jp-3
14.09.08, 17:21
nie mogłem się powstrzymać i po przeczytaniu kopiuję (z forum SK):
Relatywizm stosowany, czyli PiSlatywizm moralno-kulturowy.
14.09.2008 17:06
~JaNicek
Był sobie kościół i był sobie bar po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna
zabiegał o to, by bar zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś
swój interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą boską,
wyklinał, przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego
przedsiębiorcę z pomocą bożą usunąć. Bez efektu.
Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły gdzie popadnie, a jeden
rzeczywiście trafił w knajpkę, która niewiele myśląc wzięła się i spaliła do
imentu. Właściciel także się nie zastanawiał, tylko wziął i z miejsca podał
proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny szkodę on sam jako człowiek
interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył: "To jakiś absurd!", a po
jego stronie opowiedziała się większość wiernych z parafii.
Rzecz jasna wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie. Na rozprawie sędzia
rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył
wzrokiem po sali i powiedział: - Nie wiem, co się tu kurde dzieje, ale z tego,
co widzę w tych papierach, to mamy tu jednego szynkarza, który wierzy w potęgę
sił boskich i setkę parafian wraz z księdzem, którzy temu stanowczo
zaprzeczają...