skąd się bierze to całe dziadostwo?

05.09.08, 16:48
skąd się bierze przekonanie, że ja w pociągu chcę słuchać tej samej
muzyki co pasażer obok, z którego słuchawek dudnią basy na cały
przedział? Albo że jak on sobie włączy muzykę z telefonu, w
przedziale w którym jedzie kilka osób i jest cisza jak makiem
zasiał, to wszyscy będą szczęśliwi? Skąd się bierze przekonanie, że
ja chcę wiedzieć z kim tam Olka kręci, a kto siedzi w kiciu, a kto
za kogo wyszedł i z kim jest w ciąży. Dlaczego osoba, która funduje
mi takie informacje wydzierając się do telefonu, myśli że mnie to
interesuje i nie potrafi uszanować prawa innych do spokojnej
podróży? Czy nie można w pociągu rozmawiać cicho? Czemu ja muszę to
znosić, albo wychodzić z przedziału, przesiadać się bo szlag mnie
trafia? Skąd się w ludziach wzięło coś takiego? Coraz więcej takiego
badziewa da się zaobserwować.
Czy tego się nie da wyplenić?
    • chwila.pl Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 16:54
      princessofbabylon napisała:

      > Czy tego się nie da wyplenić?

      Da. Siłom i perswazjom.
      • migreniasta Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 16:59
        Si ....łomem? i obuchem?
        • chwila.pl Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 17:01
          migreniasta napisała:

          > Si ....łomem? i obuchem?

          I siarczystym kopem.
          • migreniasta Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 17:04
            tykalnością cielesną odpowiadasz na tykalność dźwiękową?
            • chwila.pl Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 17:13
              migreniasta napisała:

              > tykalnością cielesną odpowiadasz na tykalność dźwiękową?

              Tak, tłukę ich młotem na kwaśne jabłko. Potem wietrzę i suszę na trzepaku,
              systematycznie trzepiąc trzepaczką. Potem piorę w pralce typu Frania i
              rozwieszam na sznurze na strychu.
    • migreniasta Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 16:58
      A kiedyś jeden pasażer w pociągu Berolina rozwiązywał krzyżówki i
      darł je po wpisaniu przypadkowych liter w kratki. Potem wyciągnął
      bułkę,odkrył ją ,wyjął z niej wędlinę,wyrzucił przez okno i
      wypowiedział znamienne słowa: My piloci Su-22 szynki nie jadamy.
      Potem okazało się ,że jest zwykłym oficerem w sztabie
      odpowiedzialnym za przydział gaci w wojsku.
    • chwila.pl Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 17:09
      princessofbabylon napisała:

      > skąd się bierze przekonanie, że ja w pociągu chcę

      A ja zadam przewrotne pytanie: dlaczego nikt lub prawie nikt nie reaguje na tego
      typu zachowanie? Dlaczego tak niewielu potrafi powiedzieć: proszę wyłączyć lub
      ściszyć radio, bo sobie tego nie życzę?
      Jeśli nikt nie protestuje, to miłosnik głośnej muzyki przyjmuje przez
      domniemanie, że otoczenie akceptuje taki stan rzeczy.
      Proszę nie zapominać, że nie wszyscy są dobrze wychowani. I trzeba reagować.
      • yoma Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 17:49
        Pewnie dlatego, że atakowany akustycznie nie chce zostać dodatkowo zbluzgany
        albo i w łeb dostać.
      • seth.destructor Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 18:12
        Inni też są niewidzialni, a w ogóle ich tam nie ma.
    • seth.destructor Jest to typowo polacki brak kultury 05.09.08, 18:11
      zwyczajowy dla chamstwa.
      Ale nie martw się, nie tylko u nas. Czytałem o zjawisku
      niewidzialności telefonicznej. Pasażer korzystający z telefonu
      myśli, że jest niewidzialny i dlatego się tak zachowuje. Ma to
      pierwowzór w gazecie, którą się pasażerowie zasłaniają, aby stworzyć
      sobie minimum prywatności (dlatego gazety były takie duże i
      niewygodne). Telefon spełnia funkcję gazety, ale jest za mały, aby
      się dobrze zasłonić....
    • morja13 Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 05.09.08, 19:09
      To się bierze chyba z takiej ogólnej tendencji, żeby robić to co się
      chce i nie zwracać przy tym uwagi na innych. W niektórych
      przypadkach jest to dobre - gdy np. kobieta nie decyduje się na
      wyjście za mąż, bo tak wypada i wszyscy to robią, a ona sama tego
      nie chce, albo gdy ktoś ubiera się tak jak mu się podoba, nie
      przejmując się zdaniem innych, jakaś mniejsza presja społeczna po
      prostu.
      Niestety jest i druga strona medalu, czyt. Liczę się ja a cała
      reszta nic mnie nie obchodzi, bo mam ją w dupie! Robię co chcę i nie
      obchodzi mnie, co inni myślą na mój temat, ani czy przypadkiem moje
      zachowanie im jakoś nie przeszkadza...

      Ja osobiście szczegolnie nie cierpię takich głośnych tramwajowych
      opowiadaczy, chamskie i aroganckie to jest jak nie wiem:/
    • kochanica-francuza hehe 05.09.08, 23:43
      Kiedyś jedna pani wpadła na to, że jej muzyka mi przeszkadza.

      Zareagowała, owszem, grzecznie - przesiadła się. Uznała widać, że jestem
      nietypowym wyjątkiem, a cała reszta autobusowiczów kocha słuchać jej muzyki. ;-)
      • minniemouse Re: hehe 05.09.08, 23:59
        KF, ty widze twardo zadasz miejsca w zyciu dla siebie. no i dobrze !

        Minnie
        • kochanica-francuza Re: hehe 06.09.08, 15:10
          A to różnie. Natomiast byłam świadkiem, jak grupa gó..arzy głośno słuchała
          muzyki przez wiele przystanków.

          Tą, która wreszcie zwróciła im uwagę, była starsza pani. Nie uzyskała wiele.
          Posypały się na nią, mało że bluzgi, ale głośne i jednoznaczne komentarze oraz
          opinie związane z faktem, że jest zaawansowaną wiekowo kobietą.

      • 33qq Re: hehe 06.09.08, 09:58
        a największe hehe, że pewnie większości albo się podobało albo nie przeszkadzało
        • kochanica-francuza Podobać to się średnio może... 06.09.08, 15:03
          bo większość słyszy z cudzych słuchawek głównie perkusję, czyli łupu łupu w
          różnych rytmach

          a że nie przeszkadzało - nie masz na to żADNYCH dowodów
    • Gość: Gość Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:34
      Już ci odpowiadam.
      Bo to są chamy i burasy bez wychowania które zamiast siedzieć w
      swoim getcie wyrwały się na świat.
    • qqazz Zacznij jeździć Inter City tam towarzystwo jakby 06.09.08, 10:42
      inne, chociaż z drugiej strony zawsze mozna trafić na posła Gowina nadającego
      przez komórę na cały wagon;)

      P.S. Mnie w pociagach zawsze najbardziej wkurzały mamuśki które jeździły z
      kilkuletnimi dziećmi i zamiast poswiecić trochę czasu dziecku ciekawemu świata
      to tylko darły na nie ryje żeby były ciszej bo im maluch swoimi pytaniami
      przeszkadzał oglądać obrazki (bo na czytające to mi zwykle nie wyglądały) w
      jakimś padle dla babć klozetowych typu Tina.



      pozdrawiam
      • kochanica-francuza Akurat w InterCity trafiłam na osobnika 06.09.08, 15:08
        w garniaczku, z teczuszką, który tak jechał... jak by tu elegancko...
        ekskrementami, że mnie odrzuciło.

        Mało tego, odwrócił się, wypiął i zaczął grzebać w teczuszce. Smród się co
        najmniej potroił.

        Żeby nie było, że bidula ze wsi i obornikiem wania. ;-)
    • lubie_gazete Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 06.09.08, 10:59
      Wzięłaś dziś leki na nerwice wegetatywną?
      • princessofbabylon Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 06.09.08, 11:08
        och boże, jakie to zabawne ojojoj jak się uśmiałam. To nie ty czasem
        puszczasz tak głośno tę muzykę z telefonu w tramwaju? To nie jest
        tak, że jednego dnia mnie naszło. Ja po prostu od jakiegoś czasu to
        obserwuję i widzę, że to zjawisko się nasila. Zwyczajnie takich
        imbecyli przybywa i oni myślą, że to jest normalne, że jest oki.
        I właśnie najgorsze jest to, co ktoś wyżej napisał, że taki imbecyl
        myśli, że jest ok, że nikomu to nie przeszkadza, bo nikt zwyczajnie
        mu uwagi nie zwróci.
        • lubie_gazete Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 06.09.08, 12:02
          Ostatni raz korzystałem z tego reliktu jak miałem 18-lat,tuż przed zdaniem
          prawka,tak,że nie trafione.
          • princessofbabylon Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 06.09.08, 12:10
            nooo, i wszystko jasne. koniec dyskusji z tobą.
          • anty_trolka lubie_gazete spadaj na drzewo forumowy trollu 10.10.08, 15:00
    • piwi77 Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 06.09.08, 11:10
      Zdarza mi się jeździć pociągami, ale opisanych uciążliwości nie
      potwierdzam. Jeżeli się zdarzają, są incydentalne, a nie regułą.
    • Gość: aqua Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? IP: *.chello.pl 06.09.08, 11:57
      Bo jest na to społeczne przyzwolenie.
      Opowiem ci wydarzenie, którego byłem świadkiem.
      Warszawa, środek dnia, lato, tramwaj.
      Wszystkie miejsca zajęte, kilkanaście osób stoi. Wśród pasażerów prawdziwy
      rodzynek, oficer wojskowy w randze kapitana. I kupa chłopów i kobiet. I tak na
      oko 14 letni wyrostek, rozwalony na swoim siedzeniu, plujący na każdym
      przystanku przez okno. Ktoś mu zwrócił uwagę. Szczeniak obsobaczył go pysznym
      rynsztokowym bluzgiem. Ale zmienił strategię i zaczął pluć na nogi stojących
      obok osób. Nie wytrzymał tego kapitan. Powiedział mu kategorycznie, że jeśli się
      nie uspokoi, wywali go z tramwaju. I wywaliliśmy go obaj. Żeby nie było
      nieporozumień, wyprowadziliśmy go grzecznie, biorąc go pod pachy. No i się
      zaczęło. Paniusie zaczęły wrzeszczeć na nas, co wyprawiamy, jak tak można
      traktować dziecko, a może jechał do chorej mamusi, a może był chory i tak pluł.
      Nie wytrzymałem. Podszedłem do najgłośniejszej z nich i spokojnie powiedziałem:
      pani będzie następna. Zapadła grobowa cisza. Gdyby więcej osób reagowało, tak
      jak to było kiedyś, przynajmniej małolaty zachowywałyby się przyzwoicie. Ale jak
      się nie reaguje, bo się nie chcemy wtrącać, to mamy to co mamy.
      • kochanica-francuza te, pożycz tego kapitana, co? 06.09.08, 15:05
        przydatny znajomy ;-)
        • Gość: aqua te, kup se majtki w PDT IP: *.chello.pl 06.09.08, 15:10
          Te, to sobie możesz mówić do domowników, warsziawianko od siedmiu pokoleń, tfu,
          boleści.
          • kochanica-francuza do nikogo nie mówię "te", traktuję to jako żart 06.09.08, 15:11
            aleś się obraził. :-PPPPPPP
            • Gość: aqua dobry żart jest tynfa wart IP: *.chello.pl 06.09.08, 15:16
              powinnaś to wiedzieć, zamiast sie błaźnić.
              Gdybyś tak do mnie powiedziała w realu, np w tym tramwaju, wyłaziłabyś z niego
              przez okno.
              • kochanica-francuza Re: dobry żart jest tynfa wart 06.09.08, 15:22

                > Gdybyś tak do mnie powiedziała w realu, np w tym tramwaju, wyłaziłabyś z niego
                > przez okno.

                Chłopcze, masz problemy z agresją. Jeżeli ktoś używa niewłaściwego zwrotu,
                najpierw należy zwrócić mu uwagę.

                Poza tym wcale nie jestem pewna, czy bym wyłaziła, bo jestem silna i nie dałbyś
                rady mnie wyrzucić. ;-)
                • Gość: aqua Re: dobry żart jest tynfa wart IP: *.chello.pl 06.09.08, 16:19
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Poza tym wcale nie jestem pewna, czy bym wyłaziła, bo jestem silna i nie dałbyś
                  > rady mnie wyrzucić. ;-)

                  Jeśli ważysz nie więcej niż 110 kg, to podniesienie cię to dla mnie pryszcz.
                  Jeśli jesteś ładna, wyniosę cię. Jeśli szpetna wypchnę przez okno, nie troszcząc
                  sie, jak upadniesz.
                  • kochanica-francuza Re: dobry żart jest tynfa wart 06.09.08, 16:24

                    >
                    > Jeśli ważysz nie więcej niż 110 kg, to podniesienie cię to dla mnie pryszcz.

                    żebyś się nie zdziwił


                    > Jeśli jesteś ładna, wyniosę cię. Jeśli szpetna wypchnę przez okno, nie troszczą
                    > c
                    > sie, jak upadniesz.

                    Jesteś dresiarzem, czy zwykłym chamem?
                    • Gość: aqua Re: dobry żart jest tynfa wart IP: *.chello.pl 06.09.08, 16:32
                      Chamem.
              • kochanica-francuza A jak ktoś powie "o co się rozchodzi" 06.09.08, 15:23
                czyli użyje niepoprawnej formy, też go od razu wyrzucasz przez okno?

                Tacy skrajni to nawet bohaterowie Guareschiego nie byli...
              • kochanica-francuza Chłopcze, do obcych ludzi w realu nie mówię "te" 06.09.08, 15:25
                tylko na ogół "Przepraszam, czy mógłby pan/mogłaby pani..."

                Może nie zauważyłeś, ale tu jest forum, a na forum się TYKAMY (czyli używamy
                formy "ty").
                • Gość: aqua Re: Chłopcze, do obcych ludzi w realu nie mówię " IP: *.chello.pl 06.09.08, 16:05
                  I tak sie o mnie zwracaj, a nie będzie problemu, czterdziestoletnia dziewczynko.
                  • kochanica-francuza Re: Chłopcze, do obcych ludzi w realu nie mówię " 06.09.08, 16:22
                    Gość portalu: aqua napisał(a):

                    > I tak sie o mnie zwracaj, a nie będzie problemu, czterdziestoletnia dziewczynko
                    > .
                    bardzo mi przykro, chłopcze, że cię zawiodłam ale nie mam jeszcze czterdziestu lat.

                    ps. czy jesteś wojskowym?
                    • Gość: aqua Re: Chłopcze, do obcych ludzi w realu nie mówię " IP: *.chello.pl 06.09.08, 16:33
                      Chcesz mnie poderwać?
          • kochanica-francuza Re: te, kup se majtki w PDT 06.09.08, 15:12
            Niestety, rozczaruję cię. Cztery, ściśle biorąc, warszawskie pokolenia mojej
            rodziny nie używały tego nigdy. I nigdy tak nie mówiono w domu. Słyszałeś o
            czymś takim jak żarty językowe?
      • kochanica-francuza i bluzgał też z choroby? gó..arz 06.09.08, 15:06
        1. ćwiczył plucie przez okno, na wypadek, gdyby udało mu się ukraść samochód

        2. z frustracji brakiem samochodzika pluł przez okno na znak pogardy dla
        komunikacji miejskiej (w której się rozwalał)
    • Gość: lora Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? IP: *.chello.pl 06.09.08, 17:56
      Zauważyłam, że wśród głośnych "rozmawiaczy" przez telefon nie brakuje wcale panów w garniturach i wystrojonych paniuś, od których na pierwszy rzut oka można by oczekiwać dużej kultury. Prowadzą egzaltowane rozmowy często zdradzające czym się zajmują zawodowo i tak zmuszona byłam przez 10 minut słychac pani prawnik czy pana z banku i miałam wrażenie, że ten pan chciał by każdy w wagonie pociągu osobowego którym jechałam, wiedział że pracuje w centrali poważanego banku. Żałosne i śmieszne.
    • bogo2 z ciebie sie bierze.... 06.09.08, 18:05
      przeciez ty zyjesz cudzym zyciem tylko....!
      • kochanica-francuza Re: z ciebie sie bierze.... 06.09.08, 18:18
        bogo2 napisał:

        > przeciez ty zyjesz cudzym zyciem tylko....!

        Jak ktoś autorowi drze ryja nad uchem trajkocząc "A Olka zerwała z Markiem", to
        co ma autor zrobić?

        Przypominam, że o ile możemy zamknąć oczy, o tyle uszu nie.
      • princessofbabylon Re: z ciebie sie bierze.... 06.09.08, 18:58
        bogo2 napisał:

        > przeciez ty zyjesz cudzym zyciem tylko....!

        trudno jest się skupić na swoich sprawach i nie interesować się innymi jak wokół
        pełno takich czubów
        co się dziwisz?
    • wuzet21 Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 10.10.08, 20:56
      Moim zdaniem z nas. Tacy jesteśmy, a że nie wszyscy ?. Dam Tobie
      radę : woź ze sobą taką trąbkę kibica, są dmuchane lub na małą butlę
      z powietrzem, i jak ktoś Cię wnerwi zatrąb, to działa...
    • znj2 Re: skąd się bierze to całe dziadostwo? 10.10.08, 22:34
      U ruskich w metrze jest cisza. Każdy coś czyta lub patrzy tępo w
      dal. U nas jest luz i każdy coś pieprzy bez sensu. Taki kraj i
      takie społeczństwo.
Pełna wersja