byle zony oddawajcie nazwisko!

29.08.08, 19:08
jakim prawem byle zony zachowuja prawo do nazwiska bylego meza?
wezmy taka sytuacje: zona, ktora zaniedbywala meza, traktowala go
jak mebel, pare lat meki i wreszcie rozwod. Jakim prawem ta pani ma
nosic nazwisko meza, ktorym gardzila na codzien w lozku? Skoro nie
chciala jego, to niech wraca do swojego panienskiego nazwiska!
    • marzeka1 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 19:13
      Oj, dopiekła ci jakaś, dopiekła.
      • tetlian Odpowiedź jest prosta 30.08.08, 19:41
        Też mnie to kiedyś dziwiło. Ale chyba chodzi o to, że zmiana nazwiska to kupa
        zachodu. Trzeba wszędzie to pozgłaszać. Wszystkie dokumenty na nowo powyrabiać,
        itp. itd.. Mało której chce się przez to jeszcze raz przechodzić.
        • ardzuna Re: Odpowiedź jest prosta 30.08.08, 23:48
          Trzeba było być mądrym a nie głupim i przyjąć nazwisko żony. Mógłbyś
          sobie wtedy spokojnie po rozwodzie wrócić do swojego,
          niezszarganego. A tak - sam chciałeś i nie masz prawa narzekać.
          Nieprzewidujący byłeś i zemściło się to na tobie. Następnym razem
          nie popełniaj tego samego błędu.
          • Gość: workingmum Re: Odpowiedź jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 19:52
            W samo sedno!
            • kajtek114 Re: Odpowiedź jest prosta 31.08.08, 20:34
              Sprawa jest prosta. Jeśli w związku są dzieci to zmieniając nazwisko
              funduje się dzieciom dodatkowe przykrości w stylu" a to mamusia
              twoja ma inne nazwisko, tatuś się z nią nie ożenił, nie chciał wasz
              tatuś mamusi....???!!! Do piszącej ten wątek jedna prośba. Trochę
              mniej egoizmu, a więcej myślenia. Chociaż pewnie jesteś głupiutka,
              skoro coś takiego piszesz. Dominika
              • arek103 Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slubie 31.08.08, 20:42
                Po cholere w Polsce kobiety zmieniaja nazwisko po slubie - potem sa tylko
                problemy przy ew. rozwodzie. Takie jest przyjemne wyrabianie wszystkich
                dokumentow na nowo? Na Zachodzie coraz rzadziej zmienia sie nazwisko przy slubie.
                • Gość: racja Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub IP: *.41-79-r.retail.telecomitalia.it 01.09.08, 10:54
                  Święta racja. Ja nie zmieniłam nazwiska po ślubie, a moje dzieci
                  będą się nazywać tak jak tatuś. I bardzo się cieszę, że nie musiałam
                  z tego powodu zmieniać wszystkich dokumentów. A tak w ogóle dziwne,
                  że panie po ślubie mają ochotę zmieniać nazwisko we wszystkich
                  papierach, a po rozwodzie już nie:)
                  • arek103 Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub 01.09.08, 17:28
                    Gość portalu: racja napisał(a):

                    ...
                    > A tak w ogóle dziwne,
                    > że panie po ślubie mają ochotę zmieniać nazwisko we wszystkich
                    > papierach, a po rozwodzie już nie:)

                    Ja tego w ogole nie rozumiem. Jakis atawizm?
                  • Gość: Bramborova Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 23:00
                    >A tak w ogóle dziwne,
                    > że panie po ślubie mają ochotę zmieniać nazwisko we wszystkich
                    > papierach, a po rozwodzie już nie:)

                    prosta sprawa - żeby znajomi z naszej-klasy widzieli, że mężata! :)
                  • Gość: inastępna Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub IP: 88.156.166.* 03.09.08, 09:17
                    tak sie jakoś utarło i nikt nie poucza nowożeńców ani
                    rozwiedzionych.Rzeczywiście kupa zachodu.Ja mam ładniejsze własne
                    nazwisko ale zostało,jak było bo nazywamy sie z dziećmi tak samo.
                    Temu Panu jest chyba wstyd przed kolejną kandydatką na żonę.
                • myfanawy Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub 01.09.08, 12:06
                  > Po cholere w Polsce kobiety zmieniaja nazwisko po slubie - potem sa tylko
                  > problemy przy ew. rozwodzie.

                  A wczesniej sa inne problemy, rownie upierdliwe jak ew. jednorazowa wymiana
                  dokumentow po rozwodzie :-) Niby nie robi roznicy a jednak sie przydaje. Prosze,
                  przyklad jeden z wielu - w UK zamowilismy z mezem przekierowanie poczty na nowy
                  adres. Koszt £20 od...nazwiska. Trzeba bylo nawet wyjasniac roznice literki
                  (-a) zeby nie zaplacic £40.

                  Poza tym nie przesadzajmy - dokumenty wymienia sie pare razy w zyciu, gubi,
                  niszczy, zmienia miejsce zamieszkania, dorabia kat. prawa jazdy, wyrabia wygasly
                  paszport. To raczej kwestia uzyskania rozwodu jest problemem w Polsce niz
                  zalatwienie nowego dowodu.
                  • arek103 Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub 01.09.08, 17:31
                    myfanawy napisała:

                    > > Po cholere w Polsce kobiety zmieniaja nazwisko po slubie - potem sa tylko
                    > > problemy przy ew. rozwodzie.
                    >
                    > A wczesniej sa inne problemy, rownie upierdliwe jak ew. jednorazowa wymiana
                    > dokumentow po rozwodzie :-) Niby nie robi roznicy a jednak sie przydaje. Prosze
                    > ,
                    > przyklad jeden z wielu - w UK zamowilismy z mezem przekierowanie poczty na nowy
                    > adres. Koszt £20 od...nazwiska. Trzeba bylo nawet wyjasniac roznice liter
                    > ki
                    > (-a) zeby nie zaplacic £40.

                    No tak, 20 funtow to moze byc uzasadnienie... Myslisz, ze wszystkim kobietom,
                    ktore zmieniaja nazwisko chodzi o 20 funtow?

                    > Poza tym nie przesadzajmy - dokumenty wymienia sie pare razy w zyciu, gubi,
                    > niszczy, zmienia miejsce zamieszkania, dorabia kat. prawa jazdy, wyrabia wygasl
                    > y
                    > paszport. To raczej kwestia uzyskania rozwodu jest problemem w Polsce niz
                    > zalatwienie nowego dowodu.

                    No ale po co zmieniac to nazwisko? Po co to wszystko? Rozumiem jesli komus nie
                    podoba sie wlasne nazwisko, znam zreszta przypadek, kiedy mezczyzna zmienil
                    nazwisko na nazwisko zony, bo jego wlasne mu sienie podobalo. Ale poza tym?
                    • myfanawy Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub 01.09.08, 18:32
                      > No tak, 20 funtow to moze byc uzasadnienie... Myslisz, ze wszystkim kobietom,
                      > ktore zmieniaja nazwisko chodzi o 20 funtow?

                      Jestem o tym przekonana ;) W koncu, to 20 funtow ! Niebagatela.
                      • arek103 Re: Po cholere kobiety zmieniaja nazwisko po slub 01.09.08, 20:08
                        myfanawy napisała:

                        > > No tak, 20 funtow to moze byc uzasadnienie... Myslisz, ze wszystkim kobie
                        > tom,
                        > > ktore zmieniaja nazwisko chodzi o 20 funtow?
                        >
                        > Jestem o tym przekonana ;) W koncu, to 20 funtow ! Niebagatela.

                        Ale z drugiej strony zmiana dokumentow po slubie kosztuje ponad 20 funtow, wiec
                        jednak chyba nie warto...
              • honeyandmilk Re: Odpowiedź jest prosta 02.09.08, 15:08
                Oj pani Dominiko, głupiutka to akurat pani jest. Ja wróciłam do
                swojego nazwiska nie fundując dzieciom ŻADNYCH przykrości. Nie
                rozumiem kobiet w ogóle noszących (przed, po czy w trakcie
                małżeństwa)nazwiska obcej rodziny.
                • Gość: CV* Re: Odpowiedź jest prosta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:02
                  Mąż to nie rodzina? Porażające.
                  Zgaduję: odmienne stany świadomości lub bardzo bolesny okres.
                  • honeyandmilk Re: Odpowiedź jest prosta 05.09.08, 11:18
                    Porażające jest traktowanie obcej osoby jako rodziny. Ciekawe czy po
                    rozwodzie też będzie to twoja ukochana rodzinka? Do okresu jeszcze
                    parę dni a o odmienne stany świadomości mnie nie dotyczą. Jestem
                    zdrowa, pod każdym względem. Zapewniam
          • Gość: Jazgota aduerin !!! pustaku jeden! IP: *.onlink.net 01.09.08, 01:44
            niech sie tobie nie zdaje, ze twoje nazwisko to jakis skarb. Sama
            swojemy bylemu oddalabym chetnie to posrane nazwisko ale zachodu z
            tym tyle, ze latwiej zyc z pietnem nazwiska exa. Zreszta prawie 30
            po rozwodzie, inny kraj , nowy maz a w papierach ciagle musze to
            szmatlawstwo wypisywac. Nie uwazam tego za cos dobrego. Wrecz
            przeciwnie jest mi kula u nogi.
            • Gość: he he Re: aduerin !!! pustaku jeden! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.08, 08:22
              łaskę ci zrobił że cie wziął na utrzymanie i dał dał ci swoje nazwisko i
              pozwolił je zatrzymac. Skoro kulą u nogi i kuli nie można odczepić, to może
              problem z nogą jest, co?
        • Gość: mrówa Re: Odpowiedź jest prosta IP: *.chello.pl 31.08.08, 11:38
          Formalności to raz, dzieci to dwa-większośc mam lubi nazywac sie tak jak one, a
          po trzecie - nazwiska męża sie nie pożycza, żeby za chwile oddać, jak sie
          znudzi, tylko sie je przyjmuje jako własne. Jestem po ślubie kilka lat,
          przyjęłam nazwisko po mężu - i teraz to ono jest moje, nie mam innego. Od
          dawnego nazwiska, "po ojcu" juz dawno sie odzwyczaiłam, gdybym miała do niego
          wrócic, byłoby to dla mnie dziwne. Powrót do nazwiska panieńskiego nie jest
          właściwie powrotem, tylko po raz kolejny przyjęciem nowego nazwiska.
        • Gość: Krzysztof Re: Odpowiedź jest prosta IP: *.wroclaw.mm.pl 31.08.08, 22:04
          "Sprawa jest prosta". W moim przypadku dzieci nie było. Moja eks
          zdrowo "szalała". A ja nie życzę sobie żeby jej nieślubne dziecko
          nosiło moje nazwisko. A że zgodziłem się na rozwód bez orzekania o
          winie, to dostała propozycję nie do odrzucenia - albo zmiana (choć
          wiedziałem że jej to trochę życie utrudniło choćby z racji
          konieczności zmiany wpisu do ewidencji gospodarczej itd.) albo
          powrót na salę sądową i orzekanie winy - a tu sprawa była bez
          wątpliwości dla niej przegrana.
          • kochanica-francuza albo mąż ma ładniejsze nazwisko nt 01.09.08, 00:52
    • wanilinowa Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 19:18
      a ubywa Ci go?:)
      jeśli kobieta długo nosiła Twoje nazwisko, to stało się też jej "marką". Nie
      mówiąc już o tym, że matki lubią nazywać się tak samo jak ich dzieci. Właśnie
      dlatego mają wolny wybór: wrócić do panieńskiego czy pozostać przy swoim obecnym
      nazwisku.
      • Gość: aduerin Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.radom.vectranet.pl 29.08.08, 22:54
        tak, ubywa! mezem gardzi, ale jego nzwiskiem juz nie? bo wstyd bylby
        wrocic do nazwiska panienskiego i na pierwszy rzut oka uchodzic za
        stara panne? bo by sie wydalo, ze nic z malzenstwa nie wyszlo i trza
        znow byc ta niechciana?
        Ale dzieci sa tak samo ojca jak matki wiec czemu by nie mialy
        zachowac jego nzwiska.
        • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 00:53
          Yyyyy... Formalnie "panien z dzieckiem" i to nawet bez ślubu, a nie
          po rozwodzie jest aktualnie do diabła i trochę. Wybudziłeś się z
          hibernacji po pięćdziesięciu latach, czy jak? Ty na prawdę myślisz,
          ze teraz ktokolwiek się przejmuje, ze panna, albo że nie wyszło?
          Oprócz Ciebie, naturalnie... Troszku to archaizm jakby...
          społeczny... czy cuś...
          • Gość: aduerin Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.radom.vectranet.pl 30.08.08, 01:11
            i tu Cie zmartwie, mnooostwo ludzi sie przejmuje, a zwlaszcza zony
            rozwodniczki i ich rodzice. Nie wszyscy zyja w warszawce a i tam
            takich przykladow znajda sie tysiace. Przejmuja sie, przejmuja,
            nawet widze nie wiesz jak
            • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 01:23
              To się chyba potnę.... I akurat w stolycy nie mieszkam, gwoli
              ścisłości;] Może właśnie tamże się przejmują, ale w cywilizowanych
              rejonach mają to na ogół w głębokim poważaniu. Bez względu na znane
              przez Ciebie tysiące rodziców panien czy rozwodniczek, które mają to
              w nosie razem z opinią księdza.
              Warszawka swoją drogą....
              mapa.targeo.pl/miasta/Warszawka
              Wszyscy rozwodnicy się tam chyba nie zmieszczą...?
            • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 01:26
              No tak... Radom to mała dziura pośrodku niczego... Tam mozecie
              miewać fochy na tle nazwiska;>
            • Gość: zbyszek z wroc. Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.lanet.net.pl 31.08.08, 00:14
              Skoro z takiego powodu robisz problem, to podejrzewam, że trudny z ciebie facet,
              taki jakiś kobiecy jesteś. Poszukaj sobie męża, hehehe.
            • Gość: sdfghj Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.chr31.1000lecie.pl 01.09.08, 07:22
              Gość portalu: aduerin napisał(a):

              > i tu Cie zmartwie, mnooostwo ludzi sie przejmuje, a zwlaszcza zony
              > rozwodniczki i ich rodzice. Nie wszyscy zyja w warszawce a i tam
              > takich przykladow znajda sie tysiace. Przejmuja sie, przejmuja,
              > nawet widze nie wiesz jak


              chyba na wsi zabitej dechami, gdzie 18 - letnia stara panna to
              wstyd..
              nie widzę problemu, że moje dziecko nosi inne nazwisko niż ja.. nie
              wyszłam za mąż - no cóż wg Ciebie byłabym 30 - letnią starą panną z
              nieślubnym dzieckiem - co za wstyd ??!!
              po ślubie nie wracałabym do nazwiska swojego - wlasnie ze względu na
              wygodę - zmiana wszystkich dokumentów - prywatnych , firmowych i
              przyzwyczajanie na nowo klientow mojej firmy do nowego nazwiska , po
              co? bo facet z którym się rozstałam miałby z tego wzgledu kompleksy?

        • wanilinowa Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 01:43
          > tak, ubywa!

          to znaczy, że ona bierze "Kowal", a Tobie zostaje "Ski? Dobrze że Kinga Rusin
          nie miała roszczeń do nazwiska Lis, bo ciężko byłoby im się podzielić.

          > Ale dzieci sa tak samo ojca jak matki wiec czemu by nie mialy
          > zachowac jego nzwiska.

          nikt nie mówi o zmianie nazwiska dzieciom - do tego potrzebna jest zgoda obojga
          rodziców. Chodzi o to, że kobiety zostają przy starym nazwisku żeby nazywać się
          tak samo jak dzieci, może nie zdajesz sobie z tego sprawy ale dla nich to też ważne.
          • aduerin Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 10:23
            owszem, pani krytykantka mowi. wiec najpierw przeczytaj caly watek.

            kolezanka drwiaca z konkretnego miasta- gdzie bys nie mieszkala to
            pokazalas jakim jestes zerem. Mozesz jeszcze podrwic z tego, ze
            facet jest inwalida albo nazywa sie np Slon. Bo to tak samo
            doskonaly powod zeby szufladkowac ludzi.
            nie zamierzam z Toba dyskutowac, bo jeszcze nie doroslas do dyskusji
            na poziomie..
            • wanilinowa Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 10:35
              aduerin napisała:

              > owszem, pani krytykantka mowi. wiec najpierw przeczytaj caly watek.
              >

              nie odpowiadam za argumenty wszystkich forumowiczów w tym wątku.
            • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 13:03
              No, Ty się czepiłeś Warszawki...
              W dodatku zalecam tę lekturę:
              forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
              na okoliczność nazywania mnie zerem. Nie, żeby mi miało jakoś
              szczególnie zależeć na Twojej opinii...
              Może skup się. Jak masz pretensje do byłej żony, to jeszcze nie
              znaczy, że wszystkie kobiety sa durne. Ale jeśli do niej tak samo
              pyskowałeś jak tutaj do kobiet, to nie dziwi mnie, że się z Tobą
              rozwiodła;]
            • opornik4 Re: tu sie wetne:) 30.08.08, 13:50
              aduerin napisała:
              > facet jest inwalida albo nazywa sie np Slon.

              Za inwalide,lub "Slonia" bym nie wyszla:)))
            • krytykantka07 zmienić nazwisko żony i dzieci. 30.08.08, 19:54
              Była żona ma się nazywać tak jak dzieci, jeśli dzieci zostają przy
              matce. Od razu na rozprawie rozwodowej ma być załatwione, że żona
              wraca do swojego panieńskiego nazwiska i na takie nazwisko
              przepisuje dzieci. I po problemie. Zgoda byłego małżonka jest
              wyrażona w sądzie i można przepisywać dzieci. Dzieci mają sie
              nazywać tak jak osoba, która sie nimi opiekuje, a nie osoba
              dochodząca i płacącą g.ówniane alimenty!
              • hypatia69 Re: zmienić nazwisko żony i dzieci. 30.08.08, 21:47
                Tiaaa... I jak mają wtedy po 13 czy 17 lat to jest polka ze zmianą
                nazwisk na świadectwach i wszędzie. Głupota. W dodatku taki nadąsany
                były mężuś z fochem gotów nagle stwierdzić, że on się prawami
                ojcowskimi unosi, a jak dzieci nie mają mieć jego nazwiska, to on
                żąda udowodnienia, ze dzieci jego, blebleble...
                Zdajesz sobie sprawę, jakie ludzie potrafią przy rozwodzie robić
                cyrki? I zazwyczaj zbierają dzieci.
                Moze mnie oświecisz, jaki sens i logika ma zmiana nazwiska wyłącznie
                ze względu na "obrażenie godności zafajdanego pana wykopanego w
                kosmos męża"? Swojego i dzieci w dodatku?
                • Gość: andy nie chce mi sie z toba gadac, IP: 62.154.222.* 31.08.08, 14:03
                  jezeli ludzka godnosc (nawet zafajdanego bylego meza) nie ma dla
                  ciebie znaczenia. czlowiek to czlowiek. na odrobine godnosci
                  zasluguje.
                  • hypatia69 Re: nie chce mi sie z toba gadac, 31.08.08, 15:51
                    Ludzka godność związana z nazwiskiem? To niech se jeszcze herb
                    rodowy wytatuuje na czole. Kto się teraz przejmuje nazwiskiem,
                    oprócz gościa, któremu się nie podoba, że się go małżonka pozbyła i
                    być moze nie bez przyczyny?
                    • Gość: msr Re: nie chce mi sie z toba gadac, IP: *.sattom.pl 01.09.08, 11:05
                      I tu Twój problem, skąd wiesz kto sie kogo pozbyl??
                      Ty naprawde jednostronnie patrzysz na całą sprawę.
                      • hypatia69 Re: nie chce mi sie z toba gadac, 01.09.08, 16:34
                        Słuchaj, facet wołami pisze, że kobitka go olewała od dłuższego
                        czasu. Sądzisz, że bez powodu?
                        Generalnie nie patrzę jednostronnie, ale Wacuś się tak pulta o to
                        nazwisko, ze coś musi być na rzeczy. Hrabia on jakiś jest, czy inny
                        szlachcic? Jakby był, to tym bardziej cyrku na forum by nie robił,
                        tylko grzecznie z byłą porozmawiał. To nie: do wszystkich byłych z
                        pyskiem, że mu mają nazwisko oddać.
                        Ja takich odsyłam na grzadkę z burakami i przestaje mnie dziwić, że
                        rozwiedzeni. Bardziej dziwi, że w ogóle jakaś za nich wyszła, ale z
                        kobietami tak często jest, że się w młodym wieku byle czym przejmą i
                        same zalety u pierwszego z brzegu ćwierćinteligenta widzą, więc za
                        mąż wychodzą... A potem taki ma problem, że "nazwisko mu zabrała".
                • Gość: zenek Re: zmienić nazwisko żony i dzieci. IP: *.chello.pl 31.08.08, 17:26
                  Ciekawym by było przy slubie do nazwiska kobiety dodawac drugi czlon po mezu - wtedy by nawet mozna bylo wykreslic jej imie
                  • hypatia69 Re: zmienić nazwisko żony i dzieci. 31.08.08, 23:55
                    Super pomysł! Wtedy przy dobrym trafieniu kobieta mogłaby się
                    nazywać Zimna-Ryba, Mąka-Poznańska, Kaszanka-Gryczana czy Stojąca-
                    Kiełbasa. Albo Pszczółka-Maja. Albo Nowak-Nowak.
                    Masz jeszcze kilka stymulujących pomysłów?
                    ;))))
              • 1stanczyk Rozwiazanie problemu bylo proste: intercyza 31.08.08, 11:51
                w ktorej zastrzegasz sobie prawo na przyklad do odszkodwania w wysokosci 1
                miliona zlotych w przypadku kiedy zona po rozwodzie chcialaby zatrzymac Twoje
                nazwisko.
                Suma jest przykladowa i zalazelaby od Twojej wrazliwosci zeby nie napisac
                przewrazliwienia jakie umotywowalo Twoja dzisiejsza interwencje na forum.

                Re: zmienić nazwisko żony i dzieci.
                • Gość: prawnik Re: Rozwiazanie problemu bylo proste: intercyza IP: *.chello.pl 31.08.08, 14:57
                  :DDD takie zastrzeżenie umowne jest nieważne (narusza ustawę) i szanowny mężuś nie dostanie złotówki :DDD
                  • 1stanczyk Nie wiedzialem: znaczy jedynym sposobem jest 31.08.08, 16:59
                    pozostanie kazdego z wspolmalzonkow przy wlasnym nazwisku w momencie slubu ?
                    Re: Rozwiazanie problemu bylo proste: intercyza
              • Gość: ojciec Dzieci noszą nazwisko z aktu urodzenia. IP: *.chello.pl 31.08.08, 19:14
                I nawet jeśli zmieniłyby nazwisko, to w rubryce nazwisko rodowe
                muszą wpisywać to z aktu urodzenia czyli najczęściej nazwisko po
                ojcu. Ot, wszystko.
            • erin32 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 10:42
              Największym zerem jesteś tu niestety ty.
              Zadufany w sobie, seksistowski dupek, który nie może znieść, że jakaś kobieta
              nie pozwoliła dłużej sobą pomiatać "panu i władcy" od siedmiu boleści i
              najechała na ambicję. Wstydziłbyś się - gdybyś wiedział co to wstyd!
            • lia.13 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 18:50
              żonie też wtykałeś na każdym kroku, że jest zerem? no to masz kolejną odpowiedź
              dlaczego się z TOBĄ rozwiodła i CIEBIE nie chciała. Jeśli ktoś tu jest
              niechciany to raczej TY, a nie Twoja była Zona.
        • sir.vimes Rzeczywiscie, prawdziwy to dramat 30.08.08, 10:47

          bo wstyd bylby
          > wrocic do nazwiska panienskiego i na pierwszy rzut oka uchodzic za
          > stara panne?

          szczególnie , że coraz więcej kobiet nawet nie dodaje nazwiska męża do
          panieńskiego nie wspominając o całkowitej rezygnacji z własnego nazwiska na
          rzecz nazwiska męża.

          • ederlezi1981 sama bym wróciła 31.08.08, 18:19
            gdybym 1.wyszła za mąż i 2. zmieniła nazwisko (lub dodała), to myslę, ze w razie rozwodu sama bym się go pozbyła i wolała wrócic do MOJEGO panieńskiego
        • morekac Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 20:44
          bo jeśli zmieni nazwisko, to musi wyrabiać wszystkie dokumenty na
          nowo - paszport, prawo jazdy, dowód osobisty - a czasem jeszcze
          inne... Bo chce nazywać się tak samo jak jej dzieci- a czasami są
          problemy w urzędach przy różnych nazwiskach (wiem, co piszę, bo
          swojego po ślubie nie zmieniłam). Bo jest znana pod tym nazwiskiem.
          Jak ci to tak przeszkadza, to złóż propozycję ustawy, wedle której
          każde z małżonków zostaje przy swoim nazwisku po ślubie... Swoją
          drogą to strasznie kretyński zwyczaj z tą zmianą nazwiska.
          • Gość: Gawronica Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 14:49
            Dla wszystkich niezdecydowanych kobiet.Kiedys byly maz uniosl sie
            bardzo i powiedzal"A kim ty jestes zeby nosic moje nazwisko" Wiec
            jestem nikim pewnie,wrocilam do swojego panienskiego.I bardzo,a
            bardzo sie z tego powodu ciesze.Wiele mozna zyskac i to calkiem
            serio.Z wyrobieniem nowych dokumentow wcale nie jest taki
            problem,natomiast frajda z MOJEGO nazwiska wielka.PS.Dziecko nazywa
            sie jak tata.Pozdrawiam wszystkie niezdecydowane i jeszczze raz
            przypominam Naprawde warto wrocic do swojego
        • Gość: usia491 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: 77.79.235.* 30.08.08, 22:21
          A dziecko też ma oddać nazwisko? Bo nie wiem?
          • lampka_witoszowska Re: dzieci? zależy, czy były grzeczne ;) nt 30.08.08, 23:37

            • hypatia69 Re: dzieci? zależy, czy były grzeczne ;) nt 31.08.08, 15:55
              Nie jest ważne, czy grzeczne. Ważne, czy *byłe*. Albo czy w ogóle
              jego, bo jak mu dawać nie chciała, to kto wie...?
              ;]
        • Gość: katjah Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.net.autocom.pl 31.08.08, 00:33
          z tego, co wcześniej napisałeś wynika, że to Ty byleś tym niechcianym:P
        • erin32 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 10:39
          Ty jesteś po prostu nienormalny!
          Dlaczego faceci to takie zadufane w sobie dupki?
        • Gość: delayla Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.acn.waw.pl 31.08.08, 11:49
          > Ale dzieci sa tak samo ojca jak matki wiec czemu by nie mialy
          > zachowac jego nzwiska.

          A dlaczego nie miałby by nosić nazwiska po matce?
        • lia.13 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 18:46
          jak tak czytam, co ty wypisujesz, ze "stara panna", że "niechciana", to już się
          nie dziwię ze Cię żona nie chciała, ze gadziła Tobą w łżóku i "z innymi na lody
          chodziła".
        • kiddo5 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 01.09.08, 15:10
          > tak, ubywa! mezem gardzi, ale jego nzwiskiem juz nie? bo wstyd bylby
          > wrocic do nazwiska panienskiego i na pierwszy rzut oka uchodzic za
          > stara panne? bo by sie wydalo, ze nic z malzenstwa nie wyszlo i trza
          > znow byc ta niechciana?
          > Ale dzieci sa tak samo ojca jak matki wiec czemu by nie mialy
          > zachowac jego nzwiska.

          Z twojego pierwszego postu wynika, że to raczej ty byłeś tym niechcianym, kolego!
        • a.nancy Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 01.09.08, 22:46
          Gość portalu: aduerin napisał(a):

          > tak, ubywa! mezem gardzi, ale jego nzwiskiem juz nie?

          a on ma nazwisko unikatowe w skali swiatowej, ze kazdy je kojarzy z nim i tylko
          z nim?

          > bo wstyd bylby
          > wrocic do nazwiska panienskiego i na pierwszy rzut oka uchodzic za
          > stara panne?

          na pierwszy rzut oka, to nie wiadomo, czy "Anna Kowalska" jest zona Kowalskiego,
          czy corka Kowalskiego. do tego trzeba jej w dowod zajrzec.
      • monikasak Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 19:11
        a co z paniami ktore wychodzac po raz drugi za maz uzywaja nazwiska
        obydwoch mezow????
    • 33qq Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 19:51
      No chyba polskim prawem w Polsce.
    • krytykantka07 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 19:55
      Zgadzam się. Po cholerę jej nazwisko byłego męża. Chyba, że chce
      sie łajdaczyć i hańbą okryć to nazwisko. Od razu po rozwodzie ona
      powinna wrócić do swojego panieńskiego nazwiska, a i dzieci powinny
      wrócić do panieńskiego nazwiska matki.
      • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 20:08
        A dzieci z jakiej paki? Rozumiem *byłą* żonę i *byłego* męża, ale
        zjawisko *byłych* dzieci nie istnieje.
        Zresztą mąż moze sobie przyjąć nazwisko żony i po rozwodzie nie musi
        wracać do swojego rodowego.

        A kolega jak już się ponawykłócał w sądzie z małżonką, aktualnie
        *byłą*, to niech ją poprosi o zmianę nazwiska, a nie sarka do
        *byłych* żon jako do grupy. Jakos nie zauważyłam, żeby był to
        problem społeczny, a rozwodników płci obojga znam od cholery i
        troszkę...
        • wanilinowa Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 01:48
          > A kolega jak już się ponawykłócał w sądzie z małżonką, aktualnie
          > *byłą*, to niech ją poprosi o zmianę nazwiska, a nie sarka do
          > *byłych* żon jako do grupy. Jakos nie zauważyłam, żeby był to
          > problem społeczny, a rozwodników płci obojga znam od cholery i
          > troszkę...

          słuszna uwaga. zwracanie się na forum "bo wy faceci/baby..." zawsze oznacza
          problem z jednym facetem/z jedną babą, którego na pewno tutaj się nie rozwiąże.
      • jacksparrow1 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 20:23
        A dlaczego dzieci maja wrocic do panienskiego nawziska matki?Przeca
        w urzedzie stanu cywilnego pani badz pan sie pytali jakie nazwisko
        beda nosic dzieci rodzone w tym zwiazku i jak podaliscie ze ojca, to
        dlaczego po rozwodzie nagle ma sie to nazwisko zmienic na matki?
        Ojcies sroce spod ogona wypadl?Kobita nie byla sama jak
        sie "budzily" do zycia te dzieci.
      • beatrix13 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 22:34
        krytykantka07 napisała:

        > Od razu po rozwodzie ona powinna wrócić do swojego panieńskiego
        nazwiska, a i dzieci powinny wrócić do panieńskiego nazwiska matki.

        ....................
        i co jeszcze?
    • mjot1 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 21:13
      "Widziały gały, co brały"
      Do mnie masz pretensje? czy może do wszechświata całego?
      • 33qq Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 21:22
        Z tymi gałami to jest jednak inaczej, nie zawsze widzą wyraźnie a i często dają
        się uwieść fatamorganie
        • mjot1 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 22:30
          No jeśli ktoś decyzję życia w malignie podejmować zwyczajny...
          Hm... Kimże być trzeba by wroga pod dach swój sprowadziwszy z
          pretensjami snuć się następnie po jurysdykcjach wszelakich...

          Bez ukłonów!
          W zadumie tkwiąc M.J.
          • 33qq Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 20:36
            atam, pomińmy czcze ukłony, pytanie"kimże trzeba być ..." ma chyba oczywistą
            odpowiedź dla inteligentnego człowieka, ale na wszelki wypadek powiem,IDIOTĄ,
            ale każdy kto dał się zauroczyć takim idiotą bywał, reszta zaś jest idiotami z
            urodzenia, co to ni radości z życia nie z zabawy czerpać nie umie. Być może
            pozostaje w zadumie, ja wolę się sparzyć, ale wiedzieć co to wrzątek.
            • mjot1 ;-) 30.08.08, 21:01
              Toś mi Waćpan dopiekł do żywego.
              I pozostańmy przy tem. ;-)
              Bo ekshibicjonizm jakoś nie leży w mej naturze...

              Wrzątek znając ośmielam się twierdzić, że inwestycja w browar zbędną
              jest...

              Najniższe ukłony!
              Siorbiąc sobie napój złocisty M.J.
              • 33qq Re: ;-) 30.08.08, 21:08
                Atam "Waćpan", zbytnio się nadymasz, zdaje mi się. Oczywiście i chmielowego
                trunku znając zalety i odurzenia młodzieńczego, bądź łaskaw słowy zrozumiałymi
                jednak odpowiedzieć, nie ukrywać się za nikczemnymi gardami.

                żłopiąc żywca wprost z butelki.
                ;)
                • 33qq Re: ;-) 30.08.08, 21:10
                  bo ci powiem, emjocie, że tych uniesień żadne rozrywki mi nie są w stanie zastąpić.
                  • mjot1 Re: ;-) 30.08.08, 21:48
                    Otóż i wyłuszczam rzecz powszechnie wiadomą:
                    By posmakować napoju boskiego nie trzeba nam browaru.

                    Ta, którą wprowadziłem pod dach mój jest mi nade wszystko
                    przyjacielem.
                    Kumplem wręcz z którym konie można kraść. A i napój pienisty siorbać
                    gaworząc pospołu, bądź też i w milczeniu wszak nastrój ulotna to
                    rzecz...
                    Wszak u licha Towarzyszką życia mą jest a nie kaprysem chwili!
                    To Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa, na której w najcięższych
                    chwilach mogę zawsze polegać. Tu nie ma alternatywy.

                    Najniższe ukłony!
                    Też naturalne jeno naczynia preferujący M.J.
        • account11 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 01.09.08, 09:27
          tak oddajcie zgadzam sie z autorem postu. najpierw traktuja nas jako
          sponsorow nie dajac nic od siebie a potem chca jeszcze zachowac
          nazwisko
    • nangaparbat3 a figę! n/t 29.08.08, 22:18

    • matylda1001 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 29.08.08, 23:53
      Wielka frajda nazwisko byłego męża. Koleżanka zaraz po rozwodzie
      chciała zmienić ale uległa prośbom córki, która chciala nazywać się
      tak jak matka. Do podstawówki jeszcze chodzila. Jak tylko córce
      przestało zależeć to zaraz zmieniła mając gdzies byłego i jego
      godność.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • kot_behemot8 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 13:21
      A dlaczego miałyby oddawac nazwisko pod którym np zdobyły pozycje
      zawodową i zaczynac z nowym nazwiskiem od zera? Co innego gdyby
      prawo o oddawaniu nazwiska po rozwodzie obowiązywało juz w momencie
      brania ślubu - wtedy po prostu nie przyjmuje się nazwiska męża i na
      przyszłość nie ma kłopotu. Ale jeśli już to nazwisko wziełam
      i "zainwestowałam" w nie własną pracę i ambicje zawodowe, to wara mi
      od niego. Zresztą nazwisko bynajmniej nie jest własnością męża -
      jest własnością całego jego rodu. A może dziadek męża nie ma nic
      przeciwko by wnuczko-synowa nosiła jego nazwisko? Wtedy mąż nic do
      gadania i tak nie ma.
    • opornik4 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 13:47
      aduerin napisała:

      > jakim prawem byle zony zachowuja prawo do nazwiska bylego meza?
      > wezmy taka sytuacje: zona, ktora zaniedbywala meza, traktowala go
      > jak mebel, pare lat meki i wreszcie rozwod. Jakim prawem ta pani
      ma
      > nosic nazwisko meza, ktorym gardzila na codzien w lozku? Skoro nie
      > chciala jego, to niech wraca do swojego panienskiego nazwiska!

      To niech matolek wczesniej pomysli i z byle kim sie nie zeni.
      Powinien brac pod uwage mozliwosc utraty nazwiska
      - dawniej,wiazalo sie to jescze ze strata czci i honoru.
      Kto jednak zna pojecie tych slow,w dzisiejszych czasach?
      • hypatia69 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 13:59
        "Kto jednak zna pojecie tych slow,w dzisiejszych czasach?"
        No to mówię, że nasz oburzony kolega przez ostatnie kilka dekad
        podlegał stanowi hibernacji...
    • kochanica-francuza Słusznie! I dzieci też! Ja noszę nazwisko ojca 30.08.08, 15:21
      który ojcem jest tylko z nazwy (biologicznym), A MOJA MATKA MA O WIELE
      łADNIEJSZE!!!!!!!!!!!
      • Gość: friday133 Re: Słusznie! I dzieci też! Ja noszę nazwisko ojc IP: *.acn.waw.pl 30.08.08, 18:00
        A ja nie noszę nazwiska mojego męża, tylko własne :) Dlaczego
        noszenie własnego to ma być jakaś ujma na honorze, nie rozumiem?
    • Gość: aleksandra Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 18:42
      ja Wam powiem z punktu widzenia dziecka ludzi rozwiedzionych - mało
      fajnie jest nazywać się inaczej niż reszta rodziny. zresztą dość
      popularnym rozwiązaniem jest używanie przez rozwiedzioną kobietę
      dwóch nazwisk.
      • Gość: rozwiedziona Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 18:54
        Wyszłam za mąż ponad 30 lat temu, dodałam nazwisko męża do swojego,
        a po rozwodzie okazało się, że minął określony prawem czas na powrót
        do swojego nazwiska. Dzieci noszą nazwisko ojca, a ja zawsze
        używałam tylko swojego - nawet w PRL-u, ponad ćwierć wieku temu, ani
        moje dzieci, ani nikt w ich otoczeniu (od przedszkola po sąsiadów)
        nie widział problemu.
        • Gość: Lizbona Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:42
          "...że minął określony prawem czas na powrót
          do swojego nazwiska..."

          O rany, to jest jakiś limit czasowy? Po 2o latach "kolega zdradliwy
          skunks małżonek" był się wyprowadził do nowej oblubienicy i w końcu
          kiedyś wystapię o rozwód (parę problemów formalno-finansowych) -
          KONIECZNIE chciałabym wrócić do nazwiska panieńskiego, nawet już
          teraz, i nie miałam pojęcia, że są jakieś limity czasowe: nie wolno
          mi? A z jakiej to racji??!!!! Przecież moje nazwisko panieńskie
          widnieje w dokumentach jako "rodowe", nie zaginęło w boju, więc...?

          • krytykantka07 Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 30.08.08, 21:54
            Trzeba złożyć stosowne oświadczenie w USC. Oświadczenie o powrocie
            małżonka rozwiedzionego do nazwiska noszonego przed zawarciem
            małżeństwa może być złożone tylko w ciągu trzech miesięcy od chwili
            uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu
            Podstawa prawna:
            - Ustawa z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego
            (Dz. U. z 1986 r. Nr 36, poz. 180 z późn. zmianami,
            - Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.
            U. z 1964 r. Nr 9, poz. 59 z późn. zmianami), Dział I

            • Gość: Lizbona Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 22:50
              Dzięki :) To dobrze, bo zrozumiałam, że jak noszę mężowskie nazwisko
              ileś lat (24 dokładnie), to już nie mam prawa powrócić od rodowego.
              Określenie czasu, w jakim po rozwodzie można wrócić do poprzedniego
              nazwiska rozumiem - raczej, choć nie do końca... :)
              • lampka_witoszowska Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 30.08.08, 23:45
                po uprawomocnieniu wyroku rozwodowego masz 3 miesiące na powrót
                inaczej nie masz prawa miec z powrotem swojego nazwiska :)

                ciekawe dlaczego? zaprawdę bez sensu
                • bestraga Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 31.08.08, 00:20
                  możesz i potem wrócic !Tylko zachodu jest wiecej , bo to trzeba
                  sądownie zmieniać.Ja własnie sie kiedyś zagapiłam , nie
                  wiedziałam ,ze jest jakis okres by wrócic do swojego bez sadowych
                  formalnosci, no i potem musiałam sadownie .Ale oczywiscie pozwalaja
                  ci wrócic , jakzeby nie , ale masz jakies opłaty sadowe, no i potem
                  w urzędzie stanu cywilnego zmieniasz...itd.
                • andreas3233 Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 31.08.08, 01:00
                  lampka_witoszowska napisała:

                  > po uprawomocnieniu wyroku rozwodowego masz 3 miesiące na powrót
                  > inaczej nie masz prawa miec z powrotem swojego nazwiska :)
                  >
                  > ciekawe dlaczego? zaprawdę bez sensu

                  Niemniej bez sensu, jest zjawisko, ze na sadowny wniosek b. meza -
                  b. zona, nie moze zmienic nazwiska. A powinna.
                  Po rozwodzie nic ich juz nie laczy, no to po co jej jego onazwisko???
                  I tylko opowiadania o marce i biurokracji...
                  B. maz sklada wniosek sadowny, sprawa zalatwiona...

                  >
                  • Gość: mysz Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 10:07
                    ej, bredzisz panie kolego. Kobieta przyjela nazwisko i teraz jest to takze jej nazwisko, nie tylko jego. Byc moze kobieta wypracowala juz cos na tym mezowym nazwisku, pod nim jest znana i rozpoznawana. Argument 'niech zona zmienia nazwisko bo maz sobie tego zyczy' ma tyle samo sensu co 'niech dzieci zmienia nazwisko, bo byly niegrzeczne' :D
                    • andreas3233 Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 31.08.08, 11:45
                      Gość portalu: mysz napisał(a):

                      > ej, bredzisz panie kolego.
                      Rownie dobrze - tyle samo mozna powiedziec tyle samo o Twym
                      stanowisku...Powtarzasz wyswiechtane argumenty o rzekomych
                      trudnosciach.
                      Kobieta przyjela nazwisko
                      Mogla nie przyjmowac, nikt jej do tego nie zmuszal. Zrobila to, i
                      zaryzykowala.
                      i teraz jest to takze jej
                      > nazwisko, nie tylko jego.
                      Lecz sytuacja sie zmienila, i juz nie jest taka sama jak
                      byla.
                      Byc moze kobieta wypracowala juz cos na tym mezowym n
                      > azwisku, pod nim jest znana i rozpoznawana.
                      ''Byc moze....'' - to tylko gdybanie. A oczekiwanie zmiany nazwiska -
                      to tylko uzasadnione oczekiwanie powrotu do stanu pre factum. Po
                      prostu uczciwe. A stan prawny - w sposob nieuczciwy - nie daje
                      takiej mozliwosci; czyli wymaga on
                      zmiany.
                      Argument 'niech zona zmienia nazwis
                      > ko bo maz sobie tego zyczy' ma tyle samo sensu co 'niech dzieci
                      zmienia nazwisk
                      > o, bo byly niegrzeczne' :D
                      Zaliczasz sie zapewne do grupy osob wyjatkowo opornych na zmiany,
                      takie osoby tez sie zdarzaja. O tym swiadczy Twa argumentacja....
                      Twoj konserwatyzm - sam swiadczy o Tobie. Sprzeciwiasz sie
                      liberalnym i uczciwym zmianom w prawie.

                      • lampka_witoszowska Re: władzo, oddaj mi prawo do mojego nazwiska! 01.09.08, 00:26
                        zaliczasz się zapewne do ludzi trudnych, trudno, i tacy się zdarzają

                        nazwisko nie jest przedmiotem i ani w świetle prawa, ani w sprawach
                        szeroko pojętego honoru nie może byc traktowane jak własnosc

                        chyba, że były małżonek przedstawi akt notarialny własnosci...
                        lub przynajmniej prawa autorkie :PPP
    • Gość: mikka Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.eastwest.com.pl 30.08.08, 18:52
      z przyjemnością na własną prośbę wróciłam do własnego:)
    • gandhi79 Mamo! 30.08.08, 19:04
      - Mamo! Dlaczego ja się nazywam inaczej, niż ty? Dzieci się ze mnie śmieją w szkole!
      • aduerin Re: Mamo! 30.08.08, 19:26
        taak? przeciez to nie te czasy, zeby ktos smial sie z panien z
        dzieckiem??? ja sie dopiero obudzilem po hibernacji wiec sie nie
        znam ale kolezanki z forum wiedza na 100% ze tak jest!!! cos Ci sie
        pomylilo a moze tys tez wypadla z 19 wieku? ;)
        • gandhi79 Re: Mamo! 30.08.08, 19:32
          Czytaj ze zrozumieniem, moja droga.

          Dzieci w szkole potrafią być okrutne i córka/syn nieraz przyjdzie z niej
          zapłakana. Mnie to by wisiało, ale okazuje się, że nie tylko matki ten problem
          dotyczy.
        • wanilinowa Re: Mamo! 30.08.08, 19:34
          ale gandhi pisał o dzieciach a nie o starych pannach.

          PS: "aduerin napisała:" - czy to znaczy że żona Ci nazwisko ukradła a Ty jej za
          to nicka rąbnąłeś? jesteście siebie warci :D
        • hypatia69 Re: Mamo! 30.08.08, 19:51
          Bo ani z panien ani z rozwódek sie nie śmieją. Tylko dzieci nieraz
          pytają.
          Z tego co piszesz, to szanowna małżonka Ciebie długo i skutecznie
          olewała, a kto wie, czyś wieńca jeleniego nie dostał. Tak czy siak
          to dla Ciebie obciach, ze sie kobieta na Ciebie wypięła, nie dla
          niej;] I coraz częściej to kobiety mają dość tych panów, dla
          których "zupa była za słona", albo innych nieudaczników, a nie "są
          porzucane";]
        • Gość: basia172 Re: Mamo! IP: *.chello.pl 31.08.08, 10:52
          Jak twoja była zechce wyjść za nowego męża to sobie może zmieni, a póki co
          nazwisko jest jej i będzie z nim robić co zechce: zachować, wykreślić, podeptać,
          zbezcześcić.
          Jak już ktoś powiedział - trzeba było być przewidującym i przybrać sobie
          nazwisko żony to byś teraz mógł jej grac na nosie.
          A sądzę że po tym jak przeszła rozwód z takim pieniaczem nie będzie jej się
          chciało łazić po urzędach i tracić czas, by ci zrobic przyjemnośc. I dobrze.
    • Gość: Z miasta? Ze wsi? Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.chello.pl 30.08.08, 19:18
      Weź_se któreś moje, mam dwa :)
      • sniegbielszy Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 19:37
        To jest problem coraz mniejszy, bo madre kobiety nie przyjmuja juz nazwisk
        swoich mezow, albo wybieraja noszenie dwoch nazwisk. Nie taki to wielki chonor
        nosic cudze nazwisko, tym bardziej, ze czesto rod kobiety jest znacznie lepszej
        krwi i zaslugi ma wieksze. Kobiety przykmuja nazwisko meza z szacunku dla
        tradycji, i aby sprawic mezowi przyjemnosc. Powiedzmy, ze rozwodza sie po 20,
        czy 30- tu latach, wszystko co kobieta zdobyla w zyciu, a takze wszystkie sprawy
        z dokumentami sa zrobione na nazwisko meza. Powiedzcie jak to wszystko
        odplatac?! Wiekszosc kobiet wrocilaby do swojego nazwiska, ale w wielu wypadkach
        jest to praktycznie niemozliwe, no i dzieci nosza nazwisko po mezu wiec matka
        niejako z obowiazku zostaje przy tym niezbyt chcianym nazwisku meza. Dzisiejsze
        kobiety winny wszystkie zostawac przy swoim nazwisku i dzieciom dawac swoje
        nazwisko. Znacznie lepiej jest zyc i pracowac dla swojego rodu niz rodu meza.
        • sniegbielszy Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 19:39
          oczywiscie HONOR - przepraszam za te pomylke i inne jesli zrobilam.
    • Gość: gruba dorotka nikt mnie juz nie wezmie IP: *.bac.pppool.de 30.08.08, 19:24
      raz mi sie udalo zaciagnac naiwnego do oltarza, ale szybko przejzal
      na oczy, gdy minelo zauroczenie zobaczyl ze nie mam ani rozumu, ani
      urody, no i ta nadwaga. To chociaz mam podwojne nazwisko zeby
      wszyscy wiedzieli ze jednak kiedys bylam mezatka. Lepiej juz bac
      rozwodka niz ta ktorej nikt nie chce ;-(
      • Gość: tylda Re: nikt mnie juz nie wezmie IP: *.lns1-c11.dsl.pol.co.uk 30.08.08, 20:24
        dlaczego mam wrazenie, ze to napisal jakis facet :D
        • beatrix13 Re: nikt mnie juz nie wezmie 31.08.08, 22:52
          Gość portalu: tylda napisał(a):

          > dlaczego mam wrazenie, ze to napisal jakis facet :D
          .............
          mnie to na autora wątku wygląda
    • Gość: Kasia Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: 89.174.218.* 30.08.08, 19:27
      Mąż mnie porzucił po 19 latach małżeństwa, wkrótce rozwód i powiem Ci nie mam
      zamiaru już dłużej nosić jego nazwiska :(
    • kontik_71 Takim samym jak mezowie 30.08.08, 19:46
      gdy przejmuja nazwisko zony.. taki tez sie przytrafia...
      • noemip Re: Takim samym jak mezowie 01.09.08, 13:11

        Mam meza i... panienskie nazwisko. Nigdy nikt nie zrobil z tego
        zadnego problemu ani w przedszkolu corki, ani w urzedach i
        placowkach medycznych oprocz porodowek, gdzie polozne domogaly sie
        aktu slubu, za drugim razem przy prawie pelnym rozwarciu. :)
    • Gość: Lena Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: 83.136.224.* 30.08.08, 21:16
      Jakoś nieodparcie mam wrażenie,że facet w małżeństwo nic nie wniósł
      poza "nazwiskiem" i nie mając co dzielić i ciąć na pół -
      pochandyczyłby sie jeszcze z żoną o cokolwiek. Pewnie ona cos
      osiagnęła w życiu i facet zabierając jej "jego nazwisko" chce ja
      czegos pozbawić. Nic mu po jego niewiele znaczącym nazwisku ale jaka
      frajda zabrać cos byłe żonie!!!
    • Gość: O.K Z igły widły... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:49
      Jeśli wątek jest prawdziwy, a nie wymyślony, to podstawową sprawą jest tu twoje
      EGO, które musiało bardzo ucierpieć. Swoją drogą trzeba było o tym pomyśleć
      przed ślubem i w intercyzie umieścić właściwy na tą okoliczność zapis:P
      Kiedy moja mama rozwodziła się z tatą, ten zażądał zwrotu swojego nazwiska. Mama
      oddała mu je nie mając najmniejszego problemu z tym, co pomyślą o niej inni. Ja
      przy pierwszej nadarzającej się okazji też się go zrzekłam i przyjęłam jej
      nazwisko. Bardzo je lubię i przy nim pozostanę niezależnie od ewentualnych
      protestów partnera.
    • Gość: ste fan Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.va.shawcable.net 30.08.08, 22:06

      Podczas separacji moja ex glosno obwieszczala, ze moje nazwisko jej jest
      obmierzle i natychmiast po rozwodzie wraca do panienskiego. Kilka lat pozniej
      przypadkiem dowiedzialem sie, ze jednak nie wrocila i w summie troche mi z tym
      bylo dziwnie po wszystkim co powiedziala o mnie i o moich rodzicach... Na
      szczescie ex ma od nowa ulozone zycie z panem do ktorego odeszla i mam nadzieje,
      ze wkrotce przyjmie jego nazwisko.
    • Gość: annapurna13 Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.ghnet.pl 30.08.08, 22:38
      nazwisko jest ważne - dla mnie na tyle ważne, że po ślubie go nie
      zmieniłam - mam drugie mężą, którego nie używam tylko w urzędach a
      dzieci mają nazwisko i moje i jego bo są i moje i jego. Co to kraje
      arabskie, żeby po ślubie podlegać męzowi - i nagle zmieniać
      nazwisko? z jakiego powodu??????????
      • lampka_witoszowska Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 30.08.08, 23:50
        ja przepraszam, że pytam, ale dalczego drugiego męża nie używasz
        akurat w urzędach????
        ;)
        fajnie Ci wyszło :))))))
      • Gość: alabama Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: 193.201.167.* 01.09.08, 08:48
        Przed ślubem panowie bardzo ostro nalegają aby przyszłe żony
        przyjeły ich nazwisko, a z pewnością duża cześć z nich, z chęcią
        pozostałaby przy swoim. Panowie nie wyobrażają sobie aby mogło być
        inaczej. Przyjmuję żonę pod swój dach, daję jej nową tożsamość,
        nazwisko, od teraz jest moją własnością. Gdyby mogli to nawet auto
        miało by w papierach "Audi Kowalski". A potem takie chece bo pan
        zmienił zdanie. Trzeba było nie dawać jak się teraz chce zabierać.
    • Gość: marta Re: byle zony oddawajcie nazwisko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 23:11
      to musi być jakieś wspaniałe nazwisko, bo chyba nie Nowak ani Kowalski
      :)
      • push.sp pomysl chlopie,ze noszac Twoje nazwisko 30.08.08, 23:40
        ta obmnierzla baba nadal jest Twoja wlasnoscia!
    • lampka_witoszowska Re: nie oddam :) 30.08.08, 23:53
      i to z dwóch powodów :)
      po pierwsze (powtarzam za kims) - będę je z lubością okrywac hańbą
      do woli :)
      po drugie - akurat dziecię ma takie samo - a że owo nazwisko nic nie
      znaczy (a własciwie znaczy "kłopoty" - i to dosc przyziemne i
      pospolite, to z radosicą zaczynam całkiem dobrze dźwigac owo
      nazwisko :))) niech się stali jego posiadacze wstydzą, że będą
      kojarzeni z nieswoim sukcesem :)))))))
    • evita_duarte Re: byle zony oddawajcie nazwisko! 31.08.08, 00:11
      W ogole zwyczaj przyjmowania nazwisk po mezu jest juz przstarzALY.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja