grzehuu 19.08.08, 23:56 Zauważyliście że w tym roku jest plaga os ? KToś cos wie na ten temat ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zarafi Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 12:07 Ja mam ten problem. Nie było dnia żeby jakaś nie wpadła do mieszkania. Na szczęście wiem, że nie jestem uczulony, więc w takich okolicznosciach nie ma dla mnie różnicy między muchą, a osą. Nie zabijam i nawet nie próbuję się ich pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 12:11 Masakra! Wczoraj poszedłem z kumplami na plażę (Sopot). Tak się nas ścierwa nieboskie czepiły, że trzykrotnie zmienialiśmy miejsce, w żadnym nie mogliśmy usiedzieć dłużej niż pół godziny, utłukliśmy bestii z dziesięć, a one cały czas to trójeczkami, to czwóreczkami - proszę pana - nas atakowały. A agresywne jak cholera były! Zrezygnowani zeszliśmy z plaży. Pewnie ta ciepła zima coś tu miała do roboty. A tak swoją drogą, czego one tak do piwa lgną? Alkohol lubią? :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Ale na szczęście 20.08.08, 17:08 Nieprawda. Palę, a taka lata mi koło ucha. Komary to samo. Może owadom po prostu nikt do tej pory nie powiedział, że nie lubią dymu? Odpowiedz Link Zgłoś
wielkie.nieba Re: Ale na szczęście 21.08.08, 08:41 Może za kulturalny byłeś i nie dmuchasz im w twarz? Ja dmucham i stwierdzam, że dymu jednak nie lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzehuu Re: Czy wy też macie problem z osami ? IP: 81.190.124.* 20.08.08, 15:57 grenzik napisał: > Masakra! Wczoraj poszedłem z kumplami na plażę (Sopot). Tak się nas ścierwa > nieboskie czepiły, że trzykrotnie zmienialiśmy miejsce, w żadnym nie mogliśmy > usiedzieć dłużej niż pół godziny, utłukliśmy bestii z dziesięć, a one cały czas > to trójeczkami, to czwóreczkami - proszę pana - nas atakowały. A agresywne jak > cholera były! Zrezygnowani zeszliśmy z plaży. Pewnie ta ciepła zima coś tu miał > a > do roboty. A tak swoją drogą, czego one tak do piwa lgną? Alkohol lubią? :) Chciałem to samo napisać :D Jestem z Trójmiasta i wystarczy siedzieć z piwem na plaży to nie da sie normalnie pić. Są zresztą agresywne starsznie, pełno ich w autobusach i często wpadają do mieszkań. Mam nadzieje ze będzie ostra zima to wybije te wszystkie oś-iska :D Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 17:09 Grzehuu, to w 3mieście wolno pić na plaży? Fajnie macie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grzehuu Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 17:50 yoma napisała: > Grzehuu, to w 3mieście wolno pić na plaży? Fajnie macie :) teoretycznie nie :P ale jaki sens był by budowania na plaży barów ;p zresztą skoro na plaży jest syf i miasto nie umie zadbać o nie to czemu my mamy dostosowywać się do reguł :] Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 mam slabosc do os 20.08.08, 12:25 Może dlatego, ze moj tato zawsze z nimi walczył i mordował, pewnie sie bał. Ja się nie boję, wiem ze osa sama z siebie i bez powodu nie atakuje, trzeba tylko uwazac, żeby nie przygniesc - wtedy się broni. Zdarza mi sie wyciagac osy z kałuzy czy szklanki soku, patrzec, jak czyszczą łapki i suszą skrzydelka, zdarza mi się "karmic" osy, mozna połozyc na serwetce odrobine dżemu czy miodu, osa chętnie sie tym zajmie i da nam spokojnie zjesc, a my patrzymy, jak ona je - to ciekawe. Zdarza mi sie usuwac osy z pomieszczenia, w których jest ktoś, kto sie ich boi - po prostu podkładam dłoń i spokojnie czekam, aż osa sama wejdzie mi na rękę, a potem wynosze czy wyrzucam przez okno. Podczas tych praktyk nigdy nie zostałam użądlona. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: mam slabosc do os 20.08.08, 13:42 Miło jest spotkać kogoś rozsądnego. Choćby i wirtualnie jeno :-) bo to rzadkość niezmierna… Najniższe ukłony! Z podziwem M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: mam slabosc do os 20.08.08, 13:50 To sie spłoniłam! Ale podziwiac nie ma czego - po prostu przyjemnie sie nie bac:) Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik Re: mam slabosc do os 20.08.08, 13:58 Bardzo słusznie! Ale dodam, że ostawiliśmy owej zwierzynie obgryzione pestki brzoskwini jak i cały owoc tejże, kubek z resztką piwa, a ta - niczym nie skuszona - pozostała przy czynnościach wlatywania nam w przestrzeń osobistą. Nie no tak serio - strasznie nachalne były jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: mam slabosc do os IP: 83.136.224.* 20.08.08, 15:33 Taaa, mojemu znajomemu siadła za uchem, poczuł,że ma cos za uchem, więc dotknął to ręka i urządliła go w ucho!!! Kolezanka załozyła swetr wiszący na krześle a tam była pszczoła i urządliła ją w ramie. Kiedys wytrzepałam pszczołę z tenisówka - zostawiłam tenisówki na tarasie na chwilę i na szczęscie wstrząsnęłam nimi przed założeniem . Jest ich rzeczywiście zatrzęsienie. Ja strzepuję rzeczy zostawione na zewnątrz, jakies pranie, ubranie, buty. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: mam slabosc do os 20.08.08, 16:22 Gość portalu: Lena napisał(a): > Taaa, mojemu znajomemu siadła za uchem, poczuł,że ma cos za uchem, > więc dotknął to ręka i urządliła go w ucho!!! > Kolezanka załozyła swetr wiszący na krześle a tam była pszczoła i > urządliła ją w ramie. > Kiedys wytrzepałam pszczołę z tenisówka - zostawiłam tenisówki na > tarasie na chwilę i na szczęscie wstrząsnęłam nimi przed założeniem . > Jest ich rzeczywiście zatrzęsienie. Ja strzepuję rzeczy zostawione > na zewnątrz, jakies pranie, ubranie, buty. JA kiedyś zostawilam kubek z sokiem "na później", wrocilam z wycieczki i natychmiast wypilam, użądliła mnie w podniebienie miękkie - miałam niezlego stracha, bo jestem alergiczką. Ale to była ewidentnie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: mam slabosc do os IP: 83.136.224.* 20.08.08, 16:51 Ale to nie jest moja "wina", ze żyję. Pszczoła może mi wejśc do ubrania, śiąść na głowie, za uchem - jak mojemu znajomemu a ja powinnam zyc w przeciągu :) To nie jest "wina" mojego znajomego,że jak cos poczuł to podrapał sie za uchem, nie jest winą mojej kolezanki,ze wzięła sweter i ubrała, nie jest wina ludzi,że nie wiedzą gdzie może siąść na nich pszczoła. Jest ich zatrzęsienie, ja w oknach mam "moskitiery" ale poza domem nie mam. Słabości do owadów wszelakich też nie choćby pozytecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: mam slabosc do os 20.08.08, 17:02 No ale co proponujesz? Wybic? Zamurowac się w domu? Nosic burki i zaslaniac nawet oczy? Własciwie każde zywe stworzenie w ten czy inny sposob nam zagraża. Trudo by było spacyfikowac wszystkie, trudno od wszystkich sie odseparowac, zwłaszcza ze wiele do nas (czytaj: naszych dóbr i smieci) lgnie. Ja noszę w torebce strzykawke z adrenaliną - gdyby pszczoła, mnie czy kogoś, bo juz wiem, ze to sie zdarza i czasem kończy terminalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: mam slabosc do os 21.08.08, 00:35 ""Ja się nie boję, wiem ze osa sama z siebie i bez powodu nie atakuje, trzeba tylko uwazac, żeby nie przygniesc - wtedy się broni.""" nieprawda. osy w przeciwiesntwie do pszczol niestety wlasnie czesto zadla nieprowokowane. to ze ciebie jeszcze to nie spotkalo to w duzej mierze szczescie. niestety ktoregos dnia moze cie to spotkac. a ciekawe stworzenia to one sa. sa tez pozyteczne bo to miesozerne drapiezniki. ale wole ich w poblizu nie miec. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alka Re: Czy wy też macie problem z osami ? IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.08, 14:46 Mam na strychu gniazdo, ale mnie omijają. Boją się zatrucia - twierdzi mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 16:13 Plagą bym tego nie nazwała ale ostatnio jedna uparła się dzielić ze mną słonecznika :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Czy wy też macie problem z osami ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.08, 16:43 U nas w pracy codziennie choć jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 19:08 Tak, mam. U mnie uwiły(?) sobie gniazdo(?) pod dachem, a ściślej rzecz biorąc pod blachą, wykorzystując jej pofalowany kształt w kształcie dachówek. Uprzykrzają nam życie, uniemożliwiając wypoczynek i pogawędkę przy stole usytuowanym w cieniu orzecha włoskiego. I to byłoby do zniesienia. Natomiast wydały na siebie wyrok, czy to zagłady, czy tylko eksmisji (rokowania z mężem na ten temat w toku), skutecznie płosząc malarza, który przyszedł pomalować rynny. Tak go wystraszyły, że nieborak spadł z drabiny wprost na moje ukochane róże, raniąc się dotkliwie. Egzekucja odbędzie sie w przyszłym tygodniu, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy wy też macie problem z osami ? 21.08.08, 07:32 Bardziej ci szkoda róż czy malarza? :) U mnie załatwiły pomocnika studniarza. Ale to już było trzy lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czy wy też macie problem z osami ? 21.08.08, 21:52 yoma napisała: > Bardziej ci szkoda róż czy malarza? :) Malarza rzecz jasna, zawsze to chłop...:) Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Czy wy też macie problem z osami ? 20.08.08, 20:15 Nie, przecież mnie nie zje:^/ Odpowiedz Link Zgłoś