Używki

11.08.08, 23:03
Kawa, herbata, czekolada, papierosy, alkohol... seks (to używka?)?
Jakie jeszcze używki znacie i jakim się poddajecie?
Ja namiętnie poddaję się czekoladzie i czerwonemu... winu? (problem z celownikiem). Seks oczywiście tak, ale nie mam pewności, czy to używka.
    • emi.mi Re: Mięso jest jak używka 11.08.08, 23:52
      Wol to mięso niż stertę szczypiorku,fasoli, marchewki, kalarepy,
      oliwek(których nie trawię), niż śmierdzący czosnek, niż rzodkiewkę
      niż wszelką zieleninę. Jestem mięsożercą , uwielbiam schab,
      wołowinę, kurczaki, polędwicę, jadam tego na tony, żyję i czuję się
      świetnie i mój organizm też czuje się świetnie, lepiej niż po
      zieleninie i będę się obżerać mięsem, a ty tu nie SPAMUJ ! Mięso
      może być moją uzywką, bo je kocham ponad wszystko, jeśli chodzi o
      jedzenie.
      • godzina-0 Mięsożerca bez mięsa jest jak alkoholik na odwyku 12.08.08, 00:02
        emi.mi napisał:

        > Mięso może być moją uzywką, bo je kocham ponad wszystko...

        Z mięsem jest podobnie jak z używkami typu alkohol.
        Osoba uzależniona codziennymi posiłkami do stosunkowo wysokiego poziomu białka zwierzęcego nasyconego najróżnorodniejszymi hormonami (należy się spodziewać, że zabicie zwierzęcia spowoduje u niego wydzielenie choćby adrenaliny w niezwykłej ilości), toksynami z rozkładu tkanek musi przeżyć szok związany z "odstawieniem" mięsa. Mięsożerca bez mięsa jest wtedy jak alkoholik na odwyku, jak narkoman na głodzie ;)
        • emi.mi Re: Mięsożerca bez mięsa jest jak alkoholik na od 12.08.08, 00:21
          lecz się, może jeszcze zdążysz ocalić resztki komórek mózgowych -
          wszak to też mięso:)
    • chwila.pl Re: Mięso jest jak używka 12.08.08, 00:18
      godzina-0 napisał:

      > Mięso jest jak używka.

      Używki to produkty spożywcze nie mające właściwości odżywczych, zawierające
      substancje, które działają pobudzająco na układ nerwowy.
      Czy mięso nie ma wartości odżywczych? Ma. Zatem piszesz nonsensy.
      I to by było na tyle.
    • atrakcyjna.pani Używką jest też telefon komórkowy ;) 12.08.08, 09:17
      Używką jest też telefon komórkowy ;)

      tiny.pl/22nk
      O ile komórka, to używka XXI wieku, o tyle mięso jest używką od dawna.
      Komórki dopiero od kilku lat uzależniają i ogłupiają ludzi, natomiast mięso miało dużo czasu aby uzależnić ludzi i zepsuć ich ciała, zwłaszcza zmasakrować centralny układ nerwowy (mózg).
      • 33qq Re: Używką jest też telefon komórkowy ;) 12.08.08, 09:31
        Ale, jak widać choćby na twoim przykładzie, brak używania tej uzależniającej
        używki powoduje o wiele większe spustoszenia w mózgu.
        • niewinny.kwiatuszek Re: Używką jest też telefon komórkowy ;) 12.08.08, 09:36
          33qq napisał:

          > Ale, jak widać choćby na twoim przykładzie, brak używania tej uzależniającej
          > używki powoduje o wiele większe spustoszenia w mózgu.

          Trzytrzykuku, ależ atrakcyjna pani po pierwsze nie napisała, że nie używa rzeczonej używki, po drugie, czyżbyś znał atrakcyjną panią aż tak dobrze, by stwierdzić spustoszenia w mózgu?
      • niewinny.kwiatuszek Re: Używką jest też telefon komórkowy ;) 12.08.08, 09:33
        atrakcyjna.pani napisała:

        > Używką jest też telefon komórkowy ;)

        Tak, to bezsensowna używka, zgadzam się. Kiedyś jak człowieka nie było w domu, albo w pracy to wystarczyło powiedzieć: "nie ma", albo "już wyszedł". Teraz mówi się: "proszę zadzwonić na komórkę". Czy to nie jest w gruncie rzeczy straszne? Proponuję akcję: częstsze wyłączanie komórek tylko z powodu braku ochoty na wszelkie rozmowy.
      • Gość: Bilbo Re: Używką jest też telefon komórkowy ;) IP: *.brutele.be 12.08.08, 14:51
        Chyba tylko w mniemaniu Gazety.
    • Gość: goren Re: mięso ma działa­nie narkotyczne IP: *.chello.pl 12.08.08, 14:34
      zyrdak napisał:

      > Po wielu badaniach naukowych nie ma ani cienia wątpliwości, że

      A te badania naukowe robiłeś ze swoją starą w komórce, czy piwnicy?
      Dobrze byłoby wiedzieć.
      • zyrdak Re: mięso ma działa­nie narkotyczne 12.08.08, 14:40
        Gość portalu: goren napisał(a):

        > zyrdak napisał:
        >
        > > Po wielu badaniach naukowych nie ma ani cienia wątpliwości, że
        >
        > A te badania naukowe robiłeś ze swoją starą w komórce, czy piwnicy? Dobrze byłoby wiedzieć.

        Szukaj, a znajdziesz :)
        np. zacznij od:
        vege.pl/str.php?dz=33
    • mentat5 Re: mięso ma działa­nie narkotyczne 12.08.08, 14:44
      Bez żadnych badań naukowych nie ma ani cienia wątpliwości, że zyrdak publikuje na FS głupoty. Pisanie bez zastanowienia to bodaj jedyny narkotyk, którego konsumowanie jest dozwolone i powszechne, a także ciągle przez entuzjastów głupoty oraz przez całe lobby żyjące z głupoty innych zalecane!
      Zatem łatwiej jest rządzić bezwolnymi, napchanymi głupotami osobnikami bez umiejętności krytycznego myślenia. Tylko co to za rządzenie???
      • niewinny.kwiatuszek Re: mięso ma działa­nie narkotyczne 12.08.08, 14:55
        Mięso, telefony komórkowe... dajcie spokój.
        Gdzie kawusia? Czekoladka? Szampanik?
      • hypatia69 Re: mięso ma działa­nie narkotyczne 12.08.08, 15:16
        "Pisanie bez zastanowienia"
        Ja bym tu stawiała na na pisanie bez zrozumienia. Bo to już
        przechodzi ludzkie pojęcie. Skoro wczoraj Zero.przecinek.koma,
        Gadzina.zero, czy jak jej tam poleciała na Osła, to się wzięli na
        metodę propagowania w wątkach i teraz gotowi są twierdzić wszędzie,
        ze na przykład "złe kobiety w torebkach noszą mięso", albo "DJ
        Rydzyk potępia mięsożerców" i tak dalej.

        Kosz klikać nam pozostaje, to się może znudzą.
    • piwi77 W pewnym sensie wszystko jest używką, 12.08.08, 14:55
      nawet chodzenie do kina, chodzi pewnie tylko o to aby nie przesadzić
      z częstotliwością.
      • niewinny.kwiatuszek Re: W pewnym sensie wszystko jest używką, 12.08.08, 14:57
        piwi77 napisał:

        > nawet chodzenie do kina, chodzi pewnie tylko o to aby nie przesadzić
        > z częstotliwością.

        Fakt też może być używką. Ktoś na forum Religia radził, żeby używać faktów.
    • hypatia69 Re: Używki 12.08.08, 15:08
      Grass. Nadużywany wypala użyszkodnikom w mózgach dziury wielkości
      główki kapusty. Dodawany do sałatek [bezmięsnych] powoduje zaćmienia
      umysłu i zniechęcenie do białka zwierzecego, palony przed kompem
      wyzwala instynkty agitacyjne polegające na pisaniu bredni.

      Seks to nie używka, tylko miłe używanie:)))
      Kawa, papierosy, zimny browarek, zimne białe wino, chivas regal,
      absolut:))) Czekolada raz do roku i z płaczem;)))
      Oraz hojne podarki... Za rzadko...:(
      • niewinny.kwiatuszek Re: Używki 12.08.08, 15:22
        hypatia69 napisała:

        > Grass.

        Nie wiem o co chodzi z tym grassem. Ile razy próbowałam palić tyle razy nic nie czułam oprócz nieprzyjemnej spalenizny w ustach. Też mi zioło. Wolę miętę i bazylię.

        > Seks to nie używka, tylko miłe używanie:)))

        To zależy ile jest seksu w seksie.
        • hypatia69 Re: Używki 12.08.08, 15:28
          Mnie też nie bawi.
          W ustach? Znaczy, nikt Ci nie wytłumaczył, jak to się pali.

          Ja mam zawsze dużo seksu w seksie i akuratnie tyle, ile mi trzeba:)))
          • niewinny.kwiatuszek Re: Używki 12.08.08, 15:30
            hypatia69 napisała:

            > Mnie też nie bawi.
            > W ustach? Znaczy, nikt Ci nie wytłumaczył, jak to się pali.


            Czuć to cholerstwo wszędzie. W ustach też.
            • hypatia69 Re: Używki 12.08.08, 15:44
              To co Ty paliłaś? Suszoną skórkę z banana? Dobry towar nie cuchnie...
    • xtrin Re: Używki 12.08.08, 16:50
      niewinny.kwiatuszek napisała:
      > Kawa

      Nie mogę. Nie lubię.

      > herbata

      Litrami.

      > czekolada

      Nie mogę.

      > papierosy

      Nie mogę. Rzuciłam.

      > alkohol

      Nie mogę.

      > seks

      A co to?


      Pozostaje mi forum :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja