hierarchii mogą być porównywalne ze "szczęśliwością socjalizmu".
                          I zgadzam się z tobą, że najłatwiej jest wykorzystać człowieka szukającego
                          wartości niewidocznych dla szkiełka i oka...
                          Ale ułomny jest człowiek, który twierdzi, że dzięki szkiełku i oku widzi i wie
                          już wszystko...
                          Nawet o wierze..
    • Gość: newminder Cagen to parodia wartburga... Dymi, aż miło... IP: 213.25.103.* 19.10.03, 22:17
      Porównuje ze sobą pojęcia, o których może pojąć tyle, ile owocówka spod Grójca
      o żółwiach z Galapagos.
      I prowokuje zdenerwowanie u mniej odpornych na muchy.
      A przecież tak na codzień niewiele ludzi zwraca uwagę na owocówki.
      • Gość: CGN Re: Cagen to parodia wartburga... Dymi, aż miło.. IP: *.net 24.10.03, 10:47
        Jeszcze o mych adwersarzach:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595&a=8682669
        Na poczatek probka wypowiedzi polskokatoli:
        Re: CAGAN, JESTEŚ WIELKI !!!
        Autor: Gość: CGN IP: *.net
        Data: 24.10.2003 10:33
        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Jato napisał(a):
        Faktycznie, nie zapobiegł. Nie zapobiegł też spłodzeniu takiego pomiotu jak
        wymiociny, jak ty. Idę, bo wali ci prącie. Pa.
        CGN: Oto typowa wypowiedz katolika z pomrocznej... :(

        Gość: bb 08-08-2003 16:29
        Kaganie - już wielokrotnie pisałem, że w twoim przypadku będę atakował cię ad
        personam, gdyż walka na argumenty z osobą niewiarygodną jest jałowa. Niemal
        wszystko, co piszesz to stek bzdur wyssanych z palca (albo z czego ty tam
        lubisz ssać) i nie zniżę się do dyskusji z rynsztokiem. Ośmieszyłeś się już
        nieraz na tym forum, czynisz to nadal i wybacz, że nie będę ci w tym
        towarzyszył. Podobnie nie polemizuję z chorymi wymysłami o. Rydzyka, prof.
        Bendera i paru innych oszołomów. Stawiam cię z nimi w jednym szeregu. Poza tym
        pisanie o pewnych rzeczach i polemika z samym sobą, tylko pod innym nickiem
        świadczy chyba o jakiejś chorobie wynikłej z palącej potrzeby akceptacji. Nie
        znalazłeś na tym forum nikogo, kto by ci uwierzył (zresztą nic dziwnego)więc
        stwarzasz sobie sam coraz to nowe postaci, aby zaspokoić własną potrzebę bycia
        słuchanym. I wreszcie zakonotuj sobie, że pierwszym krokiem do wyjścia z tego
        typu choroby jest uzmysłowienie sobie jej istnienia.
        CGN: Znow tylko obelgi, jakiez to katolickie... W sredniowieczu bys na mnie
        doniosl do Sw. Inkwizycji... Jak nie masz argumentow poza ad personam, to sie
        nie osmieszaj publicznie na tym forum... :(

        - Re: O masonerii - do 'bb' & friends - adres: *.click-network.com
        Gość: JP 08-08-2003 22:15
        I w tym miejscu powinno powiedziec sie "Amen" - to do "bb"
        Przyznam sie, ze sledze ten post ze wstretem, wrecz obrzydzeniem.
        Czytajac "wielkie mysli" najwiekszej chyba "gnidy internetowej" mieniacej
        sie "cagan", zapytywalem samego siebie; pod jakim niebem nieszczesna matka
        wydale to monstrum na swiat?
        CGN: Znow oblegi, zgodnie z nauczaniem Karola Wojtyly, vel JP2...;(

        - Jezeli pod polskim (niezaleznie jakiej narodowosci), to pewnym
        jest, ze jest to "parszywa gnida" Jezeli natomias chodzi o
        Jana Pawla II,jego wielkosc jako czlowieka i POLAKA
        nigdy nie podlegala dyskusji. Watpliwosci mogly zrodzic sie tylko w glowie
        takiej gnidy jak "cagan".
        CGN: Ile raz mam pisac, ze Wojtyla, bedac glowa panstwa watykan, nie jest
        dkuzej POlakiem, a watykanczykiem?

        - Porownanie BOGA i CZLOWIEKA w tym poscie jest wielkim nieporozumieniem.Jako
        czlowiek, w moim narodzie (oczywiscie polskim), jestem pewny, Jan PAwel II
        BEDZIE WIELKI na wieki.
        CGN: A co powiesz na to, ze ten schorowany polglowek mieni sie
        wciaz "Namiestnikiem Pana Boga na Ziemi"? To jest dla mnie swietokradztwo i
        bluznierstwo do n-tej potegi!

        • Gość: dino Re: Cagen to parodia wartburga... Dymi, aż miło.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 14:30
          Cagan to parodia człowieka-nowomyślącego"otwartego "na świat Polaka,dla którego
          katolicyzm to rzecz "straszna i zabobonna".Co tam dyskusje z nim-on ma swoje
          myślenie i wie najlepiej,pozdrawiam
          wszystkich "otwartoumysłowców",jesteście"nadzieją"tej zabobonnej i zacofanej
          Polski.Do ludzi"zniewolonych":wyobrażacie sobie gdyby taki Włoch został
          Papieżem,czy Włosi i inni Europejczycy pisali by takie bzdury?Brawo,panie
          C,pachnie wredną Polską na kilometr,mam nadzieję że w prezencie na 15 urodziny
          dostaniesz bilet do Stanów,będziesz miał niezłą lekcję szacunku do innych
          osób ,ale w sumie po co otwartym na świat Amerykanom taka pała jak ty...
    • Gość: Real Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 22:18
      Gdyby nie byl wielki to nie byloby tej calej dyskusji.
      My kochamy wyzwania, oplucie kogos wazniejszego niz my jest takim wyzwaniem a
      oplucie kogos wielkiego jest wielkim wyzwaniem a my kochamy wielkie wyzwania.
      Robimy to bezpiecznie, anonimowa jak w grze komputerowej, bez ryzyka bo aby
      dac komus w morde lub wylezc na jakas gore w realu to mozna tez samemu oberwac
      co innego w komputerze tu wystarczy kliknac. Podobnie jest z krytycznymi
      opiniami o innych. Ciekawe ilu z nas odwazyloby sie wypowiedziec je publicznie
      lub podpisac prawdziwym nazwiskiem
      • Gość: CGN Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 26.10.03, 15:11
        Gość portalu: Real napisał(a): Gdyby (Wojtyla) nie byl wielki to nie byloby
        tej calej dyskusji.
        C: Mylisz wielkosc z tania popularnoscia... :(

        - My kochamy wyzwania, oplucie kogos wazniejszego niz my jest takim wyzwaniem
        a oplucie kogos wielkiego jest wielkim wyzwaniem a my kochamy wielkie wyzwania.
        Robimy to bezpiecznie, anonimowa jak w grze komputerowej, bez ryzyka bo aby
        dac komus w morde lub wylezc na jakas gore w realu to mozna tez samemu oberwac
        co innego w komputerze tu wystarczy kliknac. Podobnie jest z krytycznymi
        opiniami o innych. Ciekawe ilu z nas odwazyloby sie wypowiedziec je publicznie
        lub podpisac prawdziwym nazwiskiem
        CGN: Starzy Forumowicze wiedza kim jest Kagan...

        • Gość: newminder Re: W sprawie wątku "Wojtyła to parodia Pana Boga IP: 213.25.103.* 26.10.03, 16:54
          >CGN: Starzy Forumowicze wiedzą kim jest Kagan... <
          I to jest właśnie zadowolenie z taniej popularności.

          .....................
          Gratuluję.. sukcesu..
    • Gość: kf Na Cagana..... IP: *.lanet.wroc.pl 26.10.03, 23:57
      Na Cagana [niech Forum pamięta] szkoda komputra i atramenta.
      • Gość: CGN Re: Na Cagana..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:38
        Sprzedaj swa "poezje" w Tschenstochau... :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja