s-a-r-a
07.09.08, 20:49
Spotkało mnie ostatnio coś niezwykłego. Pewien pan, przesuwając się
żeby ustapić mi miejsce w przejściu, powiedział uprzejmym
tonem: "Proszę bardzo, miła damo." To było bardzo zaskakujące i
bardzo miłe. Nie słyszałam takich słów od wieków. Kto dziś zwraca
się do nieznajomej kobiety per "miła damo"? Straszna szkoda, że
dżentelmeni to wymierająca rasa. Coprawda obserwując zachowanie
niektórych pań, dochodzę do wniosku, że z damami też krucho...
Oj, taaaak, epoka dam i dżentelmenów przeszła do lamusa... Szkoda,
szkoda, szkoda...