muerte2
08.08.08, 10:05
W zasadzie wiem, a raczej domyślam się, co kobiety mają w torebkach. Jak
powszechnie wiadomo porządna kobieta zapewne nie wyjdzie z domu bez tipsów,
mgiełki zapachowej do twarzy, pięciu rodzajów lakierów do paznokci w siedmiu
kolorach oraz 2,5 kg innych kosmetyków. Wszystko to jednak zmieści się w
zwykłej damskiej torebce (nie liczę damskich torebek, w których z trudnością
mieści się bilet tramwajowy, a takie też widziałem). Ale na co kobietom pięć
jeszcze innych toreb?? Dzisiaj w metrze jechała dama, która miała cztery (!)
torebki. Nie miała się jak trzymać poręczy, bo damska dłoń na ograniczoną
chwytność, więc dama kiwała się i latała po wagonie w rytm hamowania i
przyspieszania. Efekt komiczny wzmagała narzuta, którą pani miała narzuconą na
ramiona. Nie dość więc, że walczyła z torebkami i wagonem metra, to jeszcze z
narzutką ze śliskiego tekstylium. Inna sprawa, o której należałoby wspomnieć
to porządek w damskiej torebce. Ponoć porządna kobieta ma w torebce potworny
bałagan. Znałem jedną kobietę, u której w torebce można by chyba złamać nogę -
taki miała nieład. Ale faktycznie była stuprocentową kobietą.