Niemieckie poczucie humoru...

08.08.08, 21:38
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080808&id=sw04.txt
    • mg2005 Re: Niemieckie poczucie humoru... 08.08.08, 21:43
      "Niemieccy politycy wyrazili sprzeciw wobec ewentualnej budowy
      elektrowni atomowej w przygranicznym Gryfinie. Tymczasem sami,
      zgodnie z propozycjami współrządzącej krajem partii CSU wraz z
      ministrem gospodarki Michaelem Glosem, zamierzają przedłużyć okres
      eksploatacji własnych siłowni do minimum 40 lat. Tłumaczą, że polska
      inwestycja nie jest konieczna ze względu na obecność elektrowni
      atomowej w pobliskim Greifswaldzie.
      W podobnym tonie wypowiada się niemiecki Greenpeace. (...)
      Tymczasem najwyraźniej stare siłownie jądrowe na terenie Niemiec nie
      budzą żadnych zastrzeżeń niemieckich "ekologów".

      Niemiecka gazeta "Financial Times Deutschland" (FTD) zarzuca
      burmistrzowi polskiego Gryfina, iż nie zamierza on konsultować z
      zachodnim sąsiadem potencjalnej decyzji w sprawie budowy elektrowni"

      "- Co z tego, że dyskutowaliśmy razem na temat spalarni odpadów w
      niemieckim Schwedt, co z tego, że protestowały przeciwko tej budowie
      wszystkie gminy w powiecie gryfińskim, jak i tak Niemcy ją budują.
      Moim zdaniem, wygląda to tak: po jednej stronie można wszystko, a po
      drugiej nie można nic - stwierdził Piłat, dodając, że takie
      traktowanie polskich propozycji nie ma niczego wspólnego ze
      sprawiedliwością. Zdaniem burmistrza Gryfina, Niemcy bardziej dbają
      o własny interes niż o wspólny unijny. Jako przykład takiej postawy
      Piłat przypomniał budowę przez Niemców i Rosjan gazociągu po dnie
      Bałtyku, który jest zarówno niekorzystny dla Polski, jak również
      niebezpieczny dla środowiska naturalnego. - W tym wypadku nikt się
      nas o nic nie pyta - skonstatował Piłat."
    • mg2005 Deutschland, Deutschland uber alles... 08.08.08, 21:48
      - "nasz najlepszy adwokat w Europie" (śp.Geremek)
    • hypatia69 Re: Niemieckie poczucie humoru... 08.08.08, 21:57
      Niedość, że znowu Wasz Dziennik, to jeszcze zaczynasz gadać sam ze
      sobą. Nieźle.
    • opornik4 Re: Niemieckie poczucie humoru... 08.08.08, 22:04
      mg2005 napisał:

      > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080808&id=sw04.txt

      Dziecko drogie,ales autorytet wynalazl:)))
      Ten gosc lze jak pies.
      W roku 2005 opublikowal w ND,ze niemieccy urzednicy zmuszaja
      bezrobotne kobiety do prostytucji.
      Zadalam sobie trud,sprawdzenia tej informacji.
      [W Niemczech naklanianie do prostytucji,jest karane]
      Okazala sie wierutnym klamstwem.
      Dementi dyrektora Arbeitsamt'u (Urzad Zatrudnienia),
      jak i orzeczenie Prokuratury w Hamburgu,ktorej zglosilam popelnienie
      przestepstwa (nie bylo takowego)- wyslalam do Redakcji gazety.
      Sprostowania oczywiscie nie opublikowano.
      • mg2005 Re: Niemieckie poczucie humoru... 08.08.08, 22:10
        opornik4 napisała:
        > Ten gosc lze jak pies.
        > W roku 2005 opublikowal w ND,ze niemieccy urzednicy zmuszaja
        > bezrobotne kobiety do prostytucji.

        Jesteś pewna, że w/w artykuł traktuje o prostytucji ?... :)
        • opornik4 Re: Niemieckie poczucie humoru... 08.08.08, 22:16
          mg2005 napisał:
          > Jesteś pewna, że w/w artykuł traktuje o prostytucji ?... :)

          Sluchaj,moj drogi.
          Jezeli jakis korespondent zamiesci klamliwa informacje,
          a pozniej mimo dostarczonych dokumentow nie umieszcza sprostowania
          - chyba klar,iz staje sie osoba total niewiarygodna,
          rowniez w kwestii innych news'ow.
      • magnusg A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 10:52
        Pisala o tym emma, czyli feministyczna gazeta w maju 2005
        roku.Urzad pracy nie tylko zalatwial burdelom kobiety chetne do
        pracy w tym biznesie,ale jednej kelnerce tez zagrozil cieciem
        zasilku, jesli takiej propozycji nie przyjmie.
        Tutaj masz artykul o tym:
        www.emma.de/394.html
        Wiec jakiego sprostowania ty chcialas?Sprostowania prawdy?
        • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 16:53
          magnusg napisał:

          > Pisala o tym emma, czyli feministyczna gazeta w maju 2005
          > roku.Urzad pracy nie tylko zalatwial burdelom kobiety chetne do
          > pracy w tym biznesie,ale jednej kelnerce tez zagrozil cieciem
          > zasilku, jesli takiej propozycji nie przyjmie.
          > Tutaj masz artykul o tym:
          > www.emma.de/394.html
          > Wiec jakiego sprostowania ty chcialas?Sprostowania prawdy?

          Nie wiem skad sie owa plotka wywodzila.
          Ze to bzdura totalna byla,jestem pewna.
          Sprawdzilam,mam w domu na to dokumenty.
          Maszewski podal news'a jako pierwszy.
          On twierdzil,ze chodzi o mieszkanki Hamburga.
          Pozniej cos,w podobnym stylu podala KAI
          - oni z kolei zaczerpneli ta informacje z Agencji Lotewskiej,
          tu niby mial urzednik telefonicznie zagrozic babeczce,cofnieciem
          zasilku,jesli tej "pracy" nie przyjmie.
          Czlowieku,zebys wiedzial,ile sobie trudu zadalam by powyzsze
          wyjasnic.
          [KAI,sprostowanie zamiescila.]
          A mialam powody,bo moja corka (mloda,ladna)byla wtedy na zasilku
          dla bezrobotnych.
          Jeszcze raz podkreslam.
          W Niemczech naklanianie do prostytucji jest karane.
          Dlatego tez prokuratura w Hamburgu wdrozyla sledztwo.
          Na marginesie - szkoda,ze nie wyciagnieto konsekwencji prawnych
          wobec pismakow,ktorzy falszywie oskarzyli niemieckich urzednikow.

          Wracajac do Maszewskiego.
          Roznica miedzy nim,a innymi ktorzy napisali o sprawie polegala na
          tym,iz jemu wcale nie chodzilo o ukazanie ponizenia godnosci kobiet,
          a tylko o to,zeby przedstawic Niemcow w jak najgorszym swietle.
          Ten gnojek tutaj mieszka,korzysta z pomocy tutejszego panstwa
          - a nie robi nic innego,poza wkladaniem kija w szprychy.
          • magnusg Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 17:18
            Rozumiem, ze od gazety emma i od angielskiej dziennikarki tez Pani
            zazadala sprostowan?Czy tylko od NS?I troche dziwi mnie fakt, ze
            takie same zarzuty w niemieckiej gazecie Pani traktuje jako troske o
            los kobiet, a w polskiej jako atak na Niemcow:)

            Jeszcze raz podkreslam.
            > W Niemczech naklanianie do prostytucji jest karane.
            > Dlatego tez prokuratura w Hamburgu wdrozyla sledztwo

            I je umorzyla, bo Arbeitsamt nie spelnil koniecznego warunku
            karalnosci-nie czerpal bezposrednio korzysci majatkowych z
            prostytucji.Co najwyzej posrednie,a to karalne nie jest, bo
            nalezaloby n.p. ukarac wszystkie gazety i portale, gdzie takie
            kobiety sa oglaszane.
            Tak samo jak zmuszanie do prostytucji(Zwangsprostitution), tak samo
            zmuszanie do pracy(Zwangsarbeit) sa w Niemczech
            zakazane.Argumentujac Pani logika Arbeitsamt w ogole by nie mogl
            obcinac zasilkow osobom, ktore nie ubiegaja sie o prace albo oferty
            odrzucaja.
            I emma i NS mialy pelna racje.Powinna Pani autora ladnie przeprosic
            moim zdaniem.
            • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 19:35
              magnusg napisał:

              > Rozumiem, ze od gazety emma i od angielskiej dziennikarki tez Pani
              > zazadala sprostowan?Czy tylko od NS?I troche dziwi mnie fakt, ze
              > takie same zarzuty w niemieckiej gazecie Pani traktuje jako troske
              o
              > los kobiet, a w polskiej jako atak na Niemcow:)

              Zazadalam sprostowania na terenie Polski,poniewaz te informacje
              wprowadzily ferment wsrod mojej rodziny,ktora pozostala w kraju.
              Wszyscy,ktorzy dali sie w kanal wpuscic,oprocz ND
              - dementii umiescili.
              [Szczegolowo opisalam ta sprawe w watku:"Historia powstania i sila
              razenia pewnego News'a.]

              Nie wiem,jakie intencje przyswiecaly niemieckim,jak i innym
              dziennikarzom,ktorzy opisana historie umiescili w swoich mediach.
              Natomiast jestem na 100% przekonana,ze - ze strony Maszewskiego,
              byl to ewidentna chec dyskredytacji Niemiec.
              • magnusg Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 21:45
                Sprostowania czego??Prawdy.NS i inne gazety opisaly prawdziwy
                przypadek.Co tu prostowac?Jakie wpuszczenie w kanal?
                • magnusg Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 21:46
                  ND,a nie NS-sorry
                • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 23:44
                  magnusg napisał:

                  > Sprostowania czego??Prawdy.ND i inne gazety opisaly prawdziwy
                  > przypadek.Co tu prostowac?Jakie wpuszczenie w kanal?

                  Wlasnie,ze nie.
                  Puszczono kaczke dziennikarska.
                  TAKIEGO PRZYPADKU NIE BYLO!!!
                  Wiesz,my tutaj w przeciwienstwie do Polski zyjemy w panstwie prawa.
                  [Choc idiotyczne przepisy sie zdarzaja]
                  Gdyby taki fakt mial miejsce,ktos poszedl by siedziec za probe
                  streczycielstwa.

                  Rece mi opadaja.
                  Przeciez mowie wyraznie,jesli chcesz zeskanuje i przesle Ci na
                  skrzynke materialy,ktore mam na dowod,ze to tylko plota byla.
                  Zreszta,zadzwon do KAI - oni wlasnie umieszczali (gdy przeslalam
                  list z Arbeitsamt'u)sprostowanie,bo tez sie dali w kanal wpuscic:
                  022/838806165

                  Gratuluje wiary w mediach pokladanej,to juz chyba lepiej bylo by
                  w Boga wierzyc - a napewno zdrowiej:)))


              • mg2005 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 22:35
                opornik4 napisała: >
                > Nie wiem,jakie intencje przyswiecaly niemieckim,jak i innym
                > dziennikarzom,ktorzy opisana historie umiescili w swoich mediach.
                > Natomiast jestem na 100% przekonana,ze - ze strony Maszewskiego,
                > byl to ewidentna chec dyskredytacji Niemiec.

                Drogie dziecko!
                Czy niemiecka gazeta też chciała "dokopać Niemcom" ?... :))
                To ciekawe, że kilka gazet z kilku krajów "uwzięło się" żeby
                oczernić niemiecki Urząd Pracy... :)

                Myślę, że magnusg wyjaśnił Ci twój błąd w rozumowaniu, ale nawet
                gdybyś miała rację: czy 1 wpadka na 5 lat dyskwalifikuje
                wiarygodność dziennikarza ?
                Wymień gazety, którym w ciągu 5 lat nie przydarzyła się choć
                1 'wpadka' lub celowe przekłamanie...
                Rozumiem, że szmatławca Wybiórczą omijasz szerokim łukiem ?... :))
                • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 09.08.08, 23:57
                  mg2005 napisał:
                  > Drogie dziecko!
                  Milo mi:)

                  > Czy niemiecka gazeta też chciała "dokopać Niemcom" ?... :))
                  > To ciekawe, że kilka gazet z kilku krajów "uwzięło się" żeby
                  > oczernić niemiecki Urząd Pracy... :)

                  Wyjasnilam mangnusowi - to byla kaczka dziennikarska.
                  Natomiast u Maszewskiego wyraznie zla wola sie objawila.
                  Dal temu dowod,publikujac rok pozniej na stronie
                  "Rodzina Polska" podobna tresc.Ba jeszcze wiecej nalgal.

                  Tam dolozyl jeszcze cos takiego:
                  "Nowe zapisy, które uniemozliwia pracownikom Urzedu Pracy
                  w Niemczech (nawet w teorii) zmuszanie kobiet pobierajacych zasilek
                  dla bezrobotnych do podjecia pracy uwlaczajacej ich godnosci, chca
                  wprowadzic poslowie Unii Chrzescijansko-Spolecznej (CSU)."

                  Powyzej podana partia jest jedyna i ostatnia juz,ktora pielegnuje
                  wyzsze wartosci.

                  Tu masz link do calosci jego wypocin:

                  www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=faktyue/archiwum/2006/810_1.htm

                  I moze przeczytaj sobie watek:"Historia powstania i sila razenia
                  pewnego News'a.

                  Podalam ten przyklad,tylko po to zeby pokazac jak wiarygodne
                  sa doniesienia Maszewskiego.

                  Za szkalowanie CSU,gosc moglby miec tutaj sprawe sadowa,ale juz mi
                  sie nie chce kolo tego chodzic.

                  > Wymień gazety, którym w ciągu 5 lat nie przydarzyła się choć
                  > 1 'wpadka' lub celowe przekłamanie...
                  > Rozumiem, że szmatławca Wybiórczą omijasz szerokim łukiem ?... :))

                  Ze znanych mi:Tygodnik Powszechny,Gosc Niedzielny.
                  Nawet w GW nie klamia na zywca,co najwyzej manipuluja prawda,
                  czyli maja zwykle dzennikarzom brukowca przeklamania.
                  • mg2005 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 10.08.08, 23:11
                    opornik4 napisała:
                    > Wyjasnilam mangnusowi - to byla kaczka dziennikarska.
                    > Natomiast u Maszewskiego wyraznie zla wola sie objawila.

                    ND powtórzył informację za angielskim "Sunday Telegraph" i
                    niemieckim "Emma". Nawet jeśli tu nie zachował należytej rzetelności,
                    to łączenie tego z artykułem nt. elektrowni atomowej - jest
                    kuriozalne !...

                    >
                    > Ze znanych mi:Tygodnik Powszechny,Gosc Niedzielny.

                    Pytałem o gazety codzienne, nie tygodniki.

                    > Nawet w GW nie klamia na zywca,co najwyzej manipuluja prawda,

                    Oprócz częstych manipulacji - kłamią 'na żywca' na pewno częściej niż
                    1 na 3 lata...
                    Błędnie sugerujesz, że ND skłamał - nie zamieścił sprostowania.
                    W Szmatławcu Wybiórczym brak sprostowań to norma...
                    • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 11.08.08, 01:28
                      mg2005 napisał:
                      > ND powtórzył informację za angielskim "Sunday Telegraph" i
                      > niemieckim "Emma". Nawet jeśli tu nie zachował należytej rzetelności,
                      > to łączenie tego z artykułem nt. elektrowni atomowej - jest
                      > kuriozalne !...

                      Nie ND,a Maszewski z Hamburga.
                      Gosc jest na tyle bezczelny,iz te bzdury (po roku) powtorzyl
                      na stronie "Rodzina Polska".
                      Juz wtedy bylo wiadome,ze to kaczka.
                      Maszewskiemu,jednak ta informacja paswoala do jego "misji".
                      Ilektoc slyszalam go w Aktualnosciach Dnia - tyle razy nadawal b.tendencyjnie -
                      zupelnie w stylu Urbana.
                      Jesli pewne srodowisko zatrudnia takiego korespondenta,
                      w mojej ocenie traci warygodnosc.


                      > Błędnie sugerujesz, że ND skłamał - nie zamieścił sprostowania.
                      > W Szmatławcu Wybiórczym brak sprostowań to norma...

                      To,ze GW manipuluje czytalnikiem - wcale nie znaczy,
                      ze gazeta,ktora kupuje tez moze.
                      Widzisz,roznica polegala na tym,iz ja ND sprowadzalam
                      do Niemiec,co dosc drogo (nie wypominajac) kosztowalo.
                      Ta kazdy numer placilam 1,30 euro.Policz to sobie razy 5.
                      Wyborczej nie kupowalam,nawet nie ze wzgledu na nierzetelnosc informacji.
                      Michnik z innego powodu mi podpadl.

                      Tu poruszylam ta sprawe,chcac umotywowac dlaczego nie
                      news'y Maszewskiego total przekreslam.Teraz nawet gdyby mi Biblie cytowal i tak
                      wiarygodnosci juz w moich oczach nie odzyska.

                      I jeszcze jedna,drobna szczegola.
                      Po periodykach liberalnych,czy wrecz lewackich
                      - niczego dobrego sie nie spodziewam.
                      Natomiast po wychodzacych pod auspicjami ludzi Kosciola,
                      juz tak.Wzgledem nich mam prawo miec wymagania.
                      Podobnie zreszta traktuje politykow.
                      • Gość: Magnus Re: A nie bylo takiego przypadku?? IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.08, 09:28
                        Daj mi link do sprostowania tego artykulu, ktory ja ci podalem w
                        Emma.No bo skoro to byla kaczka, to napewno to sprostowali.?Chociaz
                        ja tego sprostowania niestety nie znalazlem.
                        • Gość: byly-opornik Re: A nie bylo takiego przypadku?? IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.08, 12:31
                          Magnus napisał(a):

                          > Daj mi link do sprostowania tego artykulu, ktory ja ci podalem w
                          > Emma.No bo skoro to byla kaczka, to napewno to sprostowali.?
                          Chociaz
                          > ja tego sprostowania niestety nie znalazlem.

                          Nie wiem,co sie dzieje.
                          Nie moge sie zalogowac.Pisze wiec,jako gosc.
                          Pozniaj sprawdze,czy mi nicka nie zbanowali,a jesli tak,to za co.

                          Podalam w watku - "Historia powstania i sila razenia pewnego News'a."

                          Mimo wszystko zachecam do przeczytania w/w watku.


                          Ponizej sprostowanie zamieszczone w KAI - caly tekst.


                          Niemiecki Urzad Posrednictwa Pracy (GfA) stanowczo zaprzeczyl,
                          jakoby kobiety poszukujace pracy byly zmuszane do prostytucji pod
                          grozba utraty zasilku dla bezrobotnych.

                          Stanowisko takie zawiera pismo, jakie mieszkajaca w Ludwigshafen
                          Polka Renata Manikowska otrzymala z miejscowego oddzialu GfA w
                          odpowiedzi na prosbe o wyjasnienie calej sprawy.

                          Powolala sie ona na niedawne doniesienia prasowe z Polski
                          (m.in. podane takze przez KAI na poczatku lutego br.), ze pewna
                          mloda Niemka z Berlina, której danych osobowych nie ujawniono,
                          specjalistka w zakresie informatyki, nie mogac znalezc odpowiedniej
                          pracy, zgodzila sie pracowac jako kelnerka w kawiarni. Pewnego razu
                          zadzwoniono do niej z propozycja zmiany zatrudnienia, ale gdy
                          dowiedziala sie, o jaki rodzaj "pracy" chodzi i stanowczo odmówila,
                          pracownik urzedu zatrudnienia powiedzial jej, ze jesli nie zgodzi
                          sie, zostanie pozbawiona zasilku.

                          Wedlug mediów z formalnego punktu widzenia sprawa byla "czysta".
                          W zwiazku z najwyzszym od chwili zjednoczenia Niemiec w pazdzierniku
                          1990 r. poziomem bezrobocia w tym kraju wprowadzono niedawno zmiany,
                          zaostrzajace mozliwosci korzystania z ubezpieczen spolecznych.

                          Niemal jednoczesnie zalegalizowano tam prostytucje, która odtad nosi
                          nazwe "handlu seksualnego" i w swietle prawa nie jest ani
                          niemoralna, ani nie do przyjecia.

                          Co wiecej, uznanie tego rodzaju "uslug" za prace jak kazda inna
                          mialo sprawiac, ze urzad zatrudnienia moze zmuszac kobiety do pracy
                          np. w domach publicznych. Wedlug obowiazujacych obecnie w Niemczech
                          przepisów, jesli kobieta w wieku do 55 lat w ciagu roku nie podejmie
                          pracy, moze byc zmuszona do podjecia zaproponowanego jej
                          zatrudnienia lub zostanie pozbawiona zasilku dla bezrobotnych.

                          "Prawo w zadnym wypadku nie przeszkadza przymusowemu wciaganiu
                          kobiet do «przemyslu seksualnego»" - oswiadczyla Merchthilda Garwed,
                          adwokatka z Hamburga, specjalizujaca sie w tego rodzaju sprawach.
                          Podkreslila, ze obowiazujace obecnie przepisy "nie uwazaja pracy
                          w dziedzinie «seksu komercyjnego» za cos niemoralnego, totez odmowa
                          przyjecia takiej «pracy» moze pociagnac za soba utrate swiadczen
                          z tytulu bezrobocia".

                          Tymczasem wedlug wspomnianego listu, jaki p. Manikowska otrzymala
                          z Urzedu Posrednictwa Pracy, "jesli osoby poszukujace pracy
                          otrzymalyby propozycje podjecia pracy w domu publicznym, moga je bez
                          zadnych konsekwencji odrzucic. Odmowy takie nie powoduja utraty
                          zasilków socjalnych". Jednoczesnie nadawca listu przyznal,
                          ze równiez znane mu sa "tego rodzaju oczerniajace dyskusje",
                          tzn. opisane w artykule zarzuty o odmowie wyplacania zasilku w razie
                          odrzucenia takich propozycji.

                          "Moge Pania jednak zapewnic, ze tego rodzaju praktyki w naszej
                          dzialalnosci sie nie zdarzyly i nie zdarzaja" - stwierdza list,
                          podpisany przez Hansa Grohego, referenta GfA. Zwraca nastepnie
                          uwage, ze "nie posredniczymy w tego rodzaju dzialalnosci, a tym
                          bardziej nie moglibysmy wyciagnac jakichkolwiek sankcji w powyzszej
                          sprawie".

                          Autor powoluje sie na federalne ustawodawstwo w sprawach socjalnych,
                          które zakazuje takich praktyk, choc zarazem nie wykluczyl, ze moze
                          sie zdarzyc, ze "pewne podejrzane spólki moga oferowac takie
                          stanowiska [pracy], o ile jednak oferty takie nie sa sprzeczne
                          z prawodawstwem niemieckim".

                          KAI (kg //mr)

                          Jest tutaj:

                          ekai.pl/serwis/?MID=9218

                          W domu,mam jeszcze odpowiedz przeslana z Prokuratury.


                          • opornik4 Re: uzupelnienie poprzedniego posta 11.08.08, 12:49
                            Juz jest O.K.
                            To bylo tylko jakies zaklocenie na laczu.
                            Poprzedni post - jest napewno moj.
                      • mg2005 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 11.08.08, 22:30
                        opornik4 napisała:
                        >
                        > Nie ND,a Maszewski z Hamburga.
                        > Gosc jest na tyle bezczelny,iz te bzdury (po roku) powtorzyl
                        > na stronie "Rodzina Polska".

                        ND ponosi odpowiedzialność tylko za to ,co drukuje na swoich łamach,
                        a nie za wszelkie poczynania p.Maszewskiego.

                        • opornik4 Re: A nie bylo takiego przypadku?? 12.08.08, 01:23
                          mg2005 napisał:
                          > ND ponosi odpowiedzialność tylko za to ,co drukuje na swoich łamach,
                          > a nie za wszelkie poczynania p.Maszewskiego.

                          I co,niby w Redakcji nie wiedza,ze gosc im kit wciska?
                          • opornik4 Re: Omowienie dwoch ostatnich (I) 12.08.08, 02:29
                            artykulow korespondenta z Hamburga,zamieszczonych w ND.

                            I)"Reforma Hartz IV w radykalny sposób zaostrzyła kryteria dla
                            wszystkich osób pobierających zasiłki socjalne. Obniżyła wszystkie
                            świadczenia socjalne, a zasiłki dla bezrobotnych zniżyła do poziomu
                            zasiłków wypłacanych z pomocy społecznej. Zaostrzyła ponadto
                            wszystkie kryteria przyznawania wszelkich zasiłków. Jednocześnie
                            spowodowała zabranie lub znaczne ukrócenie zasiłków dla ludzi
                            najbardziej potrzebujących, którzy teraz próbują dochodzić swoich
                            praw w sądach. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie
                            związków zawodowych, najbardziej dotkliwie reformę socjalną
                            Hartz IV odczuli ludzie starsi. Obecnie wśród tej grupy społecznej
                            (powyżej 50 lat) ponad 24 procent osób pobiera zasiłki socjalne."
                            Calosc pod:

                            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080809&id=sw15.txt#pocz


                            Nie bardzo potrafie zrozumiec celu,jaki chcial autor osiagnac
                            podajac ta informacje.
                            Moze,zniechecenie Polakow do wyjazdu do Niemiec?

                            Caly artykul korespondenta jest (delikatnie ujmujac)
                            falszywie brzmiacym.
                            Bowiem Maszewski juz nie podal,ze - osoby korzystające z pomocy
                            socjalnej otrzymały w 2007 roku w sumie 18,8 miliarda euro.
                            Wydatki na ten cel wzrosly o 740,1 miliona euro, to odpowiada
                            czterem procentom wszystkich wydatków na pomoc socjalną. Wysokość
                            pomocy na opiekę wyniosła 2,7 miliarda euro, o 5,4 procent więcej
                            niż w 2006 roku.Przeszło połowę wydatków netto w wysokości
                            10,6 miliarda euro (tj. 57 procent) otrzymały osoby niepełnosprawne.

                            To,iz ludzie sie burza i kieruja sprawy na droge sadowa,
                            jest zrozumialym.Z otrzymywanych swiadczen jest sie naprawde trudno
                            utrzymac,na wzglednie godnym czlowieka poziomie.
                            Niestety prawda jest taka,ze w Niemczech drastycznie spada stopa
                            zyciowa (koszt zjednoczenia Niemiec i rozszerzenia Europy
                            o nowe kraje) i osobom,ktore pracuja,rowniez sie gorzej powodzi.

                            Wlasciwszym i bardziej sensownym byla by publikacja,ze osobom
                            pracujacym dochody drastycznie maleja (niski wzrost plac,
                            gwaltowny cen na wszystkie artykuly pierwszej potrzeby),
                            a przy tym wzrasta wysokosc swiadczen socjalnych.
                            Takie posuniecia rzadu,niczego dobrego nie wroza.


                            • opornik4 Re: Omowienie dwoch ostatnich (II) 12.08.08, 02:34
                              artykulow korespondenta z Hamburga,zamieszczonych w ND.

                              II)Przeczytajmy wnikliwie zalinkowany tekst.

                              Niemieckie MSZ popiera Rosję

                              "Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli niemieckiego Ministerstwa
                              Spraw Zagranicznych zdecydowanie dowodzą, że niemiecka dyplomacja
                              w konflikcie rosyjsko-gruzińskim wspiera Moskwę."


                              www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080811&id=sw03.txt

                              Zarowno tytul,jak i "zajawka" mowia wyraznie,ze niemieckie
                              MSZ,udzielilo swego poparcia Moskwie.

                              Natomiast analiza artykulu,tej sprawy nie czyni juz tak oczywista.

                              Maszewski - "Minister stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw
                              Zagranicznych Gernot Erler (SPD) w udzielonych ostatnio wywiadach
                              kilkakrotnie zarzucił Gruzji naruszenie prawa międzynarodowego. Jego
                              zdaniem, Gruzja pogwałciła to prawo, ponieważ postanowiła rozwiązać
                              problem prorosyjskiej separatystycznej Osetii Południowej za pomocą
                              wojska."

                              Z wywiadu udzielonego "Sueddeutsche Zeitung",widac wyraznie,
                              ze "- Eskalacja nastąpiła w wyniku obustronnych prowokacji -
                              stwierdził wiceszef niemieckiej dyplomacji i dodał, że od początku
                              było jasne, iż wtargnięcie wojsk gruzińskich na teren Osetii
                              sprowokuje Rosję do działania. Wiceszef niemieckiego MSZ przyznał,
                              że dobre stosunki rosyjsko-niemieckie, do których wyjątkowo
                              przyczynił się poprzedni socjaldemokratyczny kanclerz Gerhard
                              Schroeder, powinny zostać wykorzystane do tego, aby Niemcy zostały
                              negocjatorem w konflikcie kaukaskim."

                              "Również wypowiadając się dla radia NDR-Info Geront Erler obwiniał
                              gruzińskiego prezydenta o to, że zamierza rozwiązywać problemy
                              za pomocą wojska, czego nie da się zrobić. Niemiecki polityk
                              stwierdził, że taka strategia jest zerwaniem nadzorowanego przez
                              siły międzynarodowe zawieszenia broni z 1992 roku. Jego zdaniem,
                              w obecnym stanie rzeczy przyjęcie Gruzji do NATO na pewno zostaje
                              na długi czas odłożone."

                              "Z kolei specjalista frakcji SPD w Bundestagu do spraw zagranicznych
                              Gert Weisskirchen w wywiadzie dla "Deutschlandfunk" stwierdził,
                              że prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili ofensywą na Osetię
                              dostarczył następnych argumentów przeciwko przyjęciu tego kraju
                              do NATO."

                              Powyzsze,troszke tylko "Maszewskim skazone" - nie pokazuje wcale
                              na udzielone Moskwie poparcie,jest trzezwym pokazaniem realiow.

                              Bowiem jest prawda,iz " Eskalacja nastąpiła w wyniku obustronnych
                              prowokacji - stwierdził wiceszef niemieckiej dyplomacji i dodał,
                              że od początku było jasne, iż wtargnięcie wojsk gruzińskich na teren
                              Osetii sprowokuje Rosję do działania."

                              Jak i te slowa:"prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili ofensywą na
                              Osetię dostarczył następnych argumentów przeciwko przyjęciu tego
                              kraju do NATO."

                              Bowiem,dla kazdego (niezaleznie od sympatii dla Gruzji)
                              powinno byc jasnym,ze NATO nie zdecyduje wziac sobie na glowe
                              takiego ambarasu.
                              W polityce bowiem nie ma sentymentow,gore biora konkretne interesy.

                              Maszewski mieszkajacw Niemczech dobrze musi wiedziec,
                              ze nie bylo w zadnych niemieckich mediach mowy o poparciu
                              udzielonym Rosjanom,wrecz przeciwnie - sa bezustanne apele
                              (do obu stron),o zaprzestanie walk i podjecie negocjacji.


    • Gość: Janek Wyjdź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 10:44
      Idź
Pełna wersja