dlugie wlosy-problem?

26.08.08, 11:02
mam okolo 30stki, jestem facetem i mam dlugie wlosy. niezbyt dlugie co prawda, bo tylko do polowy lopatek gdzies tak. sa czyste, zadbane i uczesane. jakiez bylo moje zdziwienie gdy na rozmowie o prace w duzej miedzynarodowej firmie powiedziano mi, ze musze sciac wlosy, bo to niemile widziane. i to mowia ludzie, dla ktorych sluzbowy wyjazd to nic wiecej jak chlanie i kur#ienie sie? to im juz nie przeszkadza? to mowia ludzie swiatowi, zdawac by sie moglo, ze w swiecie bywali i obyci? to mowia ludzie w europejskim kraju chcacym jak najbardziej upodobnic sie do kultury anglo-saskiej? to sa poglady godne lat 60-tych kiedy to dlugie wlosy oznaczaly wg niektorych bandyte i morderce.
moze mamy "tostery takie jak oni" i "telewizory takie jak oni" ale nasza mentalnosc pozostala daleko w tyle. o jakies 20-30 lat. pracowalem w anglii z tzw. bialym kolnierzykiem i nikt nie mial nigdy nic przeciwko. bo tam nie ocenia sie czlowieka po wygladzie tylko po umiejetnosciach i kompetencjach. a tu jeden z drugim placa niecale dwie minimalne i od razu mysla, ze nie waidomo co moga wymagac. w dupe sie calujcie polscy pracodawcy. po raz kolejny zaluje, ze wrocilem.
    • Gość: lot Re: dlugie wlosy-problem? IP: *.chello.pl 26.08.08, 12:25
      Po prostu wprowadziłbyś niepożądany element indywidualizmu w zwarte szeregi
      korporacyjnych niewolników. życzę powodzenia gdzie indziej ;)
    • zzyzx Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 13:53
      I oczywiście winna jest Polska, a nie korporacyjna mentalność...
      • malepiffko Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 14:27
        nie Polska tylko polska mentalnosc korporacyjna jest winna. za granica nie bylo to problemem.
        • zzyzx Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 15:28
          W jednej firmie nie będzie to problemem, w innej będzie. Bez względu na jej
          położenie geograficzne.
    • Gość: łysy Re: dlugie wlosy-problem? IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.08, 14:48
      Też nosiłem kiedyś długie i gęste włosy - tak do 28-go roku życia. Nie zapomnę
      min dziewczyn z HR podczas rozmowy kwalifikacyjnej w pewnej korporacji. To było
      w latach 90-tych. I to była moja ostatnia aplikacja do korporacji. Jakiś rok
      później centrala owej firmy postanowiła zlikwidować spółkę córkę w Polsce.
      Ciekawe jakie miny miały wtedy owe niewiasty :)
      Później włochy obciąłem, bo mi się znudziły. Teraz łysieję w tempie
      astronomicznym. Mam chociaż tę satysfakcję, że kiedyś pozwoliłem sobie na długie
      pióra :)
      W korpo chyba tylko informatycy mogą sobie pozwolić na taki luksus.
      Branża kapitałowa odpada.

      "Kiedy jesteś piękny i młody
      Nie, nie, nie, nie zapuszczaj wąsów ani brody
      Tylko noś, noś bracie długie włosy jak my
      I niech cię rodzina z domu wygania
      Niech cię fryzjer z nożycami gania
      A ty noś, noś, noś długie włosy jak my."

      pl.youtube.com/watch?v=e4RZgMC-aHI
      • zzyzx Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 15:29
        Gość portalu: łysy napisał(a):
        > W korpo chyba tylko informatycy mogą sobie pozwolić na taki luksus.

        Na długie pióra, porozciągane T-shirty i poprzecierane dżinsy.
        Piękny zawód :).
    • seth.destructor Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 19:19
      To zalezy jaka to byla firma. Obecnie dlugie wlosy nie kojarza sie z
      bandytami i mordercami, a raczej z hipisowskim tumiwisizmem i
      anarchia moralna, w kazdym razie nie najlepiej.

      BTW kultura anglosaska skonczyla sie z Anglosasami w sredniowieczu.
      • zzyzx Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 21:54
        seth.destructor napisał:
        > raczej z hipisowskim tumiwisizmem i anarchia moralna

        I z satanizmem.
    • acorns Re: dlugie wlosy-problem? 26.08.08, 22:22
      > jakiez bylo moje zdziwienie gdy na rozmowie o prace w duzej
      > miedzynarodowej firmie powiedziano mi, ze musze sciac wlosy, bo to
      > niemile widziane. i to mowia ludzie, dla ktorych sluzbowy wyjazd to
      > nic wiecej jak chlanie i kur#ienie sie? to im juz nie przeszkadza?
      > to mowia ludzie swiatowi, zdawac by sie moglo, ze w swiecie bywali
      > i obyci?

      Jacy tam obyci. Zapytaj się mojej córki to zaraz Ci powie że większość z nich przez całe dzieciństwo i wiek nastoletni miała dupy poparzone pokrzywami przez sranie za stodołą. Rodzinka zrobiła ściepę, wysłali do miasta na studia, urządzili się w mieście i teraz myślą że są najmądrzejsi. Nie daj z siebie zrobić korporacyjnej małpy. Niedługo sobie zażyczą żebyś srał goownem w barwach korporacji albo napisał sobie misję firmy nad wyrem i powtarzał jak mantrę.
      • qarolinqa To i tak lepsze niz te narkotyki w Warszawie. 26.08.08, 23:57
        acorns napisał:

        > > jakiez bylo moje zdziwienie gdy na rozmowie o prace w duzej
        > > miedzynarodowej firmie powiedziano mi, ze musze sciac wlosy, bo to
        > > niemile widziane. i to mowia ludzie, dla ktorych sluzbowy wyjazd to
        > > nic wiecej jak chlanie i kur#ienie sie? to im juz nie przeszkadza?
        > > to mowia ludzie swiatowi, zdawac by sie moglo, ze w swiecie bywali
        > > i obyci?
        >
        > Jacy tam obyci. Zapytaj się mojej córki to zaraz Ci powie że większość z nich p
        > rzez całe dzieciństwo i wiek nastoletni miała dupy poparzone pokrzywami przez s
        > ranie za stodołą.

        To i tak lepsze niz te narkotyki w Warszawie.

        \
    • qarolinqa A Jezus mial dlugie wlosy. 26.08.08, 23:58
    • raveness1 Re: dlugie wlosy-problem? 27.08.08, 09:11
      Tak mowia o twoich wlosach, bo sami nie maja zadnych. Zazdrosc i
      glupota.
      • des4 biały kołnierzyk 27.08.08, 09:33
        do długich włosow to ty chyba nosiłeś ubierając firmową jako
        pomocnik barmana w restauracji...

        zatrudnij się z długimi wlosami do jakiejkolwiek z firm przy
        Fenchurch lub gdziekolwie indziej w City...

        już widzę ten tłum dlugowlosych przy biurkach syndykatów Lloyds'a
        negocjujących z długowlosymi brokerami, hehe...
        • malepiffko Re: biały kołnierzyk 27.08.08, 10:29
          byles? widziales? ja bylem, widzialem i pracowalem. nie jako pomocnik barmana (w bankowosci). dlugowlosych moze nie byl tam tlum. w kazdym razie nikt nie robil z tego problemu. przynajmniej w tlumie tak samo wygladajacych nazelowanych swiniaczkow w garniturach bylem rozpoznawalny.
          zawisc czy co?
          • des4 Re: biały kołnierzyk 27.08.08, 11:39
            byłeś, widzialeś, pracowałeś...i już nie pracujesz, hehe...
            • malepiffko Re: biały kołnierzyk 27.08.08, 12:58
              no nie pracuje. i nie musze sie z tego tlumaczyc takiemu trollowi jak ty.
              • papalaya des ma rację 27.08.08, 14:51
                Poważne firmy, zwlaszcza finansowe i ubezpieczeniowe są zwykle
                konserwatywne i regułą jest w nich dress code. Akurat w Londynie
                bywam często i nie do wyobrażenia sa długie wlosy u faceta czy
                prowakacyjna fryzura u kobiety w bankach czy firmach
                ubezpieczeniowych City czy też na giełdzie. Nawet informatycy w
                takich instytucjach też muszą się poddac pewnym wymogom dotyczacym
                wyglądu. Im starsza i solidniejsza forma tym bardziej konserwatywna.
                W Szwajcarii z kolei często niewyobrażalne jest ściągniecie
                marynarki w biurze.

                Oczywiście reklama, show business czy nowe tehchologie rządzą się tu
                innymi "wyluzowanymi" regułami i mnóstwo tu ludzi dziwacznie
                wyglądajacych ale i tak od pewnego pioziomu management musi
                odpowiednio i kulturalnie wyglądać.

                Tak więc opowieści o swobodzie doboru wygladu w firmach finansowych
                w Londynie wsadzam między bajeczki, bo mnóstwo ludzi jeżdzi i
                pracuje tam i może to skonfrontować z rzeczywistością.
                • papalaya Re: des ma rację 27.08.08, 14:54
                  Mój szef w Londynie do pracy jeżdzi Harleyem dojeżdżając
                  kilkadziesiąt km z Southend-on-Sea. Skóry, kask i te rzeczy, wyglada
                  jak 100% easyrider. W biurze jednak od razu wskauje w garnitur i
                  koszulę, przy okazji jeszcze się dodatkowo goląc.
                • malepiffko a ja mam inne doswiadczenia 27.08.08, 15:04
                  i co teraz? Twoja teoria przeczy faktom. tym gorzej dla teorii. wloz sobie moj przypadek miedzy bajki czy gdzie tam chcesz nie zamierzam Ciebie przekonywac.
                  • zzyzx Re: a ja mam inne doswiadczenia 27.08.08, 16:06
                    malepiffko napisał:
                    > i co teraz?

                    Nic.
                    Od początku twierdzę, że błędne wnioski z całej sprawy wysnuwasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja