malepiffko
26.08.08, 11:02
mam okolo 30stki, jestem facetem i mam dlugie wlosy. niezbyt dlugie co prawda, bo tylko do polowy lopatek gdzies tak. sa czyste, zadbane i uczesane. jakiez bylo moje zdziwienie gdy na rozmowie o prace w duzej miedzynarodowej firmie powiedziano mi, ze musze sciac wlosy, bo to niemile widziane. i to mowia ludzie, dla ktorych sluzbowy wyjazd to nic wiecej jak chlanie i kur#ienie sie? to im juz nie przeszkadza? to mowia ludzie swiatowi, zdawac by sie moglo, ze w swiecie bywali i obyci? to mowia ludzie w europejskim kraju chcacym jak najbardziej upodobnic sie do kultury anglo-saskiej? to sa poglady godne lat 60-tych kiedy to dlugie wlosy oznaczaly wg niektorych bandyte i morderce.
moze mamy "tostery takie jak oni" i "telewizory takie jak oni" ale nasza mentalnosc pozostala daleko w tyle. o jakies 20-30 lat. pracowalem w anglii z tzw. bialym kolnierzykiem i nikt nie mial nigdy nic przeciwko. bo tam nie ocenia sie czlowieka po wygladzie tylko po umiejetnosciach i kompetencjach. a tu jeden z drugim placa niecale dwie minimalne i od razu mysla, ze nie waidomo co moga wymagac. w dupe sie calujcie polscy pracodawcy. po raz kolejny zaluje, ze wrocilem.