ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymyślają

09.09.08, 09:23
Ustawa nie może działać wstecz skoro najmądrzejsi z mądrych ją
wymyślają. No to jak się to ma do demokracji? W demokracji nie
potrzeba najmądrzejszych, a głosowanie załatwia resztę...Czy głupota
urzędników jest czymś usprawiedliwiona? Jak wybierać najmądrzejszych
i jak sprawić aby ich pomysły były przeforsowane w sejmie? No i
dlaczego nikt nie bierze pod uwagę postępu technicznego? Skoro
kiedyś pisma procesowe były wysyłane przez pocztę, to nie znaczy, że
przez pocztę elektroniczną nie mogą być przesyłane. Skąd mamy tylu
ograniczonych urzędników i za co płacimy tym pozorantom i nieukom?
Dokąd zmierza ten świat manipulatorów i pozorantów?
    • facettt Aniele ... 09.09.08, 09:27
      rano Msza, potem 3 zdrowaski, a potem porozmawiamy

      skolka ugodna.

      charaszo?
      • krytykantka07 Re: Aniele ... 09.09.08, 13:23
        facettt napisał:

        > rano Msza, potem 3 zdrowaski, a potem porozmawiamy
        > > skolka ugodna. > charaszo?

        Dzięki ;))). Poczekam. Mam nadzieję, że po tej mszy i po odmówieniu
        3 zdrowasiek będziesz umiał odpowiadać na pytania. Pomódl sie na tej
        mszy o oświecenie w duchu prawdy...



        • facettt Re: Aniele ... 10.09.08, 15:13
          Juz to uczynilem, a teraz czekam na owe proste pytania :)
          • supaari Re: Aniele ... 10.09.08, 15:39
            facettt napisał:

            > Juz to uczynilem, a teraz czekam na owe proste pytania :)

            No, Facettt, daj spokój! Krytykantka zadała masę pytań w swym pierwszym poście!
            Oto one:

            1. No to jak się to [że ustawa nie może działać wstecz] ma do demokracji?
            2. Czy głupota urzędników jest czymś usprawiedliwiona?
            3. Jak wybierać najmądrzejszych i jak sprawić aby ich pomysły były przeforsowane
            w sejmie?
            4. No i dlaczego nikt nie bierze pod uwagę postępu technicznego?
            5. Skąd mamy tylu ograniczonych urzędników i za co płacimy tym pozorantom i nieukom?
            6. Dokąd zmierza ten świat manipulatorów i pozorantów?
            • facettt To zrzedzenie ... :) 10.09.08, 15:46
              supaari napisał:

              > facettt napisał:
              > No, Facettt, daj spokój! Krytykantka zadała masę pytań w swym
              pierwszym poście!
              > Oto one:
              >
              > 1. No to jak się to [że ustawa nie może działać wstecz] ma do
              demokracji?
              > 2. Czy głupota urzędników jest czymś usprawiedliwiona?
              > 3. Jak wybierać najmądrzejszych i jak sprawić aby ich pomysły były
              przeforsowan
              > e
              > w sejmie?
              > 4. No i dlaczego nikt nie bierze pod uwagę postępu technicznego?
              > 5. Skąd mamy tylu ograniczonych urzędników i za co płacimy tym
              pozorantom i nie
              > ukom?
              > 6. Dokąd zmierza ten świat manipulatorów i pozorantów?
              >

              Nie, to nie byly proste pytania, lecz chec do ponarzekania sobie...

              Demokracja nie jest systemem bez wad, tym niemniej - wole glupote
              urzednikow od ich samowoli - jak za komuny
              i wole rzady wiekszosci (niekiedy glupie , jak i sama ta wiekszosc)
              od dyktatorskich rzadow "geniuszy narodu" itd itp...
              • supaari Re: To zrzedzenie ... :) 10.09.08, 15:56
                facettt napisał:

                > Nie, to nie byly proste pytania, lecz chec do ponarzekania sobie...

                Eeee. To były pytania! Na końcu każdego było "?"!!!

                > Demokracja nie jest systemem bez wad, tym niemniej - wole glupote
                > urzednikow od ich samowoli - jak za komuny
                > i wole rzady wiekszosci (niekiedy glupie , jak i sama ta wiekszosc)
                > od dyktatorskich rzadow "geniuszy narodu" itd itp...

                Tu - jak sadzę - odpowiedziałeś na jedno z pytań. To o usprawiedliwienie (czy
                coś tam) głupoty urzędników.
                • facettt nie... 11.09.08, 13:55
                  supaari napisał:
                  > Tu - jak sadzę - odpowiedziałeś na jedno z pytań. To o
                  usprawiedliwienie (czy
                  > coś tam) głupoty urzędników.
                  >
                  - nie, zwrocilem tylko uwage, ze ze te prawdziwe i urojone wady
                  demokracji, o ktorych pisze krytykantka sa w polskich warunkach nie
                  do naprawienia w krotkim czasie.

                  mimo to wole te ulomna demokracje od PRL-u , czy innego systemu
                  autorytarnego :)

                  • supaari Re: nie... 11.09.08, 18:14
                    facettt napisał:

                    > supaari napisał:
                    > > Tu - jak sadzę - odpowiedziałeś na jedno z pytań. To o
                    > usprawiedliwienie (czy
                    > > coś tam) głupoty urzędników.
                    > >
                    > - nie, zwrocilem tylko uwage, ze ze te prawdziwe i urojone wady
                    > demokracji, o ktorych pisze krytykantka sa w polskich warunkach nie
                    > do naprawienia w krotkim czasie.

                    Krytykantka o czymś pisała???? Ja dałbym sobie ściąć włosy, że tłukła bezmyślnie
                    w klawiaturę! I tak należy ją podziwiać, bo przynajmniej to tłuczenie układało
                    się w polskie słowa, a nawet zdania (a ja zawsze tym sposobem co najwyżej
                    "kjascbijecbikhcbk,J SMJCB J JCHBJEHC ajwdhjnc" jestem w stanie wydobyć), ale o
                    "pisanie o czymś bym jej nie posądzał.

                    > mimo to wole te ulomna demokracje od PRL-u , czy innego systemu
                    > autorytarnego :)

                    To zrozumiałe.
                    • Gość: lol Re: nie... IP: 84.234.4.* 11.09.08, 18:16
                      > dałbym sobie ściąć włosy

                      Uwaga! Tu jest haczyk!
                      :)
                      • supaari Re: nie... 11.09.08, 18:18
                        Gość portalu: lol napisał(a):

                        > > dałbym sobie ściąć włosy
                        >
                        > Uwaga! Tu jest haczyk!
                        > :)

                        Zostaw haczyk i bierz się za nożyczki, jeśli obstawiasz, że krytykantka pisała
                        "o czymś"! ;-)
              • krytykantka07 Re: To zrzedzenie ... :) 10.09.08, 16:51
                facettt napisał:

                > Nie, to nie byly proste pytania, lecz chec do ponarzekania sobie...

                Nie narzekam dla samego narzekania. Pytania może i na to wskazują,
                ale sens jest inny. Aby cokolwiek zmienić to trzeba zmienić
                założenia. A żeby zmienić założenia trzeba wiedzieć dlaczego do tej
                pory są takie, a nie inne. Więc dlatego zaprzeczam temu co wiem i
                stawiam proste i naiwne pytania. Oczywiście odpowiedź: " bo tak
                trzeba " albo " bo tak było zawsze " lub " bo nic lepszego nie
                wymyślono " mnie nie satysfakcjonuje ;))).

                > Demokracja nie jest systemem bez wad, tym niemniej - wole glupote
                > urzednikow od ich samowoli - jak za komuny > i wole rzady
                wiekszosci (niekiedy glupie , jak i sama ta wiekszosc)
                > od dyktatorskich rzadow "geniuszy narodu" itd itp...

                Chyba się oszukujesz ;))). I tak masz samowolę urzędników pod
                płaszczykiem ich głupoty i dyktatorskie rządy wcale nie
                geniuszy...No i masz to, co kojarzy Ci sie z owymi geniuszami
                podział na równych i równiejszych wobec prawa również. A komuna
                przetrwała tam gdzie są instytucje odwoławcze, bo tam jest
                odpowiedzialnośc przed Bogiem i historią...

                • facettt To zrzedzenie cd.... :) 11.09.08, 13:36
                  krytykantka07 napisała:
                  > Chyba się oszukujesz ;))). I tak masz samowolę urzędników pod
                  > płaszczykiem ich głupoty i dyktatorskie rządy wcale nie
                  > geniuszy...No i masz to, co kojarzy Ci sie z owymi geniuszami
                  > podział na równych i równiejszych wobec prawa również. A komuna
                  > przetrwała tam gdzie są instytucje odwoławcze, bo tam jest
                  > odpowiedzialnośc przed Bogiem i historią...


                  Chyba probujesz idealizowac Swiat ?
                  Gdyz ja opisuje go takim - jakim jest :)))
                  Mozna tak narzekac - tylko po co?
                  Sa przyjemniejsze sposoby spedzania czasu, niz zrzedzenie.

                  Samowola urzednikow jest mniejsza, niz za komuny - wlasnie dlatego,
                  ze mamy wolne media, wybory ich szefow i instytucje odwolawcze.


                  A ze jakas jest?
                  No jest.
                  Czlowiek nie jest idealny.
                  Praktyczny system w jakim zyjesz - moze byc tylko odbiciem SREDNIEGO
                  poziomu moralnego i wyksztalcenia ludzi...

                  Tak wiec w Skandynawii jest mniej korupcji niz w Polsce, czy we
                  Wloszech, bo ludzie sa GENERALNIE uczciwsi.

                  A zmiana poziomu moralnego, to praca na pokolenia.
                  • krytykantka07 Re: To zrzedzenie cd.... :) 11.09.08, 15:15
                    To nie zrzędzenie. Próbuję dojść do przyczyny pierwotnej tego co
                    jest. Fałszywe założenia prowadzą do fałszywych wniosków. Dlatego
                    zmieniam założenia ;). To, że mamy instytucje odwoławcze niczego nie
                    zmienia. To doopochron dla urzędników ;). Chyba mi nie powiesz że im
                    wyżej tym mądrzej, skoro oni i tak są odpowiedzialni przed Bogiem i
                    historią ? ;). Z takiego założenia wychodził komunizm i KK...
                    • facettt Spirala :) 11.09.08, 15:34
                      Ciesze, sie, ze drabina, ktora Ci podstawilem, pozwala nieco
                      rozszerzyc Twoj horyzont :)

                      1. Kazdy podzial wladzy (czyli wlasnie wolne media, instytucje
                      odwolawcze, zwiazki konsumeckie etc...) zwieksza Twoje prawa,
                      a ogranicza prawa urzednikow...


                      Chyba mi nie powiesz że im wyżej tym mądrzej,

                      - Nie. To wcale nie jest w demokracji konieczne.

                      PS. Nie dosypuj ciagle na sile KK do tego ciasta
                      - bo bedzie niestrawne :)))

                      __________________________________________
                      Spirala
                      W mysleniu - rozszerza horyzont
                      w uzyciu - zapobiega niechcianej ciazy :)
                      • krytykantka07 Re: Spirala :) 11.09.08, 23:16
                        facettt napisał:

                        > Ciesze, sie, ze drabina, ktora Ci podstawilem, pozwala nieco
                        > rozszerzyc Twoj horyzont :)

                        Ja też sie cieszę z podstawienia tej drabiny. Lubię sie uczyć od
                        najlepszych ;). Dlatego pozwolisz, że skorzystam z Twojej wiedzy ;)

                        > 1. Kazdy podzial wladzy (czyli wlasnie wolne media, instytucje
                        > odwolawcze, zwiazki konsumeckie etc...) zwieksza Twoje prawa,
                        > a ogranicza prawa urzednikow...

                        Zwiększa moje prawa na papierze. Więc w realu nie musi. Troszkę
                        korowodów z urzędnikami przeszłam i wiem co mówię ;). Powiedz mi
                        dlaczego skoro w Sądzie Najwyższym zasiadają najmądrzejsi ktoś musi
                        mnie reprezentować, bo nie jestem prawnikiem? Dlaczego prawnik musi
                        napisać skargę kasacyjną? Toż Sąd Najwyższy ma sie niczym nie
                        sugerować tylko czytać akta sprawy. W końcu jest najmądrzejszy czy
                        nie? Zmuszanie kogoś, aby płacił prawnikowi za napisanie skargi
                        kasacyjnej bez względu na wynik sprawy jest niezgodne z Konstytucją.
                        Sama mogę sobie skargę kasacyjną napisać, bo mam prawo do obrony, a
                        posiadanie prawnika jest przywilejem, z którego świadomie mogę
                        zrezygnować. Ale dla urzędników to jasne nie jest...

                        > - Nie. To wcale nie jest w demokracji konieczne.

                        No to nie ma szans na to, aby wyżej sprawy zostały załatwiane
                        inaczej niż na dole. Pięknie! Czemu więc służy hierarchia i
                        procedura odwoławcza? Toż wszystkie sprawy powinny się kończyć w
                        Sądzie Najwyższym. No ale na co wtedy inne sądy?

                        > PS. Nie dosypuj ciagle na sile KK do tego ciasta
                        > - bo bedzie niestrawne :)))

                        Ech właśnie chciałam napisać, że to wzięło sie z KK bo papież nie
                        jest mądrzejszy od urzędników Pana Boga niższego szczebla czy od
                        wykształconych i myślących wierzących ;))). Dopóki ludzie będą
                        myśleć inaczej - dotąd będzie hierarchia, mająca ukryć ignorancję i
                        przyzwolenie na pozorną pracę.
          • krytykantka07 Re: Aniele ... 10.09.08, 16:43
            facettt napisał:

            > Juz to uczynilem, a teraz czekam na owe proste pytania :)

            Cieszę się. No to pierwsze proste pytanie:
            Dlaczego ustawa nie powinna działać wstecz? Chętnie poznam Twoje
            zdanie na temat kto ma stać na straży tego, aby ustawa nie działała
            wstecz, bo to byłoby cofnięcie się w rozwoju. Moja sugestia ;):
            skoro mamy w Sejmie najmądrzejszych ludzi i do tego opozycję, która
            rozwija pomysły partii rządzącej to rozwiązania ostateczne są
            najlepsze i nie mogą być gorsze od wymyślonych przez jakichś
            nieuków, którzy najmądrzejsi nie byli, a ustawy pisali dla systemu
            pseudokomunistycznego. Dlatego aby opozycja mogła rozwijać pomysły
            partii rządzacej nie może być demokratycznego głosowania. Bo co
            wtedy głosować? Projekt ostateczny jest najlepszy bo wzięto pod
            uwagę wszystkie za i przeciw. Czy zgadzasz sie z tym? ;))).
            • facettt Re: Aniele ... 11.09.08, 13:46
              Nie. Gdyz jestem zwolennikiem demokracji Oswieceniowej :)

              Uwaga dodatkowa: w Sejie nie mamy najmadrzejszych ludzi.

              Tylko niewielka czesc bylych i obecnych poslow to osobistosci...
              (np. Geremek, Kolodko, Belka, Onyszkiewicz, Komorowski)
              zdecydowana wiekszosc to dzialacze partii i lobbysci - wyslani
              do sejmu z nadania Liderow partyjnych.

              Nie ma jednak ZADNEJ sily, by zmienc polski system wyborczy na
              JEDNOmandatowy :)

              Wielusetletnia praktyka demokracji Liberalnej - w krajach ,
              gdzie udalo sie ja zachowac (glownie W. Brytania) pokazuje,
              ze to JEDNAK wiekszosc stanowi prawo - uwzgledniajac majmadrzejsze
              wnioski opozycji - tak by zapewnic pewna ciaglosc prawa.

              Nie zawsze sie to jednak udaje.

              Co do tego , ze prawo nie powinno dzialac wstecz.
              jasne, ze nie powinno, no i ? :)
              • krytykantka07 Re: Aniele ... 11.09.08, 15:19
                Oj niedobrze. Skoro w sejmie nie mamy najmądrzejszych ludzi to za co
                płacimy tym nieudacznikom? Ale mogą wzajemnie sie doskonalić. To
                niemożliwe gdy ze sobą walczą. Dlatego opozycja powinna rozwijać
                pomysły partii rządzącej. A więc koniec z myśleniem grupowym i
                graniem na emocjach! Co do tego, że zgdzasz sie z tym, że prawo nie
                powinno działać wstecz. Dlaczego wg. Ciebie nie powinno? ;)
                • facettt Re: Aniele ... 11.09.08, 15:24
                  nie krec sie w kolko , Please :)))
                  • krytykantka07 Re: Aniele ... 11.09.08, 15:30
                    W jakie znowu kółko? ;))). Skoro nie odpowiadasz tak jak powinieneś
                    to daję Ci szansę zweryfikowania swojego myślenia ;))). W końcu
                    mądry z Ciebie facet ;).
                    • facettt Re: Aniele ... 11.09.08, 15:38
                      krytykantka07 napisała:

                      > W jakie znowu kółko? ;))). Skoro nie odpowiadasz tak jak
                      powinieneś, to daję Ci szansę zweryfikowania swojego myślenia ;))).

                      Wykluczone.
                      Teorie mam wystarczajaco opanowana.
                      A praktyke sprawowania wladzy rowniez juz za soba :)
                      zajmuje sie juz tylko nauczaniem innych :)

                      Ty nie myslisz tak, jak powinnas, ale ze ruchliwe (intelektualnie )
                      z Ciebie Dziewcze, to z pewnoscia sie posuniesz :)
                      • krytykantka07 Re: Aniele ... 11.09.08, 23:23
                        facettt napisał:


                        > Wykluczone. > Teorie mam wystarczajaco opanowana. > A praktyke
                        sprawowania wladzy rowniez juz za soba :)> zajmuje sie juz tylko
                        nauczaniem innych :)

                        To cieszy. Czyli trafiłam na odpowiedniego człowieka ;)))

                        > Ty nie myslisz tak, jak powinnas, ale ze ruchliwe intelektualnie )
                        > z Ciebie Dziewcze, to z pewnoscia sie posuniesz :)

                        Hmmmmmmmm zobaczymy kto kogo przekona ;). Jeśli Ci się uda wyjaśnić
                        mi moje wątpliwości to zapewne się posunę w rozwoju ;). Ale to
                        trochę potrwa. A na ile moich pytań będziesz musiał odpowiedzieć! Aż
                        mi Cię żal. Dobrze, że zajmujesz sie nauczaniem innych :P. W każdym
                        razie pojedynek zapowiada sie interesująco, bo odpowiedzi " nie bo
                        nie " i tak było zawsze nie będą brane pod uwagę. Wszak nauczyciel
                        tak nie może odpowiadać :P
    • Gość: baj Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: *.chello.pl 09.09.08, 09:30
      a dlaczego ma działać wstecz? Przemyśl to dokładnie.Jeśli
      np.wprowadzono by wyzszy podatek od 1.I. to chciałabyś, żeby to
      działało wstecz i żebyś za poprzedni rok zapłaciła więcej? /dokonała
      dopłaty?/. No gdyby zmniejszyli to byś chciała. Ale pomyśl jakie
      tego wszystkiego byłyby skutki.
      • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 09.09.08, 13:17
        Ty chyba sobie żarty stroisz! Co znaczy większy podatek? Ależ
        mądrzejsi od tych, którzy byli, mogą wprowadzić tylko mniejszy
        podatek i wtedy oddają nadpłacone pieniądze! To chyba oczywiste. Czy
        Tobie też głupota myli się z mądrością, a zło z dobrem? A po cholerę
        mam wybierać głupszych niż byli w poprzednim sejmie czy rządzie!
        Postęp techniczny idzie do tyłu czy do przodu? Rozwój człowieka
        idzie do tyłu czy do przodu? Co znaczy ten wtórny analfabetyzm?
        Kiedy on jest możliwy? Czy ludzie są coraz głupsi? Głupimi można
        było manipulować za pomocą strachu i kłamstw. No a mądrymi również?
        Tylko kłamstwo musi być zbliżone do prawdy i absolutnie nie do
        odkrycia? No to zapytam inaczej. Komu były potrzebne pytania
        Dekalogu: " nie zabijaj ", " nie cudzołóż " i " nie kradnij ", skoro
        przykazania: " nie pożądaj " i " nie mów fałszywego świadectwa "
        załatwiały wszystko łącznie z usprawiedliwianiem wojen religijnych!
    • kot_behemot8 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 09.09.08, 10:20
      Jest na to sposób. Połóż się i wstań jeszcze raz - tylko tym razem
      prawa nogą (to ta obok lewej).
    • supaari Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 09.09.08, 16:42
      krytykantka07 napisała:

      > Ustawa nie może działać wstecz skoro najmądrzejsi z mądrych ją
      > wymyślają. No to jak się to ma do demokracji?

      To ma się do demokracji nijak. Demokracja to forma ustrojowa, a zasada lex retro
      non agit (bez względu na to czy lex to dzieło geniuszy czy krytykantek) może
      obowiązywać w dowolnej formie ustrojowej.

      > W demokracji nie
      > potrzeba najmądrzejszych, a głosowanie załatwia resztę...

      Tak sądziła pajdokracja i dlatego pozbywała się właśnie najmądrzejszych.

      > Czy głupota
      > urzędników jest czymś usprawiedliwiona?

      Głupotą społeczeństwa. Przykład: kogoś, kto pyta jak się ma lex retro non agit
      do demokracji, podejrzewałbym o najgorsze politycznie wybory, a to może
      skutkować głupimi urzędnikami.

      > Jak wybierać najmądrzejszych
      > i jak sprawić aby ich pomysły były przeforsowane w sejmie?

      Najmądrzejszych należy wybierać wieloetapowo. Najpierw kazać oceniać Twój post;
      ocena pozytywna powinna dyskwalifikować z kolejnych etapów selekcji. Drugi etap
      to pytanie czy pierwiastek kwadratowy z 2 jest większy niż pierwiastek
      kwadratowy z 3. Itd...

      > No i dlaczego nikt nie bierze pod uwagę postępu technicznego?

      Przed pytaniem "dlaczego..." Bóg stworzył pytanie "czy...".

      > Skoro kiedyś pisma procesowe były wysyłane przez pocztę, to nie znaczy, że
      > przez pocztę elektroniczną nie mogą być przesyłane.

      Nie znaczy.

      > Skąd mamy tylu
      > ograniczonych urzędników i za co płacimy tym pozorantom i nieukom?

      Ograniczonych urzędników mamy z ograniczonego społeczeństwa. Płacimy im "za
      służbę społeczeństwu".

      > Dokąd zmierza ten świat manipulatorów i pozorantów?

      Do powszechnego krytykanctwa.
      • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 09.09.08, 21:31
        supaari napisał:

        > > To ma się do demokracji nijak. Demokracja to forma ustrojowa, a
        zasada lex retr> o > non agit (bez względu na to czy lex to dzieło
        geniuszy czy krytykantek) może > obowiązywać w dowolnej formie
        ustrojowej.

        Ejże przyjacielu, co znaczy, że demokracja tworzy idiotyczne prawo,
        bo wybierani są niekoniecznie fachowcy? Czyżbyś to popierał?

        > Tak sądziła pajdokracja i dlatego pozbywała się właśnie
        najmądrzejszych.

        No i dlatego właśnie nikt się nie wyróżnia. Hasło: " mierny, bierny,
        ale wierny jest dalej i wszędzie aktualne. Czy chodzi tu o
        towarzystwa wzajemnej adoracji? Ależ z ignorancji jednostek nie
        wyniknie mądrość kolektywna. Co najwyżej syndrom grupowego myślenia
        prowadzący do organizowania się towarzystw wzajemnej adoracji
        opartych na ignorancji. Czy to nie w polityce opozycja powinna stać
        na straży tego, aby prawo nie okazywało się bezprawiem? No ale jak
        to sie ma do demokracji?

        > Głupotą społeczeństwa. Przykład: kogoś, kto pyta jak się ma lex
        retro non agit > do demokracji, podejrzewałbym o najgorsze
        politycznie wybory, a to może > skutkować głupimi urzędnikami.

        Gorzej jak ktoś nie zapyta tylko udaje, że wie. Co do wyborów
        politycznych, to nie zapominaj, że mamy do czynienia z kreowaniem
        chama na dżentelmena i dopiero po wyborach słoma z butów wychodzi i
        okazuje się, że cały marketing jest diabła warty ;))). Co do
        urzędników. Opowiem Ci coś ;))). Wiesz, że napisałam o interpretację
        przepisów ale własną interpretację czyli zdroworozsadkową. No ale
        jak można było sie domyślić własnej interpretacji nikt nie napisze i
        będzie sie powoływał na przepisy, które mają sie nijak do opisanej
        przeze mnie sprawy. No i tu zaczyna sie kolejny problem z
        ograniczonymi urzędnikami. Bo oni chcą korespondować, ponieważ mają
        wytyczoną ścieżkę postępowania, a ja oczekuję jednej i konkretnej
        odpowiedzi i nie przekonuje mnie droga odwoławcza. To tak jakby
        wszystkie sprawy kończyły sie w Sądzie Najwyższym ;))). Ja oczekuję
        odpowiedzi krótkiej zwięzłej i na temat. A dostaję odpowiedź
        wielostronicową, którą przeczytać mogę sobie nawet w internecie i
        która niczego nie wyjaśnia. Czy głupota urzędników jest czymś
        usprawiedliwiona czy oni sobie kpią z ludzi? Wyjechałam z kraju i
        nie ustanowiłam pełnomocnika, bo do głowy by mi nie przyszło, że
        zamiast konkretnej odpowiedzi za którą zapłaciłam 90 złotych dostanę
        coś, co mogę sobie poczytać sama.

        > Najmądrzejszych należy wybierać wieloetapowo. Najpierw kazać
        oceniać Twój post; > ocena pozytywna powinna dyskwalifikować z
        kolejnych etapów selekcji. Drugi etap > to pytanie czy pierwiastek
        kwadratowy z 2 jest większy niż pierwiastek > kwadratowy z 3. Itd...

        E tam. Ty podobno jesteś jednym z najmądrzejszych, a mojego postu
        oceniać nie umiesz. Zamiast się zastanowić co ja napisałam robisz
        sobie żarty. Okazałoby się, że w przedbiegach odpadasz, bo gdy
        zrozumiesz mój post to sam siebie zdyskwalifikujesz ;)))

        > Przed pytaniem "dlaczego..." Bóg stworzył pytanie "czy...".

        Powtórzę. Postęp techniczny dyskwalifikuje uznaną przez prawo drogę.

        > Nie znaczy.

        A jednak znaczy, bo urzędnicy korespondują, ale za pomocą zwykłej
        poczty. Czy brak podpisu elektronicznego oznacza, że to nie dana
        osoba pisała? Zawsze można ją zapytać tym bardziej, że rozmawiało
        się z nią telefonicznie. Więc dlaczego urzędnicy sie boją
        korespondować e - mailowo?

        Płacimy im "za > służbę społeczeństwu".

        To ma być żart? Za jaką służbę? Chyba za kpiny z ludzi i prawa im
        płacimy!

        > Do powszechnego krytykanctwa.

        To chyba dobrze, a dokąd zmierza krytykanctwo? ;))).

        • supaari Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 10:35
          krytykantka07 napisała:

          > > > To ma się do demokracji nijak. Demokracja to forma ustrojowa, a
          > zasada lex retr> o > non agit (bez względu na to czy lex to dzieło
          > geniuszy czy krytykantek) może > obowiązywać w dowolnej formie
          > ustrojowej.
          >
          > Ejże przyjacielu, co znaczy, że demokracja tworzy idiotyczne prawo,
          > bo wybierani są niekoniecznie fachowcy? Czyżbyś to popierał?

          Z powyższych moich słów nic takiego nie wynika. Wynika z nich jedynie to, że lex
          retro non agit może obowiązywać w dowolnej formie ustrojowej. Żadna forma
          ustrojowa nie zabezpiecza także przed dojściem do władzy idiotów, nepotów lub
          złodziei.

          > > Tak sądziła pajdokracja i dlatego pozbywała się właśnie
          > najmądrzejszych.
          >
          > No i dlatego właśnie nikt się nie wyróżnia. Hasło: " mierny, bierny,
          > ale wierny jest dalej i wszędzie aktualne. Czy chodzi tu o
          > towarzystwa wzajemnej adoracji? Ależ z ignorancji jednostek nie
          > wyniknie mądrość kolektywna. Co najwyżej syndrom grupowego myślenia
          > prowadzący do organizowania się towarzystw wzajemnej adoracji
          > opartych na ignorancji. Czy to nie w polityce opozycja powinna stać
          > na straży tego, aby prawo nie okazywało się bezprawiem? No ale jak
          > to sie ma do demokracji?

          Piszesz nie na temat. Ustosunkowałem się do Twojego idiotycznego twierdzenia, że
          "nie potrzeba najmądrzejszych".

          > > Głupotą społeczeństwa. Przykład: kogoś, kto pyta jak się ma lex
          > retro non agit > do demokracji, podejrzewałbym o najgorsze
          > politycznie wybory, a to może > skutkować głupimi urzędnikami.
          >
          > Gorzej jak ktoś nie zapyta tylko udaje, że wie. Co do wyborów
          > politycznych, to nie zapominaj, że mamy do czynienia z kreowaniem
          > chama na dżentelmena i dopiero po wyborach słoma z butów wychodzi i
          > okazuje się, że cały marketing jest diabła warty ;))). Co do
          > urzędników. Opowiem Ci coś ;))). Wiesz, że napisałam o interpretację
          > przepisów ale własną interpretację czyli zdroworozsadkową. No ale
          > jak można było sie domyślić własnej interpretacji nikt nie napisze i
          > będzie sie powoływał na przepisy, które mają sie nijak do opisanej
          > przeze mnie sprawy. No i tu zaczyna sie kolejny problem z
          > ograniczonymi urzędnikami. Bo oni chcą korespondować, ponieważ mają
          > wytyczoną ścieżkę postępowania, a ja oczekuję jednej i konkretnej
          > odpowiedzi i nie przekonuje mnie droga odwoławcza. To tak jakby
          > wszystkie sprawy kończyły sie w Sądzie Najwyższym ;))). Ja oczekuję
          > odpowiedzi krótkiej zwięzłej i na temat. A dostaję odpowiedź
          > wielostronicową, którą przeczytać mogę sobie nawet w internecie i
          > która niczego nie wyjaśnia. Czy głupota urzędników jest czymś
          > usprawiedliwiona czy oni sobie kpią z ludzi? Wyjechałam z kraju i
          > nie ustanowiłam pełnomocnika, bo do głowy by mi nie przyszło, że
          > zamiast konkretnej odpowiedzi za którą zapłaciłam 90 złotych dostanę
          > coś, co mogę sobie poczytać sama.

          Znów niezbyt na temat. Podałem skąd biorą się urzędnicy ograniczeni. Ty wracasz
          do problemu z interpretacją, w której - z prawnego punktu widzenia - nie masz
          racji i dowodzisz, że urzędnik jest ograniczony. Być może jest, ale w Twojej
          sprawie ma rację!

          > > Najmądrzejszych należy wybierać wieloetapowo. Najpierw kazać
          > oceniać Twój post; > ocena pozytywna powinna dyskwalifikować z
          > kolejnych etapów selekcji. Drugi etap > to pytanie czy pierwiastek
          > kwadratowy z 2 jest większy niż pierwiastek > kwadratowy z 3. Itd...
          >
          > E tam. Ty podobno jesteś jednym z najmądrzejszych, a mojego postu
          > oceniać nie umiesz. Zamiast się zastanowić co ja napisałam robisz
          > sobie żarty. Okazałoby się, że w przedbiegach odpadasz, bo gdy
          > zrozumiesz mój post to sam siebie zdyskwalifikujesz ;)))

          Nie wiem kto Ci naopowiadał, że jestem "jednym z najmądrzejszych", ale pisząc,
          że nie umiem "oceniać" Twojego postu - mijasz się z prawdą. Uważam go za głupi,
          bełkotliwy i niewart istnienia. Gdyby nie wcześniejsze wpisy innych, nie
          poświęciłbym mu nawet jednowersowego postu.

          > > Przed pytaniem "dlaczego..." Bóg stworzył pytanie "czy...".
          >
          > Powtórzę. Postęp techniczny dyskwalifikuje uznaną przez prawo drogę.

          Nie dyskwalifikuje.

          > > Nie znaczy.
          >
          > A jednak znaczy, bo urzędnicy korespondują, ale za pomocą zwykłej
          > poczty. Czy brak podpisu elektronicznego oznacza, że to nie dana
          > osoba pisała? Zawsze można ją zapytać tym bardziej, że rozmawiało
          > się z nią telefonicznie. Więc dlaczego urzędnicy sie boją
          > korespondować e - mailowo?

          Przypomnę co napisałaś wcześniej: "Skoro kiedyś pisma procesowe były wysyłane
          przez pocztę, to nie znaczy, że przez pocztę elektroniczną nie mogą być
          przesyłane" i powtórzę: NIE ZNACZY. Z faktu, że "kiedyś pisma procesowe były
          wysyłane przez pocztę" nie wynika zakaz ich wysyłania pocztą elektroniczną.

          > Płacimy im "za > służbę społeczeństwu".
          >
          > To ma być żart? Za jaką służbę? Chyba za kpiny z ludzi i prawa im
          > płacimy!

          Za służbę. W wielu przypadkach bezsensowną, kiepską, ale służbę.

          > > Do powszechnego krytykanctwa.
          >
          > To chyba dobrze, a dokąd zmierza krytykanctwo? ;))).
          >

          Krytykanctwo z reguły nie zmierza donikąd.
          • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 12:25
            supaari napisał:

            > Nie wiem kto Ci naopowiadał, że jestem "jednym z najmądrzejszych",
            ale pisząc, > że nie umiem "oceniać" Twojego postu - mijasz się z
            prawdą. Uważam go za głupi, > bełkotliwy i niewart istnienia. Gdyby
            nie wcześniejsze wpisy innych, nie > poświęciłbym mu nawet
            jednowersowego postu.

            >> Krytykanctwo z reguły nie zmierza donikąd.

            Zgadza się. Krytykanctwo z reguły zmierza do określonego celu. I to
            by było na tyle. Zgodnie z tym co napisałeś powyżej nie zamierzanm
            Cię fatygować i odpisywać na Twój post.


            • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 15:06
              Krytykanctwo mylisz z krytyka.
              i to by bylona tyle.
              • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 16:33
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > Krytykanctwo mylisz z krytyka. > i to by bylona tyle.

                Ależ nie ja. To mój ulubiony rozmówca myli. I do tego krytykanctwo z
                konstruktywną krytyką. Ja nie krytykuję dla samego krytykowania
                tylko wskazuję rozwiązania łatwe, bo na trudnych się nie znam ;))).

                pl.wikipedia.org/wiki/Konstruktywna_krytyka
                • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:13
                  Nie moja droga. Ty twierdzisz, ze krytykanctwo (a nie krytyka, do tego konstruktywna) do czegos prowadzi:

                  krytykantka07 napisała:
                  > Krytykanctwo z reguły zmierza do określonego celu.
                  • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:24
                    Toż przecież piszę ;))). Mój ulubiony rozmówca, którego cytuję
                    określa konstruktywną krytykę w moim wydaniu jako krytykanctwo. Więc
                    napisałam, że moje krytykanctwo ( bo co będę z nim się dogadywać )
                    zmierza do określonego celu. A zmierza dlatego, że w moim odczuciu
                    jest to konstruktywna krytyka i to jak on nazywa nie ma żadnego
                    znaczenia.
                    • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:26
                      Wystarczylo napisac, ze twoje posty to nie krytykanctwo tylko konstruktywna krytyka. A napisalas cos zupelnie innego. Krytykanctwo nie prowadzi do niczego.
                      • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:29
                        Mam kogos przekonywać, że moje posty to konstruktywna krytyka? Skoro
                        się uparł, że to krytykanctwo to niech mu będzie. Ja jestem ugodowym
                        człowiekiem. Ale moje krytykanctwo prowadzi do określonego
                        celu ;))).
                        • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:31
                          Jesli zgadzasz sie na to, ze twoje posty to krytykanctwo to pociaga to za soba pewne konsekwencje. Ze nie prowadza one do niczego.
                          I nie pisalas, ze TWOJE krytykanctwo do czegos prowadzi, tylko ogolnie o krytykanctwie.
                          • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:34
                            A Ty myślisz, że o czyim krytykanctwie mówił mój rozmówca?
                            Dostosowałam się do jego tonu. Poza tym zauważ, co on napisał na
                            temat krytykanctwa ;))).
                            • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:37
                              No o twoim. I co z tego? Poza tym, ze zgodzilas sie z tymze rozmowca.
                              • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:38
                                No to czytaj co napisał:

                                >> Krytykanctwo z reguły nie zmierza donikąd.

                                Jeśli nie zmierza donikąd to zmierza gdzieś ;))). Dlatego sie z nim
                                zgodziłam.
                                • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:41
                                  Ale ja nie o tym co pisal supaari.
                                  Czytaj dokladnie :)
                                  • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:45
                                    Ba, ale ja o tym ;))). Odniosłam sie do jego postu. Skoro napisał,
                                    że moje krytykanctwo zmierza gdzieś, a ja uważam moje krytykanctwo
                                    za konstruktywną krytykę to dlaczego mam sie z nim nie zgodzić? ;)))
                                    • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 10.09.08, 17:50
                                      Ja o zupie, ty o dupie.
                                      Ja pisze, ze krytykanctwo to nie krytyka a ty, ze zgadzasz sie z twierdzeniem rozmowcy, ze wrecz przeciwnie.
                                      Mala zagadka. Kto napisal "(...)co z tego? Poza tym, ze ZGODZILAS SIE Z TYMZE ROZMOWCA"? W czym problem?
                                      • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 10.09.08, 17:57
                                        Ty piszesz o ogólnym krytykanctwie, a to coś innego niż krytyka i z
                                        tym się zgadzam. A a ja piszę o moim krytykanctwie ( tak zastała
                                        nazwana krytyka w moim wydaniu ) a to jednak dla mnie krytyka. I nie
                                        ma żadnego problemu.
                                        • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 11.09.08, 10:41
                                          Krytykanctwo to krytykanctwo - do niczego nie prowadzi. Bez wzgledu na to czy mowimy ogolnie, czy szczegolnie.
                                          • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 11:25
                                            Tiaaaaaaaaa, ale kto ocenia kiedy jest krytykanctwo, a kiedy
                                            krytyka? Ja oceniam moje posty jako krytykę, inni mogą je oceniać
                                            jako krytykanctwo. Ja wiem, do czego mnie ta krytyka ma prowadzić, a
                                            inni mogą uważać, że nie prowadzi do niczego. Sztuka postrzegania to
                                            sztuka ;))). Coś Ci zacytuję z innego forum na którym kiedyś
                                            pisałam ;)))

                                            Teraz pytania do... Czy można rozwiązać problem, jeśli się go nie
                                            dostrzega albo ignoruje? Jeśli się tylko odtwarza, to gdzie miejsce
                                            na kreatywność? Kto może ocenić kreatywność, jeśli nie druga
                                            kreatywna osoba? Jaka jest różnica pomiędzy krytykowaniem dla samego
                                            krytykowania, a krytykowaniem, żeby otworzyć problem i znaleźć
                                            rozwiązanie?
                                            • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 11.09.08, 11:44
                                              Nie oceniam. Wskazuje jedynie na to co sama napisalas, ze twoje posty to krytykanctwo. A po chwili piszesz, ze jednak twoje wypociny to krytka. Czyli wciaz mylisz krytyke z krytykanctwem. Zajrzyj do slownika to pogadamy.

                                              Odpowiadajac na pytania:

                                              "Czy można rozwiązać problem, jeśli się go nie dostrzega albo ignoruje?"
                                              Tak. Mozna rozwiazac taki problem. Nieswiadomie.

                                              "Jeśli się tylko odtwarza, to gdzie miejsce na kreatywność?"
                                              Zsotawia sie go sobie. :)

                                              "Kto może ocenić kreatywność, jeśli nie druga kreatywna osoba?"
                                              Niekoniecznie oceniajacy musi byc kreatywny. To troszke tak jak z byciem trenerem. Taki José Mourinho na przyklad. Byl kiepskim pilkarzem. A jakim jest trenerem!

                                              "Jaka jest różnica pomiędzy krytykowaniem dla samego krytykowania, a krytykowaniem, żeby otworzyć problem i znaleźć rozwiązanie?"
                                              Juz pisalem: zajrzyj do slownika i wychwyc roznice pomiedzy krytyka a krytykanctwem. I polacz to z wlasnymi slowami: "moje krytykanctwo prowadzi do określonego celu".
                                              • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 12:00
                                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                                > Nie oceniam. Wskazuje jedynie na to co sama napisalas, ze twoje
                                                posty to krytyk> anctwo. A po chwili piszesz, ze jednak twoje
                                                wypociny to krytka. Czyli wciaz my> lisz krytyke z krytykanctwem.

                                                Oczywiście, że moje posty to krytykanctwo. Moje posty to
                                                krytykanctwo dla innych. Dla mnie krytyka. Zresztą tak jest w każdym
                                                przypadku. Twoje posty dla Ciebie mogą być krytyką, a ja gdybym nie
                                                czuła się pewnie - uważałabym je za krytykanctwo. Tu chodzi o sztukę
                                                postrzegania. Dlatego oskarżenie o to, że moje posty to krytykanctwo
                                                wcale mnie nie wzrusza. Przeciwnie. Mam na tyle siły, że mogę je tak
                                                sama nazywać, aby komuś sprawić przyjemność. W końcu " kto złym sie
                                                czuje tego zarzut wzruszy " ;))).

                                                Zajrzyj do slownika to pogadamy.

                                                Toż podałam Ci linka z czego wynika, że zajrzałam ;))). Nie mów, że
                                                mam rozumieć tak jak Ty.

                                                > Tak. Mozna rozwiazac taki problem. Nieswiadomie.

                                                Cudnie! Ale jakie to będzie rozwiązanie? I kiedy nastąpi? ;)

                                                > Zsotawia sie go sobie. :)

                                                Niedobrze, bo to marnowanie talentów danych od Boga ;)

                                                > Niekoniecznie oceniajacy musi byc kreatywny. To troszke tak jak z
                                                byciem trener> em. Taki José Mourinho na przyklad. Byl kiepskim
                                                pilkarzem. A jakim jest trener> em!

                                                Tiaaaaaaaa, ale jako piłkarz się znał na tym co robić. Czyli był
                                                kreatywny jako piłkarz, ale mu nie wychodziło jeśli chodzi o niego.
                                                Czyli jednak to nie jest dobry przykład :P

                                                > Juz pisalem: zajrzyj do slownika i wychwyc roznice pomiedzy
                                                krytyka a krytykanc> twem. I polacz to z wlasnymi slowami: "moje
                                                krytykanctwo prowadzi do określoneg> o celu".

                                                Ech, o tym cały czas piszemy ;))). Więc może Ty określ dlaczego moje
                                                posty to krytykanctwo, a nie krytyka. Jaki ja mam cel? Od Twojego
                                                wyobrażenia mojego celu zależy czy uznasz moje posty za krytykanctwo
                                                czy za krytykę ;))). Jeśli uważasz, że żadnego celu nie mam - to
                                                uznasz za krytykanctwo. A ja chyba wiem, jaki mam cel, więc uznaję
                                                je za konstruktywną krytykę...

                                                • Gość: lol Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: 84.234.4.* 11.09.08, 12:49
                                                  Sama postrzegasz swoje posty jako krytykanctwo. Zdanie innych tu nie ma nic do rzeczy. A teraz zajrzyj co znaczy to slowko.

                                                  > Toż podałam Ci linka z czego wynika, że zajrzałam ;)))

                                                  Podalas linka do czego? Do definicji slowa "krytykanctwo"?

                                                  > Cudnie! Ale jakie to będzie rozwiązanie? I kiedy nastąpi? ;)

                                                  Nie wiem. Napisalem jedynie, ze taka mozliwosc istnieje.

                                                  > Niedobrze, bo to marnowanie talentów danych od Boga ;)

                                                  Boga i tak nie ma, wiec nie ma sie czym przejmowac :)

                                                  > Tiaaaaaaaa, ale jako piłkarz się znał na tym co robić.

                                                  Gdyby sie znal na tym to bylby dobrym pilkarzem. A nie byl. Czyli jako pilkarz nie znal sie na robocie.

                                                  > Więc może Ty określ dlaczego moje
                                                  > posty to krytykanctwo, a nie krytyka.

                                                  Moje zdanie co do tego czy twoje posty to krytykanctwo czy krytyka nie ma tu najmniejszego znaczenia. Nikt inny, tylko ty tak a nie inaczej sie okreslilas. Wiec owa prosbe skieruj do siebie.
                                                  • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 13:04
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Sama postrzegasz swoje posty jako krytykanctwo. Zdanie innych tu
                                                    nie ma nic do > rzeczy. A teraz zajrzyj co znaczy to slowko.

                                                    Toż Ci wyjaśniam, że tak określam moje posty bo mnie to określenie
                                                    bawi zamiast martwić ;). Nie ma krytykanctwa bez śmiertelnej powagi.

                                                    > Podalas linka do czego? Do definicji slowa "krytykanctwo"?

                                                    No coś Ty! Do konstruktywnej krytyki, skoro to coś przeciwnego do
                                                    krytykanctwa.

                                                    > Nie wiem. Napisalem jedynie, ze taka mozliwosc istnieje.

                                                    Co z tego, że istnieje możliwość. Tu chodzi o pewność!

                                                    > Boga i tak nie ma, wiec nie ma sie czym przejmowac :)

                                                    Jest! Ale inny niż kler głosi. Taki, który nie potrzebuje klechów.

                                                    > Gdyby sie znal na tym to bylby dobrym pilkarzem. A nie byl. Czyli
                                                    jako pilkarz > nie znal sie na robocie.

                                                    Znał się, tylko warunków nie miał, aby być takim jak powinien ;)

                                                    > Moje zdanie co do tego czy twoje posty to krytykanctwo czy krytyka
                                                    nie ma tu na > jmniejszego znaczenia. Nikt inny, tylko ty tak a nie
                                                    inaczej sie okreslilas. Wi> ec owa prosbe skieruj do siebie.

                                                    Toż nie mogę, skoro na moje posty patrzę z przymrużeniem oka :P. To
                                                    Ty jesteś poważny.

                                • supaari Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 10:47
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > No to czytaj co napisał:
                                  >
                                  > >> Krytykanctwo z reguły nie zmierza donikąd.
                                  >
                                  > Jeśli nie zmierza donikąd to zmierza gdzieś ;))). Dlatego sie z nim
                                  > zgodziłam.

                                  Droga krytykantko, ponieważ zdajesz się mieć problemy nie tylko z logiką, ale
                                  także z językiem polskim, czuję się zobligowany, żeby Ci coś wytłumaczyć...
                                  Słowo "donikąd" jest w języku polskim dość "wyjątkowe". "Wyjątkowe" w tym
                                  znaczeniu, że bez względu na to czy do przeczenia zawartego w nim dodasz kolejne
                                  przeczenie, czy też nie - znaczenie zdania, w którym zostało użyte nie ulegnie
                                  zmianie. Słownik Języka Polskiego (PWN, W-wa 2007) podaje dwa zastosowania
                                  "donikąd":
                                  1. Jeśli ktoś lub coś porusza się, zmierza lub prowadzi donikąd albo nie porusza
                                  się, nie zmierza ani nie prowadzi donikąd, to nie porusza się ani nie prowadzi
                                  do żadnego określonego miejsca. [zwracam uwagę, że dwa pozornie odmienne
                                  sformułowania znaczą tutaj DOKŁADNIE TO SAMO!!!]
                                  2. Jeśli ktoś nie wyjechał, nie wyszedł itp. donikąd, to nie opuścił miejsca, w
                                  którym był.
                                  Twoje twierdzenie, że sformułowanie "krytykanctwo nie zmierza donikąd" jest
                                  tożsame ze sformułowaniem "krytykanctwo zmierza do określonego celu" jest
                                  nieprawdziwe i znamionuje Twą nieznajomość języka polskiego. Mniemam, że Twoim
                                  zdaniem nie tylko logika nie jest potrzebna do pisania na forum, ale także
                                  znajomość języka polskiego. Może znalazłabyś sobie inny? W suahili byłabyś
                                  równie konkretna i równie zrozumiała dla forumowiczów, jak w mniemanym polskim.
                                  • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 11:05
                                    Supaari możesz sie nie wysilać. Wiem, że masz skłonności do
                                    masochizmu, ale mnie miłość bliźniego nie pozwala tego
                                    wykorzystywać. Dlatego pozwolisz, że na Twoje posty nie będę
                                    odpowiadać. Co miałeś napisać to już napisałeś. Moich postów więc
                                    nie czytaj. Nie chcę abyś sie męczył, tym bardziej, że nie są warte
                                    Twojej uwagi jak słusznie napisałeś.
                                    • supaari Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 11:11
                                      krytykantka07 napisała:

                                      > Supaari możesz sie nie wysilać. Wiem, że masz skłonności do
                                      > masochizmu, ale mnie miłość bliźniego nie pozwala tego
                                      > wykorzystywać. Dlatego pozwolisz, że na Twoje posty nie będę
                                      > odpowiadać. Co miałeś napisać to już napisałeś. Moich postów więc
                                      > nie czytaj. Nie chcę abyś sie męczył, tym bardziej, że nie są warte
                                      > Twojej uwagi jak słusznie napisałeś.

                                      Dziękuję za deklarację. Skoro nie zamierzasz się rozwijać i wciąż będziesz pisać
                                      brednie równe dotychczasowym, to rzeczywiście nie ma sensu, żebym to czytał i
                                      tracił czas na formułowanie odpowiedzi. Pozwolisz zatem, że ustawię sobie swoje
                                      "Ceterum censeo..." i będę podklejał jako odpowiedź do Twoich wpisów (nie
                                      zmuszając się do ich czytania, tak niejako z automatu)?
                                      Proponuję coś takiego: "Krytykantka07 wciąż jest najlepszą ilustracją jej
                                      własnej deklaracji, że logika nie jest potrzebna, żeby pisać na forum"
                                      • Gość: aqua Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: *.chello.pl 11.09.08, 11:32
                                        Słuszna decyzja, nareszcie.
                                        Szkoda, że tak długo karmiłeś obłąkanego trolla.
                                        • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 11:37
                                          To nie jego decyzja. Tylko moja. Supaari ma skłonności do
                                          masochizmu, a mnie miłość bliźniego nie pozwala tego wykorzystywać.
                                          Dopóki mnie obrażał ( a przynajmniej tak mu się wydawało ) mogłam
                                          odpisywać na jego posty. Ale nigdy w sytuacji, gdy pisze i narzeka
                                          jakie to męczące. Dlatego zdecydowałam, że nie będę na jego posty
                                          odpisywać. Niech sobie odpoczywa ;))).
                                          • Gość: aqua Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: *.chello.pl 11.09.08, 12:20
                                            krytykantka07 napisała:

                                            > To nie jego decyzja. Tylko moja. Supaari ma skłonności do
                                            > masochizmu,

                                            I tu się zgodzę. Trzeba być masochistą by z tobą gadać. Albo cholerycznie się
                                            nudzić...:)
                                            • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 12:28
                                              Gość portalu: aqua napisał(a):

                                              > I tu się zgodzę. Trzeba być masochistą by z tobą gadać. Albo
                                              cholerycznie się > nudzić...:)

                                              No jest jeszcze jeden powód. Trzeba znać siebie, aby ze mną
                                              rozmawiać. Wszelkie manipulację wykrywam ;).

                                        • supaari Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 11:39
                                          Gość portalu: aqua napisał(a):

                                          > Słuszna decyzja, nareszcie.

                                          Sugerujesz, że wcześniej podejmowałem decyzje niesłuszne? ;-)

                                          > Szkoda, że tak długo karmiłeś obłąkanego trolla.

                                          Głodny obłąkany troll jest groźniejszy niż syty! ;-)
                                          • Gość: aqua Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy IP: *.chello.pl 11.09.08, 12:18
                                            Komu jak komu, ale tobie nie muszę wyjaśniać pojęcia względności, a takim jest
                                            bez wątpienia termin "słuszna decyzja".
                                            Z pewnością podejmując polemikę z krytykantką miałeś swój cel.
                                            Jaki? Nie wiem. To twoja słodka tajemnica.
                                            Patrząc na to z mojej perspektywy, karmiłeś trolla, który miał szerokie pole do
                                            prezentowania swoich paranoicznych myśli.

                                            > Głodny obłąkany troll jest groźniejszy niż syty! ;-)

                                            Bojkotowany troll jest jednak najlepszy:)
                                            • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 12:26
                                              Gość portalu: aqua napisał(a):

                                              > Bojkotowany troll jest jednak najlepszy:)

                                              No proszę jakie myślenie rodem z komunizmu i KK. Gratuluję. Trolle
                                              nie myślą grupowo dlatego są niebezpieczne i są zwalczane. Ale nic
                                              to ;)
                                              " najpierw cię nie rozumieją, później sie z ciebie śmieją, później z
                                              tobą walczą, później wygrywasz "
                                              Bojkotowany troll jest silny, bo miarą siły człowieka jest ilość i
                                              ranga jego nieprzyjaciół ;))). Zresztą co ci będę tłumaczyć. Wiesz
                                              kogo komuniści prześladowali. I żadną miarą nie potrafiliby kogoś
                                              bojkotować, bo już sam pomysł świadczył o ich słabości. Zauważ, że
                                              to ja postanowiłam nie tyle bojkotować Supaari, co spełnić jego
                                              życzenie właśnie z miłości do bliźniego ;). Czyli robię to, co
                                              piszę...
    • beretelwi Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 14:01
      pisowska szmata stawia pseudoproblemy....
    • truten.zenobi Każda biurokracja zmierza do upadku... 11.09.08, 14:04
      i albo następuje rozpad państwowości albo pojawia się dyktator i w
      swoim interesie metodami siłowymi rozwiązuje problem biurokracji

      tak czy inaczej demokracja nie wykształciła metody samoleczenia z
      biurokracji (korupcji, nepotyzmu, przerostu struktur itp)

      a..."historia uczy że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła"
      • krytykantka07 Re: Każda biurokracja zmierza do upadku... 11.09.08, 14:43
        truten.zenobi napisał:

        > i albo następuje rozpad państwowości albo pojawia się dyktator i w
        > swoim interesie metodami siłowymi rozwiązuje problem biurokracji

        Dziękuję. Dokładnie tak. Biurokracja niczego sobą nie reprezentuje,
        bo biurokraci w tych czasach nie są w niczym mądrzejsi od zwykłych
        śmiertelników. To tylko poza przeniesiona żywcem z KK. A temu
        sprzyja hierarchia i systemy odwoławcze.

        > tak czy inaczej demokracja nie wykształciła metody samoleczenia z
        > biurokracji (korupcji, nepotyzmu, przerostu struktur itp)

        Właśnie. Dlatego demokracja w czasach, gdy ludzie się rozwinęli nie
        ma sensu, bo wtedy rządzą ci, którzy sie nie rozwinęli poprzez
        swoich przedstawicieli. Dlatego w sytuacji gdy ludzie są rozumni i
        wykształceni nie wolno grać na ich emocjach i najniższych
        instynktach. A demokracja temu sprzyja. Jeśli są takie zjawiska jak
        korupcja czy nepotyzm to znaczy, że nie ma odpowiedzialności.

        > a..."historia uczy że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła"

        Masz rację. Historia ludzi jeszcze niczego nie nauczyła. Zawsze do
        władzy dochodzą ci, co umieją innymi manipulować i wprowadzają
        myślenie grupowe. Z tego wynika tylko udawana praca, a udawana praca
        nie daje prawdziwych rezultatów... Co więc zostaje jak nie rządy
        ekspertów oparte na prawdziwej miłości bliźniego, a nie tylko
        hasłach o miłości bliźniego? Napisałam kiedyś, że najważniejszy jest
        podział zadań na addytywne, koniunktywne i dysjunktywne. Wtedy nie
        ma pozornej pracy. No i jeszcze jeśli ktoś wie jak wykorzystać
        zjawisko facylitacji społecznej i próżniactwa społecznego to chyba
        wystarczy. No i oczywiście zakaz mobbingu. A to co robi partia
        rządząca wobec opozycji to chyba tak się nazywa. Demokracja to chory
        układ i dobry w czasach, gdy ludzie nie umieli czytać ani pisać...

        • facettt ewolucja realsocjalizmu :) 11.09.08, 14:59
          Poniewaz onegdaj co nie co zajmowalem sie procesami politycznymi w
          krajach tkzw. "Realsocjalizmu" chetnie przypomne, ze idee rozwoju
          spolecznego zmierzaly tam wlasnie w latach 80.tych (np. w Polsce
          i ZSRR) w kierunku rzadow "medrcow" i "ekspertow" i odsuwania
          kacykow partyjnych od wladzy.

          Ale niestety Realsocjalizm wkrotce potem padl :)
          A mowiac bardziej dosadnie : "tak pieknie rzyzgalo, a zdechlo" :)))

          Dlaczego?
          Z dwoch powodow: zewnetrzny nacisk swiata i wewnwetrzny nacisk
          nowych sil politycznych.


          Ale takze dlatego, ze Realsocjalizm juz ekonomicznie padal.

          Trzeba to bylo probowac DWADZIESCIA lat wczesniej.

          Moj komentarz: czy by to cos dalo ?
          Nie. Wegrzy probowali reform w tym wlasnie kierunku i tez to padlo.

          ERGO: Filozofko :))) - Medrcy i Eksperci nie moga rzadzic swiatem,
          gdyz nie maja instynktu politycznego i nie umieja podjac decyzji
          w krytycznych sytuacjach.

          To umieja TYLKO POLITYCY.



          • krytykantka07 Re: ewolucja realsocjalizmu :) 11.09.08, 15:10
            Ejże ;). Chyba mówimy o innych pojęciach. Zapominasz czym jest
            myślenie strategiczne i to co sie politykom ( niesłusznie zresztą )
            przypisuje: inteligencja emocjonalna. Mówiąc inaczej: kto rządzi
            innymi ten ma władzę, kto rządzi sobą ten jest mądry, a jeśli sam
            siebie nie oszukuje to czegóż więcej trzeba? Na tym polega
            odpowiedzialność. Dlatego piszę, że opozycja ma rozwijać pomysły
            partii rządzącej. Co do tzw. instynktu politycznego. Nasi politycy
            mają go bardzo mało...Czegoś takiego po prostu nie ma, bo
            inteligencji nie da sie nakazać prawem, czy zabronić jej używać, ani
            sobie przywłaszczyć czyjejś inteligencji. No to zadam Ci jedno
            proste pytanie: dlaczego kler nie rządzi w Polsce ?. Instynt
            polityczny ma i rządy świeckie nie byłyby potrzebne. A czy można mu
            zaufać? ;))). No i z tego bierze sie usprawiedliwienie rządzących...
            • facettt Wishful Thinking - sie klania :) 11.09.08, 15:22
              krytykantka07 napisała:

              > Ejże ;). Chyba mówimy o innych pojęciach.


              - czyzby ?

              Zapominasz czym jest myślenie strategiczne

              - nie :)

              i to co sie politykom ( niesłusznie zresztą )
              > przypisuje: inteligencja emocjonalna.

              - kto im to przypisuje? Ty ?

              - ja nie.

              Mówiąc inaczej: kto rządzi innymi ten ma władzę,

              - no :)

              kto rządzi sobą ten jest mądry,

              - powiadasz? nie wiem, do takich nie naleze :)

              Dlatego piszę, że opozycja ma rozwijać pomysły
              > partii rządzącej.

              - tak sie czesciowo przeciez dzieje...

              Co do tzw. instynktu politycznego. Nasi politycy
              > mają go bardzo mało...

              - no i co? demokracja dojrzewa pokoleniami ...


              No to zadam Ci jedno proste pytanie: dlaczego kler nie rządzi w
              Polsce ?.

              - gdyz nie chce tego wiekszosc narodu.
              Gdyby chciala - Toby rzadzil. Ale nie samodzielnie, lecz poprzez
              swoich figurantow. na tyle madry KK juz jest i zna niebezpieczenstwa
              rzadow bezposrednich :)


              • krytykantka07 Re: Wishful Thinking - sie klania :) 11.09.08, 15:35
                facettt napisał:

                > - tak sie czesciowo przeciez dzieje...

                Akurat ;). To tylko pójście na kompromis

                > - no i co? demokracja dojrzewa pokoleniami ...

                Jakimi pokoleniami? W XXI wieku? Przy ogólnym dostępie do wiedzy?
                Raczysz żartować!

                > - gdyz nie chce tego wiekszosc narodu. > Gdyby chciala - Toby
                rzadzil. Ale nie samodzielnie, lecz poprzez > swoich figurantow. na
                tyle madry KK juz jest i zna niebezpieczenstwa > rzadow
                bezposrednich :)

                O widzisz. i to jest racja ;). Zatem trzeba zmusić kler, aby objął
                samodzielne rządy ;). Nie będzie szarą eminencją! Jeśli robi to co
                głosi - to jest to szansa dla Polski!
                • facettt Re: Wishful Thinking - sie klania :) 11.09.08, 15:42
                  krytykantka07 napisała:
                  > O widzisz. i to jest racja ;). Zatem trzeba zmusić kler, aby objął
                  > samodzielne rządy ;). Nie będzie szarą eminencją! Jeśli robi to co
                  > głosi - to jest to szansa dla Polski!

                  Ja stane na drodze Temu twojemu zmuszaniu :)
                  KK w roli kozla ofiarnego nie jest Polsce potrzebny.

                  Musze znickac.
                  Bye.
                  • krytykantka07 Re: Wishful Thinking - sie klania :) 11.09.08, 23:27
                    facettt napisał:

                    > Ja stane na drodze Temu twojemu zmuszaniu :)> KK w roli kozla
                    ofiarnego nie jest Polsce potrzebny.

                    A kto mówi o tym, że KK ma być kozłem ofiarnym? Trzeba go przymusić
                    delikatnie, czyli przekonać, że nie może marnować talentów danych od
                    Boga. To krzywda wyrządzona społeczeństwu ;)))

                    > Musze znickac. > Bye.

                    Szkoda ( chlip chlip ). Mam nadzieję że nie na długo...

        • truten.zenobi Re: Każda biurokracja zmierza do upadku... 11.09.08, 15:43
          Demokracja to chory
          > układ i dobry w czasach, gdy ludzie nie umieli czytać ani pisać...

          no dobrze ale co w zamian?
          dyktatura mi sie nie podoba, anarchia? państwo ktore by przeszło na
          anarchię szybko by zostało podbite albo przez lokalnego albo
          osciennego watazkę
          w społecznosciach zawsze się tworzą jakieś struktury organizacyjne
          to jest nie do muniknięcia

          tak więc nie ma co wylewać dzic ka z kąpielą ... demokracja moze nie
          jest idealna ... tyle że jak już raz wejdzie na drogę samodestrukcji
          biurokratycznej to nie potrafi z niej zejść.
          • krytykantka07 Re: Każda biurokracja zmierza do upadku... 11.09.08, 23:33
            truten.zenobi napisał:

            > no dobrze ale co w zamian? > dyktatura mi sie nie podoba,
            anarchia? państwo ktore by przeszło na > anarchię szybko by zostało
            podbite albo przez lokalnego albo > osciennego watazkę
            > w społecznosciach zawsze się tworzą jakieś struktury organizacyjne
            > to jest nie do muniknięcia

            Rządy ekspertów czyli kleru ;))). Nie dość, że eksperci to jeszcze
            kochający bliźnich. Czy może być coś lepszego? Grzechów czynem
            ( czyli przestępstw ) księża nie popełniają, bo spowiadają sie z
            grzechów myślą, mową i zaniedbaniem...

            > tak więc nie ma co wylewać dzic ka z kąpielą ... demokracja moze
            nie > jest idealna ... tyle że jak już raz wejdzie na drogę
            samodestrukcji > biurokratycznej to nie potrafi z niej zejść.

            No właśnie tak sie stało. Demokracja weszła na drogę samodestrukcji
            biurokratycznej. Dlatego czas skończyc z pozorna pracą i
            odpowiedzialnością przed Bogiem i historią. W kapitaliźmie nie może
            być pozornej pracy, więc dlaczego mamy ustrój : " komunizm w
            kapitaliźmie "? Co to za nowy twór?
    • wielki_czarownik Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 16:03
      krytykantka07 napisała:

      > Ustawa nie może działać wstecz skoro najmądrzejsi z mądrych ją
      > wymyślają.

      A jak ma działać wstecz? To by oznaczało brak elementarnej stabilności państwa. Wyobrażasz sobie, że powstaje ustawa o tym, że płacimy dodatkowy podatek (np. od posiadania kota) i ona działa wstecz? Innymi słowy zostajesz obciążona podatkiem za poprzednie 30 lat (+ odsetki) i idziesz do więzienia za to, że go do tej pory nie zapłaciłaś! Przecież gdybyś wiedziała to byś nie kupowała kota, prawda?

      > No to jak się to ma do demokracji?

      Nijak. To nie ma nic wspólnego.

      W demokracji nie
      > potrzeba najmądrzejszych, a głosowanie załatwia resztę...

      Uważasz demokrację za idealny ustrój?

      Czy głupota
      > urzędników jest czymś usprawiedliwiona?

      Sposobem ich zatrudniania. Lekarzem może być człowiek tylko po medycynie, sędzią tylko po prawie, urzędnikiem każdy.

      Jak wybierać najmądrzejszych
      > i jak sprawić aby ich pomysły były przeforsowane w sejmie?

      Egzaminy wyborcze, likwidacja demokracji.

      No i
      > dlaczego nikt nie bierze pod uwagę postępu technicznego?

      Bierze.

      Skoro
      > kiedyś pisma procesowe były wysyłane przez pocztę, to nie znaczy, że
      > przez pocztę elektroniczną nie mogą być przesyłane.

      Wyobrażasz sobie, żeby ktoś dla żartu w Twoim imieniu przez internet wytoczył 1000 procesów?

      Skąd mamy tylu
      > ograniczonych urzędników i za co płacimy tym pozorantom i nieukom?

      Ktoś wybrał tych ludzi, co są w Sejmie.

      > Dokąd zmierza ten świat manipulatorów i pozorantów?

      Do przyszłości.
      • krytykantka07 Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 11.09.08, 23:50
        wielki_czarownik napisał:

        > A jak ma działać wstecz? To by oznaczało brak elementarnej
        stabilności państwa. > Wyobrażasz sobie, że powstaje ustawa o tym,
        że płacimy dodatkowy podatek (np. > od posiadania kota) i ona działa
        wstecz? Innymi słowy zostajesz obciążona podat> kiem za poprzednie
        30 lat (+ odsetki) i idziesz do więzienia za to, że go do te
        > j pory nie zapłaciłaś! Przecież gdybyś wiedziała to byś nie
        kupowała kota, praw> da?

        No coś Ty. Przy tych najmądrzejszych to nie Ty dopłacałbyś do kota,
        tylko oni Tobie ;))). Nie mogą wymyślić czegoś co będzie gorsze niż
        to, co było, prawda? ;)

        > Uważasz demokrację za idealny ustrój?

        W żadnym razie. Demokracja to raj dla manipulatorów. Nawet
        Machiavelli tego nie przewidział mówiąc: " są umysły, które
        rozumieją same przez się i te są wyborne. Są umysły, które
        rozumieją, co się do nich mówi i te są pożyteczne. I są umysły,
        które ani nie rozumieją same przez się, ani nie rozumieją co się do
        nich mówi - i te są bezużyteczne ". Niestety tych ostatnich jest
        najwięcej i dlatego przekonanie ich, że rozumieją, to droga do
        demokracji. A przekonanie ich to manipulacja, bo oni rozumieją tylko
        granie na emocjach. To tylko mięso armatnie. Dlatego niebezpieczne...

        > Sposobem ich zatrudniania. Lekarzem może być człowiek tylko po
        medycynie, sędzi> ą tylko po prawie, urzędnikiem każdy.

        Fakt. Lekarzem może być człowiek po medycynie. Ale czy lekarz
        lekarzowi równy? Sędzią może być każdy człowiek tak jak i
        prawnikiem. Jaka wiedza jest potrzebna? Napisanie pozwów, pism
        procesowych i ich interpretacja nie wymaga jakiejś szczególnej
        zdolności. Tym bardziej, że są sądy odwoławcze. A urzędnikiem i
        politykiem może zostać każdy. No to w imię czego trzymać
        nieudaczników?

        > Egzaminy wyborcze, likwidacja demokracji.

        Zgadzam się. Koniec z marketingiem.

        > Bierze.

        Tiaaaaaaaa niekoniecznie, skoro ktoś ma prawo Cię zmusić abyś
        zatrudnił adwokata podczas gdy sam ( korzystając z netu ) możesz
        sobie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego napisać. Prawo było
        tworzone gdy prawnicy byli elitą. Teraz tak nie ma. Ale prawnicy
        tworzą zamknięty klan, w którym najgłupsi są i tak uważani za
        mądrzejszych spoza klanu.

        > Wyobrażasz sobie, żeby ktoś dla żartu w Twoim imieniu przez
        internet wytoczył 1> 000 procesów?

        E tam zanim zdołałby mi wytoczyć to łatwo byłoby sprawdzić, że to
        żart.

        >> Ktoś wybrał tych ludzi, co są w Sejmie.

        Tiaaaaaaaa i dokonał świadomego wyboru, bo nie był manipulowany? No
        to co znaczy sztuka uwodzenia zwana marketingiem przedwyborczym i
        granie na emocjach?

        > Do przyszłości.

        To i owszem, ale jakiej?
        • wielki_czarownik Re: ustawa nie działa wstecz bo najmądrzejsi wymy 12.09.08, 14:06
          krytykantka07 napisała:


          >
          > No coś Ty. Przy tych najmądrzejszych to nie Ty dopłacałbyś do kota,
          > tylko oni Tobie ;))). Nie mogą wymyślić czegoś co będzie gorsze niż
          > to, co było, prawda? ;)

          Co to znaczy "gorsze"? Dla kogo "gorsze"? Kto ma oceniać co jest gorsze a co lepsze? Ja mam alergię na koty, więc z mojego punktu widzenia taki podatek nie jest zły.


          > W żadnym razie. Demokracja to raj dla manipulatorów. Nawet
          > Machiavelli tego nie przewidział mówiąc: " są umysły, które
          > rozumieją same przez się i te są wyborne. Są umysły, które
          > rozumieją, co się do nich mówi i te są pożyteczne. I są umysły,
          > które ani nie rozumieją same przez się, ani nie rozumieją co się do
          > nich mówi - i te są bezużyteczne ". Niestety tych ostatnich jest
          > najwięcej i dlatego przekonanie ich, że rozumieją, to droga do
          > demokracji. A przekonanie ich to manipulacja, bo oni rozumieją tylko
          > granie na emocjach. To tylko mięso armatnie. Dlatego niebezpieczne...


          Niestety dzisiaj rządzi motłoch.


          > Fakt. Lekarzem może być człowiek po medycynie. Ale czy lekarz
          > lekarzowi równy? Sędzią może być każdy człowiek tak jak i
          > prawnikiem. Jaka wiedza jest potrzebna? Napisanie pozwów, pism
          > procesowych i ich interpretacja nie wymaga jakiejś szczególnej
          > zdolności.

          Widać, że nie masz pojęcia o prawie.

          Tym bardziej, że są sądy odwoławcze. A urzędnikiem i
          > politykiem może zostać każdy. No to w imię czego trzymać
          > nieudaczników?
          >

          W imię niczego. Też jestem przeciw.


          >
          > Tiaaaaaaaa niekoniecznie, skoro ktoś ma prawo Cię zmusić abyś
          > zatrudnił adwokata podczas gdy sam ( korzystając z netu ) możesz
          > sobie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego napisać. Prawo było
          > tworzone gdy prawnicy byli elitą. Teraz tak nie ma. Ale prawnicy
          > tworzą zamknięty klan, w którym najgłupsi są i tak uważani za
          > mądrzejszych spoza klanu.

          To racja. Jednak ja wolę aby o moich sprawach decydował ktoś kto ma przynajmniej średnie pojęcie o przepisach, logice, kryminalistyce, etc. a nie pani Wiesia z magla, która kieruje się "mądrością i sprawiedliwością ludową".


          > E tam zanim zdołałby mi wytoczyć to łatwo byłoby sprawdzić, że to
          > żart.
          >

          Jak? Przecież wysłał przez internet i podpisał się.


          > Tiaaaaaaaa i dokonał świadomego wyboru, bo nie był manipulowany? No
          > to co znaczy sztuka uwodzenia zwana marketingiem przedwyborczym i
          > granie na emocjach?

          A czy motłoch jest świadomy?

          > To i owszem, ale jakiej?

          Przypuszczam, że takiej jak zawsze. To znaczy za X lat nastąpi kolejna wojna albo rewolucja, motłoch się wymorduje i przez X lat będzie w miarę spokojnie. Potem znowu się zaczną mordować i znów uspokoją...
Pełna wersja