Od zera po trzydziestce

08.09.08, 16:51
Zwykle kiedy sie ma te trzydzieści (parę lat) człowiek jest już ustawiony , i
rodzinnie i zawodowo. Ma fach w ręku, ustabilizowane dochody, dom, partnera,
potomstwo. A co w sytuacji, kiedy się z różnych powodów jest dopiero na etapie
rozpoczynania układania sobie życia. Podzielcie się swoimi doświadczeniami (o
ile są tu tacy maruderzy), którzy się mocno spóźnili ze startem...
    • kris.m Re: Od zera po trzydziestce 08.09.08, 22:15
      nie Ty jeden/jedna :)

      mało ustabilizowane dochody, brak mieszkania, dzieci itp:) widmo bezrobocia, a może wyjazd zagranice, 34 lata
      • Gość: jaija Re: Od zera po trzydziestce IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.08, 22:53
        Ja to samo. Praca, która jednak nie daje pieniędzy takich, by się usamodzielnić, brak lokum i kasy na wynajem, nie ma mowy o założeniu rodziny, cieszę się, że chociaż nie chcę mieć dzieci, bo miałabym problem, gdybym bardzo chciała je mieć.
        • zabieganab Re: Od zera po trzydziestce 10.09.08, 14:41
          hymmmm.....

          po trzydziestce dopiero start???.....

          no niby w zyciu różniscie sie moze ułozyc... ale wg mnie to jednak
          późno....
          • yoma Re: Od zera po trzydziestce 10.09.08, 14:47
            Życie zaczyna się po czterdziestce :)
          • Gość: mgr Re: Od zera po trzydziestce IP: *.e-wro.net.pl 10.09.08, 14:49
            36 lat, wykształcenie wyższe, studia podyplomowe, stanowisko:
            nauczyciel, pensja 1634 zł netto, rodziny brak, stan majątkowy: ok.
            8500 zł na koncie oraz rower, zegarek, laptop i trochę książek
            (mieszkam z mamusią) i czekam od 10 lat na poprawę w budżetówce.
            • rachela25 Re: Od zera po trzydziestce 10.09.08, 22:54
              Ja zamierzam dopiero zacząć układać sobie po 30-stce . Nie wyobrażam
              sobie wyjść za mąż w wieku 20paru lat. Przecież wtedy w głowie ma
              się jeszcze siano
Pełna wersja