dyskryminacja dla ludzi bez wózka

28.08.08, 11:35
Czytałem sobie to forum i przypomniała mi się irytująca sytuacja.

W niektóre miejsca nie da się (zakaz) wejść prowadząc np. rower, ok, rozumiem.
Ale już wjazd dla mamuś z wózkiem jest legalny, choć często zajmuje to WIĘCEJ
miejsca.
Ja pchając rower potrafię się zachować i zajmować go jak najmniej, tak iść
żeby piesi nie mieli problemu. Często mamy z dziećmi nie potrafią tak zrobić
lub wręcz o tym nawet nie myślą (wiadomo: ma dziecko to ona rządzi).

Dlaczego musi tak być? To idiotyczne, obie sytuacje to wprowadzenie czegoś,
ale w przypadku jednej jest sztuczny zakaz.
    • piwi77 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 11:41
      Nie wygłupiaj się i nie udawaj, że nie widzisz różnicy między
      rowerem a wózkiem z dzieckiem.
      • shiin Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 11:53
        Widzę, różnica jest oczywista. Wózek potrafi być krótszy, ale często szerszy. Do
        tego w wózki czasami jest dziecko (a czasami idzie obok, dlaczego wózka wtedy
        nie można zostawić przed wejściem tak jak to każą zrobic np. z rowerem).
        Oczywiście wózek ma swoje prawa, jeździ nim przyszły obywatel, który i tak nie
        będzie w przyszłości płacił podatków na emerytów, a ja jestem zwykłym śmieciem i
        nie mam żadnych praw. Mam za to obowiązki!
        Dlaczego tak usilnie musimy się trzymać tych konwenansów? Rower be, wózek aja?
        • nioma Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:00
          ostatnio paniw metrze stanela ze swoim wozkiem tak, ze zastawila
          calkowicie drzwi (bylo miejsce gdzie indziej ale jej tak bylo
          wygodniej) na zwrocona uwage stwierdzila, ze moge sobie isc do
          drugich drzwi.
          niestety wiekszosc matek uwaza sie za swiete krowy przez sam fakt
          urodzenia.
          a to troche za malo.
          sama jestem matka ale nie przyszloby mi do glowy zachowywac sie w
          ten sposob.
          na zakupach regularnie mamusie najezdzaja ludziom kolkami od wozkow
          na nogi, nie patrza czy ktos idzie tylko leza na oslep, bo to
          przeciez matki. okropnosc.
          • shiin Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:12
            No właśnie, otóż to. A jak ja prowadzę (jadę) rower, to pierwsze o czym myślę:
            powodować jak najmniej problemów pieszym, bo to oni mają więcej praw w takich
            sytuacjach. Nie uznają tej sztucznej wyższości wynikającej tylko z tego, że
            urodziło się dziecko (też mi osiągnięcie).
            • widokzwenus Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:30
              Ktoś kiedyś napisał: "Obnosiła swą ciążę jak przypadkowy bohater
              swój medal. A przecież nie było z czego być dumną - każdy wiedział
              że to wynik sypiania z mężczyzną".
              • nioma Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:32
                zeby nie bylo: zawsze pomagam mamom z wozkami, przepuszczam w
                drzwiach, pomagam nosic wozek po schodach itd ale oczekuje z ich
                strony rowniez zyczliwosci i szacunku wobec innych
                • widokzwenus Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:34
                  To dokładnie tak jak ja.
                  Ponadto dzięki moim znajomym matkom wiem że bez problemu można
                  zachować wysoki poziom kultury i szacunek dla innych.
                  • nioma Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 12:37
                    i oczywiscie nalezy dodac, ze absolutnie nie wszystkie mamy z
                    wozkami sa takie. Wiekszosc z nich to sympatyczne kobiety z
                    pozytywnym nastawieniem do swiata ale ta czesc uwazajaca sie za
                    swieta nalezaloby szybko zresocjalizowac...
          • sir.vimes Też czasem muszę przedzierać 31.08.08, 20:01
            się obok wózka zastawiającego przejście - ale zanim rzucę niemiłe spojrzenia
            właścicielce zastanawiam się ile razy ktoś pomógł jej ten wózek wnieść do
            autobusu i przede wszystkim ile razy obrzucono ja błotem gdy próbowała dostać
            się do wyjścia po uprzednim ustawieniu się grzecznie z dala od drzwi.

            Bo niestety takie rzeczy obserwuję w komunikacji codziennie.

            Tak samo jak wyścigi z ciężarną o miejsce siedzące itp.

            Fakt, są matki-chamki, wjeżdżające ludziom na stopy itd - czasem jednak to nie
            wina świadomego działania a ciężkiego wózka , który wyrwał się spod kontroli.

            • tlenek_wegla Re: Też czasem muszę przedzierać 31.08.08, 20:29

              Autobusy sa juz niskopodlogowe i nie trzeba wnosic. Same pieknie wjezdzaja -
              wystarczy uniesc przednie kola i juz...
        • Gość: Lena Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.08.08, 12:49
          dlaczego wózka wtedy
          > nie można zostawić przed wejściem tak jak to każą zrobic np. z
          rowerem).


          Proste wytłumaczenie - zostawiając wóżek przed wejściem musisz
          trzymać dziecko na rękach (chyba,ze zostawisz je przed wejściem w
          wóżku, a to juz jest nieodpowiedzialne). Wjeżdżasz wózkiem Z
          DZIECKIEM !!!!


          Sama jeżdżę dużo na rowerze, widzę wszędzie stojaki dla rowerów ale
          NIGDZIE mojego roweru nie zostawiłabym bez "opieki". Przypisnanie w
          stojaku dla przygotowanych złodzieji to pikuś. Pod
          supermarketem "ochrona" odwróci się od kradzonych rowerów. A
          powinny byc to miejsca dobrze strzeżone.
          Jednak nigdzie nie widzę utrudnień dla rowerów. Nie widzę by
          kobietom z wózkiem (i dzieckiem) było "lepiej". Tam gdzie ona
          podjedzie, podjadę i ja, to raczej ja podjadę wszędzie, lub wrzucę
          rower na ramię a ona nie.
          • shiin Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 28.08.08, 13:20

            > Proste wytłumaczenie - zostawiając wóżek przed wejściem musisz
            > trzymać dziecko na rękach (chyba,ze zostawisz je przed wejściem w
            > wóżku, a to juz jest nieodpowiedzialne).

            A co jeśli dziecko jest starsze i i tak idzie obok?


            > Jednak nigdzie nie widzę utrudnień dla rowerów. Nie widzę by
            > kobietom z wózkiem (i dzieckiem) było "lepiej". Tam gdzie ona
            > podjedzie, podjadę i ja, to raczej ja podjadę wszędzie, lub wrzucę

            To jest właśnie problem - napisałem w pierwszym poście, że czasami są
            utrudnienia "administracyjne".
            • Gość: Lena Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.08.08, 13:56
              Nie rozumiem co to znaczy - dziecko jest starsze i idzie obok? Jak
              długo idzie obok? I w któym momencie będzie zmęczone tak,ze musisz
              wziąc je na ręce.
              To,ze 2-latek idzie obok nic jeszcze nie oznacza. On idzie i trzyma
              się wóżka. Trzymaj go chłopie z rękę!!!
              Dalej nie rozumiem co oznacza utrudnienie "administarcyjne" w
              kontkście tego co zacytowałeś z mojego postu.
          • tomek-warszawiak Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 23:09
            a co to ma za znaczenie czy w wózku jest dziecko czy nie? tu chodzi tylko i
            wyłącznie o zajmowane miejsce. wkurzająca jest ta pobłażliwość dla matek, one
            mogą wszystko jakby nie wiadomo co. najlepsze jak taka jedna z drugą wbija się
            do sklepu i dawaj między półkami robi rajdy z wózkiem. no litości, co to jest
            wycieczka rodzinna? do marketu sie jezdzi zeby robic zakupy, a nie zeby zwiedzać
            z dzieckiem produkty spożywcze!
            • Gość: titta Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.botany.gu.se 02.09.08, 15:45
              Ile ci placa za prowokacje?
              A pozatym dorosniesz dzieciaku, bedziesz mial sam dzieci (o ile
              jakas kobieta sie na twoj jad uodporni i nie wykopie wczesniej) to
              sam zobaczysz na czym te "ulatwienia2 polegaja...
    • seth.destructor To tak jak w samolocie 28.08.08, 23:17
      Masz limit bagażu 20 kg, a wpuszczają babę 100 kg i nic.
      • piwi77 Re: To tak jak w samolocie 28.08.08, 23:21
        No, ale bagaż może być w dwóch kawałkach, a baba koniecznie w jednym.
      • Gość: Lena Re: To tak jak w samolocie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.08.08, 23:24
        A jeszcze lepiej gdy dwie takie baby siadają na fotelach obok
        ciebie :)))
        • seth.destructor Re: To tak jak w samolocie 28.08.08, 23:29
          ... i obie mają pierdziaczkę:^)
    • seth.destructor Albo w supermarketach 28.08.08, 23:30
      Kobieta z torbą, nieraz wielachną, może sobie wejść bez problemu, a
      chłopaka z plecakiem (nawet małym) odsyłają do przechowalni.
      • piwi77 Re: Albo w supermarketach 28.08.08, 23:32
        seth.destructor napisał:

        > Kobieta z torbą,

        Lesbijka?
        • Gość: Lena Re: Albo w supermarketach IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.08.08, 23:37
          Pewnie transwestyta :))))
          • Gość: micz Re: Albo w supermarketach IP: 80.50.238.* 29.08.08, 00:48
            Autorka postu - stara panna wariatka,w domu pięć kotów.Masz rowe
            Ok kup sobie zaczepke, ale nie taką za 10 zł tylko konkretną.
            Gwarantuje Ci że z taką zaczepką złodziej sobie nie poradzi,a nawet
            gdyby to musiał by spędzić troche czasu przy tym.A czy opłaca mu się
            ewentualne schwytanie przez policje za rower wart 200zł? nie sądze.
            A co do wózków - to powiedz mi co kobieta ma zrobić z dzieckiem? na
            głowie nosić ? Widać że nie masz dzieci
            • squirrel9 Re: Albo w supermarketach 29.08.08, 13:45
              Wątek rozpoczął autor, nie autorka, więc chyba nie jest starą panną.
              Jeśli myślisz,ze kupisz cokolwiek czym zabezpieczysz rower przed
              złodziejem to grubo sie mylisz. Pod marketami widzę takie łachmyty
              zakapturzone kręcące się przy cudzym. Spod bluzy wyciągają nożyce do
              cięcia i nawet jak im się nie uda ukraść bo ktos ich spłoszy to
              poniszczą.
              Niedawno widziałam pod dużym marketem jak dwóch chłopaków przypięło
              porządne rowery porzadnymi - stalowymi linkami, przeplecionymi przez
              koła i ramę. Zaraz tacy zakapturzeni się znaleźli a ochroniarz
              owrócił się i odszedł. Gdybyśmy z ludźmi nie narobili rabanu to
              pewnie rowerów by nie było, a tak udało im się tylko ściągnąć
              siodełko z jednego. Miejsce na rowery ponoc jest "kamerowane" ale
              tych w kapturach - jak się okazuje nie da się rozpoznać.
              Bzdury piszesz,że za 200PLN rowwera ci nie ukradną, tacy ukradną ci
              wszystko co się da. Moze nie ukradną takiego pordzewiałego za który
              nawet 10 pln by nie wzięli. Taki co zwija rower zwykle jest nieletni
              (pełnoletni tam dalej stoją i czekają) i tita mu czy go złapią czy
              nie.
              Niedawno złapałam 2 chłopaczków tak 10-12 lat jak z samochodów
              kołpaki ściagaja. Jak się okazało w krzakach już mieli kilka
              wrzucone. Ściągnięta policja znała ich i ich rodziny. I co?
              • seth.destructor Re: Albo w supermarketach 29.08.08, 18:50
                Ściągnięta policja znała ich i ich rodziny. I co?
                Pewnie dawała im namiary.
              • rachela25 Re: Albo w supermarketach 29.08.08, 22:34
                Mieszkasz w Radomiu ?
                • squirrel9 Re: Albo w supermarketach 30.08.08, 09:01
                  Nie, to było w Imielinie. Mieszkam w Krakowie, tam byłam u znajomych.

                  Jak widzę, to sprawa ogólnopolska.
    • hypatia69 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 14:58
      Jeśli pani jest tak niedorozwinięta funkcjonalnie, że blokuje trasę
      nawet tam, gdzie ma pół kilometra wolnej przestrzeni, to zakazy nie
      pomogą. Tylko powiedz mi, jak nie zatarasować przejścia w tramwaju
      na ten przykład?
      Jeżeli natomiast jakakolwiek przytomna matka chce wejść do sklepu,
      to nie zostawi dziecka w wózku na zewnątrz. Te, które zostawiają są
      durne zwyczajnie i nieodpowiedzialne. A jak widzisz na przykład
      zostawienie na zewnątrz wózka i robienie zakupów z dzieckiem na
      rękach? Ja, co prawda, usiłuję sobie od jakiegoś czasu zapuścić
      trzecią rękę, bo w takim wypadku to i te zakupy mogły by się
      powieść, ale to trudne jest.
      Też sporo jeżdżę na rowerze i dochodzę do wniosku, że szwendające
      sie po ścieżkach dla rowerów społeczeństwo z pieskami jest znacznie
      większym problemem niż niemożność wejscia do sklepu z rowerem. Za to
      fajnie uciekają, jak sie ma odpowiedni klakson;)))
      • seth.destructor Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 18:53
        A co z nosidełkami czy jak je zwą? Fachowcy twierdzą, że dzieci
        noszone tak, aby mogły obserwować otoczenie, stają się
        inteligentniejsze od tych, które leżą i widzą jedynie zwisające nad
        nimi grzechotki.
        • hypatia69 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 20:42
          Dwumiesięczniak nie jest stworzony do pionizacji. Fundowanie dziecku
          w tym wieku problemów z kregosłupem to głupota.
          Dwulatek w nosidełku może dla odmiany nieco szkodzić na kręgosłup
          matki. Zwłaszcza w połączeniu z dwoma kilogramami ziemniaków,
          półtorakilowym kurczakiem i paroma kilogramami innych gadżetów. A i
          coraz rzadziej matki mają mozliwość zostawić dziecko komuś pod
          opieką, zeby tych zakupów dokonać.
          No owszem, są wózki i wózki i nabycie parasolki zamiast potężnego
          molocha na oponach szerokości traktorowych nie nastrecza problemu.
          Niemniej taka parasolka zazwyczaj ma mikrokółeczka, przez co są
          problemy ze zwrotnością.
          Fachowcy twierdzą o kontakcie z otoczeniem zatem, a nie o sprawach
          fizycznych. To nie takie łatwe.
          No i nikt przy zdrowych zmysłach nie trzyma dziecka non stop w
          wózeczku. Chociaż widywałam już zjawiska zbliżone... Nie twierdzę,
          że wszystkie matki mają równo pod kopułą.
    • Gość: Gienia Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.chello.pl 29.08.08, 15:42
      shiin napisał:

      > W niektóre miejsca nie da się (zakaz) wejść prowadząc np. rower, ok, rozumiem.
      > Ale już wjazd dla mamuś z wózkiem jest legalny, choć często zajmuje to WIĘCEJ
      > miejsca.

      Nie o miejsce tu chodzi.
      Rower jest pojazdem. Jednośladowym. Wózek dziecięcy czy inwalidzki pojazdem nie
      jest. Zakaz dotyczy pojazdów. Tak więc nie wjedziesz rowerem, motorem,
      samochodem czy furmanką. Dlaczego? Bo są pojazdami.
      Włazić możesz sobie na swoich własnych kopytach, niezależnie od ich rozmiaru.
      • tomek-warszawiak Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 23:12
        chyba cię bóg opuścił, wózek inwalidzki nie jest pojazdem? a czym jest, roślinką
        pastewną? zresztą co to ma za znaczenie, zajmuje więcej miejsca niż rower i
        rowerzysta też powinien móc wprowadzić rower. trzeba być konsekwentnym, kiedy wy
        się tego nauczycie w tym kraju!
        • hypatia69 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 00:28
          Co za różnica, czy więcej miejsca? Chodzi o to, ze wózek inwalidzki
          to jedyny sposób poruszania się. O ile wiem, rowerzysci zazwyczaj
          dysponują sprawnymi nogami, więc nie pitol, ze delikwent na wózku
          nie ma mieć większych praw, niż delikwent, który po prostu życzy
          sobie szybciej. Łyżworolki to też pojazd? I też smarkaczom pozwolić
          szaleć na nich po sklepach? Nie daj się ponieść fantazji, bo też Ci
          mogę napisać: "kiedy wy sie w tej stolycy nauczycie kultury?" Był
          niedawno wątek na temat kultury Warszawiaków, średnio wypadliście;]

          A i jeszcze... W którą stronę zajmuje więcej? Bo że na szerokość to
          i owszem, ale na długość niekoniecznie chyba...
        • Gość: Gienia Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.chello.pl 30.08.08, 08:51
          tomek-warszawiak napisał:

          > chyba cię bóg opuścił, wózek inwalidzki nie jest pojazdem? a czym jest, roślink
          > ą
          > pastewną? zresztą co to ma za znaczenie, zajmuje więcej miejsca niż rower i
          > rowerzysta też powinien móc wprowadzić rower. trzeba być konsekwentnym, kiedy w
          > y
          > się tego nauczycie w tym kraju!

          Czego nie potrafimy w tym kraju? Rozpoznać twojego bełkotu? To powiedz nam,
          ciemnym ludziom żyjącym "w tym kraju" łaskawco, w którym to kraju istnieje zakaz
          wjazdu do obiektów użyteczności publicznej inwalidom na wózkach? Może mnie Bóg
          opuścił, ale ciebie opuścił rozum. Bo gdybyś miał chociaż trochę oleju w głowie,
          to wiedziałbyś, że wózek inwalidzki nie jest pojazdem sensu stricto. Chociaż ma
          koła i się porusza. Osoba korzystająca z niego korzysta ze szczególnych
          przywilejów, które ty czy chcesz tego czy nie chcesz, to jednak MUSISZ respektować.
      • shiin Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 18:52
        www.dziennik.pl/swiat/article230174/Niepelnosprawny_ma_zakaz_jazdy_na_wozku.html
        Jak to nie jest wózek inwalidzki pojazdem, nawet w Europie uznają to za pojazd.
        • Gość: Gienia Dla zdolnych inaczej IP: *.chello.pl 30.08.08, 21:47
          shiin napisał:

          > Jak to nie jest wózek inwalidzki pojazdem, nawet w Europie uznają to za pojazd.

          Ex definitione,
          Wózek inwalidzki to mobilne urządzenie wyposażone w koła oraz siedzenie.
          Napędzany jest ręcznie lub przez różne systemy mechaniczne bądź elektryczne.
          Wózki inwalidzkie służą osobom, które nie mogą poruszać się o własnych siłach z
          powodu choroby, urazu, kalectwa, niepełnosprawnośći, inwalidztwa.
          Gdzie w tej definicji widzisz słowo "pojazd".
          Gdyby był pojazdem to mógłby zapierniczać po autostradach czy choćby po jezdni.
          A przecież nie może. Więc przestań już sie wymądrzać i zacznij myśleć logicznie.
          Powtórzę raz jeszcze dla zdolnych inaczej, wózek inwalidzki nie jest pojazdem
          sensu stricto. Dotarło?
          • shiin Re: Dla zdolnych inaczej 31.08.08, 20:27
            Aha, czyli chodziło ci o "pojazd sensu stricto" a nie pojazd? To trzeba było tak
            od razu.
    • Gość: mamablizniakowa Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 17:20
      Na tej samej zasadzie nie wejdziesz/wjedziesz wszędzie na rowerze (w odróżnieniu od wózka), na jakiej mój mąż swego czasu dostał mandat - chyba ze 100 zeta za jazdę rowerem po chodniku. No cóż trza się pogodzić z terrorem matek karmiących.

      Jedyne co mogę poradzić to zwracać takim matkom uwagę jak Ci przejadą po nogach wózkiem.
      • seth.destructor Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 18:54
        W UK dość dużym problemem społecznym są niepełnosprawni na
        elektrycznych wózkach, którzy najeżdżają na innych przechodniów.
        • hypatia69 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 20:45
          Tak sobie specjalnie ich torpedują?
          • uyu Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 22:31
            W Polsce wielkim problemem spolecznym jest zwykle chamstwo i zupelny
            brak cywizmu, a nie wozki, rowery, hulajnogi czy latawce.
            • hypatia69 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 00:23
              Ja myślę, ze latawce jednak są poważnym problemem... I balony... I w
              ogóle wszystko, co wiąże sie z dziećmi. Bo każda matka z dzieckiem,
              która się domaga nie jakichś specjalnych praw, ale traktowania
              stosownego jest butowana. I każdy rowerzysta ma problem z debilami
              parkującymi na ścieżkach dla rowerów oraz babinkami z pieskiem i
              gruchającymi młodocianymi na tychże ścieżkach. I tak dalej. I
              ogólnie tak kwieciście to chciałam się po prostu zgodzić:))) Empatię
              i ludzkie odruchy mamy dalej na poziomie wzajemnego obrzucania się
              łajnem z gałęzi na gałąź...
    • rachela25 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 29.08.08, 22:39
      Ja myśle że ten wątek powinno się zatytuować ,,dyskryminacja dla
      ludzi z rowerem,, Bo to że matka wchodzi to sklepu z wózkiem w
      którym siedzi dziecko to jest oczywista oczywistość. Ciekawe jakby
      autor postu porównał kradzież dziecka do kradzieży roweru. Pewnie
      jedno licho-wkońcu co za wyczyn mieć drugie .....
      • squirrel9 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 09:13
        Ja myślę,ze powinno się to nazywać inaczej : strach przed otalnym
        złodziejstwem w Polsce. Nie bójmy się tego tak nazywać. Złodziej na
        złodzieju i złodziejem pogania!!!
        Policja tylko umorzy śledztwo.
        Powiedzcie, w którym kraju zbornnice złomu są np. otwarte od 2 w
        nocy !!!! Tylko w Polsce. Po to by złodziej który ukradnie nocą mógł
        szybko to sprzedać. Znam sytuacje, gdzie złodzieje ukradli wszystkie
        drzwi od stacji transformatorowej!!! Odkuli je z ościerznicami!!! I
        co nimi zrobili? Otóż, sprzedali je w najbliższej zbiornicy
        złomu!!! Drzwi z numerem stacji i tabliczkami "uwaga pod
        napięciem" !!! W cywilizowanym świeci ta zbirnica by już nie
        istaniała !!! U nas istnieje,
        Byłam w Socjalistycznej Republice Weitnamu przez 3 tygodnie. Obok
        hotelu widziałam leżący zwój kabla (robili jakies wykopy), przez 2
        tygondie nie zniknął!!! Pożyczony motor mogłam zostawić z kaskiem
        przewieszonym przez ramię motora i NIGDY nie zginął. To nie
        socjalizm jest winiem!!! Mamy francowaty, wschodni złodziejski
        naród !!! Nie mający nic wspólnego z cywilizacją !!!
        BOIMY SIĘ ZŁODZIEJI !!! A nasi stróże prawa nic nie robią !!!!
        • shiin kradną Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 18:40
          Masz rację, kradną jak cholera.
          • rachela25 kradną Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka 30.08.08, 22:10
            W jakim regionie kraju tak kradną ? u mnie w mieście to
            rzadkość,naprawde. Kupiłam sobie,,przypinaczke,, za 6 zł i zostawiam
            rower . Ale teraz to nie wiem.
            • Gość: Gienia kradną Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.chello.pl 30.08.08, 22:21
              W okolicach Warszawy. Złodzieje kradną wszystko co wpadnie im w łapę.
              To plaga egipska. Policja nie robi dosłownie nic. Najgorsze są kradzieże kabli,
              każdego rodzaju. Po kradzieży przez kilka dni nie można telefonować, nie można
              korzystać też z internetu. Kradną furtki, kradną bramy i sprzedają je w punktach
              skupu złomu. Taki jest obraz życia w miasteczkach podwarszawskich anno domini 2008.
        • Gość: michal_powolny12 Re: dyskryminacja dla ludzi bez wózka IP: *.iwacom.net.pl 31.08.08, 01:56
          To lenistwo pań i panów prokuratorów oraz pań i panów policjantów.
          Gdyby im się chciało to po znalezieniu tego typu przedmiotów w
          punkcie skpu złomu natychmiast wszczynali by śledztwo. Paserstwo
          umyślne jest tutaj ewidentne. Lenie do roboty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja