Pieniądze leżące na ulicy...a niezaradność życiowa

19.08.08, 22:57
Często gdy odmawiam sobie kolejnej rzeczy oszczędzając na jakiś cel, np kurtkę
na zimę, spotykam się z nieprzychylnymi uwagami mówiącymi, że pieniądze leżą
na ulicy a ja jestem niezaradna życiowo, że z tego nie korzystam.
Po takich słowach krytyki proszę zwykle o jakiekolwiek rozwinięcie tematu,
jednakże zawsze spotykam się albo z głuchą ciszą, albo zmianą tematu.

Może tutaj ktoś go podejmie? I nie, to nie temat o prostytucji;) Jestem młodą
osobą u progu swojej 'ścieżki kariery', która pracuje, stara sie jak może, ale
jeszcze wiele nie może.. Chyba...

Pozdrawiam,
Beata
    • Gość: kalor Re: Pieniądze leżące na ulicy...a niezaradność ży IP: 89.108.253.* 19.08.08, 23:04
      No to może zmieńmy temat:)
    • matylda1001 Re: Pieniądze leżące na ulicy...a niezaradność ży 19.08.08, 23:24
      >Może tutaj ktoś go podejmie?<

      Na mnie nie licz, odmawiam :))
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Pełna wersja