Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?...

19.09.08, 10:32
"Oświeceni humaniści" oburzają się na kastrację zwyrodnialców,
ale nie mają nic przeciw okaleczaniu scyzorykiem (bez znieczulenia!)
niewinnych dzieci...
Hipokryzja ?...
    • leftt Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 10:39
      Ja generalnie jestem za tym, żeby pedofilom obicinać jajka,
      jednakże... naprawdę nie widzisz różnicy (zwłaszcza w
      konsekwencjach) pomiędzy obrzezaniem a kastracją?
      PS. Jezus był obrzezany i wszyscy apostołowie też.
      • Gość: maja Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.chello.pl 19.09.08, 10:52
        obrzezanie jest często u dzieci zabiegiem leczniczym, wykonywanym prze lekarzy.
        • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 13:49
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > obrzezanie jest często u dzieci zabiegiem leczniczym, wykonywanym
          prze lekarzy.

          Odróżnij przypadki medyczne od okrutnego rytuału żydowskiego
          ciemnogrodu (dokonywanego 'na żywca'...)
          • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 15:27
            mg2005 napisał:
            > Odróżnij przypadki medyczne od okrutnego rytuału żydowskiego
            > ciemnogrodu (dokonywanego 'na żywca'...)

            To zapewne Maryja z Jozefem zwyrodnialcami byli
            - jezeli poddali temu okrutnemu rytualowi Jezusa:)))
            • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:31
              opornik4 napisała:

              > mg2005 napisał:
              > > Odróżnij przypadki medyczne od okrutnego rytuału żydowskiego
              > > ciemnogrodu (dokonywanego 'na żywca'...)
              >
              > To zapewne Maryja z Jozefem zwyrodnialcami byli

              To Ty piszesz o zwyrodnialcach ,nie ja...


              > - jezeli poddali temu okrutnemu rytualowi Jezusa:)))

              Jesli chcesz powiedzieć, że żydzi zatrzymali się w rozwoju 2000 lat
              temu - to nie będę zaprzeczać... :)
              • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 19:59
                mg2005 napisał:
                > Jesli chcesz powiedzieć, że żydzi zatrzymali się w rozwoju 2000 lat
                > temu - to nie będę zaprzeczać... :)

                Aha i dlatego trzymają np 65% amerykańskich mediów , ot banda debili ::)))
                • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:38
                  kolter_hugh1 napisał:
                  >
                  > Aha i dlatego trzymają np 65% amerykańskich mediów , ot banda
                  debili ::)))

                  Nie odróżniasz inteligencji od barbarzyństwa kulturowego...
                  • kolter_hugh Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 18:37
                    mg2005 napisał:
                    > Nie odróżniasz inteligencji od barbarzyństwa kulturowego...

                    Odróżniam ! dlatego staranie unikam mediów katolickich .
          • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 19:55
            mg2005 napisał:
            >
            > Odróżnij przypadki medyczne od okrutnego rytuału żydowskiego
            > ciemnogrodu (dokonywanego 'na żywca'...)

            To ciekawe bo dzisiejsza medycyna udowodniła ze w 8 dniu życia dziecka nie
            następuje prawie krwawienie , zaś pustyni nomadzi wiedzieli to już tysiące lat
            temu .
      • filut Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 10:53
        leftt napisał:
        > Ja generalnie jestem za tym, żeby pedofilom obicinać jajka, ...
        Ja jestem za obcinaniem tylko fiutów - żeby się im chciało, a nie
        było czym;)
        • wolf69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 12:16


          a co obcinać pedofilom-kobietom?

          Chyba nie dyskryminujecie ze względu na płeć?
          • elianaa Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 13:17
            Katracja mechaniczna nic kompletnie nie da poza podwyzszona agresja, bedzie mu
            sie chcialo a nie bedzie mogl. Przeciez pedofilia nie zaczyna sie w przyrodzeniu
            tylko w glowie pedofila, wszystkie preferencje seksualne maja swoj poczatek w
            mozgu wiec sama kastracja mechaniczna jest pozbawiona sensu i niebezpieczna.
            • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 13:50
              elianaa napisała:

              > Katracja mechaniczna nic kompletnie nie da poza podwyzszona
              agresja, bedzie mu
              > sie chcialo a nie bedzie mogl.

              Przeciwnie: obcięcie jąder spowoduje zmniejszenie popędu seksualnego
            • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 15:29
              elianaa napisała:

              > Katracja mechaniczna nic kompletnie nie da poza podwyzszona
              agresja, bedzie mu
              > sie chcialo a nie bedzie mogl.

              Nastepny madrala?

              Przeciez w projekcie ustawy jest kastracja chemiczna,
              czyli obowiazek przyjmowania lekow gluszacych libido.
        • qqazz Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:37
          Pedofile to często impotenci, im sie właśnie chce ale nie mogą.
          filut napisał:

          > leftt napisał:
          > > Ja generalnie jestem za tym, żeby pedofilom obicinać jajka, ...
          > Ja jestem za obcinaniem tylko fiutów - żeby się im chciało, a nie
          > było czym;)



          pozdrawiam
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 13:47
        leftt napisał:

        > naprawdę nie widzisz różnicy (zwłaszcza w
        > konsekwencjach) pomiędzy obrzezaniem a kastracją?

        Oczywiście, że widzę. Kastrowanie zwyrodnialców jest słuszne,
        ale dlaczego "oświeceni" zgadzają się na okaleczanie niewinnych
        dzieci ?...
        • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 15:36
          mg2005 napisał:

          > Oczywiście, że widzę. Kastrowanie zwyrodnialców jest słuszne,
          > ale dlaczego "oświeceni" zgadzają się na okaleczanie niewinnych
          > dzieci ?...

          Ty sie chlopie nie dziw, ze ludzie pozapoznaniu sie
          z Twoimi "madrosciami" aja tak negatywny obraz srodowisk
          zwiazanych z RM.
          Przeciez prawie wszystko co glosisz, jest szowinistyczna
          ideologia, doprawiona antysemityzmem.
          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:37
            opornik4 napisała:
            >
            > Ty sie chlopie nie dziw, ze ludzie pozapoznaniu sie
            > z Twoimi "madrosciami" aja tak negatywny obraz srodowisk
            > zwiazanych z RM.

            Ha, to zabawne, bo nie należę do 'środowisk' i piszę tylko w swoim
            imieniu... :)

            > Przeciez prawie wszystko co glosisz, jest szowinistyczna
            > ideologia, doprawiona antysemityzmem.

            Na Brodę Geremka ! - szowinizmem i antysemityzmem jest obrona
            ŻYDOWSKICH dzieci przed okaleczaniem ?!?!...
            Kobito, puknij sie w główkę...
            • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 00:14
              mg2005 napisał:
              > Na Brodę Geremka ! - szowinizmem i antysemityzmem jest obrona
              > ŻYDOWSKICH dzieci przed okaleczaniem ?!?!...
              > Kobito, puknij sie w główkę...

              To sie zajmij polskimi dziecmi, zydowskie zostaw w spokoju.
              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 11:24
                > To sie zajmij polskimi dziecmi, zydowskie zostaw w spokoju.

                1. Czy jesteś chrzescijanką, skoro interesujesz się tylko losem
                polskich dzieci, a losem np. biednych dzieci w Afryce nie ?...

                2. Czy jesteś szowinistką i antysemitką, skoro uważasz, że dzieci z
                rodzin żydowskich nie są Polakami ?... :)
                • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 15:35
                  mg2005 napisał:

                  > > To sie zajmij polskimi dziecmi, zydowskie zostaw w spokoju.
                  >
                  > 1. Czy jesteś chrzescijanką, skoro interesujesz się tylko losem
                  > polskich dzieci, a losem np. biednych dzieci w Afryce nie ?...
                  >

                  Czym innym jest pomoc dzieciom w Afryce,
                  a czym innym czepianie sie ichnich tradycji.

                  > 2. Czy jesteś szowinistką i antysemitką, skoro uważasz, że dzieci
                  z
                  > rodzin żydowskich nie są Polakami ?... :)
                  >

                  Jezeli sa Polakami, tez nie widze powodow,
                  by pouczac ich rodzicow o "negatywnych" praktykach obrzezania.
                  Tym bardziej, iz sam zabieg popieram.
                  • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 15:54
                    >czepianie sie ichnich tradycji

                    Ja się nie czepiam tradycji - jesli żydek po osiągnięciu
                    pełnoletności będzie chciał się obrzezać - to nie mam nic przeciwko.
                    Ja się "czepiam" okaleczania dzieci bez ich zgody i bez medycznej
                    potrzeby.
                    • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 18:09
                      mg2005 napisał:

                      > Ja się nie czepiam tradycji - jesli żydek po osiągnięciu
                      > pełnoletności będzie chciał się obrzezać - to nie mam nic
                      przeciwko.
                      > Ja się "czepiam" okaleczania dzieci bez ich zgody

                      Czyli zachowujesz sie dokladnie, jak ci,
                      ktorym chrzest naszych katolickich dzieci przeszkadza.
                      • Gość: lo Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 20.09.08, 20:55
                        Nie. Polanie zaczarowana woda to nie to samo co okaleczenie na cale zycie.
                      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 12:22
                        opornik4 napisała:
                        > Czyli zachowujesz sie dokladnie, jak ci,
                        > ktorym chrzest naszych katolickich dzieci przeszkadza.

                        Nie. Gdyby chrzest powodował trwałe okaleczenie dzieci - też byłbym
                        przeciw...
                        • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 20:03
                          mg2005 napisał:
                          > Nie. Gdyby chrzest powodował trwałe okaleczenie dzieci - też byłbym
                          > przeciw...

                          Chrzest z póżniejszą indoktrynacją powoduje zaburzenia w umyśle ,ty jesteś
                          miłośniku rydzyka tego dobitnym dowodem ::))))
                          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:47
                            kolter_hugh1 napisał:

                            > Chrzest z póżniejszą indoktrynacją powoduje zaburzenia w umyśle

                            Byłeś chrzczony i indoktrynowany ?... :)))
                            • kolter_hugh Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 18:44
                              mg2005 napisał:
                              > Byłeś chrzczony i indoktrynowany ?... :)))

                              Już jako 11 latek odrzuciłem kato zabobony.
                    • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 20:01
                      mg2005 napisał:

                      > >czepianie sie ichnich tradycji
                      >
                      > Ja się nie czepiam tradycji - jesli żydek po osiągnięciu
                      > pełnoletności będzie chciał się obrzezać - to nie mam nic przeciwko.
                      > Ja się "czepiam" okaleczania dzieci bez ich zgody i bez medycznej
                      > potrzeby.

                      Tak samo bezsensowny obrzęd jak i chrzest niemowląt .
                      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:46
                        kolter_hugh1 napisał:
                        >
                        > Tak samo bezsensowny obrzęd jak i chrzest niemowląt .

                        To twój subiektywny pogląd. Ja piszę o obiektywnie przestępczym
                        procederze rabinów : przemoc wobec dzieci, atak na integralność
                        cielesną, łamanie praw człowieka...
                        Oczywiście rodzice małych Żydków są odpowiedzialni za współudział
                        w przestępstwie...
                        • kolter_hugh Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 18:43
                          mg2005 napisał:
                          > To twój subiektywny pogląd. Ja piszę o obiektywnie przestępczym
                          > procederze rabinów : przemoc wobec dzieci, atak na integralność
                          > cielesną, łamanie praw człowieka...

                          Jednak to tylko twój subiektywny punkt widzenia , bo jakoś ludzie w innych
                          krajach o dłuższych tradycjach demokratycznych nie widzą w tym nic złego , tylko
                          katolicki fundament nabuzowany rydzo papką woła o pomstę do nieba ::)))
                          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 23.09.08, 18:13
                            kolter_hugh napisał:
                            >
                            > Jednak to tylko twój subiektywny punkt widzenia ,

                            Kpisz ?!... Okaleczanie dziecka nie jest przestępstwem ??...
                            To spróbuj obciąć dziecku kawałek nosa albo ucha - wtedy się
                            przekonasz czy to 'tylko subiektywny punkt widzenia'...

                            bo jakoś ludzie w innych
                            > krajach o dłuższych tradycjach demokratycznych nie widzą w tym nic
                            złego ,

                            Może nie pozwala im 'polityczna poprawność'...
                            • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 24.09.08, 09:39
                              mg2005 napisał:
                              > Kpisz ?!... Okaleczanie dziecka nie jest przestępstwem ??...

                              Nie , a nawet w wielu krajach jest to nakazane prawem choćby w krajach arabskich
                              , zresztą pokaż mi taki zakaz choćby w Polskim prawie ??

                              > To spróbuj obciąć dziecku kawałek nosa albo ucha - wtedy się
                              > przekonasz czy to 'tylko subiektywny punkt widzenia'...

                              Debilny argument rodem z radia ma-rysia ::)))

                              > Może nie pozwala im 'polityczna poprawność'...

                              Nie , to się nazywa wolność religijna czyli to czego rydzo nienawidzi ::)))
                              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 25.09.08, 14:57
                                kolter_hugh1 napisał:

                                > mg2005 napisał:
                                > > Kpisz ?!... Okaleczanie dziecka nie jest przestępstwem ??...
                                >
                                > Nie ,

                                :000

                                >
                                > > To spróbuj obciąć dziecku kawałek nosa albo ucha - wtedy się
                                > > przekonasz czy to 'tylko subiektywny punkt widzenia'...
                                >
                                > Debilny argument rodem z radia ma-rysia ::)))
                                >
                                > > Może nie pozwala im 'polityczna poprawność'...
                                >
                                > Nie , to się nazywa wolność religijna

                                Acha, jeśli powstanie sekta religijna, która będzie obcinać swoim
                                dzieciom - to uznasz to za 'wolność religijną' ?... :))))
                                • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 25.09.08, 18:29
                                  mg2005 napisał:
                                  > Acha, jeśli powstanie sekta religijna, która będzie obcinać swoim
                                  > dzieciom - to uznasz to za 'wolność religijną' ?... :))))

                                  Znasz przepis zabraniający obrzezania dziecka ??
                                  • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 25.09.08, 21:17
                                    > Znasz przepis zabraniający obrzezania dziecka ??


                                    A czy jest przepis zabraniający obcinania nosów ? :)
                                    • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 26.09.08, 22:25
                                      mg2005 napisał:

                                      > > Znasz przepis zabraniający obrzezania dziecka ??
                                      >
                                      >
                                      > A czy jest przepis zabraniający obcinania nosów ? :)

                                      Jeszcze raz pytam ?? czy znasz przepis zabraniający obcinania całkiem zbędnej
                                      skórki z ptaka ??
                                      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 27.09.08, 08:56
                                        kolter_hugh1 napisał:

                                        > mg2005 napisał:
                                        >
                                        > > > Znasz przepis zabraniający obrzezania dziecka ??
                                        > >
                                        > >
                                        > > A czy jest przepis zabraniający obcinania nosów ? :)
                                        >
                                        > Jeszcze raz pytam ?? czy znasz przepis zabraniający obcinania
                                        całkiem zbędnej
                                        > skórki z ptaka ??

                                        To jest ten sam przepis, który zabrania obcinania kawałka nosa lub
                                        ucha (ochrona nietykalności i integralności cielesnej)
                                        To jak z tymi nosami i uszami - można obcinać ?... :)
                                        Albo robić rytualne blizny na twarzy dziecka ?...
                                        • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 27.09.08, 15:32
                                          mg2005 napisał:
                                          >
                                          > To jest ten sam przepis, który zabrania obcinania kawałka nosa lub
                                          > ucha (ochrona nietykalności i integralności cielesnej)
                                          > To jak z tymi nosami i uszami - można obcinać ?... :)
                                          > Albo robić rytualne blizny na twarzy dziecka ?...

                                          Nadal łżesz byle zaistnieć , nadal nie wiem gdzie jest taki zakaz??
                                          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 27.09.08, 19:34
                                            kolter_hugh1 napisał:

                                            > mg2005 napisał:
                                            > >
                                            > > To jest ten sam przepis, który zabrania obcinania kawałka nosa
                                            lub
                                            > > ucha (ochrona nietykalności i integralności cielesnej)
                                            > > To jak z tymi nosami i uszami - można obcinać ?... :)
                                            > > Albo robić rytualne blizny na twarzy dziecka ?...
                                            >
                                            > Nadal łżesz byle zaistnieć , nadal nie wiem gdzie jest taki zakaz??
                                            >

                                            Zrozum - ja nie mam w głowie Kodeksu Karnego. Wiem ,że KK zabrania
                                            okaleczania dzieci, jeśli brak konieczności medycznej. Znajdź sobie
                                            sam w ktorym miejscu, jesli to ci nie daje spać... ))

                                            To jak z obcinaniem uszu i rytualnym oszpecaniem twarzy dziecka ? :)
                                            • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 27.09.08, 21:41
                                              mg2005 napisał:
                                              > Zrozum - ja nie mam w głowie Kodeksu Karnego. Wiem ,że KK zabrania
                                              > okaleczania dzieci, jeśli brak konieczności medycznej. Znajdź sobie
                                              > sam w ktorym miejscu, jesli to ci nie daje spać... ))

                                              Krk nie stanowi na razie w tym kraju prawa ,więc nadal nie wiem gdzie jest
                                              napisane ze nie wolno w celach np: religijnych obrzezać dziecko ??

                                              > To jak z obcinaniem uszu i rytualnym oszpecaniem twarzy dziecka ? :)

                                              To twoja fobia anty żydowska i nic więcej miłośniku smalcownika kobylańskiego .
                                              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 17:44
                                                kolter_hugh1 napisał:

                                                > Krk nie stanowi na razie w tym kraju prawa

                                                Pomyliłeś KK z KrK :)

                                                > > To jak z obcinaniem uszu i rytualnym oszpecaniem twarzy
                                                dziecka ? :)
                                                >
                                                > To twoja fobia anty żydowska i nic więcej miłośniku smalcownika
                                                kobylańskiego .

                                                Mój Drogi Paranoiku - nie pisz bzdur, tylko odpowiedz na pytanie...
                                                >
                    • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 21:21
                      "okaleczania dzieci"
                      Jakby Dcia czytała... Zaraziłeś się od niego zidioceniem? Jakież
                      to "kalectwo" powoduje obrzezanie? Że mozesz dokładniej fiuta umyć?
                      No to dramat faktycznie... Bo tak to mozesz sobiepod kapturkiem
                      hodować sekret mnicha...
                      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 12:25
                        hypatia69 napisała:

                        > "okaleczania dzieci"

                        > Jakież
                        > to "kalectwo" powoduje obrzezanie?

                        Znów manipulujesz czy nie odróżniasz kalectwa od okaleczenia
                        (obcięcia kawałka ciała)?...
                        • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 12:34
                          mg2005 napisał:

                          Znów manipulujesz czy nie odróżniasz kalectwa od okaleczenia
                          > (obcięcia kawałka ciała)?..

                          Gdyby kiedyś ktoś komuś kawałka fujary nie uciął to do czego byście się modlili
                          ::))))
                          relaz.pl/magazyn,swiety-napletek,775
                        • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 15:07
                          "Okaleczanie" prowadzi do *kalectwa*. Jakież to "kalectwo" wywołuje
                          brak fragmentu napletka, pytam ponownie.
                          Nie ja manipouluję, tylko Ty.
                          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 17:56
                            hypatia69 napisała:

                            > "Okaleczanie" prowadzi do *kalectwa*.

                            Okaleczenie to kaleczenie powodujące trwały ślad (niekoniecznie
                            kalectwo) - np rytualne blizny na twarzy, obcięcie kawałka ucha.
                            Uważasz, że to jest dozwolone przez prawo ?...
                            • migreniasta A co byś wybrał towarzyszu Mg 28.09.08, 17:59
                              Gdybyś miał wybór?
                            • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 20:01
                              A chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów.
                              Które w nim chleboczą. Mg, zlituj się, puknij w łeb i przestań robić
                              z siebie umysłowego inwalidę.
                              Jeśli ktoś życzy sobie mieś coś takiego:
                              www.tattoo.ncw.pl/index.php?
                              option=com_zoom&Itemid=41&page=view&catid=6&PageNo=1&key=0&hit=1
                              to jest to jego prywatna broszka. A kastracja jest okaleczeniem.
                              Powoduje kalectwo, bezpłodność czyli. W przeciwieństwie do odcięcia
                              kawałka napletka, który nie powoduje ani bezpłodności, ani
                              impotencji, ani nawet gó...anego kataru. Koniec kwestii.
                              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 29.09.08, 18:02
                                hypatia69 napisała:

                                > A chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów.
                                > Które w nim chleboczą. Mg, zlituj się, puknij w łeb i przestań
                                robić
                                > z siebie umysłowego inwalidę.

                                Najpierw zastosuj tę zasadę do siebie...
                                Słownik Języka Polskiego: "okaleczenie - (...) uszkodzenie ciała,
                                rana, blizna, szrama".
                                Łyso ci ?... :)
      • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 18:16
        leftt napisał:

        > Ja generalnie jestem za tym, żeby pedofilom obicinać jajka,

        Nie będzie mógł gwałcić to zacznie zabijać !
    • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 15:25
      mg2005 napisał:

      > "Oświeceni humaniści" oburzają się na kastrację zwyrodnialców,
      > ale nie mają nic przeciw okaleczaniu scyzorykiem (bez
      znieczulenia!)
      > niewinnych dzieci...
      > Hipokryzja ?...

      Matolek, podszkol sie troche.
      Chodzi o kastracje farmakologiczna (bezinwazyjna)
      seksualnych przestepcow.
      A, tak na marginesie - obecnie obrzezanie jest
      przeprowadzane w znieczuleniu, to podobny zabieg,
      jak przekluwanie uszu, lub tatuaz.
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:46
        opornik4 napisała:

        > mg2005 napisał:
        >
        > > "Oświeceni humaniści" oburzają się na kastrację zwyrodnialców,
        > > ale nie mają nic przeciw okaleczaniu scyzorykiem (bez
        > znieczulenia!)
        > > niewinnych dzieci...
        > > Hipokryzja ?...
        >
        > Matolek, podszkol sie troche.
        > Chodzi o kastracje farmakologiczna (bezinwazyjna)
        > seksualnych przestepcow.

        Oślico - a więc tym większa jest hipokryzja "oświeconych" !...

        > A, tak na marginesie - obecnie obrzezanie jest
        > przeprowadzane w znieczuleniu,

        Rabin znieczula małego żydka przed obrzezaniem ? Czy Talmud na to
        pozwala ?... :)
        A nawet gdyby - czy usprawiedliwiasz barbarzyński rytuał okaleczania
        dzieci ?...

        >to podobny zabieg,
        > jak przekluwanie uszu, lub tatuaz.

        Jestem także przeciw tatuowaniu noworodków - a ty ?... :)
        • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 00:19
          mg2005 napisał:
          > Rabin znieczula małego żydka przed obrzezaniem ? Czy Talmud na to
          > pozwala ?... :)

          Mam na mysli dzieci, ktore sa poddawane obrzezaniu w Niemczech.
          jak jest w Izraelu nie wiem.

          > A nawet gdyby - czy usprawiedliwiasz barbarzyński rytuał
          okaleczania
          > dzieci ?...
          >
          Nie mam nic przeciw obrzezaniu.
          To jest praktyczne pod wzgledem higieny.
          Sama bylam za obrzezaniem wnuczka (katolickie dziecko),
          zrobiono to w narkozie.

          > Jestem także przeciw tatuowaniu noworodków - a ty ?... :)

          W kulturze Kosciola koptyjskiego, tatuuje sie dzieciom symbol
          przynaleznosci do Chrystusa.
          Nie mam tez nic przeciw przeklowaniu maluchom
          (dziewczynki) uszu.
          • zzyzx Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 12:35
            opornik4 napisała:
            > Nie mam tez nic przeciw przeklowaniu maluchom
            > (dziewczynki) uszu.

            A chłopcom?
            • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 20.09.08, 15:32
              zzyzx napisał:

              > opornik4 napisała:
              > > Nie mam tez nic przeciw przeklowaniu maluchom
              > > (dziewczynki) uszu.
              >
              > A chłopcom?
              >

              Chlopcow, w naszej kulturze (judeo-chrzescijanskiej)
              nie upieksza sie w ten sposob.
              • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 14:24
                A tam nie upiększa. I chłopców:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=75061400&v=2&s=0
                i nawet chomiczki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=80729410&v=2&s=0
                A niektórzy to nawet przekuwają...:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=72727328&v=2&s=0

                ;)))
    • zzyzx Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 19:10
      Wolałbyś być wykastrowany (choćby chemicznie) czy obrzezany?
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:27
        zzyzx napisał:

        > Wolałbyś być wykastrowany (choćby chemicznie) czy obrzezany?
        >

        Uważam, ze należy kastrować rabinów dokonujących obrzezania :)))
        • zzyzx Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 19.09.08, 21:53
          Nie odpowiedziałeś na pytanie :).
        • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 19:58
          mg2005 napisał:

          > zzyzx napisał:
          >
          > > Wolałbyś być wykastrowany (choćby chemicznie) czy obrzezany?
          > >
          >
          > Uważam, ze należy kastrować rabinów dokonujących obrzezania :)))

          Zacznij od Jezusa ::)))

          Mat 23,8
          Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel,
          a wy wszyscy braćmi jesteście
        • krytykantka07 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 21:29
          Słuszna uwaga. Należy kastrować rabinów dokonujących obrzezania.
          Moze wtedy pod sufitem im się rozjaśni ;). Co za idiota wymyślił to
          obrzezanie? Chyba tylko zboczeniec, który fiuty lubił oglądać. I
          DLACZEGO JEZUS JAKO BÓG NIE ZOSTAŁ OBRZEZANY? Nie został, bo
          obrzezać Go nie było wolno i o tym Maryja z Józefem wiedzieli. Jezus
          kończył z tą idiotyczną tradycją, a Żydzi zatrzymali sie w rozwoju.
          Boga trzeba było obrzezać? To Bóg sam ze sobą miał zawrzeć
          przymierze? Co za idiotyzm!
          • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:13
            krytykantka07 napisała:
            Jezus
            > kończył z tą idiotyczną tradycją, a Żydzi zatrzymali sie w rozwoju.
            > Boga trzeba było obrzezać? To Bóg sam ze sobą miał zawrzeć
            > przymierze? Co za idiotyzm!

            Jezus nic nie kończył, to zaczęli robić dopiero jego apostołowie jakieś 15 lat
            po jego śmierci

            Dz15,1-7.13.19
            Niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu
            według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. (2) Kiedy doszło do
            niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że
            Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do
            Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali
            przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich
            rzeczy Bóg przez nich dokonał. (5) Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa
            faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania
            Prawa Mojżeszowego. (6) Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę
            sprawę(..).
            13
            A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: Posłuchajcie mnie, bracia(..)!
            19
            Dlatego ja sądzę, że nie należy nakładać ciężarów na pogan, nawracających się
            do Boga,
            • krytykantka07 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:18
              Oczywiście, że Jezus kończył z tradycją. Czyli z rozróżnianiem
              zwierząt na czyste i nieczyste oraz z obrzezaniem. Bo kończył z
              urzędem kapłanów! Ale Paweł z Tarsu wrócił do Jehowy który niby
              nakazał obrzezanie czyli wrócił do bredni chorego umysłu rodem ze ST!
              • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:24
                krytykantka07 napisała:
                Ale Paweł z Tarsu wrócił do Jehowy który niby
                > nakazał obrzezanie czyli wrócił do bredni chorego umysłu rodem ze ST!

                Jak raz to Paweł sprzeciwiał się obrzezaniu , raz zmuszony sytuacją obrzezał
                Tymoteusza , generalnie jednak to on odrzucał ten obrzęd. To Ap Jezusa chcieli
                to utrzymać w życiu
                • krytykantka07 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:40
                  No to sam sobie odpowiedziałeś jak działa KK i do tego takie
                  działania popierasz! Paweł i apostołowie bawili się w dobrych i
                  złych policjantów. Czyli tak jak bawi się KK ;))).
    • alberto4 Odwieczny 20.09.08, 18:37
      Niekiedy wskazane jest obrzezanie, a nawet, powinno być nagminnie stosowane.. Załóżmy, że facet ma nieleczoną stulejkę.. Przecież taki, za CHINY(!) nie dogodzi kobiecie, gdyż jego narząd uniemożliwia to..! Narząd taki przedstawia geometryczny kształt odwróconego trójkąta... Wiemy zaś, że przy stosunku, podczas "wyjmowania", kobieta nie odczuła zgoga nic..(!!!).. Natomiast, gdy żołądź pzredstawia kształt HARPUNa, kobieta, w czasie szczytownia, odczuwa coś w rodzaju "wyszarpywania" i podówczas odczuwa nieprzeciętną rozkosz, że gdyby mogła, toby z tej rozkoszy, zadusiła partnera..(!) Nie dozna tego odczucia ta, której partner tylko "wsadził... wyjął" (nawet niewie kiedy), UFF... i właśnie na pomoc śpieszy prosty sposób... obrzezan ia. Dobrze ODWIECZNY przewidział ów zabieg, gdyż ON, wie co dla człowieka,- najlepsze...
    • Gość: massa Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 20:50
      Trzeba być kompletnym idiota żeby nie widzieć różnicy między
      kastracją a obrzezaniem. Autor jest albo idiota albo obsesyjnym
      antysemitą - bo żeby Żydom dowalić gotów jest nawet zrobić z siebie
      idiotę.
      • Gość: lol Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 20.09.08, 20:53
        > Trzeba być kompletnym idiota żeby nie widzieć różnicy między
        > kastracją a obrzezaniem.

        Trzeba byc kompletnym idiota by nie potrafic wytlumaczyc oczywistosci.
        Autor jest albo kompletnym idiota, albo zwyczajnym trollem.
        • Gość: massa Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 21:32
          Trzeba być kompletnym idiota żeby tracić czas na tłumaczenie
          oczywistości. Jeśli nim jesteś to proszę bardzo, tłumacz do woli. Ja
          poobserwuję;)
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 12:23
        Gość portalu: massa napisał(a):

        > Trzeba być kompletnym idiota żeby nie widzieć różnicy między
        > kastracją a obrzezaniem.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=84866062&wv.x=2&a=84876272
        • Gość: massa Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 15:04
          A różnice miedzy obcięciem nogi a usunięciem odciska z pięty widzisz?
          A może różnicę między depilacją brwi a wyłupieniem oka?
          Pewno nie wiedzisz, skoro jedyna różnica jaką dostrzegasz między
          kastracją a obrzezaniem jest taka, że kastrować ma sie przestepców a
          obrzezuje się niewinnych.
          Nadal więc nie wiem: idiota czy obsesyjny antysemita? Moze ty mi
          powiesz którym z nich jesteś?
          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:30
            Gość portalu: massa napisał(a):

            > A różnice miedzy obcięciem nogi a usunięciem odciska z pięty
            widzisz?
            > A może różnicę między depilacją brwi a wyłupieniem oka?

            Masz więcej takich głupich pytań w zanadrzu ?...

            > Pewno nie wiedzisz, skoro jedyna różnica jaką dostrzegasz między
            > kastracją a obrzezaniem jest taka, że kastrować ma sie przestepców
            a
            > obrzezuje się niewinnych.

            Rozumiem sens kastrowania zwyrodnialców, ale nie widzę sensu
            okaleczania małych Żydków . A Ty widzisz taki sens ?... :)

            > Nadal więc nie wiem: idiota czy obsesyjny antysemita? Moze ty mi
            > powiesz którym z nich jesteś?

            Czy okaleczanie Żydków to antysemityzm ?... :)



            • kot_behemot8 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 11:17
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: massa napisał(a):
              >
              > > A różnice miedzy obcięciem nogi a usunięciem odciska z pięty
              > widzisz?
              > > A może różnicę między depilacją brwi a wyłupieniem oka?
              >
              > Masz więcej takich głupich pytań w zanadrzu ?...
              >

              Pytanie nie było głupie a ty nie potrafisz na nie odpowiedzieć. Bo
              gdybyś odpowiedział, to sam musiałbyś przyznac że twoje zestawianie
              kastracji z obrzezaniem jest równie idiotyczne jak zestawianie
              depilacji brwi z wyłupieniem oka. I to zamyka temat - sam się
              skasowałeś.
              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 17:52
                kot_behemot8 napisała:
                >
                > Pytanie nie było głupie a ty nie potrafisz na nie odpowiedzieć.

                Różnica jest oczywista - dlatego pytanie głupie.


                > gdybyś odpowiedział, to sam musiałbyś przyznac że twoje
                zestawianie
                > kastracji z obrzezaniem

                Manipulujesz - ja zestawiałem kastrację *zwyrodnialców* z
                obrzezaniem niewinnych *dzieci*

                • kot_behemot8 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 23:05
                  mg2005 napisał:

                  > kot_behemot8 napisała:
                  > >
                  > > Pytanie nie było głupie a ty nie potrafisz na nie odpowiedzieć.
                  >
                  > Różnica jest oczywista - dlatego pytanie głupie.


                  To trzeba było odpowiedzieć. Oczywiste jest także i to, że
                  obrzezanie to odpowiednik depilacji zaś kastracja wyłupienia oka.
                  Nawet ty to widzisz więc udajesz, ze na to pytanie odpowiadać nie
                  warto. Nie nudzi cie takie głupie zachowanie, nie czujesz niesmaku
                  do samego siebie?

                  >
                  >
                  > > gdybyś odpowiedział, to sam musiałbyś przyznac że twoje
                  > zestawianie
                  > > kastracji z obrzezaniem
                  >
                  > Manipulujesz - ja zestawiałem kastrację *zwyrodnialców* z
                  > obrzezaniem niewinnych *dzieci*


                  Pierdu pierdu. Jakie ma znaczenie, czy depilacji poddaje się dzieci
                  winne czy niewinne? To zabieg kosmetyczny, podobnie jak obrzezanie.
                  Może i niepotrzebny ale zupełnie niegroźny. A kastracja jest jak
                  wyłupienie oka czy obcięcie ręki - to nieodwracalne okaleczenie.
                  Więc przestań pieprzyć, bo nawet jak naciebie to trochę tego za dużo.
                  >
                  • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 29.09.08, 18:24
                    kot_behemot8 napisała:
                    > To trzeba było odpowiedzieć.

                    Po co ?

                    Oczywiste jest także i to, że
                    > obrzezanie to odpowiednik depilacji

                    Naprawdę ?? Mów za siebie... :)


                    > > Manipulujesz - ja zestawiałem kastrację *zwyrodnialców* z
                    > > obrzezaniem niewinnych *dzieci*
                    >
                    >
                    > Pierdu pierdu. Jakie ma znaczenie, czy depilacji poddaje się
                    dzieci
                    > winne czy niewinne?

                    Znów manipulujesz i zmieniasz temat...

                    >To zabieg kosmetyczny, podobnie jak obrzezanie.

                    Nie widzisz różnicy między depilacją a obrzezaniem ? :)

                    > Może i niepotrzebny ale zupełnie niegroźny.

                    A tu się mylisz...

                    > Więc przestań pieprzyć,

                    Na razie to ty pieprzysz...
      • opornik4 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 13:33
        massa napisał(a):

        > Trzeba być kompletnym idiota żeby nie widzieć różnicy między
        > kastracją a obrzezaniem.

        Tu anegdotka, ktora sie z autorem watka kojarzy.

        Przychodzi facet do chirurga.
        - Panie doktorze, chcialbym sie wykastrowac.
        - Wykastrowac? Dlaczego?
        - Tak, wykastrowac. Mam powody, to sprawa bardzo osobista.
        - Jest pan pewien swojej decyzji?
        - Na 100%.Przemyslalem ja sobie dokladnie.
        Goscia uspili, zrobili co trzeba.
        Po wybudzeniu z narkozy, lekarz jeszcze raz probuje
        poznac motywacje pacjenta.Mowi.
        - Bardzo pana przepraszam, ale nurtuje mnie ta sprawa,
        to jest ewenement w mojej lekarskiej praktyce,
        bardzo prosze, niech mi pan powie,co wplynelo na panska decyzje?
        - Za kilka dni biore slub z zydowka.
        O!!! To pan sie chcial OBRZEZAC!
        - A co ja powiedzialem?
    • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 14:27
      Mg, całkiem Ci już na dekiel uderzyło?
      Kastracja to uszkodzenie. Obrzezanie pomaga zachwać higienę
      chociażby. Przestań czytać Wasz Dziennik, bo głu[iejesz od tego.
      I nie bedę Ci nic udowadniać.
    • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 19:53
      mg2005 napisał:

      > "Oświeceni humaniści" oburzają się na kastrację zwyrodnialców,
      > ale nie mają nic przeciw okaleczaniu scyzorykiem (bez znieczulenia!)
      > niewinnych dzieci...
      > Hipokryzja ?...

      Zaraz ,zaraz czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem dzieci to nie ten
      sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?, a czy przypadkiem jego syn nie jest
      waszym odkupicielem ?,a imieniem konkubiny tegoż boga nie nazwaliście swojego
      rydzyjka toruńskiego !!Czyli śmiesz wątpić w to co każe robić twój Bóg ::))))
      • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 20:05
        "czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem dzieci to nie ten
        sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?"
        Nie. To zbieżność imion. Ten co kazał scyzorykiem nie ma jeszcze
        syna.
        • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 20:11
          hypatia69 napisała:

          > "czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem dzieci to nie ten
          > sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?"

          > Nie. To zbieżność imion. Ten co kazał scyzorykiem nie ma jeszcze
          > syna.

          To ten od scyzoryka jak miał na imię ??
          • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 21:25
            Jahwe. I ten chrześcijański też tak ma. Ale wiesz, mój teść ma na
            imię Zygmunt i mój jeden sąsiad też. I nawet trochę podobni do
            siebie i w zbliżonym wieku. A sąsiad bezdzietny...
            • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:06
              hypatia69 napisała:

              > Jahwe. I ten chrześcijański też tak ma. Ale wiesz, mój teść ma na
              > imię Zygmunt i mój jeden sąsiad też. I nawet trochę podobni do
              > siebie i w zbliżonym wieku. A sąsiad bezdzietny...

              Jahwe czy też Jehowa to jest ten sam Bóg który kazał skórkę chłopięcą wyzynać ,
              a zarazem jest ,,Ojcem" Jezusa o tym iż jest konkubentem Marii nie wspomnę.
              • krytykantka07 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 08:13
                Jehowa niczego takiego nie kazał! To wymyślili kapłani Jehowy.
                Zawsze wymyślali coś głupiego, bo tylko najgłupsze rzeczy mógł
                wymyślać Bóg. Czy Jehowa jest bogiem idiotów? Najpierw kapłani
                wymyślili czyste i nieczyste zwierzęta. I to kiedy? Zanim Jehowa
                wyjaśnił jakie zwierzęta są czyste, a jakie nie! Później obrzezanie,
                bo Żydzi zaczynali się buntować pzreciwko kapłanom. Jedno i drugie
                miało zapewnić im władzę. Ludzie coś poświęcali dla Jehowy i czuli
                się związani z nimi jako z przedstawicielami Jehowy. W ten sposób
                kapłani mogli ludzi kontrolować i panować nad ich mózgami!
                • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 15:18
                  "bo tylko najgłupsze rzeczy mógł wymyślać Bóg."
                  Co?
                  "Czy Jehowa jest bogiem idiotów?"
                  No, z Twojej wypowiedzi wynika, że i owszem...
                  "W ten sposób kapłani mogli (...) panować nad ich mózgami!"
                  Ociwiście.! Każdy kapłan był wtedy neurochirurgiem.


                  Pocałujcie mnie wszyscy w dupę i wice wersja.
              • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 15:14
                Brednie. Skoro chrześcijaństwo wywodzi się bezpośrednio z judaizmu,
                to trudno, żeby bogowie obojga wyznań mieli różne imiona. Niemniej
                ydzi dalej czekają na Mesjasza, a chrześcijanie już go mieli.
                Dokształć sie, zanim znowu zaczniesz pierniczyć głupoty.
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:41
        kolter_hugh1 napisał:
        >
        > Zaraz ,zaraz czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem
        dzieci to nie ten
        > sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?, a czy przypadkiem jego
        syn nie jest
        > waszym odkupicielem ?,a imieniem konkubiny tegoż boga nie
        nazwaliście swojego
        > rydzyjka toruńskiego !!Czyli śmiesz wątpić w to co każe robić twój
        Bóg ::))))

        1. Piszesz nie na temat.
        2. Skąd wiesz w jakiego Boga wierzę ?...
        • kolter_hugh Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 18:40
          mg2005 napisał:
          > 1. Piszesz nie na temat.

          Ano na temat facio ,bo kwestionujesz prawo żydów do obrzezania , które nakazał
          im ten sam bóg który okazuje się być konkubentem Marii znanej co z nazwy twojego
          ulubionego radia ::))

          > 2. Skąd wiesz w jakiego Boga wierzę ?...

          Wiem w jakiego , jako antysemita i miłośnik rydzykowych mediów czcisz satana ::)))
          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 23.09.08, 18:02
            kolter_hugh napisał:
            >
            > Ano na temat facio ,bo kwestionujesz prawo żydów do obrzezania ,
            które nakazał
            > im ten sam bóg który okazuje się być konkubentem Marii

            No proszę - i to TY wysuwasz argumenty religijne ! :))
            A to się porobiło... :)

            >

            I
            > Wiem w jakiego , jako antysemita i miłośnik rydzykowych mediów

            Najpierw to udowodnij ...

            II
            > czcisz satana

            a potem, że z I wynika II, oraz, że można jednocześnie czcić Jahwe i
            szatana...

            • kolter_hugh1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 24.09.08, 09:35
              mg2005 napisał:

              > No proszę - i to TY wysuwasz argumenty religijne ! :))
              > A to się porobiło..

              Bo je mam czego o tobie katolicki analfabeto biblijny powiedzieć nie można ::))))

              > Najpierw to udowodnij ...

              Mam ci udowodnić ze wszystkie tu swoje tematy rozpoczynasz cytując nasz dziennik
              ::)))

              > a potem, że z I wynika II, oraz, że można jednocześnie czcić Jahwe i
              > szatana...

              Ty nie czcisz Jahwe bo to bóg żydów którymi gardzisz ::)))
              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 25.09.08, 15:10
                kolter_hugh1 napisał:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > No proszę - i to TY wysuwasz argumenty religijne ! :))
                > > A to się porobiło..
                >
                > Bo je mam

                Nie tylko masz - ale w nie wierzysz ... :)))))))

                >czego o tobie katolicki analfabeto biblijny powiedzieć nie
                można ::))

                Jedno zadanie i trzy brednie... Masz talent ,paranoiku ! :)))))

                >
                > > Najpierw to udowodnij ...
                >
                > Mam ci udowodnić ze wszystkie tu swoje tematy rozpoczynasz cytując
                nasz dzienni
                > k

                To też :) - a potem udowodnij, że jest to dowód na antysemityzm :)

                >
                > Ty nie czcisz Jahwe bo to bóg żydów którymi gardzisz ::)))

                Paranoiku, zanim zaczniesz pisać ,mógłbyś przeczytać własne brednie:

                "kolter_hugh1 napisał:
                >
                > Zaraz ,zaraz czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem
                dzieci to nie ten
                > sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?, a czy przypadkiem jego
                syn nie jest
                > waszym odkupicielem ?,a imieniem konkubiny tegoż boga nie
                nazwaliście swojego
                > rydzyjka toruńskiego !!Czyli śmiesz wątpić w to co każe robić twój
                Bóg ::))))"

                :)))))))
            • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 15:23
              "oraz, że można jednocześnie czcić Jahwe i szatana..."
              I tym oto prostym sposobem, drogi Mg sam wyjaśniłeś, żeś
              chrześcijanin czczący Jahwe. Albowiem będąc przeciwnikiem obrzezania
              i sarkając na żydów nie mozesz być jednym z wyznawców judaizmu, a
              sam zauważyłeś, że *jednocześnie*, chrześcijaninie. O ile cytowanie
              idiotyzmów z Waszego Dziennika nie musi świadczyć o niczym, o tyle
              zacytowane zdanie świadczy jednoznacznie. Nie wypieraj się. Dałeś
              sie cudnie podpuścić Kolterowi.
              • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 18:04
                hypatia69 napisała:

                > "oraz, że można jednocześnie czcić Jahwe i szatana..."
                > I tym oto prostym sposobem, drogi Mg sam wyjaśniłeś, żeś
                > chrześcijanin czczący Jahwe.

                Mylisz się.
                To kolter stwierdził, że jednocześnie czczę Jahwe i szatana.

                O ile cytowanie
                > idiotyzmów z Waszego Dziennika nie musi świadczyć o niczym,

                O, jak miło ... :)

                Nie wypieraj się. Dałeś
                > sie cudnie podpuścić Kolterowi.

                Nie, to kolter wykazał brak logiki ( to normalne u paranoików...)
                • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 21:58
                  "Mylisz się.
                  To kolter stwierdził, że jednocześnie czczę Jahwe i szatana."
                  Mylisz się. Kolkter napisał dowcipnie:
                  "Wiem w jakiego , jako antysemita i miłośnik rydzykowych mediów
                  czcisz satana ::)))"
                  Widzisz tam coś o Jahwe? Bo albo ja mam coś z oczkami, albo
                  przeglądarka mi dziwnie działa, albo pieprzysz jak potłuczony.
                  Ba! Potem Kolter jeszcze pisze:
                  "Ty nie czcisz Jahwe bo to bóg żydów którymi gardzisz ::)))"
                  Co przeczy zdecydowanie Twojemu twierdzeniu, jakoby napisał, że
                  czcisz Jahwe. Nie sądzisz?

                  Nie twierdzę, ze Kolter jest wzorem logiki i zdrowia psychicznego,
                  ale, drogi Mg, nie filozuj. O czczeniu Jahwe napisałeś Ty. Poczuwasz
                  sie czyli, co jasno wynika z Twojej wypowiedzi, chrześcijaninie. Nie
                  musisz przyznawać mi racji, niue poporoszę Cie, żebyś udowodnił, bo
                  koń jaki jest, każdy widzi.

                  Nawiasem mówiąc zdumiewa mnie, że człowiek tak bardzo wymachujący
                  doktrynami wyznania, tak niesamowicie wręcz wielbiący ów Dziennik i
                  w ogóle piszący tak fanatycznie jak Ty nie napisze wprost, jakiego
                  jest wyznania... Bo to już nie pierwszy raz, kiedy robisz uniki i
                  piszesz "a skąd wiesz, w co/kogo wierzę?".
                  Są dwie opcje do wyboru: albo jesteś nałogowym katolikiem, który ma
                  dość zdrowego rozsądku, żeby się wsydzić za kler i Wasz Dziennik
                  [chociaż niesłusznie, wszak to nie wierzących wina, ze ich
                  duszpasterze i autorzy bredni w szmatławcu są jacy są], albo chcesz
                  ośmieszyć wyznanie rzymsko-katolickie i chrześcijaństwo w ogóle
                  prezentując się jako "katolik walczący", z beretem na oczach i
                  sieczką między uszami. Ale to popróbuj na innym forum, bo tu takie
                  chwyty powodują to jedynie, że *Ty* jako *Ty* jesteś brany za debila
                  i nawet inni katolicy się od Twoich ortodoksyjnych poglądów
                  odcinają.

                  Gwoli ścisłości: pisząc o cytowaniu Waszego Dziennika miałam na
                  myśli to, ze ja czytam te zalinkowane brednie i nic z tego nie
                  wynika, Ty natomiast czytasz i w nie wierzysz. Na tym polega
                  różnica. Zatem nie masz szczególnych powodeów, zeby było Ci miło. Bo
                  to, że coś "nie musi świadczyć" nie o znacza, że "w Twoim przypadku
                  nie świadczy". Bo świadczy. Tyle, ze nie o wyznaniu, ale o stopniu
                  bezmyślności...
                  • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 22:21
                    hypatia69 napisała:

                    > Mylisz się. Kolkter napisał dowcipnie:
                    > "Wiem w jakiego , jako antysemita i miłośnik rydzykowych mediów
                    > czcisz satana ::)))"
                    > Widzisz tam coś o Jahwe? Bo albo ja mam coś z oczkami, albo
                    > przeglądarka mi dziwnie działa, albo pieprzysz jak potłuczony.
                    > Ba! Potem Kolter jeszcze pisze:
                    > "Ty nie czcisz Jahwe bo to bóg żydów którymi gardzisz ::)))"
                    > Co przeczy zdecydowanie Twojemu twierdzeniu, jakoby napisał, że
                    > czcisz Jahwe. Nie sądzisz?

                    Rozbawiłaś mnie ...
                    Zdejmij klapki z oczu i znajdź to:

                    "kolter_hugh1 napisał:
                    >
                    > Zaraz ,zaraz czy aby Bóg który nakazał okaleczać scyzorykiem
                    dzieci to nie ten
                    > sam Bóg do którego niby ty się modlisz ?, a czy przypadkiem jego
                    syn nie jest
                    > waszym odkupicielem ?,a imieniem konkubiny tegoż boga nie
                    nazwaliście swojego
                    > rydzyjka toruńskiego !!Czyli śmiesz wątpić w to co każe robić twój
                    Bóg ::))))"

                    >
                    > Nie twierdzę, ze Kolter jest wzorem logiki i zdrowia psychicznego,
                    > ale, drogi Mg, nie filozuj. O czczeniu Jahwe napisałeś Ty.
                    Poczuwasz
                    > sie czyli, co jasno wynika z Twojej wypowiedzi, chrześcijaninie.
                    Nie
                    > musisz przyznawać mi racji, niue poporoszę Cie, żebyś udowodnił,
                    bo
                    > koń jaki jest, każdy widzi.

                    Jak zdejmiesz klapki, to zobaczysz :)

                    >
                    > Nawiasem mówiąc zdumiewa mnie, że człowiek tak bardzo wymachujący
                    > doktrynami wyznania,

                    Naprawdę ?? Pokaż gdzie...

                    tak niesamowicie wręcz wielbiący ów Dziennik i
                    > w ogóle piszący tak fanatycznie jak Ty

                    Gdzie zauważyłaś ten fanatyzm i "fanatyczny antysemityzm" ?...

                    nie napisze wprost, jakiego
                    > jest wyznania...

                    Nie ma to związku z tematem...
                    Ale skoro tak Cie to nurtuje: powiedzmy, że jestem "nieortodoksyjnym
                    chrześcijaninem" :)

                    > Bo to już nie pierwszy raz, kiedy robisz uniki i
                    > piszesz "a skąd wiesz, w co/kogo wierzę?".

                    Bo to śmieszne, gdy ktoś wmawia mi w co wierzę :)

                    • hypatia69 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 28.09.08, 22:39
                      "Rozbawiłaś mnie ..."
                      Nie po raz pierwszy, geniuszu dowcipu.
                      Kolter Cię spytał. Jeśli nie odróżniasz pytania od stwierdzenia, to
                      spytaj kogoś rozgarniętego co znaczy ten: "?" obrazek.
                      "Naprawdę ?? Pokaż gdzie..."
                      W drugiej gwiazdce. Gwiazdka wygląda tak: "*". Dwie wyglądają
                      tak: "**".
                      A tak konkretnie to wszędzie tam, gdzie nie piszesz "udowodnij"
                      "Gdzie zauważyłaś ten fanatyzm i "fanatyczny antysemityzm" ?..."
                      Tamże.
                      "Nie ma to związku z tematem..."
                      Nie ma. Z debaty wyszło.
                      "jestem "nieortodoksyjnym chrześcijaninem" :)"
                      To całkiem jak ja. Między innymi wyznaniami jestem również
                      nieortodoksyjną chrześcijanką, a nie mam takiego szmergla jak Ty.
                      Czy jesteś w stanie się przyznać, do którego odłamu chrześcijaństwa
                      się poczuwasz? Bo wiesz, możesz być katolikiem, świadkiem Jahwe,
                      babtystą, grekokatolikiem i czym tam jeszcze. Możesz też sobie
                      wierzyć po swojemu. Niemniej Twoje lektury wsazują dość... hm...
                      znacząco.
                      "Bo to śmieszne, gdy ktoś wmawia mi w co wierzę :)"
                      Ktoś Ci wmawia, że jesteś katolikiem? <wielkie_gały> Nie, Twoje
                      wypowiedzi to sugerują, więc ludzkość zapytuje. Ponownie wracamy do
                      obrazka: "?". Powiedz jak człowiek, jakiego jesteś wyznania, to nie
                      będzie bicia pianki na chudym mleczku. Chyba, że się wstydzisz;]
                      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 30.09.08, 16:00
                        hypatia69 napisała:

                        > Kolter Cię spytał. Jeśli nie odróżniasz pytania od stwierdzenia,
                        to
                        > spytaj kogoś rozgarniętego co znaczy ten: "?" obrazek.

                        To było 'pytanie retoryczne' - spytaj kogoś rozgarniętego co to
                        znaczy.

                        > "Naprawdę ?? Pokaż gdzie..."
                        > W drugiej gwiazdce.

                        Co ty chrzanisz ?...

                        > A tak konkretnie to wszędzie tam, gdzie nie piszesz "udowodnij"
                        > "Gdzie zauważyłaś ten fanatyzm i "fanatyczny antysemityzm" ?..."
                        > Tamże.

                        To wykaż ,gdzie tu "fanatyczne wymachiwanie doktrynami religijnymi"
                        i "fanatyczny antysemityzm" :
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=84866062
                        - albo przyznaj, że jesteś fanatyczną idiotką...

                        > "Nie ma to związku z tematem..."
                        > Nie ma. Z debaty wyszło.

                        Nie, nie wyszło - ale mniejsza z tym...

                        > "jestem "nieortodoksyjnym chrześcijaninem" :)"
                        > To całkiem jak ja. Między innymi wyznaniami jestem również
                        > nieortodoksyjną chrześcijanką,

                        Chyba sie mylisz - nie można pogodzić pogaństwa (politeizm)
                        z chrześcijaństwem (monoteizm).

                        >a nie mam takiego szmergla jak Ty.

                        Na razie pokazujesz, że to Ty masz szmergla...

                        > Czy jesteś w stanie się przyznać, do którego odłamu
                        chrześcijaństwa
                        > się poczuwasz?

                        Nie wiem czy takie istnieje... :)

                        > "Bo to śmieszne, gdy ktoś wmawia mi w co wierzę :)"
                        > Ktoś Ci wmawia, że jesteś katolikiem? <wielkie_gały> Nie, Twoje
                        > wypowiedzi to sugerują, więc ludzkość zapytuje.

                        Nie - kilku katofobów na tym forum 'zwymyślało' mnie od katolika...
    • figgin1 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 21.09.08, 21:07
      A kto konkretnie nie ma nic przeciwko ciachaniu dzieci scyzorykiem?
      • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 12:23
        figgin1 napisała:

        > A kto konkretnie nie ma nic przeciwko ciachaniu dzieci scyzorykiem?

        Rzecznik Praw Dziecka, organizacje praw człowieka, media
        i "autorytety", które krytykują kastrację zwyrodnialców...
        • Gość: kati Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 13:06
          Udowodnij, że autorytety popierają obrzezanie za pomocą scyzoryka...
          I moze przy okazji sprawdź czy rozumiesz co to jest kastracja a co
          obrzezanie, bo mam wrażenie, że gdybyś wiedział to byś tych dwóch
          zupełnie różnych rzeczy nie porównywał.
          • mg2005 Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 22.09.08, 16:25
            Gość portalu: kati napisał(a):

            > Udowodnij, że autorytety popierają obrzezanie za pomocą
            scyzoryka...

            Nie protestują tak jak w sprawie kastracji (nawet chemicznej)
            zwyrodnialców - a więc co najmniej akceptują...

            > I moze przy okazji sprawdź czy rozumiesz co to jest kastracja a co
            > obrzezanie, bo mam wrażenie, że gdybyś wiedział to byś tych dwóch
            > zupełnie różnych rzeczy nie porównywał.

            Porównuję przymusowe kastrowanie zwyrodnialców
            i przymusowe obrzezanie niewinnych małych Żydków.
            • krytykantka07 Jezus kończył z obrzezaniem ( n/t ) 22.09.08, 16:35
    • mg2005 Obrzezanie to antysemityzm ?... 22.09.08, 16:52
      Czy okaleczanie małych Żydków (atak na integralność cielesną) to
      antysemityzm i przestępstwo ?
      • krytykantka07 Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 22.09.08, 17:04
        Nie. To dowód władzy kapłanów i kult tandety czyli dogmatu.
      • kolter_hugh Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 22.09.08, 18:44
        mg2005 napisał:

        > Czy okaleczanie małych Żydków (atak na integralność cielesną) to
        > antysemityzm i przestępstwo ?

        Czy słowo żydek jest słowem trafnym ?
      • hypatia69 Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 28.09.08, 15:29
        A jednak Ci sie pogarsza, Mg... Z Twojej powyższej wypowiedzi
        wynika, że każdy rabin i rodzice obrzezanych dzieci to antysemici i
        przestępcy. Gratuluję pomysłu.
        Chyba, ze masz na myśli obrywanie rączek, nóżek i innych
        elementów "małych Żydków". Bo to faktycznie świadczy o niechęci. I
        jest przestępstwem.
        • mg2005 Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 28.09.08, 18:07
          hypatia69 napisała:

          > A jednak Ci sie pogarsza, Mg... Z Twojej powyższej wypowiedzi
          > wynika, że każdy rabin i rodzice obrzezanych dzieci to antysemici
          i
          > przestępcy.

          Antysemici - nie. Przestępcy - tak.
          Natomiast idiotą jest ten, kto nazywa antysemityzmem obronę dzieci
          przed obrzezaniem...
          • hypatia69 Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 28.09.08, 22:12
            Masz "syndrom Zdziwionego"? Piszesz bez zrozumienia? Pozwól, ze Cię
            zacytuję [w dalszym ciągu nie w sygnaturce]:
            "Obrzezanie to antysemityzm ?...

            Czy okaleczanie małych Żydków (atak na integralność cielesną) to
            antysemityzm i przestępstwo ?"
            Zwróć uwagą na fragment:
            "antysemityzm i przestępstwo ?"
            Gdybyś użył "lub" miałoby to inny wydźwięk. Ty użyłeś "i". W dodatku
            w tytule zadajesz kretyńskie pytanie, czy tradycja żydowska
            siegająca czasów sprzed narodzenia Chrystusa jest antysemityzmem.
            Tak samo można spytać, czy Wigilia to antychrystianizm. Albo
            chrzest. Albo Wielkanoc. Albo komunia, picie wina przez pana księdza
            i tak dalej.
            "idiotą jest ten, kto nazywa antysemityzmem obronę dzieci przed
            obrzezaniem..."
            Czyli nie jest antysemitą ten, który prosi o obrzezanie swojego
            dziecka, nie jest nim rabin z ostrym narzędziem i nie jest ten, kto
            nie chce do tego dopuszczać... Zatem kto w tym kontekście jest takim
            antysemitą? Sześć miliardów Chińczyków, którzy mają to w dupie? Albo
            ja, bo też mam to w dupie, czy żydzi życzą sobie być obrzezani, czy
            też nie? Oni i ich synowie?
            No i wskaż mi paragraf mówiący, że obrzezanie to przestępstwo. Wtedy
            sama chętnie zapodam do organów ścigania rodziców i sprawców w ogóle
            wszystkich znanych mi obrzezanych mężczyzn.
            • mg2005 Re: Obrzezanie to antysemityzm ?... 02.10.08, 11:25
              hypatia69 napisała:

              > Masz "syndrom Zdziwionego"? Piszesz bez zrozumienia? Pozwól, ze
              Cię
              > zacytuję [w dalszym ciągu nie w sygnaturce]:
              > "Obrzezanie to antysemityzm ?...
              >
              > Czy okaleczanie małych Żydków (atak na integralność cielesną) to
              > antysemityzm i przestępstwo ?"
              > Zwróć uwagą na fragment:
              > "antysemityzm i przestępstwo ?"
              > Gdybyś użył "lub" miałoby to inny wydźwięk. Ty użyłeś "i".

              A nie zauważyłaś, że to było pytanie ?... :)

              W dodatku
              > w tytule zadajesz kretyńskie pytanie, czy tradycja żydowska
              > siegająca czasów sprzed narodzenia Chrystusa jest antysemityzmem.
              > Tak samo można spytać, czy Wigilia to antychrystianizm.

              Znów mylisz antysemityzm z antyjudaizmem...
              Pytanie było prowokacyjne, poniewaz paru idiotów uważa, że
              antysemityzmem nie jest okaleczanie żydków - ale obrona ich przed
              okaleczeniem...


              > "idiotą jest ten, kto nazywa antysemityzmem obronę dzieci przed
              > obrzezaniem..."
              > Czyli nie jest antysemitą ten, który prosi o obrzezanie swojego
              > dziecka, nie jest nim rabin z ostrym narzędziem i nie jest ten,
              kto
              > nie chce do tego dopuszczać... Zatem kto w tym kontekście jest
              takim
              > antysemitą?

              Żaden z nich albo obaj :)
              Błędnie łączysz obrzezanie z antysemityzmem. Antysemityzm dotyczy
              rasy semickiej a nie judaizmu.

              > No i wskaż mi paragraf mówiący, że obrzezanie to przestępstwo.

              Już to tłumaczyłem kolterowi.
    • tees1 obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 22.09.08, 18:44
      te liste przykladow hipokryzji mozna ciagnac w nieskonczonosc
      • paskudek1 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 23.09.08, 19:07
        z kednym tylko zastrzerzeniem - obrzezanie mężczyzny odbywa się popierwsze kilka dni po urodzeniu (u ortodoksyjnych Żydów) lub w znieczuleniu (np. gdy ktoś przechodiz na judaizm) i w ŻADEN sposób nie upośledza funkcji seksualnych, mozliwości odczuwania przyjemności z uprawiania seksu ani nie zagraża np. chorobami spowodowanymi zakażaniem.
        Kasstracja kobiet a właściwie kilkuletnioch dziewczynek praktykowana w Afryce oraz przez ludność murzyńską także w Europie to na prawdę barbarzński obyczaj bez JAKIEGOKOLWIEK uzasadnienia np. higienicznego. jego JEDYNYM powodem jest chęć dominacji nad kobietą. ODbywa się często w warunkach urągających wszelkim zasadom higieny, doprowadza do krwawień, okalecza dziewczynke na całe życie i sprowadza kobietę jedynie do przedmiotu dla męża. Ma rodzić a przyjemności miec nie musi bo po co.
        I jakoś rpzeciwko TEJ kastracji mg2005 się nie oburza. Bo dotyczy ona dziewczynek prawda???
        • mg2005 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 25.09.08, 14:12
          paskudek1 napisała:

          > I jakoś rpzeciwko TEJ kastracji mg2005 się nie oburza.

          Skąd wiesz ?...

          Bo dotyczy ona dziewczyn
          > ek prawda???

          Paranoiczny wniosek... O ile wiem, w Polsce nie ma tego problemu
          - masz inne informacje ?...
        • hypatia69 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 28.09.08, 15:36
          pl.wikipedia.org/wiki/Obrzezanie
          pl.wikipedia.org/wiki/Kastracja
          To tak względem:
          "Kasstracja kobiet a właściwie kilkuletnioch dziewczynek
          praktykowana w Afryce o raz przez ludność murzyńską także w Europie"
          Kastracja ma na celu pozbawienie na przykład płodności. Obrzezanie
          tego nie czyni. To, co robią dzikie ludy afrykańskie, proszę
          Paskudka, to nie kastracja. Chociaż również okaleczanie.
          "I jakoś rpzeciwko TEJ kastracji mg2005 się nie oburza."
          Nie no, nie sądzę, żeby to obrzezanie jakoś wybitnie popierał. Może
          i ma nakaszanione między uszami, ale bez przesady.
          "Bo dotyczy ona dziewczynek prawda???"
          Nie sądzę. Mniemam, ze raczej kładzie nacisk na obrzezanie niemowląt
          płci męskiej u Żydów, bo jest fanatycznym antysemitą. I zapomina, że
          jego Mesjasz też był Żydem. Obojętnie, czy obrzezanym czy nie.
          • mg2005 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 28.09.08, 18:10
            hypatia69 napisała:
            bo jest fanatycznym antysemitą.

            Podaj choć 1 moją wypowiedź, która upoważnia cię do tego stwierdzenia
            • hypatia69 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 28.09.08, 22:15
              Wypchaj sie trocinami oraz szkłem tłuczonym. I morską trawą.
              Dopierniczasz się, że obrzezanie u Żydów jest przestępstwem. Samo to
              wystarczy, żeby dojść do wniosku, że masz coś do Żydów. Ogólny
              wydźwięk Twoich wypowiedzi [jeśli są to Twoje wypowiedzi, a nie
              cytaty z Waszwgo Dziennika] jest antysemicki.
              A jeśli nie jesteś antysemitą to mi to udowodnij.
              • kot_behemot8 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 29.09.08, 08:59
                Oczywiście, że MG jest obsesyjnym antysemitą - to widać, słychać i
                czuć . A że zaprzecza...? No cóż, żaden wariat nigdy nie przyzna że
                jest wariatem... prędzej że Napoleonem;)
                • mg2005 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 29.09.08, 22:51
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Oczywiście, że MG jest obsesyjnym antysemitą - to widać, słychać i
                  > czuć .

                  Konkrety, obsesyjna idiotko !...

                  A że zaprzecza...? No cóż, żaden wariat nigdy nie przyzna że
                  > jest wariatem...

                  Zaprzeczasz, że jesteś idiotką ? :)
              • mg2005 Re: obrzezanie kobiet - be, mezczyzn - cacy ?... 29.09.08, 22:48
                hypatia69 napisała:

                > Wypchaj sie trocinami oraz szkłem tłuczonym.

                O nie, tak łatwo się nie wykręcisz ze swoich pomówień !...
                Albo udowodnisz na moich wypowiedziach, że jestem "fanatycznym
                antysemitą", albo udowodnisz, że jesteś idiotką.


                > Dopierniczasz się, że obrzezanie u Żydów jest przestępstwem. Samo
                to
                > wystarczy, żeby dojść do wniosku, że masz coś do Żydów.

                Nie do Żydów, a do żydów (nie odróżniasz antysemityzmu od
                antyjudaizmu)- i to tylko do żydowskiego ciemnogrodu stosującego
                okrutny i przestępczy zabobon.

                > A jeśli nie jesteś antysemitą to mi to udowodnij.

                Jeśli nie jesteś idiotką, to mi to udowodnij.
    • majenkir Re: Kastracja - be, obrzezanie - cacy ?... 29.09.08, 00:23
      Nie trzeba byc obrzezanym, zeby byc "pelnowartosciowym" zydem.
      Wielu rodzicow nie zgadza sie na ten zabieg. I bardzo dobrze :)
      www.jewishcircumcision.org/info.htm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja