O zdrowiu. Politycznie

09.08.08, 18:47
Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
Wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Amen.
A.W.
    • yoma Re: O zdrowiu. Politycznie 09.08.08, 18:52
      Mój Boże, Mjocie!

      (-) zszokowana Y. :)
      • mjot1 Re: O zdrowiu. Politycznie 09.08.08, 19:20
        Tak jakoś mi się przypomniało...
        To chyba z przejęcia jakżeż cennym zdrowiem naszym politycznym...?

        Najniższe ukłony!
        Przejęty niezmiernie M.J.
    • hypatia69 Re: O zdrowiu. Politycznie 10.08.08, 02:57
      To prawie jak:
      Pan Lew raz był chory i leżał w łóżeczku.
      I przyszedł Pan Doktor: "Jak się masz koteczku?"
      "Niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora"
      Rzekł Lew rozżalony i pożarł Doktora.
      L. C.
Pełna wersja