problem dyskryminacji w kulturze współczesnej

05.08.08, 21:15
mimo, że żyjemy w XXI wieku ciężko mówić o równości, wolności i tolerancji:
dyskryminacja mniejszości, dyskryminacja religijna, dyskryminacja płci i rasy-
problem ignorancji i obojętności na krzywdy innych- dlaczego milczymy!!!
rewolucja powinna być w ludziach a nie tylko na plakatach!!!
gdzie obrońcy demokracji!!!
    • model.testowy Problem braku treści 05.08.08, 21:20
      Banał z dużą ilością wykrzykników...
      • cezarastafari Re: Problem braku treści 05.08.08, 21:28
        model.testowy napisał:

        > Banał z dużą ilością wykrzykników...

        to jest tylko wstęp do dyskusji z nadzieją, że się ktoś przyłączy- często moje
        teksty znikają w tajemniczy sposób-cenzura- więc zaczynam ostrożnie
        Pozdrawiam:)
        i proszę pisać na temat- który jest mam nadzieję zrozumiały
        cezarastafari
      • a.giotto Re: Problem braku treści 05.08.08, 21:28
        model.testowy napisał:

        > Banał z dużą ilością wykrzykników...

        nieprawda. Dokładnie na odwrót.
        • cezarastafari Re: Problem braku treści 05.08.08, 22:19
          *
          o

          * "Póki filozofia, która wywyższa jedną rasę, a inną poniża, nie zostanie
          ostatecznie i permanentnie skompromitowana i opuszczona, póki nie będzie już
          obywateli pierwszej czy drugiej kategorii jakiejkolwiek narodowości, kiedy kolor
          skóry człowieka nie będzie miał większego znaczenia niźli kolor jego oczu i
          kiedy podstawowe prawa człowieka będą jednakowo gwarantowane dla wszystkich bez
          względu na rasę; dopóki ten dzień nie nastąpi, marzenie o światowym pokoju i
          światowym poczuciu obywatelstwa oraz o rządach światowej moralności nie
          pozostanie niczym więcej jak krótkotrwałą ułudą, tropioną, ale nigdy nie
          osiągniętą."
          Haile Selassie I
      • katrina_bush Re:dopóki nie dotyczy samych Polaków :-) 06.08.08, 00:56
        model.testowy napisał:

        > Banał z dużą ilością wykrzykników..

        dopóki nie dotyczy samych Polaków,

        wtedy się dopiero zaczyna !

        histeryczne powiatowo-teatralne sceny, nerwowe wrzaski i tupanie, protesty
        ministerstwa spraw zagranicznych przeciwko wszechobecnej polonofobii

        politpoprawka po polsku nie zna granic

        :-DDD
    • 3promile Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 22:22
      A gdzie tolerancja dla tych, którzy dyskryminację mniejszości wpisują sobie w
      rubryce "hobby"?
      • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 22:29
        3promile napisał:

        > A gdzie tolerancja dla tych, którzy dyskryminację mniejszości wpisują sobie w
        > rubryce "hobby"?

        tacy ludzie zaprzeczają swojemu człowieczeństwu i zasadom racjonalnego myślenia-
        nie jest to postawa możliwa do akceptacji w rozwiniętym społeczeństwie i należy
        na nią otwarcie reagować
        każdy ma prawo do wolności o ile granice jego wolności nie ograniczają granic
        wolności innych - tylko takie i aż takie!
        • 3promile Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 22:32
          Ok. Załóżmy - zwolennicy dyskryminacji mniejszości uważają, że mniejszość jako
          taka narusza ich granice wolności, gdyż jest mniejszością, a oni mają Najwyższy
          Kościół Episkopalny Stu Procentów, czyli że większość powinna dążyć do
          absolutnej większości . I dowolna mniejszość obraża ich uczucia religijne. Co
          dalej, cwaniaku?
          • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 22:43
            3promile napisał:

            > Ok. Załóżmy - zwolennicy dyskryminacji mniejszości uważają, że mniejszość jako
            > taka narusza ich granice wolności, gdyż jest mniejszością, a oni mają Najwyższy
            > Kościół Episkopalny Stu Procentów, czyli że większość powinna dążyć do
            > absolutnej większości . I dowolna mniejszość obraża ich uczucia religijne. Co
            > dalej, cwaniaku?

            już słowa takie jak MNIEJSZOŚĆ, WIĘKSZOŚĆ- świadczą o tym ,że mamy problem- nie
            prościej CZŁOWIEK- czy to czy się należy do jakiejś mniejszości czy większości o
            czymś decyduje- przynajmniej nie powinno!!!
            jak można obrażać czyjeś uczucia przez to, że się pod nimi nie podpisuje?
            granice wolności- jeżeli ktoś uważa ,iż ten kto się z nim nie zgadza narusza
            granice jego wolności to ma poważny problem- o tym decydują czyny a nie poglądy!
            • 3promile Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 22:48
              Najpierw otwierasz wątek o zjawiskach społecznych, a potem kwestionujesz
              "większość" i "mniejszość" jako wartości. Jeżeli chcesz poklikać o "człowiek" i
              "poza-człowiek", to leć na forum Psychologia i nie truj dóópy, młody człowieku.
              • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 05.08.08, 23:07
                3promile napisał:

                > Najpierw otwierasz wątek o zjawiskach społecznych, a potem kwestionujesz
                > "większość" i "mniejszość" jako wartości. Jeżeli chcesz poklikać o "człowiek" i
                > "poza-człowiek", to leć na forum Psychologia i nie truj dóópy, młody człowieku.

                słowa "mniejszość" i "większość" funkcjonują - jako terminy "pomocnicze"
                -skróty myślowe
                zwracam jednak uwagę na rodzaje ich zastosowania w kontekście twojej wypowiedzi-
                gdzie termin "większość" został zabarwiony- pozytywnie, tak jak by o czymś
                decydował- to częsty problem- nie jest to to samo znaczenie jak np w zdaniu
                "większość przestępców jest resocjalizowana"
                ps. WRÓĆMY DO TEMATU
    • Gość: Marcin Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej IP: 62.73.210.* 05.08.08, 22:37
      Jestem tolerancyjny. Nienawidzę nietolerancji. Tych, którzy nie
      nienawidzą nietolerancji tak, jak ja jej nienawidzę najchętniej bym
      pozamykał w więzieniu.

    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 06.08.08, 15:40
      widzę, że temat cieszy się niewielkim zainteresowaniem???
      • yoma Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 06.08.08, 16:18
        Bo nudny i nudno sformułowany...
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 06.08.08, 16:25
      Obwieszczenia o podobnym charaktzerze rozwieszalam na tablicach ogloszeniowych w
      szkole w wieku lat kilkunastu. Teraz wiem ze nie tedy droga, i ze wyswiechtane i
      naduzywane slowo 'tolerancja' czasem potrafi obrocic sie przeciw jego piewcom.
      • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 14:25
        w takim razie proszę o uzasadnienie
    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 15:19
      problemy związane z dyskryminacją istniały od zawsze, choć nie zawsze o nich
      mówiono głośno
      teraz się mówi- to fakt- ale wciąż za mało
      rewolucja powinna być w nas a nie tylko na ulicach
      mamy XXI wiek ale wciąż nie zapanował racjonalizm i logika
      społeczeństwo musi być świadome i reagować na fakty a nie po faktach
      najgorsza jest ignorancja- gdyby nie obojętność i oportunizm, można by było
      rozwiązać wiele problemów, nie doszło by do wielu tragedii
      zdajmy sobie sprawę, że problemy z którymi teraz parają się inni, mogą kiedyś
      stać się naszymi problemami
      słowo tak naprawdę ma ogromną moc- działanie jest reakcją na słowo
      "
      idź wyprostowany wśród tych
      co na kolanach"- Z.Herbert
      • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 16:52
        Problemy związane z dyskryminacją powinny się skończyć wraz z
        przyjęciem nauki Jezusa. Jego nauka wykluczała jakąkolwiek
        dyskryminację. Jezus, Syn Boga zszedł na ziemię, aby ludzi nauczyć
        pokory, bo wiedział, że dyskryminacja bierze sie z grzechu pychy.
    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 15:21
      [04.08] 23:43
      cezarastafari
      chęć do dominacji przejawiają wszystkie istoty żywe, a ludzie do tego dążą do
      posiadania coraz większych wpływów i w ogóle posiadania- nie może być to w żaden
      sposób usprawiedliwiane - bo my mamy rozum i i zdolni jesteśmy do abstrakcyjnego
      myślenia i empatii- trzeba tylko go wykorzystywać
      powołam się na chwilę na Fromma, który mówił o "modus posiadania" jako groźnej
      chorobie społecznej- powinniśmy dążyć do "bycia w stanie" w stosunku do innych
      należy walczyć o wniesienie teorii w życie i zwalczać absurd
      ważne aby o tym mówić
    • ravacs Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 16:50
      Dużo piszesz o ludziach jacy byli na przestrzeni dziejów, jacy są i jacy być powinni. Dużo w tym racji, ale powiedz mi dlaczego taki człowiek taki jak Ty - widzący w takim spektrum człowieka i świat nie weźmie się za zmienianie rzeczywistości jako np. polityk?
      Jak wygląda Twoja rewolucja?
      • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 16:55
        Dobre pytanie. Tylko powiedz, kto na takich ludzi zagłosuje? Ludzie
        wolą jak sie ich okłamuje. Szczerości ani nie rozumieją ani nie
        akceptują. Tu pole do popisu mają więc manipulatorzy...
        • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:00
          krytykantka07 napisała:

          > Dobre pytanie. Tylko powiedz, kto na takich ludzi zagłosuje? Ludzie
          > wolą jak sie ich okłamuje. Szczerości ani nie rozumieją ani nie
          > akceptują. Tu pole do popisu mają więc manipulatorzy...

          i populiści
          niestety tak jest!!!
      • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 16:58
        ravacs napisał:

        > Dużo piszesz o ludziach jacy byli na przestrzeni dziejów, jacy są i jacy być po
        > winni. Dużo w tym racji, ale powiedz mi dlaczego taki człowiek taki jak Ty - wi
        > dzący w takim spektrum człowieka i świat nie weźmie się za zmienianie rzeczywis
        > tości jako np. polityk?
        > Jak wygląda Twoja rewolucja?
        tutaj akurat czekam na komentarze i staram się rozpocząć dyskusję- interesuje
        mnie opinia innych
        w odpowiedzi na pytanie- może politykiem nie jestem i do tego mi daleko- ale
        staram się działać, reagować na niesprawiedliwość i organizować jak najwięcej-
        kiedy mam tylko okazję!
        • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:00
          No świetnie, ale dlaczego chcesz wyważać otwarte drzwi? ;)))
          • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:03
            krytykantka07 napisała:

            > No świetnie, ale dlaczego chcesz wyważać otwarte drzwi? ;)))

            nie do końca rozumiem pytania
            czy te drzwi są naprawdę otwarte???
            • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:06
              Naprawdę są otwarte. Zwalczając czyjeś poglądy tego nie zobaczysz.
              Zbuduj z nich mur dla swoich poglądów. Wtedy nie będzie znaczenia
              kto rządzi w kraju jeśli opozycja będzie rozwijać pomysły partii
              rządzącej ;))).
              • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:14
                krytykantka07 napisała:

                > Naprawdę są otwarte. Zwalczając czyjeś poglądy tego nie zobaczysz.
                > Zbuduj z nich mur dla swoich poglądów. Wtedy nie będzie znaczenia
                > kto rządzi w kraju jeśli opozycja będzie rozwijać pomysły partii
                > rządzącej ;))).

                w takim razie- w jaki sposób???
                • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:18
                  W podobny jak ja sie bawię na forum :)))

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=83108456&a=83123447
        • ravacs Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:08
          A dlaczego nie chcesz być politykiem? Bo polityka jest brudna? Może dlatego warto?

          Co organizujesz, jak reagujesz? Troche to po macoszemu potraktowałeś - daj nam próbkę swoich dokonań.
          • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:13
            ravacs napisał:

            > A dlaczego nie chcesz być politykiem? Bo polityka jest brudna? Może dlatego war
            > to?
            >
            > Co organizujesz, jak reagujesz? Troche to po macoszemu potraktowałeś - daj nam
            > próbkę swoich dokonań.

            wolałbym(przynajmniej na razie) pozostać anonimowy
            także dla dobra dyskusji
            może wróćmy do tematu?
            • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:15
              Masz rację żadnych dowodów na Twój populizm!
            • ravacs Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:25

              > wolałbym(przynajmniej na razie) pozostać anonimowy

              Czy to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie? Anonimowość i chęć pozostania w tym stanie jest przyczyną obojętności. Wszyscy jesteśmy dla siebie anonimowi to jak tu mówić o człowieku.
              • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:30
                Dlaczego chcesz, aby kolega zaprezentował populizm? Mało go jeszcze?
                Wszak właśnie z populizmu biorą sie problemy i z nim walczymy...
              • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:32
                ravacs napisał:

                >
                > > wolałbym(przynajmniej na razie) pozostać anonimowy
                >
                > Czy to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie? Anonimowość i chęć pozostania w tym
                > stanie jest przyczyną obojętności. Wszyscy jesteśmy dla siebie anonimowi to ja
                > k tu mówić o człowieku.

                czytaj- dla dobra dyskusji
                i obiektywizmu
                przyczyna obojętności jest inna i leży w tej kulturze- wychowanie, świadomość
                społeczna, kreowane ideały
                • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:49

                  trzeba odwoływać się do rozumu!!!
                  to, że kogoś lubimy i szanujemy jako osobę nie znaczy, że powinniśmy się zgadzać
                  z jego poglądami!!!
                • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:51
                  moim zdaniem dzieci powinny w szkole uczyć się ETYKI w miejsce religii
                  religia- powinna być dojrzałym i świadomym wyborem
                  etyka- to bardzo ważna część wychowania i uświadamiania młodego człowieka, która
                  powinna pomóc mu kształtować swój światopogląd i odnaleźć miejsce w grupie w
                  której żyje- wśród innych ludzi!
                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:55
                    No pięknie. A jak zamierzasz tego dokonać? Walcząc z religią? A może
                    lepiej wykorzystać jej mocne strony, aby pokonać pośredników Boga?
                    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:07
                      krytykantka07 napisała:

                      > No pięknie. A jak zamierzasz tego dokonać? Walcząc z religią? A może
                      > lepiej wykorzystać jej mocne strony, aby pokonać pośredników Boga?

                      z religią walczyć nie zamierzam z fanatyzmem religijnym- na pewno!
                      każdy ma prawo do własnej wiary- i z tym, jeżeli ta wiara nie ogranicza wolności
                      innych- jest wszystko w porządku
                      tylko dlaczego jedna ma być prawdziwa i wykładana a inne nazywane sektami i,lub
                      zwalczane???
                      • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:13
                        Jesteś pewien, że fanatyzmem religijnym da sie walczyć? A dlaczego
                        chcesz z tym walczyć? Fanatycy w chrześcijaństwie to najlepsze co
                        może być. Każdy wyznawca ma kochać bliźniego jak siebie samego.
                        Czyli fanatyk ma bardziej kochać bliźniego niż siebie. No a o to
                        chyba chodzi ;))). Fanatycy religijni wprowadzą wiec albo etykę do
                        szkół albo nie są fanatykami ;))). Najważniejsze to ich przekonać,
                        że fanatykami są ;)))
                        • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:19
                          krytykantka07 napisała:

                          > Jesteś pewien, że fanatyzmem religijnym da sie walczyć? A dlaczego
                          > chcesz z tym walczyć? Fanatycy w chrześcijaństwie to najlepsze co
                          > może być. Każdy wyznawca ma kochać bliźniego jak siebie samego.
                          > Czyli fanatyk ma bardziej kochać bliźniego niż siebie. No a o to
                          > chyba chodzi ;))). Fanatycy religijni wprowadzą wiec albo etykę do
                          > szkół albo nie są fanatykami ;))). Najważniejsze to ich przekonać,
                          > że fanatykami są ;)))


                          Z Wikipedii

                          "Fanatyzm (łac. fanaticus - zagorzały, szalony) – postawa oraz zjawisko
                          społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś
                          poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest
                          skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."
                          • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:32
                            wikipedia nie obejmuje religii Jezusa!
                            • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:40
                              krytykantka07 napisała:

                              > wikipedia nie obejmuje religii Jezusa!

                              nauki Jezusa- OK ale to co z nim i jego słowami zrobili fanatyczni katolicy-
                              straszne
                              chrześcijaństwo zostało wypaczone przez instytucję kościoła katolickiego- choć
                              tak na prawdę nie powinno mieć z nim wiele wspólnego- choćby ze względu na nowy
                              testament
                              • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 18:49
                                No to wyjaśnij fanatykom co znaczy fanatyzm wg. Jezusa, a nie
                                zastanawiaj się nad tym co jest wypaczone. W NT oprócz przypowieści
                                Jezusa są same śmieci tak jak ST to śmieci. Ale tak sprytnie
                                pomyślano, aby śmieci były ważniejsze niż nauka Jezusa
                                • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 19:08
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > No to wyjaśnij fanatykom co znaczy fanatyzm wg. Jezusa, a nie
                                  > zastanawiaj się nad tym co jest wypaczone. W NT oprócz przypowieści
                                  > Jezusa są same śmieci tak jak ST to śmieci. Ale tak sprytnie
                                  > pomyślano, aby śmieci były ważniejsze niż nauka Jezusa

                                  no i wywalono to co było niewygodne
                                  ps. apokalipsa też jest ważna- nie wywalili jej bo nie zrozumieli- do tego
                                  potrzebna jest nie mała wiedza historyczna!
                                  co do fanatyków to nie ma im czego wyjaśniać- bo to fanatycy i i tak nie
                                  przemyślą a zanegują
                                  choć mówić należy głośno i dużo- jak nie trafi do nich to przynajmniej trafi do
                                  innych i może do tych którzy fanatykami jeszcze nie są a mogli by zostać

                                  ps ps wróćmy do tematu
                                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 19:17
                                    My cały czas jesteśmy w temacie jakbyś nie zauważył. Mówimy o tym
                                    jak przeciwdziałać dyskryminacji. Co do Apokalipsy. To najlepiej
                                    opracowana technika manipulacyjna. Do kogo była skierowana
                                    Apokalipsa, skoro ludzie się sami nawracali i nie byłoby kogo karać,
                                    bo wszyscy szliby do nieba? Dlaczego Jan postanowił straszyć ludzi?
                                    Chciał wyważać otwarte drzwi?
                                    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 19:30
                                      krytykantka07 napisała:

                                      > My cały czas jesteśmy w temacie jakbyś nie zauważył. Mówimy o tym
                                      > jak przeciwdziałać dyskryminacji. Co do Apokalipsy. To najlepiej
                                      > opracowana technika manipulacyjna. Do kogo była skierowana
                                      > Apokalipsa, skoro ludzie się sami nawracali i nie byłoby kogo karać,
                                      > bo wszyscy szliby do nieba? Dlaczego Jan postanowił straszyć ludzi?
                                      > Chciał wyważać otwarte drzwi?

                                      ........hmmmmmmm
                                      a może ma podwójne dno???
                                      apokalipsa to długi temat- warto zapoznać się dokładniej z historią starożytną,
                                      sytuacją społeczno-polityczną no i historią nauk tajemnych w antyku, kluczem
                                      jest też kabała
                                      polecam zgłębianie problemu, ale to zajmuje trochę czasu tym bardziej, że temat
                                      apokalipsy nie został jeszcze przez historyków dokładnie opracowany, choć jest
                                      dyskutowany- nie wiem czy coś zostanie z tych dyskusji opublikowane poza
                                      uniwersytetem, skoro mniej kontrowersyjna książka D. Musiał- "antyczne korzenie
                                      chrześcijaństwa" spotyka się z taką krytyką środowisk katolickich- książeczkę
                                      polecam wszystkim
                                      • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 19:50
                                        Za dużo wiedzy szkodzi. Nie zamierzam więc zgłębiać problemu
                                        Apokalipsy historycznie rzecz biorąc. Ja widzę sprawy prosto. Jak
                                        sie skomplikuje problemy to są nie do rozwiązania. Ten błąd
                                        popełniają nasi pseudopolitycy i wystarczy. Chcesz być innym
                                        politykiem czy takim samym? Mnie interesuje kogo chciał karać Jan i
                                        dlaczego straszył ludzi, skoro widział, że chrześcijaństwo sie
                                        rozwija i sądząc po postawie męczenników miało się rozwijać.
                                        Musiałby wtedy karać podwójną moralność w KK. Ale czy w takim razie
                                        wiedział, że sami apostołowie wypaczyli nauki Jezusa przez powrót do
                                        ST i dyskryminacji najpierw kobiet, a później reszty? Czym więc było
                                        chrześcijaństwo, skoro właśnie tych co się nawrócili trzeba było
                                        straszyć? Apokalipsa to broń przeciwko wyznawcom Jezusa, którzy sami
                                        określali się Jego wyznawcami i następcami.
                                        • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 20:16
                                          problem w tym, że nie da się tego prosto wytłumaczyć- sam Jan wiedział dobrze co
                                          pisze, nie chciał straszyć absolutnie nikogo i działał pod przykrywką- wejdę
                                          kiedyś na wątek religia na tym forum:)

                                          mam do ciebie prośbę abyś rozwinęła jeden wątek: napisałaś o dyskryminacji
                                          kobiet przez kościół, ja też kiedyś poruszałem ten temat
                                          sami katolicy twierdzą, że nie dyskryminują oni uznają po prostu zdrowe prawa
                                          rządzące wszechświatem- ostatnio rozmawiałem z jednym obrońcą doktryn
                                          inny w dyskusji odpowiedział mi na pytanie- dlaczego człowiek w sutannie
                                          ma prawo mówić tym bez sutanny co jest prawdą i czy człowiek z penisem został
                                          wybrany aby dominować nad tym bez penisa, czemu kobieta nie może w waszej
                                          religii być kapłanką-odpowiedź: że tak chciał Bóg a człowiek w sutannie został
                                          powołany przez Boga i przemawia w jego imieniu
                                          co w takim razie np z księżmi którzy dopuścili się poważnych wykroczeń, także na
                                          tle seksualnym-zapytałem- czy Bóg wiedząc jaka jest przyszłość ich także wybrał?
                                          czy Bóg wybiera jednych a innych nie? przecież wszyscy jesteśmy równi- wątek
                                          przerwany agresją
                                          więc napisz coś proszę
                                          • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 20:37
                                            Bardzo chętnie ;))). Religia Jezusa nie dyskryminowała kobiet. Jezus
                                            nie pozwolił nikogo dyskryminować, bo wiedział, że przyzwolenie na
                                            jakąkolwiek dyskryminację to już wejście na równię pochyłą. Z niej
                                            może być tylko upadek. To Paweł z Tarsu po tzw. " cudzie
                                            nawrócenia " wrócił do Jehowy i do judaizmu. W swoich listach pisał
                                            o tym, że kobietom na zgromadzeniu przemawiać nie pozwala i kobieta
                                            nie ma prawa głosu. Więc inaczej niż chciał Jezus, który mówił o
                                            tym, że kobiety powinny się uczyć, a skoro uczyć to i nie zakopywać
                                            talentów. Czyli jeśli mają powołanie do głoszenia dobrej nowiny to
                                            powinny ją głosić. Zresztą dobra nowina to religia bardziej kobieca
                                            i zrozumiała przez kobiety, bo Jezus nie walczył tylko jako słabszy
                                            myślał strategicznie. Ta taktyka jest nieobca właśnie kobietom ;))).
                                            Więc po tym jak Paweł przejął kontrolę nad Kościołem Jezusowym i
                                            nawet do własnej impotencji ideologię dorobił, religia Jezusa stała
                                            sie judaizmem, a Paweł przypomniał o tym, o czym Jezus nigdy nie
                                            mówił: o grzechu pierworodnym i o tym, że to kobieta zgrzeszyła i
                                            dlatego ludzie muszą umrzeć. Powrót do takiej doktryny ustanowił
                                            dyskryminację kobiet jak najbardziej słuszną z biblijnego punktu
                                            widzenia. Nie wzięto jednak pod uwagę nauk Jezusa. Dopuszczając do
                                            dyskryminacji popełnia sie grzech pychy i to ten grzech Jezus nazwał
                                            jednym z grzechów głównych, bo z tego grzechu wywodzą sie pozostałe.
                                            Dla religii Jezusa niepotrzebny jest Dekalog. Tu funkcjonuje 7
                                            grzechów głównych, które są wyższym stopniem wtajemniczenia niż
                                            Dekalog. Dlatego powrót do ST był zniszczeniem nauk Jezusa i
                                            wypaczeniem Jego nauki. U podstaw tego stał grzech pychy czyli
                                            władza i mamona. Tego Jezus ludziom nie dał. Nie dał też władzy
                                            kapłanom, bo ich nie powołał i sakramentu pokuty nie ustanowił.
                                            Zaprzeczyłby wtedy własnej nauce...Dlatego kler jest wybrany przez
                                            szatana, bo mieniąc sie pośrednikiem Boga popełnia grzech pychy, a
                                            papież wymyślając dogmat o nieomylności papieża jest szatanem.
                                            • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 21:23
                                              dzięki, że napisałaś- podoba mi się twoja wypowiedź
                                              jeżeli mogę zapytać- CZY CZUJESZ SIĘ DYSKRYMINOWANA JAKO KOBIETA???-jeżeli tak
                                              podaj proszę przykłady
                                              ps Babilon musi upaść:)
                                              • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 23:09
                                                Czy czuję sie dyskryminowana jako kobieta? Nie. Czuję sie
                                                dyskryminowana jako człowiek. Dlaczego? O tym napisałam w innym
                                                wątku.

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=82967033
                                                • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 23:26
                                                  czy możesz mimo wszystko się wypowiedzieć
                                                  dlaczego czujesz się dyskryminowana jako człowiek?- może ktoś przeczyta akurat
                                                  tę wypowiedź:)
                                                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 23:40
                                                    Bo prawo jest przeciwko mnie. Jako człowiek nie mam prawa do obrony.
                                                    Jeśli sąd niewłasciwie zakwalifikował moją sprawę w sądzie pracy, to
                                                    żaden sąd założeń nie zmieni. Natomiast do sądu najwyższego kasacji
                                                    sama napisać nie mogę, bo prawo mi na to nie pozwala. Napisałam
                                                    pozew, wszystkie pisma procesowe oraz apelację, którą odrzucono.
                                                    Więc napisałam skargę na działalność sądu. Wtedy odpisano tak: " po
                                                    zapoznaniu się ze sprawą Barbary ... sąd postanawia skargę oddalić"
                                                    Skoro napisali, że zapoznali sie z moją sprawą, a nie z moją skargą
                                                    to znaczy, że apelacja miała miejsce. Nazywała sie inaczej, ale moja
                                                    sprawa została rozpatrzona przez sąd drugiej instancji. Więc
                                                    zdecydowałam się napisać kasację. No i tu okazuje sie, że nie mogę,
                                                    bo nie jestem radcą prawnym ani sedzią. Napisałam do RPO ale on też
                                                    się tą sprawą nie zajmie.
                                                    Przytoczę Ci jego odpowiedź.

                                                    " W odpowiedzi na Pani kolejne pismo, które opisuje i komentuje
                                                    powody i sposób rozwiązania z Pania stosunku pracy oraz zawiera
                                                    uwagi do toczącego sie postępowania sądowego, uprzejmie informuję że
                                                    RPO nie rozstrzyga sporów o roszczenia ze stosunku pracy i w związku
                                                    z tym nie bada faktycznych i prawnych okolicznosci konfliktów
                                                    zaistaniałych między pracodawcą i pracownikiem. W myśl art 262 1
                                                    kodeksu pracy spory o roszczenia ze stosunku pracy rozstrzygają
                                                    wyłacznie sądy pracy.
                                                    Sądy pracy w postępowaniu procesowym kierują sie przepisami kodeksu
                                                    postępowania cywilnego i nie moze mieć wpływu na przebieg
                                                    postępowania ocena tych przepisów przez strone postępowania, brak
                                                    przekonania do zasadności czynności sędziego, sposobu prowadzenia
                                                    rozprawy itd. Sędziowie zgodnie z art. 178 konstytucji RP w
                                                    sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko
                                                    konstytucji oraz ustawom. Ani rzecznik ani zaden inny organ
                                                    państwowy nie mogą ingerować w toczące sie postepowanie sądowe, ani
                                                    komentować i oceniać pracy sedziego ( sądu ) aby nie naruszać
                                                    niezawisłości sędziowskiej.
                                                    Weryfikacja orzeczenia wydanego przez sąd może nastąpić wyłącznie w
                                                    postępowaniu instancyjnym w ramach wykorzystania przez strony
                                                    postępowania zwykłych, a w przypadkach dopuszczonych przez przepisy
                                                    prawa szczególnych środków odwoławczych.
                                                    Dlatego też Pani oczekiwania wobec rzecznika o niekonwencjonalne,
                                                    szczególne potraktowanie Pani sprawy i wyjaśnienie kwestii
                                                    poruszonych w piśmie, do których nie jest Pani przekonana nie mogą
                                                    być przez rzecznika spełnione. Wymaga podkreślenia, ze rzecznik
                                                    działa w granicach przyznanego mu prawa stoi na strazy wolności i
                                                    praw człowieka i obywatela określionych w konstytucji oraz innych
                                                    aktach normatywnych. Podejmuje działania przewidziane w ustawie
                                                    kompetencyjnej, gdy poweźmie wiadomość wskazująca naruszenie praw i
                                                    wolności obywatelskich przez organy władzy publicznej. Oznacza to,
                                                    że rzecznik nie strzeże szeroko pojętej praworządności co jest
                                                    domeną innych organów państwowych, jego wlasciwość obejmuje
                                                    wyłącznie sprawy o ochrone wolności i praw człowieka i obywatela.
                                                    Jednym z podstawowych kompetencyjnych praw obywatelskich jest prawo
                                                    jednostki do rozpatrzenia sprawy przez własciwy, niezalezny
                                                    bezstronny i niezawisły sąd. Z tego prawa Pani skorzystała. Zasady
                                                    funkcjonowania sądów i tryb ich postępowania przed nimi okreslają
                                                    odpowiednie odrębne przepisy; to, ze z niektórymi z nich nie zgadza
                                                    sie Pani, lub są dla Pani nieprzekonywujące nie może stanowić dla
                                                    rzecznika podstawy do podjęcia czynności przewidzianych w ustawie z
                                                    dnia 15 lipca 1987 r o RPO ( Dz. U. z 2001r Nr 14 poz. 147 ze zm ) .
                                                    Mając powyższe na wzglądzie rzecznik sprawy nie podejmie ".

                                                    A oto co ja napisałam:
                                                    " Zgodnie z ustawą Rzecznik praw Obywatelskich " Może wystąpić do
                                                    Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją
                                                    i ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub zbadanie zgodności
                                                    aktów niższego rzędu z aktami wyższego rzędu".
                                                    I ta kompetencja jest wystarczająca. Ponieważ może niezbyt jasno
                                                    sprecyzowałam czego oczekuję, pozwolę sobie wyjaśnić. Oczekuję
                                                    niekonwencjonalnego podejścia do mojej sprawy, bo ona jest bez
                                                    precedensu. Oczekuję od Rzecznika Praw Obywatelskich, że rozumie iż
                                                    krytyka ad personam i ocena uogólniona, która jest powodem mojego
                                                    zwolnienia, pośrednio świadczy o mobbingu. Dlatego jest to
                                                    nadużywanie praw przełożonych i sądu wobec mnie. Oczywiście,
                                                    wyjaśnienie pewnych kwestii w świetle obowiązujących przepisów
                                                    prawnych co miało miejsce w moim przypadku nie jest wystarczające.
                                                    Gdybym ja nie rozumiała, co Sąd i prawnicy piszą i co napisano w
                                                    przepisach prawnych - wyjaśnienia by wystarczyły. Natomiast ja się
                                                    nie zgadzam, czyli same wyjaśnienia to za malo. Nie przekonuje mnie,
                                                    że Sąd może źle zakwalifikować sprawę i żaden sąd odwoławczy nie
                                                    zacznie od początku, tylko przyjmuje jego założenia. Nie przekonuje
                                                    mnie, że sąd nie musi powołać ekspertów, skoro na zarządzaniu
                                                    przedsiębiorstwem się nie zna, a na różnicy pomiędzy gospodarką
                                                    centralnie sterowaną, a gospodarką rynkową takoż. Nie przekonuje
                                                    mnie, że sąd ma prawo odrzucić świadków, którzy mogliby sądowi
                                                    wyjaśnić, co tak naprawdę było powodem mojego zwolnienia. Nie
                                                    przekonuje mnie również, że sąd miał prawo nie wezwać
                                                    przewodniczącego związku, który miał mnie bronić zgodnie z punktem
                                                    porozumienia według którego można było zwalniać pracowników. Tam
                                                    jest napisane, że sprawy sporne rozwiązuje zespół składający się z
                                                    przełożonego pracownika, przedstawicieli zarządu i przewodniczącego
                                                    związku zawodowego. Takiego spotkania nie było, bo sam
                                                    przewodniczący związku zawodowego przesłał sądowi pismo, że sprawa
                                                    mojego zwolnienia nie była poruszana. A jednak ja dostałam pismo od
                                                    przedstawiciela zarządu, że zespół rozpatrzył moją prośbę czyli
                                                    odwołanie negatywnie. W końcu nie przekonuje mnie powód zwolnienia
                                                    jaki został podany. Zostałam zwolniona z firmy zgodnie z punktem 5.4
                                                    porozumienia. W tym punkcie był podpunkt, który przełożeni
                                                    zinterpretowali na moją niekorzyść : predyspozycje w kontaktach z
                                                    przełożonym, współpracownikami i klientami. Przełożeni ten podpunkt
                                                    zinterpretowali w następujący sposób: powódka jest pracownikiem
                                                    konfliktowym, nieumiejącym współpracować w żadnym zespole, krytykuje
                                                    i poniża współpracowników.
                                                    W ten sposób przełożeni dokonali nadinterpretacji punktu 5.4, bo
                                                    uznali że zespół to tylko pracownicy, którzy pracowali ze mną i
                                                    których ja uczyłam. Ale nawet w interpretacji przełożonych mowa jest
                                                    o przełożonych, pracownikach i klientach, bo oni wraz z ze mną
                                                    tworzyli zespół, który miał łączyć wspólny cel: dobro klienta i
                                                    nastawienie na rezultaty.
                                                    Na takiej podstawie każdego można zwolnić kto znajduje się w
                                                    nieodpowiedniej strukturze organizacyjnej i na nieodpowiednim
                                                    stanowisku, a krytyka ad personam, która jest zawarta w tym, co jest
                                                    powodem mojego zwolnienia świadczy o mobbingu i ja w pozwie wnosiłam
                                                    o to, żeby sąd określił, że powodem mojego zwolnienia była
                                                    długodystansowa polityka mobbingowa zastosowana wobec mnie a nie
                                                    restrukturyzacja zatrudnienia, a zwolnienie to ostatnia odsłona
                                                    mobbingu "
                                                  • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 08.08.08, 00:10
                                                    przerażające!!!
                                                    możesz napisać bliżej jak do sprawy doszło
                                                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 08.08.08, 08:53
                                                    Najpierw napisałam odwołanie do działu zarządzania kadrami
                                                    " Zwracam się z prośbą o przywrócenie do pracy. Podstawą zwolnienia
                                                    mnie z pracy była długofalowa polityka mobbingowa, zastosowana wobec
                                                    mnie, a nie restrukturyzacja zatrudnienia. Był to ostatni akt
                                                    przemocy, dlatego że wcześniej przygotowano pod niego grunt.
                                                    Pozwolił na to schemat organizacyjny, a przede wszystkim brak
                                                    określenia zakresu zadań i odpowiedzialności. Często prosiłam
                                                    kierownictwo o ustalenie dla mnie zakresu obowiązków i
                                                    odpowiedzialności, tak abym mogła jak najlepiej wypełniać moje
                                                    obowiązki, określone w arkuszu ocen pracowników a wcześniej w karcie
                                                    opisu stanowiska pracy. Po jakimś czasie zostałam odsunięta od moich
                                                    projektów, chociaż do tej pory analizy wykonuje się wg nich. Od
                                                    czasu przejścia na zmiany moje propozycje usprawnień nie były brane
                                                    pod uwagę, chociaż w przeszłości udowodniłam, że mam na względzie
                                                    tylko dobro laboratorium.
                                                    W moim przypadku problemem była niekompatybilność stylów
                                                    zarządzania i wykonawstwa oraz brak umiejętności zarządzania
                                                    konfliktem i zmianą w organizacji. Ja preferuję zarządzanie przez
                                                    cele, ponieważ mam rozwiniętą automotywację i nie potrzebuję zachęty
                                                    z zewnątrz, aby działać, zgodnie z wytyczonymi celami. Nie umiem
                                                    pracować dla samego pracowania. Dowody na to, w jaki sposób byłam
                                                    traktowana, są dostępne w laboratorium jako raporty, zeszyty z
                                                    uwagami czy książka szkoleń. Ja nie musiałam schodzić na zmiany jako
                                                    laborantka, ponieważ w Laboratorium Zachód są laborantki na prawach
                                                    specjalisty, pracujące w systemie dniówkowym, których bezpośrednim
                                                    przełożonym jest kierownik laboratorium zachód. Przejście na zmiany,
                                                    wiązało się z moją degradacją, a na to nie zasłużyłam, ponieważ
                                                    Firma w umowie o udzielenie urlopu szkolnego określiła” podnoszenie
                                                    kwalifikacji”. Od czasu przeniesienia mnie na zmiany, mimo, że
                                                    oficjalnie pracowałam na stanowisku umysłowym, nie wolno było mi
                                                    wykonywać żadnych wcześniej określonych w SOOP obowiązków.
                                                    Stanowisko takie, o którym mowa w umowie, nigdy nie istniało. Na
                                                    zmianach jest tylko jeden technik analityk. Ja posiadałam stanowisko
                                                    takie samo jak prowadzący zmianę, a do tego wyższe kwalifikacje.
                                                    Jest to stanowisko umysłowe, a byłam pracownikiem na stanowisku
                                                    fizycznym, mając technika analityka za bezpośredniego przełożonego.
                                                    Nawet w przypadku jego nieobecności, osoby na stanowisku fizycznym
                                                    prowadzą zmianę. Mnie nigdy na to nie pozwolono.
                                                    Wcześniejsze dwie moje oceny pracownika, stawiały mnie na pozycji
                                                    specjalisty, dlatego uważałam, że podstawowym moim obowiązkiem jest
                                                    na nie zasłużyć. Przy okazji ocen pracowników, został też określony
                                                    zakres moich zadań. Ostatnio nie byłam oceniana, bo traktowano mnie
                                                    tak jakbym była na stanowisku liniowym, a to jest stanowisko
                                                    wykonawcze fizyczne, na którym nie przepracowałam wtedy 6 miesięcy.
                                                    Arkusz ocen pracowników liniowych ma o wiele mniej cech, które ja
                                                    przy wcześniejszych ocenach miałam na wysokim poziomie. Nie
                                                    pozwolono, więc na mój rozwój zawodowy. Szkolenie, które ostatnio
                                                    odbyłam również było dla pracowników liniowych, a ja miałam,
                                                    wcześniej szkolenia dla kadry mistrzowskiej. Zwróciłam na to uwagę,
                                                    p. Warchał, w rozmowie, ale ona nie zmieniła swojej decyzji, mimo,
                                                    że była dla mnie krzywdząca i mimo, że widziała arkusz mojej oceny,
                                                    z którego wynikało, że powinnam mieć szkolenie odpowiednie do
                                                    wcześniejszych ocen pracowników. Uznała, że mój kierownik miał takie
                                                    prawo, chociaż z zasad ZZL wynika, że powinna zainteresować się tym,
                                                    co jest powodem mojej dyskryminacji.
                                                    Doprowadzono do mojej destabilizacji zawodowej, mimo iż Firma
                                                    wprowadziła zasady ZZL, w co głęboko wierzę i robię wszystko, aby
                                                    moja identyfikacja z Firmą nie była tylko pustym hasłem. Pisząc na
                                                    forum dawałam dowody mojej identyfikacji z Firmą. Opisywałam nie
                                                    tylko sytuacje, które mogą się wydarzyć. Przede wszystkim te, które
                                                    już mają miejsce, tak, aby Firma zdobyła potrzebne informacje.
                                                    Proszę, aby Firma sama oceniła, czy ukazując w ten sposób problemy,
                                                    działałam na szkodę Firmy. Sama Firma prosiła o uwagi pracowników,
                                                    dlatego, tę prośbę potraktowałam poważnie, bo uważałam to za swój
                                                    obowiązek. Jeżeli pisałam na forum i teksty te nie zostały usunięte,
                                                    to zgodnie z regulaminem forum, nie atakowały osób i były zgodne z
                                                    duchem forum.
                                                    Ja nie krytykowałam polityki Firmy i wprowadzonych zasad. Uważam,
                                                    że są słuszne. Polityka Firmy powinna wydobywać z ludzi wszystko to,
                                                    co najlepsze. To gwarantuje wprowadzenie kultury proefektywnościowej
                                                    i wprowadzenie zasad ZZL. Przede wszystkim, dlatego, aby zapewnić
                                                    maksymalny zysk właścicielom Firmy. Uważam, że jeżeli te zasady będą
                                                    tylko na papierze, a nie stosowane w praktyce, można powiedzieć, że
                                                    właściciele Firmy są lekceważeni (pozorna praca, jej rzekome efekty
                                                    i maskowane postawy). Firma po wprowadzeniu zasad ZZL na takie
                                                    postawy pracowników nie zasługuje. Moje spostrzeżenia dotyczyły
                                                    tego, co się z tymi zasadami dzieje na niższych szczeblach
                                                    zarządzania i to przedstawiałam w moich postach i wątkach na forum
                                                    dyskusyjnym.
                                                    Do działania zachęcały mnie też wypowiedzi osób, które podkreślały
                                                    potrzebę szkoleń, rozwoju pracowników i zmiany postaw oraz
                                                    angażowania się w sprawy Firmy. Ponieważ widziałam, że nikt w to nie
                                                    wierzył, postanowiłam pomóc Firmie, bo Firma zasługuje na
                                                    identyfikujących się z nią a nie przypadkowych pracowników. Moje
                                                    wypowiedzi były zbieżne ze zdaniem osób, które zajmują się w Firmie
                                                    zarządzaniem zasobami ludzkimi, ponieważ ja posiadam wykształcenie
                                                    wyższe (kierunek zarządzanie i inżynieria produkcji). Dlatego
                                                    rozumiałam, o czym mówią i jak to jest ważne dla Firmy. Rozumiem
                                                    też, co znaczą zasady TQM i dlaczego nie można udawać.
                                                    Proszę moje postępowanie, traktować w kontekście wcześniejszych ocen
                                                    pracowników, bo jeśli napisałam w samoocenie coś, na co przełożony
                                                    wyraził swoją aprobatę, nie można mnie za to karać, a tak się stało.
                                                    Interpretacja przeze mnie instrukcji do SOOP, była poparta moimi
                                                    uwagami w arkuszu samooceny. Mam dużo zaufania do ludzi i bardzo
                                                    poważnie traktuję wszelkie prośby o uwagi pracowników. Dowodem może
                                                    być opracowana przeze mnie polityka środowiskowa i bhp, która
                                                    przedstawiłam w PB.
                                                    Niedawno obroniłam pracę dyplomową inżynierską, tematem, której
                                                    jest: Projekt modernizacji systemu zarządzania laboratorium
                                                    chemicznym na przykładzie F. Ch. Zasadniczą przesłanką wyboru tematu
                                                    pracy była moja długoletnia praca w charakterze analityka w
                                                    laboratorium chemicznym.
                                                    Kontynuując studia wyższe na Wydziale Mechanicznym, kierunek –
                                                    Zarządzanie i Inżynieria Produkcji, zgodnie z umową podpisałam, że
                                                    przez 3 lata nie zwolnię się z pracy i bardzo proszę o umożliwienie
                                                    mi dotrzymania tego zobowiązania. Nie szukałam też wcześniej pracy
                                                    poza Firmą, traktując to zobowiązanie poważnie. Uważam, ze Firma ma
                                                    prawo do 3 - letniego odpracowania przez pracownika urlopu szkolnego
                                                    oraz wykorzystania wiedzy pracownika zgodnie z potrzebami Firmy.
                                                    Po tym, co się stało, ja zostać w Laboratorium Zachód na stanowisku
                                                    dotychczas zajmowanym wg schematu organizacyjnego nie mogę. Byłoby
                                                    to usankcjonowanie prawne mobbingu i dyskryminacji w F. Ch.
                                                    Musiałam wybrać pomiędzy lojalnością wobec Firmy a lojalnością wobec
                                                    przełożonych i dokonałam wyboru. O tym mówiła instrukcja do SOOP. O
                                                    wiele łatwiej było nic nie mówić, udawać i nie interesować się
                                                    niczym więcej oprócz wypłaty. Nie postąpiłam w ten sposób, bo jestem
                                                    uczciwym i lojalnym wobec Firmy pracownikiem, który na prośbę Firmy
                                                    o pomoc odpowiada zaangażowaniem i stara się, żeby inni też
                                                    zrozumieli, na czym polega identyfikacja z Firmą. Jeżeli ja
                                                    postępowałam niewłaściwie, to znaczy, że nawet sama Firma nie wierzy
                                                    we wprowadzone zasady, bo nikt ze znanych mi osób nie odpowiadał
                                                    równym zaangażowaniem nie oczekując niczego w zamian od Firmy "

                                                    Odwołanie zostało potraktowane odmownie
                                                  • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 09.08.08, 15:10
                                                    postaram się coś doradzić, jeżeli to będzie w tej chwili możliwe
                                                    adres- cezarymarszalek@o2.pl - napisz co w tej chwili robisz z ową sprawą?
                                                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 09.08.08, 22:26
                                                    Hmmmmmmmmm no dobrze. Napiszę niebawem ale też z innego adresu niż
                                                    gazetowy ;))). Z konta na tlenie.
                                                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 14.08.08, 17:49
                                                    Wysłałam e- maila, ale nie wiem czy dotarł. Więc tu go wklejam ;))).

                                                    Dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. To miłe, że chciałbyś mi
                                                    pomóc, ale nie wiem, czy coś da sie zrobić inaczej niż napisano w
                                                    prawie. A mnie o takie podejście chodzi. Wyrok jest prawomocny i
                                                    jedyne co można zrobić to założyć sprawę od nowa. Myślałam o tym,
                                                    żeby napisać do europejskiego RPO, ale jeśli tam są tacy ludzie jak
                                                    u RPO w Polsce to i tak niczego nie zrozumieją. Jak mam im
                                                    wytłumaczyć, że sąd nie moze działać przeciwko pracodawcy uważając,
                                                    że broni pracodawcy. Jeśli w firmie jest system ocen pracowników to
                                                    żaden sąd nie może orzekać tak jakby go nie było. Jak mam
                                                    wytłumaczyć sądowi, że jeśli ja za darmo i dodatku
                                                    wykorzystując mój czas domowy pisałam na forum, to nie działałam
                                                    przeciwko pracodawcy i między mną a firmą nie ma konfliktu. Czyli
                                                    nie ma sprawy, bo ona nie powinna sie na wokandzie znaleźć. Jak
                                                    wytłumaczyć, że spece od szkolenia są niepotrzebni, a forum może być
                                                    traktowane jako narzędzie do szkolenia pracowników. Tego nawet w
                                                    Unii nie ma, żeby szeregowy pracopwnik uznał, że szkolenie można
                                                    przeprowadzić na forum. Jak mam wyjaśnić że speców
                                                    od robienia nicości wokół siebie nie potrzeba, skoro wszystko teraz
                                                    opiera sie na marketingu? Myslałam o tym, żeby moją sprawę
                                                    wykorzystać do polityki i wtedy skończyć z marketingiem, ale do tego
                                                    potrzebuję pomocy polityka, który nie myśli stereotypowo i nie
                                                    promuje populizmu. Jeśli ja będąc pracownikiem, który identyfikował
                                                    sie z firmą zostałam zwolniona, a zostali pracownicy, którzy mieli
                                                    głęboko w poważaniu zarządzanie przez cele będąc na stanowiskach
                                                    zarządczych to jaka przyszłosć czeka przemysł w Polsce i na świecie?
                                                    Jak wytłumaczyc ludziom, że ci, co są na stanowiskach wcale nie są
                                                    najmądrzejsi, tylko stwarzają takie pozory? Wiesz, kiedyś ( już po
                                                    zwolnieniu ) pracowałam w agencji, która zajmowała sie funduszami
                                                    emerytalnymi i kolejny raz przekonałam sie co to marketing. Może
                                                    jestem naiwna ale uwierzyłam, że skoro fundusze podbierają sobie
                                                    wzajemnie klientów, to faktycznie zależy im na tym, aby klient miał
                                                    z należenia do konkretnego funduszu jak najwięcej, a do tego
                                                    pzrekonało mnie, że taka organizacja ma prawnika, bo myślałam, że
                                                    będąc w takiej organizacji zdołam zainteresować moją sprawą owego
                                                    prawnika. On pomoże mi wygrać tę nietypową sprawę, a dzięki temu
                                                    ludzie przekonają sie, że fundusz, który reprezentuję jest
                                                    najlepszy. Ale jak zwykle głupio myślałam...
                                                    Kończe na dziś bo nie chę Cię zanudzać. Gdyby Cię jednak interesowała
                                                    moja sprawa, to resztę napiszę w kolejnym e- mailu.

                                                    Pozdrawiam. Basia

                                                    PS. Na pierwszą rozprawę zaprosiłam redaktora gazety, ukazał sie
                                                    artykuł w prasie na mój temmat, wszyscy w laboratorium go czytali,
                                                    bo w nim oskarżyłam kierownictwo o nieudolność. Więc po tym jak ten
                                                    artykuł sie ukazał nie było sensu prowadzić sprawy, bo kierownictwo
                                                    mnie nienawidziło a prawcownicy w obawie przez kolejnymi
                                                    zapowiedzianymi zwolnieniami bali się zeznawać na moją korzyść.
                                                    Zeznawali tak aby nie zaszkodzić kierownictwu, ale ich zeznania mnie
                                                    nie pogrążyły. Zamiast przesłuchiwać świadków wystarczyło przeczytać
                                                    artykuł i moje wypowiedzi na forum. To sugerowałam sędzi, ale ona
                                                    wcale nie chciała wygrać dla mnie sprawy. Sąd nie rozumie, że do
                                                    orzekania w sprawach dotyczących prawa pracy musi mieć wiedzę o
                                                    zarządzaniu przedsiębiorstwem, bo to nie pseudokomunizm...
                                                  • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 14.08.08, 19:12
                                                    dotarł!
                                                    dzięki- postaram się jakoś pomóc o ile jest to w tej chwili możliwe- bo sprawą
                                                    nie zajmę się tylko ja
                                                    co do tego co napisałaś- w wielu krajach nie miałabyś szansy przegrać takiej
                                                    sprawy ale nasz kraj został zaklasyfikowany do zaszczytnego 18 miejsca w
                                                    kategorii "demokracje ułomne":)
                • ravacs Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:53
                  Ale wszystko to co tak trafnie nazywasz jest tylko pustymi słowami bez działania - populizmem, demagogią jak kto woli.
                  Według mnie jest masa ludzi która dostrzega te nieprawidłowości, łącznie z Tobą, mną i pewnie połową ludzi z tego forum.
                  Ja nie pytam o szerokośc geograficzną, w której się wychowałeś, wykształcenie czy kindersztubę. Pytam o Twoje czyny a nie o poglądy, bo te drugie już bardzo klarownie i obszernie przedstawiłeś.

                  Dalsza ucieczka w banały będzie równie owocna jak wiele manifestacji jakie widywałem pod ambasadami - grupa ludzi, kilka sloganów i do domu.

                  ps. obojętność jest w ludziach nie w kulturze czy ideałach. A przyczyny jej powstawania są znacznie szersze od przedstawionych przez Ciebie.
                  • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 17:58
                    Proszę bardzo. Skoro chodzi o dokonania. Może napiszcie jakiś post w
                    wątku o emeryturach. Wtedy zorientuję się czy chodzi o populizm. I
                    czy widzicie problemy źródłowe i nie mylą się Wam fakty z własnymi
                    lub podsuniętymi wnioskami.
    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 22:39
      czy problem na prawdę leży w człowieku czy jednak w kulturze, której jest
      dzieckiem???
      • krytykantka07 Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 22:55
        Nie ma problemu jak wykorzystasz założenia kulturowe przeciwko
        artefaktom. Kultura o którą Ci chodzi to przede wszystkim założenia,
        a Ty widzisz tylko artefakty. Jak możesz zmienić kulturę jeśli nie
        znasz założeń? Poznaj wpierw założenia. Inaczej będziesz odtwarzał
        znane sobie wzorce i wprowadzisz zmiany patologiczne czyli strategię
        błędnego koła.
        • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 07.08.08, 23:03
          odpowiedz proszę na moje poprzednie pytanie
    • czyngis_chan Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 08.08.08, 11:07
      > gdzie obrońcy demokracji!!!

      Żyjemy w kraju demokratycznym i naszej demokracji nic nie zagraża.
      Mówienie o "obrońcach" demokracji nie ma więc sensu. Chyba że obroną
      nazywasz atak, jak ma to w zwyczaju pan Bush.
    • czyngis_chan Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 08.08.08, 11:14
      Wielu osobom taka gadka wydaje się ładna, choć głupia. Dla mnie jest
      po prostu debilna. Tysiące ludzi mówi o takich rzeczach jakby coś
      strasznego się działo. Nic bardziej mylnego. Współczesna Europa jest
      terenem całkowicie bezpiecznym i nie ma tak naprawdę ważnych
      problemów. Wykorzystajmy taki historyczny ewenement i rozwijajmy się!
    • cezarastafari Re: problem dyskryminacji w kulturze współczesnej 14.08.08, 19:46
      czy czujecie się wolni w tym kraju!
      czy nie doświadczacie nadużyć, ograniczeń, dyskryminacji???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja