qarolinqa
26.08.08, 23:34
Chodzi o slowne molestowanie seksualne. Wielu facetow nie widzi w tym nic
zlego, jak np. po przyjsciu do pracy mowia od razu do wspolpracowniczki 'jak
Pani dzis ladnie wyglada' - przeciez to jest wycieczka osobista
niedopuszczalna w pracy, nie przyszedl przeciez na randke wiec nie powinien
takich rzeczy mowic.
Wiecej na ten temat tu:
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,3802525.html
Ja sie tylko tak zastanawiam, czy mezczyzni sa jacys glupsi?:
Cytat z artykulu:
"Problem jednak w tym, ze mężczyźni zupełnie nie wyczuwają, kiedy przekraczają
takie granice. Przynajmniej ja nie wyczuwam, dlatego musiałem się wyuczyć
tego, co można powiedzieć, a czego nie."