Publiczne karmienie piersią

27.08.08, 22:46
Szlag mnie dziś trafił. Pakuję spokojnie zakupy obok kas w supermarkecie, nagle widzę, że obok mnie siedzi młoda dziewczyna i bez najmniejszego zażenowania karmi niemowle piersią. Aż mi się niedobrze zrobiło. Czemu młodym matkom wydaje się, że im wszystko wolno? Nie każdy sobie życzy oglądać taki widok - ani to piękne, ani estetyczne. Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie, w ustronnym miejscu? Kobiety, opamiętajcie się!
    • dritte_dame Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 22:55
      piot-r-wawa napisał:

      > Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie

      Karmienie oseska piersią jest normalne.


      > w ustronnym miejscu?

      W ustronne miejsce chodzi się sr..
      a nie jeść.
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 22:59
        dritte_dame napisała:

        > piot-r-wawa napisał:
        >
        > > Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie
        >
        > Karmienie oseska piersią jest normalne.
        >

        oczywiście, absolutnie temu nie przeczę.

        >
        > > w ustronnym miejscu?
        >
        > W ustronne miejsce chodzi się sr..

        Dokladnie, generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
        wykonuje się z dala od oczu osób postronnych. tak się
        utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
        pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
        nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie i generalnie
        miejscach publicznych. Polska to nie jest plemię
        afrykańskie, gdzie ludzie ganiają sobie nago.
        • dritte_dame Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 01:42
          piot-r-wawa napisał:

          > generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
          > wykonuje się z dala od oczu osób postronnych.

          Bynajmniej.

          Znakomitą większość podstawowych widocznych czynności
          fizjologicznych wykonujemy najzupełniej publicznie.

          Oddychanie, jedzenie, pocenie się, ...


          > tak się
          > utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
          > pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
          > nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie

          Z tego że nie wydalamy publicznie w żadnej mierze nie wynika że nie
          można karmić publicznie dziecka piersią.

          Jest bardzo istotna różnica między jedzeniem i wydalaniem a
          przyczyna tego że nie wydalamy publicznie nie po prostu "tak się
          utrwaliła w naszej kulturze" lecz jest znacznie bardziej pierwotnej
          biologiczno-ewolucyjnej natury.

          W przypadku natomiast jedzenia (karmienia piersią) taka przyczyna
          nie zachodzi.
          • meth.p Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:22
            Mi nie przeszkadza taki widok, ale nie rozumiem swego rodzaju hipokryzji. Wym
            ktorym nie przeszkadza karmienie piersia publicznie oraz nagie dzieci na plazy,
            przeszkadzalaby kobieta chodzaca po miescie topless jak i naturysci na plazy.
            Dziecko tez czlowiek, obowiazuja te same zasady.
            • sokolasty Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:38
              Mi widok kobiety, jak i mężczyzny w topless nie przeszkadza. Widok tej pierwszej
              nawet sprawia mi przyjemność.
              • Gość: Ax pieknie, strzal w 10 IP: 83.168.89.* 28.08.08, 11:59
                .
                • meth.p Re: pieknie, strzal w 10 28.08.08, 14:00
                  Otoz to samo chcialem powiedziec, choc najpewniej zrozumiano mnie opatrznie.
                  Mowilem o tym, ze denerwuje mnie to, ze obroncy karmienia piersia publicznie to
                  czesto przeciwnicy nagosci w miejscach publicznych :)
                  • Gość: ania Re: pieknie, strzal w 10 IP: 194.181.189.* 28.08.08, 15:33
                    i odwrotnie!! przeciwnicy publicznego karmienia piersią to często obrońcy
                    chodzenia/opalania sie topless.

                    Jak się dziewczyna półnago opala to jasne, super, takie jej prawo, chce pokazać
                    piersi - niech pokazuje. Postronnym w dodatku miło popatrzeć :P
                    A jak matka karmi dziecko to juz jest nagle niesmaczne, niekulturalne,
                    epatowanie gołymi cyckami i takie tam :P Zastanówcie się ludzie :P
                    Gołe cycki w gazetach, na wystawach kiosków, na plakatach jest ok. I nikogo to
                    nie razi. A karmienie jest nie ok?
                    • Gość: PiotrC Re: pieknie, strzal w 10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:12
                      Ale zaraz, karmienie piersia (widok nagigo kobiecego biustu przy ktorym jest
                      maluch) nie wzbudza u mnie skojarzen erotycznych. Co innego dziewczyna na plazy
                      toples. Jest to najbardziej normalna rzecz, nie normalne jest to ze komus to
                      przeszkadza. Chyba ze dla kogos byl to temat tabu w domu albo byl wychowywany
                      przez rodzicow moherow (co na ironie powinno wlasnie mu to nie przeszkadzac bo
                      przeciez wartosci rodzinne gora).

                      Dla wszystkich kotrym to przeszkadza, ludzie wiecej dystansu do siebie, badzmy
                      nowoczesnym usmiechnietym narodem a nie banda zakomplesionych baranow.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: ania Re: pieknie, strzal w 10 IP: 194.181.189.* 28.08.08, 16:36
                        u mnie żadna kobieta z zatrytym czy odkrytym biustem nie budzi skojarzen
                        erotycznych. Jesli chce sie opalac niech sie opala. Jesli karmi dziecko - tym
                        bardziej niech karmi - bo robi to nie dla przyjemnosci ale z koniecznosci. i tyle.

                        Jak sam napisales: Dla wszystkich kotrym to przeszkadza, ludzie wiecej dystansu
                        do siebie, badzmy
                        > nowoczesnym usmiechnietym narodem a nie banda zakomplesionych baranow.
                      • piot-r-wawa Re: pieknie, strzal w 10 28.08.08, 17:56
                        Hehe, tak z tymi dzieciakami szczającymi gdzie popadnie to też zauważyłem. To
                        kolejne wcielenie Matki Polki - mam dziecko, mogę wszystko. Jak dziecko chce się
                        załatwić to gacie w dół i dawaj pod pobliski krzaczek. I nie mówię tu o małych
                        dzieciątkach, ale takich już w wieku okołoprzedszkolnych. Żenada.
                        • Gość: gość Re IP: *.net.autocom.pl 29.08.08, 08:49
                          Straszny z Ciebie zrzęda i akuratny typ. Gdzie jest powiedziane ze karmienie
                          piersia musi być estetyczne?:) wtedy by ci to nie przeszkadzało? moze masz inne
                          ropozycje, np. żeby młode matki karmiły w szaletach miejskich, gdzi nikt by ich
                          nie niepokoił? :)
                          • Gość: Patka Re: Re IP: *.tvk.torun.pl 01.09.08, 08:15
                            W większości hipermarketów jest tzw, "kącik malucha", gdzie można w
                            ciszy i spokoju przewinąć lub nakarmić malutkie dziecko. Zastanawiam
                            się dlaczego mamuśki z tego nie korzystają, tylko wolą karmić
                            publicznie?
                            Sama mam syna i karmiłam piersią, ale nigdy nie robiłam tego tak
                            ostentacyjnie. Choćby dlatego, że szanuję to, że dla osób
                            postronnych to może być bardzo nieestetyczny widok.
                            • ziggystardust Re: Re 01.09.08, 14:39
                              > W większości hipermarketów jest tzw, "kącik malucha", gdzie można w
                              > ciszy i spokoju przewinąć lub nakarmić malutkie dziecko. Zastanawiam
                              > się dlaczego mamuśki z tego nie korzystają, tylko wolą karmić
                              > publicznie?
                              Mamuśki nie korzystają z tego, bo tzw, "kącik malucha" to jest zazwyczaj
                              rozkładany stolik w śmierdzącym kiblu. Czy Ty jadasz w śmierdzącym kiblu?
                              • arek103 [...] 01.09.08, 18:35
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: herm Re: pieknie, strzal w 10 IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:09
                          Pewnie - dzieciaki to najlepiej trzymać w chlewie
                          a nie na widoku co?

                          No wiec - dzieci to też ludzie i swoje prawa mają
                          a jak ci sie nie podoba - to spadaj ...
                        • luciam Re: pieknie, strzal w 10 29.08.08, 13:00
                          No tak, psy to mogą sikać w piaskownicy, a z małym dzieckiem to
                          tylko do toalety, ciekawe czy zawsze zdąży.
                        • carlos_m Re: pieknie, strzal w 10 30.09.08, 17:05
                          piotrze, zenujace sa Twoje wypowiedzi :)
                          Powiedzmy, ze rozumiem dwie strony sporu (choc w tym wypadku mam
                          problemy z osobami, ktorym przeszkadzaja karmiace kobiety) i obydwie
                          strony nie chca zmienic stanowiska to co w tedy? Moim zdaniem ze
                          spolecznego punktu widzenia przyznanie racji jednej spowoduje
                          nastepujace koszty:
                          - dla kobiety karmiacej - koniecznosc siedzenia w domu,
                          przestawienia dziecka na sztuczny pokarm, ukrywania sie po toaletach
                          ipt
                          - zniesmaczonych - odwrocenie wzroku

                          pytanie ktora grupe powinno wesprzec spoleczenstwo?
                    • Gość: MATKA [...] IP: *.chello.pl 29.08.08, 10:53
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • piot-r-wawa Re: pieknie, strzal w 10 28.08.08, 17:53
                    Oczywiscie, a co w tym dziwnego ze jestem takze przeciwnikiem nagosci w
                    miejscach publicznych? Idź sobie na plażę i obejrzyj te nagości w wersji demo -
                    wielkie brzuchy, pryszcze, opasłe tyłki. Żadna przyjemność z oglądania,
                    brzydactwo i obleśność. Za dużo się chłopaki filmów amerykańskich
                    naoglądaliście, w stylu Baywatch - rzeczywistość nie jest taka różowiótka.
                    • 1410_tenrok no własnie piotrusiu, 28.08.08, 22:23
                      dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
                      wolno a czego nie? Nie lubicie karmienia dzieci? Nie znosicie
                      dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
                      racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
                      wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?

                      dobra rada - nie patrz sie. Wtedy nie trafi cie szlag.
                      • piot-r-wawa Re: no własnie 1410_tenrok, 28.08.08, 22:37
                        1410_tenrok napisał:

                        > dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
                        > wolno a czego nie? Nie lubicie karmienia dzieci? Nie znosicie
                        > dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
                        > racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
                        > wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?
                        >
                        > dobra rada - nie patrz sie. Wtedy nie trafi cie szlag.


                        dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
                        wolno a czego nie? lubicie karmienie dzieci? Nie znosicie
                        dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
                        racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
                        wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?
                        dobra rada - idźcie karmić dzieci w ustronne miesce. Wtedy innych nie trafi szlag.

                        • dritte_dame Dobra rada 28.08.08, 23:06
                          piot-r-wawa napisał:

                          > dobra rada

                          Idź pakować swoje zakupy w ustronne miejsce.
                          • piot-r-wawa Re: Dobra rada 28.08.08, 23:26
                            dritte_dame napisała:

                            > piot-r-wawa napisał:
                            >
                            > > dobra rada
                            >
                            > Idź pakować swoje zakupy w ustronne miejsce.
                            >

                            świetna rada! doskonała rada, wujku dobra rada! od dziś także zakładajmy
                            skarpetki na głowy, czytajmy książki do góry nogami a internet dostarczajmy
                            gołebiami pocztowymi. wszystko dlatego, ze dritte_dame lubi robić wszystko na opak.
                            • dritte_dame Re: Dobra rada 29.08.08, 00:23
                              piot-r-wawa napisał:

                              > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy

                              Nie sądź wszystkich innych według siebie.
                              Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a nie do
                              wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
                              nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.

                              Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest potrzebna.
                              • piot-r-wawa Re: Dobra rada 29.08.08, 00:35
                                dritte_dame napisała:
                                >
                                > > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy
                                >
                                > Nie sądź wszystkich innych według siebie.
                                > Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a nie do
                                > wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
                                > nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.
                                >
                                > Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest potrzebna.

                                Ale czemu sama posługujesz się ogólnikami, jakbyś obejmowała odczucia całego
                                społeczeństwa? Tobie wolno napisać, że jest to typowe zjawisko w przestrzeni
                                publicznej i ogromnej większości ludzi to nie przeszkadza, mnie przeciwnego
                                zdania wyrazić już nie wolno?
                                Na jakiej podstawie tak twierdzisz? To jest tylko i wyłącznie twoje subiektywne
                                odczucie, na zasadzie "to jest moja opinia, więc w sposób naturalny inni myślą
                                podobnie". No więc masz tu jak na dłoni, wątek prawie 500 postów w którym widać
                                jak na dłoni, że jednak ludziom publiczne karmienie przeszkadza. Sugeruję
                                odrobinę dystansu, nie jesteś pępkiem świata.
                                • dritte_dame Re: Dobra rada 29.08.08, 01:25
                                  piot-r-wawa napisał:

                                  > dritte_dame napisała:
                                  > >
                                  > > > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy
                                  > >
                                  > > Nie sądź wszystkich innych według siebie.
                                  > > Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a
                                  nie do
                                  > > wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
                                  > > nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.
                                  > >
                                  > > Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest
                                  potrzebna.
                                  >
                                  > Ale czemu sama posługujesz się ogólnikami, jakbyś obejmowała
                                  odczucia całego
                                  > społeczeństwa? Tobie wolno napisać, że jest to typowe zjawisko w
                                  przestrzeni
                                  > publicznej i ogromnej większości ludzi to nie przeszkadza, mnie
                                  przeciwnego
                                  > zdania wyrazić już nie wolno?

                                  Wolno, a mnie wolno uznać je za bezpodstawne.


                                  > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                                  Na podstawie obserwacji świata w ciągu całego mojego nie tak już
                                  krótkiego życia.


                                  > No więc masz tu jak na dłoni, wątek prawie 500 postów w którym
                                  widać
                                  > jak na dłoni, że jednak ludziom publiczne karmienie przeszkadza.

                                  Odnoszę wrażenie że w tym wątku, statystycznie rzecz biorąc, jak na
                                  dłoni widać akurat coś dokładnie przeciwnego.
                                  Ale liczyć wszystkich "za" i "przeciw" teraz mi się nie chce :)
                        • Gość: herm Re: no własnie 1410_tenrok, IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:11
                          Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
                          zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
                          i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
                          społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
                          to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
                          nie będzie .. a dzieci tak.
                          • Gość: 555555555555 Re: no własnie 1410_tenrok, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:07
                            > Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
                            > zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
                            > i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
                            > społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
                            > to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
                            > nie będzie .. a dzieci tak.

                            Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
                            że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.
                            I obyś Piotrusiu, nie pojechał do Szwecji czy Holandii bo spędzisz
                            życie na nieustających wymiotach.
                            • ziggystardust Re: no własnie 1410_tenrok, 29.08.08, 14:20
                              > Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
                              > że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.

                              Jeśli piot-r będzie miał kiedyś dzieci, będą to najbardziej społecznie normalne dzieci na świecie. Będą jadly tylko w zamkniętych pomieszczeniach gdzie nikt nie patrzy, a jak na spacerze im się zachce, to będą lać po nogawce, żeby nikogo nie zgorszyć.

                              A jak ich matka się zapomni i będzie chciała je nakarmić w markiecie, to z oburzenia ją ugryzą, zbluzgają a na koniec, razem z piot-rem - zrzygają się na nią.
                            • piot-r-wawa Re: no własnie 1410_tenrok, 29.08.08, 15:43
                              Gość portalu: 555555555555 napisał(a):

                              > > Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
                              > > zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
                              > > i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
                              > > społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
                              > > to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
                              > > nie będzie .. a dzieci tak.
                              >
                              > Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
                              > że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.

                              odezwało się dziecko neostrady. wyobraz sobie ze jestem dzieciaty.

                              > I obyś Piotrusiu, nie pojechał do Szwecji czy Holandii bo spędzisz
                              > życie na nieustających wymiotach.

                              byłem, nie wymiotowałem.
                              • memphis90 Re: no własnie 1410_tenrok, 30.08.08, 22:05
                                I nie rzygałeś regularnie, jak je matka karmiła? czy może za każdym razem odsyłałeś ją z potomkiem "w ustronne miejsce" typu toaleta?
            • madzioszka28 [...] 29.08.08, 15:49
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:29
            dritte_dame napisala:
            >jest bardzo istotna roznica miedzy jedzenie i wydaleniem......
            Jest rowniez istotna roznica miedzy cywilizowanym Zachodem a
            sredniowieczna Polska.
            >...tak sie utrwalilo w naszej kulturze,ze nie chodzimy wydalac pod
            drzewko
            Tak tez sie utrwalilo w naszej kulturze,ze sie nie
            usmiechamy,jestesmy skwaszonym ,posepnym narodem,takze utrwalil sie
            w naszej kulturze wstret do deodorantow i do uzywania mydla
            • dritte_dame Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:50
              Zwracaj uwagę na to, komu odpisujesz.
            • navaira Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 16:56
              > Tak tez sie utrwalilo w naszej kulturze,ze sie nie
              > usmiechamy,jestesmy skwaszonym ,posepnym narodem,takze utrwalil sie
              > w naszej kulturze wstret do deodorantow i do uzywania mydla
              ...ale tylko u heteroseksualistów, rzecz jasna.
            • marter7 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 17:56
              > Jest rowniez istotna roznica miedzy cywilizowanym Zachodem a
              > sredniowieczna Polska.

              To chyba różnica między średniowieczną (no... powiedzmy XVI wieczną)
              a współczesną Polską...
              www.arrasy-krakow.com/enlarge.php?key=karmiaca&pl=1
              www.domowykosciol.org/inne/modlitwy/mbkarmiaca.gif
            • Gość: MW Re: Publiczne karmienie piersią IP: 192.216.142.* 28.08.08, 21:41
              Gdzie Ty czlowieku sie uchowales? Jesli sie nie myjesz to mow za
              siebie! A na dodatek co rozumiesz przez cywilizowany Zachod!?
        • Gość: elanna Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.gmm.gu.se 28.08.08, 12:00
          A ja sie zgadzam z Piotrem. Uwazam, ze epatowanie karmieniem piersia w miejscam
          publicznych jest niestosowne. W naszej kulturze przyjelo sie, ze kobiety nie
          chodza topless, wiec nie widze dlaczego macierzynstwo mialo by to zmieniac.
          Rozumiem sytuacje awaryjne -czasem nie ma wyjscia. Tak jak najwyrazniej nie ma
          wyjscia facet lejacy na ulicy. Przeciez jest odwrocony tylem wiec nic nie widac,
          a poza tym to naturalne prawda? A jednak nie kazdy ma ochote ogladac czy to
          mezczyzne 'dyskretnie' oddajacego mocz pod drzewkiem w parku, czy to kobiete
          'dyskretnie' karmiaca piersia na srodku sklepu. Wg logiki zwolennikow
          publicznego karmienia powinno sie tez moc uprawiac seks w miejscach publicznych,
          jesli robi sie to w ubraniu - to przeciez tez naturalna czynnosc....

          Podsumowujac: nie wszystkie naturalne czynnosci nadaja sie do pokazywania
          publicznie.
          • giulianov Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:18
            Gość portalu: elanna napisał(a):

            > A ja sie zgadzam z Piotrem. Uwazam, ze epatowanie karmieniem piersia w miejscam
            > publicznych jest niestosowne. W naszej kulturze przyjelo sie, ze kobiety nie
            > chodza topless, wiec nie widze dlaczego macierzynstwo mialo by to zmieniac.
            > Rozumiem sytuacje awaryjne -czasem nie ma wyjscia. Tak jak najwyrazniej nie ma
            > wyjscia facet lejacy na ulicy. Przeciez jest odwrocony tylem wiec nic nie widac
            > ,
            > a poza tym to naturalne prawda? A jednak nie kazdy ma ochote ogladac czy to
            > mezczyzne 'dyskretnie' oddajacego mocz pod drzewkiem w parku, czy to kobiete
            > 'dyskretnie' karmiaca piersia na srodku sklepu. Wg logiki zwolennikow
            > publicznego karmienia powinno sie tez moc uprawiac seks w miejscach publicznych
            > ,
            > jesli robi sie to w ubraniu - to przeciez tez naturalna czynnosc....
            >
            > Podsumowujac: nie wszystkie naturalne czynnosci nadaja sie do pokazywania
            > publicznie.

            zgadzam się w 100%!!!
            dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor przyssany do piersi i
            to cuchnące mleko. fuj. nie dziwi mnie za to postawa kobiet że i wolno karmić
            publicznie dzieciaka a facetowi nie wolno publicznie lać - nie jest tajemnicą że
            kobiety w Polsce domagają się przywilejów a nie równouprawnienia dla siebie i
            swojego potomstwa. dla przykładu: Powsin, Park Kultury, stoliki przy barku.
            dzieciak wstaje i niczym nieskrępowany idzie lać na pobliski klomb z kwiatami.
            mamusia nie reaguje. i to nie jest rzadka sytuacja że matki/rodzice aprobują
            publiczne(bynajmniej nie w ustronnym miejscu) sikanie dzieciaków. druga sprawa:
            dlaczego wszyscy zdają się popierać publiczne karmienie piersią a opalania się
            topless na plaży już nie?
            • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:32
              > dla przykładu: Powsin, Park Kultury, stoliki przy barku.
              > dzieciak wstaje i niczym nieskrępowany idzie lać na pobliski klomb z kwiatami.
              > mamusia nie reaguje.

              Mogłeś pójść i zacząć robić to samo (albo więcej), ciekawe co wtedy by
              powiedziała. I jak wytłumaczyłaby to dziecku.
              • Gość: xea Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.mofnet.gov.pl 28.08.08, 13:37
                trzeba było nasikać małemu na łeb
                • shiin Re: Publiczne karmienie Platformy Obywatelskiej 28.08.08, 13:56
                  > trzeba było nasikać małemu na łeb

                  Widzę, że Panie w tym Ministerstwie Finansów to mają pełne ręce roboty. Nie ma
                  to jak merytorycznie i skutecznie zmarnowane pieniądze podatników.
                  • Gość: cefek Faktycznie, skandal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 18:30


                    Nie jestem wrogiem rządu, ale to faktycznie skandal.
            • bajgla Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 21:09
              > zgadzam się w 100%!!!
              > dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor przyssany do piersi
              > i
              > to cuchnące mleko. fuj. nie dziwi mnie za to postawa kobiet że i wolno karmić
              > publicznie dzieciaka a facetowi nie wolno publicznie lać - nie jest tajemnicą ż
              > e
              > kobiety w Polsce domagają się przywilejów a nie równouprawnienia dla siebie i
              > swojego potomstwa

              Znaczy, że te kobiety to same mają te dzieci, bez udziału mężczyzn czy jak??
            • Gość: MW Re: Publiczne karmienie piersią IP: 192.216.142.* 28.08.08, 21:48
              "dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor
              przyssany do piersi i to cuchnące mleko. fuj."

              Przykro mi ze masz takie zdanie o karmiacej matce... Radze Ci nie
              dzielic sie tym z wieloma kobietami...
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 23:46
                > Przykro mi ze masz takie zdanie o karmiacej matce... Radze Ci nie
                > dzielic sie tym z wieloma kobietami...

                Dlaczego nie? Powinny o tym wiedzieć, bo najwyraźniej nie wiedzą.
                • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:06
                  Rzeczywiście, dla większości Polek Twoje zdanie ma gigantyczne znaczenie...
          • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 14:36
            Zgadzam się z Tobą w 100%.
            Publiczne karmienie piersią jest dla mnie obrzydliwe i zupełnie nie
            rozumiem dlaczego niektóre kobiety to robią. Przecież dzieci
            karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
            miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią.
            Dlaczego one to robią?
            • Gość: 40-tka ile masz lat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 17:54
              Tekst godny nastolatki.
              • piot-r-wawa Re: ile masz lat? 28.08.08, 17:57
                Gość portalu: 40-tka napisał(a):

                > Tekst godny nastolatki.

                twoja logika mnie powala. jesli ktoś ma inne zdanie, to znaczy że jest
                niedoświadczonym gó..arzem? podziwu godna dojrzałość i tolerancja, gratuluję!
                • marter7 Re: ile masz lat? 28.08.08, 18:01
                  Jak ktoś pisze "przedtem nie widywało się" to po prostu chcielibyśmy znać
                  perspektywę z jakiej to mówi, tym bardziej, że sugeruje, że w życiu nie widziało
                  się wiele.
                • Gość: jacek226315 Re: ile masz lat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 21:27
                  piot-r-wawa napisal:
                  > twoja logika mnie powala,jesli ktos ma inne zdanie,to znaczy ze
                  jest niedoswiadczonym go...arzem?podziwu godna dojrzalosc i
                  tolerancja,gratuluj!
                  Oj patrzcie no ludzie i kto tu mowi o tolerancji,ten co nie toleruje
                  matek karmiacych.Piotrusiu wroc do szkoly podstawowej i przypomnij
                  sobie pisownie.
            • hermina5 Ręce opadaja ... 28.08.08, 18:38

              gabi.gg napisała:


              Przecież dzieci
              > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
              > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią

              Ręce i nogi opadają ...Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
              sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
              miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
              buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
              ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

              A ludzie, którzy tu pisza o karmieniu piersia i porównują to z
              laniem faceta w bramie...No z całym szacunkiem, ale macie taki
              poziom jak generalnie 80% Polaków - wszystko co ponizej pasa kojarzy
              sie wam z syfem, brudem , złem i odorem. Współczuję
              • rikol Re: Ręce opadaja ... 28.08.08, 19:11
                ale przeciez piersi sa powyzej pasa;)
                • Gość: aniakin Re: Ręce opadaja ... IP: *.nokia.com 29.08.08, 10:18
                  Moze u Herminy nie. ;)
              • etnawierzbowa [...] 28.08.08, 21:22
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Alibaba Re: Ręce opadaja ... IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:43
                hermina5 napisała:

                > gabi.gg napisała:
                >
                > Przecież dzieci
                > > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
                > > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią
                >
                > Ręce i nogi opadają ...Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
                > sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
                > miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
                > buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
                > ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

                W jednym masz rację: ręce opadają jak się czyta to co napisałaś.

                Możesz wyjaśnić jak się ma obecność niepełnosprawnych w miejscu
                publicznym do karmienia piersią w supermarkecie? Wydaje Ci się, że
                kiedyś były jakieś szczególne utrudnienia w rozpięciu bluzki i
                wyjęciu na wierzch gołej piersi? I teraz się to zmieniło, bo chińska
                odzież jest jakaś bardziej łatwa w zdejmowaniu? :-P

                Kultura i wychowanie były na innym poziomie, ot co!
                • iluminacja256 Re: Ręce opadaja ... 29.08.08, 10:25
                  Cóz, chyba widac wyraznie co tu zostało napisane:

                  Argument a:
                  Przecież dzieci
                  > > > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się
                  w
                  > > > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią

                  Konrargument a:

                  Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
                  > > sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
                  > > miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
                  > > buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
                  > > ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

                  W czym problem? Jak dotat wszystko jasne?

                  No to idziemy dalej.

                  Kiedyś niepełnosprawnych się nie widywało na ulicy, bo nie mogli
                  wydostac sie z własnego domu. Nie było to zjawisko społecznie
                  korzystne.


                  Kiedyś nie widywało sie karmiących kobiet w hipermarketach , bo:

                  A) nie było hipermarketów


                  Zrobiło sie jasniej, czy coś jeszcze mam tłumaczyć?




                  • samira33 Re: Ręce opadaja ... 29.08.08, 11:41
                    > Kiedyś nie widywało sie karmiących kobiet w hipermarketach , bo:
                    >
                    > A) nie było hipermarketów
                    >
                    > Zrobiło sie jasniej, czy coś jeszcze mam tłumaczyć?

                    Były, były, tylko może nie aż tak duże jak dzisiaj i nie nazywały
                    się hipermarkety, tylko domy towarowe czy jakoś tak. Były też
                    restauracje i inne miejsca publiczne i nie widywało się w nich
                    powszechnie karmiących kobiet.

                    Niepełnosprawnych nie widywało się na ulicach, bo nie mogli wydostać
                    się z własnego domu... A co cyckami karmiących? Co w takim razie
                    sprawiło, że teraz cycki karmiących wydostały się na widok
                    publiczny, co wcześniej im to uniemożliwiało?
                    • iluminacja256 Re: Ręce opadaja ... 29.08.08, 15:39
                      Niestety, ale musze cię rozczarowac .

                      Nie było.

                      Domy towearowe znajdowały się w ilosci jeden , góra dwa w mieście i
                      glownei zajmowały się sprzedażą ubrań, dywanów, mebli itp, z bardzo
                      maleńkim dzialem spozywczym. Na kupowanie dywanu lub serwisu
                      obiadowego mało kto kiedykolwiek wybierał sie z niemowlęciem-
                      powodów chyba nei musze tłumaczyć. Były to zreszta tak , jak
                      napisałam - całe wyprawy, bo najpierw człowiek dowiadywał sie co
                      rzucą i raczej nie wędrowało się tam z noworodkiem .Tak wiec
                      hipermarketów de facto nie było.

                      Były też
                      > restauracje i inne miejsca publiczne i nie widywało się w nich
                      > powszechnie karmiących kobobiet

                      Znów mamy przekłamanie . Restauracje PRL-u były to miejsca , do
                      których W OGOLE nie wpuszczano dzieci , gdyz zazwyczaj dziaąły tylko
                      wieczorami i połaczone były z dansingami. Jesli masz na mysli
                      bary , które były bardzo popularne, to jakos nie widzę większego
                      powodu, po co matka z noworodkiem miała chadzac do baru mlecznego.
                      Pierwszy MacDonalds otworzono w latach 90-tych.

                      W ogóle rzeczywistośc społeczna lat 80-tych, tak dramatycznie
                      rózniła się od rzeczywistości lat 90-tych , nei mówiąc juz o 2000,
                      ze nie ma tu w ogóle co porównywać. Przestzreń publiczna byla inna i
                      to na kazdym poziomie - od sklepów po kina.


                      A co cyckami karmiących? Co w takim razie
                      > sprawiło, że teraz cycki karmiących wydostały się na widok
                      > publiczny, co wcześniej im to uniemożliwiało?

                      Skoro ty masz cycki to tak to nazywaj, ja mam piersi. Piersi
                      karmiących zawsze znajdowały sie na widoku publicznym, chocby w
                      parkach, na skwerkach, nei widywałaś ich w Macu, w Tesco, w
                      Chłopskim Jadle czy w Pizza Hut, bo zadnego z wyzej wymienionych nie
                      było w Polsce. Dlaczego nie widywałaś ich w domach
                      towarowych "Centrum" i tzw. restauracjach to ci już wyjasniłam. Po
                      prostu to kiedyś i teraz to 20 lat kiedy Polska stała się zupełnie
                      innym krajem. w laatch 80-tych chłop rozwolił kartofle po osiedlach,
                      nie kupowałaś ich w markecie w biodegradowalnej torbie. W tychze
                      latach 80-tych wejscie do toalety dworcowej zabiłoby ni3jednego w
                      tym watku lepeij i skuteczniej niż karmiąca matka .




                      • Gość: Julia Re: Ręce opadaja ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:34
                        Twoja wiedza o tym co było wcześniej zatrzymała się na latach 80-
                        tych. Wyobraź sobie, że matki karmiące występowały na tym świecie
                        już wcześniej. Były jeszcze czasy wcześniejsze niż kryzysowe lata 80-
                        te, kiedy ludzie wychodzili z domów, chodzili do restauracji
                        (MacDonalda czy PizzaHut to ja nawet w dzisiejszych cudownych
                        czasach za restaurację nie uważam, sorry). I wówczas matki nie
                        karmiły na przystankach ani w parkach ani w restauracjach i nie
                        wystawiałyc swoich piersi na widok publiczny w tak intymnej sytuacji.

                        Postawione wcześniej pytanie, na które ty oczywiście nie
                        odpowiadasz, wydaje mi się jednak interesujące - też zastanawiam się
                        co sprawiło, że cycki karmiących wyszły na ulice i pokazują się
                        ochoczo w miejscach publicznych. Co do określenia cycki, to też nie
                        nazwałabym tych obiektów, które przyszło mi w takich sytuacjach
                        napotkać, piersiami, bo to są z reguły ochydne obwisłe cyce, które -
                        uwierz mi - w wielu osobach naprawdę budzą autentyczne obrzydzenie.
                        • iluminacja256 Re: Ręce opadaja ... 30.08.08, 07:58
                          które przyszło mi w takich sytuacjach
                          > napotkać, piersiami, bo to są z reguły ochydne obwisłe cyce,
                          które -
                          > uwierz mi - w wielu osobach naprawdę budzą autentyczne obrzydzenie

                          Skoro budzą obrzydzenie, to pozostaje mi tylko powiedziec jedno -
                          twoja matkqa zapewne równiez karmiła cie obrzydliwymi , obwislymi
                          CYCAMI, które powinny były budzić twoje obrzydzenie .

                          Tez byłaś niemowlęciem, które ssało cyca, obrzydliwego jak sama
                          twierdzisz.

                          Moze trudno to w ogóle niektórym pojać, ale piers kobiety wcale nei
                          służy do estetycznego zachwyucania sie przez społeczństwo, słuzy
                          własnie do produkcji mleka.

                          A co do reszty twojego odkrywczego postu:

                          >Były jeszcze czasy wcześniejsze niż kryzysowe lata 80-
                          > te, kiedy ludzie wychodzili z domów, chodzili do restauracji
                          wówczas matki nie
                          > karmiły na przystankach ani w parkach ani w restauracjach i nie
                          > wystawiałyc swoich piersi na widok publiczny w tak intymnej
                          sytuacji.

                          Owszem karmiły w parkach ZAWSZE, odkąd pamietam. Zdarzało mi sie
                          widzieć nawet karmiacą w tramwaju . Skoro ty tego nie widywałas, to
                          mzoe bardzo nei chciałaś zobaczyć . W restauracjach nie karmiły
                          nigdy, ani w kryzysie, ani poza nim, bo nei zabierało się dzieci do
                          ówczesnych restauracji NIGDY.

                          Kiedyś gołe kobiece dupy nie reklamowały wiertarek i gładzi
                          gispowych, ale o dziwo te gołe kobiece dupy na bilbordach cie nie
                          raża, uraza cie bardzo widok karmiącej matki.

                          Moze trudno ci zrozumieć, biorąc pod uwagę, co piszesz o kobiecych
                          piersiach, ze piersi to nie jest obiekt estetyczno-erotyczny w
                          momencie karmienia , ale zakład produkcji jedzenia dla niemowlęcia
                          i nie ogląda sie go, choc kultura obrazkowa wmówiła roznym
                          osobnikom, z eciało kobiety jest afizjologiczne i słuzy tylko do
                          oglądania estetycznego.

                          Mam nadzieje, ze swoje dziecko będziesz karmiła zawsze w ukryciu,
                          zasłaniajac przed samą soba własne CYCKI kocem, zebyś nie
                          doznawała ataku obrzydzenia na widok obwisłych, mlecznych i
                          pozyłowanych gruczołow, których nei mozna nazwac piersiami.
                          • dritte_dame Przeznaczenie piersi 30.08.08, 14:48
                            iluminacja256 napisał:

                            > Moze trudno to w ogóle niektórym pojać, ale piers kobiety wcale
                            nei
                            > służy do estetycznego zachwyucania sie przez społeczństwo, słuzy
                            > własnie do produkcji mleka.


                            No, włyącznie tylko tak to też nie jest! ;))

                            Problem w tym, że kobiece piersi to obiekt podobnie dwufunkcyjny jak
                            męski "instrument" seksualny.
                            Służą w różnych sytuacjach do dwóch całkiem różnych rzeczy, z czego
                            jedną jest funkcja wybitnie seksualna a drugą coś kompletnie innego.
                            Problem dla odbiorców ("oglądaczy") zaczyna się wówczas gdy
                            niewłaściwie rozpoznają aktualny kontekst użycia.

                            Dla wystarczającego pełnienia funkcji karmienia dzieci piersi
                            kobiece nie muszą być aż tak (na tle reszty ciała) wydatne i z
                            daleka widoczne. Są takimi, aby pełnić swoją drugą funkcję:
                            sygnalizacji seksualnej przy wyprostowanej postawie samicy oglądanej
                            z przodu. Piersi przy postawie wyprostowanej przejmują funkcję,
                            którą przy postawie pochyłej / czworonożnej pełniły pośladki,
                            których przy postawie wyprostowanej z przodu nie widać! :)
                            Gorylice i szympansice nadal nie mają tak charakterystycznie
                            wydatnych piersi ponieważ poruszają się (i są oglądane przez samców)
                            głównie "na czworakach".

                            Tak więc, ta dualność funkcji może istotnie powodować problem dla
                            odbiorców sygnału wizualnego.

                            W przypadku Piotra z wawy, którego szlag trafił, moje wyjaśnienie
                            dlaczego tak się stało będzie następujące:

                            Odkryta pierś kobiety to sygnał gotowości do zaangażowania się w
                            relację seksualną.
                            ALE: *obce* dziecko przy piersi to sygnał przeciwny: NIC Z TEGO!
                            jestem zajęta! (i do tego pewnie akurat bezpłodna, gdyż laktacja
                            obniża płodność).

                            Gdy więc Piotr z wawy ujrzał atrakcyjną kobietę karmiącą NIE JEGO
                            dziecko to jego instynktowne plany seksualne doznały frustracji i
                            szlag go trafił właśnie z tego powodu więc aby podobnych wrażeń nie
                            doświadczać w przyszłości, chciałby on usunąć z przestrzeni
                            publicznej kobiety mogące narazić go na taką frustrację.
                            (Nie sądzę że podobny szlag trafia go na widok jego własnej żony
                            karmiącej jego własne dziecko.)


                            I tu "niedociągnięcia" natury powinna zrekompensować kultura! :))

                            Mężczyźni niech powściągną swoją instynktowną POŻĄDLIWOŚĆ na widok
                            nieco odkrytej piersi karmiącej - zwracając uwagę na to że w tym
                            momencie jest to właśnie pierś *karmiąca* a więc pełniąca wyłącznie
                            swą drugą - aseksualną - funkcję i bynajmniej nie mająca zamiaru ich
                            wabić więc nie ma się co oburzać za to że niby mówi i "tak" i "nie"
                            naraz.

                            Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ wobec
                            nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
                            zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi on
                            konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
                            zamiaru :))


                            I wszyscy wtedy będziemy żyć dłużej i szczęśliwiej "forever
                            after" :)))
                            • ustiusza Re: Przeznaczenie piersi 30.08.08, 16:24
                              > Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ
                              wobec
                              > nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
                              > zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi on
                              > konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
                              > zamiaru :))

                              Chyba nie rozumiem. Sugerujesz, że kobieta, której nie podoba się
                              widok karmiącej jest o nią zazdrosna?
                              • dritte_dame Zazdrość 31.08.08, 06:42
                                ustiusza napisała:

                                > > Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ
                                > wobec
                                > > nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
                                > > zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi
                                on
                                > > konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
                                > > zamiaru :))
                                >
                                > Chyba nie rozumiem. Sugerujesz, że kobieta, której nie podoba się
                                > widok karmiącej jest o nią zazdrosna?

                                Może raczej powiem tak:
                                Nie dokładnie "o nią" w sensie wabienia tego samego samca, ale
                                uważam że podświadomie jest zazdrosna o sukces rozrodczy tej
                                karmiącej.

                                Dążenie do własnego sukcesu rozrodczego to pierwotny instynkt ale w
                                warunkach konkurencji o ograniczone zasoby środowiska (przestrzeń,
                                pożywienie) ten własny sukces mierzy się względnie - względem
                                sukcesu osiąganego w tych samych warunkach przez innych.

                                I tu zaczyna działać "ciemna strona mocy"...

                                Okazuje się przecież że skoro tak, to są DWA sposoby na zwiększenie
                                swojego sukcesu: działanie w kierunku zwiększenia rozrodczości
                                własnej albo... działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej!

                                Działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej jest dość
                                powszechnie obserwowane wśród innych zwierząt: Dominujący lwi samiec
                                po przejęciu grupy samic często zagryza potomstwo spłodzone przez
                                poprzednika; wśród niektórych gatunków małp dominujące samce
                                zabijają dzieci tych samic, które z nimi dotychczas nie kopulowały;
                                wśród wielu gatunków samice są gromadzone w haremach nielicznych
                                dominantów co uniemożliwia rozród wszystkim pozostałym samcom; itp.

                                I nie jest to bynajmniej "przeciwne naturze" mimo tego że można
                                powiedzieć że bywa iż szkodzi gatunkowi jako całości.
                                Ponieważ - w naturze nie ma czegoś takiego jak działanie "dla dobra
                                gatunku", "dla zachowania gatunku" i podobnie.
                                Jest tylko działanie dla dobra (rozprzestrzenienia) i zachowania
                                swoich własnych genów.
                                Społeczna kooperacja z innymi osobnikami jest podejmowana tylko
                                wtedy gdy temu pierwszemu celowi służy.

                                Działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej, tak drastyczne jak
                                zabijanie obcego potomstwa, niewątpliwie zdarzało się w przeszłości
                                nierzadko i wśród ludzi zanim kulturowa korekta dostatecznie silnie
                                je nie stłumiła. Legenda o Herodowej rzezi niewiniątek jest zapewne
                                echem jakichś rzeczywistych wydarzeń tego rodzaju.

                                Działania tylko "nieco" lub wyraźnie mniej ale wciąż szkodliwe -
                                nadal nie są nam obce: armie na podbitych obcych terytoriach z
                                upodobaniem gwałcą miejscowe kobiety, za jednym (hmm..) .. zamachem
                                zwiększając rozrodczy sukces własny i zmniejszając sukces
                                miejscowych mężczyzn; historycznie do niedawna istniały zwyczaje lub
                                nawet formalne przepisy zakazujące ożenku służbie domowej oraz
                                szeregowym żołnierzom i podoficerom w wojsku; no i - "traktowanie po
                                macoszemu" też nie bez przyczyny znaczy to, co znaczy.

                                Utrudnianie zdobycia pożywienia obcemu potomstwu oraz opóźnianie i
                                utrudnianie karmienia jego (przez domaganie się od obcej matki
                                wydatkowania dodatkowej energii na "ukrycie się" i wzbudzanie w niej
                                stresu) jest więc (naturalnie - między innymi) dość łagodną formą
                                dążenia do względnego zwiększenia swojego sukcesu rozrodczego przez
                                dodatkowe utrudnianie obcym ich własnego długiego procesu
                                rozmnażania.
                                • Gość: no name Re: Zazdrość IP: *.4web.pl 31.08.08, 11:04
                                  Z calym szacunkiem -założyłas, dość błednie, z e tylko kobiety w
                                  wieku rozrodczym chciałyby ukrywania się przez karmiace matkiw
                                  ramach zazdrosci reprodukcyjnej. To nieprawda. Gdyby popytać , to
                                  najczęsciej teze taką wygłoszą kobiety w wieku postreprodukcyjnym(
                                  przyzwoitosc) i przedreprodukcyjnym(nastolatki - oodraza wobec
                                  kobiecej fizjologii). Stosunkowo najmniej potepień zafundują 25-45
                                  latki.
                                  w ogóle mysle, ze znjawiskiem o wiele ciekawszym jets własnie ta
                                  typowa odraza nastolatek do fizjologii kobiecej.
                                  • dritte_dame Re: Zazdrość 31.08.08, 15:25
                                    Gość portalu: no name napisał(a):

                                    > Z calym szacunkiem -założyłas, dość błednie, z e tylko kobiety w
                                    > wieku rozrodczym chciałyby ukrywania się przez karmiace matkiw
                                    > ramach zazdrosci reprodukcyjnej.

                                    Takiego założenia nigdzie nie wyraziłam :)

                                    > To nieprawda.

                                    Zgadzam się.
                                    Obserwacje dowodzą że to nieprawda. dlatego tak nie zakładałam.

                                    > Gdyby popytać , to
                                    > najczęsciej teze taką wygłoszą kobiety w wieku postreprodukcyjnym(
                                    > przyzwoitosc) i przedreprodukcyjnym(nastolatki - oodraza wobec
                                    > kobiecej fizjologii).

                                    A to powyższe to owszem, jest prawda, ale niekoniecznie z
                                    zakładanych przez Ciebie przyczyn.

                                    W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w wieku
                                    postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc ona
                                    nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę porawić; a
                                    w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem czy
                                    i jak kiedykolwiek mi się uda - więc lepiej niech inne póki co nie
                                    podnoszą zbyt wysoko porzeczki.


                                    > Stosunkowo najmniej potepień zafundują 25-45 latki.

                                    A tu może wchodzić w grę między innymi liczenie na odwzajemnienie
                                    uprzejmości powstrzymania się przed potępieniem: ja cię nie potępię
                                    ale ty mnie potem później także nie.

                                    A kobiety już lub jeszcze bezpłodne z powodu wieku nie potrzebują
                                    działać tak "dyplomatycznie" gdyż im rozrodcza zazdrość innych już
                                    lub jeszcze nie grozi.


                                    > w ogóle mysle, ze znjawiskiem o wiele ciekawszym jets własnie ta
                                    > typowa odraza nastolatek do fizjologii kobiecej.

                                    Uhum.
                                    Też myślę że ciekawie się nad tym zastanowić.
                                    • Gość: no name Re: Zazdrość IP: *.4web.pl 31.08.08, 17:12
                                      W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w wieku
                                      > postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc ona
                                      > nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę porawić;
                                      a
                                      > w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem
                                      czy

                                      Daj spokój, to naciągane jak cholera:))) Naprawdę macierzyństwo nei
                                      jest czymś co zaprzata non stop podswiadomosc i swiadomosc kobiety
                                      do tego stopnia.

                                      Zazwyczaj nikt nie ząłuje majac 60 lat, z e nie ma siódemki dzieci,
                                      bo najczesciej ma już wnuki, a co do nastolatek - nienawisc ,
                                      wrogosc i wszystko co anjgorsze w stosunku do małych dzieci jest
                                      zjawiskiem powwszechnym wsród nastolatek. Jak zaopytasz nastolatka
                                      lub nastolatkę to 8 na 10 odpowie ci, z e nei znosi
                                      dzieci ,zwłaszcza niemowląt, bo sa głupie, prują sie i do niczego
                                      nie nadaja i nie chce mieć własnych bachorów .
                                      Najpowszechniejszym lekiem nastolatek nie ejst to, z enie bedę
                                      miały dziecka, ale to , z e będa miały dziecko, którego nie chcą.
                                      Zmieni im sie to za jakies 10 lat. Niestety, ale ktoś to juz dobrze
                                      opisał - mała dziewczynka zapytała babcie co ta pani robi, kiedy
                                      zobacyzła ją karmiącą piersia, 14 latka odwróci sie na piecie i
                                      powie, ze to obrzydliwe.
                                      • dritte_dame Re: Zazdrość 01.09.08, 03:07
                                        Gość portalu: no name napisał(a):

                                        > W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w
                                        wieku
                                        > > postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc
                                        ona
                                        > > nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę
                                        porawić;
                                        > a
                                        > > w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem
                                        > czy
                                        >
                                        > Daj spokój, to naciągane jak cholera:)))

                                        Owszem :)
                                        To baardzo jednostronne przerysowanie, bez jakigokolwiek wspomnienia
                                        o innych możliwych motywach działania ludzi. Ale poczynione po to
                                        żeby zwrócić uwagę na to co także istnieje a czego istnienia nie
                                        dostrzegamy z lenistwa lub też z wytrenowania ideologicznymi
                                        zaklęciami o "świętości" macieżyństwa.


                                        > nienawisc ,
                                        > wrogosc i wszystko co anjgorsze w stosunku do małych dzieci jest
                                        > zjawiskiem powwszechnym wsród nastolatek. Jak zaopytasz
                                        nastolatka
                                        > lub nastolatkę to 8 na 10 odpowie ci, z e nei znosi
                                        > dzieci ,zwłaszcza niemowląt, bo sa głupie, prują sie i do niczego
                                        > nie nadaja

                                        W tym przypadku myślę że taki "mówca" desperacko stara się przekonać
                                        słuchaczy żę sam nie jest już dzieckim i że pod żadnym względem nie
                                        powinien być za dziecko uznany.
                            • shiin Re: Przeznaczenie piersi 30.08.08, 18:12
                              Aha, czyli pierwszą myślą Piotra była natychmiastowa chęć zapłodnienia tej kobiety?
                              • dritte_dame Re: Przeznaczenie piersi 30.08.08, 18:40
                                shiin napisał:

                                > Aha, czyli pierwszą myślą Piotra była natychmiastowa chęć
                                zapłodnienia tej kobi
                                > ety?

                                Myśli nie mają funkcji w genetycznie utrwalonych mechanizmach
                                zachowania. Funkcjonują tu podświadome instynkty.

                                O moment późniejsza refleksja (myśl) pomaga nam za to zrozumieć
                                przyczynę emocji, której doznajemy instynktownie, i w razie potrzeby
                                pozwala nam skorygować nasze zachowanie tak aby instynktownemu
                                impulsowi się nie poddać, jeśli jest to społecznie nieakceptowalne w
                                konkretnych okolicznościach.

                                To jest właśnie "kulturowa korekcja".
                                • piot-r-wawa Re: Przeznaczenie piersi 31.08.08, 11:10
                                  dritte_dame napisała:

                                  > O moment późniejsza refleksja (myśl) pomaga nam za to zrozumieć
                                  > przyczynę emocji, której doznajemy instynktownie, i w razie potrzeby
                                  > pozwala nam skorygować nasze zachowanie tak aby instynktownemu
                                  > impulsowi się nie poddać, jeśli jest to społecznie nieakceptowalne w
                                  > konkretnych okolicznościach.

                                  czyli co, sugerujesz że matki karmiące publicznie nie myślą? to nawet ja nie
                                  jestem skłonny przychylić się do tak skrajnej opinii.
                                • shiin Re: Przeznaczenie piersi 31.08.08, 11:44

                                  > Myśli nie mają funkcji w genetycznie utrwalonych mechanizmach
                                  > zachowania.

                                  Genetycznie to masz utrwaloną odległość między oczami, a nie takie zachowania.
                                  Nie ustalono zidentyfikowano żadnego genu, który by odpowiadał za coś takiego.
                            • asia-kg Re: Przeznaczenie piersi 31.08.08, 05:22
                              Brawo za dotknięcie istoty problemu! Zdarza mi się karmić piersią w centrum handlowym. Jeżeli moje dziecko tego potrzebuje, po prostu to robię. Naprawdę można zadbać o to, żeby pierś była dokładnie zasłonięta (ubraniem i dzieckiem:))Z zewnątrz wygląda to wtedy jakby dziecko po prostu spało na rękach mamy. Co w tym jest niewłaściwego? Z przyjemnością udałabym się w spokojne, zamknięte miejsce (chociażby ze względu na hałas), ale centra handlowe,w których bywam takiego miejsca nie zapewniają. No właśnie, dorośli mogą jeść w miejscach publicznych, starsze dzieci również, "restauracji" dla maluchów nie ma... Więc kiedy już jako matka niemowlaka pozwalam sobie na wyjście z domu i MUSZĘ nakarmić swoje dziecko, po prostu to robię, nie zwracając uwagi, czy komuś to przeszkadza, czy nie. I kompletnie nie rozumiem porównywania jedzenia do sikania dzieciaków gdzie popadnie. Też mnie to razi. Z drugiej strony sytuacja jest prosta: jeżeli jest możliwość - zaprowadzajmy dzieci do toalety. A co w sytuacji, gdy jej w pobliżu nie ma? Przykład: plac zabaw na znajomym osiedlu. Wokół bloki i żadnego postawionego toi toi. Czy to taki problem postawić coś takiego, w miejscu, gdzie bawi się mnóstwo dzieci? Co one mają zrobić, gdy chce im się siusiu?

                              A to, czy kogoś oburza zachowanie innych zazwyczaj wypływa gdzieś ze środka. Uderz w stół ...itd.
                          • Gość: jacek226315 Re: Ręce opadaja ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 08:12
                            bingo!!!
                        • Gość: karmiąca Re: Ręce opadaja ... IP: 195.136.118.* 30.08.08, 21:57
                          Jakim prawem damulko obrażasz kobiety karmiące.
                          Miałaś pewnie przy karmieniu bobaska piękne wypielęgnowane cycusie, same
                          różowiótkie suteczki, nie obrzmiałe pokarmem, może jeszcze opalone po solarium z
                          różowiutką koroneczką i wypelęgnowane zgłębienie dekoltu.
                          Powiem Ci dlaczego wcześniej nie widziałać kobiet karmiących, nie wiem jak stara
                          jesteś, może pamiętasz. Od lat 60 - siątych nastał boom na pokarm sztuczny, w
                          PRL - u także nie promowano naturalnego karmienia *wpadnij na to sama dlaczego,
                          a świadomość związana z dobrodziejstwem nawet długiego karmienia naturalnego to
                          efekt rozwoju nauk medycznych i pokrewnych. Stąd świadome kobiety coraz częsciej
                          odstawiają butlę sztuczną na rzecz karmienia i chwała im za to, o więzi z
                          dzieckiem nie wspomnę, nawet w supermarkecie. Może dzięki temu będzie mniej
                          takich antyspołeczników jak na tym forum.

                • memphis90 Re: Ręce opadaja ... 30.08.08, 22:09
                  Nie, kiedyś nie było supermarketów... I pokolenie naszych matek było indoktrynowane na karmienie butlą, więc dzieci na piersi było po prostu mniej. A i tak można było zobaczyć matki karmiące np. w parku.
            • Gość: kk Re: Publiczne karmienie piersią IP: 80.50.54.* 28.08.08, 22:30
              Dlaczego? Jeśli nie tak, to gdzie? Chciałabym zobaczyć choć jedno ustronne miejsce, w którym można by spokojnie nakarmić dziecko i nie narażać siebie i innych na niewygodne widoki. I nie mam na myśli "toalet", bo sama się czasem zastanawiam, czy tam wejść, a z maluchem... Matki gnałyby tam sprintem. Albowiem dla większości z nich karmienie w miejscu, gdzie wszyscy się gapią nie jest przyjemnością.
              • Gość: Alibaba Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:27
                Tak się zastanawiam... czy 10-15 lat temu dzieci były głodne? Bo
                jakoś nie było nigdzie widać tej plagi karmiących niemal wszędzie
                matek...
                • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:17
                  Kiedyś też było to samo - tylko nie patrzyłes dobrze ..
                  po prostu nie było sklepów do których by się wchodziło
                  na dłuzej

                  Matki karmiły w parku zazwyczaj.

                  A poza tym - wreszcie normalniejemy a kołtuny na
                  drzewo banany prostować.
                • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 10:31
                  Kiedys nie było hipermarketów.

                  Moze trudno w to obecnie Polakom w ogóle uwierzyć, ale najstarsze,
                  pierwsze załozone w Polsce markety wielkopowierzchniowe mają góra 10
                  lat.
                  Kiedyś najwieksze były sklepy "Społem" z koszykami. Były na tyle
                  malutkie, z emozna było swobodnie z nich wyjsc i nakarmić dziecko
                  przed sklepem.
                  A w tychze sklepach Spolem awantury przy kasie toczyły się o tzw.
                  obslugiwanei bez kolejki matki z małym dzieckiem.

                  takze,nic się nie zmieniło, dzieci zawsze były głodne i karmione
                  piersia publicznie, nie było tylko jasno oswietlonych molochów z,
                  których nei mozna wyjsc w 2 minuty, więc teraz męzczyzni i niektóre
                  kobiety po raz pierwszy maja szansę zobaczyć jak je ktoś, kto nie
                  majeszcze z ogóle zebów.
                • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:14
                  I- do niedawna- panowała moda na karmienie mlekiem modyfikowanym, butlą...
                  • Gość: no name Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.4web.pl 31.08.08, 11:11
                    Nie wiem czy to jest moda, częsciej po prostu koniecznosc. Jesli po
                    3 m-cach musisz wrócić do pracy, a tak bywa, nie masz warunków na
                    odciaganie i przechowywanie , to zaczyna sie dziecko karmić
                    butelką. w końcu i tak musi przejsc na butlę czy tego chce czy nei:)

                    Piszę to tylko dlatego, ze raz widziałam rzecz, która mnie
                    przerosła, w tramwaju około 4 latek podciagnał matce bluzkę,
                    przesunał stanik i dorwał sie do cyca. No sa jakeiś granice ,
                    jednak...
            • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:07
              Bo dziecko jest głodne. A Ty nigdy nie jesz publicznie? idziesz z hamburgerem czy zapiekanką do kibla, siadasz na sedesie i dopiero konsumujesz?
              • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:29
                memphis90 napisała:

                > Bo dziecko jest głodne. A Ty nigdy nie jesz publicznie? idziesz z hamburgerem c
                > zy zapiekanką do kibla, siadasz na sedesie i dopiero konsumujesz?

                nie, ale jedząc publicznie nie rozbieram się do naga. tak trudno to zrozumieć
                licealistce? nie martw się, podrośnies - zrozumiesz pewne rzeczy, a póki co sio
                do książek!
                • Gość: magda-karmiacanie, Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 10:34
                  >nie,ale jedzac publicznie nie rozbieram sie do naga,tak trudno to
                  zrozumiec licealiscie?
                  Jak ty nie widzisz roznicy miedzy neglizem,a karmieniem to o czym z
                  toba rozmawiac.Idac twoim tokiem rozumowania/jesli w ogole masz
                  jakies mozgowe zwoje/ to diecko sie rozebralo. A to tylko matka
                  uchylila kawalek piersi-cyce to moze ma twa zona jesli taka
                  posiadasz ,a chwalisz sie-a dzieciak byl w pieluchach-to tak trudno
                  zrozumiec,prostakowi?
                  • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 13:53
                    Gość portalu: magda-karmiacanie, napisał(a):

                    > A to tylko matka
                    > uchylila kawalek piersi-cyce to moze ma twa zona jesli taka
                    > posiadasz ,a chwalisz sie-a dzieciak byl w pieluchach-to tak
                    trudno
                    > zrozumiec,prostakowi?

                    Ciekawe dlaczego zwolennicy publicznego karmienia tak chętnie
                    obrażają innych... Czyżby nie było to przypadkowe i wiązało się z
                    brakiem dobrego wychowania u nich?

                    Spróbuj zrozumieć, że to co dla Ciebie jest "tylko" uchyleniem
                    piersi, dla kogoś innego może być "aż". Dlaczego matki chcą zmuszać
                    inne osoby do oglądania ich nagości w miejscu, w którym się te osoby
                    tego kompletnie nie spodziewają? Nie rozumiesz, że to naprawdę może
                    budzić niesmak, również u innej kobiety, kiedy matka macha tym gołym
                    cyckiem po twarzy niemowlęcia w obecności zupełnie zaskoczonej tą
                    sytuacją obcej osoby?
                    • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 13:56
                      gabi.gg napisała:
                      > Ciekawe dlaczego zwolennicy publicznego karmienia tak chętnie
                      > obrażają innych... Czyżby nie było to przypadkowe i wiązało się z
                      > brakiem dobrego wychowania u nich?

                      dokładnie!
                      • Gość: magda-karmiaca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:18
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: agda-karmiaca Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:15
                      no wiesz powalilas mnie stwierdzeniem ze karmiaca matka macha
                      cycem.Moze ty tak karmisz bo ja jeszcze nigdy nie widzialam
                      fruwajacego cyca,wg.twojego nazewnctwa
                      • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 17:52
                        Gość portalu: agda-karmiaca napisał(a):

                        > no wiesz powalilas mnie stwierdzeniem ze karmiaca matka macha
                        > cycem.Moze ty tak karmisz bo ja jeszcze nigdy nie widzialam
                        > fruwajacego cyca,wg.twojego nazewnctwa

                        Nie napisałam nic o żadnym fruwającym cycu - to tylko Twoja
                        wyobraźnia.
                        • Gość: magda-karmiaca Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:26
                          przeczytaj jeszcze raz dokladnie swoj post
          • Gość: dorro Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.media4.pl 28.08.08, 14:58
            karmienie piersią (gdziekolwiek) nie wynika z potrzeby pokazania gołego biustu
            (którego przy tym widać tylko część), ale z faktu, że dziecko jest głodne
            w dodatku małe dzieci zwykle niechętnie czekają aż mama znajdzie ustronne
            miejsce (jakie jest ustronne miejsce w supermarkecie? toaleta? to chyba już
            wolę, żeby mnie ktoś zobaczył...)
            • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:19
              Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
              dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
              karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
              100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! Chyba, że matki teraz
              cały dzień spędzają w markecie... bo już zupełnie nie wiem dlaczego
              one to tak robią...
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 17:47
                gabi.gg napisała:

                > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
                > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
                > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
                > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! Chyba, że matki teraz
                > cały dzień spędzają w markecie... bo już zupełnie nie wiem dlaczego
                > one to tak robią...

                Po prostu nie masz dzieci - mam nadzieje. I dlatego nie wiesz, czemu one to robią.
                Ale Ci powiem: dla noworodka mleko matki jest jedzeniem, ale i piciem. Podczas
                kazdego karmienia pokarm najpierw jest bardzo rzadki, "wodnisty" (niektóre
                kobiety widząc go dochodzą do wniosku, ze mają "zly pokarm", i przechodzą na
                butelkę)dopiero w trakcie karmienia robi sie coraz gęściejszy. Ten pierwszy,
                "wodnisty" pokarm jest napojem. Ale dziecko może nie "napic się" sie od razu
                tyle ile trzeba, bo mleko szybko gestnieje i pełni już funkcje pokarmu. Dlatego
                zwlaszcza w upal dzieci karmione wylącznie piersie i niedopajane potrafią wyc co
                10 minut - chcą pic. I to im sie nalezy,bez ociagania, nieważne, czy matka jest
                w markecie czy w restauracji.
              • marter7 I żeby niczego nie było... 28.08.08, 18:06
                Masz w zupełności rację - jedzenie przez niemowlaki w miejscu publicznym jest
                nieestetyczne. Przez wszystkich zresztą. A skoro uważasz, że niemowlaki potrafią
                przewidzieć kiedy będą głodne, to na pewno dorośli tym bardziej.

                Podpisuję się zatem pod Twoim wnioskiem likwidacji fast-foodów i restauracyjnych
                ogródków. Co do samych restauracji (pomieszczenia zamknięte, odizolowane od
                przechodniów) jeszcze się waham, może wystarczą nieprzejrzyste szyby...
                • sir.vimes Mlaszczące paszcze, wypadajace surówki 30.08.08, 10:12
                  faktycznie i bez żartów - ludzie jedzący publicznie często wyglądają ohydnie i
                  swym widokiem odbierają na cały dzień apetyt.

                  Próby upchnięcia połowy zapiekanki na raz w paszczy lub znaczenie swej trasy
                  wypadającą z kanapki surówką - to niestety częste widoki.

                  Dorośli ludzie nie tylko mogą zapanować nad głodem ( i zjeść w jakimś ustronnym
                  miejscu) , mogą przede wszystkim zapanować nad swoim zachowaniem w czasie jedzenia.

                  Życzę sobie i wszystkim by jedzący publicznie dorośli byli tak "obrzydliwi" jak
                  ssący niemowlak. I by fastfoody "śmierdziały" tak jak mleko.




                  > Masz w zupełności rację - jedzenie przez niemowlaki w miejscu publicznym jest
                  > nieestetyczne. Przez wszystkich zresztą. A skoro uważasz, że niemowlaki potrafi
                  > ą
                  > przewidzieć kiedy będą głodne, to na pewno dorośli tym bardziej.
                  >
                  > Podpisuję się zatem pod Twoim wnioskiem likwidacji fast-foodów i restauracyjnyc
                  > h
                  > ogródków.
              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:13
                Nie masz dzieci - gwarantuję Ci, ze nie da się przewidzieć. Kiedyś
                były idiotyczne sztywne reguły - karmienie butlą co 3 godziny, a
                pomiędzy niech się dzioeciak drze.

                Karmienie piersią jest czynnością naturalną - w końcu do tego piersi
                są. Wyztarczy się odwrócić.
                • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:31
                  ale czemu ja mam się odwracać? jak lumpik szczy pod murkiem to też mam siedzieć
                  cicho i się odwrócić? generalnie zasada w tym społeczeństwie panuje taka: siedź
                  cicho i się nie wychylaj. dziękuje bardzo za takie rady.
                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:43
                    Ponieważ jest różnica pomiędzy lumpikiem, który czując, że mu się
                    chce sikać, ma czas na poszukanie kibelka, a niemowlakiem, który
                    swoje potrzeby MUSI mieć zaspokojone natychmiast. Poza tym, nigdy
                    całej piersi nie widać i tylko dzięki niezdrowej fascynacji,
                    nakazującej się intensywnie przyglądać, można zobaczyć coś więcej.

                    Jak widzę sikającego, zwracam uwagę, jak widzę matkę karmiącą,
                    dyskretnie się odwracam. I już.
                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:16
                      wana napisała:

                      > Ponieważ jest różnica pomiędzy lumpikiem, który czując, że mu się
                      > chce sikać, ma czas na poszukanie kibelka, a niemowlakiem, który
                      > swoje potrzeby MUSI mieć zaspokojone natychmiast.

                      Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi natychmiast i
                      nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się, nie zemdleje ani
                      nie odleci. Później tacy jak ty stosują bezstresowe wychowanie i wiadomo czym to
                      się kończy.
                      • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:23
                        > Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi natychmiast i
                        > nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się, nie zemdleje an
                        > i
                        > nie odleci. Później tacy jak ty stosują bezstresowe wychowanie i wiadomo czym t
                        > o
                        > się kończy.
                        A tacy jak Ty głodzą i biją dzieci i potem wyrastają one na kurduplowatych
                        prezydentów.
                        • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:38
                          > A tacy jak Ty głodzą i biją dzieci i potem wyrastają one na kurduplowatych
                          > prezydentów.

                          Hehe, kolejny pisiorek się odezwał. w 2005 głosował na kaczyniaków, a teraz
                          wielce się oburza po zmianie preferencji.

                          PS. zapisz się też do Wszechpolaków
                          • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:47
                            > Hehe, kolejny pisiorek się odezwał. w 2005 głosował na kaczyniaków, a teraz
                            > wielce się oburza po zmianie preferencji.
                            No brawo, przejrzałeś mnie na wylot. Jak otwierasz lodówkę też widzisz pisiorków? I pewnie wszyscy karmią piersią?

                            > PS. zapisz się też do Wszechpolaków
                            Też? Rozumiem że Ty już jesteś zapisany(a)? Ale w sumie - nie dziękuję, unikam ludzi którzy zamawiają cztery piwa na raz.

                      • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:23
                        Stanie się. Będzie wrzeszczeć, co - gwarantuję Ci - wzbudzi większe
                        oburzenie niż ciche i dyskretne nakarmienie. Dziecko nie rozumie, że
                        powinno poczekać.
                        Wolisz wrzeszczącego, niedającego się uspokoić dzieciaka, czy
                        kobitkę z cichym niemowlęciem? I nie opowiadaj,że wrzaski Ci nie
                        przeszkadzają.
                        • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:38
                          wana napisała:

                          > Stanie się. Będzie wrzeszczeć, co - gwarantuję Ci - wzbudzi większe
                          > oburzenie niż ciche i dyskretne nakarmienie. Dziecko nie rozumie, że
                          > powinno poczekać.

                          To dziwne, bo ludzie są znacznie mądrzejsi od np. krów. A cielaka bardzo łatwo i
                          szybko można przyzwyczaić do karmienia o pewnych porach. Więc to metody
                          matek-polek są złe.
                          • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:45
                            Rany... Przepraszam Cię, nie wiedziałam, że jesteś wykształconym
                            rolnikiem...W takim razie zwracam honor...
                            Na cielakach się nie znam, natomiast dzieci mam dwoje i coś niecoś o
                            nich wiem. Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
                            (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna
                            znawczyni cielakó, co?
                            Życzę powodzenia we wprowadzaniu metod przetestowanych na cielakach
                            do wychawywania Twojego potomstwa
                            • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 14:43
                              > nich wiem. Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
                              > (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna

                              To że ty nie umiesz, nie znaczy, że się nie da. Nic mi do tego, że ty idziesz na
                              łatwiznę. Wątpię, żebyś znała te "miliony matek", bo pewnie znasz góra 100-200.
                              Twoje durne zaczepki zbywam milczeniem. Nie, nie zajmuję się rolnictwem, ale nie
                              uważam, że to coś gorszego.
                              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 15:34
                                Wot kultura....
                                To nie ja wyjechałam z cielakiem. Skoro jesteś taka mądra i
                                oczytana, poczytaj sobie zalecenia WHO na temat karmienia dzieci,
                                najlepiej w jednym z oficjalnych języków ONZ. I nie tylko ja nie
                                potrafię, ale i żadna matka nie nauczy dziecka małego (bo mówimy o
                                kilkumiesięcznych dzieciach) jedzenia na komendę. Takie są fakty,
                                taka jest biologia i fizjologia.
                                Nie uważam rolnictwa za coś gorszego, ale porównanie dziecka z
                                cielakiem zwaliło mnie z nóg.
                                Szanuję poglądy innych, ale żeby o czymś pisać, trzeba coś wiedzieć.
                                Poza tym cielaki mają 2 żołądki, wiedziałaś o tym? A dziecko 1 i do
                                tego mały...
                                Nie krytykuję Cię za poglądy w kwestii karmienia piersią, ale jeżeli
                                chodzi o małe dzieci i ich potrzeby żywienione... sorry, ale nie
                                wiesz kompletnie nic.
                                • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 15:48
                                  wana napisała:

                                  > Wot kultura....
                                  > To nie ja wyjechałam z cielakiem. Skoro jesteś taka mądra i
                                  > oczytana, poczytaj sobie zalecenia WHO na temat karmienia dzieci,
                                  > najlepiej w jednym z oficjalnych języków ONZ.

                                  Zalecają karmienie w marketach?


                                  > I nie tylko ja nie
                                  > potrafię, ale i żadna matka nie nauczy dziecka małego (bo mówimy o
                                  > kilkumiesięcznych dzieciach) jedzenia na komendę. Takie są fakty,
                                  > taka jest biologia i fizjologia.

                                  Fakty dotychczas są takie, że tobie się nie udało, choć może nawet nie
                                  próbowałaś. Skoro jest to możliwe u mniej inteligentnych stworzonek (przykład z
                                  krowami), to z pewnością u ludzi także. Taka jest biologia i fizjologia ssaków.
                                  Ty mówisz tylko o psychice.

                                  > Szanuję poglądy innych, ale żeby o czymś pisać, trzeba coś wiedzieć.
                                  > Poza tym cielaki mają 2 żołądki, wiedziałaś o tym? A dziecko 1 i do tego mały...

                                  Właśnie, trzeba najpierw coś wiedzieć zanim się napisze bzdury. To bzdurna i
                                  obiegowa opinia, że mają 2 żołądki. W istocie mają jeden żołądek z czterema
                                  kompartmentami. Wiedziałaś o tym? Dodatkowo ten żołądek u cielaka na niewiele
                                  się zda, bo jest przystosowany do przeżuwającego trybu jedzenia. A cielak w
                                  okresie karmienia nie je trawy... Tak samo dziecko w okresie karmienia nie je
                                  batoników, chipsów, soi i mięcha.


                                  > Nie krytykuję Cię za poglądy w kwestii karmienia piersią, ale jeżeli
                                  > chodzi o małe dzieci i ich potrzeby żywienione... sorry, ale nie
                                  > wiesz kompletnie nic.

                                  Narazie to ty prezentujesz tutaj niewiedzę i ignoranctwo
                                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 20:47
                                    WHO zaleca wyłączne karmienie piersią dzieci do 6-go miesiąca. Wiem,
                                    więc piszę. Na cielakach się nie znam, co również przyznałam.
                                    Natomiast Ty, moja miła, nie znasz się na karmieniu dzieci, nie
                                    mówiąc o ich psychologii. Dziecku, które ma kilka miesięcy, nie
                                    przetłumaczysz, że na jedzenie musi poczekać. Musi je dostać i
                                    już.
                                    Nie prezentuję ignoranctwa, w przeciwieństwie do Ciebie, moja
                                    interlokutorko, czy raczej adwersarko.
                                    Szanuję poglądy i proszę o to samo. Kulturalnie, proszę, dobrze?
                                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 23:12
                                      wana napisała:

                                      > WHO zaleca wyłączne karmienie piersią dzieci do 6-go miesiąca.

                                      WHO nie stwierdza, że trzeba to robić natychmiast po rozpoczeciu darcia się.


                                      > Natomiast Ty, moja miła, nie znasz się na karmieniu dzieci, nie
                                      > mówiąc o ich psychologii. Dziecku, które ma kilka miesięcy, nie
                                      > przetłumaczysz,

                                      Cielaki to jednak była dobra analogia: je da się przyzwyczaić, dlaczego nie da
                                      się dziecka? Odpowiedź: bo nie próbujesz/nie umiesz.

                                      > że na jedzenie musi poczekać. Musi je dostać i
                                      > już.
                                      > Nie prezentuję ignoranctwa, w przeciwieństwie do Ciebie,

                                      Pewnie, że nie zrozumie kulturalnego tłumaczenia, zachęt, dyskusji itp. Ale to,
                                      że ty nie próbowałaś nawet, nie oznacza, że jest niemożliwe i inni też tak
                                      robią. Zresztą nawet tu ktoś pisał, że mu się udało. Więc wystarczy chcieć.

                                      • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:18
                                        WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś trzeba wytłumaczyć?
                                        • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:34
                                          memphis90 napisała:

                                          > WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś trzeba w
                                          > ytłumaczyć?

                                          a co mnie obchodzi who?
                                          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:59
                                            piot-r-wawa napisał:

                                            > memphis90 napisała:
                                            >
                                            > > WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś tr
                                            > zeba w
                                            > > ytłumaczyć?
                                            >
                                            > a co mnie obchodzi who?

                                            www.who.int/about/en/
                                      • wana Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 23:32
                                        > WHO nie stwierdza, że trzeba to robić natychmiast po rozpoczeciu
                                        darcia się.

                                        Powodzenia w juspokajaniu własnego noworodka i tłumaczeniu mu, że
                                        mamusia wie lepiej i musi popczekać - w międzyczasie mamusia
                                        wciągnie hamburgera i popije colą. Nie wiesz nic o dzieciach i
                                        prezentujesz ogromną ignorancję połączoną z arogancją.

                                        Ale to,
                                        > że ty nie próbowałaś nawet, nie oznacza, że jest niemożliwe i inni
                                        też tak
                                        > robią. Zresztą nawet tu ktoś pisał, że mu się udało. Więc
                                        wystarczy chcieć.

                                        Myślę, że każda młoda matka zaczyna od takiego podejścia, jednak
                                        szybko zmienia zdanie. Każda chciałaby mieć wyregulowane jak w
                                        zegarku dziecko. Moja miła, czas dorosnąć.
                                        • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 01.09.08, 17:35
                                          > Myślę, że każda młoda matka zaczyna od takiego podejścia, jednak
                                          > szybko zmienia zdanie. Każda chciałaby mieć wyregulowane jak w
                                          > zegarku dziecko. Moja miła, czas dorosnąć.

                                          Ale nie każda jest na tyle dorosła, by to osiągnąć! A nawet w tym wątku zdarzały
                                          się kobiety, które twierdziły, że im się udało.
                                          • wana Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 09:41
                                            Tak, a niektórzy twierdzą, że spotkali kosmitów.

                                            Dzieci są różne, mogą zdarzyć się sztuki, które jedzą regularnie.
                                            Niestety, znakomita większość czuje głód o różnych porach i w
                                            różnych odstępach czasu.

                                            Bezkompromisowość oraz przekonanie o własnej nieomylności jest
                                            oznaką niedojżałości.
                                            • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 10:17
                                              wana napisała:

                                              > Bezkompromisowość oraz przekonanie o własnej nieomylności jest
                                              > oznaką niedojżałości.

                                              oznaką czego? nie rozumiem co ty do mnie rozmawiasz.
                                              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 10:41
                                                Mea culpa: niedojrzałości.

                                            • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 11:23
                                              > Dzieci są różne, mogą zdarzyć się sztuki, które jedzą regularnie.
                                              > Niestety, znakomita większość czuje głód o różnych porach i w
                                              > różnych odstępach czasu.

                                              No to proste, pokrzyczy i się przyzwyczai do jedzenia o pewnych porach. A jak
                                              nie, to taśma izolacyjna załatwia sprawę.
                                              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 11:33
                                                > No to proste, pokrzyczy i się przyzwyczai do jedzenia o pewnych
                                                porach. A jak
                                                > nie, to taśma izolacyjna załatwia sprawę.

                                                Jeżeli mówisz poważnie, to to kwalifikuje się do zgłoszenia
                                                odpowiednimk służbom. Jeżeli miałby to być żart - to wyjątkowo głupi.
                                                • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 16:44
                                                  > Jeżeli mówisz poważnie, to to kwalifikuje się do zgłoszenia
                                                  > odpowiednimk służbom. Jeżeli miałby to być żart - to wyjątkowo głupi.

                                                  CBA? :>
                                                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 20:56
                                                    Nie, zwykła, swojska policja - podchodzi to pod prewencję - w
                                                    przyszłości możesz zadusić noworodka, który nie zechce respektować
                                                    Twoich zasad. I mówię poważnie.
                                                  • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 03.09.08, 18:57
                                                    > Nie, zwykła, swojska policja - podchodzi to pod prewencję - w
                                                    > przyszłości możesz zadusić noworodka, który nie zechce respektować
                                                    > Twoich zasad. I mówię poważnie.

                                                    No to na tej samej zasadzie pozamykajmy wszystkich ludzi, którzy na plaży
                                                    zmuszają swe dzieci do biegania nago, bo w przyszłości mogą je zgwałcić!
                                                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 04.09.08, 11:06
                                                    Nie masz racji - Ty zaproponowałaś uciszenie dziecka za pomocą taśmy
                                                    izolacyjnej. To tak, jakby ci ludzie z plaży myśleli: niech sobie
                                                    dzieci pobiegają nago, wybierzemy to do zgwałcenia. Jest jednak
                                                    różnica.
                                                  • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 04.09.08, 13:17
                                                    > Nie masz racji - Ty zaproponowałaś uciszenie dziecka za pomocą taśmy
                                                    > izolacyjnej. To tak, jakby ci ludzie z plaży myśleli: niech sobie
                                                    > dzieci pobiegają nago, wybierzemy to do zgwałcenia. Jest jednak

                                                    Mam racje, nie proponowałem uduszenia. Więc i w tamtym przypadku można
                                                    prewencyjnie aresztować.
                                                    > różnica.
                                                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 04.09.08, 14:35
                                                    A czy ja powiedziałam o aresztowaniu? Ale wzmożona obserwacja...
                                                    Przecież taśma może być początkiem. A małe dziecko może w ten sposób
                                                    się udusić, więc maż już i morderstwo.
                            • Gość: Julia Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:48
                              > Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
                              > (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna
                              > znawczyni cielakó, co?

                              Otóż da się, tylko trzeba chcieć. Jeżeli ma się podejście do dzieci
                              typu "róbta co chceta", to rzeczywiście nic się nie da. Co więcej,
                              można też nauczyć dziecko 2-letnie lub mniejsze sygnalizowania
                              potrzeb fizjologicznych. Chociaż pewnie wiele mamusiek zaraz
                              napisze, że się nie da. Kiedyś jakoś się dawało, a teraz nie -
                              ciekawe dlaczego... Jak tak dalej pójdzie, to niedługo dzieci będą
                              chodziły w pieluszkach do matury, a może jeszcze dłużej, a matki
                              będą nas przekonywały, że się nie da inaczej, bo dziecko to dziecko
                              i swoje zwyczaje ma.
                              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 20:51
                                W wątku była mowa o dziecku karmionym piersią, więc - jak sądzę - do
                                6 miesiąca życia. Takiego dziecka nie nauczysz, że ma poczekać.
                                Starszemu dasz chrupki, soczek, cokolwiek, ale malucha musisz
                                nakarmić i już.
                                • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 21:47
                                  wana napisała:

                                  > W wątku była mowa o dziecku karmionym piersią, więc - jak sądzę -
                                  do
                                  > 6 miesiąca życia. Takiego dziecka nie nauczysz, że ma poczekać.
                                  > Starszemu dasz chrupki, soczek, cokolwiek, ale malucha musisz
                                  > nakarmić i już.

                                  Nawet małe dziecko można przyzwyczaić do określonych pór karmienia.
                                  I w tych porach nie chodzić do hipermarketu. W końcu ile czasu mogą
                                  trwać takie zakupy? Maksimum godzinę raz dziennie? Chyba, że
                                  przyjmiemy, że matki spędzają większość dnia w hipermarketach i tak
                                  zwanych galeriach, to wtedy rzeczywiście jest problem. :-P
                                  • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:19
                                    To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajmniej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.
                                    • nangaparbat3 Na melodie "Roty" 30.08.08, 22:35
                                      WHO nie narzuci nam
                                      dzieci nam nie znarowi
                                      co trzy godziny jadłem sam
                                      i tak tez dam synowi
                                    • asia-kg Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 05:44
                                      Do cholery, o czym ta dyskusja właściwie? Kobieta, która ma małe dziecko, ma TAKIE SAME prawa jak inni ludzie, nie mniejsze, nie większe, lecz równe. Dlatego chodzę do hipermarketów kiedy chcę, a nie o porach wyznaczonych przez niektóre panie i panów, bo oni nie życza sobie oglądać karmienia piersią! Mam takie samo prawo robić zakupy spożywcze, chemiczne w hipermarkecie, jak również kupić sobie spodnie w centrum handlowym. Idę tam z małym dzieckiem i karmię, kiedy ono tego potrzebuje. I życzę powodzenia wszystkim "mądrym" z dobrymi radami w robieniu różnych zakupów w ciągu jednej godziny!
                                    • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:34
                                      memphis90 napisała:

                                      > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajm
                                      > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.

                                      a co ty wiesz o przekonaniach sprzed 20-30 lat?
                                      • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:58
                                        piot-r-wawa napisał:

                                        > memphis90 napisała:
                                        >
                                        > > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie pr
                                        > zynajm
                                        > > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.
                                        >
                                        > a co ty wiesz o przekonaniach sprzed 20-30 lat?

                                        Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dotyczy
                                        karmienia niemowlat).
                                        Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..
                                        • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 12:15
                                          nangaparbat3 napisała:

                                          > Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dotyczy
                                          > karmienia niemowlat).
                                          > Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..

                                          tak tak, ale w książkach zalcanych przez who. wiesz, nawet scjentolodzy mają
                                          swoje "naukowe" pozycje książkowe, co nie znaczy że to stek bzdur. a co do
                                          memphis to wnioskując po jej poziomie wypowiedzi to ona zna się na medycynie
                                          tyle ile doczyta sobie w "pani domu", "naj", "życiu na gorąco" i tym podobnych
                                          naukowych periodykach
                                          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 14:30
                                            piot-r-wawa napisał:

                                            > nangaparbat3 napisała:
                                            >
                                            > > Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dot
                                            > yczy
                                            > > karmienia niemowlat).
                                            > > Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..
                                            >
                                            > tak tak, ale w książkach zalcanych przez who. wiesz, nawet scjentolodzy mają
                                            > swoje "naukowe" pozycje książkowe, co nie znaczy że to stek bzdur. a co do
                                            > memphis to wnioskując po jej poziomie wypowiedzi to ona zna się na medycynie
                                            > tyle ile doczyta sobie w "pani domu", "naj", "życiu na gorąco" i tym podobnych
                                            > naukowych periodykach

                                            Piotr, mowisz o sprawach, o których nie masz pojęcia. Ale mogę Ci polecic
                                            ksiażkę napisaną przez specjalistkę, wydana przez PZWL, z "Panią domu" nie
                                            majacą nic wspolnego: Sheila Kitzinger "Karmienie piersią".
                                            Skoro az tak Cie temat ekscytuje, z pewnoscią Cie zaciekawi.
                                            • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 14:43
                                              dzięki, jutro rano biegnę do księgarni.
                                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:48
                                      > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajm
                                      > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.

                                      Napisali tak w "Vivie!"?
                          • Gość: karmiąca polka Re: Publiczne karmienie piersią IP: 195.136.118.* 30.08.08, 23:24
                            ależ z ciebie kretyn
                      • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 15:45
                        Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi
                        natychmiast i
                        > nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się,
                        nie zemdleje an
                        > i
                        > nie odleci.

                        Owszem, nie zrobi tego, ale zacznie najpierw płakac, potem drzeć
                        się, a potem wyć. A potem rózni tacy zaczną zakładac na forum wątki -
                        dlaczego matki z wyjącymi bachorami chodza do sklepów, czy nei mog
                        a siedzieć w domu?

                        Jak czytam takie wątki, to dochodza do wniosku, z eniektórzy nie
                        maja za grosz empatii. Ja sama dzieci nei mam, ale to, co tu
                        wyczytuję kojarzy misie wypisz wymaluj z chęcią , aby kobieta odkąd
                        zajdzie w ciąze do zcasu, az jej dziecko skończy 7 lat znikneła w
                        ogóle z ulicy i nie pokazywała się publicznie, bo ciąza, karmienie,
                        mały dzieciak itp sa takie nieestetyczne.

                        A ci , którzy tak jecza, neich zapytaja własnej matki, czy kiedyś
                        nie karmiła ioch na ulicy, bo tak sie DARLI. Amen.
                      • Gość: Matka Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:51

                        j.w - nie masz pojęcia o niemowlakach, ich potrzebach i zasadach postępowania z
                        dziećmi, po co więc zabierasz głos? Twoje argumenty zbije nawet najtańszy i
                        najbardziej infantylny poradnik dla rodziców - poczytaj.
                      • Gość: Marta Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.autocom.pl 29.08.08, 22:10
                        A ja wolałabym zostawić na środku marketu koszyk z tymi pieprzonymi zakupami i
                        gnać do samochodu żeby w spokoju dziecku dać jeść bez narażania się na obleśne
                        spojrzenia obcych chłopów!! Wyjaśniam od razu, bo zaraz pod postem pojawią się
                        uszczypliwe uwagi - TAK, MAM DZIECKO. I wykarmiłam je bez wywalania cycków na
                        środku ulicy.
                        • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 08:04
                          a moze nie wszyscy maja samochód?

                          Zreszta w ogóle trudno o kulture dyskusji, jesli ostatnio obserwuję,
                          ze same kobiety nazywają siebie dupami, a wlasne piersi - cyckami.
                          Jak to jest gardzić własnym ciałem, he?
              • Gość: NIEKarmiąca Matka Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:48
                zaplułam komp, bzdura, jakiej dawno nie czytałam. Lala, ty nie masz pojęcia o
                niemowlętach.
              • gabi72 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 21:27
                >Przecież to się da w
                100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! <
                rozbawiłaś mnie!
              • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:15
                > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
                > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
                > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
                > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
                Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100% przewidzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?
                • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:33
                  memphis90 napisała:

                  > > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
                  > > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
                  > > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
                  > > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
                  > Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100% prze
                  > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?

                  nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już teraz
                  natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać trochę
                  czasu i zaspokoić pragnienie.
                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 12:01
                    piot-r-wawa napisał:

                    > memphis90 napisała:
                    >
                    > > > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
                    > > > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
                    > > > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
                    > > > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
                    > > Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100
                    > % prze
                    > > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?
                    >
                    > nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już teraz
                    > natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać trochę
                    > czasu i zaspokoić pragnienie.

                    Nie widzisz roznicy miedzy dorosłym facetem a niemowlakiem?
                    • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 12:12
                      nangaparbat3 napisała:
                      > >
                      > > nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już ter
                      > az
                      > > natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać t
                      > rochę
                      > > czasu i zaspokoić pragnienie.
                      >
                      > Nie widzisz roznicy miedzy dorosłym facetem a niemowlakiem?

                      widzę, ale dziecko może się wstrzymać kilka minut do chwili aż matka znajdzie
                      ustronne miejsce na podkarmienie. litosci, jak czytam te bajki o dzieciach które
                      jak zaczną beczeć to trzeba im cycka podstawić natychmiast to mi się śmiać chce!
                      dziecko też poczeka kilka minut, a jesli myslicie ze nie - no to jest wasz
                      problem i pewnie ten dzieciak będzie kolejną ofiarą "bezstresowego" wychowania.
                      • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 14:58
                        Nie moze! Matka ma wozek, zakupy, musialaby sie najpierw z tym wszystkim
                        pozbierac - i zresztą nie ma powodu.
                        Co do wychowania - mnie karmiono przepisowo co trzy godziny, corke wykarmilam
                        "na żądanie". Jej zdolnosc odraczania przyjemnosci wprawia mnie w kompleksy.
                • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:50
                  > Ty potrafisz na 100% prze
                  > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?

                  Tak, przeważnie. A jeśli już to nie muszę od razu pić.
            • Gość: kate Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.dsl.bell.ca 28.08.08, 16:28
              Przytrafialo mi sie karmic dziecko w miejscu publicznym, ale jakos
              nigdy nie wystawialam sie na widok.Czy nie mozna sie oslonic
              flanelka, czy nawet pieluszka?
              Czasami niestety dzieciak ma potrzeba i nie poradzisz.
              • Gość: Marta Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.autocom.pl 29.08.08, 22:13
                BRAWO!!
              • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:21
                Ale niektórym wystarczy sam fakt, że śmiesz karmić publicznie- to, że zza dziecka widać mniej piersi, niż w wydekoltowanej bluzce nie ma tu znaczenia...
              • wana Re: Publiczne karmienie piersią 01.09.08, 08:56
                Nie odkryłaś Ameryki - ja wykarmiłam 2 dzieci i nigdy nie robiłam
                tego ostentacyjnie - IMHO nie da się: podczas karmienia widzisz
                tylko siedzącą matkę z przytulonym niemowlęciem - biustu widzisz
                tyle, co w dekolcie -resztę zasłania niemowle. Obmierzłe widoki
                podpowiada niektórym chora wyobraźnia - poprostu wiedzą co się
                dzieje i dopatrują się tego, czego nie widać...
                • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 01.09.08, 17:36
                  > tego ostentacyjnie - IMHO nie da się: podczas karmienia widzisz
                  > tylko siedzącą matkę z przytulonym niemowlęciem - biustu widzisz
                  > tyle, co w dekolcie

                  No własnie, tyle co w dekolcie. I to zależy od rozmiaru biustu. Czyli sprawa nie
                  jest jednoznaczna.
                  • wana Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 09:45
                    Idąc tym tropem, wszystkie dziewczyny mające miseczkę większą niż B
                    powinny zakładać staniki zmniejszające biust. Tu działa jedynie
                    wyobraźnia. A może zazdrość... jak już ktoś wcześniej napisał?
                    Podświadoma, atawistyczna zazdrość? Bo piersi, sutka i ust
                    niemowlaka naprawdę nie widać!!!
            • Gość: kika Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:09
              to niech biora zarcie w butelkach ze soba!!!
              • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:21
                Jak się karmi piersią, to się nie karmi butlą. Proste?
          • Gość: Beno Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 17:25
            Matka karmiąca dziecko piersią to jeden z najwspanialszych widoków jakie możemy
            zobaczyć w naturze. Piękno macierzyństwa, miłość, bezbronność, intymność,
            delikatny podtekst erotyczny, po prostu cud.
            • Gość: Sajmon Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:42
              Zgadzam się z Tobą w 100%. Mam podobne skojarzenia, kiedy widzę kobietę karmiącą
              dziecko. Tylko po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy uświadamiam sobie jaki
              mamy prymitywny, niewrażliwy, nietolerancyjny, głupi jednym słowem o moherowy
              naród. Zero zastanowienia, zrozumienia, obserwacji, refleksji, tolerancji,
              szacunku, radości życia... Tylko komuś dopie..ć na każdym kroku, wdeptać w
              ziemię.
            • adomas Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 09:00
              Gość portalu: Beno napisał(a):

              > Matka karmiąca dziecko piersią to jeden z najwspanialszych widoków jakie możemy
              > zobaczyć w naturze. Piękno macierzyństwa, miłość, bezbronność, intymność,
              > delikatny podtekst erotyczny, po prostu cud.

              To prawda. Wtedy każdy skromny człowiek odwraca wzrok aby nie zawstydzać mamy. A
              nie gapi sie jak burak a potem wrzeszczy że to bezwstydne.
            • Gość: merli Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:10
              idz sie lecz beno bo chyba za duzo ostatnio w kosciolku przesiadujesz
          • todeskult Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 08:10
            Także popieram przedmówczynię (i Piotra). Ja nie chodzę z fiutem na wierzchu,
            więc karmiąca matka nie musi epatować publicznie cycem. To że ma dziecko gó..
            mnie obchodzi tak szczerze... Nie chodzi o to że taki widok mi jakoś
            przeszkadza, wpędza w traumę, itp. Z takiego samego powodu z jakiego ja nie sram
            na środku trawnika ona nie powinna publicznie wywalać cyca na wierzch. Kropka.
            • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 10:52
              Sranie jak to nazywasz jest wydaleniem, natomiast karmienie piersią
              jest jedzeniem. Widzisz pewną róznice , bo ja tak.

              Najwidoczneij nie widzą jej ci, którzy karmiącą matke wywalalają do
              WC - czy ja proponuję ci chodzić jesc pizzę do kibla>/ ?
            • Gość: bestfrend Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.centertel.pl 29.08.08, 21:55
              A zdarza Ci się jadać w obiad w knajpie, kanapkę na ulicy itp.czy chowasz się w kibli albo ustronnym miejscu?
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 23:14
                Gość portalu: bestfrend napisał(a):

                > A zdarza Ci się jadać w obiad w knajpie, kanapkę na ulicy itp.czy chowasz się w
                > kibli albo ustronnym miejscu?

                Zdarza mi się. Wtedy za to płacę i nie przynoszę jedzenia ze sobą.
              • adrianiatko21 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 07:56
                masakra ludzie są coraz to głupsi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Karmienie normalna rzecz a
                ludzie przekręcają wszystko do góry nogami!!!!!!!!!!to co nienormalne dla ludzi
                jest już normalne a to co było normalne ludzie uważają za nienormalne.A
                pokazywanie przez nastolatków coraz więcej odkrytego ciała nikogo nie
                rusza?przecież to żenujące jak dziś zachowuje się młodzież i jak
                ubiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a ludzie
                czepiają się karmiącej kobiety!!!!!!!!tylko dlatego że jej dzidziuś potrzebuje
                zjeść jak każdy!!!!!!!!!!!!wstyd mi za takich
                ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: paul Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.sa.bigpond.net.au 28.08.08, 12:12
          No widocznie Polactwu daleko do "plemienia afrykanskiego", ale
          trudno sie dziwic.
        • Gość: dd Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:25
          > Dokladnie, generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
          > wykonuje się z dala od oczu osób postronnych. tak się
          > utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
          > pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
          > nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie i generalnie
          > miejscach publicznych. Polska to nie jest plemię
          > afrykańskie, gdzie ludzie ganiają sobie nago.

          a to nie wiesz że trwa baby boom, moda na mascierzyństwo, obnoszenie się z
          ciążą, cyber pieluchy, cyber nianie, super nianie super matki itp itd.? laski
          obnoszą si z dzieciakasmi jak kolesie z dobrą furą i kasą na koncie.. taki już
          ten świat. pannom trochę odj..ło na tym punkcie i czasami śmiesznie jest po
          prostu. a to że pokazuje cycka w markecie... no cóż mogła pokazać co innego al
          jak już padło na cycka i małego wpiętego w sieć to trudno. może był głodny?
          tyle tylko że można to załatwić w inny sposób i w innym miejscu. Polacy , polki
          zwłaszcza generalnie chłoną bezkrytycznie zwyczaje z zachodu i efekty widać od
          czasu do czasu
          • Gość: paniena Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.bradfordcollege.ac.uk 28.08.08, 13:51
            w jakim innym? w toalecie znaczy??? usiasc wygodnie na kiblu i
            nakarmic dziecko???
            Jesli nie ma innego miejsca w centrum handlowym/supermakecie to
            kobieta nakarmi dziecko siedzac na lawce, pod plastikowa palma.
            Jesli Cie to razi, to nie patrz. Karmienie dziecka nie jest
            nielegalne, w przeciwienstwie do zanieczyszczania miejsc publicznych.
            • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:16
              A obnażanie się w miejscu publicznym jest legalne?
              • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:23
                to zależy od kontekstu i danej sytuacji.
              • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:28
                gabi.gg napisala:
                A obnazanie sie w miejscu publicznym jest legalne?
                Jesli nie wiesz jaka jest roznica pomiedzy obnazaniem sie a
                karmieniem piersia,to nie powinnas sie odzywac.
                Poza tem mnie by do glowy nie przyszlo gapic sie na karmiaca
                matke.Niech sie wstydzi ten co sie gapi
                • samira33 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:39
                  Chodzisz z zamkniętymi oczami? Zanim popatrzę w jakimś kierunku, to
                  przecież wcześniej nie wiem co tam zobaczę. A wystawienie cycków na
                  widok publiczny jest obnażaniem się, czy to się tobie podoba czy
                  nie. Kobiety, które to robią muszą czuć się w jakiś sposób
                  niedowartościowane. Ja naprawdę nie widzę potrzeby abym miała karmić
                  dziecko w miejscu publicznym - to musi być jakiś problem psychiczny
                  tych kobiet.
                  • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:41
                    Ja naprawdę nie widzę potrzeby abym miała karmić
                    > dziecko w miejscu publicznym - to musi być jakiś problem psychiczny
                    > tych kobiet.

                    To nie ty masz potrzebę tylko dziecko.
                  • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:50
                    Czlowieka z wiochy mozna wyciagnac,wiochy z czlowieka nigdy
                  • Gość: aniaj Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.163.pn.adsl.brightview.com 28.08.08, 21:30
                    ty chyba masz jakis 'problem psychiczny' sama ze soba skoro nie akceptujesz
                    swojego ciala, piersi i fizjologii a takze potrzeb niemowlaka, ktoremu ciezko
                    wytlumaczyc ze nakarmi sie go za godzine lub 2 -jak sie tylko zamkne sie sama w
                    domu zeby mnie nikt nie widzial i nie czul sie urazony
                    jak nie lubisz to sie nie wgapiaj sie, wscibska babo.
                    poza tym mezczyzni tez obnazaja swoje piersi- moze komus to przeszkadza?
                  • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:30
                    > to musi być jakiś problem psychiczny tych kobiet.

                    Nie - to Twoj kołtuński problem .. psychiczny a jakże.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna
                  • Gość: lena Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ip-point.pl 29.08.08, 11:01
                    zapewniam cię, że zrewidujesz swój pogląd jak będziesz miała
                    dziecko... bo mam wrażenie,że nie masz... jak twoje dziecko będzie
                    płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
                    wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-) A ci którzy sądzą. że
                    młode matki to niedowartościowane ekshibicjonistki - hm... .,zyczę
                    im znalezienia się z głodnym niemowlęciem w centrum miasta;-)))
                    • Gość: meander Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:14
                      qrde, lena, to jak jedziesz z cieckiem do "centrum miasta", to nie
                      przyjdzie ci do glowy - jako zapobiegliwej matce polce - zeby wziasc
                      ze soba mleko w butelce? troche myslenia, a nie tylko oczekiwanie ze
                      wszyscy sie dostosuja bo tobie sie zachcialo romnazac!
                      • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:21
                        Nie wszystkie dzieci jedzą z butelek. I co wtedy?
                        • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:25
                          Oni tego nie rozumieją... Naoglądali się reklam w TV i w głowach im się nie mieści, że dziecko może żywić się czymś innym niż danonki i gerbery... A już konstatacja, że dziecko bezczelnie przysysa się do obiektu seksualnego, który służy przecież do reklamowania komórek dla prawdziwych facetów- to już zupełnie przechodzi ich pojęcie...
                          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 11:51
                            memphis90 napisała:

                            > Oni tego nie rozumieją... Naoglądali się reklam w TV

                            Ty chyba za to nasłuchałaś się Radia Maryja.
                            • wana Re: Publiczne karmienie piersią 01.09.08, 08:41
                              Nie mieszaj swojej pseudoideologii do dyskusji, która próbuje być
                              merytoryczna. Poczytaj, poucz się trochę, potem się włączaj. Nie
                              ośmieszaj się.
                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:18
                      > jak twoje dziecko będzie
                      > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
                      > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

                      Aha, czyli jak ma się dziecko to wchodzisz w okres posiadania wszystkich w dupie
                      i uważania, że jesteś najważniejsza
                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:19
                      > jak twoje dziecko będzie
                      > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
                      > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

                      Aha, czyli jak baba ma bachora to od razu staje się najważniejsza
                      • Gość: jacek226315 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:19
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:21
                      > jak twoje dziecko będzie
                      > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
                      > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

                      Aha, czyli jak baba ma bachora to od razu staje się najważniejsza BO GO MA?
                      Wybacz, no ale sama napisałaś, że matki z dziećmi mogą mieć w dupie zdanie
                      innych ludzi. Więc dlaczego się dziwić, że inni ludzie mogą mieć w dupie zdanie
                      matek z dziećmi? Ciekawe czy jak jesteś w solarium akurat (zapłacone) i dziecko
                      zacznie się drzeć to przerwiesz czy jednak dokończysz?
                      • Gość: ester Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.legnica.vectranet.pl 29.08.08, 11:23
                        Zgadzam się z Melą. Niestety wszystko w rękach matek. Skromniejsza, lepiej
                        wychowana itp. itd. skorzysta z pomieszczenia dla matek karmiących albo tak
                        obliczy czas, żeby wrócić do domu w porze karmienia. Inna, bardziej "stadna",
                        nie robi sobie nic z obcych ludzi, którzy są mimowolnymi świadkami karmienia.
                        Dla jednych nagość, choćby częściowa, jest tak intymna, że każdy jej przejaw
                        wprawia w zakłopotanie itp. Dla innych jest jedynym z przejawów życia. Źle
                        rozumiany liberalizm i wolność popuszcza wielu ludziom cugli, a przecież tam
                        kończy się wolność człowieka, gdzie zaczyna wolność drugiego.
                        PS. Porównywanie kobiety karmiącej i topless na plaży jest chyba nadużyciem, bo
                        nie sam widok piersi, ale w połączeniu z karmieniem, jest istotny. Ciekawe, że
                        kobiety, które chodzą po plaży topless (miejsce publiczne) nie robią tego w
                        mieście? Więc może są miejsca, w których coś bardziej wypada, a coś nie? Prawda...?
                      • Gość: ester Opamiętanie i umiar wskazany IP: *.legnica.vectranet.pl 29.08.08, 11:26
                        Niestety wszystko w rękach matek. Skromniejsza, lepiej wychowana itp. itd.
                        skorzysta z pomieszczenia dla matek karmiących albo tak
                        obliczy czas, żeby wrócić do domu w porze karmienia. Inna, bardziej "stadna",
                        nie robi sobie nic z obcych ludzi, którzy są mimowolnymi świadkami karmienia.
                        Dla jednych nagość, choćby częściowa, jest tak intymna, że każdy jej przejaw
                        wprawia w zakłopotanie itp. Dla innych jest jedynym z przejawów życia. Źle
                        rozumiany liberalizm i wolność popuszcza wielu ludziom cugli, a przecież tam
                        kończy się wolność człowieka, gdzie zaczyna wolność drugiego.
                        PS. Porównywanie kobiety karmiącej i topless na plaży jest chyba nadużyciem, bo
                        nie sam widok piersi, ale w połączeniu z karmieniem, jest istotny. Ciekawe, że
                        kobiety, które chodzą po plaży topless (miejsce publiczne) nie robią tego na
                        ulicy? Więc może są miejsca, w których coś bardziej wypada, a coś nie? Prawda...?
                      • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:26
                        Dziecko w solarium???
                • Gość: janoska Re: Publiczne karmienie piersią IP: 70.89.21.* 28.08.08, 15:46
                  > poza tem mnie by do glowy nie przyszlo gapic sie na karmiaca
                  > matke. niech sie wstydzi ten co sie gapi.

                  Otoz to jacku226315
                  to problem autora watku, i to wielki problem.
            • paero123 Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:02
              W centrach handlowych sa miejsca do przewijania/karmienia dzieci i nie ma tam
              jakichs kolejek z tego co widzialem...
              • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:21
                Rozumiem, że za każdym razem jak jesteś w markecie, zaglądasz do pokoju matki z dzieckiem i sprawdzasz długość kolejki, czystość, stan wyposażenia ?

                A jak matka z dzieckiem właśnie stoi w kolejce do kasy (w której nikt z politycznie poprawnych, oburzonych jej obecnością, Prawdziwych Polaków nie wpadnie na pomysł żeby ją przepuścić) i dziecko zrobi się głodne to ma do wyboru:
                1) zostawić zakupy i lecieć kilometr do jedynego właściwego miejsca do karmienia dziecka,
                czy
                2) stać dalej w kolejce i dowiedzieć się od wielce oburzonych pozostałych klientów że powinna uciszyć dziecko, bo im przeszkadza jego płacz.

                A najlepiej - niech siedzi w domu i nie naraża innych na stresujące widoki.
            • Gość: anula19801 Re: Publiczne karmienie piersią IP: 82.160.24.* 29.08.08, 22:15
              hmm ja karmiłam dziecko w supermarkecie na ławce. było głodne a
              lodówka blisko to dlaczego miałam tego nie robić?
              podeszła nawet zainteresowana mała dziewczynka i patrzyła co robię.
              podeszła jej mama i wytłumaczyła: jak ty jesteś głodna to jedziemy
              na kebaba a jak dzidziuś jest głodny to mama wyjmuje cyca. I nie
              widzę wtym nic dziwnego ... ot natura. a raczej cud natury ... mleko
              w piersi ;-)
              wiesz Panie Piotrze ... nie zdziwiłabym się jakbyś się oburzył bo
              zmieniałabym pieluchę mojemu maleństwu na ławce, wtedy mogłabym,
              faktycznie jak piszesz pójść w ustronne miejsce ;-)
              • Gość: tadexhahaha Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 30.08.08, 19:17
                z lodówki młode karmiłaś???
        • kasialazowska Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:39
          a czy pan Panie Piotrze rownież jada w ustronnym miejscu? Jako matka wiem, że
          dziecko jesli jest głodne, po prostu jest glodne. nie potrafi nad tym zapanowac.
          Pan również dla zaspokojenia glodu kupuje frytki/batonika lub chociażby wodę w
          butelce, prawda? (dzieci karmione piersią równiez piją w ten sposób
          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:44
            kasialazowska napisała:

            > a czy pan Panie Piotrze rownież jada w ustronnym miejscu? Jako matka wiem, że
            > dziecko jesli jest głodne, po prostu jest glodne.

            To dlaczego przed wyjściem do sklepu nie zostało nakarmione? Żeby można się pokazać?
            • Gość: MK Re: Publiczne karmienie piersią IP: 217.153.191.* 28.08.08, 14:17
              A może przed wyjściem do sklepu akurat jeszcze nie było głodne?
              Karmienie piersią jest karmieniem na żądanie- dziecka. Niemowlę nie
              ma planu, że nie je od.. do... Jak jest głodne to wyje. Więc można
              dzieciaka w sklepie nie nakarmic i narazic się na szykanę, że
              dziecko wyje jak straż ogniowa. A nie we wszystkich supermarketach
              są miejsca do karmienia niemowląt. Natomiast argument, że przecież
              można jeżdzić na zakupy bez dziecka, jest bez sensu. Bo czasami nie
              ma się go z kim zostawić, a zakupy trzeba zrobić. Duże zakupy.
              • gabi.gg Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:22
                To może trzeba było poczekać w domu aż dziecko będzie głodne,
                nakarmić, a dopiero potem wyjść do sklepu...
                • leszlong Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:54
                  Zależy w jakim wieku jest to dziecko. Im młodsze, tym częściej jest głodne. Je
                  krócej i krótsze są przerwy między karmieniem. Mnie karmienie piersią w miejscu
                  publicznym nie przeszkadza. Jak ktoś nie lubi takiego widoku, niech nie patrzy.
                  Mnie też drażnią różne widoki, ale jakoś muszę je znosić, chociażby widok
                  blokersów łażących z gołą klatą po mieście i szpanujących.
                • kasialazowska Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 19:54
                  zakładamy, że dziecko je co godzinę, bo tak wygląda karmienie na żądanie. do
                  sklepu spacerkiem poł godziny, do domu drugie pól (tak wygląda to u nas, nie
                  mamy samochodu) mam wracać z wrzeszczącym z głodu dzieckiem do domu biegiem?
                  Ludzie... dobrze, ze moje dziecko je już z butelki
              • Gość: PIKI Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:15
                TO BIERZCIE, DO CHOLERY, ZE SOBA BUTELKI!!
                • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:19
                  Nie wszystkie dzieci jadają z butelek, WHO twierdzi, że dla
                  najmłodszych - o ile nie ma wskazań medycznych - to szkodliwe. Ale
                  co tam, to tylko międzynadorowi essperci, co oni wiedzą...
                • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 08:24
                  O ile wiem, to dzieciak karmiony piersią, bardzo niechętnie je z
                  butelki, czasem po prostu nei potrafi, bo juz przyzwyczaił sie do
                  sutka. działa to tez na odwrót , cięzko przestawić dziecko z butelki
                  na ssanie piersi.

                  Jak czytam ten watek, to ammwrazenei, ze wszystko stoi na głowie.

                  Połowa ludzi, zwłaszcza męzczyzn czuje się oburzona, ze nagle
                  pojawia sie tu piers i to jeszcze nei w kontekscie EROTYCZNYM.

                  Padaja oskarżenia o ekshibicjonizm, brak skromnosci , porównywanie
                  karmienia piersia ze sraniem na chodniku , estetyczne argumenty o
                  obwisłych cycach, na które trzeba patrzeć...
                  Ludzie, zastanówcie się trochę - od początku naszego gatunku
                  większosc z nas była tak karmiona. Nie pzreszkadzaja wam
                  przeklionające małolaty, nastolatki poubierane jak kurewki, a
                  karmiąca matka wam przeszkadza? Zresztą poziom wulgarnosci w tym
                  wątku jest po prostu obrzydliwy ...Jakby wszystko, co fizjologicznie
                  kobiece tzreba było obrzygać, upodlić , wdeptać w ziemie i za
                  wszelka cene pokazać, ze to takie nieestetyczne.
                  Coz, rodzimy sie tez nieestetycznie, ale póki co , jeszcze nie
                  zabraniaja rodzić, o dziwo...
                  • dritte_dame Estetyka 30.08.08, 17:21
                    iluminacja256 napisał:

                    > Coz, rodzimy sie tez nieestetycznie

                    "Inter feces et urinam nascimur."

                    I stąd tyle rozmaitych emocjonalnych problemów, fobii i obsesji
                    wokół "tych spraw".

                    Dla tych, którzy postulują istnienie "inteligentnego projektanta" -
                    oto jest ewidentny dowód jego głupoty! :))
            • kasialazowska Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 19:52
              dziecku nie da się wcisnąć jedzenia na siłę. niestety.
            • Gość: 5555555555555 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:11
              > To dlaczego przed wyjściem do sklepu nie zostało nakarmione? Żeby
              można się pok
              > azać?

              Bo małe dziecko je wtedy, kiedy jest głodne. Najwidoczniej przed
              wyjściem nie chciało jeść. Może byc także spragnione a nie głodne i
              własnie napicie sie uzyskuje ono z piersi.

              Żeby można się pok
              > azać?

              Z czym się pokazywać? Pokazywac to się można w odlotowym
              samochodzie, super kiecce jeśli kogoś oczywiście rajcuje pokazywanie
              się.
        • Gość: basia172 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.chello.pl 28.08.08, 13:41
          Karmienie piersią jest niewinnym i pięknym widokiem. Gdyby tak nie było nie
          powstało by na przestrzeni setki malowideł utrwalających ten obraz.
          Poza tym gdzie niby ta dziewczyna miałaby znaleźć ustronne miejsce w
          supermarkecie, mądralo?
          Może chciałbyś żeby zamknęła się w ustępnie i na sedesie karmiła niemowle, bo
          wielkiemu panu przeszkadza widok kawałka piersi.
          • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:55
            Basiu172 - z idiotami się po prostu nie dyskutuje, jak się zaczyna dyskutować to
            potem w społeczeństwie dochodzi do kuriozalnych zmian norm czy zachowań jak np.
            pomysł z prawami człowieka dla małp w Hiszpanii, ostentacyjne demonstracje
            pederastów i zboczeńców w centrach miast, śluby homoseksualne, zabieranie dzieci
            własnym rodzicom w Szwecji za to, że dziecku da się małego klapsa!, zabijanie
            nienarodzonych, trzymacie przy życiu wielokrotnych morderców, uśmiercanie
            chorych (ludzie starzy i chorzy boją się w Holandii chodzić do szpitali, bo w
            ramach "skrócenia" ich cierpienia mogą się nie obudzić następnego dnia)
            To co normalne wielu idiotom zaczyna przeszkadzać, a to co nienormalne określa
            się prawami człowieka i tolerancją, panoszący się egoizm i myślenie tylko o
            sobie, liczą się pieniądze, powierzchowność i estetyka, bo wielki pan jest urażony.
            • Gość: little_lola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:17
              peter, sorry ale to co napisales w swoim poscie swiadczy jedynie o
              tym jaki ty jestes "nienormalny"... normalna jest tolerancja i
              zyczliwosc do kazdego czlowieka - niezaleznie od tego jak sie od
              niego roznimy
              • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:46
                dokladnie, ale wg twojego rozumienia tolerancja wyglada tak: inni mają tolerować
                moje zachowanie, a ja całą resztę mogę mieć głęboko i będe robić co chcę. No to
                ja za taką "tolerancję" dziękuję.
                • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:00
                  piotrus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
                  papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
                  Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
                  nowego,.Falsyfikaty sa karane
                  • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:16
                    Gość portalu: jacek226315 napisał(a):

                    > piotrus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
                    > papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
                    > Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
                    > nowego,.Falsyfikaty sa karane

                    jacus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
                    papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
                    Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
                    nowego,.Falsyfikaty sa karane
                    • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 13:24
                      to jest falsyfikat i poniesiesz karę
                      • Gość: jacek226315 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:32
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 02.09.08, 13:26
                          a to ciekawa historia. jutrzejsze numery lotka też nam możesz podać?
        • Gość: usmieszek Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.dsl.club-internet.fr 28.08.08, 15:04
          Ale sie pruderyjny znalazl! A cycki w gazetce szanownemu Panu nie przeszkadzaja? Moze kolega ma jakas cycofobie albo inne zboczonko, ze jedna z najbardziej naturalnych czynnosci, budzi az taka odraze? Czy widok sikajacego na trawniku psa tez kolege mierzi? Nastepnym razem radze sie nie gapic, i nie zapominac pastylek na chora glowe.
          • Gość: ania Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.189.* 28.08.08, 15:38
            dobre :D
          • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 18:00
            Jak do gazetki erotyczne zajrzę i zmierzi mnie widok cycka to moja wina - nie
            powinienem zaglądać do gazetki. A w supermarkecie nie mam takiego wyboru.
            • Gość: janoska nie do wiary IP: 70.89.21.* 28.08.08, 19:07
              >zajrze i zmierzi mnie widok cycka...

              no przyznales sie piot-r-wawa, nie lubisz kobiet.
              trzebabylo tak od razu
            • Gość: joanna Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.yamana.com 28.08.08, 19:32
              Wiesz, Piotrze, kobiety to flirciary. Karmia na pewno po to, zeby
              cie podniecic (takie sa ich tajne cele). Faktem jest, ze w twoim
              przypadku trafila kosa na kamien - ty sie nie dasz latwo uwiesc, tym
              bardziej, ze bachor wiszacy u piersi troche przeszkadza i zaciemnia
              widok.

              A tak serio, karmienie publiczne piersia jest norma - jesli masz z
              tym jakis problem, to moze to jest twoj problem, jesli nie potrafisz
              sobie z nim radzic - na pewno dostepna jest profesjonalna pomoc.
              Musisz sie sam przed soba po prostu otworzyc i przyznac do problemu.
            • Gość: Gosc Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 23:33
              Mleko matki to najlepsze co niemowlak może dostać i to na żądanie.
              Najwyraźniej ciebie mamusia nie karmiła, bo zwoje mózgowe ci sie nie
              wykształciły. Współczuję ci bardzo maluczki człowieczku udający
              wielkiego estetę. Może zamiast w supermarkecie, szukaj zaspokojenia
              swoich wykwintnych wrażeń w galerii lub muzeum. Co za baran.
            • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:24
              Panie Piotrze, przykra prawda jest taka, że piersi zostały stworzone
              do karmienia a nie dla Pana przyjemności, no, chyba, że Pan jest
              niemowlakiem. Wszelkie inne odczucia (podniecenie, przyjemność,
              itp.) związane z wykorzystaniem piersi są po to, aby w ostatecznym
              rozrachunku było czym karmić nowego człowieka.
              A Pan może odwrócić wzrok i nie wpatrywać się z taką niezdrową
              fascycanją.
              • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:39
                nie wpatruję się i odwracam wzrok, to oczywiste. ale mimo wszystko zanim
                zorientuje się co taka karmiąca wyzwolona matka robi, no to jestem narażony na
                patrzenie na ten "cud natury", jak to niektórzy to tutaj nazywają. a ja nie
                chcę, nie podoba mi się to i nie lubię tego.
                • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:45
                  To że Ci się nie podoba i nie lubisz tego jest bez znaczenia, tak samo jakby
                  ktoś Ci powiedział: "nie podoba mi się Twoja twarz, nie życzę sobie na nią
                  patrzeć, nie lubię tego. Jak zobaczysz mnie w sklepie masz iść się schować do
                  toalety".

                  Żyjemy w kraju, w którym to co nie jest prawnie zabronione, jest dozwolone. Twój
                  koronny przykład - szczanie pod murem na ulicy - jest zabronione, a karmienie
                  piersią - nie.
                  • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:53
                    wspaniale, ale normy społeczne nie opierają się na tym, że wszyscy robią to
                    czego nie zabrania prawa. jakie to jest sowieckie myslenie: prawo nie zabrania,
                    wiec wszystkich innych mam gdzies i bede robil co chcę. no wiec wyobraź sobie,
                    że na świecie nie jesteś sam.
                    • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:59
                      > wspaniale, ale normy społeczne nie opierają się na tym, że wszyscy robią to
                      > czego nie zabrania prawa. jakie to jest sowieckie myslenie: prawo nie zabrania,
                      > wiec wszystkich innych mam gdzies i bede robil co chcę. no wiec wyobraź sobie,
                      > że na świecie nie jesteś sam.
                      Rozumiem - normy społeczne opierają się na tym, żeby nikt nie robił tego co Ci się nie podoba, bo ma być ładnie, a potrzeby innych (małych dzieci) masz gdzieś.

                      No wiec wyobraź sobie, że na świecie nie jesteś sam.

                      ps. Raczej nie za wiele wiesz o sowieckim myśleniu.
                • wana Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:51
                  To prosze się uodpornić - Pan też chyba tak był karmiony, czyż nie?
                  Ma Pan prawo do własnego zdania. Mnie wk....ją palacze - nie dość,
                  że widok obrzydliwy, to jeszcze za takim ciągnie się kilkumetrowy
                  smród. I co? Skakałabym z radości, gdyby palacze mieli zakaz palenia
                  poza własnym, śmierdzącym domem.
                  Matka karmiąca nie jest tak znowu częstym widokiem, a jak kuż sobie
                  gdzieś siedzi - naprawdę, można zdobyć się na wysiłek i odwrócić
                  wzrok. I NIE GAPIĆ SIĘ!
                • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:04
                  aha,to juz wiadomo: nie lubisz damskich piersi,ubostwiasz meskie
                  czlonki.Jestesmy w domu
      • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:01
        > > w ustronnym miejscu?
        > W ustronne miejsce chodzi się sr..
        > a nie jeść.

        Świetnie, ale to dorośli jedzą, jedzą kulturalnie i nikomu to nie przeszkadza. A
        nie wszyscy chcą oglądać nagie piersi (nie zawsze miły widok) i przyssaną do
        nich twarz.
        Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich dzieci na plaży -
        to jakaś patologia, tyle teraz się mówi o pedofilii, a ci swoje "pociechy" bez
        żadnych okryć na plażę puszczają... Do tego czasami takie oddaje mocz bez
        żadnego skrępowania

        A więc - nie wszystko co 'normalne' i 'naturalne' (bo karmienie piersią jest
        zdrowe i naturalne, przyznaję) musi być od razu estetyczne. Zwłaszcza w XXI
        wieku powinniśmy być tego świadomi.
        • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:17
          shiin napisał:

          > Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich
          > dzieci na plaży - to jakaś patologia,

          To nie jest patologia, nagość jest najnormalniejsza w świecie. A już
          nie rozumiem jak nagie dzieci na plaży mogą kogoś niepokoić. Jeżeli
          kogoś nie powinno byc na plaży, to nie nagich dzieci, ale tych co
          mają z tym problem.
          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:22
            Trąci to pedofilią, a z pewnością przyciąga wielu pedofilów.
            Pomijając to, że nie każdy chce oglądać gołe dziewczynki czy chłopców.
            • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:23
              A mnie się zdaje, ze robienie problemu z nagości malych dzieci na plazy - to
              dopiero pedofilią zalatuje.
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:27
                Tzn. co? Ja jestem tu pedofilem, bo nie chcę oglądać gołych 2-4 letnich dzieci
                na plaży?
                A na promenadę lub do centrum handlowego też byś weszła ze swoimi nagimi
                dzieciakami?
                • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:29
                  plaża to plaża, promenada to promenada. W ogóle opalanie sie w
                  gaciach jest dziwne. Pod prysznicem, taki opalony w kratkę, wygląda
                  naprawdę zabawnie.
                • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:31
                  Hmmmm...
                  Zdarzyło się, ze moje naonczas dwuletnie dziecko paradowalo na golasa promenadą
                  w jednym z ojczystych kurortow, bo akurat zafajdalo wszystko, co mialo na sobie
                  (nota bene w parku w rzeczonym kurorcie, nie pytajac mateczki o zdanie, z nagła
                  i bez uprzedzenia).
                  No i co? ano nic.
                  Życie.
                  • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:36
                    Aha, więc gdybyś przypadkiem zafajdała sobie koszulę/spódnicę, to oczywiście
                    zdjełabyś i paradowała w samych majtkach i staniku, a może i nawet bez? I co,
                    też nic? Życie jak nic.
                    • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:39
                      Pytałas o dzieci.
                      To trzymaj sie ciagu logicznego, prosze.
                      • todeskult Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 08:56
                        Młahaha, też mi argument... Ja (jak każdy) jestem czyimś dzieckiem. Mimo że mam
                        ponad 30 lat to gdy będę gdzieś z mamą i zafajdam się to mogę paradować na
                        golasa, tak? Trzymaj sie ciagu logicznego...
                  • todeskult Chyba kiepska z ciebie mama 29.08.08, 08:20
                    Chyba kiepska z ciebie mama skoro nie przewidziałać że 2-letnie dziecko może się
                    "zafajdać" i nie zabrałaś zapasowej garderoby dla niego. Wstydź się!!!
            • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:25
              Ubrane też przyciągają pedofilów, może nawet bardziej, bo nagość nie
              jest erotyczna. Naprawdę przeszkadzają Ci nagie dzieci na plaży?
              • samira33 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:26
                Mnie na przykład przeszkadzają nagie dzieci na plaży. Nie wiem
                dlaczego, ale nie lubię tego widoku i absolutnie nie akceptuję tego.
                • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:31
                  powinnas dobrze sie czuc w Stanach tam nie wolno rozebrac dziecka na
                  plazy
                • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 16:53
                  samira33 napisała:

                  > Mnie na przykład przeszkadzają nagie dzieci na plaży.

                  Należy się w takim razie zastanowić, co lepiej, czy nie rozbierać
                  dzieci, czy Tobie radzić chodzenie do lasu zamiast na plażę.
        • olala84 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:58
          Shiin, skąd te twoje fobie??

          Nagie dziecko na plaży mi nie przeszkadza, nie zwracam na to uwagi. Swojego bym
          raczej nie puściła głównie ze względów higienicznych (piasek wszędzie włazi).
          Zresztą, normalny rodzic pilnuje dziecka na plaży, głównie ze względu na
          obecność wody oraz zgubienia się.

          A karmiąca kobieta? Przeszkadza ci? Nie patrz. Wolę karmiąca kobietę niż
          wrzeszczące, głodne dziecko. Zresztą jeszcze nigdy nie widziałam, żeby jakaś
          mama robiła z karmienia szczególny spektakl - przeważnie pokazuje tak mało, jak
          to tylko możliwe.

          Natomiast przeszkadzają mi spoceni faceci w podkoszulkach z odsłoniętymi kępami
          włosów pod pachami, wydzielającymi "naturalną, samczą woń". Ale to i tak tylko w
          sytuacjach, gdy nie mam możliwości zminimalizowania kontaktu z nimi -
          komunikacja publiczna, kolejka w sklepie itd.
          • tara1234 Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 10:00
            Paranoja jakaś!! Dorosły może jeść publicznie, dziecko nie?? Poza tym o co
            chodzi z tym pokazywaniem golizny?? Jakoś jak widzę matki karmiące to wcale nie
            widzę całych cycków, za przeproszeniem, tylko skrawek skóry i główkę dziecka
            wtulonego w mamę! Tak Was to razi? Ludzie, opanujcie się trochę i dajcie żyć!
            Trochę więcej pokory i ludzkich odruchów! Zaściankowością mi zaleciało po prostu
        • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:33
          to ,ze jakas mama karmi dziecko piersia nikogo nie upowaznia do
          patrzenia.Polacy to jednak pruderyjny narod,.Bulke przez bibulke ,a
          penisa gola dlonia
        • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:33
          Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich dzieci na plaży
          > -
          > to jakaś patologia, tyle teraz się mówi o pedofilii, a ci swoje "pociechy" bez
          > żadnych okryć na plażę puszczają... Do tego czasami takie oddaje mocz bez
          > żadnego skrępowania,

          Male dzieci są bardzo spontaniczne i naturalne, nie zwracja uwagi na detale

          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:39
            Do tego mają rodziców, którzy powinni zwracać uwagi na detale. No chyba, że to
            będzie typowe polskie dresiarstwo, a nie rodzice.
        • Gość: lis_lis_lis Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.acn.waw.pl 28.08.08, 16:50
          > A więc - nie wszystko co 'normalne' i 'naturalne' (bo karmienie piersią jest
          > zdrowe i naturalne, przyznaję) musi być od razu estetyczne. Zwłaszcza w XXI
          > wieku powinniśmy być tego świadomi.

          W XXI wieku wszystko, co nieestetyczne, powinno być starannie schowane. Otyli, niepełnosprawni, starzy, pryszczaci i matki karmiące piersią niech siedzą w domach, aby nie narażać pięknej części społeczeństwa na nieprzyjemne widoki.

          Mnie też nieco krępuje widok matki karmiącej piersią ale przecież to jest mój osobisty problem, że nie mogłabym takiej kobiety zapytać o godzinę, bo MA PIERŚ NA WIERZCHU, która BRZYDKO WYGLĄDA, co gorsza! Założę się, że ta kobieta wolałaby siedzieć w zacisznym miejscu i nie udawać niewidzialnej, tylko spokojnie karmić dziecko - ale najwyraźniej nie miała takiej możliwości.
          Z głodnym niemowlakiem się nie negocjuje, trzeba go nakarmić i już, nieważne, że ludzie patrzą. To, że kobieta musi przy tym obnażyć wstydliwy kawałek ciała jest ceną, którą płaci za możliwość wyjścia z domu zanim dziecko skończy rok.
        • Gość: Jola Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.aster.pl 28.08.08, 21:45
          >Świetnie, ale to dorośli jedzą, jedzą kulturalnie i nikomu to nie
          przeszkadza

          Zdziwiłbyś sie jak wielu dorosłych je niekulturalnie, dziecieciu
          przyssanemu do piersi nie cieknie z kącików ust, nie spływa po
          brodzie, nie cieknie po łokcie (np sos z kebaba) wolę widok dziecia
          przyssanego niż umazanego kebabem dorosłego.
          I powiem Ci że niestety częściej widzę tych umazanych dorosłych,
          fatum jakie czy co??
      • Gość: Arnika Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:37
        Nie wiem czy ktos juz tu wspomnial czy nie, ale w obcych krajach w
        toaletach przeznaczone sa miejsca do przewijania czy cos w tym
        stylu, wiec i w Polsce powinny byc, aby matki mogly tam karmic i
        przewijac. A karmiaca publicznie matka powinna sie zaslaniac
        kocykiem czy swetrem, albo siedziec tylem czy gdzies z boku.

        A czy Pan nie byl w dziecinstwie karmiony w publicznosci?
        • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:39
          A karmiaca publicznie matka powinna sie zaslaniac
          > kocykiem czy swetrem, albo siedziec tylem czy gdzies z boku.

          A najlepiej jak by z domu nie wychodziła
        • Gość: Aldis Re: Publiczne karmienie piersią IP: 216.143.142.* 28.08.08, 15:12
          Przewijanie to jedno - zresztą miejsca na ten cel w centrach handlowych są.
          Natomiast karmienie w toalecie????? Może Tobie też wstawić stolik do kibla żebyś
          mogla zjeść?
          • samira33 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:28
            Ale ja nie jem z piersiami na wierzchu :-P
            • Gość: Aldis Re: Publiczne karmienie piersią IP: 65.91.151.* 28.08.08, 15:32
              A czy ten maluch je z piersiami na zewnatrz?

              A swoja drogą - jestem się w stanie założyć o swoją pensję - gdyby tę pierś
              obnażała np. Doda to Ci obrońcy cudzej moralności siedzieliby cicho i gapili się
              śliniąc na ten widok.
            • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:43
              Nosisz golfy po szyję? Nie widać nawet kawałka skóry na dekolcie? Bo podczas karmienia widać mniej piersi niż w wydekoltowanej bluzce.
          • Gość: kola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:23
            Kurde, no juz nie przesadzajcie! Akurat dziecku przeszkadza ze jest
            w kiblu - nie zdaje sobie nawet z tego sprawy.
            • Gość: gość Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.saton.pl 29.08.08, 21:51
              >Kurde, no juz nie przesadzajcie! Akurat dziecku przeszkadza ze jest
              >w kiblu - nie zdaje sobie nawet z tego sprawy.

              W publicznym kiblu śmierdzi. I mamie i dziecku może to przeszkadzać.
            • iluminacja256 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 08:34
              Po piersze - ty jadasz w kiblach? Sądzę, z e nie
              Z dwoch powodów.

              A) niekoniecznie niebiańskeigo zapachu

              b) ilosci zarazków wokół


              Tak wiec, nie wiem, jak mozna wskazywać kibel jako miejsce do
              karmienia dla matek, majac przy tym swiadomosc, z e układ
              immunologiczny niemowlęcia jest o wielekroc słabszy niż u
              dorosłego.
        • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:42
          Toalety z założenia nie służą do jedzenia.
      • emeryt21 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 20:49
        W cywilizowanych krajach takimi mamusiami z cyckiem na wierzchu
        zajmuje sie policja.
        W kazdym duzym sklepie sa pomieszczenia dla matki z dzieckiem i
        kazda matka o tym wie,matka-polka widocznie nie....
        Publiczne obnazanie sie to przestepstwo....
    • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:01
      Jesli widok karmiacej matki budzi w Tobie obrzydzenie, moge tylko wspolczuc. To
      z Toba cos nie tak, nie z ta dziewczyną.
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:09
        Tak, widok obcej kobiety z wystawionym biustem budzi moje obrzydzenie. To moja reakcja jest normalna i szanowne panie powinny brać pod uwagę, że nie każdy lubi być epatowany takimi widokami. To jest czysta fizjologia - czynność normalna, ale którą należy wykonywać w odosobnieniu, bo nie każdy chce być świadkiem tego "naturalnego piękna". Trochę jeżdżę po zachodniej europie i nigdy tam czegoś takiego nie widziałem. Albo są specjalne miejsca w centrach handlowych (u nas też coraz częściej) albo nie robi się tego na oczach wszystkich przechodniów. Oni to zrozumieli, czemu my nie możemy?
        • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:12
          Bo większosc świata tego nie rozumie. Zachodnia Europa tez dlugo nie rozumiala -
          vide liczne karmiace MAdonny. Zrozumiała w epoce wiktoriańskiej (wtedy też
          Europa zrozumiala, ze onanistom nalezy obcinac, by uchronic ich przed
          szalenstwem czy zgonem).
          Kobieta karmiaca raczej nie "wystawia" biustu - widac w sumie niewiele.
          A Ty sie po prostu nie wpatruj, i już.

          Nawiasem - ja staram sie nie wpatrywac w tluste męskie brzuchy wystawiane latem
          na widok publiczny - i nie mam na mysli plazy.
        • opornik4 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:18
          piot-r-wawa napisał:
          >Trochę jeżdżę po zachodniej europie i nigdy tam czegoś
          > takiego nie widziałem.

          Mieszkam w Niemczech.Troche malodzieckow u nas,ale zapewniam Cie,
          ze widok matki karmiacej malucha piersia jest czyms naturalnym
          i budzacym raczej pozytywne uczucia,w normalnych ludziach.
          Nie raz widywalam takie obrazki,co prawda najczesciej w parku,
          ale co zrobic,gdy pociecha akurat w sklepie jest glodna
          lub chce sie jej pic.
          Czy Tobie nigdy sie nie zadarza jesc na ulicy,chocby lodow?
          • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:20
            oczywiście, nawet czasem zjem bułkę albo hamburgera.
            to jednak nie to samo, po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
            pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne. i nie ważne czy towarzyszy temu
            karmienie dziecka czy nie. po prostu nie robi się tego i już.
            • dritte_dame Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 01:50
              piot-r-wawa napisał:

              > po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
              > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne.

              Nie ma nic "po prostu".
              Wszystko zależy od okoliczności.


              > po prostu nie robi się tego i już.

              Bo Ty tak chesz?
              • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 10:00
                dritte_dame napisała:
                >
                > > po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
                > > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne.
                >
                > Nie ma nic "po prostu".
                > Wszystko zależy od okoliczności.

                Oczywiscie, na plaży nudystów i we własnym domu to inna sprawa.

                > > po prostu nie robi się tego i już.
                >
                > Bo Ty tak chesz?
                >

                To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i dobrego wychowania.
                • Gość: tinki Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.chello.pl 28.08.08, 11:21
                  i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? może myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się puknij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będziesz przechodził przez park.
                  • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:25
                    Gość portalu: tinki napisał(a):

                    > i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? moż
                    > e myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się pukn
                    > ij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będz
                    > iesz przechodził przez park.

                    widać, że nie masz dzieci - prawdopodobienstwo szybkiego nakarmienia dziecka
                    jest niewielkie, niemowlaka można karmić nawet godzinami (bo przysypia, budzi
                    się i tak na zmianę). po prostu nie musiała tego robić w najbardziej ruchliwym
                    miejscu supermarketu, wystarczyło przenieść się w miejsce bardziej ustronne. to
                    nie jest tak nie cierpiąca zwłoki potrzeba, żeby dziecko nie mogło poczekać
                    kilku minut.
                  • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:28
                    Gość portalu: tinki napisał(a):

                    > i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? moż
                    > e myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się pukn
                    > ij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będz
                    > iesz przechodził przez park.

                    jeszcze dodam, że tu jest widoczny charakterystyczny schemat dla naszego kraju.
                    matce z dzieckiem wolno wszystko i cała reszta ma siedzieć cicho i nie pyskować.
                    mnie to się nie podoba, matkę i dziecko też obowiązują pewne zasady współżycia w
                    społeczeństwie.
                    • Gość: xea Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.mofnet.gov.pl 28.08.08, 13:46
                      te mateczki z bahorami to nalezy tępić, to straszne i ograniczone
                      chamidła które uważają, że cały świat powinien dookoła nich skakać
                      • Gość: matka karmiąca Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 16:01
                        A Ty co, nikt Cię nie chciał zapłodnić, że frustracje wylewasz?

                        Do roboty, bo Ci płacą za moje podatki, biurwo jedna!
                    • Gość: MW Re: Publiczne karmienie piersią IP: 192.216.142.* 28.08.08, 22:06
                      Nie podoba mi sie ze niektorzy tak negatywnie odnosza sie do
                      karmienia piersia w miejscach publicznych bo sama jestem matka i
                      karmilam corke bez wzgledu na miejsce. Chcialam jednak zwrocic uwage
                      ze mozna kupic nakrycia dla matek karmiacych piersia, spod ktorych
                      nie widac ani piersi ani niemowlaka ja ssacego...
                    • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:46
                      > jeszcze dodam, że tu jest widoczny charakterystyczny
                      > schemat dla naszego kraju. matce z dzieckiem wolno
                      > wszystko i cała reszta ma siedzieć cicho i nie pyskować.
                      > mnie to się nie podoba, matkę i dziecko też obowiązują
                      > pewne zasady współżycia w społeczeństwie.

                      Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
                      ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
                      też ..
                      • ustiusza Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 09:52
                        > Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
                        > ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
                        > też ..

                        Dlaczego matka z dzieckiem u piersi ma wyższą pozycję społeczną?
                        Dlatego, że ma dziecko? To chyba jakiś żart, i to kiepski.
                        • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 10:49
                          A dlaczego:

                          - bogaty od biednego
                          - kierownik od podwładnego
                          - właściciel firmy od pracownika
                          - ksiądz od żebraka pod kościołem

                          ma?

                          Bo ma i już ..

                          Zapewne ten pierwszy coś osiągnął .. a urodzenie i
                          wychowanie dziecka to ciężka i odpowiedzialna praca ..

                          I to nie jest żart .. tylko norma społeczna
                          • Gość: mela Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:26
                            moze dla ciebie
                            ja sie nie czuje gorsza od zadnej reproduktorki, a wrecz przeciwnie
                          • ustiusza Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:34
                            Gość portalu: herm napisał(a):

                            > A dlaczego:
                            >
                            > - bogaty od biednego
                            > - kierownik od podwładnego
                            > - właściciel firmy od pracownika
                            > - ksiądz od żebraka pod kościołem
                            >
                            > ma?
                            >
                            > Bo ma i już ..
                            >
                            > Zapewne ten pierwszy coś osiągnął .. a urodzenie i
                            > wychowanie dziecka to ciężka i odpowiedzialna praca ..
                            >
                            > I to nie jest żart .. tylko norma społeczna

                            "Bo ma i już" to Twoja odpowiedź? Skoro Kasia spod czwórki ma
                            dziecko, a ja nie to ona ma wyższą pozycję tylko z tytułu urodzenia
                            dziecka? :))) Każda płodna kobieta może dziecko urodzić i każda
                            matka ma wyższą pozycję niż bezdzietna?
                            Zgadzam się, że wychowanie to ciężka praca.
                      • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:23
                        > Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
                        > ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
                        > też ..

                        Tylko dla ciebie chyba. Swoją drogą ciekawe kto ma wyższą pozycję społeczną,
                        prof. Geremek, Adam Michnik, Donald Tusk, czy Matka z Dzieckiem?
                  • Gość: wredny Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:29
                    No zgodnie z twoją logiką powinien się zlać w gacie na środku alejki, albo
                    wystawić ptaszka i załatwić potrzebę.

                    Czy słowo "intymność" jest obce inteligentnym czytelnikom GW, czy GW rob się
                    gazetką dla półgłówków, latających z gołymi cycorami po ulicy?
                • Gość: agawa Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:04
                  Kultura i dobre wychowanie przejawia się raczej nie wpatrywaniem się w cudzy
                  biust. Tak po prostu.
                  Podejrzewam, że większość osób będących w tym samym sklepie nawet nie zauważyła
                  tego faktu.
                • lamia_reno Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:06
                  Publiczne ssanie piersi to jak publiczne ssanie meskiego czlonka
                  oraz konsumpcja produktu tego ssania - dlatego tak zniesmacza
                  wielu. Niekoniecznie chcemy ogladac cudze ssanie organow
                  erotycznych i jakos mnie to nie dziwi.
                  • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 12:09
                    jestes typową idiotką, ot co, koniec kropka, piersi nie są organem erotycznym,
                    ale służą przede wszystkim do przechowywania pokarmu dla dziecka.
                    jesli kojarzy ci sie to takze ze ssaniem czlonka, polecam wizyte w poradni
                    zdrowia psychicznego i leczenie sie z erotomanii.
                    idiotka.
                    • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:31
                      piersi nie są organem erotycznym? Toś dopiero walnął :))))
                      Facet, tobie lala liże fajkę na środku ulicy? Żeś się tak wzburzył?
                      A może jesteś z tych co sa "za", bo sobie chcą za free pooglądać cudze cycki?
                      • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 12:46
                        piersi służą przede wszystkim do karmienia dziecka.
                        Jak chce sobie pooglądać to kocham się z własną żoną we własnym domu i we
                        własnym łóżku.
                        Daj żyć innym i sam się nie wzburzaj.

                        a jeśli chodzi o lizanie fajek i oglądanie cycków, to idź sobie do burdelu, tam
                        będziesz miał laski twojego pokroju, jeśli przeszkadzają ci matki z dziećmi,
                        którym należy się pewna wyrozumiałość od społeczeństwa, facet.

                        • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:15
                          Naprawdę trzeba być tępym, żeby nie kumać, że do karmienia dzieci są pokoiki lub
                          ławki pod ścianą.
                          Nie, najlepiej wywalić cycki na środku sklepu.
                          Chłopie, żyje trochę na tym świecie i 10-15 lat temu takiej chamskiej ostentacji
                          nie było.
                          • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:17
                            I co z tego. społeczeństwo się zmienia. czerpiemy więcej wzorców z
                            cywilizowanych krajów i wychodzi to nam na dobre.

                            U siebie w domu możesz zakazać takich rzeczy ale nie na przestrzeni publicznej
                            • Gość: uśmiany Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:21
                              Jakoś na Zachodzie karmiące matki potrafią korzystać z pokoików i ławeczek do
                              karmienia.
                              U nas nowoczesna Matka-Polka musi wywalić cycory na środku sklepu.
                              • Gość: titta Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.botany.gu.se 28.08.08, 15:54
                                Nastepny zakompleksiony Polaczek?
                                Na srodku sklepu pewnie nie "wywala" bo by bylo jej niewygodnie. za
                                to np. w Szwecji, w ktorej mieszkam, calkiem nbormalna rzecza jest
                                ze matka karmi w parku, w pubie czy w restauracji. nikogo to nie
                                dziwi. Jesli u kogos wywoluje to nadmierne emocje, to powinien sie
                                powaznie zastanowic nad leczeniem - z erotomani.
                        • Gość: Yvette Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.renf.cable.ntl.com 28.08.08, 20:44
                          Życzę Ci kolego takiego daru przekonywania, żebyś mógł swojemu malutkiemu
                          dziecku wytłumaczyć, że mamusia nie może go teraz nakarmić, bo nie ma do tego
                          "odpowiedniego" miejsca. I znajdź sobie ciekawsze zajęcie niż wypisywanie głupot
                          na forach.
                          • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 20:46
                            Gość portalu: Yvette napisał(a):

                            > Życzę Ci kolego takiego daru przekonywania, żebyś mógł swojemu malutkiemu
                            > dziecku wytłumaczyć, że mamusia nie może go teraz nakarmić, bo nie ma do tego
                            > "odpowiedniego" miejsca. I znajdź sobie ciekawsze zajęcie niż wypisywanie głupo
                            > t
                            > na forach.

                            ale wlasnie poza pobytem w ekstremalnie nieprzyjaznych warunkach, takie
                            odosobnione miejsce bardzo łatwo odnaleźć! trzeba tylko chcieć, a nie od razu
                            rozkładać się w najbardziej ruchliwym punkcie miasta.
                          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 23:49
                            Cielaka się da przyzwyczaić, że je się o pewnych porach. Ludzie są chyba
                            inteligentniejsi, dlaczego tu jest to niemożliwe? Bo rozpuszczacie te bachory
                            • Gość: matka29 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.173.5.98.tesatnet.pl 29.08.08, 10:11
                              ty idiotko, mam 2-miesięczną córkę i jeśli jest głodna to ją karmię... jeśli to
                              jest rozpieszczani to proponuje zebys jak bedziesz mieć własne dzieci,
                              spróbowała je przetrzymać bez jedzenia jak będą sie drzeć na cały głos w mijscu
                              publicznym ale ty pewnie z tych co dzieci mieć ni chca bo fuj i w ogóle
                  • moofka Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 15:52
                    lamia_reno napisała:

                    > Publiczne ssanie piersi to jak publiczne ssanie meskiego czlonka
                    > oraz konsumpcja produktu tego ssania - dlatego tak zniesmacza
                    > wielu. Niekoniecznie chcemy ogladac cudze ssanie organow
                    > erotycznych i jakos mnie to nie dziwi.
                    ____________________
                    taka swiatla wypowiedz mogla wyjsc tylko z ust ujem wykarmionego
                    i tez jakos nie dziwi ;P
                  • ariadna-enta Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 14:51
                    jakaś debilka lamia_remo napisała,że ssanie piersi przez karmione
                    niemowlę
                    to to samo co ssasnie męskiego członka

                    komentarza do czegoś tak głupiego chyba nie trzeba
                    moze po za tym,ze ludzie bez żensdy pokazują swoje psychiczne
                    skrzywienia
                • dritte_dame Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 14:12
                  piot-r-wawa napisał:

                  > > > po prostu nie robi się tego i już.
                  > >
                  > > Bo Ty tak chesz?
                  > >
                  >
                  > To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i
                  dobrego wychowania.

                  Czyjego dobrego wychowania?
                  • dritte_dame Kultura i wychowanie 28.08.08, 16:27
                    dritte_dame napisała:

                    > piot-r-wawa napisał:
                    >
                    > > > > po prostu nie robi się tego i już.
                    > > >
                    > > > Bo Ty tak chesz?
                    > > >
                    > >
                    > > To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i
                    > dobrego wychowania.
                    >
                    > Czyjego dobrego wychowania?


                    Moja kultura i wychowanie nie pozwala mi zgłaszać dziwacznych pretensji pod
                    adresem matek karmiących dzieci.

                    Więcej - moja kultura i wychowanie nawet nie musi mi na to "nie pozwalać"
                    ponieważ nigdy na widok karmiącej kobiety nie powstaje we mnie nawet ślad
                    wrażenia że robi ona coś "niestosownego".

                    Wręcz przeciwnie - na widok karmiącej dziecko dziewczyny mam zawsze ochotę
                    pogratulować jej bobaska i powiedzieć że cieszę się z tego że wychowuje go ona w
                    najbardziej odpowiedni i zdrowy dla niego sposób (naturalne karmienie na
                    życzenie), czego najczęściej jednak też nie robię aby nie rozpraszać jej
                    prywatności więc zwykle posyłam jej tylko aprobujący i życzliwy uśmiech.
                    • piot-r-wawa Re: Kultura i wychowanie 28.08.08, 18:28
                      No widzisz i tu sie bardzo różnimy. Wedlug mnie człowiek jest godny szacunku nie z definicji, tylko jesli sobie na niego zasłużył. Przykładowo: cóż jest takiego specjalnego w tym, że kobieta urodziła dziecko? To jest zupełnie normalne i naturalne, na dodatek czynność "robienia" dzieci też nie należy do skomplikowanych. Mówie to jako ojciec, chociaż niektórym na tym forum w głowach sie nie mieści, że gość mający własne dzieci może prezentować takie opinie. Wracając do wątku - dopiero wychować te dzieci na porządnych ludzi, dobrze funkcjonujących w społeczeństwie i radzących sobie w życiu - to jest godne szacunku. Tak samo w przypadku osób starszych - nie pojmuję typowo polskiego szacunku do każdej starszej osoby. Liczy się to, czy ten starszy człowiek był dobrym człowiekiem, a nie to jaki ma wpisany rok urodzenia w dowodzie.
                      Jestem przekonany, że wiekszosc z was ma podobne opinie, to jest po prostu jedyne zdrowe i racjonalne podejście. Tylko że żyjecie w takim zastraszeniu i osaczeniu przez tą całą sztuczną kulturową sieczkę, że sami przed sobą nie jesteście w stanie się do takich opinii przyznać.
                      Aha, z góry dziękuje za komunały o tym jaki to jestem beznadziejny egocentryk, poza tym jestem głupi i mam wszy i tym podobne pierdoły. Takie mądrościowe bzdurki spływają po mnie jak woda po kaczce.
                      • dritte_dame Szacunek dla człowieka 28.08.08, 18:58
                        piot-r-wawa napisał:

                        > Wedlug mnie człowiek jest godny szacunku nie z definicji, tylko jesli sobie na
                        niego zasłużył.

                        A według mojej kultury i wychowania człowiek jest właśnie godny szacunku *z
                        definicji* a staje się niegodnym naszego szacunku dopiero gdy swoim podłym
                        postępowaniem połączonym z negacją swojej winy, brakiem skruchy i brakiem chęci
                        naprawienia wyrządzonej szkody zapracuje sobie na utratę tego początkowego
                        należnego mu szacunku.


                        > Jestem przekonany, że wiekszosc z was ma podobne opinie

                        Mam szczerą nadzieję że większość z nas podziela raczej wartości mojej kultury i
                        wychowania a nie niektóre opinie będące skutkiem Twojej kultury i wychowana.
                        • shiin Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) 28.08.08, 19:23
                          > A według mojej kultury i wychowania człowiek jest właśnie godny szacunku *z
                          > definicji* a staje się niegodnym naszego szacunku dopiero gdy swoim podłym
                          > postępowaniem połączonym z negacją swojej winy, brakiem skruchy i brakiem chęci
                          > naprawienia wyrządzonej szkody zapracuje sobie na utratę tego początkowego
                          > należnego mu szacunku.

                          Tak? To ciekawe, ale porównajmy to z rzeczywistością: Czyli Hitler też
                          zasługiwał na szacunek? Do kiedy? Czy był to moment, gdy wstąpił do wojska by
                          bronić ojczyzny w I wojnie światowej? A może ten, gdy założył partię? Czy ten, w
                          którym dostał od społeczeństwa Niemieckiego porażającą większość głosów (a zatem
                          Naród Niemiecki go szanował, tak jak i ty byś to robił domyślnie)? A może
                          dopiero wtedy gdy zaczął budować komory, lub ewentualnie, gdy Zachód zdecydował
                          się uwierzyć w ich istnienie?

                          Lepiej być ostrożniejszym i zacząć od nieufności. Szczególnie nas, Polaków, uczy
                          tego historia, bo takie same pytania można zadać wobec wielu innych ludzi.
                          • dritte_dame Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) 28.08.08, 19:55
                            shiin napisał:

                            > > A według mojej kultury i wychowania człowiek jest właśnie godny szacunku
                            > *z
                            > > definicji* a staje się niegodnym naszego szacunku dopiero gdy swoim podły
                            > m
                            > > postępowaniem połączonym z negacją swojej winy, brakiem skruchy i brakiem
                            > chęci
                            > > naprawienia wyrządzonej szkody zapracuje sobie na utratę tego początkoweg
                            > o
                            > > należnego mu szacunku.
                            >
                            > Tak? To ciekawe, ale porównajmy to z rzeczywistością: Czyli Hitler też
                            > zasługiwał na szacunek?

                            Tak, zasługiwał.
                            Od urodzenia do pewnego czasu.


                            > Do kiedy?

                            Każdy przyzwoity człowiek odpowiada sobie indywidualnie na to pytanie.

                            Na pytanie: Czy wobec ostatnio dochodzących do mnie (i jak wiarygodnych?) nowych
                            informacji rzucających cień na postępowanie konkretnego człowieka, tenże
                            człowiek nadal zasługuje na mój szacunek?
                            • shiin Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) 28.08.08, 20:05
                              > Na pytanie: Czy wobec ostatnio dochodzących do mnie (i jak wiarygodnych?) nowyc
                              > h
                              > informacji rzucających cień na postępowanie konkretnego człowieka, tenże
                              > człowiek nadal zasługuje na mój szacunek?

                              Czyli w praktyce jako Niemiec - dałbyś mu mandat na władzę, a jako człowiek z
                              Zachodu, zachowałbyś się tak jak wtedy Zachód i dopuścił do ludobójstwa. Tylko
                              że to już było, po co popełniać błędy ludzkości ponownie?
                              • dritte_dame Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) 28.08.08, 22:01
                                shiin napisał:

                                > > Na pytanie: Czy wobec ostatnio dochodzących do mnie (i jak wiarygodnych?)
                                > nowyc
                                > > h
                                > > informacji rzucających cień na postępowanie konkretnego człowieka, tenże
                                > > człowiek nadal zasługuje na mój szacunek?
                                >
                                > Czyli w praktyce jako Niemiec - dałbyś mu mandat na władzę, a jako człowiek z
                                > Zachodu, zachowałbyś się tak jak wtedy Zachód i dopuścił do ludobójstwa.

                                > Tylko
                                > że to już było,

                                Więc po co przewidywać przeszłość?
                                Rozważmy teraźniejszość.

                                Niewątpliwie także i wśród ludzi wspólcześnie żyjących są tacy, którymi
                                zaczęłabym pogardzać gdybym miała nowe nieznane mi dotąd informacje o ich
                                faktycznych niecnych postępkach.

                                Ale właśnie: gdybym miała.
                                A póki co - nie mam.
                                A w kulturze Zachodniej, opierającej się na rzymskiej tradycji prawnej,
                                obowiązuje zasada: "Niewinny, dopóki nie udowodniono mu winy."

                                Tak więc, dopóki takich wiarygodnych dyskredytujących informacji nie mam to
                                każdy odnośnie kogo ich nie mam jest niewinny - zasługujący na mój szacunek.


                                > po co popełniać błędy ludzkości ponownie?

                                Błędów przy działaniu w warunkach niepełnej informacji nigdy nie da się uniknąć.
                                Jednakże znacznie bardziej szkodliwe dla społeczeństwa jest gdy wszyscy w nim
                                ważają za winnych wszystkich wokół, z wyjątkiem tych, którzy "udowodnili" (niby
                                jak?) swoją niewinność, niż przyjęcie stanowiska przeciwnego - zgodnego z
                                tradycją rzymską.
                                • shiin Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) 28.08.08, 23:51
                                  > Ale właśnie: gdybym miała.
                                  > A póki co - nie mam.
                                  > A w kulturze Zachodniej, opierającej się na rzymskiej tradycji prawnej,
                                  > obowiązuje zasada: "Niewinny, dopóki nie udowodniono mu winy."

                                  Właśnie tutaj wiedza była, ale nie było chęci do przyjęcia tego do wiadomości.
                                • Gość: little_lola Re: Szacunek dla człowieka (dla Hitlera też) IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:35
                                  dritte_dame.... jestes tak glupia, ze az slow brakuje...
                                  mam na to dowody w postaci twoich postow, wiec moge sobie pozwolic
                                  na brak szacunku :)
                        • Gość: beni Re: Szacunek dla człowieka IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:32
                          ale bzdury
                          widac ze nauki czerpiesz z kosciolka
                      • dritte_dame Ojciec 28.08.08, 19:04
                        piot-r-wawa napisał:

                        > czynność "robienia" dzieci też nie należy do skomplikowan
                        > ych. Mówie to jako ojciec


                        Rozumiem więc że byłeś w ciąży,
                        że trawała ona kilkanaście minut,
                        przebiegała bez żadnych komplikacji i uciążliwych objawów
                        oraz zakończyła się błyskawicznym i bardzo przyjemnym rozwiązaniem.

                        Które z naukowych medycznych pism na świecie obszerniej pisze o tym niezwykle
                        ciekawym przypadku bo chciałabym poczytać na ten temat coś więcej?
                        • shiin Re: Ojciec 28.08.08, 19:27
                          > > czynność "robienia" dzieci też nie należy do skomplikowan
                          > > ych. Mówie to jako ojciec
                          > Rozumiem więc że byłeś w ciąży,
                          > że trawała ona kilkanaście minut,
                          > przebiegała bez żadnych komplikacji i uciążliwych objawów
                          > oraz zakończyła się błyskawicznym i bardzo przyjemnym rozwiązaniem.

                          Właściwie to koleś pisał o "robieniu", i moim zdaniem zajęło mu to mniej niż
                          kilkanaście minut.
                          • dritte_dame Re: Ojciec 28.08.08, 20:00
                            shiin napisał:

                            > Właściwie to koleś pisał o "robieniu"

                            Owszem.
                            Jest różnica między "robieniem" i robieniem.

                            "Robienie" to coś takiego jak naciśnięcie guzika maszyny, która następnie w
                            długim procesie produkuje jakąś rzecz.

                            Albo jak "wybudowanie" piramidy przez faraona.
                            • shiin Re: Ojciec 28.08.08, 20:06
                              No taka jest tu funkcja faceta, wiele nie musi się narobić (no chyba, że oboje
                              są wielbicielami BDSM, a są?)
                        • piot-r-wawa Re: Ojciec 28.08.08, 20:07
                          Źle rozumiesz, Sherlocku
                      • dritte_dame Cóż jest takiego specjalnego? 28.08.08, 19:12
                        piot-r-wawa napisał:

                        > cóż jest takie
                        > go specjalnego w tym, że kobieta urodziła dziecko?

                        Jeśli Twoja kultura i wychowanie nie podpowiadają Ci tego to przynajmniej
                        podstawowa szkolna wiedza i zdrowy rozsądek powinny.

                        W urodzeniu dziecka specjalnym jest to, że kobieta aby je "wyprodukować" i
                        urodzić ryzykowała przy tym swoje własne zdrowie.
                        • piot-r-wawa Re: Cóż jest takiego specjalnego? 28.08.08, 20:11
                          dritte_dame napisała:

                          > > cóż jest takie
                          > > go specjalnego w tym, że kobieta urodziła dziecko?
                          >
                          > Jeśli Twoja kultura i wychowanie nie podpowiadają Ci tego to przynajmniej
                          > podstawowa szkolna wiedza i zdrowy rozsądek powinny.
                          >
                          > W urodzeniu dziecka specjalnym jest to, że kobieta aby je "wyprodukować" i
                          > urodzić ryzykowała przy tym swoje własne zdrowie.

                          Blah, blah, blah... rodzenie dzieci z biologicznego punktu widzenie nie jest
                          żadnym narażaniem zdrowia tylko zupełnie naturalną, podstawową funkcją organizmu
                          kobiety. W ten sposób rozumując to nawet wyjście z domu jest zagrożeniem życia i
                          zdrowia.
                          • Gość: MW Re: Cóż jest takiego specjalnego? IP: 192.216.142.* 28.08.08, 22:17
                            Mam nadzieje ze Twoja zona/kobieta (nie wiem jakie sa Wasze
                            stosunki) podziela te poglady...
                            Ja osobiscie oczekiwalabym od meza wiekszego zrozumienia zawilosci
                            ciazy i porodu...
                          • dritte_dame Re: Cóż jest takiego specjalnego? 28.08.08, 22:55
                            W jednym zdaniu napisałeś i prawdę i fałsz.


                            To jest prawda:

                            > rodzenie dzieci z biologicznego punktu widzenia jest
                            [...] zupełnie naturalną, podstawową funkcją organizmu kobiety.


                            A to jest bzdura:

                            > rodzenie dzieci [...] nie jest
                            > żadnym narażaniem zdrowia [...] kobiety.

                            Gdyby to drugie było prwadą to nigdy nie było by żadnych medycznych komplikacji
                            ciążowych i okołoporodowych.

                            Z tego że jakaś funkcja organizmu jest naturalna i podstawowa nie wynika że nie
                            może być ryzykowna dla zdrowia - jeśli ewolucja nic lepszego dotychczas nie
                            wytworzyła i jeśli takie ryzyko się gatunkowi jako całości opłaca ponosić.
                            • piot-r-wawa Re: Cóż jest takiego specjalnego? 28.08.08, 23:23
                              dritte_dame napisała:

                              > A to jest bzdura:
                              >
                              > > rodzenie dzieci [...] nie jest
                              > > żadnym narażaniem zdrowia [...] kobiety.
                              >
                              > Gdyby to drugie było prwadą to nigdy nie było by żadnych medycznych komplikacji
                              > ciążowych i okołoporodowych.
                              >
                              > Z tego że jakaś funkcja organizmu jest naturalna i podstawowa nie wynika że nie
                              > może być ryzykowna dla zdrowia - jeśli ewolucja nic lepszego dotychczas nie
                              > wytworzyła i jeśli takie ryzyko się gatunkowi jako całości opłaca ponosić.
                              >

                              ok, masz rację.
                              • dritte_dame O! :)) 29.08.08, 13:51
                                piot-r-wawa napisał:

                                > ok, masz rację.

                                To naprawdę nieczęsto spotykany na forach zwrot!

                                Sprawiłeś mi przyjemność bo pokazałeś że dyskutując z Tobą
                                przynajmniej częściowo nie zmarnowałam czasu ;)

                                Dziękuję! :))
                      • Gość: little_lola Re: Kultura i wychowanie IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:31
                        Piotr, ja cie popieram w 100% :)
                        dlatego wiekszosci chlebozjadaczy w Polsce nie da sie np.
                        wytlumaczyc ze 3-tygodniowa zygota to nie jest czlowiek i nie ma
                        takich samych praw...
                        • memphis90 Re: Kultura i wychowanie 30.08.08, 22:53
                          Bo nie ma czegoś takiego, jak 3 tgodniowa zygota. Zygota to podzielona komórka jajowa, 3 tygodniowy jest zarodek.
                • Gość: titta Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.botany.gu.se 28.08.08, 15:49
                  Normy kulturowe sie zmieniaja. Na szzcescie. Kiedys dobrze wychowana
                  kobieta nosila spodnice do ziemi i grube ponczochy, bo pokazanie
                  kawalka lydki bylo "neeleganckie". Dzis karmienie publiczne dziecka
                  jest calkiem normalne (przynajmniej w tej Europie zachodniej, na
                  ktora sie powolujesz). Do dobrego wychowania nalezy natomiast nie
                  gapienie sie na karmiace kobiety.
                  Ciekawe, ze zazwyczja tacy "purysci" nie maja nic porzeiwko golym
                  biusta na bilbordach i w gazetach.
            • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 11:42
              piotr-wawa, ty musisz byc po prostu chyba debilem!
              Piersi kobiety z reguly sa prawie calkowicie zakryte, a jesli malemu dziecku
              chce sie bardzo pic i jesc (bo malutki czlowiek z reguly w ciagu doby spozywa
              wiecej niz 3 posilki w przeciwienstwie do standardowego doroslego), to nie widze
              powodu, aby Jego mama musiala szukac przez dlugi czas specjalnego miejsca w
              parku, czy w centrum handlowym.
              A co jesli takie miejsce jest zamkniete, albo matka ma daleko do domu, to ma
              glodzic swoje dziecko?
              Proponuje troche zdrowego rozsądku i wiecej zyczliwosci w takim przypadku.
              Poza tym z debilami wlasciwie nie nalezy dyskutowac, a ten temat jest bez
              racjonalnego sensu i ma na celu szukanie sztucznego problemu tam gdzie go nie ma.
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:46
                > aby Jego mama musiala szukac przez dlugi czas specjalnego miejsca w
                > parku, czy w centrum handlowym.
                > A co jesli takie miejsce jest zamkniete

                A co jeśli takie miejsce nie istnieje? Polskie centra handlowe mają wielkie
                przestrzenie i często dużo miejsca wolnego, ale nikt nie pomyślał o wycięciu
                kawałka na pewne specjalne przeznaczenia (niekoniecznie chodzi tylko o karmienie).

                Aha i nie wiem czy rozpoczynanie pisania w wątku przez wyzywanie od debili jest
                normalne, może dla ciebie. Pewnie uznajesz to za takie samo "prawo".
                • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 11:54
                  w przypadku debila nazywanie go debilem jest normalne - albo inaczej nazywanie
                  debilnego zachowania jest normalne.
                  po prostu. tak samo jak kolor czarny nazywa sie czarny, albo matka karmiaca jest
                  osobą, która musi nakarmić swoje maleństwo, gdy nie ma wyjscia i musi zrobic to
                  przy ludziach.

                  ponawiam pytanie - co w przypadku gdy takiego miejsca nie ma a matka nie moze
                  sie ukryc, aby nakarmic swe wlasne glodne malutkie dziecko?
                  Czy ma zapasc sie pod ziemię, czy isc do smierdzacego wc jesli taki jest?
                  zyjemy w spoleczenstwie, wiec trzeba sie dostosowac do zycia w nim, a co by bylo
                  gdyby komus innemu przekszadzalo, ze ktos za glosno oddycha, czy kaszle, czy
                  takze budzilo by to jego zachowanie estyki? a co z ludzmi starymi? moze nie
                  powinni wychodzic z domow, albo wchodzic do centrow handlowych bo kogos uraza
                  swoim widokiem czy zachowaniem?
                  apeluje o wiecej zdrowego rozsadku i nie robienie sztucznej dyskusji na temat
                  stary jak świat i stary i naturalny jak sam człowiek.

                  • widokzwenus Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:26
                    Odpowiem na pytanie - nie spotkałam jeszcze centrum handlowego,
                    gdzie nie byłoby ławeczek albo pokoju dla matki z dzieckiem.
                    Wystraczy przejść kilka metrów i usiąść, można do tego np. zakryć
                    się chustą i po problemie. W Arkadii ostatnio była istna plaga matek
                    karmiących na środku supermarketu a dodam że nawet tam są choćby
                    przymierzalnie!
                    Jestem kobietą, ale dla mnie epatowanie nagościa w miejscu
                    publicznym świadczy o prostactwie i braku kultury. Bo nawet jeśli
                    trzeba to zrobić na stojąco w tłumie, zawsze można się czymś zakryć.
                    Nie wiem - może mam takie szczęście że trafiam na niekulturalne
                    flądry.
                    • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 12:39
                      Odpowiem na pytanie - nie spotkałam jeszcze centrum handlowego,
                      > gdzie nie byłoby ławeczek albo pokoju dla matki z dzieckiem.

                      no wlasnie Piotr-Wawa wspominał, że ta matka siedziała na ławeczce właśnie...
                      ja spotkałem nie jedno centrum handlowe czy supermarket gdzie takich pomieszczeń
                      nie było lub były zamknięte akurat.

                      >"W Arkadii ostatnio była istna plaga matek"
                      Istna plaga - kurcze jak plaga karaluchów czy szczurów, trzeba je tępić?

                      >Jestem kobietą, ale dla mnie epatowanie nagościa w miejscu
                      > publicznym świadczy o prostactwie i braku kultury
                      Jaką nagością? Kobieta karmiąca mająca trochę kultury stara się, aby jak
                      najmniej było tej nagości widocznej, natomiast "światłe", kosmopolityczne panie
                      o kulturze zbliżonej do Dody epatują swoimi wdziękami i jakoś tym "poprawnie
                      politycznym" idiotom to już nie przeszkadza.
                      - matka karmiąca - be, plaga intruz, zaburza poczucie estetyki, to takie
                      nienowoczesne, niedzisiejsze
                      - ledwo zakrywająca swe wdzięki lub wystawiająca je na pokaz kobieta - to ok,
                      cool, jazzy kosmopolityczna seksowna laska



                      • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:44
                        Napisał że siedziała na ławeczce obok kasy. To raczej nie jest "intymne
                        miejsce", a zaręczam, są ławeczki pod ścianami, gdzie można usiąść i w spokoju
                        nakarmić.
                        Nie, skąd - trzeba wywalić na środku sklepu i pokazać że się ma cycory.
                      • widokzwenus Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:06
                        > Jaką nagością? Kobieta karmiąca mająca trochę kultury stara się,
                        aby jak
                        > najmniej było tej nagości widocznej,

                        No właśnie problem w tym że nie każda i nie wszędzie. Niektóre jakoś
                        mogą.

                        > Istna plaga - kurcze jak plaga karaluchów czy szczurów, trzeba je
                        tępić
                        Tak - wszelkie przejawy chamstwa trzeba tępić.
                        • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:12
                          > No właśnie problem w tym że nie każda i nie wszędzie. Niektóre jakoś
                          > mogą.

                          zgoda.

                          > > Istna plaga - kurcze jak plaga karaluchów czy szczurów, trzeba je
                          > tępić
                          > Tak - wszelkie przejawy chamstwa trzeba tępić.

                          a jak tępić młode matki?
                          • widokzwenus Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:26
                            > a jak tępić młode matki?

                            Zwracać im uwagę przede wszystkim na niestosowne zachowania. To jest
                            dla mnie przejaw tępienia chamstwa.
                            Guzik mnie obchodzi że ona uważa że jej wszystko wolno i guzik mnie
                            obchodzi że się ( zapewne ) na mnie rozedrze.
                            • Gość: i co? Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:31
                              Ode mnie mogłaby usłyszeć, że skoro są wydzielone miejsca do karmienia, jej
                              zachowanie jest obsceniczne. I podpada pod paragraf o obnażaniu się w miejscu
                              publicznym.
                              A gdybym była z własnym dzieckiem, usłyszałaby, że jest bezczelna i chamska, bo
                              moje dziecko nie musi oglądać jej cycków. Od tego jest pokoik lub ławka w kącie.
                            • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:46
                              we wszystkich przypadkach dobrym sposobem jest reagowanie, ale w przypadku
                              karmiącej... co jest w tym złego do cholery, że matka chce karmić dziecko? Złe
                              najwyżej jest to, że robi to ostentacyjnie nie zasłaniając się, ale jeśli jest
                              okryta i karmi na ławeczce to nie widzę nic w tym złego.
                              A matkę guzik obchodzi, że jakiemuś zniewieściałemu facetowi (nic nie mam
                              przeciw niewiastom) czy lalusiowi nie podoba się, ze ona karmi głodne dziecko.
                              Karmienie naprawdę nie jest chamstwem.
                              • samira33 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:42
                                Nie jestem zniewieściałym facetem, a karmienie piersią w miejscu
                                publicznym też mi się nie podoba i to bardzo.
                      • Gość: mama_malca Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.08, 14:07
                        > Jaką nagością? Kobieta karmiąca mająca trochę kultury stara się, aby jak
                        > najmniej było tej nagości widocznej, natomiast "światłe", kosmopolityczne panie
                        > o kulturze zbliżonej do Dody epatują swoimi wdziękami i jakoś tym "poprawnie
                        > politycznym" idiotom to już nie przeszkadza.
                        > - matka karmiąca - be, plaga intruz, zaburza poczucie estetyki, to takie
                        > nienowoczesne, niedzisiejsze
                        > - ledwo zakrywająca swe wdzięki lub wystawiająca je na pokaz kobieta - to ok,
                        > cool, jazzy kosmopolityczna seksowna laska

                        zgadzam się!
                        dodam, że karmiłam kilka razy w sytuacjach awaryjnych - zdarzy się, że miła
                        ekspedientka poda nawet krzesło do przymierzalni, ale często trzeba się nieźle
                        nabiegać z rozpłakanym malcem, żeby znaleźć w miarę dyskretne, wygodne i CZYSTE
                        miejsce, nawet w przychodni!
                        • rikol Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 14:39
                          No wlasnie, mnie zdarzylo sie JEDEN raz w zyciu widziec karmiaca matke w miejscu
                          publicznym, w przychodni wlasnie (wiadomo, jak jest w przychodni - odejdziesz na
                          piec minut i juz do lekarza sie nie dostaniesz). W zwiazku z tym sadze, ze
                          problem karmienia piersia w miejscu publicznym jest wydumany - tym bardziej, ze
                          jest to czynnosc higieniczna, nie smierdzi itd. Czemu nie ma tylu wpisow
                          przeciwko smieceniu, pierdzeniu, sikaniu w miejscach publicznych, bekaniu,
                          pluciu na chodnik? To sa dopiero rzeczy obrzydliwe, a nie karmienie glodnego
                          dziecka piersia!
                  • Gość: wredny Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:34
                    W większości supermarketów są pokoiki do karmienia!!
                    Ponadto, są tez ławki w nieco bardziej ustronnym miejscu, a nie na środku sklepu!!
                    Wywalanie cycków na środku "bo ja karmię" świadczy tylko o prostactwie takich
                    babonów. Bo trudno je nazwać kobietami. A może chce pokazać, że karmi i ma
                    duuuuże cycuchy?
                    A ty pewnie z tych ,co chcą cudze cycory pooglądać za darmo, bo cię żadna panna
                    nie chce.
                    • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 22:56
                      Naprawdę? Ja widziałam tylko przewijaki w toaletach. Nigdy nie widziałam pomieszczenia do karmienia w polskim markecie.
                  • samira33 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 15:33
                    Jeżeli takiego miejsca nie ma w markecie, to się tam nie przychodzi
                    z nienakarmionym dzieckiem. Karmi się go wcześniej w domu i wtedy
                    wychodzi na zakupy. Proste?
                    • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:37
                      równie dobrze mozna powiedzieć, żeby nie korzystać z fastfodów w centrach
                      handlowych bo moźna się najeść w domu.
                    • ariadna-enta Re: Publiczne karmienie piersią 31.08.08, 17:41
                      generalnie chyba autorowi watku i paru osobom chodzi o to,że
                      karmienie piersią to czynnośc erotyczna i jako taka powinna byc
                      eliminowana z przestzreni publicznej
                      no jeżeli to jest dla nich rzecz niemoralna to nalezy współczuć

                      rodziłam 12 lat temu ostatnio wtedy mało komu się sniło karmienie
                      poza domem ,ale zdarzyło mi się.że bedąc w mieście,do domu daleko,a
                      dziecko rozdarło się jak syrena alarmowa,więc poszłam do parku,
                      usiadłam w maiarę ustronnym miejscu wyjęłam pieluchę,kawałek( nie
                      cały) cycka i nakarmiłam.Jasne,że kto przechodził to se
                      popatrzył,ale w większości ludzie się uśmiechali
                      a starsi panowie rzucali hasła,ze zazdroszczą maluchowi.
                      wzruszyłam ramionami,zignorowałam i robiłam swoje.Nie była to
                      komfortowa sytuacja,ale kazda kobieta,która jest zmuszona to robić
                      nie robi tego dla epatowania swoim biustem jak to się wydaje ludziom
                      o chorej wyobrażni,zawsze można odejśc i nie patrzyć jak ktoś jest
                      aż tak wrażliwy.


                    • Gość: baba z cycem Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.eranet.pl 29.09.08, 22:31
                      jaja sobie robisz?
            • Gość: pepegi Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.edipresse.pl 28.08.08, 11:55
              "żyjemy w kulturze w której publiczne
              > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne"

              Jesteś tego pewien? A wszystkie "gołe" reklamy wokół to pryszcz? Niemal
              wszystkie mydła reklamują babki z gołym biustem. Za bardzo uogólniasz.
            • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:22
              oczywiście, nawet czasem zjem bułkę albo hamburgera.
              > to jednak nie to samo, po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
              > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne. i nie ważne czy towarzyszy tem
              > u
              > karmienie dziecka czy nie. po prostu nie robi się tego i już.
              \
              chyba żyjemy w innym kraju- w czasie lata nieraz widać na ulicy wydekoltowane
              kobiety i nikomu to nie przeszkadza
              • Gość: wredny Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:42
                Widziałeś, żeby ktoś publicznie ssał pierś wydekoltowanej kobiety?

                W dużych sklepach są pokoiki do karmienia lub ławki w bardziej zacisznych
                miejscach. Więc wywalanie cycków na środku sklepu jest pokazaniem tylko, że jest
                się żałosną flądrą.
                Tak samo jest tyle ładnych ciuszków dla kobiet w ciąży, nie - jedna z drugią
                kretynka musi sie wciskać w dzinsy i obcisły podkoszulek, kończący się nad
                pępkiem. Widok baaardzo ciekawy, zwłaszcza w późniejszych miesiącach ciąży. A
                jaki wygodny dla maleństwa w brzuchu...
                • Gość: topmekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:09
                  Wdziałam, to w parku.

                  Widziałeś, żeby ktoś publicznie ssał pierś wydekoltowanej kobiety?
                  >
                  widziałem jak nie jeden facet się publicznie oglądał
                  • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:17
                    Na środku parku?
                    Na środku sklepu?

                    Bo od kobiet karmiących na środku sklepu niedaleka droga do parek kochających
                    się na środku chodnika.
                    Byli już tacy, co próbowali.
                    Tylko, czy my jesteśmy ludźmi, czy coraz bardziej upodabniamy się do zwierząt?
                    10-15 lat temu tez były kobiety z małymi dziecmi i jakoś nikt nie wywalał cycków
                    na środku sklepu.
                    • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 17:49
                      Gość portalu: w napisał(a):

                      > Na środku parku?
                      > Na środku sklepu?
                      >
                      > Bo od kobiet karmiących na środku sklepu niedaleka droga do parek kochających
                      > się na środku chodnika.
                      > Byli już tacy, co próbowali.
                      > Tylko, czy my jesteśmy ludźmi, czy coraz bardziej upodabniamy się do zwierząt?
                      > 10-15 lat temu tez były kobiety z małymi dziecmi i jakoś nikt nie wywalał cyckó
                      > w
                      > na środku sklepu.

                      O, bardzo przepraszam, wywalalam. 17 lat temu. I nikt sie nie czepiał.
                      • Gość: Alibaba Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:51
                        nangaparbat3 napisała:

                        > > 10-15 lat temu tez były kobiety z małymi dziecmi i jakoś nikt
                        > > nie wywalał cycków na środku sklepu.
                        >
                        > O, bardzo przepraszam, wywalalam. 17 lat temu. I nikt sie nie
                        czepiał.

                        Ja się i dzisiaj takiej karmiącej matki nigdy nie czepiam i nie
                        zwracam uwagi, bo nie uważam, aby zwracanie dorosłej osobie uwagi
                        było na miejscu, ale swoje sobie na temat takiej niekulturalnej
                        osoby pomyślę...
            • rikol Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:48
              Bardzo ciekawe to, co piszesz, bo ja widze mnostwo golych biustow, glownie w
              okienkach kioskow - mimo, ze wystawianie pornografii jest sprzeczne z polskim
              prawem. Pornografia powinna byc schowana, bo nie powinny jej ogladac dzieci,
              natomiast osoby dorosle nie zawsze chca to ogladac i prawo te grupy chroni. Po
              drugie, mnostwo jest tez biustow na reklamach bielizny, moze nie calkiem golych,
              ale prawie. No i oczywiscie wszechobecne glebokie dekolty, ktore czesto wiecej
              pokazuja, niz karmiaca matka.

              Ja twoj problem widze w czym innym - ze karmiaca kobieta uzywa biustu w innym
              celu niz wzbudzenie meskiej, samczej przyjemnosci - to w tobie budzi
              obrzydzenie, ze ta kobieta jest autonomiczna i uzywa swojego ciala zgodnie ze
              swoja wola. I, o zgrozo, nie mysli w tym momencie, co powie (czy pomysli) jakis
              facet, tylko po prostu karmi swoje dziecko.

              Nie widze problemu w publicznym karmieniu. Oczywiscie, kobiety wola karmic w
              domu lub w jakims odosobnionym miejscu, zeby nie narazac sie na zaczepki takich
              'cnotliwych' jak ty. Niestety, czasem sie zdarzy, ze do domu daleko, a w poblizu
              nie ma miejsca, w ktorym mozna sie schowac z dzieckiem. Nie widze powodu, zeby
              matki mialy karmic w toalecie - czemu dorosli jedza w miejscach publicznych, a
              niemowlak ma jesc w publicznym kiblu, w smrodzie? Moze jeszcze w toi-toi? Nie
              podoba sie, to odwroc glowe.
              • Gość: sorry że k. żyję Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:29
                W sklepach są pokoje do karmienia, lub ławeczki pod ścianami. Można siąść i W
                SPOKOJU nakarmić. Siedzene gołymi cyckami na środku sklepu nie nalezy do kultury.
                • Gość: Jednoskrzydła Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.141.118.* 28.08.08, 16:35
                  > W sklepach są pokoje do karmienia, lub ławeczki pod ścianami.

                  Tak? We WSZYSTKICH sklepach? Bo jak chcesz, to dam Ci listę centrów handlowych w
                  dużych polskich miastach, które takowych nie mają i mówiąc kolokwialnie leją na
                  to że mieć "powinny".
                • Gość: janoska Re: Publiczne karmienie piersią IP: 70.89.21.* 28.08.08, 19:29
                  co to jest "kultura "dla ciebie?
              • Gość: hella Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.softdesk.com.pl 28.08.08, 14:30
                rikol napisała:

                > Nie
                > podoba sie, to odwroc glowe.

                to samo dotyczy całej pierwszej częsci Twojej wypowiedzi :P nie podobają sie gołe biusty na okładkach? odwróć głowę, nie Twój interes, ze ktoś inny chce to oglądać.

                poza tym od gołego biustu do pornografii droga daleka, ale żeby to zrozumieć, trzeba mieć choć trochę pofałdowany mózg
                • rikol Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 16:46
                  To zalozyciel tego watku porownal biusty do pornografii, a nie ja. Wystawianie
                  pornografii w okienkach kioskow jest NIELEGALNE. Sprzedaz jest legalna, ale spod
                  lady, zeby porno nie ogladaly dzieci oraz osoby, ktore sobie tego nie zycza.
                  Natomiast karmienie piersia w miejscu publicznym jest LEGALNE. Wiec o czym ta
                  dyskusja? Ze silikonowe biusty to mozna wywieszac (chocby na reklamach), a
                  naturalne karmiace to nie? Moze rozszerzymy to na ludzi otylych i starych? Po co
                  maja wychodzic na basen lub na plaze? Przeciez starosc tez jest nieestetyczna.
                  Niepelnosprawnych tez zamknac w domu, no bo przeciez widok czlowieka bez nogi
                  jest bardziej poruszajacy niz zdrowa matka karmiaca zdrowe dziecko, prawda? A
                  moze wprowadzmy obowiazkowa eutanazje ludzi z krzywymi i przebarwionymi zebami?
                  Przeciez to takie brzydkie. Nie wspomne juz o ludziach z nieswiezym oddechem,
                  ktorych spotykam dosc czesto - a nieswiezy oddech moze byc objawem choroby lub
                  braku higieny.

                  A propos - ile razy widzialas w miejscu publicznym karmiaca matke? Ja - tylko
                  raz. Rozumiem, ze nie miala gdzie sie schowac i nie miala innego wyjscia.
            • spinline Re: Ty piotrze ty głupi jesteś!!! 28.08.08, 14:46
              W jakiej "kulturze ty zyjesz co? a nagie dópy i poślady na
              pornosach oglądasz z lubością jak świnia z przylepionym do ekranu
              ryjem!


              Gdybyś znał choć trochę historii ty durny choooju, to byś
              wiedział,że dawniej kobiety bardziej obnażały swój dekold. Choćby
              w rokoko.
              Ciekawe jak twoja matka karmiła, pewnie z butelki dlategoś
              bezrozumny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • piot-r-wawa Re: Ty piotrze ty głupi jesteś!!! 28.08.08, 15:12
                a w późnym rokokoko kobiety miały nakaz chodzenia topless!
            • adomas Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 09:09
              piot-r-wawa napisał:

              > oczywiście, nawet czasem zjem bułkę albo hamburgera.
              > to jednak nie to samo, po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
              > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne. i nie ważne czy towarzyszy tem
              > u
              > karmienie dziecka czy nie. po prostu nie robi się tego i już.

              Bzdura bzdure pogania w twoich wypowiedziach.
              Żyjemy w kulturze w której karmienie dziecka piersią jest normalne. Przyzwyczaj się.
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:25
                > Bzdura bzdure pogania w twoich wypowiedziach.
                > Żyjemy w kulturze w której karmienie dziecka piersią jest normalne. Przyzwyczaj
                > się.

                Łatwo zaobserwować zmiany kulturowe: niedługo normalne będzie chodzenie nago na
                paradach i epatowanie seksem.
                • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:14
                  A co ma karmienie dziecka do seksu?
            • Gość: kubok Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.238.144.* 29.09.08, 22:46
              piot-r-wawa napisał:

              > oczywiście, nawet czasem zjem bułkę albo hamburgera.
              > to jednak nie to samo, po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
              > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne. i nie ważne czy towarzyszy tem
              > u
              > karmienie dziecka czy nie. po prostu nie robi się tego i już.

              No tak lepiej zagłodzić dziecko. Jedzenie na ulicy też nie należy do rzeczy
              kulturalnych. Posiłki, w cywilizowanym świecie, spożywa się przy stole....
          • Gość: usmieszek Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.dsl.club-internet.fr 28.08.08, 15:12
            We Francji podobnie, co dowodzi, ze nasz pruderyjny pieniacz w Europie bywa palcem po mapie.
        • Gość: master88 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.globalconnect.pl 28.08.08, 12:02
          Zastanów się człowieku nad sobą. Z czym masz problem? Boisz się cycka? Czy
          jedzącego dziecka? Mnie obrzydzają grubasy żrące hamburgery i co? Też trzeba
          kazać im chodzić w ustronne miejsce bo patrzenie jak jedzą budzi niesmak? Jeżeli
          kobieta usiądzie z tym dzieckiem i je w spokoju karmi to co jest w tym złego,
          niekulturalnego i obrzydliwego?
        • olala84 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:03
          To chyba jeździmy po dwóch różnych Europach Zachodnich... Karmiące mamy
          widywałam wszędzie. Jasne, że lepiej, jak może to zrobić w jakimś osłoniętym
          miejscu, jej też jest na pewno przyjemniej ale czasem chyba nie ma wyjścia.
        • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:39
          to jezdziles chyba z zamknietymi oczami.W Anglii to normalne ,ze
          karmia na ulicy ,czy w parku.Zreszta mnie byw milion lat do glowy
          nie przeyszlo by sie gapic
          • ptasuawa gratulacje 28.08.08, 15:41
            Gratuluję niektórym nienawiści do ciała, również własnego. Zaiste
            setki lat indoktrynacji religijnej nie poszło w las... A czy jak
            uprawiacie seks to też wasze ciało i jego wydzieliny wydają wam się
            jakieś takie...wstrętne?
            Proponuję też nowe rozwiązanie legislacyjne dla naszego kraju:
            wszystkim obywatelom RP posiadającym piersi oraz c.pkę zezwala się
            na przebywanie w przestrzeni publicznej jedynie pod czarnym namiotem
            (tzw.burką), i pod tym li namiotem mogą sobie do woli karmić
            niemowlęta piersią lub drapać się po dupie, wedle ochoty.
            Hallelujah!
            • shiin Re: gratulacje 28.08.08, 15:48
              A ja proponuję inne rozwiązanie legislacyjne: wszystkim obywatelom posiadającym
              wymienione przez ciebie atrybuty zezwalamy na chodzenie całkowicie nago i
              wykonywanie dowolnych czynności fizjologicznych publicznie
        • Gość: m. Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.chello.pl 28.08.08, 13:10
          Widok (młodej!! he he) obcej kobiety z biustem budzi obrzydzenie...
          Ojej, no kurcze, współczuję... :PP
          I też mi od razu przyszły do głowy te wszystkie karmiace Madonny!
          Tylko, że wtedy ludzie po prostu wiecej dzieci (i matek) widywali,
          to się tak nie podniecali nie wiadomo czym.
          • asiek281 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:41
            Ja zawsze karmiłam dziecko w "trasie" ale ZAWSZE w ustronnym miejscu
            przykrywając pierś pieluszką(tetrą), którą zawsze miałam w torebce.
            A dlaczego mam się obnosić z gołym biustem... dlatego mże mam
            dziecko!?
        • Gość: Marcin Re: Publiczne karmienie piersią IP: 91.198.118.* 28.08.08, 17:01
          Panie Piotrze! Pisze Pan, że jeździ po Zachodniej Europie. Że trochę jeździ. Pewnie faktycznie trochę i na dodatek nocami. Daleko nie trzeba sięgać - wystarczy zerknąć do zachodnich sąsiadów. Tam jest to na porządku dziennym, spotykane z dużym zrozumieniem. Poza tym mam wrażenie, że nigdy w życiu nie widział Pan biustu kobiety, bo widok karmiącej matki nawet w sklepie przy kasie nie przypomina w żaden sposób wystawionego biustu. Więcej biustu zobaczy Pan na plaży u kobiet w stroju bikini niż u karmiącej matki w supermarkecie.

          Skoro twierdzi Pan, że są specjalne miejsca to sugeruję, aby z ciekawości rozejrzał się Pan w miejscach publicznych. Proszę sobie wyobrazić, że wielokrotnie nawet w dobrych restauracjach NIE MA miejsca na przebranie dziecku pieluszki!!!!! Ale pewnie tak jak nagich piersi nie widział Pan również dziecka, które naprawdę trzeba przebrać i nie zrozumie, dlaczego nie można tego zrobić w uczęszczanej przez klientów toalecie.

          A tak z innej beczki! Napisał Pan:
          "Tak, widok obcej kobiety z wystawionym biustem budzi moje obrzydzenie". Nadal twierdzi Pan, że to jest normalne????

          Osobiście dla mnie widok malucha, który wtula się w swoją mamę karmiącą go piersią, pijącego łapczywie mleko i patrzącymi z ufnością oczkami małej istoty jest naprawdę piękny. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie wiele kobiet decyduje się na sztuczne karmienie dzieci, gdyż karmienie piersią faktycznie jest mało komfortowe i niezbyt wygodne.

          Pozdrawiam rozbawiony Pana obrzydzeniem
        • Gość: wyluzowany wyluzuj, człowieku IP: *.c.softax.pl 28.08.08, 17:33
          A nos obcej kobiety nie budzi obrzydzenia... albo nie daj boże noga?
          Chłopie wyluzuj, co Ci przeszkadza matka karmiąca w miejscu
          publicznym?
          www.reprodukcja.pl/obraz.php?m=13&a=1
      • Gość: Aga Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:39
        Mam córeczkę, którą karmiłam piersia przez 11 miesięcy i nigdy!!!
        nie zdarzyło sie zebym zrobiła to w miejscu publicznym, nawet gdy
        przychodzili znajomi w odwiedziny w porach karienia poprostu
        wychodzilam do innego pokoju. Sama dwa razy w zyciu byłam swaidkiem
        takiego karmienia, raz w sklepie z obuwiem na siedzisku
        przeznaczonym dla przymierzających buty, a drugi raz na ławce w
        centrum miasta, sciślej na alei handlowej i wzbudziło to we mnie
        dziwne, wręcz b.niepozytywne uczucia.
        • Gość: ania Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.telsat.wroc.pl 28.08.08, 12:05
          Brawo, mam dokładnie takie samo zdanie. Nie pasuje mi wywalanie
          swoich piersi (zresztą mających w tym czasie dość specyficzny wygląd)
          na widok publiczny i wolałabym nie oglądać takich widoków, ponieważ
          rzeczywiście budzi to u mnie spory niesmak. Oddalałm się zatem
          zawsze w takie miejsce, zeby mój widok nikogo nie raził. Brzydzi
          mnie taki sposób obnosznia się ze swoim macierzyństwiem. Jak widać,
          argument "wytłumacz to niemowlęciu" jest śmieszny. To kwestia
          pomyślunku i organizacji.

          Inna sprawa, ze opalam się toples na plażach (w krajach, gdzie jest
          to normą, nigdy w PL) i tam uważam negliż jest dopuszczalny i
          naturalny.

    • Gość: Gienia Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.chello.pl 27.08.08, 23:02
      Jest to jeden z najpiękniejszych widoków na tym świecie. Kto tego nie dostrzega,
      to jego problem. Nie ma w nim nic nieprzyzwoitego, nie ma nic niestosownego, nie
      ma ani krzty wyuzdania. Czyste, naturalne piękno.
      • Gość: hella Re: Publiczne karmienie piersią IP: 77.252.35.* 28.08.08, 11:35
        Gość portalu: Gienia napisał(a):

        > Jest to jeden z najpiękniejszych widoków na tym świecie. Kto tego nie dostrzega
        > ,
        > to jego problem. Nie ma w nim nic nieprzyzwoitego, nie ma nic niestosownego, ni
        > e
        > ma ani krzty wyuzdania. Czyste, naturalne piękno.

        są to jedynie Twoje, indywidualne odczucia. przyjmij do wiadomosci, ze nie dla każdego widok dziecka przyssanego do niezbyt ładnej piersi jest piękny.

        na prawdę - można znaleźc ustronne miejsce i nakarmić dziecko, nie narzucając innym niezbyt przyjemnego widoku.

        było do przewidzenia, ze zaraz zlecą sie matki-polki i bedą udowadniać, ze nie ma nic pięniejszego od takiego widoku :P i nie przemówisz, ze to tylko dla niewielu jest ładny widok
      • Gość: Karol.P. Re: Publiczne karmienie piersią IP: 212.160.172.* 29.08.08, 10:21
        Może to i jest piękny widok ale dla męża a nie dla przechodniów. Czy
        chciałabyś aby Twoje piersi zobaczył kolega Twojega męża? Twój szef?
        Brat? Sąsiad? Czy wychodzisz z nagim biustem chociażby na balkon?
        Raczej nie. Jesteśmy ludźmi a ludzie mają poczucie wstydu i nie
        obnażają sie publicznie. Co innego gdy kobieta robi to dyskretnie
        zasłaniając sie czymś a co innego gdy wyciąga całego cyca przed
        ludźmi i myśli, że ma do tego pełne prawo. Matki zapominają, że je
        także obowiązują pewne zasady współźycia w społeczeństwie. Byłem
        świadkiem jak pewna młoda matka zaczęła przewijać swoje dziecko w
        pizzerii! Przy moim stoliku! I oburzona moim zniesmaczeniem
        powiedziała, że to przecież tylko 'siku'!
    • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:13
      piot-r-wawa napisał:

      > Szlag mnie dziś trafił.

      Zwyczajnie Ci nie wierzę. Wygłupiasz się i robisz sztuczny temat.
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:16
        piwi77 napisał:

        > piot-r-wawa napisał:
        >
        > > Szlag mnie dziś trafił.
        >
        > Zwyczajnie Ci nie wierzę. Wygłupiasz się i robisz sztuczny temat.

        W co nie wierzysz? Że może to kogoś irytować?
        • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią 27.08.08, 23:25
          Piwi ma sporo racji.
          Zazwyczaj panowie lubia widok damskich biustów.
          • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:02
            ale biust kobiety karmiącej jest daleki od pięknego.
            • ojciec_niedyrektor Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:18
              Wprost przeciwnie, biust karmiącej kobiety jest najpiękniejszy!
              Wierz mi, wiem co mówię :-). Twój protest, zakładając, że jest
              autentyczny, mogłby być pewnie pięknym przykładem do psychoanalizy.
              Krótko mówiąc, można by się zastanawiać czy tylko względy natury
              estetycznej leżą u źródła Twojego zatrzeżeń... Zapewniam Cię jednak
              karmienie piersią jest czynnością aseksualną, i tak powinna być
              postrzegana. W związku z tym nie powinna ona budzić zgorszenia ani
              innej formy zażenowania jeśli jest wykonywana publicznie. Mnie o
              wiele bardziej wprawiają w zakłopotanie pary wymieniające publicznie
              płomienne pocałunki, jednak nie do tego stopnia by przeciw temu
              jakkolwiek protestować.
        • ariadna-enta Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 14:42
          z czym masz człowieku problem i robisz z tego senscaję
          zamiast odwrócić głowe i nie patrzeć to pewnie się gapiłeś
          normalny człowiek by tak zrobił i nie robił z tego afery,ale nie Ci
          co sie oburzaja na takie rzeczy oglądaja to z wypiekami ,a potem
          krzyczą
    • opornik4 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:12
      piot-r-wawa napisał:

      > Szlag mnie dziś trafił. Pakuję spokojnie zakupy obok kas w
      supermarkecie, nagle
      > widzę, że obok mnie siedzi młoda dziewczyna i bez najmniejszego
      zażenowania ka
      > rmi niemowle piersią. Aż mi się niedobrze zrobiło. Czemu młodym
      matkom wydaje s
      > ię, że im wszystko wolno? Nie każdy sobie życzy oglądać taki
      widok - ani to pię
      > kne, ani estetyczne. Na prawdę nie można dzieciaka karmić
      normalnie, w ustronny
      > m miejscu? Kobiety, opamiętajcie się!

      Niesamowita "wrazliwosc".Pozostaje tylko Ci wspolczuc.
      Mam jeszcze pytanie.
      Czy rownie razi Cie gejowska parada,lub chocby tylko
      pornografia,ktora sprzedaje sie w EMPIK-u?
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:17
        opornik4 napisała:

        > Niesamowita "wrazliwosc".Pozostaje tylko Ci wspolczuc.

        Jeśli komuś brakuje wrażliwości, to właśnie tym matkom karmiącym.

        > Mam jeszcze pytanie.
        > Czy rownie razi Cie gejowska parada

        tak, razi mnie. nic nie mam przeciwko gejom, w zaciszu swojego domu każdy niech
        robi co chce. ale nie musi wychodzić na ulicę i wykrzykiwać że lubi to robić z
        facetami. tak samo bym zareagował na paradę miłośników seksu oralnego, po prostu
        pewne rzeczy należy pozostawić za zamkniętymi drzwiami. tego wymaga elementarna
        kultura i umiejętność współżycia w społeczeństwie.

        > ,lub chocby tylko
        > pornografia,ktora sprzedaje sie w EMPIK-u?

        pornografia jest chyba zapakowana, zreszta z reguły ukryta na półce w rogu.
        • opornik4 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:31
          piot-r-wawa napisał:
          > Jeśli komuś brakuje wrażliwości, to właśnie tym matkom karmiącym.

          Ty chyba masz ze soba jakies problemy.Moze cie butelka karmili?
          Trujesz,jak stare zgredzisko.
          Przyznaje,ze takiego czuba (nawet wsrod ksiezy)nie spotkalam.
          > pornografia jest chyba zapakowana, zreszta z reguły ukryta na
          półce w rogu.

          W marcu bylam w krakowskim EMPIK-u.
          Pisma propagujace pornografie,nie Pleyboy,ostre porno
          - lezaly w wydzielonym kaciku "Dla Panow",nie bardzo rozumiem
          dlaczego? Czyzby panie nie ogladaly?
          Nie byly zaklejone.

          Gorzej jest,gdy erotyka (tym razem nie pornografia)
          lezy w sklepie w zasiegu wzroku dzieci.
          • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 00:38
            opornik4 napisała:

            > piot-r-wawa napisał:
            > > Jeśli komuś brakuje wrażliwości, to właśnie tym matkom karmiącym.
            >
            > Ty chyba masz ze soba jakies problemy.Moze cie butelka karmili?
            > Trujesz,jak stare zgredzisko.
            > Przyznaje,ze takiego czuba (nawet wsrod ksiezy)nie spotkalam.

            jaka jest w takiej sytuacji etykieta dyskusji? powinienem się zniżyć do twojego
            poziomu i pojechać jednym wielkim bluzgiem, bo śmiesz mieć inne zdanie od
            mojego? i kto tu ma problemy z tolerancją i wrażliwością? no więc kolego opornik
            wartościowa lekcja dla ciebie - w społeczeństwie jest bardzo wiele osób, które
            mają inne zdanie niż twoje. i wcale to nie oznacza, że można takie osoby wyzywać
            od czubków i pozwalać sobie na prymitywne wycieczki osobiste.

            > > pornografia jest chyba zapakowana, zreszta z reguły ukryta na
            > półce w rogu.
            >
            > W marcu bylam w krakowskim EMPIK-u.
            > Pisma propagujace pornografie,nie Pleyboy,ostre porno
            > - lezaly w wydzielonym kaciku "Dla Panow",nie bardzo rozumiem
            > dlaczego? Czyzby panie nie ogladaly?

            tak, to oczywista dyskryminacja lesbijek.

            > Nie byly zaklejone.
            >
            > Gorzej jest,gdy erotyka (tym razem nie pornografia)
            > lezy w sklepie w zasiegu wzroku dzieci.

            A niech sobie leży. Te dzieci od rana do wieczora mordują sterty obcych na
            ekranie komputera, w przerwach oglądając to samo na ekranie TV. Zdjęcie gołej
            baby na pewno im psyche nie zryje bardziej niż reszta medialnej produkcji.
            • Gość: kola do piot-r-wawa IP: *.multi-play.net.pl 28.08.08, 13:46
              Czytam sobie twoje posty i musze przyznac ze jestes pukniety.
              Czy ty masz jakis uraz z dziecinsytwa ? Jakas psychoze bo jak cie czytam to takie mam wrazenie. Niedobrze ci na widok biustu karmiacej ( sutka nie widac przeciez a cenzuruje sie tylko sutki nie cale biusty ma plakatach/reklamach) , a nie rusza cie pornografia ktora ogląda dziecko. Chyba masz cos nie tak pod sufitem koles.
              • iluminacja256 Re: do piot-r-wawa 30.08.08, 08:51
                Oczywiscie, z e ma problem i to problem wielu w tej kulturze.

                Spokojnie przyjmą goła babę,z wielkimi napakowanymi silikonem
                ustami i piersiami, wysmarowaną olejem i reklamującą wiertarkę , ale
                juz widok karmiącej kobiety budzi w nich obrzydzenie.
                Bo nie obrzyza ich sama piers, obrzydza ich to, ze tutaj nagle
                ciało kobiety nie jest dla nich seksualne . Ten post pana Piotra
                pt. ale piersi w trakcie karmienia nei są estetyczne, to clue jego
                problemu.
                Gdyby obok stała blondyna z wielkimi , napakowanymi
                silikonem "cycami" w przezroczystym staniku, który nic nie
                osłania , załoze sie, ze nie miałby problemu .
                Wspólczuję takim ludziom jak on, bo negują tak naprawdę fizjologie
                kobiety, ale chcieliby non stop jej sksualnosci. A jedno wyklucza
                drugie. To jest problem z samym sobą ...i niestety, jak czytam ten
                watek, to dochodzę do wniosku, ze wielu go ma...Drugi problem, który
                go czeka to dojrzewanie jego córki - wole nie mysleć co zacznie
                wtedy pisać...
        • Gość: agawa Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 14:26
          A Ciebie to chyba piersią nie karmiono i stąd ten problem
    • matylda1001 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 01:28

      Matki karmiące w miejscach publicznych widuję często i zdążylam sie
      przyzwyczaić. W zasadzie jest to widok przyjemny, przynajmniej dla
      mnie, kobiety. Mnie nie razi ale przychylam się do zdania Piotra. To
      co dla mnie jest piękne dla Niego nie musi byc takie samo. Ja widzę
      przede wszystkim jedzące dziecko i matkę jako "dostawcę" pożywienia.
      On widzi niezbyt ponętną pierś kobiecą. Karmienie dziecka piersią to
      czynność na tyle intymna, że warto robić to w jakimś mniej
      eksponowanym miejscu. Nawet w sklepie, czy parku o takie miejsce nie
      jest trudno. Co do małych golasów na plaży... no cóż, może gdyby te
      dzieci były świadome swojej nagości i gdyby zapytac je o zdanie to
      może wolałyby zostać w majtkach? Przeciez dzieci w wieku 5-6 lat,
      gdy obudzi się w nich świadomość, już nie chcą biegać nago. W końcu
      dziecko też człowiek i może należałoby poszanować jego intymność?
      Przeciez dziecko też ma swoją godnośc i nie każde wyrośnie na
      nudystę. Podobnego wrażenia doświadczam zawsze jak widzę w
      internecie zdjęcia nagich dzieci. Jak można je umieszczac w miejscu,
      gdzie wiadomo, że grasują pedofile! Nigdy bym nie pozwoliła, żeby
      zdjęcie mojego dziecka służyło jakiemus zboczeńcowi do niecnych
      praktyk.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • gringo68 nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 10:05
        po pierwsze, jeśli dziecko jest w wieku niemowlecym i jest karmione
        piersią, to karmi sie je "na żądanie" czyli wtedy kiedy jest głodne,
        widoczni zrobiło sie glodne w sklepie...co miala ta dziewczyna
        robić??? szukać schowac się w dziupli kiedy maluch płakał z
        głodu...karmiła bo musiala, bynajmniej nie z chęci epatowania swoimi
        wdziekami otoczenia...

        gostek ma nierowno pod sufitem, bo "szlag go trafia" na widok starej
        jak świat czynności, moól się odwrocić, a nie niezdrowo podniecać...

        po drugia, plaża...nikt tu nie mówi o dzieciach 4,5,6 -letnich czy
        nie daj Boże starszych, tylko o maluchach co ledwie chodzą...jeśli
        dla kogoś taki golas na plaży to problem to też ma chyba jakieś
        problem psychiczne...kto na plaży zwraca uwagę na malutkie dzieci???
        bez przesady, stada pedofilów w krzakach to też bajka...mnie takie
        maluchy na golasa nie ekscytują, po prostu ich nie
        zauważam...zgrabne osiemnastki topless za to jak najbardziej...;)
        • shiin Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 10:44
          > po drugia, plaża...nikt tu nie mówi o dzieciach 4,5,6 -letnich czy
          > nie daj Boże starszych, tylko o maluchach

          Dlaczego nikt nie mówi? Może tu o tym nie pisaliśmy, ale faktem jest, że
          niektórzy "rodzice" puszczają tak też starsze. To ma być normalne? Wynika to
          właśnie z tego, że trudno ustalić granicę kiedy można puszczać gołego bobaska po
          plaży, a kiedy już nie wypada. Dlatego nie powinno się tego robić.
          • Gość: Lena Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.08.08, 10:48
            po drugia, plaża...nikt tu nie mówi o dzieciach 4,5,6 -letnich czy
            > nie daj Boże starszych, tylko o maluchach

            Dlaczego nikt nie mówi? Może tu o tym nie pisaliśmy, ale faktem
            jest, że niektórzy "rodzice" puszczają tak też starsze. To ma być
            normalne?


            Chyba wśród Papuasów :)))))))))))))))
            • shiin Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 11:06
              > Chyba wśród Papuasów :)))))))))))))))

              Otóż to. Wreszcie ktoś normalny - to normalne u dzikusów, niecywilizowanych itp.
              A tu mamy Unię Europejską, XXI wiek...
        • piot-r-wawa Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 11:29
          gringo68 napisał:

          > gostek ma nierowno pod sufitem, bo "szlag go trafia" na widok starej
          > jak świat czynności, moól się odwrocić, a nie niezdrowo podniecać...

          wiele jest "starych jak świat" czynności fizjologicznych i wcale nie oznacza to,
          że należy nimi epatować wszystkich okolicznych przechodniów.
        • matylda1001 Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 12:05
          >karmi sie je "na żądanie" czyli wtedy kiedy jest głodne,
          widoczni zrobiło sie glodne w sklepie...co miala ta dziewczyna
          robić???<

          Co miala zrobić? ano mogła poszukać jakiegoś miejsca na uboczu. W
          każdym markecie jest jakas ławka w mniej widocznym miejscu. Zwróć
          uwagę, że dawniej dzieci też były karmione i matki jakoś sobie
          radziły.

          >po drugia, plaża...nikt tu nie mówi o dzieciach 4,5,6 -letnich czy
          nie daj Boże starszych, tylko o maluchach co ledwie chodzą..<

          Ostatnio widziałam dziewczynkę, tak na oko 4-letnią, która przyszla
          z tatusiem do toalety w hotelu położonym nad plażą ubrana tylko w
          koszulkę do pępka. Koszulka była taka "przeciwsłoneczna", dół goły.
          Zapewniam Cię, że nie mam nic przeciwko dzieciom, sama jestem matką,
          ale dobrego wrażenia na mnie to nie zrobiło. Poza tym są jeszcze
          względy higieniczne. Plaża to miejsce, gdzie dużo się dzieje a goła
          pupa, szczególnie dziewczynki jest narażona na wszelkie infekcje,
          zarazki i inne "przyjemności". Ciekawe która mamusia siadłaby sobie
          w brudnym, plażowym piachu gołym tyłeczkiem. Co innego leżak albo
          kocyk.

          >...kto na plaży zwraca uwagę na malutkie dzieci???
          bez przesady, stada pedofilów w krzakach to też bajka..<

          Pedofile to takie bestie, które stadami nie atakują. Zazwyczaj
          wystarczy tylko jeden żeby narobić krzywdy.

          >mnie takie maluchy na golasa nie ekscytują, po prostu ich nie
          zauważam..<

          Tobie wydaje się to dziwne. Myślę, że dziwne też wydaje Ci się, jak
          można zgwałcić, zamordować...

          >zgrabne osiemnastki topless za to jak najbardziej...;)<

          One świadomie eksponują swoje wdzięki, natomiast dzieci nikt nie
          pyta, czy chca być oglądane nago. Jeżeli chce się wychować dziecko
          na człowieka szanującego swoją godność, to trzeba najpierw szanowac
          godność dziecka.
          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • rikol Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami 28.08.08, 12:59
            To lepiej, zeby dzieciak latal caly dzien w mokrych majtkach i sie przeziebil.
            Nie zawsze jest 30 stopni. Poza tym dzieciom jest wygodniej bez ubrania -
            zreszta doroslym tez, tylko dorosli sa nauczeni, ze trzeba sie ubierac, nawet w
            upale.
            • Gość: ubawiony głupotą Re: nie maniupuluj tematem i wypowiedziami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:19
              Oczywiście lepiej jak gołą i mokrą pupą usiądzie na brudnym piasku czy chodniku :)))
      • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 10:41
        No właśnie, masz rację. Ktoś może przecież na plaży fotografować, a później
        wrzucić np. na nasza-klasa albo gdziekolwiek. I takie dziecko za kilka lat może
        mieć problemy i krępujące sytuacje.
        • gringo68 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:05
          widziałeś nagie dzieci w tym wieku na plaży??? bo ja nie, a na
          rożnych plazach w róźnych krajach bywalem...

          wnioskuje, że dzieci nie masz, bo gdybys miał, to byś wiedział, ze
          już 3-latka jest ogromnie wstydliwa i modna i chce aby mieć na plaży
          dwucześciowy kostium...

          idąc tym tokiem myslenia trzeba by zakazać plaz naturystycznych bo
          pewnie tam co drugi to pedofil albo jakiś inny zbok...
          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:09
            > widziałeś nagie dzieci w tym wieku na plaży??? bo ja nie, a na
            > rożnych plazach w róźnych krajach bywalem...

            Widziałem. Nad polskim Bałtykiem, kilkoma jeziorami w Polsce (nie jakoś bardzo
            uczęszczane, raczej przy wioskach, zjeżdżają się tam ludzie z okolicznych mieścin).

            > wnioskuje, że dzieci nie masz, bo gdybys miał, to byś wiedział, ze
            > już 3-latka jest ogromnie wstydliwa i modna

            Wiem, że tak jest (wszak świat mamy konsumpcyjny). Jednak nie zawsze, trudno tu
            generalizować, a ty też nie masz 1000 dzieci, żeby mieć obiektywny pogląd na tę
            sprawę (jesli miałeś matematykę wyższą na studiach to wiesz o czym piszę).

            i chce aby mieć na plaży
            > dwucześciowy kostium...
            >
            > idąc tym tokiem myslenia trzeba by zakazać plaz naturystycznych bo
            > pewnie tam co drugi to pedofil albo jakiś inny zbok...
    • Gość: wojak Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.adsl.highway.telekom.at 28.08.08, 11:18
      "kobiety opamietajcie sie "
      "podrozuje duzo"
      och nadwrazliwcze i nad-esteto (a moze raczej pod-esteto :-)
      tracisz troszke trolem, moze zeby zaktywizowac wszelkie militarne panie.
      nie dowierzam ani oburzeniu, ani zazenowaniu, ani twoim wspomnianym
      doswiadczeniom z zachodu, gdzie z karmienia publicznego nikt nie robi problemu,
      naprawde. Moze tylko z braku tolerancji i zasciankowej definicji norm przyjetych
      "po prostu".
      Moze tylko na zachodzie rzadziej karmiace matki widac, bo i dzieci mniej.
    • lekomanek Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:23
      Piersi kobiety służą do karmienia dzieci.
      Jak masz inne skojażenia to idź się leczyć
    • Gość: ptasuawa Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 11:23
      To bardzo seksistowskie i antykobiece podejscie - piersi jako obiekt
      seksualny jak najbardziej (reklamy, bilboardy, etc.) ale już
      spełniające funkcję "karmicielską" to nie? Niepokoją?
      Cały myk jest taki że patriarchalny system dąży do kontroli nad
      niepokojącą go kobiecą płodnością, wystarczy spojrzeć na publiczne
      dyskusje dotyczące seksu i płodności - i to zawsze kobiet, nigdy
      mężczyzn. Instytucje usiłują zawładnąć seksualnością kobiety i
      nakazać jej: kiedy, z kim , w jakiej pozycji, i tylko po jakimś
      smiesznym rytuale w kościele, bo jak nie to grzech, a jak poród to
      na leżąco pod kontrolą męskiej nauki, i ch.j że to niefizjologiczne
      i niewygodne.
      Wiąże się to również z całą masą przesądów wyrażanych przez ludność
      (niestety również żeńską), wystarczy wymienić tylko kilka: że
      męzczyźni to wzrokowcy (w związku z tym kobiety muszą być piękne,
      zadbane, pachnące a faceci mogą być obleśni), że mężczyzna zawsze
      może i chce, że gwałt to głównie wina kobiety bo wyglądała
      prowokacyjnie, a faceci to 'zwierzęta'.
      Jednym z takich właśnie poglądów jest myśl że publiczne karmienie
      piersią jest niestosowne - jest to wynik seksualizacji ciała
      kobiety, a w tym wypadku piersi, która akurat w tym momencie funkcji
      seksualnych wcale nie pełni. Plus klasyczny argument - rób to po
      cichu w domu, ale nie publicznie! BULLSHIT!
      • Gość: kiss Re: Publiczne karmienie piersią IP: 217.153.207.* 28.08.08, 15:17
        Bravo! Ta odpowiedź jest najbardziej trafna. O to własnie chodzi.
        Mężczyzna nie może zrozumieć i to budzi w nim odrazę, że ciało
        kobiety nie TYLKO ma służyć do seksu ale również może dawać życie, a
        piersi są ssane przez dziecko... pojawiły się już tu posty o
        odkrytym brzuchu w ciąży, że to obrzydliwe itd.
        Facetom trudno, nawet w TAK CYWILIZOAWNEJ Europie, na którą się
        powołują, zrozumieć, że ciało kobiety nalezy do niej samej, jest
        autonomiczne i nie zawsze ma wzbudzać podniecenie u mężczyzn. Piersi
        kobiece nie są TYLKO po to, aby panom było przyjemniej.... straszne,
        że takie rzeczy trzeba jeszcze tłumaczyć i byc niezrozumianym...
        • Gość: pella Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:54
          Dla mnie odkryty wielki brzuchol w ciazy tez jest obrzydliwy - a
          jestem kobieta. To jest po prostu zdeformowane cialo i tyle.
    • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:33
      Mam wrażenie, że za to widok gościa odlewającego się byle gdzie, pod
      drzewkiem, smietnikem, przystankiem, aż tak Cię nie drażni, jak
      widok kobiety karmiącej piersią swego malucha w supermarkecie, mam
      rację?
      • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:48
        > Mam wrażenie, że za to widok gościa odlewającego się byle gdzie, pod
        > drzewkiem, smietnikem, przystankiem,

        Z ciekawości, jak często to robisz?
        • piwi77 Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:56
          Po co Ci ta wiedza, chciałbyś sobie obejrzeć?
      • metall Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:28
        piwi77 napisał:

        > Mam wrażenie, że za to widok gościa odlewającego się byle gdzie, pod
        > drzewkiem, smietnikem, przystankiem, aż tak Cię nie drażni, jak
        > widok kobiety karmiącej piersią swego malucha w supermarkecie, mam
        > rację?

        A skąd takie wrażenie? Przecież on o żadnym odlewającym się facecie nie wspominał.
    • metall Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 11:33
      Nie mówię, że to źle, ani dobrze.

      Jak zwrócisz takiej karmiącej pani uwagę, żeby Ci nie pokazywała piersi, to się
      obruszy. Ale jak chwilę po zakończeniu karmienia poprosisz ją, żeby Ci tą pierś
      pokazała jeszcze raz, to też raczej zadowolona nie będzie.
      • shiin Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 11:49
        metall napisał:

        > Nie mówię, że to źle, ani dobrze.
        >
        > Jak zwrócisz takiej karmiącej pani uwagę, żeby Ci nie pokazywała piersi, to się
        > obruszy. Ale jak chwilę po zakończeniu karmienia poprosisz ją, żeby Ci tą pierś
        > pokazała jeszcze raz, to też raczej zadowolona nie będzie.

        LOL. Próbowałeś? :D
        • metall Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 12:08
          shiin napisał:

          > LOL. Próbowałeś? :D

          Tak, tylko,że nie w markecie i nie z całkiem obcą kobietą, tylko ze znajomą. Z
          obcą byłoby jeszcze gorzej, bo i w "mordu pałuczit" można :-)
          • shiin Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 12:24
            Z dzieckiem to by raczej nie dogoniła.
            • metall Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 12:28
              shiin napisał:

              > Z dzieckiem to by raczej nie dogoniła.

              Nie wiem jak Ty , ale ja jak proszę kobietę, żeby "cycuszka" pokazała, to nie
              uciekam, więc gonić by nie musiała ;-)
      • wiek_chrystusowy Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 13:11
        trzeba bylo jej wytlumaczyc, ze niepotrzebnie seksualizuje wlasne piersi,
        przeciez to tylko pojemniki na pokarm ,-)
        • metall Re: Kobieca logika jest nieodgadniona. 28.08.08, 13:17
          wiek_chrystusowy napisała:

          > trzeba bylo jej wytlumaczyc, ze niepotrzebnie seksualizuje wlasne piersi,
          > przeciez to tylko pojemniki na pokarm ,-)

          No nie, wtedy to już "w mordu" murowane.
      • metall Widzę, że nie tylko dla mnie. 28.08.08, 23:15
        Nikt nawet nie próbował mi tego przejaśnić.
    • l.george.l Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:42
      piot-r-wawa napisał:

      > Szlag mnie dziś trafił. [...]
      Mnie też, bo nie mogę się nadziwić, dlaczego taki świr jak Ty nie jest atrakcją
      w ZOO, a biega luzem po necie.
      • piotrekck Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:56
        A ja w pełni przychylam sie do zdania Piotrka W-wa. Dla mnie taka praktyka
        karmienia pierśią na środku ulicy,w supermarkecie czy w autobusie nie powinna
        mieć miejsca. W autobusie jak siedzi sie naprzeciwno takiej kobiety to co mam
        zrobić? Patrzyc sie na mało estetyczny i dla mnie intymny widok czy odwracać
        głowę? Tak i tak wygląda to głupio. Kielce to małe miasto jazda autobusem jest
        króciutka więc proszę mi nie wmawiać że to nagły przypadek. Są pewne normy
        etyczne które powinny byc przestrzegane.

        Czynności fizjologiczne - dla wspomnianych osób które wyśmiewają zdanie Piotra i
        m.in moje - czy faceci onanizujący się w parku za drzewem (miejsce o wiele
        bardziej intymne) to nie powinna byc norma? Również czynnośc z pogranicza
        intymności i fizjologii. Może też naszła go nagła potrzeba ? A takie coś ogromne
        oburzenie płci żeńskiej. Moje zresztą też chodź u większości facetów śmiech i
        uśmiech politowania. A przyrodzenia wcale u nich nie widac. A ja nie musze się
        gapic na gołe damskie pierśi. I żeby nie było jestem normalnym facetem i tylko
        po prostu mam pewne przez nikogo niezaszczepione normy etyczne - sprawy intymne
        powinny być intymne.,
        • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:24
          Onanizowanie się jest czynnością seksualną i przyjęte jest, że te czynności
          wykonuje się w odosobnieniu. Jedzenie nie jest czynnością seksualną i nasza
          kultura dopuszcza jedzenie publiczne. Niemowlę nie wykonuje czynności
          seksualnej, ono je. Ja dziesiątki innych ludzi.
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:17
        Rozumiem, bardzo ciekawa argumentacja. Ale masz coś do powiedzenia, czy tak
        tylko sobie klepiesz losowo w klawiaturę?
    • Gość: gosc Re: Publiczne karmienie piersią IP: 217.153.206.* 28.08.08, 11:51
      Fakt, pani mogła się zasłonić. Ale tak naprawdę w niewielu centrach handlowych
      są miejsca, w których spokojnie można nakarmić dziecko. pokoje dla matki z
      dzieckiem to małe klitki obok w kibli, strasznie tam śmierdzi i generalnie
      wykorzystuje się je tylko do zmian pieluchy. Jak jakaś mama zacznie w takim
      miejscu karmić, to następne nie mają gdzie umyć obesranego tyłka :( Jednak
      bardziej estetyczne jest karmienie w miejscu publicznym niż przewijanie.
      W centrach handlowych można teoretycznie przysiąść w jakiejś kawiarni, tylko że
      tam się pali. Najbardziej przystosowane do karmienia dzieci są duże
      przebieralnie wsklepach H&M, he he.
      Pani, którą spotkałeś najprawdopodobniej nie znalazła innego miejsca.
      • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:21
        Być może, napisałem to co napisałem, ponieważ widuję takie przypadki coraz
        częściej i mam wrażenie, że mało kto ma odwagę zaprotestować. Bo w Polsce, jak
        już tu pisałem, matce z dzieckiem wolno robić wszystko z definicji. Rozumiem, że
        należą się w takiej sytuacji pewne ułatwienia i pobłażliwość, ale jednak są
        pewne granice, których osoba odpowiednio wychowana nie przekracza.
        • Gość: jaek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:12
          piotrusiu przestan wyskakiwac z ta swoja kultura.,Jakbys byl
          naprawde kulturalny to bys sie nie gapil,widocznie czujesz sie nie
          dowartosciowany albos erotoman gawedziasz.Kobieta karmila,ale nie
          dala ci swego ok.na przygladanie sie. Wez moherowy berecik i do papy
          grzybka,daj nastepna datke bo mu brakuje do piatego mercedesa
    • Gość: RAdek Re: Publiczne karmienie piersią IP: 77.79.217.* 28.08.08, 11:54
      Jesteś gorszy niż cenzura. Na okładce czasopisma cycki są widoczne aż po sutki, a tu cały widok zasłania dziecko. W lato połowa kobiet ma bardziej widowiskowy dekolt niż karmiąca kobieta. A sama czynność jedzenia jest jak najbardziej naturalna - ty jak jesz to też się z tym nie ukrywasz.

      Może po prostu przestać się nachalnie gapić.
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 11:57
        kiedy bylam matka karmiaca i zdarzylo sie, ze dziecko musialo zjesc
        jak akurat bylismy na miescie to korzystalam z przymierzalniw
        sklepie. wygodnie, spokojnie, bez skrepowania. Nie przyszloby mi do
        glowy wywalac cyca na srodku ulicy czy sklepu. Ale niestety
        wiekszosc matek uwaza sie za swiete krowy, takie samo zdanie maja
        tez o swoich dzieciach, ktorym wszystko wolno: drzec sie bez
        opamietania, latac pod nogami ludziom, przeszkadzac... I oczywiscie
        nie wolno takim zwracac uwagi.
        • Gość: mala Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.200-227-89.dsl.completel.net 28.08.08, 21:28
          hmmmm, ciekawe....ja karmiac piersia uzywalam do tego "cycow" a
          jedynie piersi i nie musialam ich "wywalac", bo dziecku do jedzenia
          potrzeba niewielki kawalek tejze piersi...
          i do glowy by mi nie przyszlo okreslac ani tego, co sama robilam,
          ani tego co robia inne karmiace kobiety "wywalaniem cycow"
    • lady.godiva Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:01
      A co w tym takie dziwnego? Jak ci przeszkadza to nie patrz.
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:17
        a jak w restauracji przy stoliku obok siedzi mama z krzyczacym
        dzieckiem to nie sluchaj?
        matkom z malymi dziecmi naleza sie udogodnienia, szacunek, pomoc itd
        ale innym ludziom nalezy sie szacunke od tych matek.
    • Gość: ola_wawa Re: Publiczne karmienie piersią IP: 80.48.236.* 28.08.08, 12:17
      Zgadzam się z Tobą w pełni. Jeszcze kilka lat temu takiego widoku
      nie można było uświadczyć a teraz to jakaś mania.. Czy wcześniej
      niemowlaki nie były głodne? Mialy większą cierpliwość? Jak sobie te
      kobitki wtedy radziły? np. nsze mamy? Nie pamiętam, aby kilka lat
      temu w Supers Samie albo w spożywczaku na rogu którakolwiek z Pań
      centralnie wyjęła cyca. Czym się różnią dzisiejsze centra handlowe
      gdzie takie widoki są codziennością? Tym ze mają wygodne ławki? Mają
      też odpowiednie pomieszczenia na tego typu potrzeby.. Mam wrażenie,
      że te karmiące kobiety robią to mocno demonstracyjnie. W wielu
      centrach handlowych np. w Wawie (vide Ikea, Złote Tarasy) są
      specjalne pokoiki laktacyjne lub te do przewijania, całkiem fajnie
      urządzone i wcale w nich nie śmierdzi.. A one rozsiadają się na
      ławkach na pasażach i zaczyna się pokaz..
      • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:24
        Tera sie rodzi się więcej dzieci, niż jeszcze 5 lat temu.

        Po za tym jak byłaś dzieckiem nie zwracałaś na to uwagi. Dal ciebie jako dziecka
        to było zapewne normalne zjawisko
        • Gość: wredny Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:36
          Mam trochę więcej lat i jeszcze 10-15 lat temu tego nie było!
          Jasne - cycury na pokaz - żałosne ekshibicjonistki.
          • bambussi Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:28
            świat się zmienia - a w tym przypadku NORMALNIEJE

            karmienie piersiż jest absolutnie normalną czynnoscią i tylko
            niezdrowo podekscytowany świr może robić z tego problem, normalny
            człowiek traktuje to naturalnie i nie zwraca uwagi (jak w ogóle
            zauważy)
            • Gość: hehe Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:33
              A jeśli idzie z dzieckiem, które mówi: ta pani pokazuje piersi?
              Najlepiej wezwac policję, że mi smarkacza demoralizuje ;)
        • Gość: kika Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 12:01
          to chyba raczej nieprawda ze rodzi sie wiecej dzieci
          z tego co wiem przyrost naturalny tak zmalal, ze jestesmy
          spoleczenstwem starzejacym sie
          • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:27
            To czemu nie ma obecnie miejsc na porodówkach i kobiety bywają odsyłane do
            szpitali w innych miastach? Bo rodzą się dzieci poprzedniego wyżu
            demograficznego i jest ich znacznie więcej, niż 10 lat temu. To, że o czymś nie
            wiesz nie znaczy, że tego nie ma.
      • aga_sama Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 21:18
        Kerfur targówek - pokój dla matki z dziećmi śmierdzi, Ikea Targówek (super
        urządzony) - śmierdzi, szczególnie popołudniu.

        Wydaje mi się, że należy się przyzwyczaić do widoku karmiącej mamy, a te jednak
        powinny się trochę okrywać.
        nie ma co się pluć, warto byłoby kulturalnie zwrócić uwagę delikwentce.
    • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:20
      to,ze jakas matka karmi piersia dziecko nie daje nikomu prawa do
      gapienia sie.Po prostu nie patrz.Niech sie wstydzi ten co
      widzi.Poska to jednak zascianek
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:24
        nie, jacek, nie masz racji.
        pewne rzeczy nalezy po prostu robic nie na widoku publicznym.
        jest mnostwo miejsc w ktorych spokojnie, bezpiecznie mozna nakarmic
        dziecko. Ciesze sie, ze kobiety karmia dzieci piersia ale nie
        powinny tego robic na srodku sklepu. Tak po prostu.
        • Gość: andrzej Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.gl.digi.pl 28.08.08, 14:26
          Byłem świadkiem podobnego wydarzenia w Holandii, na plaży. Młoda
          matka w koszu plażowym karmiła piersią swoje dziecko, nikt wokoło
          nie zwracał na to uwagi, nikt się nie gapił na nieco obnażoną pierś,
          nie zauważyłem żadnych oznak zniesmaczenia... Przepraszam, 1 osoba
          się "wyłamała" - może 5-letnia dziewczynka podbiegła, pogłaskała
          oseska po główce i odeszła bawić się w piasku... Dla mnie to jest
          właśnie NORMALNA reakcja otoczenia.
        • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:16
          alez kochanie mam racje, polska to sredniowiecze,pojedz do
          normalnego kraju posiedz jak ja prawie 30lat i to samo stwierdzisz i
          nie mam na mysli tylko karmienie piersia
    • yacek-placek Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:27
      Prezentujesz postawę wstęczną, dość charakterystyczną dla zacofanej wschodniej
      rubieży Polski. Proponuję jakieś większe obycie, podróże kształcą - może tedy
      droga. Bez urazy, ale przykro mi,że tak to wygląda w Polsce.
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:29
        ale dlaczego wsteczna i charakterystyczna dla wsschodnich rubiezy?
        nie mozna miec wlasnego zdania? gdzie jest napisane ze wszyscy musza
        kochac male dzieci, widok cyckow na wierzchu i obsranych pieluch?
        zdarzylo Ci sie widziec pania zmieniajaca pieluche na srodku sklepu?
        Mi sie zdarzylo, obrzydliwosc. A kazdy wiekszy sklep posiada pokoj
        dla mamy z dzieckiem, gdzie takie rzeczy sie powinno robic.
        Moge byc zasciankiem, spoko, ale mam prawo do wlasnych opinii.
        • metall Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:32
          nioma napisała:

          > ale dlaczego wsteczna i charakterystyczna dla wsschodnich rubiezy?

          Żeby autor - pochodzący pewnie z zachodnich ziem - mógł poczuć się postępowcem.
      • yacek-placek Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:36
        Ten cały wątek jest żenujący. Jestem w szoku,ze tylu z Was to w jakikolwiek
        sposób razi. Jakieś totalne skrzywienie wrażliwośći i odczuwania estetyki.
        Przecież widok kobiety karmiącej piersią w żaden sposób nie jest estetycznie
        nieodpowiedni a dodatkowo to wyraz bliskości pomiędzy małym a dużym człowiekiem.
        Naprawdę szok, co wypisujecie.
        • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:41
          yacek-placek napisał:

          > Ten cały wątek jest żenujący. Jestem w szoku,ze tylu z Was to w
          jakikolwiek
          > sposób razi. Jakieś totalne skrzywienie wrażliwośći i odczuwania
          estetyki.
          > Przecież widok kobiety karmiącej piersią w żaden sposób nie jest
          estetycznie
          > nieodpowiedni a dodatkowo to wyraz bliskości pomiędzy małym a
          dużym człowiekiem
          > .
          > Naprawdę szok, co wypisujecie.


          jacku> dla ciebie moze byc to wspanialy i oszalamiajacy widok a dla
          innych nie. nie kazdy musi sie zachwycac malym dzieckiem. ba, sa
          ludzie ktorzy tych dzieci nie lubia. Wolno im?
          Przyjmujesz postawe, ze z definicji kazdy kocha dzieci i sie nimi
          zachwyca i kazdemu z definicji serce rosnie jak widzi oseska przy
          cycku.
          Nie nie nie, taknie jest.
          • yacek-placek Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:48
            Nie, zupełnie nie o to mi chodzi. Wcale nie chodzi o to,że lubię dzieci lub nie
            lubię. Ja np. nie lubię widoku grubych dup opychających się hamburgerami. Gdy
            pomyslę ile metanu wydzielają i jak wpływa to na środowisko, to zbiera mi się na
            wymioty, ale nie robięz tego problemu publicznego. Po prostu nie zwracam uwagi
            na okropny cellulitis, 120kg wagi. A może powinienem zwracać uwagę i powiedziec:
            Mniej żryj świnio, bo zanieczyszczas środowisko???
            • Gość: ponury żart Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:24
              Przepraszam, ale wyjęcie cycka na środku sklepu podlega pod paragraf karny -
              obnażanie się w miejscu publicznym :)))
              • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 10:23
                W Kanadzie istnieje oddzielny przepis, który mówi o tym, że dziecko może być
                karmione piersią „gdziekolwiek i kiedykolwiek”. Zabranianie tego jest złamaniem
                prawa. Kobieta karmiąca jest tam pod specjalną opieką służby zdrowia a nawet
                policji.
                • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 11:26
                  Gość portalu: herm napisał(a):

                  > W Kanadzie istnieje oddzielny przepis, który mówi o tym, że dziecko może być

                  A co mnie obchodzą jakieś kanadyjskie patologie? Jest tam też ogromny mróz oraz
                  krótkie wiosny i jesienie, ale to nie znaczy, że należy mróz zaprowadzić i tu.
                  • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:13
                    ale kanada jest normalnym,zdrowym krajem ,a katoland tkwi w mrokach
                    sredniowiecza
        • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:42
          a wolno miec odmienne zdanie? wolno sie nie zachwycac oseskiem przy
          cycku?
          co w tym ladnego?
          moze jeszcze zasranymi pieluszkami nalezy sie zachwycac?
          • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:31
            Możesz mieć odmienne zdanie. Ale to nie znaczy, że wszyscy się mają do tego
            zdania dostosowywać. Jednym nie podobają się karmiące matki, innym grubasy z
            cellulitem, jeszcze innym nastolatki wylizujące sobie publicznie migdałki,
            jeszcze innych zniesmaczają dzieci z zespołem Downa, bo się ślinią i bełkoczą.
            Ale czyjeś "nie podobanie się" nie oznacza, że osoby te trzeba zamknąć w gettach.
      • Gość: mnie tez Re: Publiczne karmienie piersią IP: 70.89.21.* 28.08.08, 21:08

        bardzo przykro, ze na widok karmiacej matki
        niejaki piot-r-wawa robi tyle szumu
        zalosne
        • Gość: Alibaba Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:34
          Mnie również widok matki karmiącej w miejscu publicznym zdecydowanie
          nie odpowiada. Uważam, że dobrze, że ktoś wreszcie poruszył ten
          temat. Może karmiące się zastanowią i przestaną obnażać się
          publicznie i zauważą, że na tym świecie oprócz nich i ich dzieci są
          jeszcze inni ludzie, których odczucia należy szanować.
    • yulek_cezar Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:30
      Zazdrościsz bezpłodny, nieprzydatny bezdzietny singlu tego, że ktoś ma dziecko
      które jest ciche i w dodatku chętnie je?
      • metall Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:34
        yulek_cezar napisał:

        > Zazdrościsz bezpłodny, nieprzydatny bezdzietny singlu

        Śmiała diagnoza po przeczytaniu zaledwie kilku zdań.
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:34
        nie, nie zadroszcze.
        nie jestem bezplodnym singlem, mam dziecko i karmilam je piersia
        przez poltora roku korzystajac z pokoikow dla matki i dziecka w
        sklepach i centrach handlowych, z przebieralni w sklepach itd. Nie
        epatowalam golym cyckiem na srodku sklepu.
        Zaraz pewnie znowu obrzucisz mnie stekiem wyzwisk, bo jak widac,
        taki poziom dyskusji to twoj swiat.
        • yulek_cezar Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:45
          Skoro już zwróciłem Twoją uwagę. Część ludzi uznaje to za normę, tak samo jak
          publiczne całowanie, trzymanie się za rękę czy palenie na przystankach. Podobnie
          za normę uznaje się chodzenie w przykrótkich spódnicach i w butach na obcasach.
          Innym typem normy jest stosowanie argumentów ad-persona w dyskusji i odwoływanie
          się do 'wiedzy ogółu' (wszyscy wiedzą, to powszechnie wiadomo). Kilka z tych
          elementów mnie denerwuje ale nie walczę z nimi, bo inna część ludzi uznaje to za
          normę, to jest właśnie tolerancja. Dlaczego jedna nagość cię denerwuje a inna
          nie? Przypomnę Ci, że nawet na malowidłach w kościołach są karmiące madonny i to
          jest norma. Nie bądźmy bardziej święci od papieża. Inną kwestią jest taka, że
          buzia dziecka zasłania więcej niż współczesny kostium kąpielowy, pamiętasz
          'afere' z Jannet Jackson? Wszystkie dzienniki nie omieszkały pokazać jej nagiej
          piersi, bo to news, bo to plotka - jakoś nikt nie protestował - założę się, że
          więcej było widać niż przy karmieniu.
          • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:53
            nigdzie nie napisalam,ze denerwuje mnie jedna nagosc a inna nie.
            jak jest w kosciolach to nie wiem, bo nie chodze. Uwazam natomiast,
            ze czlowiek powinien zachowywac stosownie do okolicznosci: nie
            machac golym yccem w miejscu publicznym, nie chodzic w szortach do
            restauracji, ustepowac miejsca starszym w autobusie, nie pluc na
            ulicy, nie rzucac petow przez okno samochodu, nie drzec mordy pod
            oknami po 22ej, nie pozwalac dziecku na bieganie w dzikim wrzaskiem
            po restauracji lub sklepie.
            Tu nie chodzi o zadna swietosc czy jej brak, tu chodzi o brak
            dobrego wychowania i tyle.
            • yulek_cezar Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:59
              Dbaj o to, żeby Twoje dzieci zachowywały się właściwie. Świata nie naprawisz -
              innych niczego nie nauczysz. Jeśli Twoje memy w połączeniu z Twoimi genami będą
              wystarczająco silne dobrze wychowanych będzie coraz więcej - jeśli jednak to się
              nie uda naucz swoje dzieci tolerancji i umiejętności życia w różnorodnym
              społeczeństwie - gdzie nie wszyscy są idealni, mili i grzeczni, a najbardziej
              opłaca się być cwaniakiem.
            • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:33
              Karmienie to nie "machanie gołym cycem w miejscach publicznych". Skoro karmiłaś,
              to chyba powinnaś wiedzieć jak to wygląda?
            • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 07:40
              nie tylko w kosciolach mozna zobaczyc nagosc,.Nigdy nie chodzisz do
              muzeum?
              Tylko w katolandzie nagosc powoduje wypieki na twarzy bo kojarzy sie
              z seksem,nigdzie w cywilizowanym kraju seks nie powoduje
              zazenowania,a to skutek tego,ze zamiast lecji z seksuologi w szkole
              panoszy sie religia.Na Zachodzie sprawa seksu jest tak oczywusta jak
              oddychanie,spanie,jedzenie,ale wsrod Polactwa samo slowo seks to
              tabu.A karmienie piersia ma tyle wspolnego z seksem co pogoda z
              porostem byczych jaj
      • Gość: ubawiony Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:46
        Odezwał się tolerancyjny katolyk.
        Rozumiem że Madonna z Wielkim cycem wisi ci nad łóżeczkiem.
      • Gość: lola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 12:17
        Ale dlaczego ktos, kto po prostu ma inne zdanie niz ty od razu
        jest "bezplodnym, nieprzydatnym, bezdzietnym singlem"? Dlaczego w
        ogole single sa nieprztdatne? A kto roboli po godzinach jak ty czy
        twoja zoneczka zwalniacie sie z pracy zeby leciec do swoich
        bachorow? To te single przyczyniaja sie do waszych dodatkow
        spolecznych i becikowych..
        • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 12:28
          > Ale dlaczego ktos, kto po prostu ma inne zdanie niz ty od razu
          > jest "bezplodnym, nieprzydatnym, bezdzietnym singlem"? Dlaczego w
          > ogole single sa nieprztdatne? A kto roboli po godzinach jak ty czy
          > twoja zoneczka zwalniacie sie z pracy zeby leciec do swoich
          > bachorow? To te single przyczyniaja sie do waszych dodatkow
          > spolecznych i becikowych..
          Latają do swoich bachorów, żeby miał kto płacić Twoje dodatki i emeryturki jak już będziesz ze starości robiła pod siebie.
          • Gość: lola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 13:55
            jasne - ale tylko pod warunkiem ze tej starosci dozyje - a takiej
            pewnosci nie masz... a to ze musze robolic 3 razy wiecej bo ktos
            zdecydowal ze znow wezmie zwolnienie "na dziecko" jest pewne jak w
            banku
            • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 14:07
              > jasne - ale tylko pod warunkiem ze tej starosci dozyje - a takiej
              > pewnosci nie masz... a to ze musze robolic 3 razy wiecej bo ktos
              > zdecydowal ze znow wezmie zwolnienie "na dziecko" jest pewne jak w
              > banku
              możesz się, wiesz, zwolnić, zmienić pracę, bo zwalanie na dzieci winy za to, że
              dajesz się wykorzystywać jest tak smutne, że już nawet nie śmieszne.
          • Gość: lola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 14:05
            juz pomijajac fakt ze to chyba nie tylko single na starosc robia pod
            siebie? Czy fakt posiadania dzieci zwalnia ze starosci, chorob i
            pobierania emerytury?
            • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 14:13
              > juz pomijajac fakt ze to chyba nie tylko single na starosc robia pod
              > siebie? Czy fakt posiadania dzieci zwalnia ze starosci, chorob i
              > pobierania emerytury?
              Widzę, że to co napisałem było za trudne, więc postaram się trochę wyjaśnić:
              dzieci, "na które" ludzie z Twojej pracy biorą ciągle zwolnienia, będą kiedyś
              pracować i płacić za emerytury wszystkich ludzi w wieku swoich rodziców. Czyli
              TWOJĄ emeryturę TEŻ. Jeśli by ludzie nie mieli dzisiaj dzieci, to my na starość
              byśmy zdychali z głodu taplając się we własnych odchodach. Więc fakt, że jesteś
              singlem i nie masz dzieci, znaczy że na Twoje pampersy będą pracowały dzieci
              innych ludzi, tych Twoich znienawidzonych współpracowników-rodziców co to sobie
              biorą wolne. Więc pracując za nich, w pewnym sensie pracujesz też dla siebie.
              • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 14:46
                > . Czyli
                > TWOJĄ emeryturę TEŻ. Jeśli by ludzie nie mieli dzisiaj dzieci, to my na starość
                > byśmy zdychali z głodu taplając się we własnych odchodach.

                Nieprawda, nie będą. Już niedługo ZUS całkowicie upadnie, a jeśli ktokolwiek
                myśli, że będzie dostawał emeryturę to niech się pieprznie w czajnik, bo się
                mocno zdziwi.
                Dlatego mam kompletnie w dupie argument, że "dzieci będą pracować na moją
                emeryturę", jak sobie teraz nie zarobię to będę udupiony i ty też.
                • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 14:54
                  > Nieprawda, nie będą. Już niedługo ZUS całkowicie upadnie, a jeśli ktokolwiek
                  > myśli, że będzie dostawał emeryturę to niech się pieprznie w czajnik, bo się
                  > mocno zdziwi.

                  No masz, oczywiście, rację.

                  > Dlatego mam kompletnie w dupie argument, że "dzieci będą pracować na moją
                  > emeryturę", jak sobie teraz nie zarobię to będę udupiony i ty też.

                  Jeśli ZUS upadnie, to moje dzieci na pewno nie będą na Twoją emeryturę pracowały, ale na moje pampersy - może tak. Więc będziesz, jakby, bardziej udupiony, a na pewno bardziej usrany ;)

                  Jest jeszcze kilka innych rzeczy poza emeryturą na które nasze dzieci będą pracowały, z których starsi ludzie korzystają, i które być może nie padną, np. (choć to mało prawdopodobne) służba zdrowia, opieka społeczna.

                  • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 15:51
                    > owały, z których starsi ludzie korzystają, i które być może nie padną, np. (cho
                    > ć to mało prawdopodobne) służba zdrowia, opieka społeczna.

                    Wtedy będzie ubezpieczenie w prywatnej służbie zdrowia.

                    A myślisz że co, twoje dzieci tak z niczego dorosły? Włożyłeś najpierw w to
                    potężną kasę. Tę kasę np. mogłeś zainwestować w swoją emeryturę. I wcale nie
                    jest powiedziane, że jak twoje dorosną to się od ciebie nie odwrócą (różnie
                    bywa, nie wiadomo na co one wyrosną). Może będą miały cię w dupie i co wtedy
                    zrobisz? Bez żadnych środków i emeryturki to tylko eutanazja ci zostanie.
                    • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 16:24
                      > Wtedy będzie ubezpieczenie w prywatnej służbie zdrowia.
                      Tak jak w USA? Buahaha. Ubezpieczenie w prywatnej służbie zdrowia to coś niemożliwego do zrealizowania, zachodzi podstawowy konflikt interesów - im dłużej Cię leczymy, tym więcej tracimy kasy, a jako prywatna firma - musimy być nastawieni na zysk. Wie o tym każdy kto chorował na przewlekłą chorobę w Stanach i dowiedział się, że musi sprzedać dom, bo chemioterapia jest za droga.

                      > A myślisz że co, twoje dzieci tak z niczego dorosły? Włożyłeś najpierw w to
                      > potężną kasę. Tę kasę np. mogłeś zainwestować w swoją emeryturę. I wcale nie
                      > jest powiedziane, że jak twoje dorosną to się od ciebie nie odwrócą (różnie
                      > bywa, nie wiadomo na co one wyrosną). Może będą miały cię w dupie i co wtedy
                      > zrobisz? Bez żadnych środków i emeryturki to tylko eutanazja ci zostanie.

                      Dziękuję, nie uświadamiałem sobie że wkładam w to (moje dzieci) potężną kasę, myślałem że z niczego dorosły.

                      Tak czy inaczej - kiedyś zdechnę, i Ty zdechniesz, i nawet (!!!) piot-r zdechnie.

                      Dlatego wolę zaryzykować i zainwestować kupę kasy w dzieci, bo to po prostu sprawia mi nieporównywalnie więcej radości niż ciułanie kasy na starość, której mogę nie doczekać. I nie zrozumie tego nikt kto dzieci nie miał.


                      • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 18:59
                        kochany ja mialem w Stanach dwie powazne operacje i nie zaplacilem
                        ani centa.Jesli masz ubezpieczenie to nie placisz,albo jak jestes
                        biedny to tez lecza Cie za darmo.Takie rzeczy jak to ludzie chorzy
                        leza na ulicy i najpierw sprawdaja konto nalezy wlozyc miedzy bajki
                        • piot-r-wawa Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 19:05
                          ta, ty byłeś w stanach, akurat. chyba, że w stanach w podkarpackim.
                          • Gość: jacek226315 Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 20:49
                            i tu cie mam paacu,idz i lecz swoje kompleksy gdzie indziejUwazam
                            dyskusje za zakonczona,.w mysl zasady "w dyskusji nie znizaj sie do
                            poziomu idioty bo cie pokona doswiadczeniem"Poza tem jestes prostak
                            ktory zapomnial wyjacslomy z lakierkow.Nie pomoga doktoraty kiedy
                            czlowiek chamowaty. Have a nice day
                      • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 20:37

                        > i na zysk. Wie o tym każdy kto chorował na przewlekłą chorobę w Stanach i dowie
                        > dział się, że musi sprzedać dom, bo chemioterapia jest za droga.

                        No to przynajmniej mieszkania będą tańsze.




                        > Dlatego wolę zaryzykować i zainwestować kupę kasy w dzieci, bo to po prostu spr
                        > awia mi nieporównywalnie więcej radości niż ciułanie kasy na starość, której
                        mogę nie doczekać.

                        Aha, czyli przyznajesz, że dzieci masz bo to fajne hobby, a nie że dzięki temu w
                        przyszłości będziesz miał kasę, pomoc? No widzisz, doszliśmy do porozumienia.
                        • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 22:37
                          > Aha, czyli przyznajesz, że dzieci masz bo to fajne hobby, a nie że
                          > dzięki temu w przyszłości będziesz miał kasę, pomoc? No widzisz,
                          > doszliśmy do porozumienia.

                          Nie, nie doszliśmy. Jak ktoś pisze o dzieciach, że to fajne hobby, to albo
                          trolluje, albo ma nierówno pod sufitem.
                          • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 29.08.08, 23:16
                            > Nie, nie doszliśmy. Jak ktoś pisze o dzieciach, że to fajne hobby, to albo
                            > trolluje, albo ma nierówno pod sufitem.

                            Przecież sam tak przyznałeś. Przeczytaj to co napisałeś.
                            • ziggystardust Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 12:17
                              > Przecież sam tak przyznałeś. Przeczytaj to co napisałeś.
                              Nie nie przyznałem. Przeczytaj to co napisałem, UWAGA! - ze zrozumieniem.
      • Gość: mat Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ms.gov.pl 04.09.08, 15:40
        A skąd u Ciebie taka pewność płodny samcu (tyle zrozumiałam z
        twojej wypowiedzi), że wychowujesz swoje dziecko/-i?
        • shiin Re: Publiczne karmienie piersią 14.09.08, 18:44
          Gość portalu: mat napisał(a):

          > A skąd u Ciebie taka pewność płodny samcu (tyle zrozumiałam z
          > twojej wypowiedzi), że wychowujesz swoje dziecko/-i?


          W razie czego to twój pracodawca chętnie to ustali.
    • Gość: fau Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:41
      kiedyś ludzie sikali i robili kupę gdzie popadnie ale wymyślili toalety.
      dlaczego matki nie mogą korzystać z odciągarek do pokarmu następnie pakować go w
      butelkę i nosić ze sobą w miejsce publiczne na wypadek gdyby akurat dzieciak
      chciał jeść a nie byłoby miejsca w którym bez skrępowania zarówno dla siebie jak
      i innych można wyjąć pierś i karmić?
      • manienstwo Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:48
        Matce Polce do rozsądku nie przemówisz.
        A że inne dzieci muszą patrzeć na jej cyca? cóż problem innych rodziców, w końcu
        mogą obcemu gó..arzowi zakryć ślepia. A tak swoją drogą, to ciekawe, czy przed
        swoim damy na to 11-letnim synem biustem świecić będzie karmiąc jego
        siostrzyczkę...
        • Gość: tomekjot Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:12
          A tak swoją drogą, to ciekawe, czy przed
          > swoim damy na to 11-letnim synem biustem świecić będzie karmiąc jego
          > siostrzyczkę...

          A co w tym strasznego. może zgłosisz sprawę w sądzie rodzinnym za molestowanie
          nieletniego?!
          • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:22
            Zgodnie z logiką pokręconych feministek należałoby tak zrobić. Że mamusia się
            obnaża w obecności nieletniego, hehe
            Zatkało kakao?
      • yacek-placek Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:50
        a dlaczego ty jesz w miejscu publicznym? może powinieneś nosić ze sobą zasłonę,
        żeby nikt ci jamy ustnej nie oglądał?
        • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:57
          yacek> dyskusja z Toba staje sie trudna, bo zdajesz sie nic nie
          rozumiec.
          Pozywinie spozywa sie publicznie, ale publicznie sie nie pierdzi,
          nie sra, nie dlubie w zebach, nie zmienia pdopasek, nie dlubie w
          nosie - bo to jest niemile dla innych. Sa to oczywiscie NATURALNE
          czynnosci, kazdy z nas robi kupe i dlubie w nosie, ale robi to na
          osobnosci. I tak samo powinno sie karmic dzieci.
          Nie, oczywiscie nie stawiam znaku rownosci miedzy karmieniem oseska
          a sraniem, ale grupuje czynnosci na prywatne.
          • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:00
            zgadzam się z tobą we wszystkich pozostałych sprawach, jednak jak słusznie
            napisałaś:
            "Pozywinie spozywa sie publicznie"

            tak więc mleko matki jest pożywieniem dla dziecka i nie ma powodu, abyś ty mogła
            jeść publicznie hamburgera, a mały człowiek nie mógł pić mleka.
        • nemeth Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 12:59

          Sama mam małe dziecko i gdy zdarzyła się sytuacja że nie zdązyłam do domu przed
          następnym karmieniem to szukałam ustronnego miejsca aby w spokoju nakarmić. Też
          nie rozumiem kobiet karmiących na środku sklepu. Czy to jest taki problem odejść
          parę metrów dalej i w spokoju nakarmić.
          • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:02
            tymbardziej, ze male dziecko tez potrzebuje spokoju aby dobrze sie
            najesc, aby pozniej mu sie odbilo itd.
          • Gość: hehe Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:26
            Nie bo trzeba pokazac cycory!
      • gringo68 puknij sie w glowę czlowieku z wawy 28.08.08, 13:24
        jest truchę inych rzeczy wokól nas, znacznie bardziej obrzydliwych i
        nieprzyjemnych od karmiacej kobiety, jakoś poki co nie zauwazylem
        aby stada karmiących matek okupowały markety...

        też wymysliłes sobie problem, hehe...obgryzasz z tego powodu
        paznokcie???
      • Gość: lola Re: Publiczne karmienie piersią IP: 194.181.183.* 29.08.08, 13:56
        DOKLADNIE!
      • memphis90 Re: Publiczne karmienie piersią 30.08.08, 23:36
        Bo to zaburza proces laktacji. Rozumiem, że o mechanizmach laktacji nie wiesz
        zupełnie nic, więc powiem prosto i zrozumiale: pierś to nie cysterna, nie można
        w dowolnym momencie udoić dowolnej ilości mleka.
    • zawsze.aliks Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:00
      Karmienie piersią jest ok, zdrowe, pożyteczne itd. Ale bez
      ostentacji proszę. Karmiące matki niejednokrotnie zbyt
      manifestacyjnie celebrują posiłek pociechy. Zgadzam się, że powinno
      się to robić dyskretnie i nie zmuszać otoczenia w miejscu publicznym
      do uczestnictwa w blaskach i cieniach własnego życia rodzinnnego. A
      ustronne miejsce to niekoniecznie toaleta. To ustronnne miejsce.
      • Gość: herm Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 10:27
        Ich sprawa .. a Ty publicznie i ostentacyjnie celebrujesz
        jedzenie lodów? I jakoś nikt z tego powodu nie wznosi
        okrzyków oburzenia ..
    • Gość: tomek.sawyer Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:02
      Tylko jedno zdanie: wyluzuj gościu! Złość piękności szkodzi!
    • Gość: Michał Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:04
      A czemu to jest niestosowne?

      To nie jest ani siusianie, ani nic innego z tych działań :) Poza tym
      nie znam kobiety karmiącej, która się obnosi z karmieniem. Raczej
      starają się maksymalnie dyskretnie to robić.
      Idąc tropem, że przeszkadzają Ci kobiety karmiące może powinieneś
      zakazać wstępu ludziom z bliznami czy inwalidom? Bo wiesz, oni też
      pięknie nie wyglądają na pierwszy rzut oka. Zezowatych też wywalić
      ze sklepów, bo ochrona nie wie na którą półkę się patrzą i może coś
      chcą ukraść.
      • nioma Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:08
        oj, Michal teraz napisales jak glupek.
        • Gość: peter Re: Publiczne karmienie piersią IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:14
          oj Nioma teraz napisałaś jak głupek
          • Gość: w Re: Publiczne karmienie piersią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:23
            Zaczyna brakowac argumentów?
            • bambussi Re: Publiczne karmienie piersią 28.08.08, 13:25
              chyba "niomie" zaczyna brakować, bo taka a nie inna odpowiedż jest
              tylko konsekwencją głupiego pytania...

              chyba nie chwytamy ironii :)))))
    • bambussi chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 13:23
      piot-r-wawa napisał:

      > Szlag mnie dziś trafił. Pakuję spokojnie zakupy obok kas w
      supermarkecie, nagle
      > widzę, że obok mnie siedzi młoda dziewczyna i bez najmniejszego
      zażenowania ka
      > rmi niemowle piersią. Aż mi się niedobrze zrobiło.

      hmm... z tego co widać na ulicach karmiące matki raczej nie epatują
      swoim biustem i karmią tak dyskretnie, jak to jest możliwe, a jeśli
      nawet ta konkretna pani epatowała to mówienie o "obrzydzeniu" w
      kontekscie biustu młodej dziewczyny jest... hmm... cóż...

      > Czemu młodym matkom wydaje s
      > ię, że im wszystko wolno? Nie każdy sobie życzy oglądać taki
      widok - ani to pię
      > kne, ani estetyczne.

      są setki widoków których ja nie życzę sobie oglądać a mimo to
      oglądam chodząc codziennie ulicami, tak samo tysiące innych osób - i
      co? i nic?

      chyba nie sądzisz że cały świat zacznie się ubierać, zachowywać,
      wygladac tak jak szanownemu panu się podoba... to że ja np. nie
      znoszę kobiet w modnych obecnie "balerinach" bo uważam że noga w
      takim obuwiu wygląda "obrzydliwie" nie oznacza że mam prawo
      zabraniać komukolwiek chodzenia w takim obuwiu

      wychodząc codziennie na ulice godzisz się z tym, że do Twoich oczu
      mogą dotrzeć także i takie widoki, których Ty sobie akurat nie
      życzysz

      w widoku kobiety karmiącej piersią nie ma nic obscenicznego,
      obrzydliwego ani nienaturalnego - są tysiące gorszych widoków które
      możemy zobaczyć chodząc codziennie po ulicach albo w czasie
      pakowania zakupów w supermarkecie....

      niezdrowa jest raczej Twoja reakcja na całą sytuację, bo jak inaczej
      nazwać robienie problemu tam, gdzie problemu nie ma
      • Gość: prawnik Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:25
        Czy wiesz, że wyjęcie piersi w miejscu publicznym podlega pod zachowania
        obsceniczne - jako "obnażanie się w miejscu publicznym"?
        • Gość: tomekjot Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:29
          chyba nie rozuumie mecenas, że tu nie chodzi o obnażanie, chodzi o zaspokojenie
          uczucia głodu.

          Za głodzenie dzieci grożą powazne sankcje.

          nie ma w kodeksie wykroczeń mowy o obnazaniu- jest mowa o czynie nieobyczajnym. .
          • Gość: prawnik Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:34
            A jeśli idę z dzieckiem? Mam mu zakryć oczy, żeby nie widziało gołych cycków?
            Podlega jak nic pod demoralizację - naljepiej wezwać stosowne służby.
            • Gość: tomekjot Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:36
              A jak patrzy na pijanego faceta na ulicy to co wtedy?
              Jak rozumiem dziecka na plażę nie prowadzasz?!



              hahahahahha dawno się tak nie uśmiałem
              • Gość: prawnik Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:38
                Ekshibicjonista?
                Moje dzieci naprawdę nie muszą oglądać czyichś gołych cyców...
                I mam pełne prawo zwrócić uwage!
                • Gość: titta Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.botany.gu.se 28.08.08, 16:08
                  Pewnie jak je mama karmila to zawiazywales im oczy? I rozumiem ze
                  rodzenstwa tez nie mialy, albo byly wyworzane z domu, zeby nie
                  ogladac obnazonego blustu i to wlasnej matki?
                  Niestosownisc epatowania golym cialem zalezy od okolicznosci. Np na
                  plazy czy u lekaza jet ono normalne. W przypadku karmienia dziecka
                  rowniez.
                  A dekoldy w bluzkach nie przeszkadzaja? Pewnie nie, bo mam wrazenie,
                  ze to nie gola piers przeszkadza, a to, ze nie jest ona w kontekscie
                  erotycznym... To sie naprawde da leczyc.
            • Gość: mala Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.200-227-89.dsl.completel.net 28.08.08, 21:35
              a ile "golych cyckow" (gratuluje kultury i poziomu wypowiedzi!)
              widac w przypadku kobiety karmiacej dziecko?
          • nioma Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 13:34
            zwolennicy publicznego karmienia odmawiaja jak widze innym odrebnego
            zdania.
            domagacie sie tolerancji dla cyckow a jednoczesnie odmawiacie
            tolerancji dla tych, ktorym taki widok nie musi sprawiac
            przyjemnosci.

            i jeszcze odpowiedz do jednego z przedmowcow: widok kobiecej piersi
            mlodej dziewczyny nie musi byc ladny, bo nie kazda mloda dziewczyna
            zalicza sie do ladnych i nie kazda piers jest estetyczna
            • Gość: herm Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 10:34
              No to zamknij w specjalnym obozie:

              - brzydkich
              - grubych
              - kulawych
              - łysych
              - okularników
              - kaleki
              - pryszczatych


              Hm ........ a ja bym chętnie zamknął takich jak Ty .. po prostu ..

              .............. GŁUPICH
            • memphis90 Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 30.08.08, 23:41
              Ależ nikt Ci nie każe zachwycać się tym widokiem- po prostu nie patrz. Fragment
              piersi widoczny podczas karmienia jest niewielki, nie ma więc problemu ze
              skierowaniem wzroku w jakimkolwiek innym kierunku.
          • nangaparbat3 mecenas szanowny 28.08.08, 17:51
            nie wie, ze istnieje cos takiego jak "kontekst".
        • bambussi Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 13:30
          Gość portalu: prawnik napisał(a):

          > Czy wiesz, że wyjęcie piersi w miejscu publicznym podlega pod
          zachowania
          > obsceniczne - jako "obnażanie się w miejscu publicznym"?

          chyba taki z ciebie prawnik jak ze mnie strażak :)))))

          karmienie piersią nie podlega pod zachowania obsceniczne, gdybyś
          naprawdę był prawnikiem to byś wiedział dlaczego...
          • Gość: prawnik Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:35
            Wyobraź sobie, że idę z dzieckiem...
            Mam mu zawiązać oczy?
            • bambussi Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 13:44
              Gość portalu: prawnik napisał(a):

              > Wyobraź sobie, że idę z dzieckiem...
              > Mam mu zawiązać oczy?

              jak dla mnie możesz robić co chcesz - to że Ciebie taka sytuacja
              kręuje ma się nijak do tego, że kobieta karmiąca piersią w
              supermarkecie nie łamie prawa, a to chyba twierdziłeś?

              idąc tym tokiem myślenia powinieneś zasłaniać dziecku oczy idąc
              - obok kiosków gdzie sprzedaje się prasę
              - po plażach
              - po ulicy na których wiszą bildoardy
              - po parkach i skwerach w co bardziej upalne dni
              - podczas oglądania 90% programów TV (nawet "Wiadomości nie są pod
              tym względem bezpieczne)
              - przed witrynami wielu sklepów
              itd. itd. itd.

              moja rada :) - nie zakrywaj dziecku oczu, przejdż po prostu obok bez
              wszczynania niezdrowej sensacji, dziecko uzna ten widok za
              całkowicie naturalny i nie będzie się nim ani akscytować ani
              bulwersować ani nie spowoduje to niezdrowej fascynacji będącej
              skutkiem zakazu i uznania widoku karmiącej kobiety za temat tabu (co
              w życiu dorosłym może zaprocentować podejściem do świata nieco
              bardziej normalnym niż u autora wątku)

              proponuję więcj życzliwości dla innych, szczególnie gdy nie robią
              nic, co by nam szkodziło....
              • Gość: prawnik Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:49
                Gdy w kiosku gazetki porno są wywalone na wierzch, mam pełne prawo zwrócić
                kioskarzowi uwagę. Kobiety na bilbordach - pokaż mi plakat, na którym byłyby
                całkiem nagie piersi :))) Nie ma?
                Na plażę nudystów nie chodzę :P
                Kiedy w "Wiadomościach" pokazali całkiem gołe piersi? Hę?
                Po parku nikt nie chodzi topless :P
                To dlaczego moje dziecko MUSI oglądać na środku sklepu wywalone na wierzch
                cycki? Zwłaszcza, jak stoi pod ścianą ławka, na której można nakarmić malucha...
                Nieobyczajny wybryk i demoralizowanie smarkaterii :P
                I bynajmniej nie od razu w sekundę nalezy wyciągać pierś i karmić, bo maluch w
                sekundę nie umrze z głodu. Już się nie ośmieszajcie.
                • bambussi Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 14:02
                  a od kiedy to kobieta karmiąca pokazuje CAŁE piersi???

                  w tym jest sęk, że podczas karmienia widać DUŻO MNIEJ niż na zwykłej
                  plaży, zwykłym bilbordzie czy w zwykłym programie TV...
                  • Gość: wrrrrrr Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 14:18
                    Dużo mniej to widać jak karmi dyskretnie.
                    A nie jak ostentacyjnie odpina stanik, wywala cyca, sprawdza czy wszyscy widzą,
                    dopiero po paru sekundach przystawia malucha.
                    Niestety, ale zbyt wiele tego widziałem.
                    Więc nie pitol o dyskrecji...
                    • Gość: Aldis Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: 65.91.151.* 28.08.08, 15:37
                      Nie wrzucaj patologicznych zachowań (ekshibicjonizm) do jednego worka z normalna
                      czynnością (karmienie).

                      Bo to jak z piciem napojów gazowanych - zazwyczaj się po nich gaz wraca. No i
                      można to zrobić dyskretnie a można głośno beknąć.

                      Problemem nie jest sama czynność, ale sposób jej wykonania.
                • Gość: jacek226315 Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:30
                  to ja nie prawnik i zrozumialem aluzje a Ty "prawnik" nie
                  kapujesz.No coz chlopa ze wsi wyciagniesz,wsi z chlopa nigdy
            • nangaparbat3 Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 28.08.08, 17:52
              Gość portalu: prawnik napisał(a):

              > Wyobraź sobie, że idę z dzieckiem...
              > Mam mu zawiązać oczy?

              Ty naprawdę sądzisz, ze ten widok dziecku szkodzi?
              Wspołczuje dziecku ojca, naprawdę.
        • Gość: tomekjot Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:30
          Ale to nie jest karalne.
        • memphis90 Re: chyba szanowny pan troszku przesadza... 30.08.08, 23:39
          Karmienie nie jest czynnością erotyczną- nie podlega więc pod kategorię zachowań
          obscenicznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja