freefioleczek
11.09.08, 19:30
witam,
znajomi maja problem, prawnik twierdzi, że się nie da, ale ja
postanawiam pytać nadal. Sytuacja wyglad tak facet - alkoholik, w
przeszłosći karany za cieżkie pobicie człowieka/wyrok, więzienia/
zaatakował niewinna i bezronną osobę na ulicy. Pobił.Teraz
przyprowadza podkupionych świadków, że rzekomo ta słaba niewielka
osoba jego napadła.
Facet był notowany w rejestrze karnym , ale z upływem lat został
wymazany.Wiadomo. Jak sie dowiedizec, czy np policja może ujawnić
archiwum na wniosek poszkodowanego? co za chore przepisy, bandzior
jest "niewinnym barankiem" tylko dlatego, że upłynęło 20 lat. Moze
bić nadal i właśni to robi... Czy ktoś z Was może coś konstuktywnego
podpowiedizec? Chodzi o dojscie do tej osoby lub jejj rodziny,
ustalenie nawziska poszkodowanego mężczyzny, jak na razie wzyscy na
brzmienie tego nazwiska bandziora dostają AMNEZJI!
pomożcie proszę
dziekuję serdecznie ...