Dla tych co lubią filozować w sobotę.

09.08.08, 11:13
Fragment z książki pt : 1984

Może wariat to po prostu członek jednoosobowej mniejszości. Niegdyś oznaką
szaleństwa było upieranie się, że ziemia obraca się wokół słońca; dziś wiara,
że przeszłość jest niezmienna. Może tylko on jeden wierzył w niezmienność
przeszłości; jeśli tak, był wariatem. Myśl ta nie sprawiła mu specjalnej
przykrości – bardziej się lękał tego, że może nie mieć racji.


Czymże takim jest racja-po czyjej ona stronie staje ,od kogo stroni?
    • facettt nie lubie, ale ostatecznie :))) 09.08.08, 12:47
      migreniasta napisała:

      > Fragment z książki pt : 1984
      >
      > Może wariat to po prostu członek jednoosobowej mniejszości.
      Niegdyś oznaką
      > szaleństwa było upieranie się, że ziemia obraca się wokół słońca;
      dziś wiara,
      > że przeszłość jest niezmienna. Może tylko on jeden wierzył w
      niezmienność
      > przeszłości; jeśli tak, był wariatem. Myśl ta nie sprawiła mu
      specjalnej
      > przykrości – bardziej się lękał tego, że może nie mieć racji.
      >
      >
      > Czymże takim jest racja-po czyjej ona stronie staje ,od kogo
      stroni?


      Komentarz do Orwella :
      - takie piekne bylo i kwitlo, a nagle zdechlo :)))

      A co do Twojego pytania: odpowiem Michnikiem: nie argument sily,
      lecz sila argumentu - to jest racja - w demokracji.

      w dyktaturze (obojetnie czy panstwowej, czy tylko lokalnej (praca),
      lub nawet prywatnej (domowej) - racja moze byc rownie dobrze
      argument sily.
      • migreniasta Re: nie lubie, ale ostatecznie :))) 09.08.08, 13:03
        Swięta racja.Wracając z balkonu nie zauważyłam stołu i uderzyłam łękotką o
        rant.Syczałam z bólu jak żmija.Rant stołu charakteryzował się większym stopniem
        twardości.Siła argumentu i argument siły nie stał po mojej stronie.Teraz cierpię !
      • mg2005 Re: nie lubie, ale ostatecznie :))) 09.08.08, 14:15
        > nie argument sily,
        > lecz sila argumentu - to jest racja - w demokracji.

        Właśnie w demokracji siła(większość) jest decydującym 'argumentem'...
        • cezarastafari Re: nie lubie, ale ostatecznie :))) 09.08.08, 14:31
          i w tym problem!
          powinien być nim rozum!!!
          • facettt w demokracji przedstawicielskiej 09.08.08, 15:46
            czyli posredniej - a taka mamy - wychodzimy milczaco z zalozenia,
            ze wiekszosc (parlamentarna) reprezentuje rowniez wiekszosc rozumu ,
            a wiec i sile argumentu...

            nie zawsze sie to sprawdza, ale jednak dosc czesto :)))
    • chwila.pl Re: Dla tych co lubią filozować w sobotę. 09.08.08, 17:29
      migreniasta napisała:

      > Czymże takim jest racja-po czyjej ona stronie staje ,od kogo stroni?

      Żeby mieć rację po swojej stronie, trzeba zawsze trzymać się w równej odległości
      od zapaleńców i zgorzknialców.

      Czasami lepiej nie mieć racji, bo jak powiada Voltaire:
      Jest bardzo niebezpiecznie, mieć rację w sprawach, w których możni tego świata
      nie mają racji. (np wiesz kto)

      Prawdą jest też, że:
      Rzadko przyznajemy ludziom rację, i tylko tym, którzy się z nami zgadzają.

      Gorzką prawdą jest też ta sentencja:
      Niczego nie uczymy się tak późno i nie zapominamy tak szybko, jak przyznawać, że
      nie mamy racji.

      Zakończę optymistycznie:
      Mieć rację to niewiele, nawet stary nieczynny zegar dwa razy na dobę ma rację.

      PS Sentencje nie mojego autorstwa

      • migreniasta Czasami lepiej nie mieć racji 09.08.08, 18:05
        Racja jest czymś czego powinno się z zasady bronić.Nie jest jednak przynależna
        człowiekowi dozgonnie.Wyrażając opinie należy każdorazowo liczyć się z tym ,że
        można się z nią rozminąć.
        Są ludzie ,którym łatwiej przychodzi mieć rację.Jeśli nie stracą dystansu do
        siebie to potrafią ją przyznać komuś innemu.Posiadanie racji nie zawsze jest
        gwarantem dobrego samopoczucia.Najgorzej jest wtedy gdy racja podlega głosowaniu.
      • migreniasta Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 18:27
        www.youtube.com/watch?v=G7wDTGA4jiM&feature=related
        • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 18:47
          Odpowiem nieskromnie, ale tak, śpiewali mi. I pisali wiersze, i przynosili
          kwiaty, i... oświadczali się. Byłam kilka razy zaręczona, z różnymi chłopakami
          oczywiście...Aż wreszcie wybrałam właściwego mężczyznę na całe życie.
          Ale dziękuję Ci za tę piękną piosenkę.
          • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 18:59
            Nie ma za co.Słowa: "czekasz na tę jedną chwilę" przyniosły skojarzenie.
            Gratuluję tego "na całe życie"
            Nie każda tak trafi. Czasami pozory mylą.Nietylko kobiety są dobrymi
            aktorkami.Faceci też- taki Piotr Fronczewski potrafiłby zagrać każdego męża.
            • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:05
              Fronczewski ma tylko piękny głos, reszta do bani. Wolałabym być starą panną, niż
              mieć takiego męża.
              • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:08
                Fakt-tembr głosu potrafi wycisnąć łezkę tu i tam....
                Resztę Żebrowski ma lepszą.
                • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:15
                  To jest mój ideał mężczyzny, gdybym takiego spotkała, byłabym najszczęśliwszą
                  kobietą na świecie...
                  www.youtube.com/watch?v=Ujts4TcEUNE
                  • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:20
                    Z wyglądu niezłe "ciacho" ale trochę rozlazły i jakby brak mu zdecydowania.A
                    poza tym chyba zmarzluch i ciepłe kluchy.Nie będę z Tobą konkurowała o niego.
                    • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:29
                      To genialny aktor, Vincent d'Onofrio. Grał tu geja. W innych rolach jest też
                      znakomity. Mam w domu całą kolekcję płyt dvd z jego udziałem. Mąż patrzy na to
                      pobłażliwie, wiedząc doskonale, że to nieszkodliwe hobby. I tak kocham tylko
                      małżowina, więc nie ma o co być zazdrosny.
                      • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:34
                        A ja bym chciała być jak Susan Sarandon.
                        • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:38
                          Taka brzydka? O matko!
                          • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 19:45
                            ale bardzo kobieca.
                            • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:03
                              Być może. Kobiecie trudno to ocenić...:)
                              • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:06
                                Nigdy się nie zastanawiałaś nad tym jak mężczyźni postrzegają to co Ty postrzegasz?
                                To bardzo przydatna umiejętność potrafić myśleć jak płeć przeciwna.
                                • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:35
                                  Istnieje jednak zawsze możliwość, ze kobiece oko, lub inny zmysł wychwyci fałsz
                                  gdyż
                                  albowiem
                                  ponieważ
                                  szlaczek jest nie do podrobienia:)
                                  • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:36
                                    Teraz będę się żywiła nadzieją ,że więcej kobiet tego nie dostrzeże.
                                    • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:41
                                      To będzie naszą tajemnicą? Zgoda?
                                      Podziwiam Cię, swoją drogą. I bardzo cenię.
                                      • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:43
                                        Gratuluję. Wiedziałam ,że to tylko kwestia czasu. Może przeniesiemy się do
                                        innego pokoju?
                                        • chwila.pl Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:50
                                          Dziękuję, nie skorzystam z jakże kuszącej propozycji.
                                          Jestem hetero!
                                          • migreniasta Re: Czy ktoś Ci tak śpiewał? 09.08.08, 20:55
                                            Dziwnym zbiegiem okoliczności ja też.I bardzo sobię cenię ten stan rzeczy. Ha ha.
                                            Kiedy wpadłaś na trop?
    • hypatia69 Re: Dla tych co lubią filozować w sobotę. 10.08.08, 02:49
      "Czymże takim jest racja-po czyjej ona stronie staje ,od kogo
      stroni?"

      www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4&feature=related
      :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja